Skip to playerSkip to main content
  • 3 hours ago
Transcript
00:00Muzyka
00:38Muzyka
01:12Panna Młoda, odcinek 74
01:30Pan Dżihan drugi raz się ożenił. Gratuluję.
01:33Dzięki. Widziałam zdjęcia. Pasują do siebie.
01:38Oby byli szczęśliwi.
01:41Przyszłaś na ploty czy do pracy?
01:44Przygotuj się.
01:47Zanim się ściemni, zróbmy zdjęcia przed domem.
01:51Kiedy oni przyjdą?
01:54Dziś to się chyba nie uda.
01:56Humory panny młodej. Możesz nie czekać.
02:01By tu przyjść, odwołałam spotkania. Szkoda.
02:07Ustalimy inny termin.
02:09Teraz proszę zebrać swój sprzęt.
02:13Lepiej powiedzieć panu Dżihanowi.
02:24Muzyka
02:27Mamusiu, jaki piękny kopciuszek.
02:35Muzyka
02:37Muzyka
02:39Muzyka
02:44Muzyka
02:46Muzyka
02:46Muzyka
02:48Muzyka
02:54Muzyka
02:55Muzyka
02:55Muzyka
02:56Muzyka
02:57Muzyka
03:00Muzyka
03:04Muzyka
03:08Muzyka
03:13Muzyka
03:16Muzyka
03:45Muzyka
03:46Muzyka
03:55Muzyka
03:56Muzyka
03:59Muzyka
04:00Muzyka
04:02Muzyka
04:03Zaczniemy, skoro wszyscy już są?
04:06Oczywiście. Proszę.
04:09Niech Państwo usiądą.
04:11Muzyka
04:12Muzyka
04:15Muzyka
04:18Muzyka
04:21Muzyka
04:23Muzyka
04:25Muzyka
04:40Uśmiech, proszę.
04:56Gotowe. Piękne zdjęcie do albumu.
05:01Może jeszcze pani na końcu.
05:04Mam tego dość.
05:16Dziękujemy.
05:18Drobiazg, zbiorę sprzęt.
05:21Kochanie, chodź do pokoju.
05:30Nie mam żadnego zdjęcia z żoną.
05:36Zrobi pani nam samym, naturalnie.
05:39Miło pracować z tak piękną parą.
05:44Może tutaj?
05:46Nie.
05:47Raczej przy basenie.
05:50Zgoda?
05:52W porządku.
05:55Chodź.
06:25Proszę.
06:40Tu jest bardzo dobre światło.
06:43Proszę stanąć bliżej.
06:54Jeszcze.
06:56Śmiało.
07:12Przyniosła mleki.
07:13Daj.
07:15Głowa mi pęka.
07:20Skończyli ze zdjęciami?
07:21Nie?
07:22Sesja trwa.
07:24Tak?
07:26Co ona jeszcze fotografuje?
07:29Pan Dzihan prosił o zdjęcia z żoną.
07:32Są przy basenie.
07:55Tamto jakoś przeżyłam, więc podstępna żmija postanowiła wbić mi sztylet w serce.
08:02DDYRE.
08:03DDYRE.
08:09DDYRE.
08:33Proszę odwrócić się do męża.
08:54Dziękuje za uwagę.
09:25Dziękuje za uwagę.
09:45Dlaczego?
09:47Wiesz, nie nawykłam do takich rzeczy.
09:56Spokojnie.
09:57Nikogo nie musisz się obawiać.
09:59Jestem przy tobie.
10:04Chodź.
10:13Proszę, jeszcze kilka.
10:44Dziękuje.
10:59Co się tak szczerzysz?
11:02Robię sobie selfie.
11:04Chazałaś mi spać, a gdzie sama byłaś?
11:07W rezydencji, na kawie z Hanczer.
11:12Skąd nagła ochota na robienie zdjęć?
11:15Nie mamy fotografa, więc sama zrobię.
