- 6 hours ago
Apolonia daje Frani listy, które pisała w czasie wojny do Rysia, swojej niespełnionej miłości. Frania uważa, że to świetny materiał na musical i proponuje go Maksowi. Pomysł, wydaje się doskonały, gdyż Skalski wynajął teatr i nie bardzo wie co z nim zrobić. Maks jednak, ku zdziwieniu wszystkich, nie przyjmuje tej propozycji. Listami interesuje się Lucjan Kutyś, odwieczny rywal Skalskiego. Apolonia przekazuje mu prawa, ale okazuje się, że umowa jest nieważna – prawa ma Teresa. Maks wystawia musical, który okazuje się wielkim hitem. W końcu jest lepszy do Kutysia.
Gościnnie: Agnieszka Mrozińska i Radosław Izdebski.
Gościnnie: Agnieszka Mrozińska i Radosław Izdebski.
Category
📺
TVTranscript
00:00DZIĘKI GUSZTĘ
00:02DZIĘKI GUSZTĘ
00:08To straszny śpiew. Czasami prosza go o wodę o drugiej, trzeciej rano.
00:12A on nic.
00:25O mój Boże, Max!
00:28To było gorsze niż wtedy, kiedy nakryłam moich rodziców.
00:31Oni przynajmniej mieli na tyle przyzwoitości, żeby przykryć się resztkami jedzenia.
00:35Ja tego więcej nie chcę oglądać, nie?
00:37Ale nie chcę tego.
00:39Jak to możliwe? Przecież przed chwilą skakali sobie do gardeł.
00:42Najwyraźniej postanowili zejść niżej.
00:45Kochanie, ale w ogóle jak my się mamy w tej sytuacji zachować?
00:48Co my mamy powiedzieć, jak na przykład ich spotkamy?
00:51Kochanie, najlepiej zachować zimną krew i w ogóle nic nie mówić.
00:56Dobra, a co ja mam zrobić?
00:58Jestem boski, jestem boski, jestem boski.
01:03Chypo na głowie włoski.
01:05Jestem boski, jestem uła.
01:08Jestem boski i nie będę dzisiaj spać.
01:12Bo jestem zbyt boski?
01:14Jestem boski, jestem boski.
01:16Kądziu, wiem, że jest ci smutno z powodu twojej rezygnacji.
01:22Chociaż widząc uśmiech na twoim bananie, wnioskuję, że jednak zostajesz.
01:26Tak!
01:26Przepraszam, co to jest ten miód?
01:31Czekolada, śmietala.
01:34Czy ty, co będziesz jadł?
01:36Mam coś na górze.
01:37Porzucił ją zimny drań, co salon z cukiem ślubnych miał.
01:50Nie miała dokąd udać się.
01:52Jej świat zawalił się w ten skarski w dom.
01:56To w nim znalazła kąt.
01:58Choć nie było łatwo, nie.
02:00Choć nie było łatwo.
02:02Ona ma swój styl, co rozpraja wszystkich.
02:06Ona dobrze wie.
02:08Ona muszą dziś za mnie.
02:11Ona sposób zná, jak rozbawić bliskich.
02:15Ona ma swój wcięk.
02:18Dzwonią na saniu, niania kochania.
02:27Nadszedł niani, czas, niania frania witaa was.
02:32Dzień dobry.
03:02O mój Boże, Karolina, w jakim jesteś świetnym humorze. Co też w Ciebie wstąpiło?
03:11Dzień dobry.
03:14Myślałem, że złożyłaś rezygnację.
03:17Czy kobieta nie może zmienić zdania?
03:19Może, może. Byłoby też dobrze, gdyby od czasu do czasu zmieniła ubranie. Albo mi się wydaje, kochanie, albo wczoraj byłaś w tym samym.
03:26Tak, wiesz, jak mi się coś podoba, to kupuję dwie pary i noszę. Dzień po dniu. Nie zauważyłaś?
03:33Nie.
03:34Przyzwyczaj się. Od teraz będzie się to zdarzało coraz częściej.
03:39A, Max, mam świetną wiadomość. Ktoś chce podnająć od nas teatr.
03:43No to świetnie. To znaczy, że odzyska mi pieniądze?
03:47Tak.
03:48A co, ktoś wystawia tam sztukę?
03:50Lucjan Kutyś.
03:52Po moim trubie!
03:54Po hernie.
03:55Nie, nie, nie dostanie mojego teatru. Wolę stracić cały majątek.
03:58Skarbie, ale przestań wreszcie przejmować się kutysiem. Jego sukcesami, jego nagrodami, jego prosperity.
