Skip to playerSkip to main content
  • 5 weeks ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda odcinek 33
01:55Dzień dobry.
01:56Mam nadzieję, że długo pani nie czekała.
02:11Nie martw się, to szybko minie.
02:16Potem będziesz się z tego śmiała.
02:20Wielu ludzi cierpi, a potem się śmieją.
02:28Już czas. Zapraszam panią.
02:33Nie bój się, wszystko mija.
02:44Daj rzeczy.
02:57KONIEC
03:20Przepraszam, ale czy plotki o Fisun-Kabie to tylko plotki?
03:27Chętnie panu opowiem.
03:30Przed laty zjawiła się młoda kobieta w czwartym miesiącu ciąży.
03:34Chociaż nie powinna tego robić, zażądała terminacji.
03:39Najpierw pani Fisuno strzegła ją, lecz za sporą sumę dokonała aborcji.
03:45Niestety w czasie zabiegu coś się nie udało i kobieta stała się bezpłodna.
03:48KONKRETNIE?
03:50Po prostu nie może mieć dzieci.
03:56Pani Fisun swobodnie traktuje normy etyczne.
04:00Dla pieniędzy wykonuje zabiegi, których nie powinno się robić.
04:03Potem umywa ręce, mówiąc sama pani chciała.
04:08Wtedy z początku nawet się wahała, ale gdy zobaczyła gruby pik banknotów,
04:16nie radzę powierzać jej żony.
04:20Dziękuję.
04:23Dziękuję.
04:47KONIEC!
05:14KONIEC!
05:36KONIEC!
06:04Bratowo odbierz.
06:28Wreszcie przestała się upierać i urodzi potomka Wielkiego Rodu.
06:32Czy ja doczekam tego dnia?
06:35KONIEC!
06:44Dzięki, nic nie chcę.
06:47Wyjdę na powietrze.
06:51Zachowuje się jakby była matką, Hanczer.
07:04Już operuje?
07:07Dlaczego nie odbiera?
07:21Nie dzwoń, idę operować.
07:24Wszystko według planu.
07:44Bez obaw.
07:45Proszę głęboko oddychać.
08:12Wóz nie może tam stać.
08:13Z drogi.
08:18Co on tu robi?
08:21Niech pan się zatrzyma.
08:25Gdzie ona jest?
08:26Już ją wzięli.
08:28Coś się stało?
08:49Proszę myśleć o czymś miłym.
08:55Nie ma wstrumprr.
08:56Nie ma wström.
08:58Nie ma wstrzymrado.
09:00Nie ma wstrzymli.
09:01Nie ma wstrzymli.
09:04Nie ma wstrzymli.
09:16Moje są
09:17Nie ma wstrzymli.
09:21Wszyscyhalten.
09:27Odsuń się od niej
09:32Dlaczego wpadł tu jak burza?
09:35Coś musiało się stać
09:43Zabierz ręce od mej żony
09:45Co pan tu robi?
09:46Tak nie można
09:49Już, podaję narkozy
09:54Nie będzie operacji, wynoście się stąd
09:58Proszę uważać na słowa
10:01Mówi pan do lekarki
10:04Kto się jeszcze okaże, czy zasługuje pani na to miano?
10:10Odłącz kroplówkę
10:11Nie wiesz w co się wkrątałaś, więc rób co każe
10:14Odłącz
10:21Nie patrz na nią
10:22Nie ma czasu na wyjaśnienia
10:27To nie koniec
10:45Co się dzieje?
10:47Boję się
10:49Nie bój się
10:50Jestem przy tobie
10:52Wychodzimy stąd
10:55Chodź
10:56Powoli
11:01Spokojnie
11:15Dlaczego ją stamtąd zabrałeś?
11:18Powiedz co się dzieje
11:21Mów, bo zwariuję
11:39Dziś rocznica naszego ślubu
11:43Dziś rocznica naszego ślubu
11:52A ona przejdzie do historii.
11:57Piękny zbieg okoliczności.
12:01Za rok będziemy obchodzić pierwszą rocznicę jej odejścia.
12:14Wkrótce wszystko będzie jak dawniej.
12:27Operacja zakończona?
12:29On się dowiedział i wpadł do kliniki.
12:32Kto?
12:33Jej mąż.
12:35Co?
12:36Ech to szlak.
12:37Ale przyszedł po czasie.
12:40Nie było zabiegu.
12:42Zabrał ją stąd.
12:46Zawiodłaś mnie.
12:47Co teraz?
12:49Robiłam swoje, ale on mi przeszkodził.
12:52Nie dzwoń więcej.
12:54Sama ogarniaj swoje sprawy.
12:59Niech to wszyscy diabli.
13:12Połóż ją.
13:15Głóż.
13:18Okryj.
13:21252 mm?
