Skip to playerSkip to main content
  • 3 minutes ago

Category

📺
TV
Transcript
00:03KONIEC
00:39KONIEC
01:09KONIEC
01:34KONIEC
01:37Ludzie są wystawiani na próbę przez tych, których sami wybierają.
01:46KONIEC
01:47Kochanie, długo tam siedziałaś. Mam nadzieję, że się nie zmęczyłaś. Nie, wręcz przeciwnie.
01:54Odświeżyłam się. Wtedy całe zmęczenie zniknęło.
01:59Dobrze się czuję. Nic mnie nie boli. Z naszym dzieckiem też wszystko w porządku.
02:08Bóg jest wielki.
02:12Babcia tu zajrzała.
02:15Schodziła na dół z Merwe.
02:20Już się uspokoiła, gdy dowiedziała się o dziecku. Bardzo się ucieszyła.
02:27Została jeszcze tylko moja siostra. Chciałabym jej powiedzieć, ale nie chcę, żeby widziała mnie ranną i się martwiła.
02:36Zwłaszcza, że sama jest w ciąży. Nie musicie się spotykać. Porozmawiajcie przez telefon.
02:56Zajnep dzwoni
03:00Halo, kochana.
03:03Siostro, jak się czujesz?
03:05Dobrze, a ty?
03:07Jak się wszyscy miewają?
03:10Dobrze.
03:11Co u was?
03:14W porządku.
03:16Pozdrów ją.
03:18Ode mnie też.
03:21Wszyscy cię pozdrawiają.
03:24Dziękuję.
03:26Dzwonię, bo mam dla ciebie wiadomość.
03:33Mam nadzieję, że dobrą.
03:38Będziemy razem wychowywać dzieci.
03:40Też jestem w ciąży.
03:42Co?
03:43Naprawdę?
03:44Tak się cieszę.
03:48Jest w ciąży?
03:49Wspaniale.
03:53Wszyscy ci gratulują.
03:56Włączę cię na głośnik.
03:58Zeynep?
04:00Podwójna radość.
04:02Gratulacje.
04:05Niech Bóg pozwoli dziecku dorastać z rodzicami.
04:13Nasze dzieci będą najlepszymi przyjaciółmi, jak Halil i ja.
04:18Tak będzie.
04:20Tyle rzeczy będziemy robić razem.
04:23Tak się cieszę.
04:26Możesz stawiać już drugą huśtafkę w ogrodzie.
04:31Będą się razem bawić.
04:33Tak.
04:33I będziemy je ubierać tak samo.
04:38Przerwę wam na chwilę.
04:44Moja żona jest w ciąży.
04:45Musi odpocząć i nakarmić nasze dziecko.
04:56Jasne, rozumiem.
04:59Mamy mnóstwo czasu na marzenia.
05:03Całujemy was.
05:04Do zobaczenia.
05:12Co za dobra wiadomość.
05:16Poprawił mi się humor.
05:18Chodźcie szykować kolację.
05:19Idziemy.
05:37Co się stało?
05:39Złe wieści?
05:41Z banku.
05:43Nie udzielili nam kredytu.
05:47Dostałeś awans i podwyżkę.
05:49Czemu odmówili?
05:52Bo jeszcze nie ma tego w dokumentach.
05:56To nie koniec świata.
05:58Wynajmiemy coś innego.
06:07Może mama ma rację.
06:09Powinienem pożyczyć od Halila.
06:12Wiem, że bez wahania by nam pomógł.
06:19Idźmy, mój go.
06:34Gdy w domu nie ma pomocy, wszystko spada na mnie i Dzemila.
06:38Tak być nie może.
06:40W tym domu potrzebna jest służąca.
06:48Masz rację.
06:53Wiele przeszliśmy, ale oczywiście zatrudnimy kogoś nowego.
07:01Smacznego.
07:07Wciąż jestem w szoku.
07:09Arzu była wspólniczką Songul.
07:13I nikt z nas niczego nie zauważył.
07:15Kto wie, co jeszcze nas czeka?
07:26Oby to były ostatnie złe wiadomości.
07:30Ciotka bardzo nas skrzywdziła.
07:33Więcej nie zniosę.
07:36Nawet tego nie przypominaj.
07:38Im dłużej o tym myślę, tym bardziej nie mogę w to uwierzyć.
07:41Wiedziałam, że jest podstępna, ale nie sądziłam, że jest tak zła.