04:04A, kochanie, kochanie, mam nadzieję, że masz jakąś dobrą puentę.
04:07Tak. Ty jesteś o wiele przystojniejszy.
04:09O.
04:11Nie, nie, ale niech zapomni o tym teatrze. Absolutnie.
04:13Yyy, Karolina?
04:15Zadzwoń do gazet, powiedz, że Maksymilian Skalski szykuje nowy hit.
04:19Aha. Umieśćcie też jego zdjęcie i moje zdjęcie. Niech zobaczą, kto jest przystojniejszy.
04:24Oglądaliście wczoraj alfabet z brodmi i tak jakoś wcześniej poszłam spać.
04:32Nie.
04:33Szkoda.
04:36Nie, nie, tak tylko chciałam wiedzieć.
04:39Czy kamerdyner to zrobił?
04:48O, mój Boże!
04:54Słuchajcie, ja nie rozumiem. Przecież słonie są takie grube, to po czym poznać, że ona jest w ciąży?
05:03Po tym, no, potem.
05:06Otworzę.
05:08Na akurat? On już nie otwiera drzwi?
05:10Kochanie, robił to całymi latami.
05:13Mam nadzieję, że teraz robi to, czego całymi latami nie robił.
05:17O, hej!
05:22Hej!
05:22Ależ piękna szkatuła!
05:24Dziękuję ci, kochanie.
05:26Czesław mówi, że mam biust sześćdziesięcioletki.
05:29To jest szkatuła babci i jej pamiątki postanowiła to rozdać prawnukom.
05:35Ale piękna!
05:38Łał, ależ cudowne skarby!
05:41Jakie stare zdjęcie. Babci, to dziadek?
05:43Tak.
05:46A to?
05:48Miłusia, miłusia!
05:50To twoja?
05:51Tak, to moja pierwsza sukieneczka.
05:53Tam jest też suknia twojej matki.
05:55A tutaj co?
06:00O rany, stare listy.
06:02A to listy miłosne, które kiedyś pisałam.
06:04Do dziadka.
06:07Tak.
06:10Drogi Rysiu!
06:12Zaraz, ojciec miał na imię Władysław.
06:16Uwierzycie, że Rysiu jest zdrobnieniem od Władysława?
06:20Nie.
06:22No to wpadłam.
06:25Nigdy nikomu o tym nie mówiłam.
06:33Ale nim wyszłam za twojego ojca, byłam zakochana w kimś innym.
06:37O wie, o wie, o wie.
06:39Taki, pokaż mi swoją ojcztatulę, a powiem ci, kim jesteś.
06:44Opłynęłam statkiem, tam go spotkałam.
06:48Byłam zaręczona swoim dziadkiem, ale...
06:51Jak zobaczyłam Rysia...
06:55Był taki przystojny w tym mundurze
07:00Był oficerem?
07:02Nie, kelnerem
07:04I gdy nasze oczy się spotkały
07:25Powiedz, powiedz babciu, ale czy zaszło coś między tobą a Rysiem?
07:36Ale skąd?
07:38Przecież byłam zaręczona z twoim dziadkiem
07:40Rozłączyli nas, kiedy statek przybił do brzegu
07:45Miałam wyjść za twojego dziadka
07:51Ale powiedziałam mu, że nie mogę
07:52Bo nie jestem pewna swoich uczuć
07:55Przez pięć lat szukałam Rysia
07:58Pisałam codziennie do niego list
08:02No i skąd wiedziałaś, gdzie je wysłać?
08:05A jak myślisz?
08:06Dlaczego ciągle je mam?
08:09Apelonia, ty nie trzymaj nas dłużej w napięciu
08:12Ty powiedz, za kogoś ty wyszła, no
08:15Za Rysika czy za dziadka Frani?
08:22Kochanie
08:27Czy wiesz już co zrobić z teatrem?