11:20Stanę inaczej, to i ty się zmieścisz.
11:23Chyba sobie poradzisz.
11:27Dość bzdur.
11:28Co to ma być?
11:30Zgłodniałem.
11:31Naszykuj coś do jedzenia.
11:37Mówisz, że czujesz się lepiej.
11:39Twoim rękom nic nie dolega.
11:42Zamiast czekać na mnie, sam mogłeś coś zrobić.
11:45Od czasu do czasu chcę trochę odetchnąć.
11:50Nie miotaj się tak.
11:52Dostałem włosami w twarz.
11:54Nie zauważyłeś?
11:55Znów zagadki.
11:56Czego?
11:58Moje włosy wcześniej tak wyglądały?
12:02Nie?
12:04Były inne.
12:06Machasz głową, więc się zmierzwiły i wyglądasz jak meduza.
12:11Zwiąż, by nie powpadały do garnków.
12:14Najbardziej nie cierpię włosów w jedzeniu.
12:18Głupek nigdy nie powie komplementu.
12:21Pohamuj się, jak to głupek.
12:26Powinieneś uczyć się od Dżihana.
12:29Tak kocha Hanczer, że zamówił jej fryzjerkę.
12:33Pewnie.
12:34Cokolwiek zrobi, ona zasługuje na więcej.
12:38Przymknij się, bo pogarszasz sprawę.
12:42Tylko powiedziałem, że jestem głodny.
12:47Ostatnio chyba źle się czujesz.
12:49Stałaś się bardziej nerwowa, drażliwa i nieznośna.
12:56I kto to mówi?
12:59No proszę.
13:01Jestem głodny.
13:03Do kogo gadam?
13:10Przysięgam, że nie wiedziałam, znaliśmy się króciutko.
13:14Nie sądziłam, że to może być jego dziecko.
13:20Nie chciałam cię wykorzystać ani wcisnąć ci dziecka.
13:25Przysięgnę na cokolwiek zechcesz.
13:29Dość.
13:32Żyjesz jeszcze wyłącznie dzięki temu dziecku.
13:37Bądź mu wdzięczna.
13:41Sądziłaś, że dam się nabrać, bo jestem dużo starszy?
13:46Gdybym chciał dzieci, nie poprzestałbym na bejzie.
13:50Ustawiały się kolejki takich jak ty.
13:56Masz.
13:57Nielicz na więcej i znikaj.
13:59Nie chce cię więcej widzieć.
14:03Nusret, proszę, nie zrezygnuję.
14:05Pozbędę się ciąży i będzie po sprawie.
14:12Wynosz się.
14:14Sama się upokażesz.
14:19Usuniesz ciąży, ale to nic nie da.
14:22Właściwie to dobrze, że się przyznałaś.
14:29W pewnym momencie pomyślałem, że mógłbym cię pokochać,
14:34ale wszystko zniszczyłaś.
14:39Wynocha.
15:05Huncher wyglądała pięknie, taka rozpromieniona.
15:10Niech Bóg chroni przed złymi spojrzeniami.
15:14Właśnie.
15:15Czarna wdowa była gotowa zabić ją wzrokiem.
15:19Nie rozumiem jej.
15:21Syn zakochał się w Huncher.
15:24To jej problem, a ty mniej gadaj i weź się do roboty.
15:33Nie mogę nic powiedzieć, bo zaraz mnie strofujesz.
15:39Po prostu nie lubię plotkować.
15:48Jeśli pani Mukadder dziś nie umrze, to nie umrze nigdy.
15:51Co się wydarzyło?
15:54Powiedziałam, że chcą być sami na zdjęciach,
15:56a ona wstała i wybiegła na balkon.
16:00Bałam się, że skoczy na Huncher z pazurami.
16:11Idź.
16:12Dała się podejść pijawce Bejzie i tamta wciąż dzwoni.
16:16Nie umie milczeć.
16:19Kiedyś to się źle skończy.
