Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago
Po tym jak Maks odwołał „tę rzecz”, którą wyznał niani w drodze powrotnej z Paryża niania jest zdruzgotana. Sprawa pogarsza się jeszcze, kiedy Frania dochodzi do wniosku, że Maks nie traktuje jej poważnie ze względu na jej wygląd. Frania postanawia więc umówić się z niewidomym o imieniu Jacek by pokazać, że mężczyzna, który nie widzi może się nią zainteresować. Tymczasem Konrad za wszelką cenę próbuje dowiedzieć się czym jest „ta rzecz”, odwołana przez Maksa. Zuzia przygotowuje do szkoły referat o kobietach robiących karierę i wybiera za przykład Karolinę, co jest wielkim ciosem dla Frani. W końcu Jacek uświadamia niani, że spotyka się z nim tylko po to by odegrać się na Maksie. Odcinek kończy się sceną, w której Maks i niania godzą się i postanawiają zostać jedynie przyjaciółmi, po czym wpadają sobie w ramiona i całują namiętnie.

Category

📺
TV
Transcript
00:00No i pojechaliśmy do Paryża. Panna Majko-Maria Waliski zamiast koszul na zmianę zapakowała mi psa Karoliny.
00:08Potem zastrzasnęła się w luku bagażowym w samolocie tuż przed jego startem i wylądowaliśmy tu razem.
00:15Co muszę przyznać, wcale nie było takie złe.
00:18Niech pan mnie weźmie. Teraz.
00:23Zaraz. Błagam, niech pan to zrobi. Niech pan mnie weźmie.
00:28Na zakupy!
00:45Idźmy na Paryżski, wróg. Zobaczmy, gdzie nas...
00:49Zrok poniesie. Proszę za mną.
00:51Najwyraźniej francuskie wino to napój bardzo niskoprocentowy,
00:56bo zamiast upojnej nocy na paryskim bruku Skalski zabrał mnie prosto na lotnisko.
01:05Boże, co to było?
01:07To nic takiego.
01:08Ale co, myśli pan, że przejechaliśmy z Padochroniarza?
01:10Proszę państwa o spokój.
01:12Chcę panu powiedzieć, że te lata spędzone razem to były najpiękniejsze lata mojego życia.
01:17No Maja, kto się zajmie dziećmi?
01:19Dzieci tak panią kochały.
01:21Kocham Cię.
01:39Zanim wejdziemy, to ja chciałem wyjaśnić to, co tam się stało tam na górze.
01:45Ale nie, nie ma sprawy. Naprawdę. To wszystko przez wino i przez ślimaki. I tak nie lubiłam tych butów.
01:51Nie, nie. Ja nie o tym. Nie. Ja mówię o tym, co na górze...
01:55Wie pani, jak to jest, jak człowiek myśli, że to jest koniec i mówi coś tak bez żadnego zastanowienia.
02:01Nie.
02:01I właśnie tam na górze ja myślałem, że to są ostatnie chwile naszego życia i dlatego powiedziałem.
02:08No wie pani, tę rzecz...
02:14Tę rzecz?
02:17W tamtych okolicznościach, w tamtych miejscu tak mi się wydawało, że...
02:23O Boże, pan chce odwołać tę rzecz!
02:25No nie, ale to się zdarza.
02:26Boże, człowiek czasem pod wpływem chwili coś tam chlapnie, potem żałuje i...
02:33I pan tak właśnie chlapnął przedwcześnie.
02:36A pani jest zła?
02:38Nie, dlaczego nie?
02:40Oczywiście, że nie. To wszystko jest... zrozumiałe.
02:43Naprawdę? No to wejdźmy do...
02:45Łapy przy sobie, człowieku.
02:49Zapraszam.
02:49Łapy przy sobie, człowieku.
03:01KONIEC!
03:31ZWONIE NA SANIA, NIANIA PRAJANIA
03:41Nadszedł niani czas, niania prania wita was!
03:46Kochanie zobacz tylko jaki piękny prezent przywiozłam ci z Paryża.
03:51Ojej! Jaka piękna lalka!
03:55Tak, tak, to Maria Antonina.
03:57A tutaj spójrz, to jest właśnie ta restauracja, do której twój tato obiecał mnie zabrać, ale później się wycofał i wszystko odwołał. Znowu.
04:08Zarezerwowałem stoik, ale rzecz w tym, że...
04:10O, jest! Znowu ta rzecz.
04:14Wiesz co, Franiu? Mam do szkoły przygotować referat o kobietach, które robią karierę zawodową.
04:19Naprawdę? Jej, tak mi miło, kochanie. Ale nie wiem, czy mój zawód jest aż tak ważny, żeby pisać o nim referaty.
