Skip to playerSkip to main content
  • 14 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:02KONIEC
00:38KONIEC
01:05KONIEC
01:06KONIEC
01:10KONIEC
01:13KONIEC
01:14KONIEC
01:14KONIEC
01:15KONIEC
01:15KONIEC
01:20KONIEC
01:22KONIEC
01:23KONIEC
01:24Kiedy wyjdziemy?
01:26Jemy im do abit media.
01:27Jeszcze jem?
01:30Poza tym chciałbym porozmawiać.
01:33Dobrze, rozmawiajmy.
01:35Ale nie chcę tu siedzieć.
01:40Wiem, że to trudny proces.
01:46Powinienem uważniej wybierać lekarzy.
01:50Czyli przyznajesz się do błędu?
02:04Należysz do mnie.
02:06Nie odejdziesz nawet gdybyś chciał.
02:11Nie odejdziesz nawet gdybyś chciał.
02:13Dzień.
02:15Dzień.
02:26Dzień.
02:29Dzień.
02:29Zamówienie.
02:30Bez reszty.
02:44Kto to był?
02:47Kurier.
02:48Zamówiłam tort.
02:52Jaki tort?
02:53Jaki tort?
02:54Co chcesz świętować?
02:57Nic.
02:59Tak mnie naszło.
03:02Chyba zjesz.
03:04Nie.
03:05Coś z gardłem.
03:08Proszę o lipową herbatkę.
03:17Tato, tobą później się zajmę.
03:21To jest ważniejsze.
03:33Tego serca nikt mi nie odbierze.
03:44Odpowiesz na pytanie?
03:49Milczenie znaczy, że przyznajesz się do błędu.
03:54Zabrałem cię stamtąd i to chyba wystarczy.
03:59Tak, to był błąd.
04:01Sprawdziłem tę lekarkę i to się już nie powtórzy.
04:03Zabrałem się do błędu.
04:10Teraz przede wszystkim odzyskuj siły.
04:14Plany przełożymy na później.
04:47Kolejnych wspólnych lat, kochanie.
04:50Nigdy cię nie zostawię.
05:12Nie zamawiałem tortu.
05:16Kazano mi podać na pański stół.
05:38Dzień dobry.
05:49Dziękuję.
05:50Chujku, powiedz pamiętam.
05:55Od pierwszego dnia przegrywam.
06:00Deria, kochanie, pamiętam.
06:04Za kim obstajesz?
06:07Jesteśmy drużyną.
06:09Właśnie i pewnie przez to nigdy nie wygram.
06:13Spiknęliście się? Zaraz oberwiecie.
06:17Temir do łóżka.
06:20Wójku, nie zapominaj, mów pamiętam.
06:22Nie martw się. Śpij dobrze.
06:30Gdzie moje ciuchy robocze?
06:32Jutro odmaluję sklep.
06:34Miło się, siedzi, a ty znów zaczynasz.
06:37Wyrzuciłam tam te szmaty.
06:39Nie szmaty, tylko ubrania robocze.
06:43Ale założę coś innego.
06:46Bez odmalowania otworzyć nie można.
06:50Umówiłam już malarza.
06:51Jak mogłaś?
06:52To niemożliwe.
06:56Przestań.
06:58Obiecałam, Huncher, że nie będziesz się przemęczał.
07:04Akurat.
07:05Byłoby mi przykro.
07:09przyjdzie malarz i koniec.
07:29To nie miało związku z tobą.
07:32Skąd mogłaś wiedzieć, że jego serce wciąż należy do pierwszej żony?
07:47Bardzo przepraszam.
07:49Powinien trafić na inny stół.
07:52Zabierz go.
08:03Jeszcze raz przepraszam.
08:05Nie ma sprawy.
08:07Chodźmy już.
08:11Proszę o rachunek.
08:13Za moment.
08:39Podałeś tort?
08:40Tak.
08:42Z siedmioma zapalonymi świeczkami.
08:45Potem powiedziałem, że to pomyłka.
08:48Powoli.
08:50Chcę znać szczegóły.
08:52Jak zareagowali?
