Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Do ślubu Frani i Maksa została już tylko doba. Przesądna panna Maj przenosi się do mamy, żeby Maks nie oglądał jej aż do chwili ceremonii. W przypadku Frani nie da się jednak uniknąć pechowych sytuacji. Wspólnie z Jolką i Teresą udają się aż za Warszawę na poszukiwania seksownego ślubnego dessous. W drodze powrotnej, na zupełnym odludziu, łapią gumę# Przerażona Frania nie przestaje myśleć o tym, że może nie zdążyć na własny ślub. Maks nigdy by jej tego nie wybaczył. Tymczasem Skalski przeżywa niezwykle spotkanie z duchem swojej zmarłej żony, Anny. Chwilę później dzwoni telefon – matka Jolki zawiadamia go, że auto jej córki znaleziono porzucone w lesie. Maks jest przerażony tym, że Frani mogło stać się coś złego...

Category

📺
TV
Transcript
00:00Za 24 godziny chwycę w objęcia panią Skarską.
00:07Ty chyba też nie możesz się tego doczekać.
00:09Tak.
00:11To najszczęśliwszy dzień w moim życiu.
00:16Gratuluję.
00:17Dziękuję.
00:17Dziękuję.
00:20Kochanie, chciałam tylko powiedzieć,
00:23że to dzięki mnie za chwilę staniesz się najszczęśliwszym mężczyzną na świecie.
00:28Tak.
00:30A co to za bagaże?
00:39A rozumiem, chcesz się wymknąć.
00:41Chcesz tak pokryjowo wziąć ślub.
00:44Hej, hej, hej.
00:45Nie tak szybko, panie Skarski.
00:47Co ty sobie myślisz?
00:48Zwodziłeś mnie przez tyle lat.
00:50I teraz, kiedy jesteś zdecydowany, to co myślisz?
00:53Że ja tak po prostu na pstryk rzucę ci się w ramiona?
00:56Tak kombinujesz?
00:58I dobrze kombinujesz?
01:00Czyli, że spakowałaś się na podróż poślubną, tak?
01:07Aha, kochanie.
01:09Podróż poślubna trwa cztery tygodnie.
01:11Uważasz, że jestem w stanie spakować wszystkie moje rzeczy do jednej walizki?
01:15Mhm.
01:16Aha.
01:18Mogę, nie mogę, nie mogę, nie mogę.
01:20Kochanie, kochanie, posłuchaj mnie, muszę iść do mamy.
01:25Jak to?
01:26Normalnie.
01:26Jest taka tradycja, że pan młody nie może zobaczyć panny młodej na 24 godziny przed ślubem, bo to przynosi pecha.
01:33Ale teraz, kiedy mamy cały dom dla siebie?
01:35Nie mogę, nie mogę, nie mogę, nie mogę, nie mogę, nie mogę.
01:38Nie mogę, nie mogę, nie mogę, nie mogę, nie mogę.
01:40Czuto.
01:42Spokojnie, nie denerwuj się.
01:44Skarbie to nic.
01:45Zaraz zacznie się odliczanie.
01:46Jak to?
01:47Nastawiłam alarm, wiesz?
01:49Zostało nam tylko dwie minutki.
01:52Wyrobi się.
01:53O, to cudownie.
01:56Ty, że raz czekałem już.
01:57Franiu, idziemy.
02:04Mamo, zaraz, mamo, mamy jeszcze dwie minutki.
02:08Idziemy, idziemy dać przyjemność kobiecie w dwie minuty.
02:13Może tylko chińska zupka.
02:15Porzucił ją zimny drań
02:26Zosaną sukien ślubnych miał
02:28Nie miała dokąd udać się
02:30Jej świat zawalił się
02:32W temskalskich dom
02:34Co w nim znalazła kąt
02:37Choć nie było łatwo, nie
02:38Choć nie było łatwo
02:41Ona ma swój styl
02:43Co rozbraja wszystkich
02:45Ona dobrze wie
02:47Co rozbraja w wśród mnie
02:49Ona sposób zná
02:51Ja ją zbawić bliskich
02:53Ona ma swój wteak
02:57To mnie nie jest zanę
02:58Ja ja to zanę
02:59To mnie nie jest zanę
03:00To mnie nie jest zanę
03:01To mnie nie jest zanę
03:02Ja ja to zanę
03:03To mnie nie jest zanę
03:04Ja nie jest zanę
03:05Nadszedł niany czas
03:08Niany, franę witam was
03:11O, no jak tatuś.
