Skip to playerSkip to main content
  • 2 hours ago
Frania po raz kolejny zostaje świadkową na ślubie kogoś ze swojej rodziny. Załamana, spędza z Jolką wieczór w barze dla singli, gdzie spotykają Karolinę. W klubie Frania poznaje Bartka, przystojnego laryngologa, który zabiera ją na randkę, wywołując tym zazdrość Maksa. Spędzają miły wieczór zakończony namiętnym pocałunkiem (i to nie jednym!) na ganku Skalskich. Frania wyobraża sobie, że jest Alexis z serialu „Dynastia”, a Bartek to jej mąż. Pojawiają się Krystle i Blake (Karolina i Maks) i dochodzi do bójki między damami. Panna Maj postanawia, że wyjdzie za mąż za Bartka.

Category

📺
TV
Transcript
00:00Pięknie! Cudownie!
00:02A podobno wszystkie kobiety potrafią kłamać.
00:06Będę mogła nieść tren na twoim ślubie?
00:08Tak, kochanie. Jak się nie rozmyślisz do czterdziestki, to tak.
00:11Proszę, gofry i naleśniki.
00:13A nie było polewy dietetycznej?
00:15Rozumiem, że pyta pani czysto teoretycznie.
00:21Lej.
00:22DZIENNIKARZ
00:52Ona w sposób zna, jak rozbawisz bliskich.
00:56Ona ma swój wdzięk.
01:00Dzwonię na szania, niania pożania.
01:09Nadszedł niani czas.
01:11Niania, frania wita was.
01:14Chciałabym tak tańczyć.
01:17Nakręcić biodrami z wyczuciem?
01:19Nie, z facetem.
01:20Prakta, możesz zatańczyć ze mną.
01:24Sorry, Jolka, ale jakoś nie wyobrażam sobie ciebie w swoich ramionach.
01:28Naprawdę?
01:29A nie chcesz ze mną zawirować na parkiecie?
01:31Nie!
01:33No ja z tobą też nie.
01:37O co ci chodzi?
01:39Nie obrażaj się, Jolka.
01:41W sobotę mamy ślub kuzyna.
01:45Idziesz ze mną?
01:46A ty ja na ślub się nadaję, a na parkie z dniem?
01:50Boże!
01:52Dlaczego nikt nas nie wyrywa?
01:53Czy naprawdę w tym lokalu są bardziej zdesperowane kobiety od nas?
01:57Cześć, Karolina.
02:02Witam.
02:04Nie wiedziałam, że przychodzisz do takich klubów.
02:07Przepraszam, że jestem tutaj pierwszy raz.
02:10To co zwykle, Karolinko?
02:11Hej, hej, hej, hej, hej, nie obrażaj się.
02:17Karolina, tak naprawdę wszystkie przechodzimy tutaj po to samo.
02:21Wyobrażam sobie.
02:22Ja przeszłam tutaj tylko po jednego czarnego ruszka.
02:26A mnie by wystarczył opalony Polak.
02:30No, to.
02:31Ale jak lecisz już?
02:32Zostań!
02:34Karolina, ale gdzie?
02:36Czekaj.
02:36Hej, hej, hej, hej!
02:38To, że cały dzień siedzę z dzieciakami, to nie znaczy, że nie mogę z tobą porozmawiać o czymś, co ważne.
02:46Widziałaś nago Skalskiego?
02:48Ha, ha!
02:50Ej, kochana, ty nie pij tak szybko, bo się zadławisz lodem.
02:55Hmm, skąd tyle nagłej troski, Jolu?
02:59Jeszcze, ty wiesz, jak ja mam na imię?
03:01No, oczywiście.
03:03Ale co, ty nigdy nie mówiłaś do mnie, Jolu.
03:05Ja myślałam, że ty mnie nie znosisz, bo jestem głupia.
03:09Aaa!
03:11Obu tych sprawach masz rację.
03:15Przepraszam, która z pań zamawiała opalanego Polaka?
03:18Ja!
03:20A to był bardzo charakterystyczny głos.
03:22Ha, ha, ha, ha.
03:26Hej.
03:27Hej.