16:30Słucham.
16:30Już po zdjęciach?
16:32Tak.
16:32Pani Mukadder u siebie.
16:35A ta dziewucha?
16:36Pan chciał mieć zdjęcia tylko z nią.
16:39We dwoje?
16:41Przytulali się i w ogóle.
16:44Jak to?
16:46Przy basenie.
16:47Zaraz zrobię i wyślę.
16:52Bliżej siebie.
16:57Proszę przytulić żonę.
16:59Nie miała.
17:01Z sobą teraz po nieco przytulić.
17:06Z sobą odpowiedzię.
17:09Z sobą rozmowę.
17:26Na to czasem czwone.
17:27Z sobą nieco.
17:27Z sobą nieco.
17:28Z sobą electrical.
17:28Tak blisko siebie?
17:31Szlak by trafił.
17:34A wystarczyło urodzić dziecko i przedłużyć ród.
17:38Ech to wszyscy diabli.
17:49Może jeszcze jedna poza. Chętnie. Dłoń w dłoni?
18:11Dziękuję bardzo. My również.
18:14Wyjdą piękne zdjęcia. Cudownie razem wyglądacie.
18:19Kiedy będą gotowe?
18:22Wyślę mailem. Album zaś pewnie za dwa dni.
18:25Dziękujemy i powodzenia.
18:34Podobało Ci się?
18:36Bardzo.
18:39Bardzo.
18:45Wyglądasz przepięknie.
18:59Chodźmy.
19:00Tak.
19:30Zapraszamy do stołu.
19:36Matka nie zejdzie?
19:39Nie.
19:41Boli ją głowa.
19:47Mogę po nią pójść?
19:49Zostań.
19:52Może ty.
19:56Powiedz, bez pani Dżihann nie zacznie jeść.
20:01Idź.
20:03Idź.
20:03Trzeba.
20:16Ja powinnam była pójść.
20:19Hancher może usłyszeć coś przykrego.
20:24Jak długo będą się mijać?
20:27Matka musi przyzwyczaić się do hancher, a hancher przestać się bać.
20:33Skoro tak mówisz?
20:37Potrzebują trochę czasu. Wkrótce przełamią lody.
20:43Miejmy nadzieję.
20:46Cały dzień jesteś w domu?
20:47Tak. Miej hancher na oku.
20:52Jasne. Nie martw się.
21:07Ciepła woda do stóp. Kto cię prosił? Co to za bzdura?
21:12Zawsze tak się pani uspokaja.
21:15Wyglądam na zdenerwowaną? Nie.
21:18Nie. Lecz nie zeszła pani na kolację, a po zdjęciach wydawała się przybita.
21:26Nie jesteś lekarzem? Zabierz to.
21:34A ty co tu robisz?
21:38Czekamy z kolacją. Dżihan mówi, że bez pani nie zacznie.
21:42Demek öyle.
21:43Ach tak.
21:47Gülsüm.
21:48Gülsüm, postaw to i wyjdzie.
21:50Chodź, sen git.
21:50Zabierz.
22:20Zdjęcia i montaż
22:24Lepiej zgaś
22:26Co robisz?
22:30Wpędziłaś się w depresję?
22:33Obchodzi cię to?
22:35Nie udawaj ofiary, nie mam do ciebie siły
22:37Bo i dlaczego miałbyś mieć?
22:42Pięknie żyjesz
22:45Ożenisz się z Yongjong
22:47I zostaniesz ojcem
22:51Próbowała nas oszukać
22:52Wcisnąć mi dzieciaka innego faceta
22:57Co?
23:00Ale masz bystrego ojca
23:02Nie dałem się nabrać
23:05Zaprowadziłem ją na badanie
23:06Trzeba było widzieć jej minę
23:09Gdy okazało się, że płód ma trzy miesiące
23:11Nie wiedziała w której noże się schować
23:13Co zrobiłeś?