03:19Koniec beztroskiego, kawalerskiego życia, co?
03:22Żadnych upojnych nocy, żegnaje cię piękne nieznajome.
03:24Czyli co?
03:26Stara bida.
03:27Tak, dokładnie.
03:29Nigdy tak dobrze mnie nie zrozumie jak ty.
03:31No właśnie.
03:32No właśnie.
03:35Przyjechała pana siostra.
03:39Joanna.
03:39Joanna?
03:41Joanno.
03:47O, nasz pan młody.
03:53Fantastycznie wyglądasz.
03:56Konradzie, jesteś szykowny jak zawsze.
03:59Dałaby panienka spokój.
04:01Rozpakuj moją walizkę i wyprasuj wszystko.
04:04Dałaby panienka spokój.
04:08Powiedz mi, gdzie jest...
04:10Gdzie mamusia?
04:11A fakt, ty nie wiesz.
04:14Mamusia nie przyjedzie.
04:16Okazuje się, że gardzi twoją przyszłą żonę.
04:19No ale jak to? Przecież mówiłaś, że przy pierwszym spotkaniu już się polubiły.
04:22No nie, no prawie pobiły.
04:25O, wiem mój złoto, że to przykry.
04:28Ale znasz mamusię.
04:30Ale znasz mamusię.
04:31Ona uważa, że nikt nie ma dość klasy, żeby wejść do klanów skarskich.
04:36No, Annę lubiła.
04:39Tak.
04:41Słyszałam nawet jak mówiła o niej per mała śliwka.
04:45Sama widzisz.
04:46Jesteś pewna, że użyła słowa śliwka?
04:49Nie.
04:49Rodzona matka nie chce przyjechać na mój sztuk.
04:53No w głowie mi się to nie mieści.
04:55A zresztą jak nie, to nie.
04:57Ja nie potrzebuję jej aprobaty.
04:59Być może Frani na początku brakowało trochę ogłady, ale przecież obracała się wśród ludzi na wysokim poziomie.
05:05I na pewno się zmieniło.
05:08Padam z nóg.
05:15Proszę pani, a jest właśnie taki jadalny, tylko że w S-ce?
05:21A jakby to na mnie wyglądało?
05:23Ale teraz, czy ze wczesnego gomułki?
05:27Jolka, jak stoimy z czasem?
05:28Z czasem.
05:28Już do gwoździach programu zostało nam 19 godzin i 11 minut.
05:33A do ślubu?
05:35Mamo, mamo, mamo, mamo, mamo, chodź zobaczysz jaki sobie komplet zamówiłam.
05:41Jest normalnie taki, że wam oko zbieleje.
05:44Jest normalnie czarny?
05:49Kochanie, zamawiałam biały.
05:51Ale przyszedł czarny, kochala.
05:53Ale ja potrzebuję biały skarbie.
05:54Nic nie poradzę, kotku.
05:56To lepiej poradź, bo ci zaraz kotek w oczy wydrapie.
05:58Zaraz, zaraz, zaraz.
06:00Spokojnie, spokojnie.
06:01Proszę pani, moja córka bierze ślub za 19 godzin i 9 minut.
06:09I może się jakoś dogadamy.
06:15Przepraszam bardzo, pani, mnie próbuje przekupić pętem kiełbaski.
06:18Nie, no połowu.
06:20Dobra, przepraszam, nic nie poradzę.
06:21Ja mogę tam coś zamówić z hurtowni w Pabianicach,
06:24ale to będzie dopiero na poniedziałek.
06:26Czarny albo żaden.
06:27Jaki czarny, zła kobieto.
06:29Moja córka wychodzi za mąż
06:31i musi przynajmniej wyglądać na nietkniętą.
06:40Taki kawał zasuwałyśmy po te koronki.
06:43On i tak z ciebie to zedrze.
06:45Poleję cię tym kremem szółtańskim.
06:48Zniewoli na leżarku.
06:50Mamo!
06:51Chyba przypomniało ci się Lato Miłości Ciechocinek 82.
06:57Pani Teresa, pani też miała taki szalony dzień przez ślubę?
07:00Oj raczej.
07:01Musieliśmy wyłapać wszystkie gołębie wujka Henka.
07:04Bo wiesz.
07:05Co?