08:32Tak kochanie, wiem
08:33Szukam sztuki, żeby wystawić wielki kasowy hit
08:36Ale najwyraźniej zrobi pieniądze na makulaturze
08:38A, skarbie
08:39Ja mam dla ciebie hit
08:41Musical
08:41Mam nadzieję, że to nie ta nudna ramota o smutnym życiu kamerdenera
08:46Która dziwnym trafem ląduje tutaj codziennie na moim biurku
08:48Aha, czyli rozumiem, że nie chcesz przeczytać listów Apolonii
08:51Nie, nie szkodzi, ja sama ci przeczytam
08:53Kochanie, przepraszam cię z całym szacunkiem, ale od lat zajmuję się show biznesem
08:59I wiem, co nadaje się na film, a co nadaje się do teatru
09:03I z całą pewnością też wiem, że listy Apolonii nie nadają się do niczego
09:08Ale nie
09:08Halo
09:10Tak, tutaj biuro wszechwiedzącego producenta Maxa Skalskiego
09:14O mój Boże, kochanie, to sekretarka Kutysia
09:18To powiedz, że dla mnie pracujesz
09:23Jasne, skarbie, robiłam to przez ostatnie cztery lata
09:25Halo, tak
09:27Tutaj sekretarka Maxa Skalskiego
09:29W czym mogę usłużnie i elegancko pomóc?
09:33Aha
09:33Aha
09:34Aha
09:35Aha
09:36On pyta, dlaczego nie chcesz mu wynająć tego teatru?
09:42Powiedz, że mnie nie ma
09:43I że wystosuje do niego oficjalne pismo
09:46E-Max mówi, że go nie ma
09:48I że wystosuje oficjalne pismo
09:51Aha
09:52Dobra, zapiszę adres
09:54Aha
09:56Konstancin
09:58O, Konstancin
10:01Cała willa?
10:03Oni mają całą willę w Konstancinie
10:04Dobra, nie interesujecie go
10:06Willowa
10:07Szesnaście
10:08Dziękuję, do widzenia
10:09Przyszedł kurier, żeby odebrać odrzucone przez pana scenariusze
10:14Te wszystkie
10:17Czy mój kajak kamerdyner również?
10:25W szczególności
10:25A co to jest?
10:28A dlaczego nie ma oliwy?
10:29Ja chciałem z oliwą
10:30Oliwa, proszę pana
10:32Skończyła się
10:33Hej
10:45Cześć
10:47Nie wiesz, czy tata to widział?
10:49Co?
10:50Lucjan Klemens Kutyś chce wystawić musical
10:53O mój Boże, poczekaj kochanie
10:55Max zawsze się tak denerwuje, kiedy
10:57Lucjan Klemens Kutyś wystawia musical
11:00W oparciu o listy
11:01Miłosne młodej sanitariuszki Apolonii Lipiec
11:05Ale skąd Kutyś ma listy twojej babci?
11:07Nie mam pojęcia
11:08O mój Boże
11:09O mój Boże, musiałam napisać
11:12Adres na kopercie z listami
11:14Kochanie, twój ojciec nie może się o tym dowiedzieć
11:17Bo ktoś mógłby mieć tutaj nieprzyjemności
11:19Karolina?
11:24Całe szczęście
11:25Gdzie jest frania?
11:29Stop!
11:33Jakim cudem Kutyś dostał listy Apolonii?
11:35Ja nie wiem jak, ja nie wiem dlaczego
11:37Ale wiem, że to jest twoja sprawka
11:38Kochanie, absolutnie nie
11:40Nie mam z tym nic wspólnego
11:42Jak mogłaś mi to zrobić?
11:44Jak ona mogła mi to zrobić?
11:45Jesteśmy przecież rodziną
11:46Kochanie, przepraszam cię bardzo, Max
11:48Ale o ile pamiętam
11:49Chciałam dać ci te listy
11:51Ale twoja odpowiedź brzmiała
11:52Nie, nie, nie
11:53Od kiedy ty nie, nie, nie?
11:54Nie traktujesz jako odpowiedź
11:55Małżeństwo ci rozmiętrzyło?
11:58Max, błagam cię, skarbie
12:01Spójrz tylko
12:02Nie ma się czym denerwować
12:03Zobacz, w gazecie jest wyraźnie napisane
12:06Lucjan Klemers Kutyś
12:08Negocjuje
12:09Negocjuje
12:11To ty jesteś jej ukochanym wnukiem
12:13Dlaczego miałaby to dać jemu, a nie tobie?
12:15Dzień dobry
12:24Dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry
12:25Dzień dobry
12:27Już czuć wiosnę w powietrzu
12:31Czy ty zdajesz sobie sprawę, że
12:33Apolonia przekazała Kurysiowi prawa do swoich listów?
12:36I co ty na to?
12:38Co?
12:39Dlaczego te drzwi są zamknięte?