23:16Wiadomo, natychmiast ją pogoniłem
23:17Niech odszuka prawdziwego ojca
23:23Słusznie postąpiłeś
23:24Pozbyłeś się kłopotu
23:29Mój mieszka w rezydencji
23:32Pod nosem Jihana
23:46Stopy mnie bolą, dlatego nie zeszłam
23:51Wiesz, że woda z solą pomaga na taki ból?
23:55Przykro mi
24:04Pomasujesz mi je?
24:06Ból szybciej ustąpi
24:07I wtedy zajdziemy
24:21Nic nie mówisz?
24:24Brzydzisz się?
24:26Skądże
24:27Mama Jihana jest również moją mamą
24:32Rozłóż tu ręcznik
24:40Tak będzie dobrze
25:06Co z nimi?
25:15Dlaczego nie zeszły?
25:18Miała powiedzieć, że czekam
25:21Pójdę sprawdzić
25:23Poszukam jej
25:24Zaczekaj
25:39Nie tak, trochę mocniej
25:44Jesteś silna i uparta
25:46Wykaż się pomysłowością
25:55Masuj, masuj
25:57Opuchnięte kostki
26:00Nie obraziłaś się?
26:02Była synowa mi pomagała
26:04Czasami sinem
26:05Będę robić to samo
26:08Pani mnie nie akceptuje
26:10Ale wychowywałam się bez matki
26:14Więc matka męża
26:16Jest też moją mamą
26:20Babciu
26:25Co tu robicie?
26:29Po co wypytujesz?
26:32Dlaczego wpadasz do mojego pokoju
26:34Bez pukania?
26:35Mama tak cię nauczyła?
26:40Wujek na ciebie czeka
26:45Powiedz, że zaraz przyjdziemy
26:52Skończmy już
26:56Nie?
26:57Służba zabierze
26:59Umyj ręce i chodźmy na dół
27:01Nie magari
27:01Umyj nie tylko dwa
27:02Musimy
27:04Nie
27:05Zuluwe
27:06Zdeuts title
27:07Cię
27:08Cię
27:18Szcz ręka
27:19Nie
27:19Zrób
27:19Zł醫
27:19Z què
27:30Zrób
27:31Zrób
27:31Zm
27:36Powiedziałaś?
27:38Tak, zaraz zejdą.
27:42Co je zatrzymało?
27:53Mogłeś zacząć.
27:55Była tu żona i bratowa.
27:58Musiałam przyjść.
28:04Nie chciałem patrzeć na puste miejsce.
28:08Nie mam ochoty jeść,
28:10ale zrobię to dla syna i usiądę.
28:25Ancher, nie siadasz?
28:46Afiyetosun.
28:48Smacznego.
28:58Chciałeś zamawiać ślub.
29:00Zmartwiłam się.
29:02Przeraziłam się, że najpierw straciłam Jihana,
29:05a teraz ciebie.
29:07Nieważne.
29:08Było minęło.
29:12Dobrze.
29:14Pozbyłeś się Jąży.
29:16Ja tej drugiej nie mogę.
29:18Oni już o nas zapomnieli.
29:22Jihana nie raczył nas zawiadomić o rodzinnej sesji zdjęciowej.
29:27Skąd wiesz?
29:29Od ciotki?
29:32Skądże?
29:34Ona się nie odzywa.
29:36Widać, przymyka na to oko.
29:38Nie wiem, jak Jihana.
29:41Ale ona by tego nie zrobiła.
29:44Nie może.
29:47Czyżby?
29:48Tak mówisz?
29:52A to co?
29:53Spójrz.
29:56Co to ma być?
30:00Zdradziła mnie nie tylko obca baba,
30:02ale i siostra.
30:04Teraz się przekonali,
30:06kim ja jestem.
30:24Nie tak.
30:26Trochę mocniej.
30:28Jesteś silna i uparta.
30:30Wykaż się pomysłowością.
30:38Nie obraziłaś się?
