Skip to playerSkip to main content
  • 14 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:00KONIEC
01:01KONIEC
01:01KONIEC
01:01KONIEC
01:03KONIEC
01:05KONIEC
01:09KONIEC
01:12KONIEC
01:17KONIEC
01:23Jesteśmy na miejscu.
01:28Zamieszkam z twoim bratem i bratową?
01:31To najlepsze rozwiązanie
01:32Nikt nie będzie cię tu szukał
01:37Nikomu nie przyszłoby to do głowy
01:39Twoja rodzina mnie zaakceptuje?
01:44Moja bratowa o wszystko zadba
01:50Nie chcę być dla nikogo ciężarem
01:53Ale chyba nie ma innego wyjścia
01:57Nie patrz na to w ten sposób
02:00Zostaniesz tu, póki nie podejmiesz rozsądnej decyzji w sprawie dziecka
02:07Tak, panie Dżemilu
02:22Przyłapię was na gorącym uczynku
02:25Sama nie wiem, co wam wtedy zrobię
02:29Już jesteś
02:42Co tu robicie?
02:50Jest w ciąży
02:52Dokąd mogła pójść?
02:54Nie odbiera telefonu
02:58Boga nic nie stało się mojemu wnukowi
03:04Dżihon
03:05Dżihon, wszystko dlatego, że nie pozbyłeś się tej przeklętej Hancher
03:19Przyniosłam pani kawę
03:20Kawa to teraz moje najmniejsze zmartwienie
03:30Zadzwonię do niej jeszcze raz
03:31Może odbierze
03:40Dżihon
03:42Dżihon jest w domu?
03:46Poszedł do sklepu
03:49Rozgość się, czuj się jak u siebie
04:15Serdecznie witam, ale co znaczy ta torba?
04:17O co chodzi?
04:21Zaraz ci wytłumaczę
04:24Wejdź proszę
04:32Po co ją tu przyprowadziłaś?
04:37Musiałam
04:38Nie ma gdzie się podziać
04:41W domu jej ojca zakręcili wodę?
04:44Czy on też ją wyrzucił?
04:47Sprawa jest bardzo skomplikowana
04:50Nie mów o tym nikomu
04:53Bejza jest w ciąży
04:56W ciąży?
05:07W trzecim miesiącu
05:34Jak długo można włóczyć się po mieście?
05:39Dziecko zaraz wróci ze szkoły, a ciebie nie ma
05:43Już jestem
05:46Ta podła kobieta daje ci zły przykład
05:50Tu się wszystko wali, a ciebie nie ma w domu
05:52Co się stało?
05:54Bejza zniknęła
05:57Wszyscy jej szukają, a ty urządzasz sobie spacery
06:00Co się z nią dzieje?
06:02Chce odebrać sobie życie
06:03Tylko tego brakowało
06:09Myślałam, że moje modlitwy zostały wysłuchane
06:11I że niebawem wezmę w ramiona wnuka
06:16Ale przez tę żmiję nie mogę sprowadzić synowej do domu
06:24Szukamy Bejzy w całym mieście
06:26Naprawdę boli mnie głowa
06:31Dokąd mogła pójść?
06:32Masz jakiś pomysł?
06:37Tylko jądża przychodzi mi do głowy
06:42Jeśli Bejza zrobi coś sobie albo mojemu wnukowi
06:44Nikt nie uratuje hanczer
06:51Co ona ma z tym wspólnego?
06:54Komu ja to mówię?
06:56Stałaś się jej pod duszkiem
06:58Ośmielasz się jej bronić
07:03Nikogo nie bronię
07:04Lecz tu nie chodzi o hanczera
07:08Matka żyje dla swego dziecka
07:11Dzieciobójczyni nie jest matką
07:14Chciałabyś mieć taką synową?
07:16Nie mam
07:29Przecież jesteś samotna
07:31Rozwiodłaś się
07:36To prezent pożegnalny od byłego męża
07:42Chcesz urządzić tu baby shower?
07:48Nie mów tak
07:49Bejza ma poważne kłopoty
07:51Ten człowiek przyznaje się do dziecka
07:55Ale nią nie chce się zająć
08:00To łajdak
08:05Bejza chce usunąć ciążę
08:07Przywiozłam ją tu by się zastanowiła
08:10Może zmieni zdanie
08:16Ratowanie jej to nie twój obowiązek
08:24Proszę cię kilka dni
08:26Ze względu na dziecko
08:30Nawet nie wiesz w jakie wpakowałaś się kłopoty
08:56Podać kawę?
