- 6 hours ago
Frania udaje się do kwiaciarni kupić tulipany w prezencie dla matki Maksa, która ma tego dnia przyjechać. W kwiaciarni dochodzi do konfliktu między Franią a starszą kobietą, która również chce kupić tulipany. Obie panie są bliskie rękoczynów. Frania nie ma świadomości, że kłóci się z Elżbietą Skalską – matką Maksymiliana Skalskiego. W domu trwa nastrój oczekiwania na „gościa”. Maks od rana chodzi zdenerwowany i rozdrażniony. Nie ukrywa, że jego stosunki z matką nie należą do idealnych. Wreszcie „przybywa” Elżbieta. Staje oko w oko z Franią. Maks od samego początku jest złośliwy w stosunku do matki. Elżbieta nie pozostaje mu dłużna. Jedyną osobą, z którą Elżbieta ma doskonały kontakt jest Karolina. Mają podobne poglądy zwłaszcza jeśli chodzi o Franię i rolę jaką odgrywa w domu Skalskich. Elżbieta postanawia przekonać Maksa do zwolnienia Frani. Maks na złość Elżbiecie udaje, że z Franią łączy go coś więcej niż relacja pracodawca – pracownik. Widząc, że Elżbieta go lekceważy oświadcza się Frani w obecności swojej matki. Elżbieta jest bliska omdlenia. W domu Majów natychmiast ruszają przygotowania do ślubu. Frania i Teresa są zachwycone. Do Frani dociera, że oświadczyny były blefem. Postanawia się zemścić.
Category
📺
TVTranscript
00:00Muzyka
00:05Muzyka
00:10Muzyka
00:13Echt?
00:14Tschüss.
00:15Muzyka
00:20Bierzemy ślub za dwa tygodnie.
00:22Muzyka
00:25Muzyka
00:27Co mogę pani zaoferować?
00:28Muzyka
00:30Muzyka
00:34Muzyka
00:35Muzyka
00:40Muzyka
00:41O, bardzo mi przykro, ale ostatnie tulipany kupiła właśnie tamta pani, ale...
00:46Może coś innego.
00:47Która pani?
00:48Tamta.
00:49Hahaha, przepraszam.
00:51Muzyka
00:54Muzyka
00:55Muzyka
00:56Muzyka
00:57Muzyka
00:58Muzyka
00:59Muzyka
01:00Muzyka
01:01Muzyka
01:01Muzyka
01:02Muzyka
01:03Muzyka
01:04Muzyka
01:05Muzyka
01:06Muzyka
01:07Muzyka
01:08Muzyka
01:09Muzyka
01:10Muzyka
01:11Muzyka
01:12Muzyka
01:13Muzyka
01:14Muzyka
01:15Oddań mi te cholerne tulipane.
01:20Mój szef wysłał mnie tutaj, żebym kupiła białe tulipany dla jego matki.
01:25A ja chcę, żeby polubiła mnie ta ropucha, jasne?
01:30Zresztą o co my się kłócimy? Tam na zapleczu są piękne, świeże...
01:35To jest dużo ścięte, nowa dostawa tulipanów z Holandii dla specjalnych klientów, prawda?
01:40Możesz sobie zatrzymać te zgiędlaki.
01:45KONIEC
01:50Dzięki!
01:55KONIEC
02:00KONIEC
02:02KONIEC
02:04KONIEC
02:05KONIEC
02:09KONIEC
02:10KONIEC
02:12KONIEC
02:14KONIEC
02:15KONIEC
02:17KONIEC
02:19KONIEC
02:20KONIEC
02:22KONIEC
02:24KONIEC
02:25KONIEC
02:27KONIEC
02:29KONIEC
02:30KONIEC
02:31KONIEC
02:32KONIEC
02:33KONIEC
02:34KONIEC
02:35KONIEC
02:36KONIEC
02:37KONIEC
02:38KONIEC
02:39KONIEC
02:40KONIEC
02:41KONIEC
02:42KONIEC
02:43KONIEC
02:44KONIEC
02:45KONIEC
02:46KONIEC
02:47KONIEC
02:48KONIEC
02:49KONIEC
02:50KONIEC
02:51KONIEC
02:52KONIEC
02:53KONIEC
02:54Bawia mi się, że wiesz, nie?