13:21Jest...
13:21...
13:36Dzień dobry.
14:08Dzień dobry.
14:30Dzień dobry.
14:31Nie bój się.
14:33Dobry anioł czuwał nad nami.
14:35Dzień dobry.
15:05Dzień dobry.
15:11Dzień dobry.
15:22Dzień dobry.
15:26Bejza, już po tobie.
15:28Wybierz sobie rodzaj śmierci.
15:31Najlepiej zniknąć na trochę.
15:46Uwielbiam chryzantemy.
15:48Chciałabym mieć przy łóżku.
15:56Pan wrócił.
16:00Dam im znać.
16:04Bejza?
16:15Dokąd się wybierasz?
16:19Pomyślałem, że na kilka dni przeniosę się do ojca.
16:21Dlaczego nic o tym nie wiem?
16:26Dopiero przed chwilą o tym pomyślałem.
16:29Nic z tego.
16:32Zostajesz tutaj.
16:40Pan Dżihan właśnie wrócił.
16:44Tak szybko?
16:46Może ona narobiła jakiegoś zamieszania.
17:07Chodź, ale powolutku.
17:10Ostrożnie.
17:14Nie mogę jej podnieść.
17:16Dziewczyna, jakaś ty ciężka.
17:19Nie mam siły mężczyzny.
17:27Sama jakoś dam radę.
17:29Po co mi pomoc?
17:31Przewrócisz się albo coś.
17:35Wciąż jest pod wpływem narkozy.
17:45Nie musisz.
17:47Pójdę.
17:55Wciąż jest pod wpływem, promotes Benim ten na film.
18:00Wciąż jest pod wpływem z wiosą.
18:01Więc jeżeli na filmie mamy to jest podwodnie,
18:04Wciąż jest podwodnie.
18:05Zobodnie to podwodnie.
18:06Spokojnie.
18:07To jest podwodnie.
18:08Nie ma.
18:09Nie ma.
18:09Nie ma.
18:09Nie ma.
18:10Nie ma.
18:12Nie ma.
18:14Nie ma.
18:25Matka wyszła.
19:01KONIEC
19:25Nie chcę leżeć.
19:29Musisz wypocząć.
19:31Nic mi nie jest.
19:43Zajmijcie się.
19:45Idę do rezydencji.
20:00Zostań tu.
20:03Niedługo wrócę.
20:05Niedługo wróciliście tak wcześnie?
20:29Nieważne.
20:31Nie pytaj.
20:33Powiedz lepiej, skąd wzięłaś numer tej lekarki?
20:37Dlaczego? Coś z nią nie tak?
20:42Rozmawiałem z pielęgniarką, która u niej pracowała.
20:46To chciwa osoba bez serca.
20:49Dla pieniędzy zrujnowała zdrowie młodej kobiety.
20:55Skąd wzięłaś jej numer?
21:01KONIEC
21:13Czekaj.
21:14Teraz.
21:19Leż sobie.
21:25Nakryję cię, żeby nie było ci zimno.
21:36Żałuj, że nie widziałaś, jak wparował do kliniki.
21:40Szczęka mi opadła.
21:41Czy to naprawdę on?
21:43Powiedział, że lekarka to oszustka.
21:45Później chwycił cię na ręce i wyniósł.
21:49Był jak rycerz na białym koniu,
21:51który ratował ukochaną, sadzając ją na siodle przed sobą.
22:02Już wystarczy.
22:05Jesteś blada, choć nie dostałaś całej narkozy.
22:10Idę po wodę.
22:14Nie do wiary, jaki był zły.
22:30Zabierz ręce odmej żony.
22:32Co pan tu robi?
22:33Tak nie można.
22:36Już, podaję narkozę.
22:43Co się dzieje?
22:45Boję się.
22:47Nie bój się.
22:49Jestem przy tobie.
22:51Wychodzimy stąd.
22:53Chodź.
22:54Powoli.
23:06Gdy się ocknęłaś, stał i gapił się na ciebie.
23:14Zasnęłaś?
23:16Kochana.
23:21Co to znaczy?
23:23Marzę o wnuku.
23:25Dbałam o nią, karmiłam własnymi rękami,
23:28a teraz miałabym ją skrzywdzić?
23:30Pragnę ciągłości rodu.
23:34Ale posłała się do lekarki, która chciała zniszczyć ten ród.
23:39Przysięgam.
23:40Córka znajomej była zachwycona tą lekarką.
23:43Od niej dostałam numer.
23:47Uważasz, że byłabym gotowa zaszkodzić naszemu rodowi?
23:54Ta rzekoma lekarka omalnie zabiła Hanczer.
23:58Zrobię wszystko, by zapłaciła za swoje występki.
24:02Dlaj, że się zniszczyć.