08:57Nie trzeba
08:59Zaraz ma pan spotkanie z agencją reklamową
09:02Odwołaj spotkania
09:03Wychodzę
09:09Saffet?
09:11Bejza
09:12Zaginęła
09:15Poszukaj jej
09:16Daj znać gdy coś odkryjesz
09:36Coś nowego na temat Bejza
09:38Przepadła
09:42Ukarała mnie za wczorajsze naciski
09:48Myślisz, że w ten sposób cię przekona?
09:52Powinna wiedzieć, że to niemożliwe
09:54Ale ona taka jest
09:57Lubi przekraczać granice
10:00Zobacz jaki wywołała kryzys
10:02Znowu nie mogłem szczerze pomówić z Hanczer
10:09A ona wciąż lgnie do Bejzy
10:12Bo nie zna prawdy
10:13Tyle razy mówiłem, by trzymała się od niej z daleka
10:16Nie daję się przekonać
10:26Gdy już nie mogłem tego znieść
10:29Wyładowałem się na niej
10:33Niedobrze, przecież to nie wina Hanczer
10:39Zgadza się
10:42Nie jestem zły na nią
10:44Lecz na siebie
10:48Nie wie, że człowiek, którego przeklina
10:52Jest jej mężem
10:54Powinienem był od razu powiedzieć jej prawdę
10:57Popełniłem wiele błędów
10:59Jeszcze nie jest za późno
11:02Nie pora na to
11:07Muszę znaleźć Bejzę
11:09Zanim zrobi coś dziecku
11:10To moje pierwsze zadanie
11:14Nie sądzę, by się do tego posunęła
11:16Jest mądrą kobietą
11:18Dziecko to jej ostatnia karta przetargowa
11:21Nie podejmie żadnego ryzyka
11:25Obyś w tym bałaganie nie utracił Hanczer
11:41Niech przestanie robić te miny
11:43Działa mi na nerwie
11:46Proszę, to tylko kilka dni
11:55Kto to?
11:58Nie odbieraj
12:01Zacznie coś podejrzewać
12:03Tylko nie wspominaj o mnie
12:07Nie martw się, nic nie powiem
12:19Co jest grane?
12:22Dziehan
12:22Dziehan?
12:24Co robisz?
12:26To co zwykle
12:32Wciąż nic nie wiadomo obejdzie
12:37Zabraniasz mi się wtrącać
12:38Ale może do niej zadzwonię
12:40Nie odbierze
12:44Spróbuję przekonać ją do powrotu
12:50Ile razy ci mówiłem
12:52Zostaw to mnie
12:55Skąd ten upór?
12:56Prosiłem cię o radę?
13:01Nie będę się powtarzał
13:03Choć raz mnie posłuchaj
13:06Nigdy więcej nie zabieraj głosu w tej sprawie
13:17Nie pozwala do niej nawet zadzwonić
13:20Jak mu powiedzieć, że zabrałam Bejze tutaj?
13:24Nie powiem
13:25Stawką jest życie dziecka
13:27Nie mogę pozostać obojętna
13:33Co ty knujesz?
13:35Wszyscy wiedzą, że jesteś bezpłodna
13:37O co chodzi z tą ciążą?
13:41Dowodzi, że nie jestem bezpłodna
13:45Takie bzdury możesz opowiadać tej naiwnej dziewczynie
13:48Jestem mądrzejsza niż myślisz
13:51Jakie bzdury?
13:53USG? Test? Badanie krwi?
13:55Dzihan to widział
13:56Ginekolog potwierdził, że jestem w trzecim miesiącu
14:01Co więc robisz w naszym biednym domu?
14:04Urodzisz dziedzica
14:05Powinnaś pławić się w luksusach
14:10Próbujesz sprzedać się Dzihanowi
14:12Za najwyższą cenę
14:16Chcesz dostać się do rezydencji
14:17I dlatego wykorzystujesz Hanczer
14:21Wybacz, ale nie będę rodzić
14:23Dziedzica rodu Develiolu na ulicy
14:25Muszę wkroczyć do rezydencji
14:30Nie obchodzi mnie to
14:33Wynoś się z mojego domu
14:34I trzymaj się z dala od Hanczer
14:38Nie chcę mieszkać w tej noży
14:41Robię to tylko dla dziecka
14:45Jest tu na mojej łasce i jeszcze się stawię
14:49Jeśli mnie wkurzysz, ujawnię wszystkie twoje sekrety
14:55Śmiało, też mam co nieco do powiedzenia
14:59I chętnie powiem
15:02Niby co?