30:40Była synowa mi pomagała,
30:43czasami Sinem.
30:53Brawo, moja wnuczko.
30:55Jak ona ślicznie je.
31:01Dziękuję, babciu.
31:06Jedz na zdrowie.
31:10Wójku, odwieziesz mnie jutro do szkoły?
31:13Tak.
31:14Odkąd kierowca odszedł,
31:16to mój obowiązek.
31:17Zrobię to z przyjemnością.
31:19Chętnie będę cię woził.
31:23Jeśli chcesz go przywrócić,
31:27wierzę, że podjęłaś słuszną decyzję.
31:30Szanuję ją
31:30i wiem, kto mógłby go zastąpić.
31:33Kto?
31:35Melich.
31:42Wujek Melich?
31:44Będzie mnie woził do szkoły?
31:46Hurra!
31:48Lubisz go?
31:49Bardzo.
31:51Naprawił mi rowerek.
31:58On też ciebie lubi.
32:00Kiedyś zabierze mnie do portu
32:02i pokaże swój statek.
32:10Naprawdę?
32:11Będzie mi o nim opowiadał
32:13i nie będę się nudziła.
32:20Skoro Minę go lubi,
32:21to nie ma sprawy.
32:23Pani Fadime,
32:25zechce go pani poprosić?
32:28W tej chwili.
32:32Synu, pan Dżihan, zapraszam.
32:42Mam do ciebie prośbę.
32:44Zawsze chętnie pomogę.
32:47Kierowca odszedł.
32:48Zostałbyś naszym domowym szoferem?
33:04Będziesz woził Minę do szkoły
33:06i ją odbierał.
33:10W razie potrzeby
33:12zawieziesz dokądś mamę lub bratową.
33:18Bardzo byś mi pomógł.
33:26Skoro się nadaje?
33:28Dobrze.
33:29Szczegóły później.
33:31Powierzam ci domowników.
33:38Proszę się nie martwić.
33:55Mamo, już kolacja?
33:56Dostaliśmy gorącą z rezydencji.
33:59Umyj ręce.
34:02Do wygód łatwo się przyzwyczaić.
34:05Nie wyobrażam sobie,
34:06jak to będzie, gdy wrócimy na stare śmieci.
34:17Wiesz co bym zjadł?
34:19Na stole jest tyle jedzenia.
34:22Ostry pilaw z warzywami.
34:24Przygotuj.
34:25Cały stół zastawiony,
34:27a tobie pilaw w głowie?
34:29Właśnie.
34:30Ruszaj się.
34:33Stare problemy i jedzenie
34:35mamy już za sobą.
34:37Teraz żyjemy w dostatku.
34:38Jadamy mięsko i kiełbasy.
34:41Ciesz się tym wszystkim.
34:43Co mnie obchodzi
34:45żarcie innych ludzi?
34:46Chcę zjeść pilaw.
34:49Bądź wdzięczny i jedz.
34:52Nie chcę.
34:53Zrób mi pilaw.
34:54Już.
34:57Boże cierpliwości.
35:01Obym nigdy nie musiał powtarzać.
35:05Dziękuję.
35:16Smacznego.
35:21Jestem bardzo zmęczona.
35:22Idę do siebie.
35:24Dobrej nocy.
35:33Nie pójdziesz z nią?
35:48Kochanie, babcia poszła do łóżka.
35:51Po co ciocia miałaby iść?
35:53Umyć jej stopy.
36:16Słonko, co ty mówisz?
36:30Tlecie, jak to dziecko.
36:35Poczekaj.
36:44Minę, powiedziałaś, że ciocia Hanczer myła babci stopy?
36:52Kiedy tam poszłam?
37:03Ciocia klęczała i myła babci stopy.
37:07Ciocia klęczała i myła babci stopy.
37:13Sinem, idź z córką na górę.
37:41Nie odpuszczę im.
37:44Słono za to zapłacą.