02:55A jakby to wyglądało?
02:56No jakoś tak.
02:59A, brzydki kamerdyny!
03:01Zresztą nieważne, czy długa, czy krótka mi się podoba.
03:04Nie zamierzam się przebierać.
03:07Pan Maj!
03:09I tak ma pani zamiar się prezentować, tak?
03:11W ten sposób, tak?
03:12Bardzo ładnie.
03:13No co pan?
03:14Moja matka czerpie radość z ciągłego krytykowania wszystkiego, co dotyczy mojego życia.
03:19Naprawdę? Myślałam, że to domena mojej matki.
03:21Max, naprawdę mówiąc, co ty ponosisz?
03:24Odpowiedzialność za złe relacje między tobą a twoją matką.
03:28Przecież czasami mógłbyś...
03:29Mógłbym się troszeczkę podlizać.
03:31Och, cholera!
03:33Mucham się...
03:34i przykleiła do koperty.
03:35Myślałem, że łapiesz je na język.
03:39Łapie!
03:40Łapie!
03:41Łapie!
03:42Łapie!
03:44Łapie!
03:44Łapie!
03:45Łapie!
03:46Łapie!
03:47Łapie!
03:48Ła!
03:49Łapie!
03:49no sami popatrzcie wykapany
03:54ojciec, te same oczy, ten sam uśmiech
03:58brakuje ci z...
03:59tylko nagiej sekretarki z moimi perłami naszy
04:03bardzo się cieszę
04:04cieszę, że panią widzę
04:06kłamca
04:08a gdzie twój...
04:09oddał do krawca, żeby mu wycieli dziurę na ogon
04:14nie
04:16nie
04:18nie
04:19Karolina, jak ja się...
04:24Za tobą stęskniłam to twoje poczucie humoru.
04:28Maks, Karolina...
04:29Mogłaby napisać dla ciebie jakąś komedię?
04:32Bóg mi świadki...
04:34Nie wiem, to byłby hit.
04:38Trzeba mu otruć...
04:40Konrad!
04:42Kolacja jest za dwie godziny.
04:44Żeby to tyle się zmieniło w moim życiu od naszego ostatniego spotkania.
04:47Zaraz mi wszystko opowiesz.
04:49Muszę tylko przypudrować nosy.
04:52Ona skończy opowiadać, nim pani dojdzie do drzewa.
04:54Tak, może być.
04:59Ta ma firmową metkę.
05:01Metka jest bardzo ładna, a gdzie reszta?
05:03A, dobrze.
05:04Panie Skalski, mam dla pana matki prezent.
05:07O kurcze, zostawiłam go na gł-
05:09Kurze, ale ma pan szczęście?
05:11To, to, to, ja już to widziałem.
05:12Wiem.
05:13No więc, słuchaj...
05:14A, zapomniałam tę resztkę!
05:18Zapomniałam tę resztkę!
05:19Wiem.
05:22Jasny gwint zostawiła...
05:24To, co ja byłem w kuchni?
05:25No co pani?
05:26No jak pani...
05:27Słuchaj!
05:28Więc tutaj jest po prostu...
05:29Niewiarygodne!
05:30Mamusiu, a...
05:31A co, co to?
05:32Co to?
05:33To mój...
05:34Nowego kierowca!
05:35Powiem mu, że może już pojechać.
05:37A kiedy ty przyjęłaś nowego kierowcę?
05:39Kiedy twój ojciec przyjął nową sekretarkę.
05:42Wiktorze!
05:44Wiktorze!
05:49Stres po podróży, bujanie samolotem to zatyka człowieka jak korek.
05:53Moja babcia...
05:54Apolonia upiekła specjalnie dla pana matki ciasto ze śliwkami.
05:57Moja matka nie używa śliwek.
05:59Pozdrawiam.
06:04To ty lasłaś za mną aż tutaj?
06:09Masz kuku na muniu czy co?
06:10Przestań mnie śledzić.
06:12Zacznij żyć swoim życiem, szajbun.
06:14Zna pan tą wariatkę?
06:19Tak, do moja matka.
06:24Myśli pan, że mnie polubi?
06:29Tak, do moja matka.
06:34Tak, do moja matka.
06:39No, odwróćcie się dziewczyny.
06:44I pokażcie jak to wygląda.