03:28Podejrzewam, że masz przerośnięty nigdałek.
03:30Ooo, o, o, o, o, topaku.
03:32Nieźle zaczynasz.
03:35Skrzypienie zawodowe.
03:36Jestem laryngologiem.
03:39Doktor.
03:41Zawodowo skaczesz ludziom do gardeł, twoja kobieta nie ma nic przeciwskotemu?
03:46Nie mam kobietu.
03:48Witaj, kochanie.
03:49Wtedy piękne księże poślubiły przepiękną księżniczkę i żyli długo i szczęśliwie.
04:14Ta bajka naraża kobiety na straty moralne.
04:17Co ty mówisz, dziecko? Dlaczego?
04:18Co z dziewczynkami, które są brzydkie, które wyglądają jak Gabcio albo Apsik?
04:24Właśnie po to jest botoksik.
04:29Co to? Wybiera się pani gdzieś?
04:31Tak, panie Skalski. Mam spotkanie ze specjalistą od nosa, gardła i ucha.
04:37Zamierza pani coś zrobić ze swoim głosem?
04:42Czy pani przypadkiem nie idzie na randkę z jakimś doktorem?
04:45Panie Skalski, być może mój głos wydaje się panu trochę śmieszny, ale to nie ja spędzę samotnie wieczór grając do lustra w szachy.
04:55A nie, no to niech pani coś opowie może więcej o tym swoim doktorku.
04:59Co będę gadać? Zaraz przyjdzie. To pan sam go zobaczy. Na pewno się polubicie.
05:03Widzę, że pani jest zauroczona. Chyba się pani nie zakochała.
05:07A, panie Skalski. Potrzebowałam trzech lat, żeby zakochać się w...
05:12...pryczkach panierowanych Konrada.
05:17Paniu, właśnie podjechał twój wybranek. Pięknym czerwonym Porsche.
05:22Kabriolet?
05:23Nie.
05:24Ja mam kabriolet.
05:25Tak, i breloczek z pszczółką mają.
05:28Idę, idę.
05:35Cześć, praniu. Pięknie wyglądasz.
05:38Dzięki.
05:39Słuchaj, ale nie możesz tam parkować, bo mogą ci wlepić mandat.
05:44Jestem lekarzem, mogę parkować gdzie zechcę.
05:49Mógłbyś nawet zaparkować na środku ronda?
05:53Dla ciebie mógłbym zastawić komisariat.
05:56Niech się pan podda. Przegrał pan.
05:58No i panie Skalski. Chciałabym przedstawić Bartka. Bartek to jest pan Skalski, mu szef.
06:05Witam, miło poznać.
06:08Ładny samochód. Szkoda, że nie kabriolet.
06:17Kabriolety to objaw kryzysu wieku średniego.
06:21Już miałem się z sytuacji niespana.
06:23Dlaczego nie poznałem cię wcześniej?
06:26Gdzie byłaś dziesięć lat temu?
06:28Kochanie, obchodziłam wtedy moje piętnaste urodziny.
06:34Dobra, lecimy.
06:36Mam nadzieję, że lubisz homary.
06:38Mam nadzieję, że lubisz wścibskie teściowe.
06:40No, wydaje się być miłym facetem.
06:54Przystojny, czarujący, bogaty.
06:56Tak, ale za to pan ma samochód bez dachu.
06:59Proszę o jeden dzień wolnego. Muszę iść do psychiatry.
07:05Tracę instynkt samozachowawczy.
07:07Dobra noc.
07:17Tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, jeszcze tu.
07:24Nie są opuchnięte, jesteś zdrowa jak ryc.
07:27O, nie, nie, nie, mój Boże, nie wytrzymam.
07:32Tańce homary i badania gratis.
07:34Nie, niestety nie będziesz mógł wejść.
07:37Dzieci śpią.
07:38Przestań.
07:42No dobra.
07:45Załatwisz mi kilka fartuchów operacyjnych.
07:47Przydałyby mi się do farbowania wło...
07:51Jajek na Wielkanoc.
07:54Niesamowite.
07:55Jesteśmy do siebie podobni.
07:57Czuję, że umówię ci powiedzieć wszystko.