15:04To, że sprzedałaś Hanczer
15:06Zabran soletkę
15:09Wysłałaś ją do rezydencji
15:11Chociaż wiedziałaś o mnie
15:12Powiedz jej o tym
15:14Zamknij się
15:18Masz mnie traktować jak gościa honorowego
15:23Dopóki Hanczer nie wprowadzi mnie do rezydencji
15:36Hanczer, dzień dobry
15:38Całkiem o nas zapomniałaś
15:40Nic podobnego
15:43Żartuję
15:44Nie zmieniłaś się
15:46Dobrze ci w nowym domu?
15:50Bardzo
15:51Pozdruch rodzinę
15:54Dziękuję
16:13Powiedziałaś Dżihanowi?
16:15O niczym nie wie
16:20Bardzo się o ciebie martwiam
16:24Nic na to nie poradzę
16:28Myślę tylko o dziecku
16:38Co to za mina?
16:42Targnęłam tu bez zapowiedzi
16:46Moja bratowa taka nie jest
16:48Prawda?
16:51Prawda
16:53Nic jeszcze nie jadłam
16:56Ja się nie liczę
16:57Ale mój synek jest głodny
17:02Na pewno
17:03Przygotuję śniadanie i zjemy razem
17:09Pomogę jej
17:26Dlaczego sprowadziłaś tu tę hienę?
17:28Po co się w to angażujesz?
17:31Dżihan też tak mówi
17:32I ma rację
17:34Niech sama rozwiązuje swoje problemy
17:36To nie twoja sprawa
17:40Ona chce poddać się aborcji
17:43W jakimś podejrzanym gabinecie
17:45Nie mogę pozostać obojętna
17:51To jej dziecko i jej grzech
17:53Co ci do tego?
17:57Sumienie mi na to nie pozwala
18:01I grasz pierwszą sprawiedliwą?
18:05Pomyślałaś o swoim bracie?
18:07Co zrobi, gdy ją zobaczy?
18:09Jakie będzie zadawał pytania?
18:11Zaraz o wszystkim powie Dżihanowi
18:17Ulokuj ją w ostatnim pokoju
18:19By nie rzucała się w oczy
18:24Mówiłaś, że Dżemil wraca późno
18:26Niech zostanie na jedną noc
18:28Zróbmy to dla dobra dziecka
18:33Zgoda
18:33Jakoś to wytrzymamy
18:41Naiwna
18:41Nie wie, że strzela sobie w kolano
18:47Zamiast w rezydencji
18:48Wylądowałam w tym pałacu
18:52Trudno przeżyję
18:54Jak oni mogą tu mieszkać?
19:18Przyszła?
19:21Oczywiście
19:21Zdenerwowana
19:24Zabrała mnie do tego seraju
19:27Słucham?
19:28Jesteś już w rezydencji?
19:31Jeszcze nie
19:32Ale dotrę tam
19:34Gdzie więc jesteś?
19:36W domu jej brata
19:40Oszalałaś?
19:41Wynoś się stamtąd
19:44Tego wymaga plan
19:47Muszę zostać w tej norze
19:49To tylko stacja przesiadkowa
19:55Ta idiotka sama
19:58Wprowadzi mnie do rezydencji
20:00Bejza?
20:02Bejza?
20:15I znowu złamałem jej serce
20:17Z powodu Bejzy
20:22Tak dalej być nie może
20:23Musisz powiedzieć jej prawdę
20:26Zwlekając jeszcze bardziej wszystko skomplikujesz
20:36Kto dzwoni?
20:38Numer nieznany
20:43Dzwonię ze szpitala
20:44Ze szpitala?
20:47Coś stało się Bejzie?
20:49O co chodzi?
20:51Jamil Yildiz
20:52Podał nam pański numer
20:54Dzwonię bo nie mogę się z nim skontaktować
20:58To mój szwagier
20:59O co chodzi?
21:05Mamy wyniki badań
21:06Lekarz chciałby porozmawiać o tym z pacjentem
21:13Skontaktuję się z nim
21:14Do widzenia
21:19Mają wyniki badań Jamila
21:30Dokąd idziesz?