08:55Pan się zdenerwował.
08:56Pani chciała wyjść,
08:58choć jeszcze nie zjedli.
08:59i wyszli.
09:02Świetnie.
09:05Dostaniesz pieniądze, tylko ani słowa.
09:12Wiadomość została odebrana.
09:24Dostaniesz pieniądze,
09:25nie zrozumiałam.
09:27Pani chciała?
09:31Pani chciała?
09:35Pani chciała?
09:41Pani chciała?
09:51Jakiś problem?
09:53Ty
09:55Położyłeś mnie na tamtym stole
09:58Myślisz, że zostałeś bohaterem, bo w ostatniej chwili zabrałeś mnie stamtąd?
10:13Moje śliczności
10:15Czy się rozmnożą, jeśli zacznę je ogrzewać swoim ciepłym?
10:35Co robisz?
10:45Obiecałem, że to się nie powtórzy
10:47Czego jeszcze chcesz?
10:50Byś traktował mnie jak człowieka i czasem się odezwał
10:55To wszystko
10:56Nie lubię słowami wyrażać uczuć
11:37Co robisz?
11:40Co robisz?
11:41Ja kręcę się nerwowo, a ty bierzesz poduszkę i idziesz spać?
11:44Nie chcę malarza
11:51To jakaś kolejna obsesja?
12:04Idź jutro do jubilera i spytaj, ile jest warta
12:08Pamiętam
12:12Sfany, gdy mu pasuje, a gdy nie, naiwny
12:22Coś ci powiem
12:23Chcę zasnąć, więc milcz
12:27Malarz wypacykuje byle jak, a ja nie
12:29Za jakiś czas to powtórzę, odwołaj go
12:34To już ustalone
12:36Teraz ty będziesz kogoś zatrudniał
12:39Zostaniesz szefem, a ja będę żoną szefa
12:42Chcę być żoną szefa i koniec
12:53Nikt tak jak ja nie potrafi odciąć
12:55To bardzo ważne
12:58Trzeba to robić równiutko jak pod linijkę
13:00Wystarczy pędzelek i wprawny ruch dłoni
13:03On na pewno tak nie potrafi
13:06A litość boską śpij
13:08To ważne
13:13Śpij
13:18Nie, on tak nie umie
13:24Stare dobre czasy
13:25Po co nam on?
13:56Stare dobre czasy
14:00Za nic nie muszę przepraszać
14:02Tak myślałam
14:27Jaki sens brać malarza?
14:31Na pewno tak nie maluję
14:34Wziął zaliczkę
14:35Będzie chciał jeszcze więcej
14:41Taka twarda poduszka?
14:49Wyszłam do łazienki, a ty co?
14:52Masz swoją?
14:53Czego chcesz od mojej?
14:56Oparłem się i poczułem, że jest twarda
14:58Co tam masz?
15:01Obchodzi cię to?
15:02Nie lubię spać na miękkiej
15:04Włożyłam złożony ręcznik
15:06To ci wystarczy?
15:10Uważaj
15:14Więcej jej nie dotykaj
15:16Pod jabła zacząłeś w niej gmerać
15:21Czekaś nowość
15:23Jak chcesz, nie będę dotykał
15:29Jak jakiś wykrywacz
15:32Co powiedziałaś?
15:34Śpij już
15:36Rano mamy robotę
15:41Te odcięcia
15:42Na pewno tak nie potrafi
15:47Już nic nie mówię
15:53Takie odcięcia
15:57To mi się nie podoba
16:13Nie pytaj
16:17Na razie nie będzie żadnej procedury
16:20I nie chcę o tym słuchać
16:33Co ta Żmijazą zrobiła?
16:37Rozwścieczyła go
16:40Muszę się tym zająć
16:43Zobacz
17:03Dzień dobry
17:08Coś się stało?