07:48Przez nią dorastaliśmy bez rodziców.
07:55Dzięki Bogu to już koniec.
07:59Wszystko w życiu, nawet samo życie jest próbą.
08:03Najczęściej jesteśmy wystawiani na próbę przez tych, których kochamy.
08:11Niech Bóg chroni nas przed próbami, których nie udźwigniemy.
08:21Amen.
08:27Zapomniałam Soli. Zaraz przyniosę.
08:35Przyszły nasze gołąbki.
08:38Chodźcie, siadajcie.
08:40Poprawcie nam nastrój.
08:52Jak się masz, babciu?
08:53Dobrze, synku.
09:12Kim był ten chłopak, który był wtedy obok ciebie, przystojny i miły?
09:18O co jej chodzi?
09:22Kiedy zdążyła się przyjrzeć Dżemilowi?
09:29Dodałam go w mediach społecznościowych, ale mnie nie przyjął.
09:33Błagam, Merve, tylko ty możesz mi pomóc.
09:41Zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia.
09:43To już przesada.
09:48On kocha kogoś innego.
09:51I to z wzajemnością.
09:54Niech sobie daruje.
09:55Nic z tego nie będzie.
09:58Nie będzie.
10:12Bezszczelna.
10:14Flirtuję z chłopakiem, który był ze mną.
10:23Merve?
10:27Wszystko w porządku?
10:30Merve, gdzie ta sól?
10:36Już idę.
11:01Dżemil jest przystojny.
11:05Nie dziwię się, że ma dziewczynę.
11:07Ale nie będę kłamać.
11:08Jest mi przykro.
11:15Dżemil?
11:17Pisze o mnie?
11:32Napisała, że on kogoś kocha.
11:34I że ta dziewczyna też go kocha.
11:42Miała na myśli Merve?
11:52Meryt?
11:52Na pewno tak jest.
11:59Skoro wszyscy jesteśmy razem,
12:03zanim zaczniemy jeść,
12:05chcę coś powiedzieć.
12:14najpierw przepraszam moją żonę,
12:17a potem całą rodzinę Aslan,
12:20zwłaszcza kobiety,
12:22za to, co zrobiła Songul.
12:30Przez lata wmawiała we mnie żądze zemsty.
12:37Nie dostrzegłem jej jadu.
12:43Byliście niewinni,
12:45a ja was skrzywdziłem.
12:49Gdybym mógł cofnąć czas.
12:58Nie wiem, jak was przeprosić.
13:02I jak wam to wszystko wynagrodzić.
13:12To nie twoja wina.
13:13To nie twoja wina.
13:17Na początku było nam ciężko.
13:21Ale potem wszyscy zobaczyli,
13:23jak bardzo się starałeś,
13:25żeby nas połączyć
13:26i stworzyć rodzinę.
13:30Ja wiem o tym najlepiej.
13:38Od dziś nie pozwolę nikomu
13:41skrzywdzić mojej rodziny.
13:46Nikt was już nie tknie.
13:58Niech Bóg was błogosławi.
14:00I ciebie też, Zięciu.
14:02Dziękuję.
14:07Spróbujmy tych pyszności.
14:11Smacznego.
14:35Kochanie, spróbuj.
14:37Proszę.
14:48Jeszcze trochę.
14:53Nie mam teraz apetytu.
14:57Chyba za mało odpoczęłam.
15:00Położę się na chwilę
15:01i zjem później.
15:02Dobrze.
15:05Zaraz do ciebie przyjdę.
15:08Smacznego.
15:10Dziękuję.
15:24Nic nie zjadła.
15:27Powiem wam coś.
15:30Wiecie, że pierwsze miesiące
15:31ciąży z Einep są bardzo ważne.
15:34Musi trzymać się z dala
15:35od stresu i napięcia.
15:39Dlatego jeśli coś się wydarzy,
15:41załatwcie to między sobą.
15:43Tak, żeby ona nie słyszała.
15:46A gdyby był problem,
15:47przyjdźcie do mnie.
15:49Dobrze?
15:50Proszę was o to.
15:51Dobrze.
15:52Nie martw się.
15:54Będziemy bardzo uważać.
15:56Niech Bóg broni,
15:57żeby coś stało się
15:58mojej niebieskookiej i dziecku.
16:02Nic jej nie powiemy.
16:06Dziękuje.
16:07Pójdę do Zajnep.
16:23Minęło już tyle czasu
16:24od mojego SMS-a,
16:26a on wciąż nie odpisał.