08:00Jesteś dla mnie jak...
08:02Hmm.
08:03Starsza siostra.
08:04Tak.
08:08Cicho.
08:13Cicho.
08:15Jestem tam jakąś napaloną starą panną,
08:18która rzuci się na każdego faceta,
08:20który spełnia minimalne warunki.
08:25Masz własny dom?
08:27Tak.
08:28Chcesz mieć kiedyś dzieci?
08:30Teraz.
08:33Tak często odwiedza cię matka?
08:36Prawie nigdy.
08:36Wyprowadziła się do Druskienniku.
08:38Wierz mnie.
08:40Ale on cudowny.
08:42Jak za niego wyjdę,
08:44to trafię w wyższe sfery.
08:46Będę jak Aleksis.
08:48Z dynastii.
08:50Ja, ja.
08:51Witaj, kochany.
09:02Jesteś piękna jak zorza i to zupełnie bez makijażu.
09:06Ta fantazja szczególnie mi się udała.
09:12Franciszko,
09:14przyprowadź moje dzieci.
09:15Najdroższa.
09:17Wynajęła się nianie.
09:20Tylko
09:21mam nadzieję,
09:24że nie zawróci ci w głowie
09:25krótką spódniczką
09:26i szpilkami.
09:29Nie jestem głupia.
09:31Witaj, Blake.
09:46Witaj, Laluniu.
09:48Wyglądasz jak zwykle.
09:51Szybko.
09:51Zazdrościsz mi,
09:54bo nie muszę nosić poduszek na ramionach.
10:00Stój.
10:03Jestem głupcem.
10:06Zawsze cię kochałem.
10:07Mogłem cię poślubić wtedy,
10:10gdy miałem ku temu okazję.
10:13Ja, la, la, la, la, la.
10:16Za późno.
10:18Jestem szczęśliwa.
10:19Z innym.
10:24Hej.
10:28Ręce precz
10:29od mojego męża.
10:31Ty.
10:33Piękna kobieta
10:34o idealnej figurze.
10:38Ciekawe, czyja to fantazja.
10:40Nienawidzę cię!
10:56Nienawidzę cię!
10:57Czekałam na niego dwadzieścia dziewięć lat.
11:22Dwadzieścia dziewięć.
11:23Komu ja wciskam kit?
11:28To jest szczęśliwie zakochany.
11:31Ręka w górę.
11:33To umrze samotny i rozgoryczony.
11:39Może byś coś zjadła?
11:40Nie, kochany.
11:42Nie jestem głodna.
11:43Bo wiem, kądziu,
11:45to dziwnie brzmi,
11:46ale mówię ci,
11:47ten facet to cudotwórca.
11:50Cudotwórca.
11:52No, przestań za mną łazić.
11:54No, ale czemu?
11:56Bo nie chcę być twoją przyjaciółką.
11:58Może ja ci to wytłumaczyć.
12:01Nie lubię cię!
12:03No, ale ja nie jestem głupia,
12:06ale ja nie rozumiem dlaczego.
12:11Karolinciu, dlaczego?
12:13Franiu,
12:14podobno idziesz na wesele z Jolką.
12:16Ty wiesz, co pomyśli rodzina?
12:17Że zmieniłam orientację.
12:19To to jeszcze jest mały pikuś,
12:20ale dlaczego musi być to Jolka?
12:22Kobieto, ciesz się.
12:24Mogło być znacznie gorzej.
12:26Co cię ugryzło?
12:27Mamo, no przecież żartowało.
12:28Nie ciebie!
12:29Gdzie mój talerz?
12:31Posz.
12:31Powiem ci coś, kobieto,
12:35tylko nie wariuj.
12:37Poznałam faceta,
12:38za którego wychodzę za mąż.
12:39O nie, no mój Boże.
12:41Panią, czy ty trochę nie szarżujesz?
12:43Ty wiesz, ile ona kończy lat?
12:44W tym roku skończy trzydzieści.
12:50Jak to pachnie.
12:52To jest pycha.
12:53Mhm, mhm, mhm.
12:56Aha, aha.
12:58A dlaczego ty nie zaprosisz go na wesele?
13:01Pozna wtedy całą rodzinę, co?