06:49No cudownie, przecież mogłybyśmy być bliźniaczkami.
06:54Cześć Karolinia, cześć Karolinia.
06:56Zaraz, stop.
06:58Ałgosia, zdaj mi do siebie...
06:59Wyglądasz jakby ci struknęła pięćdziesiątkę.
07:02Patrzu!
07:04Jakby ci to powiedzieć, no bo jak z Franią chodziłam na zakupy, to ona pozwalała mi kupować to, co mi...
07:09mi się podoba.
07:10No oczywiście ona szkowała w tym czasie męża w dziale męskim.
07:14Kochanie, wiem, że wolałabyś wcięty dekolt, ale poczekaj...
07:19Aż będzie się miał w co?
07:21Wciąć.
07:24No Boże!
07:28No masz do...
07:29Na niej rewelacyjne podejście.
07:30Gdzie się tego nauczyłaś?
07:33Karolino?
07:34Bardzo mnie niepokoi ta niania, którą Max przyjął do dzieci.
07:38No mnie też.
07:39Ale ja nie mam zwyczaju źle mówić o innych.
07:42Poza tym, że...
07:44Spodła żmija, która w węszy tylko za kasą chce się brzenić w rodzinę.
07:47Czy ja ci mówiłam, że ona ma...
07:49Chętkę na Maxa.
07:50Daj spokój.
07:53Max nie...
07:54Nigdzie nie skusiłby się na taką lafiryndę.
07:57Chyba, że jest taki jak stary.
07:59Na razie strzodzika, co się dzieje.
08:02Boże się, że jest taki jak stary.
08:04No znowu się dzieje.
08:04żeby chociaż była dobra dla dzieci.
08:09Chodź, chodź, chodź.
08:11Boże, co się stało?
08:13Wygraliśmy!
08:14Karolino, dzwoń na po...
08:19Tylko gotowie.
08:20Spokojnie, nic mu nie będzie.
08:22Trener powiedział tylko, żeby...
08:24Trzeba zwrócić uwagę, gdyby wymiotował
08:26i przewracał się bez powodu.
08:28Kochanie, idź się umyj.
08:29A gdyby ci wypadł znowu bark, to krzycz!
08:32Zapomnij o tym wszystkim, co cię...
08:34O niej opowiadałam.
08:35Nie wybaczyłabym sobie, gdyby Max ją wywalił.
08:39Pan no ma i!
08:44Gdzie pani była, kiedy maltretowano mojego wnuka?
08:47Obrzucałam jajami autobus dru...
08:49i burzyny przeciwnej.
08:52A gdzie wy tak się zaprzyjaźniłyście?
08:54Na studiogię dziesięciolecia,
08:55próbowałam jej wcisnąć lateksowy garniturek.
08:58Popra...
08:59A w koszule Max?
09:00Nie sposób cię odróżnić od służby.
09:02O, to jest właśnie bardzo...
09:04Jestem jedyny, który tu pasuje.
09:06O, dobre!
09:07Powiem kądziowi, jak wróci z masażu.
09:10Mamo, proszę cię, daj spokój.
09:11W moim biurzu jest bardzo gorąco
09:12i to dlatego tak...
09:13Mmm!
09:14Naprawdę?
09:15Panie Skalski, jest gorąco?
09:16Nie wie, że jeszcze mnie tam rano nie było.
09:19No właśnie, bo...
09:21Panna Maj czasami przychodzi do mnie...
09:24i...
09:25siada na biurku
09:26w tej swojej takiej mini...
09:28Hahaha!
09:29ja nie przeszkadzę...
09:31Ja nie przeszkadzę...
09:33Ja nie przeszkadzam...
09:34Dziadzam, pa!
09:36Czy on nie jest słodki?
09:38Gdyby był trochę...
09:39Gdyby był trochę młodszy, to gryzłabym go po pupci.
09:43Sądząc po nadęci.
09:44Placek babci Apollonii nie zadziałał.
09:49Dziadzam, pa!
09:54Mam dla Pana smutną wiadomość.
09:56Pańska mama została pilnie wezwana do Londynu.
09:58Właśnie się...
09:59Właśnie, że pakuję.
10:01Naprawdę?
10:03Spuźniła nieprzymała...
10:04To nie jest dobry dzień na żarty.