24:05I typom jeden.
24:06Dlaj się zniszczymy.
24:08W pyta.
24:12Przygotowano zniszczymy.
24:12W sumie.
24:14Zdjęcia.
24:14W sumie.
24:15W sumie.
24:31Zdjęcia.
24:47Urodziła pani dziecko.
25:01Urodziła pani dziecko.
25:02Urodziła pani dziecko.
25:15Urodziła pani dziecko.
25:21Urodziła pani dziecko.
25:29Urodziła pani dziecko.
25:34Ale mnie wystraszyłaś
25:36Co się stało?
25:40Przyśnił mi się koszmar
25:43A konkretnie co takiego?
25:47Byłam w szpitalu
25:48Pielęgniarka powiedziała, że urodziłam
25:50I dała mi zawiniątko
25:52Rozsunęłam kocyk, ale dziecka w nim nie było
26:05Po tym co przeszłaś
26:07Nic dziwnego, że masz koszmary
26:09Lecz nie martw się
26:12Dopóki jesteś żoną Dżihana
26:14Nie spotka cię nic złego
26:16On nigdy na to nie pozwoli
26:21To tylko sen i się skończył
26:26Ze snami tak bywa
26:31Lecz nigdy nie zapomnę
26:34Jak wynosił cię na rękach
26:36Z sali operacyjnej
26:41Dokładnie tak jak w bajkach
26:45Gdyby coś ci się stało
26:47Rozwaliłby całą klinikę
26:52Cieszę się, że mnie uratował
26:54Ale to przez niego tam się znalazłam
27:01D gridujemy
27:03Uczyszczak
27:0420 cel
27:04I
27:05D
27:30D
27:40Zadzwonię do Dzemila.
27:43Pogadajcie sobie.
28:10Jak się czujesz?
28:13Całkiem dobrze.
28:15Yasemin ostrzegała mnie przed nią.
28:18Sprawdziłem to i natychmiast przyjechałem.
28:24Na szczęście zdążyłem na czas, więc nic się nie stało.
28:35Co się dzieje? Boję się.
28:41Nie bój się. Jestem przy tobie.
28:56Jeśli pozwolisz, chciałabym trochę poleżeć.
29:03Oczywiście. Przyjdę nieco później.
29:09Nie. Pewnie masz pracę.
29:12Deria mi pomoże.
29:19Już idziesz? Do zobaczenia.
29:50Bejza mu kadder cię nie wydała.
29:52Lecz zagrożenie nie minęło.
29:55Wymyśl coś.
29:58Gniewu Jihana jakoś uniknęłaś, ale ona nigdy ci nie wybaczy.
30:04Muszę coś wykombinować.
30:07Jak się z tego wyplątać?
30:09Nie mówiąc.
30:09Ne söylesem, bu işin içinden sıyrılırım.
30:11Ah, Bejza.
30:13Ah!
30:40Pan Jihan dokądś pojechał.
30:42Uznałam, że chce pani wiedzieć.
30:49Weź to.
30:54Wszystkie siostr domu.
30:59Natychmiast.
31:01Wynocha.
31:15Wszystkie siostrów.
31:17Zdjęcia.
31:17Zdjęcia.
31:17Zdjęcia.
31:18Zdjęcia.
31:22Zdjęcia.
31:27Zdjęcia.
31:31Co tu się dzieje?
31:33Nie pytaj.
31:34Nie twoja sprawa.
31:37Rób co każą.
31:42Mamo.
31:43Spójrz, kto idzie.
31:46Aysu, dziecko.
31:56Ale nie uciekłaś ze szkoły.
31:59Dlaczego miałabym uciec?
32:01Stęskniłam się i wzięłam parę dni wolnego.
32:07Jeśli mnie tu nie chcesz, to pójdę.
32:10Nie mów tak.
32:12Ja również stęskniłam się za tobą.
32:18Zgłodniałam.
32:20Zrobisz jajecznicę z mięsem i herbatę?
32:24Naturalnie.
32:26Lecz trochę później.
32:28Teraz posiedźmy przy basenie.
32:31Po co siedzieć na tym chłodzie?
32:34Słuchaj matki i chodź.
32:38Mu kadder znowu w padłym nastroju?
32:45Nieważne.
32:47Chodźmy.
32:48Chodźmy.
32:51ZDŻ 같은 miętrz.
33:22Zdjęcia i montaż
33:25Zdjęcia i montaż
33:54Odłóż tę laskę
33:56Puszczaj
33:57Ręce przy sobie
34:01Mamo
34:04Pohamuj się, cokolwiek zrobiła
34:08Złość się, tylko nie to
34:10Błagam
34:11Zdjęcia i montaż
34:27Zdjęcia i montaż
34:57Zdjęcia i montaż
34:58Panie Boże
34:59Zlituj się
35:01Panie Boże
35:33Zdjęcia i montaż
35:33Krzesz mego syna?