17:10Wcześniej przyszłaś
17:17Chciałabym o coś spytać
17:40Ciasto pięknie pachnie
17:42Minę się ucieszy
17:43Stałam wcześniej, by zdążyć na śniadanie
17:46Ale ona już zjadła
17:50Wielkie dzięki
17:52Również za to, jak ją traktujesz
17:54Robię to z miłości
17:56Z panią Sinem jako panią domu
17:59Rezydencja byłaby rajem
18:05Proszę jej wybaczyć
18:07Nie ma czego
18:09Wiem, o czym mówisz
18:11Pani jest jak bajkowa matka chrzestna
18:23Witaj, Aysu
18:24Dzień dobry
18:28Powinnaś być w szkole
18:30Stęskniła się i przyjechała na kilka dni
18:36Później porozmawiamy
18:44Gdzie matka?
18:45Oby nie w starym domu
18:46Nie, pojechała rano załatwić jakąś sprawę
18:51Młodej pani też nie ma
18:52Również wyszła
18:54Dokąd?
18:56Nie wiem
18:57Byłam w ogrodzie, ale mnie nie widziała
19:01Coś ci mówiła?
19:04Nic
19:05Też o tym nie wiedziałam
19:06Tak się nie maluję
19:18Trzeba w tę samą stronę
19:21Nie chcemy tu wzorów w kratkę
19:25Nie wtrącaj się
19:26Jestem malarzem i wiem co robię
19:29A ja strachem na wróble?
19:31Też jestem malarzem i znam się na tym
19:34Maluj w jedną stronę
19:37Odcięcia też mi się nie podobają
19:41Cemil, podejdź
19:42Ale
19:44Rusz się
19:48Skąd go wytrzasnęłaś?
19:50On nie ma o tym pojęcia
19:52Przestań
19:53Jesteś szefem, pilnuj innych spraw
19:57Niedługo przywiozą towar
19:59Sprawdź
20:00Jeśli czegoś brakuje, to przy okazji zamów
20:04Jasne, dużo kupiliśmy, a jak zapłacimy?
20:08Nie chcę nowych długów
20:12Zgodził się na odroczenie płatności, do tego kupiłam okazyjnie
20:17Spokojnie, powoli spłacimy w ratach
20:22Kochanie
20:22Też masz głowę do interesów
20:24Dobrze, że mi pomagasz
20:28Słyszałeś co powiedziałem?
20:29Z góry na dół
20:34Patice, akurat jestem w sklepie
20:36Co?
20:39Wielkie nieba
20:41Dobra, kończmy, zaraz będę
20:45Co tam?
20:46Babskie sprawy
20:48Nie pytaj, masz swoją robotę
20:50Lecę
20:53Prędko
20:54Człowieku, prosiłem, byś tego nie robił
20:57Widać kolejne warstwy
21:01Jak? Skoro ta jest pierwsza
21:05Przecież widzę
21:07Zużyjemy dwa razy więcej farby
21:12Boże litości
21:15Co to ma być?
21:17Maluj w jedną stronę
21:20Skąd on się wziął?
21:23Do tego kiepskie odcięcia
21:26Rozpacz, z góry na dół
21:29Wciąż myślę o swoim bracie
21:31A odkąd cię poznałam
21:33Widzę w tobie siostrę
21:37Cieszę się
21:55Między wami nic lepiej?