10:07Karolina nie przyszła do pracy.
10:09Boję się, że zaginęła.
10:11Naprawdę?
10:12Prima przylicz do kwadratu.
10:14Ale moje było śmieszne, a Pana jest okrutne.
10:19Właśnie, że...
10:20Właśnie, że...
10:21Lex?
10:22Musi mi omówić...
10:24Bardzo chętnie bym omówił, ale niestety ja mam spotkanie...
10:29Z...
10:30Z...
10:31Z...
10:32Z...
10:33Z...
10:34Tak, i zejdzie mi trochę czasu, bo niestety ona nie żyje od stu lat.
10:37No to ja odwołam sprawę.
10:39Po tkaniu.
10:39Tak.
10:44Maksymilian...
10:48Chce zwolnić.
10:49Te twoją nianie.
10:50Mmm...
10:51Ani, powiedziałaś wcześniej i chcę omówić...
10:53Nie.
10:55A skąd to nagłe zainteresowanie moim życiem prywatnym?
10:57Czyżby zdechł twój pudel?
10:59Nadal masz do mnie żal, że w szkole nie widziałam cię w roli Pana Świętego.
11:04Pierszcza.
11:05No nie...
11:06Nie...
11:07Ta kobieta wywiera zbyt...
11:09duży wpływ na twoje dzieci.
11:12Nie wiem o czym mówisz.
11:15Cześć!
11:18Tato iść pa...
11:19Patrz na mnie!
11:20Kto ja jestem?
11:21Ta-daaa!
11:23Aaaa!
11:24Dobrze córeczko, dobrze, a teraz teraz idź i się przebież, tak?
11:29Nie mogę!
11:30Bawi się w randkę w ciemno.
11:34Złodziutki...
11:36Jesteś żonaty czy nie?
11:39Nie?
11:40Nie?
11:41Nie?
11:42Nie?
11:43Max?
11:44Ja wiem, że coś jest między tobą a twoją nianią, ale ja na to...
11:49To nie pozwalam!
11:50Nie ma nic między mną...
11:51Ja...
11:52Jak to na to nie pozwalasz?
11:53Jesteś z rodu Skalski!
11:54Ta dziewczyna to nie jest twój poziom!
11:56To jest jakieś szanujące!
11:57Nie...
11:59Panie Skalski!
12:01Musi pan to zobaczyć!
12:03To niesamow...
12:04Panie Skalski!
12:05Panie Skalski!
12:06Panie Skalski!
12:07Kto się wysypało?
12:08Przysięga!
12:09Nic nie dotykałam!
12:10Samo sypnęło się z pudełka...
12:11Max!
12:12Jeżeli ty dalej będziesz...
12:14To!
12:15To ja cię wydziedziczę!
12:16Ale ja nie potrzebuję ani twoich pieniędzy!
12:18Ani...
12:19Twojej zgody!
12:20I będę robił co mi się ma doma!
12:21Panie Skalski!
12:22Niech pan tak nie mówi do swojej mamy!
12:24Pan zm kampio!
12:25Zamykuj!
12:26Dboję być mamą залż conjunctywalnie!
12:27Zamykuj albo…
12:29Nah…
12:30Eh escrerego!
12:31Because…
12:32Thęskaj!
12:33Panie Skalski acquire dobra!
12:34Gambling speak?
12:35Sem 운동 się!
12:36Ni lękuj!
12:37Dboję.
12:38Po znackek służscinbergborg96ę!
12:39Ch assass сплоzu!
12:40I film tej personalized redigfeed fa!
12:41J ash...
12:42Pierś!
12:43Tu równa spaw enfant 3
12:44Wtchnię –
12:45Zamykuj!
12:46Er 아침 ży요 순간ką!
12:47Eres homepage!
12:48Zamykuj!
12:48Zamykuj!
12:49Zamykuj!
12:50Dziękuję.
12:55Dziękuję.
12:57Dziękuję.
13:00O Boże, panie Skalski, być pańską żoną, no nie wiem, nigdy się nad tym nie zas...
13:05Dobra.
13:10Tym razem naprawdę przesadziłem.
13:15Powierzysz, co się stało.
13:16Chodzi panu o to, że zemścił się pan na swojej matce?
13:19Za to, że nie przeszedł...