35:36Béz wstydna
35:38Sama nie urodziłaś
35:39Więc sięgnęłaś
35:40Po inny sposób?
35:43Błaga mnie rób tego
35:46Chciałam powierzyć
35:47Ci swego wnuka
35:48A teraz?
35:50Proszę
35:51Dość
35:53Ani słowa więcej, teraz ja będę mówić
36:05Twierdziłam, że jesteś moja z krwi i kości
36:08A ty mnie zdradziłaś
36:12Nie pomyślałaś, co będzie, kiedy się dowiem?
36:15Błagam, wysłuchaj mnie
36:44Błagam, wysłuchaj mnie
36:52Nie potrzebuję jej
36:54Nie jestem już dzieckiem
36:56Dzięki tobie wczoraj dorosłam
36:59Domyślam się, że państwo jeszcze nie byli razem
37:02Trzeba będzie pobrać komórki jajowe
37:04To bywa trudne dla młodych kobiet
37:10Boję się
37:11Nie bój się
37:13Jestem przy tobie
37:17Proszę
37:30Wiem, że jesteś pracoholikiem, ale to już przesada
37:34Dlaczego nie siedzisz z żoną po zabiegu?
37:38Bo go nie było
37:39Zdążyłem w ostatniej chwili
37:43Mówiłam cię o czymś takim?
37:45Tak, wszystko mówiłaś
37:49Uporządkowaliśmy sklep i wkrótce otworzymy
37:52Ale to kosztowało
37:56W każdym razie to dzięki tobie
37:58Dzięki twemu poświęceniu
38:01Twój brat
38:02Znów jest szczęśliwy
38:13Przepraszam, że dopiero teraz
38:15Wszystko dobrze?
38:18Tak
38:19A ty?
38:20Zobaczyłaś ducha?
38:23Zbladłaś
38:26Co się stało?
38:28W domu?
38:29Coś złego?
38:30Nie
38:32To tylko nerwy
38:33Trudny dzień
38:36Na szczęście
38:38Dżihan zdążył
38:48Nie jedz surowych
38:52Zaraz się upieką
38:55Nie mogę
38:58Uwielbiam kasztany
39:02Twoja mama też je lubi
39:05Zadzwonię
39:06Jeśli zaraz wróci
39:07To zrobię i dla niej
39:21Gdzie jesteś?
39:23Już w drodze
39:24Dlaczego pytasz?
39:26Jemy kasztany
39:27Chcę przygotować i dla ciebie
39:30Nie, sami zjedzcie
39:32Szybko przygotuję i będą gorące
39:38Dobrze
39:38Dobrze
39:38Ale poczekaj
39:40Bo na zimno nie są dobre
39:43W porządku kochanie
39:44Rozłączam się
39:45Pa
39:49Nie wierzę tu jestem
39:51Więc się zdenerwowałam
39:54Może już pójdziesz
39:56To kawał drogi
39:59Skłamałam i jest mi przykro
40:02Spokojnie
40:03Ja zostanę
40:07Wobec tego idę
40:10Dżemil uwielbia Hanczer
40:11Ona jest jego oczkiem w głowie
40:14Załamałby się, gdyby się dowiedział
40:16Dlatego nic nie powiedziałam
40:22Rozumiem
40:24Zajrzę do pani Mukader
40:26Inaczej nie wypada, skoro tu przyszłam
40:30Teraz jest czymś zajęta
40:32Przekażę jej pozdrowienia
40:36Dobrze
40:38Pójdę innym razem
40:41Trzymajcie się
40:43Powodzenia
41:04Zapłacisz za to, co zrobiłaś
41:05Tak cię stłukę, że to się nigdy nie powtórzy
41:11Wybacz mi, błagam
41:16Cały świat zobaczy
41:17Że nikomu nie wolno mnie okłamywać
41:33Przeze mnie musisz tu siedzieć
41:35Nie miej mi za zły
41:38Co ty mówisz
41:40Jestem tu, bo chcę
41:42Dziękuję
41:43Dziękuję, lecz
41:44Teraz mogę już być sama
41:48Wykluczone
41:49Zostanę do powrotu Dżihana
41:58Spanikował
42:00Kilka razy dzwonił
42:01Ale wyciszyłam telefon
42:03W drodze na pewno się denerwował
42:10Na szczęście zdążył
42:14Nie wiem, jak mogłabym żyć, gdyby wyszło inaczej
42:20Nie martw się
42:21Już jest dobrze
42:36Opracowanie Telewizja Polska
42:39Tekst Władysław Wojciechowski
42:41Czytał Paweł Straszewski
42:55Nie martw się
43:10Dziękuje za oglądanie.