16:28Nie wybaczy mi.
16:31Mówiłaś, że przygotujemy kolację,
16:33a wcale nie pomagasz.
16:35Miałaś się cieszyć
16:36nowiną o ciąży Zajnep.
16:38A wróciłaś do punktu wyjścia.
16:41Siedzisz tylko
16:42i wpatrujesz się w telefon.
16:46Spójrz, nawet ona pomaga,
16:48choć jest w ciąży.
16:50Róż się.
16:51Myślałam, że dam radę,
16:52że się opanuję,
16:54ale nie potrafię.
16:55Cały czas patrzę w ekran,
16:57czekając na wiadomość od Umuta.
17:00Patrzeniem w telefon
17:01niczego nie wyczarujesz.
17:04Masz rację.
17:15Napisał.
17:17Umut odpisał.
17:21Czytaj.
17:25Każdy zasługuje
17:27na drugą szansę.
17:29Skoro jesteś pewna
17:30swoich uczuć,
17:33dam ci ją.
17:37Widzisz?
17:38Kiedy mówisz prosto z serca,
17:40wszystko się układa.
17:41Oczywiście.
17:42Bądź dla niego miła
17:44i go nie rań.
17:48Tym razem nie odpuszczę,
17:50dopóki nie wyjdę za mąż.
17:53Brawo.
18:19Chodź.
18:20Chodź.
18:21Chodź.
18:23Chodź.
18:24Dzień dobry.
19:16Dzień dobry.
19:37Dzień dobry.
20:08Dzień dobry.
20:35Dzień dobry.
21:03Dzień dobry.
21:27Dzień dobry.
21:45Dzień dobry.
22:15Dzień dobry.
22:39Dzień dobry.
23:06Dzień dobry.
23:29Dzień dobry.
23:41Dzień dobry.
23:44Dzień dobry.
24:14Dzień dobry.
24:21Dzień dobry.
24:32Dzień dobry.
24:52Dzień dobry.
25:08Dzień dobry.
25:10Dzień dobry.
25:12Dzień dobry.
25:18Dzień dobry.
25:20Dzień dobry.
25:25Dzień dobry.
25:36Dzień dobry.
25:42Dzień dobry.
26:00Dzień dobry.
26:09Dzień dobry.
26:11Dzień dobry.
26:12Dzień dobry.
26:18Dzień dobry.
26:22Dzień dobry.
26:39Dzień dobry.
26:50Dzień dobry.
27:19Dzień dobry.
27:21Dzień dobry.
27:25Dzień dobry.
27:30Dzień dobry.
27:31Na razie.
27:40Co się dzieje?
27:43Nie czuję się dobrze.
27:47Chodź, usiądź.
27:49Zadzwonię po lekarza.
27:50Nie trzeba.
27:53Tego lekarz nie wyleczy.
27:56Co się dzieje?
27:58Nie mogę nic jeść.
27:59Nic mi nie smakuje.
28:02A jeśli zagłodzę nasze dziecko?
28:06Jeśli okażę się złą matką?
28:10Skąd takie myśli?
28:12Będziesz najlepszą mamą na świecie.
28:17Brak apetytu w ciąży to normalne.
28:20Lekarz o tym mówi.
28:22Poza tym dużo przeszłaś i ostatnio się stresujesz.
28:25To też może być powód.
28:29Zobaczysz.
28:30Wkrótce zaczniesz mieć zachcianki,
28:33a ja będę biegał po wszystko,
28:35co tylko zechcesz.
28:43Oby to nie było coś dziwnego.
28:46Jeśli zapragniesz kokosa z Indii,
28:48polecę i ci go przywiozę.
28:50Dostaniesz wszystko.
28:54Właśnie tego się boję.
28:56Nie chcę, żebyś wyjeżdżał i był daleko ode mnie.
29:09Dla Ciebie zrobię wszystko.
29:12Dla Ciebie
29:13Dla Ciebie
29:13Dla Ciebie
29:14Dla Ciebie
29:14Dla Ciebie
29:17Dla Ciebie
29:18Dla Ciebie
29:18Dla Ciebie
29:23Dla Ciebie
29:23Dla Ciebie
29:24Tak, dziś rozmawiałem z komendantem straży.
29:31Zebrali potrzebne zeznania.
29:34Jutro, gdy dostaniemy raport, wszystko będzie jasne.
29:39Dobrze, do zobaczenia.