21:58To nie to
21:59Podjęłam decyzję
22:01I już nie ma odwrotu
22:05Zrobimy in vitro
22:07Nie odmawiaj mi
22:09Albo poszukam innej lekarki
22:17Nie odmawiaj
22:19Pomóż mi w tym
22:40Dzień dobry
22:43Zdziwiłam się, gdy sąsiadka powiedziała
22:45Że pod drzwiami stoi teściowa
22:51Nie nauczyłaś
22:52Huncher manier
22:53Bo sama ich nie masz
23:01Nasze maniery to nasza sprawa
23:03Nie mam zwyczaju trzymać gości przed drzwiami
23:06Więc chodźmy do środka
23:09Nie po to przyszłam
23:14Usiądźmy tutaj
23:28Mam dość humorów
23:31Róży z przedmieści
23:37Gdyby chodziło o mnie
23:38Pogoniłabym ją
23:39Lecz myślę o synu
23:44W domu była inna
23:47Widocznie małżeństwo ją zmieniło
23:53Luksus uderzył jej do głowy
23:58Przez nią Jihan to jeden kłębek nerwów
24:01Jest wściekły również na mnie
24:08Huncher twój upór nazwy kończy
24:17Kiedy ją pytam
24:19Mówi, że wszystko jest dobrze
24:22Kłamie
24:24Miałam dwie synowe
24:26I wiem jak jest
24:29Lecz twoja szwagierka
24:30Nie chce się dostosować
24:31I ciągle mąci
24:35Coś podobnego
24:41Proszę powiedzieć
24:43Czego pani oczekuje
24:46By okiełznać dzikie zwierzę
24:48Trzeba zadawać ból
24:51W jej przypadku
24:53Ja bym się nie zawahała
24:58Jeśli to nie pomoże
25:00Przegnam ją
25:07Powiem wprost
25:10Wybij jej z głowy lekarzy
25:12I spraw
25:13By poszła do łóżka z Jihanem
25:24Music
25:28Music
25:29Music
25:29Music
25:47Wójku, dziękuję, lalka, bardzo mi się podoba.
25:52Cieszę się.
25:54A to pani wyślę na konkurs plastyczny.
25:59Wspaniale.
26:04Chodź, słonko.
26:07Jedziemy do szkoły, więc jeśli czegoś potrzebujesz...
26:11Nie, ale dzięki.
26:14Miłego dnia, księżniczko. Pa, wujku.
26:25Przepraszam.
26:26Przepraszam, że czy pani są na miejscu, jest porządek, ale jej wciąż nie ma.
26:35Możesz odejść.
26:50Jak tego dokonać?
26:52Mieszkam gdzie indziej, ale mogę pogadać.
26:57Nie przyszłabym, gdyby gadanie pomagało.
27:00To zbuntowana dziewczyna, a ja pragnę wnuka.
27:14Po co się podejmowała?
27:20Jesteśmy kobietami i wiemy, czym jest małżeństwo.
27:27Pani zbyt ostro ją traktuje, zwłaszcza, że oprócz niej jest tam inna synowa.
27:35Nie wasz się pisnąć słowa Dżihanowi.
27:37Jasne?
27:40Zrozumiesz, gdy pewnego dnia ona stanie przed waszymi drzwiami.
27:44Pani Mukadder.
27:48Proszę usiąść.
27:51Śmiało.
27:57Zadała pani sobie trud, by tu przyjść.
28:00Jestem jej bratową i znajdę jakiś sposób.
28:03Nie wiem jaki, ale coś wymyślę.
28:12Szkoda czasu na czczą gadaninę.
28:15Masz dwa dni.
28:18Zrób coś, albo to będzie koniec.
28:58Nie wolno ci wychodzić z domu, nikogo nie informując.
29:03Nie?
29:04Dlaczego?
29:05To mój dom, czy więzienie?
29:11Miałam ważne sprawy.
29:13Załatwiłam je.
29:24Jutro rano.
29:26Dołącz, jeśli chcesz.
29:56Ne demek oluyor bu?
29:57Co to ma znaczyć?
30:02Mówię do ciebie.
30:11Nie możesz tak odejść.
30:14Dlaczego?
30:15Sam tak postępujesz.
30:28Jeszcze ostatnie słowo.
30:30Tym razem będzie moje.
30:33Jutro rano, bez względu na to, czy pojedziesz.
30:41Nie możesz bez ustalenia ze mną.
30:46Z powodu?
30:47Z powodu?
30:48Wciąż przypominasz o kontrakcie.
30:51Zrobiłeś swoje, więc czas na mnie.
30:54Dostaniesz to, czego chciałeś.
31:02Wciąż nie rozumiesz.
31:04Ja decyduję o tym, co się dzieje w tym domu.
31:08Tylko na tym ci zależy.
31:09Ty rozkazujesz.
31:11Ty masz ostatnie słowo.
31:14Ty i twoja arogancja to cały ten świat.
31:18Stałeś się jego więźniem.
31:21Nie cierpisz ludzi.
31:24Wściekasz się, gdy ktoś wyrazi swoje zdanie.