13:20Przyszła obejrzeć pana jako pana świerszcza, oświadczając się panie Frani...
13:25w tej oczach.
13:26W związku z czym, panna Frania wyszła z pokoju, nucąc Marsz Mendelssona?
13:29Znowu...
13:30Prześciłaś dziurka odkrócza tym swoim wścibskim uchem, prawda?
13:32Nie, po prostu zgaduję.
13:34Czyli bym miał...
13:35Miał rację?
13:36Przecież pisząc, nie wiem co mnie naszło.
13:37Po prostu nie wiem co mnie naszło.
13:38I nie wiem co mam zrobić teraz.
13:40Myślę, że nie ma pan wyjścia.
13:41Musi pan się ożenić z panną Franią.
13:43Spędzicie miesiąc miodowy...
13:45w Prowansji zajmę się rezerwacjami.
13:49Ja po prostu...
13:50zawsze muszę tak postąpić na przekór matce.
13:52A jak robię jej na złość...
13:54to jakoś tak mi tak dziwnie...
13:55nie uszczęśliwie.
13:56Tak, niech pan ją ukaże.
13:57Zasłużyła na to.
13:59Bonjour...
14:00Nie no, Konrad.
14:01Nie ma sensu.
14:02Odłóż na słuchawkę.
14:03Ty głombie.
14:05Monsieur?
14:06Au revoir.
14:10Wiesz co?
14:11Niepotrzebnie wciągnąłem ją w takie mroczne sprawy mojej rodziny.
14:14Biedaszka.
14:15Podobno się...
14:15byś się zakochała.
14:16Doprawdy?
14:17No jak?
14:18A Ty byś się nie zakochał?
14:19Och.
14:20Pan był zawsze słońcem mojego życia.
14:24Mam szczęście...
14:25że tak się martwię na wyrost.
14:26Ludzież ona wie, że mi to tak jak się wyrwało w rworze płótni.
14:30To nie jest dobra tego na serdziu.
14:35Dzień dobry.
14:36Dzień dobry.
14:37Dzień dobry.
14:40Dzień dobry.
14:42Dzień dobry.
14:43Dzień dobry.
14:44Dzień dobry.
14:45Gaszka!
14:46Gaszka!
14:47Gaszka!
14:48Mamo, chcę żeby ten ślub był...
14:50z klasą.
14:51Nie zapraszaj nikogo z naszej rodziny.
14:53Te zaproszenia są super.
14:55Jakie zaproszenia?
14:56Jolka!
14:57Jakie zaproszenia, mamo?
14:58Boże!
14:59Dopiero od dwóch godzin wierzy, że wychodzi...
15:00pochodzę za mąż.
15:01Kochanie, szykowałam się na te chwile, odkąd wykształciły ci się rąci.
15:05Słuchajcie, przejrzyjmy listę gości, którą kiedyś...
15:10położyłyśmy.
15:13Dawaj, mamo!
15:15Wujek Kazik nie żyje.
15:17Wujek Józek nie żyje.
15:18Wujek Maksiu...
15:21Prawie nie żyje.
15:22Boże, jak tak dalej pójdzie, to wesele wyjdzie nam taniej niż myślałyśmy!
15:25Słuchaj, dalej chcesz tańczyć swój pierwszy taniec do lambady?
15:30Szalałaś?
15:31Przestań, robiłam tą listę dwadzieścia lat temu.
15:33Niech będzie modern toki.
15:34O!
15:35Dobre, dobre!
15:36Słuchaj, ale tak w ogóle to świetnie wyglądasz w tej mojej...
15:40Słuchaj, ty uwierzysz, że ja byłam taka szczupła w twoim wieku!
15:42Dobra, dobra, tylko nie mów o tym Skalskiemu, nie chcę żeby...
15:45wiedział co go czeka.
15:47Aha, mamo!
15:48Powiedz ojcu, żeby wyciągnął...
15:50co odlacza ten świąteczny tupecik.
15:52Masz rację.
15:53Stefan, przestaniesz zlizywać...
15:55Słuchaj, te czekoladę z cukierków!
15:59Józef!
16:00Dla mnie!
16:01Dla mnie!
16:02Tej Pan Skalski no wyzerwajt!
16:05Wiem, czy to nie cudowne!
16:07Ale słuchaj, wy nawet do siebie nie mówicie...