29:44Gdzie byłeś, kochanie?
29:48Selma jest w ciąży, musi trzymać się z dala od stresu.
29:52Jak mam jej powiedzieć, że fabryka spłonęła i Halil może stracić wszystko?
29:58Byłeś u Halila?
30:00Co powiedział?
30:01Wyjaśniłeś mu sytuację?
30:03Pożyczy nam pieniądze?
30:05Nie rozmawiałem z Halilem.
30:08W fabryce wydarzyło się coś pilnego i musiałem tam pojechać.
30:13Halil to odważny człowiek.
30:14Nie zostawi przyjaciela w potrzebie.
30:17Też tak myślę.
30:19Halil nam pomoże.
30:21Oby tylko sam wyszedł z kłopotów.
30:29Właściciel znowu dzwonił.
30:31Chce, żebyśmy szybko podjęli decyzję.
30:33Mówi, że pilnie potrzebuje pieniędzy.
30:35Spokojnie.
30:36Rozmawiałem z nim.
30:38Obiecał, że nie sprzeda bez uprzedzenia.
30:45Nie martw się, córeczko.
30:47Kupimy ten dom.
30:53Oby tak było.
30:55Oby.
30:58Zabiorę się i zaraz wracam.
31:02Chodźmy do kuchni.
31:18Wiem, że nie odmówisz.
31:22Makłażan z mięsem, pilaw i tzatziki z miętą?
31:31Nie.
31:33Dobrze.
31:34Inne menu.
31:34Pozłuchaj.
31:40Kołąbki z liści winogron, jogurt i pikantny sos pomidorowy?
31:51Nie.
31:53Na nic nie mam ochoty.
31:55Gdy tylko o tym mówisz, robi mi się niedobrze.
32:00Spokojnie.
32:00Nie poddajemy się.
32:01Znajdziemy coś, na co będziesz miała ochotę.
32:11Podpowiedz mi coś.
32:13Pomóż tacie.
32:15To naprawdę trudne.
32:23Frytki?
32:35Smacznego.
32:46Poczułaś zapach, zanim je przyniósł?
32:50Ostatnio mam o wiele mocniejszy zmysł węchu.
32:55Zamówiłem je specjalnie dla ciebie.
32:57Naprawdę nie mam ochoty.
32:59Nie chcę być marudna, ale ten zapach mi przeszkadza.
33:03Tłuszcz mnie teraz odrzuca.
33:15Spróbuj chociaż.
33:16Nie chcę jeść.
33:22Spróbuję tylko zrozumieć.
33:26Przecież poczułaś zapach, zanim jeszcze tu trafiły.
33:28Zaraz to wyjaśnię.
33:32Masz dziś perfumy.
33:41Cytrusowa szałwia.
33:44Drzewo cedrowe.
33:47I nuta drzewa sandałowego.
33:50Chodzi ci o składniki?
33:52Tak.
33:54Sprawdzę.
33:58Powtórz.
34:00Cytrusowa szałwia.
34:01Jest cedrowe drzewo.
34:03Jest nuta drzewa sandałowego.
34:05Zgadza się.
34:09Ale pominęłaś coś.
34:12To nie wszystko.
34:16Tak.
34:16Tak.
34:42Wiem.
34:42Wiem. Ekstrakt z paczuli.
34:48Brawo.
34:51Ale wciąż czegoś brakuje.
35:11Twój zapach.
35:16Ten jeden jedyny.
35:19Taki sam od dnia, w którym się poznaliśmy.
35:22Jak zapach niemowlęcia.
35:27Nie umiem go opisać słowami.
35:30Jest doskonały.
35:40A z apetytem poradzimy sobie jutro.
35:45Pójdziemy do lekarza. Może coś nam doradzi.
35:50Dobrze.
35:51Zjedz trochę frytek.
35:58Dobrze.
36:01Chodź.
36:18Na pewno?
36:19Nie.
36:20Nie.
36:21Nie.
36:25Nie.
36:52Pięczarki z patelni.
37:00Pięczarki z patelni.
37:07Aż ślinka mi cieknie.
37:10W końcu mogę nakarmić nasze dziecko.
37:14Moment. Zrobię ci najlepsze pieczarki.
37:26Jemil, jedź do sklepu i kup najlepsze pieczarki.
37:33Szybko.
37:36Ulżyło mi.
37:38Skoro tobie ulżyło, to jestem szczęśliwy.
37:43Dzień dobry.
37:49Dzień dobry, kochanie.