07:06Potem, wiesz.
07:08Co?
07:08Spajdamy we wszystkich gościach.
07:13Dobra, dobra, dobra.
07:14Słuchajcie, jest dobrze.
07:15Cały dzień mam zaplanowany.
07:17Pojedziemy teraz do mojej mamy.
07:18Jolka Śpiszuna.
07:19Zrobimy sobie te wszystkie manikiury, pedikury i wiecie co?
07:24Kupiłam świetne plastry do depilacji nog.
07:27Podobno nogi są potem gładkie jak ten.
07:29A jest lustro.
07:30Słuchajcie, chociaż w sumie nic tak dobrze nie działa jak plastry z peruki twojego ojca.
07:34Super.
07:35Słuchajcie, jest dobrze.
07:37Wiesz co, Jolka, to był świetny pomysł z tym skrótem.
07:38No.
07:39No.
07:39Co to było?
07:53Wiesz Jolka, tak na marginesie.
07:57Nienawidzę cię.
07:59I bardzo niesłusznie.
08:01Bo niedawno przytrafiło mi się dokładnie to samo tylko w innym kole i teraz ja wiem jak to się robi.
08:08Wow, nieźle.
08:10Wow, jestem pod wrażeniem, naprawdę.
08:12Ja kompletnie nie znam się na takich rzeczach.
08:14Ale wiem jedno, wiesz.
08:15Jolu, jeśli koło zapasowe jest tam, a nie ma go tu, to znaczy, że...
08:23Kurczę, czyli ja jednak o czymś zapomniałam.
08:26Boże, Jolka, nie wozisz koła zapasowego?
08:29Wywiozłaś mnie do jakiejś dżungli?
08:31Przebiłaś oponę mamą?
08:33Mamo, co my teraz zrobimy?
08:35Pryto, że ja wiem jedno, jak wieziurka się na mnie gapie, ja nie ukuszczę ani krupli.
08:42Dobra, nieważne.
08:43Która ma zasięg?
08:45A ty co robisz, mamo?
08:52Ściągasz fale z kosmosu?
08:54Nie wymądrzaj się, ja wiem co robię.
08:56To może panie wie, jak mi mieć dętkę?
08:58Jaką dętkę?
08:59Jak? Przestańcie, Boże, XXI wiek.
09:03Niby inteligentne kobiety.
09:05Na poziomie, jak przychodzi co do czego, nawet nie potrafią koła zmienić, jak zwykle.
09:08Wszystko na mojej głowie.
09:15A niech sobie matka mówi, co chce.
09:36Ja i tak wiem, że jesteśmy sobie pisani.
09:38Witaj, Max.
09:53Anna?
09:56Masz rację.
09:57Jesteście sobie pisani.
09:59Czy ja się odziewałem?
10:03Nie.
10:06I podjąłeś właściwą decyzję.
10:10Dlatego cię odwiedzam.
10:11Chcę, żebyś wiedział, że...
10:13Ja też się cieszę.
10:15Naprawdę?
10:15O, czy ci błyszczą.
10:20Całe aż promieniejesz.
10:23To wszystko jej zasługa.
10:26Bo wiesz, bo ja straciłem zupełnie głowę dla...
10:30To dobrze, że ją kochasz, Max.
10:41Ja też ją kocham.
10:43Zobacz, ile zrobiła dla naszych dzieci.
10:47Będę jej za to wdzięczna do końca życia.
10:52Wiesz, tak się mówi.
11:00Anio, kochanie.
11:03Jak ja ciebie straciłem, to...
11:05Z niczym nie mogłem sobie poradzić.
11:07Najgorzej było z dziećmi.
11:08A potem pojawiła się ona.
11:10Jakbyś ją zobaczyła cztery lata temu,
11:14to umarłabyś z dziećmi.
11:16Przepraszam.
11:18Wiesz, tak się mówi.
11:26W naszym domu zrobiło się od razu weselę.
11:28Ja myślę, że...
11:34Na pewno byś ją polubiła.
11:37Od dawna ją lubię.
11:41Inaczej bym ci jej nie przysłała.
11:45Jak to, to ty ją przysłałaś?
11:48A słyszałaś, jak ona mówi?
11:51Myślałam, że jest przeziębiona.
11:52Wszystko w porządku?
12:04Komra.
12:05Co masz, co do nas przyszedł?
12:08To.
12:09On mnie nie widzi.