16:10i po imieniu Antubach pragnę już po sprawie.
16:13Wiem!
16:15To nie cudowne?
16:16No cudowne!
16:17Najcudowniejsze jest to, że on słuchaj...
16:20Słuchaj, poprosił Cię o rękę przy własnej matce.
16:23A przecież ty mi sama mówiłaś, że oni się ciągle ku...
16:25kłócał...
16:26i że on zawsze je robi na złość, nie?
16:28Słuchaj!
16:30O Boże, Jolka!
16:32Co?
16:33Jolka, on się ze mną żeni tylko dlatego, żeby zrobić na...
16:35złość własnej matce!
16:38No to dobrze, że przynajmniej przyjechała...
16:40nie?
16:42Nie, nie, nie, nie!
16:43Nie mogę za niego wyjść za m...
16:45nie mogę wyjść za człowieka, który udaje!
16:47No, Franka, no możesz!
16:48Jak nie możesz?
16:49No, Franka, no możesz!
16:50No i myślałam, że ja Cię dobrze znam!
16:52Ech!
16:55No to co teraz zrobisz?
16:56Wiesz co zrobię?
16:57Zrobię to, co powinna zrobić każda szanująca się...
17:00kobieta!
17:01Tak mu dopiekę!
17:02Że będzie wyglądał, jakby zasnął w solarium!
17:05Zrobię to!
17:07Zrobię to!
17:08Zrobię to!
17:10Zrobię.
17:11Zrobię to!
17:12Zrobię to!
17:14Zrobię to!
17:15Zrobię to!
17:15O, cześć kochanie!
17:20Panno Maj, to znaczy Franiu, to znaczy...
17:24Nie wiem!
17:25O, ważne! Po nocy poślubnej będziesz mi mówił...
17:27Rrarrr!
17:29Fajnie...
17:30że przyszedłeś, wiesz, cieszę się, że dostałeś moją
17:32depeszę. Tak bardzo
17:34się za tobą stoi.
17:35Tęskniłam. Panno Maj.
17:37O, panno Maj. Nieźle.
17:40Hmm, chcesz się bawić w nianie i szefa?
17:42Dobra, może być.
17:43Ty mi dasz podwyżkę.
17:45A ja też tobie coś dam.
17:47A niech pani przestanie. Jesteśmy u pani, mam w domu.
17:50Bardzo dobrze. Przynajmniej pokrowiec jest na kanapie.
17:52Ale, ale, ale pani Mama, ja, ja muszę pani coś powiedzieć.
17:55Wiedziałam.
17:57Naprawdę?
17:58Wiedziałam.
18:00Nie ma pani mi nic za złe?
18:01Ale skąd, panie Skalski?
18:04Ja też się cieszę, że...
18:05Myślę, że rodzice zamieszkają z nami po ślubie.
18:08Słyszałeś, Stefan?
18:10Przeprowadzamy się na drugą stronę Wisły.
18:12Nie, nie, nie, nie, pani, pani...
18:15Al intereso, tak oficjalnie.
18:17Mów mi, mamo, ma ten...
18:20Mamusiu, no ma...
18:22Mów...
18:24Mów...
18:24Mów...
18:24Mów...
18:24Mów...
18:24Mów...
18:25Mówieńko, jesteśmy szczęśliwą rodziną.
18:27Jedną szczęśliwą rodziną.
18:29Kocham...
18:30Panie, będziesz ze mną tak szczęśliwy.
18:33Wszystko, co będziesz słyszał...
18:35Rano i wieczorem to będzie tylko i wyłącznie mój głos.
18:40Rar...
18:41Rrr...
18:42O-oh!
18:45Nie, no patrzcie, kto przyszedł...
18:50Dzień dobry, kochana.
18:52Oj, czekaj, uwalałam cię tu szminką.
18:55Mamy, mamo, a co ty tu robisz?
18:56To ja ją zaprosiłam na obiad.
18:58Uważam, że powinnyśmy się lepiej poznać.
19:00Prawda?
19:01Mamo, niech Mateńka siądzie.
19:05Co zrobiłam, Mysiu-Pisiu?
19:06Ha!
19:07Niech Mateńka siada, naprawdę.
19:09A, proszę...
19:10Proszę uważać, żeby Mateńka się nie przykleiła do folii.