37:52Dzień dobry.
38:06Czemu to tyle trwa?
38:08Eren nie zje śniadania?
38:10Herbata wystygła.
38:12Eren pojechał rano na ranczo.
38:14Chciał porozmawiać z Halilem o pieniądzach.
38:16Obyśmy jak najszybciej kupili ten dom.
38:20Tak.
38:28Właściciel.
38:31Tak.
38:32Dzień dobry.
38:33Dzień dobry.
38:35Jest zainteresowany kupnym domu.
38:38Chcą go obejrzeć.
38:40Dlaczego pokazuje pan dom komuś innemu?
38:42Przecież chcemy go kupić.
38:46Potrzebujemy trochę czasu.
38:48Pan Eren powiedział, że nie zbierze pieniędzy i szuka innego domu.
38:52Dlatego inni chcą obejrzeć go.
38:55Mam nadzieję, że mnie pani rozumie.
39:00Ma pan rację.
39:01Przepraszam.
39:03Jesteśmy dostępni.
39:05Proszę przywieźć chętnych.
39:13Jesteś blada córeczko.
39:15Co się stało?
39:17Eren powiedział właścicielowi, że nie możemy kupić domu.
39:20Potrzebował czasu na wyprowadzkę.
39:23Teraz jest kupiec, który chce obejrzeć dom.
39:30Niedobrze.
39:31Halil nie chce pożyczyć Erenowi pieniędzy?
39:40Nie wierzę, żeby Halil odmówił.
39:43Gdy Eren wróci, wszystkiego się dowiemy.
40:04Dzień dobry.
40:06Dzień dobry.
40:12Dzień dobry.
40:15Eren przyszedł, poszli razem do gabinetu.
40:18To pewnie długo potrwa.
40:20Mają nową dostawę do ustalenia.
40:25Usmażyłam pieczarki, które przywiózł Dzemil.
40:28Merve zaraz je przyniesie.
40:31Gdy byłam w ciąży, miałam ochotę na pigwę.
40:34Wtedy trudno było ją znaleźć.
40:37A gdy byłam w ciąży z Zeynep, ciągle jadłam kiszone ogórki.
40:43Pamięta pani?
40:47Ciągle mówimy o dzieciach.
40:49Może zadzwonimy do lekarza i zapytamy, czy też możemy mieć dziecko?
40:56Bardzo dobry pomysł.
40:57Dużo słyszałam o tym lekarzu.
41:00Podobno jest świetnie.
41:03Zadzwonię dziś do kliniki i umówię wizytę.
41:05Dobrze.
41:09Pysznie wygląda.
41:12Mama zrobiła specjalnie dla ciebie.
41:19Dziękuję, mamo.
41:24Merve, dziękuję, ale...
41:27Co się stało?
41:30Jeśli coś ci nie pasuje, zrobię inne.
41:33Nie o to chodzi.
41:35Bardzo mi przykro, że sprawiam kłopot, ale to są pieczarki hodowlane.
41:42Owszem.
41:43A ja mam ochotę na rydzę.
41:46Dopiero teraz to poczułam.
41:52Na grzyby, które zbierał twój tata.
41:55Omer jeździł po nie daleko w góry.
42:00Tak, te pomarańczowe, mięsiste.
42:04Tata mówił, że są bardzo cenne.
42:12Córeczko, teraz nie ma na nie sezonu.
42:18Ale jest sezon na inne grzyby.
42:22Smardzę i kanię.
42:25Nie, kochana.
42:27Tylko rydzę.
42:31Nie możesz siedzieć z pustym żołądkiem.
42:34Musisz coś zjeść.
42:36Zrób to dla siebie i dla dziecka.
42:40Dodam ci trochę sera.
42:42Lubisz oliwki?
42:43Weź trochę.
42:46Podajcie bułeczki, są z serem.
42:48Lubisz je.
42:50Proszę.
42:53Naprawdę nie mam ochoty.
42:56A jajka?
42:58Nie.
42:58Pójdę na spacer.
43:01Ale ty nic nie jesz.
43:03Nie masz żadnej zachcianki?
43:07Może świeże powietrze sprawi, że zgłodnieje.
43:21Gdzie teraz znaleźć rydzę?
43:24Gdzie.
43:29Opracowanie Telewizja Polska.
43:31Tekst Olga Krysiak.
43:33Czytał Ireneusz Machnicki.
44:23KONIEClished시�
44:24Dziękuję.