21:31Do niego
21:32Powiem mu
21:34I umówię wizytę
21:35Zadzwoń do niego
21:39Trochę go zaniedbałem
21:41To dobra okazja do odwiedzin
21:47Sprawę Bejzy zleciłem Safetowi
21:50Dam ci znać gdy się odezwie
21:55Pozdrów ode mnie Jamila
22:03Muszę pomówić z Hanczer
22:05To trwa już zbyt długo
22:09Koniecznie
22:25Nie było cię w salonie
22:27Zdenerwowałam się
22:29Musiałam wyjść na świeże powietrze
22:31Jak się czujesz?
22:35Lepiej
22:36Czasem dopadają mnie mdłości
22:41Zaparzyłam herbatę
22:43I przygotowałam śniadanie
22:44Musisz coś zjeść
22:46Bardzo dziękuję
22:48Ale chyba niczego nie przełknę
22:51Mówiłaś, że dziecko jest głodne
22:53Zrób to dla niego
22:57Jak ja ci się odwdzięczę?
23:03To drobiazg
23:04Na pewno zrobiłabyś dla mnie to samo
23:22Czy to nie twój szwagier?
23:25Tak, to on
23:28Wybacz, muszę wracać do sklepu
23:38Witaj, panie młody
23:41Niech cię uściskam
23:49Siadaj
23:50Pójdę po herbatę
24:02Co cię sprowadza?
24:05Chciałem zobaczyć, jak się miewasz
24:11Dobrze zrobiłeś
24:12Herbata jest świeżo parzona
24:15Co u ciebie? Wszystko gra?
24:19Jestem zdrowy, jak ryba
24:23Cieszę się
24:24Dzwonili ze szpitala
24:26Są wyniki twoich badań
24:28Nie muszę iść
24:29Czuję się świetnie
24:32Obiecałeś chodzić na badania kontrolne
24:37Przecież chodzę
24:38Lekarz powiedział, że jestem zdrowy
24:40I to tylko formalność
24:42Badania, kontrole
24:44Zdrowy by się rozchorował
24:49Przeszedłeś poważną operację
24:53Nie muszę już chodzić do lekarza
24:56Czuję się świetnie
24:57Po tej operacji coś się ze mną stało
25:00Otworzyły mi się oczy
25:02Chcę się cieszyć życiem
25:08Świetnie
25:10Nigdy w życiu nie czułem się lepiej
25:12Muszę jeszcze załatwić kilka drobnych spraw
25:26To jedna z nich?
25:30Sprzedajesz swój ukochany sklep z farbami?
25:36Chciałbym wreszcie nadać kolor własnemu życiu
25:43Widziałam, że odwiedziłacie Hanczer
25:47Przywiozłeś ją, by zrobić mi niespodziankę
25:54Rozmawiałem z nią przez telefon
25:55Ale nie wspomniała, że tu przyjedzie
25:57Witamy
26:05Moja ukochana siostra
26:07Może mnie odwiedzać, kiedy tylko zechce
26:09Herbaty napijemy się w domu
26:14Zrobimy Hanczer niespodziankę
26:16Doskonale
26:17Chodź, chodź
26:18Chodź, chodź
26:20Chodź, chodź
26:45Dawź
26:47Nie mów o jajkach, bo robi mi się niedobrze.
26:51Zabierz ze stołu ten omlet.
27:04Zjedz trochę sera.
27:08Martwię się.
27:09Nie powiedziałaś Dzihanowi, że się tu ukrywam?
27:11Nie chcę, żebyś miała kłopoty.
27:19Myślij, że jestem w rezydencji.
27:21Gorzej z moim bratem.
27:23Jeśli cię zobaczy, to może się wygadać.
27:29Taka z niego papla?
27:30Nie zostanę tu.
27:34Spokojnie.
27:35Wychodzi rano i wraca w nocy.
27:37Może wcale cię nie zobaczy.
27:42I wtedy nic nie powie?
27:45Zadbam o to.
27:59Takie tu mamy warunki.
28:03Trudno.
28:04Obiecałam, że się zastanowię.
28:09Powiedz, na co masz ochotę.
28:11Wciąż nic nie zjadłaś.
28:17Wystarczy, że przyjęłaś mnie pod swój dach.
28:25Nie mam apetytu z powodu ciąży.
28:30Smuci mnie obojętność mego męża.
28:34Macie rozwód.