31:38Posłuchaj, nie drażnij mnie więcej.
32:05Podjęłam decyzję i ponowiłam badania.
32:10Jutro rano jadę do kliniki Yasemin.
32:13Potem zacznę procedurę.
32:20Sądzisz, że ona to zaakceptuje?
32:23Już się zgodziła.
32:27Tylko ty nie potrafisz.
32:38Cały ty.
33:08Jak ich położyć w jednym łóżku,
33:11skoro mieszkają w różnych domach?
33:12To niewykonalne.
33:18Mogą to zrobić w starym domu.
33:20Gdy wieczorem mąż wróci z pracy,
33:23powinna wyjść i go zaprosić.
33:26Nie, tych dwoje trzeba zmusić.
33:30Jak?
33:31Gdy znajdzie się ktoś, kogo oboje posłuchają.
33:37Na przykład?
33:40Ona nie słucha nawet mnie.
33:42Już wiem.
33:45Jej brat Dżemil.
33:47Nigdy mu się nie sprzeciwiła.
33:49Wystarczy, że raz jej powie.
33:54Ale jak brat powie jej coś takiego?
33:57Zaproszę ich pewnego dnia.
34:00By nie wracali po nocy,
34:01zaproponuję nocowanie.
34:06A potem?
34:08Oni pójdą spać do pokoju.
34:10My zajmiemy kanapę w salonie.
34:16Co dalej? Jak to?
34:17Wszystko będzie zależało od niego.
34:22Tak przy gospodarzach?
34:24To bez sensu.
34:26Nie.
34:29Jakich gospodarzach?
34:32Jak mówią, krew nie woda.
34:35I jeśli nie pierwszej nocy, to drugiej.
34:40Niby tak.
34:42Lecz on nie nocuje poza domem.
34:47Założymy się?
34:52Jeśli wygram, dostanę kolejną do tego kompletu.
34:58A gdy przegram, oddam jedną z nich.
35:07Zatrzymaj ją.
35:10Załatw to.
35:13A kupię ci...
35:15cały zestaw.
35:33Ugotowałam ci zupę.
35:34Dodałaś soku z cytryny?
35:36Mhm.
35:37Czarnego pieprzu?
35:39Spokojnie.
35:40Jednego i drugiego.
35:46Co to jest?
35:50Okropny smak.
35:53W szufladzie znalazłam jedno opakowanie.
35:59Sprzątaczka przyniosła.
36:01Nie jadam zupek z torebki.
36:03Trzeba było coś zamówić.
36:08Co za różnica?
36:10Zamówię wieczorem.
36:13Czymś takim nie zrobisz wrażenia na mężczyźnie.
36:17Podasz taką zupę i zostawi cię po siedmiu dniach.
36:32Daj znać, gdy coś się wydarzy.
36:48Zamówienie.
36:49Odbiorę.
36:56Odbiorę.
37:02Ty tutaj?
37:04Czego chcesz?
37:06Życzyć zdrowia panu Nusretowi.
37:09Skąd wiesz, że jest chory?
37:13Daj spokój.
37:15Nie zaprosisz mnie?
37:27Panie Nusret, co za niespodzianka, miłe zaskoczenie.
37:32Wiem od sekretarki.
37:35Przyniosłam zupę.
37:38Dodamy czosnku.
37:39Dobry na przeziębienia.
37:42Co mówisz?
37:44Widzisz?
37:45Przyniosła porządną zupę.
37:52Tyle zachodu, to drobiazg.
37:54Tyle zachodu, to drobiazg.
37:57A co robiłaś w firmie?
38:01Pracuje u nas.
38:06Dość pytań.
38:07Weź torbę.
38:08Pani Yonja się nadźwigała.
38:13Trzymaj.
38:14Masz ocet winny?
38:18Proszę usiąść.
38:31Jeszcze raz witam.
38:44Byłaś przeciwna.
38:45Gdzie twoje zasady?
38:48Dlaczego zmieniłaś zdanie?
38:50Nie zmieniłam i nadal nie zalecam tego w przypadku Han-Cher.