12:14Przepraszam.
12:15Przygotować coś mocniejszego?
12:16Nie, dziękuję.
12:18Wszystko przeze mnie przelatuje.
12:20Życzę ci szczęścia, kochany.
12:35Zawsze będę cię kochać.
12:37Wykonuję tylko swoje obowiązki.
12:56O Boże, już nie mogę.
13:05Ała, boli mnie noga.
13:08Wszystko.
13:08Nie, myślisz, że mnie nie boli.
13:10Z czym się sikać chcę?
13:13Nie no, stójcie, stójcie.
13:16Ja nie przejdę już ani centymetra.
13:18Mamo chce mi się pić.
13:20Kurczę, ja zostawiałam butylkę wody w aucie.
13:23No to pięknie.
13:25Ciekawe teraz, która po nią wróci.
13:29Dobra, niech będzie.
13:30Pramka, ja zaczynam już się bać.
13:49Słuchaj, ty pamiętasz ten film,
13:51gdzie ludzie zjadali takie rzeczy,
13:54że normalnie by do ust nigdy tego nie wzięli?
13:57Który, ten z wesela Ciotki Jaśki?
13:59Nie, nie, taki, gdzie się zjadali nawzajem.
14:03Słuchaj, gdzie z głodu dochodziło do trakety.
14:08A, ten.
14:11Wiesz, myślę, że powinnyśmy ją mieć na oku.
14:14Jedyny sposób na to, żeby nie myśleć o jedzeniu,
14:18jest zablokowanie czakramów.
14:20Odrzucamy takie produkty jak chleb, ser i różne inne ziarna.
14:26Jest to kwestia silnej woli i zablokowania receptorów.
14:31Pateresa, my już idziemy to trzy godziny.
14:34I co, pani w ogóle nie jest głodna?
14:36Mamo,
14:38zeżarłaś moje ślubne gacie?
14:40Może.
14:43Mamo, miałyśmy sobie je dawkować.
14:47Zdenerwowałam się.
14:49A wiesz, że jak ja się zdenerwuję,
14:51to ja muszę jeść.
14:52Jasne.
14:53Jak się zdenerwujesz, to ty musisz jeść.
14:55Jak jesteś zadowolona, też musisz jeść.
14:57Jak jesteś na weselu, musisz jeść.
14:59Jak jesteś na pogrzebie, też musisz jeść.
15:00Ty całe życie nic nie robisz, tylko jesz.
15:02A co ty ty robisz o tej porze?
15:11Nic.
15:11Po prostu muszę przy tym być.
15:13Przy czym?
15:21Jak?
15:23No co ty, no Boże.
15:25Ludzie święci, ratujcie mnie.
15:28Wiedziałam, że ci się spodoba.
15:30Nieźle, prawda?
15:30Jak je spodoba?
15:32Przecież ty wyglądasz jak koszmar.
15:34To były okrzyki przerażenia.
15:35Tatuś, przepraszam, ale jestem już dorosła.
15:37Mam 19 lat i mogę robić co chcę.
15:40Panie Małgosiu, wspaniała fryzura.
15:43Bardzo panią odmładza.
15:44Wygląda pani nie więcej niż na 16 lat.
15:46Gratuluję.
15:48Nie ma czego.
15:49Zaraz znowu będę blondynką.
15:53Nie ma to jak mała manipulacja na dobranoc, co?
15:55Mhm.
15:59Przepraszam.
15:59Skoro jesteś takim spasem od luskiej przykiki, to może poradziłbyś mi, jak mam...
16:03Pana matka nie przyjedzie na ślub, ponieważ wie, że Frania ma więcej klasy niczo.
16:08A skąd na kolei wiedziałeś, że chodzi mi...
16:10I oczywiście zgadzam się.
16:11Powinien pan przed ślubem pójść do fryzjera.
16:13Dobrze, w porządku.
16:13Okej, dobra.
16:14A to daje się.
16:15Tak, tak, bo ważne.
16:16I tu uważasz, że powinienem Frani powiedzieć, że mamy nie będzie na ślubie, tak?
16:18Oczywiście.
16:19Chociażby dlatego, żeby uszanować fakt, że ja się powstrzymałem.
16:22Dobrze.
16:22Halo.
16:26Cicho, bo rozmawiam.
16:28Tak?
16:29A, Joli.
16:31Co takiego?
16:33Gdzie?