37:45Nie odpuszczę im.
37:48Co ty mówisz?
37:50To nie wina Dżihana.
37:52Wyłącznie jego.
37:55Ostrzegałem, że jeśli Hanczer przekroczy próg rezydencji,
37:58to ciotka może zapomnieć o synu.
38:03Nie traktują mnie poważnie, więc pożałują.
38:06Możesz sobie kupić piękną czarną suknię.
38:09Przyda się na pogrzeb byłego męża.
38:12To żałosne.
38:14Nie wtrącaj się.
38:37To prawda?
38:39Do niczego mnie nie zmuszała.
38:43Stopy jej spuchły.
38:44Nie mogła zejść.
38:47Teściowej zawsze chętnie będę pomagać.
38:55Proszę cię, nic jej nie mów.
38:57Nie narzekaj.
38:59Nie narzekaj.
39:00Nie narzekaj.
39:14Wyjdę na powietrze.
39:43Co z oczu, to z serca.
39:45Gratuluję nowej rodziny.
39:47Robiliście rodzinne zdjęcia.
39:52Dżihan zamówił fotografkę, a ja całkiem zapomniałam.
39:57Zdjęcia jednak zrobione.
40:01Najpierw pozbyliście się nas, a potem pozowaliście z nową panną młodą.
40:07Bracie, nie rozumiem, dlaczego ze zdjęć robisz taki problem.
40:13Od początku niedocenialiśmy tej dziewczyny, a teraz mieszka razem z tobą.
40:21Mówiłam, że nie ma tu wstępu, przyszła tylko do zdjęcia.
40:25Masz mnie za głupca?
40:27Dżihanu czynił ją panią domu.
40:30Zapłacicie za to, że zrobiliście ze mnie idiotę.
40:34Miej się na baczności.
40:37Nie rób żadnych głupstw.
40:42Zmarnowałaś ostatnią szansę.
40:45Moja cierpliwość się skończyła.
40:47Możesz zacząć się bać.
41:03Tęskniłam za swoim synem.
41:06Przez miesiąc będę go miała przy sobie.
41:10Cieszę się twoim szczęściem.
41:12Może polubi pracę kierowcy i zostanie.
41:18Dlaczego interesuje cię jego praca?
41:24Myślę o was.
41:26Dawno go nie widziałyście.
41:28Dobrze mieć wsparcie w mężczyźnie.
41:32Od kiedy jesteś taka wrażliwa?
41:37Powiedziałam coś złego?
41:44Napijesz się herbaty?
41:45Nie, dzięki.
41:48Gratuluję nowej pracy.
41:50Dziękuję.
41:54Słucham panią.
41:57Chciałam wziąć mleko dla minę.
42:01Podgrzeję i przyniosę.
42:04Mogę poczekać tutaj.
42:07Napije się pani świeżej herbaty?
42:09Dziękuję, ale nie.
42:19Kto powiedział Nusretowi, że Hanczer tu zamieszkała?
42:31Ja nikomu nic nie mówiłam.
42:33Nie mam zwyczaju.
42:36Trzymamy buzię na kłódkę.
42:41Wobec tego jak się dowiedział?
42:49To było oczywiste.
42:53Dżihann niczego nie ukrywał.
42:57Jak ty się zachowujesz?
43:00Jesteś służącą?
43:01Czy należysz do rodziny Develiolu?
43:30Opracowanie Telewizja Polska.
43:33Tekst Władysław Wojciechowski.
43:35Czytał Paweł Straszewski.
43:37Czy ty się zachowujesz?
43:39Do widzenia.
43:50Po jedynie.
43:55Nie, nie.
43:56Nie, nie.
43:57Nie, nie.
43:57Nie.
43:59Nie, nie.
44:00Nie, nie.
44:00Nie, nie.
44:00Nie, nie.
44:01Nie.
44:05Nie, nie, nie.
44:06Nie, nie.
44:07KONIEC