12:41Jest taki piękny dzień
12:43Cudowny wietrzyk
12:49Dzień dobry, ptaszku
12:52Jaki jesteś śliczny
12:54Jak dobrze wstać
12:58Skoro świt
13:01Jutrzenki blask
13:04Duszkiem pić
13:07Obiecał mi
13:09Poradyk, szczęście, dziś
13:12I szczęście, dziś
13:16Musi przyjść
13:18Niezmucinej
13:20Radości
13:21Żaden
13:22Cień
13:24Wschodzące słońce
13:26Śmieje się
13:28Co wycie
13:29Kochanie
13:33Przyniosłam ci lody
13:35Wiesz co, kochanie
13:37Wolałbym w polewie czekoladowej
13:38Każdy by wolał
13:40Wiesz co, przemyślałem to wszystko
13:42I stwierdziłem, że umowa między Apolonią a Kutysiem nie jest prawomocna
13:46Umówmy się
13:47Powiedzmy sobie to szczerze, że Apolonia nie jest przy całkiem zdrowych zmysłach
13:52No ale jak ty uważasz, że moja babcia jest walnięta?
13:59Co u licha robi moja matka w Paryżu, pozując do zdjęcia przy grobie Jima Morrisona?
14:04Zobacz, Kutyś, podlizuje się babci, żeby otrzymać prawa do listów
14:09No
14:10I podlizuje się niewłaściwej osobie
14:13Już dawno ją ubezwłasnowolniłam
14:16Czyli to oznacza, że możesz przewidzać te prawa na nas?
14:23Jasne
14:23W takim razie, jak się do tego zabierzemy?
14:30To naprawdę nie było konieczne
14:32Ale lepiej zapłaci, bo za dwie godine ma me samolot do Madrid
14:36Joak!
14:38Joak!
14:40To mi się, to mi się, to mi się
14:42Słupie
14:43Joak!
14:45Ha, ha, ha
14:47Merci
14:50Piekarzowi dałam słowo
15:07Przyszedł kelner, skradł mi serce
15:12Kiedyś spokój duszy miałam
15:16Teraz miłkam się w rozterce
15:20Oku morze wzdłużone, wielkie fale zmienione
15:24Jak stały siły dmucha, a ona serca słucha
15:26A ona serca słucha
15:28Zakocha
15:32Zakochałam się w kelnerze
15:34Jego w komucuskiej namierze
15:36Delikatny jest i czuły
15:38Nie każd tylko robię buły
15:40Jak tu idę za kelnera, co mój ojciec powie?
15:42Mój bohater ci rozwiera, cały świat się dowie
15:46Bóg
15:47Mój bohater ci rozwiera, cały świat się dowie
15:48Jak ty idę za kelnera, co mój ojciec powie?
15:52Mój bohater ci rozwiera, cały świat się dowie
15:54Dzień dobry.
16:24Dzień dobry.
16:54Dzień dobry.
16:56Dzień dobry.
17:26Dzień dobry.
17:28Dzień dobry.
17:30Dzień dobry.
17:32Dzień dobry.
17:34Dzień dobry.
17:36Dzień dobry.
17:38Dzień dobry.
17:40Dzień dobry.
17:42Dzień dobry.
17:44Dzień dobry.
17:46Dzień dobry.
17:48Dzień dobry.
17:50Dzień dobry.
17:52Dzień dobry.
17:54Dzień dobry.
17:56Dzień dobry.
17:58Dzień dobry.
18:00Dzień dobry.
18:02Dzień dobry.
18:04Dzień dobry.
18:05Dzień dobry.
18:06Dzień dobry.
18:08Dzień dobry.
18:10Dzień dobry.
18:12Dzień dobry.
18:14Dzień dobry.
18:15Dzień dobry.
18:16Dzień dobry.
18:17Dzień dobry.
18:18Dzień dobry.
18:19Dzień dobry.
18:20Dzień dobry.
18:50Dzień dobry.
18:51Dzień dobry.
18:52Dzień dobry.
18:53Dzień dobry.
18:54Dzień dobry.
18:55Dzień dobry.
18:56Dzień dobry.
18:57Dzień dobry.
18:58Dzień dobry.
18:59Dzień dobry.
19:00Dzień dobry.
19:01Dzień dobry.
19:02Dzień dobry.
19:03Dzień dobry.
19:04Dzień dobry.
19:05Dzień dobry.
19:06Dzień dobry.
19:07Dzień dobry.
19:08Dzień dobry.
19:09Dzień dobry.
19:10Dzień dobry.
19:11Dzień dobry.
19:12Dzień dobry.
19:13Dzień dobry.
19:14Dzień dobry.
19:15Dzień dobry.
19:16Dzień dobry.
19:17Dzień dobry.
19:18Muzyka
19:48Muzyka
Comments