16:34Niech pani poczeka, tylko zapisze.
16:36Daj mi długopis.
16:37Długopis.
16:38Już, już, już, już, już.
16:44Klikam.
16:47Tak.
16:49Aha.
16:51Rozumiem.
16:51Frania i Ola, Teresa nie wróciły.
16:53Spabija nic, znaleziono samochód gdzieś na poboczu.
16:55Nie można się do nich dodzwonić.
16:57Proszę.
16:57Niech się pani uspokoi.
16:58Ja tam zaraz będę, a one sobie na pewno jakoś poradzą.
17:01Dobranoc.
17:02Na pewno.
17:04To bardzo zaradne dziewczyny.
17:06No mówię wam, odda się.
17:10Ja widziałam to w filmie przyrodniczym.
17:12Jeden misio zrobił dziurę w drzewie i w końcu dobrał się do miodu.
17:18Jolka, czy przypadkiem ten misio nie miał kumpla prosiaczka?
17:24Boże, co ja tutaj robię?
17:26Dzień przed własnym ślubem z tobą, z matką i z jakimś głupim wężem.
17:31Patrzcie, telefon.
17:40Jesteśmy uratowani.
17:43A głowę bym dała odciec, że przy naszym samochodzie widziałam taki sam automat.
17:48Teraz mi to mówisz?
17:50Halo, policja?
17:55Coś się stało?
17:56Jesteśmy w środku lasu, jest ciemno, nie znamy drogi powrotnej.
17:59Ale spokojnie, ja mam numer budki, z której pani dzwoni.
18:03Za parę godzin wyślę po panie radiowóz.
18:06O nie, za parę godzin błagam.
18:09Panie policjancie, kochany, niech pan mi tego nie robi.
18:11Nawet pan sobie nie wyobraża, jak długo musiałam czekać, żeby ten facet mi się oświadczył.
18:16Na początku mieliśmy, a właściwie on, pewne problemy, no ale potem wszystko się jakoś ułożyło.
18:23Jego rodzina mnie zaakceptowała, moja rodzina wprost za nim przepada.
18:26No wie pan, niektórzy mówią, że to trochę nudne, wie pan, a co są ludzie, ale przecież i pan i ja doskonale wiemy, że to historia cudowna i tyle.
18:33To bardzo wzruszające jest.
18:35No ale co ja mogę? Ja mam tutaj jeden radiowóz tylko, a ślub to nie jest nagły wypadek.
18:41Ile pani ma lat?
18:46Wysyłam śmigłowiec.
18:49Dziękuję, dziękuję, dziękuję.
18:52Lecą po nas!
18:54Dało się!
19:00Mamo, to Max!
19:01Max!
19:02Max, nie patrz na mnie, nie wolno!
19:05Coś się stało? Dzwoniła mama Joli, że znaleziono samochód.
19:07Ja gminęłam go przed chwilą. Wiecie, że obok jest taka sama budka telefoniczna?
19:09To co pan tu już omawiał się?
19:11Kochanie, jak dobrze, że jesteś.
19:14Co pan, jesteś w porządku?
19:15Tak, ale błagam cię, nie patrz na mnie, to przynosi pecha. Jeszcze trzynaście godzin.
19:22Mamo, jak wygląda?
19:23Ma taki kaszmirowy sweterek i wygląda tak...
19:28Uwielbiam go w tym swetorku.
19:33Mamo, nie masz stanika?
19:36Jeśli miałam zginąć, to wolna jak ptak.
19:40Posłuchaj mnie, Max, podjedź tutaj samochodem, ale za nic na świecie nie patrz na mnie.
19:47Franiu, stąd do domu jest godzina drogi. Jak ty sobie to wyobrażasz, co?
19:50Nie odrywaj wzroku ode mnie. To będzie takie spojrzenie w przyszłość.
20:01Kochanie, przytul mnie.
20:05Franiu.
20:06Mama.
20:11Nadszedł najszczęśliwszy dzień w życiu Franny. Dziewczyna ma wreszcie stanąć na ślubnym kobiercu.
20:17Gwiazdom odcinka będzie Katarzyna Figura.
20:20Ding nς Edu二 10 od 20 lat.
20:22Ma na wreszcie stanę niemiałek.
20:30Dlatego pyro Take
20:34Cię
20:36Zastrady
20:39skrzyni race
20:42Candice
20:45R к
20:46KONIEC
Comments

Recommended