28:36Ciesz się, że chcę zająć się dzieckiem.
28:41Mam je urodzić jako kobieta samotna?
28:45Nie widzisz, jak ją to stresuje?
28:52Musicie spokojnie o tym porozmawiać.
28:55Nie może być tak nieczuły wobec własnego dziecka.
28:59Rozwiedliście się niedawno.
29:00Nie da się tak szybko przekreślić wspólnego życia.
29:06On nie miał z tym problemu.
29:10Skąd wiesz?
29:12Doleję świeżej herbaty.
29:18W jego życiu jest inna kobieta.
29:20Uwiodła go.
29:21Ta żmija całkiem go opętała.
29:27Co robisz?
29:31Nie zdara ze mnie.
29:36Pójdę do łazienki.
29:51Nie ciągnij tego.
29:54Za wszystko jest odpowiedzialny jej mąż.
29:58Uważaj, bo stracisz własnego.
30:01Oby Dżihan nie dowiedział się, że maczasz w tym palce.
30:09Otwórz, to pewnie Hatice.
30:11Co!
30:13Co!
30:41Dzięki za oglądanie!
31:09Dzięki za oglądanie!
31:40Dzięki za oglądanie!
31:44Wracajmy! Porozmawiałam już z Derią!
31:51Odwieziesz mnie do domu?
32:10Dzięki za oglądanie!
32:21Dzięki za oglądanie!
32:24Dzięki za oglądanie!
32:27Dzięki za oglądanie!
32:53Dzięki za oglądanie!
32:56Dzięki za oglądanie!
33:03Dzięki za oglądanie!
33:28Dzięki za oglądanie!
33:33Dzięki za oglądanie!
33:39Dzięki za oglądanie!
34:03Dzięki za oglądanie!
34:06Dzięki za oglądanie!
34:22To Dżihon przyjechał po mnie?
34:32Chcesz zniszczyć Han-Czer?
34:35Pilnuj swego nosa.
34:37Ty żmijo.
34:38Pragniesz, by to ona wprowadziła cię do rezydencji.
34:43Wtedy Ji-Han nie będzie miał już argumentów.
34:46Ja jestem żmiją?
34:49Gdybyś nie schowała tego zdjęcia,
34:51twoja szlagierka nie miałaby kłopotów,
34:52a ja nie musiałabym się tu ukrywać.
34:57Nie udawaj niewiniątka.
34:59Nawet jeśli urodzisz dziecko, nic się nie zmieni.
35:03Ji-Han cię nie chce.
35:04Nie zmienisz jego uczuć, choćbyś urodziła pięcioraczki.
35:08W rezydencji może być tylko jedna pani
35:11i jest nią Han-Czer.
35:13Milcz.
35:14Urodzę dziedzica Develiolu i odzyskam należne mi miejsce.
35:19A twoja żałosna szlagierka wróci do tej nory.
35:24Sprawdź, czy Ji-Han już wyszedł.
35:25Nie może mnie tu zobaczyć.
35:27Przynieś jakiś odświeżacz powietrza.
35:29Ten smród wilgoci jest nie do zniesienia.
35:35Schowasz się w łazience.
35:38Zapomniałam ci powiedzieć, że z Sedesu wyłażą szczury.
35:42Uprzedzam, bo mogą się na ciebie rzucić.
35:44Wyskakują i gryzą.
36:05Szkoda, że nie powiedziałam, Han-Czer, prawdy.
36:10Niezłe z ciebie ziółko, Deria.
36:12Teraz mogę tylko siedzieć cicho.
36:26Sprzątnę to.
36:33Nakryłaś do stołu?
36:34Miałaś gościa?
36:39Hatice zobaczyła Han-Czer i wpadła.
36:44To też zabierz.
36:48I to.
36:50Nie wstawaj, sieć.
36:56Chciałem umyć ręce.
36:59Nie teraz.
37:00Znowu nie ma wody.
37:05Zachowujesz się jak policjantka.
37:07Wszystkimi rządzisz.
37:14Wracając, przynieś czyste talerze i miski.
37:17Proszę, przetrzyj ręce.
37:22Ty też.
37:26Pomogę, Han-Czer.
37:31Wytrzyj ręce.
37:33Mamy problemy z hydrauliką.
37:38Położę tutaj.
37:43Gdzie Bejza?
37:46Zamknęłam ją w łazience.
37:48To awanturnica.