38:55Jak cię przekonała, skoro mnie obwiniałaś?
38:59Zmusiłeś ją do tego.
39:01Ona nie użala się nad sobą, tak samo jak ty.
39:06Nie masz pojęcia, jaka to dumna kobieta.
39:10Dla niej to już kwestia dumy i honoru.
39:13To wszystko.
39:18Dlaczego jej nie odmówiłaś?
39:20Nie mogłam, bo znalazłaby innego lekarza.
39:24Wiemy, co było poprzednim razem.
39:26Gdyby to się jej przytrafiło,
39:29obwiniałbyś mnie.
39:40Dlaczego się uśmiechasz?
39:41Bez powodu.
39:43Powiedz.
39:45Wyglądam śmiesznie?
39:47To nie miejsce dla takiej zwyczajnej dziewczyny jak ja, prawda?
39:54To najlepsza restauracja redna w Stambule.
39:57Myślałam, że wybierzesz coś droższego.
40:00Na przykład turbota.
40:01Ich oko nie jest wyjątkowy.
40:03Zobaczysz.
40:05Mówiłam, że nic nie chcę.
40:07Nie słyszałeś?
40:09Będziesz to ciągnąć?
40:11Jestem prostą dziewczyną, która wyszła za mąż dla pieniędzy
40:15i musi urodzić dziecko.
40:19Nie szukam porozumienia.
40:22Chcę jedynie spłacić swój dług.
40:26Myślisz, że zbijesz mnie z tropu?
40:38Nie potrzebuję jej.
40:41Nie jestem już dzieckiem.
40:44Zatem...
40:46Czyżbyś zrezygnował?
40:50Ależ nie.
40:54Jest roztrzęsiona po tym, co było.
40:58Chciałbym, by się pozbierała i uspokoiła to wszystko.
41:03Czyli nadal tego chcesz?
41:07Tak, bardzo.
41:11Kochany, zamiast spróbować ją poznać, zrozumieć i pokochać,
41:17podjęliśmy decyzję i koniec tematu.
41:25Dobrze.
41:28Jasne.
41:29Więc zdradzę ci swoją.
41:33Jeśli jutro otworzy te drzwi, to ją przyjmę.
41:39Zdecyduj, czy pozwolić jej na to.
41:56Wygląda na dobrą.
42:01Doskonała na grypę.
42:03Dodam dużo octu winnego i czosnku.
42:17Aż tyle?
42:19Będę nieładnie pachniał.
42:22Niech pan tak nie mówi.
42:24Ważne, by się wykurować.
42:32Gdyby nie ty, nie jadłbym porządnej zupy.
42:41Smakuje panu?
42:44Pyszna.
42:46Dzięki, że ugotowałaś.
42:47Nie ja, ale oby pomogła.
42:59Oczywiście.
43:03Już się trochę spociłem.
43:06Wybaczcie, pójdę umyć twarz i ręce.
43:21Co kombinujesz?
43:24Jakim cudem dali ci pracę?
43:27Nie będę się tłumaczyć, więc puść.
43:29Gadaj.
43:30Co to ma znaczyć?
43:33Jego spytaj, jak tego dokonałam, bo to on zaproponował mi pracę.
43:37Poza tym nie twój interes.
43:42Masz zrezygnować i zniknąć z naszego życia.
43:47Zrezygnuję.
43:48A wtedy znów zapukam do twoich drzwi.
43:51Potrzebuję pieniędzy.
43:53Chciałabym normalnie zarabiać, ale skoro wolisz szantaż, to dobrze.
44:19Niech pan dokończy.
44:22Dzięki.
44:24Na zdrowie.
44:32Opracowanie Telewizja Polska
44:35Tekst Władysław Wojciechowski
44:37Czytał Paweł Straszewski
44:39Czytał Paweł Straszewski
44:41Czytał Paweł Straszewski
44:42Czytał Paweł Straszewski
44:42Czytał Paweł Straszewski
44:44Czy wopふふzwone
44:52Czy na cerveja?
45:04Czy Sinn пять?
45:07Czysta Michaelauss arguments
45:11KONIEC