13:04Zapol to.
13:06No, to wszystko.
13:08To się do kuszczy nie będę rano.
13:11Co żywe?
13:13Niczy męsza chodź.
13:14Właśnie dlatego go nie zaproszę.
13:17Mhm.
13:23No, czy nie jest pięknie?
13:25Te kwiaty, kandelabry.
13:28Ciesz się, że twoja córka jest starą panną.
13:31Mnie ten ślub kosztował fortunę.
13:33No, i dlatego zabrakło ci na farbę.
13:36Do włosy.
13:36Co ty tu robisz?
13:48Co ty tu robisz?
13:49Co ty tu robisz?
13:50Co ty tu robisz?
13:51Co ty tu robisz?
13:52Co ty tu robisz?
13:53Co ty tu robisz?
13:54Co ty tu robisz?
13:56Jak słodko.
13:57Franiu, uśmiechnij się, kochanie.
13:58Ja ci zrobię zdjęcie z kuzynem Bartkiem.
13:59Co ty tu robisz?
14:00Co ty tu robisz?
14:01Co ty tu robisz?
14:02Co ty tu robisz?
14:03Jak słodko.
14:04Jak słodko.
14:07Franiu, uśmiechnij się, kochanie.
14:10Ja ci zrobię zdjęcie z kuzynem Bartkiem.
14:15Jesteśmy...
14:17Rodziną.
14:18Aaa!
14:25Fajnie skazki.
14:26Dlaczego?
14:27Dlaczego ja sobie nie mogę znaleźć faceta?
14:30Dlaczego jak kogokolwiek spotkam,
14:33to zawsze coś jest nie tak.
14:35Najpierw Pan wyznał mi miłość,
14:37potem Pan to wszystko odwołał.
14:39Potem był ten, ten, ten, ten lekarz,
14:41który się okazał oszustem.
14:43A potem...
14:46Pan był Pański brat,
14:47ale o tym Pan nie wie,
14:48więc zapiadam mnie.
14:53Nie, no ja dłużej tego nie zniosę.
14:54Widok Pani w ramionach nieodpowiednich mężczyzn
14:57zaprowadza mnie do...
15:01Panno Maj.
15:03Ja teraz powiem coś,
15:05co ja powinienem by już dawno powiedzieć.
15:09Nie, zaraz.
15:11Coś czuję, że to będzie bardzo ważny moment w moim życiu.
15:13Chcę mieć w tym momencie mój ulubiony błyszczak.
15:16Tak.
15:18Gotowa.
15:22Pani Franiu.
15:23Tak.
15:25Ja.
15:26Tak.
15:28Maksymilian Skarski.
15:29Tak.
15:30Zafunduje Pani dziesięć wizyt u psychoanalityka na mój własny koszt.
15:39Nie.
15:40To nie był moment wart mojej szminki.
15:42To był moment wart babki.
15:44Dzień zafunduj.
15:45To.
15:47I zafunduj.
15:48Musimy weźmie.
15:50Więc.
15:51Hahahaha.
15:52Zatem Franie
15:58Dlaczego przyszłaś do mnie?
16:02Pan Skalski zapłacił za wizytę
16:04Kim jest pan Skalski?
16:07Aha, to mój szef
16:08Mieszkamy w jednym domu, wychowują mu dzieci
16:10Wie pan jak to jest
16:12Kiedyś wyznał mi miłość, jak lecieliśmy samolotem
16:14Ale potem ten samolot się nie rozbił
16:16No i niestety wszystko odwołał
16:17Pewnie gdyby się rozbił, to by nie odwołał
16:18No ale tacy są faceci właśnie
16:19Raz widziałam go nawet nagiego
16:21Pod prysznicem, z tym mydełkiem
16:23Sama mu je dałam, bo jak on wyglądał z tym mydełkiem pod prysznicem
16:25A któregoś dnia obudziłam się razem w nim w jednym łóżku
16:28Potem przyszła Karolina, a Konrad, sam pan wie jak to wszystko wygląda
16:31Mój Boże, to życie jest straszne
16:33Ale to nie on jest moim problemem
16:35No dobrze, Franiu
16:38Zagrajmy w skojarzenia
16:39Ja powiem jakieś słowo
16:41A ty powiesz co ci przyszło do głowy
16:43Będziesz zaskoczona tym, czego się dowiemy
16:46Kawa?