37:50Dlaczego wtrącasz się w ich sprawy?
37:53Wypuściła swój jad.
37:56Jihan go wyczuł i zaraz tu przyjechał.
38:00Dziwnie na mnie patrzy.
38:02Myślisz, że coś podejrzewa?
38:05Wyczuwa, że kręcisz.
38:08A jeśli ta wariatka teraz do niego wyjdzie?
38:11Jak się wytłumaczysz?
38:17Nagle odjęło ci mowę?
38:20Sama wpakowałaś się w tę pułapkę.
38:26Przestań, cała się trzęsę.
38:29Jeśli będziesz w to brnęła, poczujesz się jeszcze gorzej.
38:35Oni są rodziną.
38:36Trzymają się razem.
38:38Ty jesteś tam obca.
38:40Stracisz męża i swoje szczęście.
38:45Znasz przysłowie, nie okazuj zbyt dużego współczucia,
38:48bo sama będziesz go potrzebować?
38:52Myślisz, że bejzie na tobie zależy?
38:55Posłuchaj męża i trzymaj się od tego z dala.
38:59Nie mogę.
39:00Już za późno.
39:02Chodzi o dobro dziecka.
39:07Ciągle gadasz o tym dziecku.
39:08Pomyśl o sobie.
39:10Nie pozwól, by ktoś poróżnił cię z mężem.
39:14Wypij herbatę i wracaj z nim do domu.
39:16Zapomnij o bejzie.
39:18Znaczy.
39:32Daj herbatkę.
39:48Zaskoczyłeś mnie.
39:50Gdybym wiedziała, przygotowałabym coś.
39:54Nic nie szkodzi.
39:57Przyjechałem po Dzemila.
39:59Są wyniki badań, ale szpital nie mógł się z nim skontaktować.
40:08Nie odebrałeś wyników?
40:10Nie warto.
40:12Niepotrzebnie się martwisz.
40:15Jak to nie warto?
40:17Przeszedłeś poważną operację.
40:22Widzisz?
40:23Nastraszyłeś ją.
40:24Dziewczyno, nic mi nie jest.
40:27Lekarz powiedział, że jestem zdrowy jak ryba.
40:32Bracie, nie denerwuj mnie.
40:34Niech lekarz obejrzy wyniki dla pewności.
40:41Dzemilu, nie zwlekaj.
40:45Dobrze, zajdę tam przy okazji.
40:49Daruj sobie.
40:50Szkoda czasu na tego uparciucha.
40:56Zawiozę cię do szpitala.
40:59Przestań wreszcie.
41:01Dręczycie mnie.
41:03Znowu to samo?
41:05Będę miała na niego oko.
41:08Ty masz swoje obowiązki, hanczer, swoje.
41:10Nie przejmujcie się nim.
41:14Dość już o szpitalu.
41:16Cieszmy się, że jesteśmy razem.
41:19Zróbmy wieczorem grilla.
41:23Jakiego grilla?
41:25Eksperci twierdzą, że to niezdrowe.
41:28Dym, toksyny.
41:30A ty niedawno przeszedłeś operację.
41:37Dzięki, ale mam dużo pracy.
41:39Innym razem.
41:44Dopij herbatę i pójdziemy.
42:04Co to za hałas?
42:09Bejza, gdzie się podziałaś?
42:15Nusret też się nie odzywa.
42:20Zadzwonię do niego.
42:22Boże, strzeż mego wnuka.
42:36Wiesz, coś obejdzie?
42:37Nie, właśnie dlatego dzwonię.
42:40Ty nic nie wiesz?
42:44Pracę rozum.
42:45Dokąd poszła w takim stanie?
42:48To wasza wina.
42:51Dżihann chciał mieć święty spokój.
42:55Odtrącił moją córkę i własne dziecko.
42:58Nie mów tak.
43:01Latami czekał na potomka.
43:03Na pewno go uzna.
43:06Kto doprowadził moją córkę do rozpaczy?
43:09Twój syn odmówił jej jednego podpisu.
43:14Jego dziecko urodzi się z nieprawego łoża.
43:16Zależy mu jedynie na Hanczer.
43:19Jeśli coś stanie się mojej córce,
43:22wszyscy za to zapłacicie.
43:36Opracowanie Telewizja Polska
43:38Tekst Piotr Zieliński
43:40Czytał Paweł Straszewski
44:08Czytał Paweł Straszewski
44:13Czytał Paweł Straszewski