19:12Ale gdyby się Mateńka przykleiła, to nie szkodzi.
19:14Największ...
19:15Najwyżej będzie miała Mateńka darmową depilację.
19:18A chcesz zdjąć buty zło...
19:20Młodziutka, mam kilkanaście par kapci.
19:23Nie wyrzucałam ich od 30 lat.
19:25Nie, dziękuję.
19:27Zabrałam sobie coś lepszego z samolotu.
19:30Zabrałam sobie z samolotu.
19:35Max, przyszłam tu tylko dlatego, bo dobrze...
19:40Nie wiem, co ty chcesz zrobić.
19:42Nie na darmo wychowywałam cię przez cztery lata.
19:45Zanim wyemigrowałam do Anglii.
19:47Znam cię na wylot!
19:49I to był aż ty, prawda?
19:50Przez te cztery lata to był aż ty.
19:51Bo ja myślałem, że Konrad przebierał się za gubernatkę.
19:55Przyznaj, Max, że żenisz się z tą kobietą jedynie po to,
20:00żeby mi zrobić na złość.
20:01Hej, hej, hej, hej, hej!
20:03Hej, chwilunia!
20:05Znam tego człowieka, mieszkam z nim dwa lata
20:07i wiem, że nigdy nie zabawiłby się moimi...
20:10Nigdy nie zrobiłby czegoś takiego, co zroniłoby mnie tak głęboko.
20:14Tak głęb...
20:15Tak głęboko, że tylko wycieczka na Karaiby może z...
20:20zakompensować twoje winy.
20:22No cóż, nie możesz wiedzieć, jak bardzo...
20:25Mój syn mną gardzi.
20:27No dalej, powiedz jej.
20:28Ale to nie jest tak, że...
20:30Ja tobą gardzę, tylko tak naprawdę to ja ciebie nie znam.
20:33I wiem tylko, że doprowadziłaś do tego...
20:35że przez ciebie znaliłem osobę, na której bardzo...
20:39Ale to bardzo mnie...
20:40Mnie znalazłaś do tego poniedzia leży.
20:41Masz radę.
20:42Prawie się nie znamy.
20:45Ale może uda się to jeszcze jakoś naprawić.
20:50Ale nie w tej chwili.
20:53Wiktor Cześć.
20:55Wiktor Cześć.
20:57Wiktor Cześć.
21:00Więc...
21:02Więc ta cała szopka była...
21:05Tylko po to, żeby się trochę nado mną pozręcać, tak?
21:08Mhm.
21:10Bawił się pan tak dobrze, jak ja?
21:13Pan to ma.
21:15Ja bardzo panią przepraszam i chcę, żeby pani wiedziała, że gdybym...
21:20miał się z kimś żenić, tylko po to, żeby zrobić na złość mojej matce, to żeniłbym się z panią.
21:25O...
21:26To miłe.
21:27Czy...
21:28Jest...
21:29Co...
21:30z czym mógłbym pani jakoś to wynagrodzić?
21:31Nie, nie, panie Skarcki.
21:33Bez przesady.
21:34Nic się nie stało.
21:35Ale ja nalegam.
21:36Ale naprawdę.
21:37Nie, nie.
21:37To by mnie upokorzyło.
21:39Ale jest...
21:40No dobra, trzy rzeczy.
21:43Po pierwsze, chciałabym, żeby...
21:45żeby panu za szybko nie zdradzał tej całej sprawy Karolinie, obiecałam to Konradowi.
21:49Mhm.
21:49Po drugie...
21:50Ktoś musi o wszystkim powiedzieć mojej matce.
21:52Pomyślałam o panu.
21:54A potem...
21:55A trzeciej, mam do pana prośbę, czy mógłby pan zwrócić do sklepu pewną rzecz, kupiłam...
22:00To, żeby ubrać w naszą noc poślubną.
22:04No tak, nie, no.
22:05No nie ma sprawy.
22:08No ale to jest...
22:09Tylko szwinka.
22:10Zało.
22:15Muzyka
22:20Muzyka
22:25Muzyka
22:30Muzyka
22:35Muzyka
22:40Muzyka
22:45Muzyka
22:50Muzyka
22:55Muzyka
23:00Muzyka
23:05Muzyka
Comments