16:47Czasko
16:48Jeszcze nie zaczęliśmy
16:50Chciałem cię poczęstować
16:52Ciastkiem?
16:54Nie, kawą
16:54A jak bez ciastka, to nie
16:56A zatem
17:00Pierwsze słowo to mężczyzna
17:07Mąż
17:07Yyy, prezent
17:10Żubny
17:10Krawat
17:13Oczepiny
17:14Mam wrażenie, że zafiksowałaś się na jednym temacie
17:17Postaraj się otworzyć umysł
17:20Francja
17:22Podróż poślubna
17:24Ryby
17:25A po północy żurek
17:27Myślisz wyłącznie o zamążpójściu, tak?
17:30No ale co w tym złego, panie doktorze?
17:32Masz obsesję
17:33Będziemy musieli nad tym sporo popracować
17:36Zapraszam trzy razy w tygodniu
17:38A ja w końcu kupię sobie saunę
17:40No, Franka, ty pośpiesz się
17:49Przecież my nie będziemy miały żadnego wyboru
17:51Kochanie, zaczęłam terapię
17:54Nie idę tam po to, żeby szukać sobie faceta
17:56Franka, ja mówię o bufecie
17:58Pójdę po większą torbę
18:00No cześć, Karolinko
18:07Cześć
18:09Cześć
18:10No, co u ciebie?
18:12Jakoś nie dzwonisz?
18:13Ale podobno ty zgubiłaś swój telefon
18:16No, ale na szczęście Konrad słuchaj
18:17Dał mi twój nowy numer telefonu
18:19Tak?
18:21Jaki on uczynny
18:23Pójdę mu podziękować
18:25Mogę?
18:26To proszę, proszę
18:28Cześć, Karolinko
18:32Hej
18:41Pan Nomai, jak terapia?
18:44Superowo, panie Skalski
18:46Nareszcie, po raz pierwszy
18:47Dobrze wydaje pańskie pieniądze
18:49A wie pan, że ja mam obsesję na punkcie za mąż pójścia?
18:53Nie, nie, no nie przesadza
18:56Pomógł pani?
18:57Bardzo
18:57Przede wszystkim powiedział mi
18:59Żebym przestała myśleć o facetach
19:01A zaczęła myśleć o sobie
19:02Geniusz
19:03Tak
19:03A, jeszcze mi powiedział
19:04Żebym przestała myśleć o przeszłości
19:06A w szczególności o tym
19:08Że pan kiedyś tam mi powiedział
19:09A że potem pan właśnie odwołał
19:12Dajcie mu Nobla
19:13Dzień dobry
19:15Chodźmy, bo utkniemy w kolejce przed klubem
19:19Idę
19:19Zaraz, zaraz
19:22Pani idzie do klubu?
19:24Tak ubrana?
19:25To element terapii
19:26Dość strojenia się dla facetów
19:28Dość chodzenia w krótkich spódniczkach
19:31W wysokich szpilkach
19:32Dość siadania na pańskim biurku
19:34I świecenia gołym pępkiem
19:35Koniec
19:36Aha, aha
19:38Rachunek dla pana
19:41Frianka, no ty podobno się już nie stroisz dla facetów
19:55Kochanie
19:56Takie zmiany wymagają czasu
19:58Bardzo gośnikne?
20:00Tak, bardzo
20:00Bardzo, bardzo
20:02Terapia działa
20:06Krem
20:09Z pomidorów
20:11Deska
20:12Serów
20:13Puchar
20:14Lodów
20:15Przepraszam na chwilę
20:17Panie Staszku
20:24Do tej sauny poproszę jednak to droższe drzewo
20:27Tak, tak, tak
20:28Ten czarny heban z Madagaskaru
20:30Dzień dobry
20:30Do tej sauny pie
20:35Panie Staszku
20:37Dzięki za oglądanie!
21:07Dzięki za oglądanie!
21:37Pionka!
Comments

Recommended