04:27Właśnie dlatego wybrałam Karolinę.
04:31Franiu, no nie powinna się przejmować tym, że Zosia ma lepszy kontakt ze mną niż z tobą.
04:37Zosia wcale tak nie powiedziała.
04:39No nie, ale po co te nerwy? Spokojnie. Naprawdę, nie ma nic złego w tym, że jest się tylko ładną lalką. To nawet zaleta, kiedy się nic nie potrafi.
04:48Nieprawda. Właśnie ja bardzo dużo potrafię.
04:50No tak, wiem. Rozpoznać smak czekoladki po papierku.
04:54Uch, nougat.
04:59Słuchaj, po prostu przyznaj, że dostałaś tę pracę tylko ze względu na wygląd.
05:03Mylisz się, kochanie. Dostałam tę pracę, bo nakłamałam w CV.
05:07Proszę cię.
05:09Mężczyźni pokroją Maksa. Lubią otaczać się takimi dziewczynkami jak ty, żeby z nimi filiardować.
05:13No wiem.
05:15A to źle, ponieważ?
05:17Ponieważ cię nie szanuję. No myślisz, że dlaczego na wszystko ci pozwala?
05:22To dzięki tym krótkim, obcisłym spódniczkom.
05:25Wiesz, to jest... to jest uwłaczające.
05:28A tak z ciekawości, jakby cię oskarżyli o pobicie scenarzysty, to jak byś się ubrała do sądu?
05:37O nie, Boże, pobiła scenarzystę.
05:46Oj, Maks, ten lot musiał być koszmarem. Nie wyobrażam sobie nic bardziej przerażającego.
05:52Buh!
05:56Ja tylko mam nadzieję, że twojemu psu nic się nie stało, że on jakoś przeżył ten lot w torbie.
06:01Uch.
06:03Zapomniałaś go wypakować?
06:04Swiatłana, posłuchaj, pamiętasz jak mi mówiłaś, że moja walizka warczy, a ja ci powiedziałam, że jesteś histeryzującą paranoiczką?
06:16Co?
06:18Warczy dalej, no to ją otwórz, idiotko.
06:21Otwórz ją.
06:24Konrad.
06:27Zamów dla panny Maj ode mnie kwiaty, dwa tuziny, róż, największe jakie znajdziesz.
06:33Uuu, to coś poważnego.
06:35A, co pan przeskrobał?
06:38Zamkną drzwi?
06:39Tak, tak, tak, bylebyś tylko był po drugiej stronie.
06:42Nie, nie, tak nie można. Ja przecież żyję tylko tymi okruchami z pańskiego stołu.
06:49Chcę jej wynagrodzić to, co jej powiedziała w samolocie.
06:54A co pan powiedział?
06:55Nie twój interes.
06:58Coś o mnie?
06:59Nie.
07:00Świetnie. I tak się dowiem. Zawsze się dowiaduję.
07:06Pan Nomaj.
07:07Proszę bardzo, niech pani wejdzie.
07:11Mogłabym panu odgryźć końcówkę?
07:14Odnoszę wrażenie, że dzisiaj zrobiłoby mi to wielką przyjemność.
07:19Dobra. Będę rozmawiać o sprawach osobistych.
07:22Panie Skals.
07:29Ale dlaczego pani tak daleko stoi? Proszę, no niech pani podejdzie, niech pani siądzie na biurku, niech pani pozłości mnie trochę, jak dawniej.
07:36A, tak jak przed PTZ? Przed tą rzeczą?
07:41Panno Maj, no długo się pani będzie nade mną znęcała.
07:47Nie, nie, właśnie przyszłam, żeby panu powiedzieć, że wszystko w porządku i że wybaczam panu.
07:50Naprawdę?
07:51Nie. Odwołuję to. Miło!
07:54Ja zaczynam zaraz pięć seriali. Ja, ja naprawdę, ja nie mam na te siły.
07:57Dobra, chciałam wiedzieć jedną rzecz.
07:59Czy zatrudnił mnie pan tylko dlatego, że jestem atrakcyjna?
08:02Nie, oczywiście, że nie. Jest pani piękna, jest pani oszałamiająca.
08:08Czy pan zawsze musi mnie ragić?
08:09A!
08:15Nic nie słyszę. Czy mówi o mnie?
08:25To straszne. Znowu jestem sama.
08:28To najlepsze lata mojego życia, a 90% czasu spędzam z facetem, który prosi Cię o rękę, a później to odwołuję.
08:37Z facetem, który mówi, że Cię kocha i później to odwołuje.
08:40Z facetem, który Cię całuje namiętnie i też to odwołuje.
08:43Nie.
08:44Chciałam powiedzieć z Tobą.
08:47No.
08:48Ale dzięki, że mi przypominasz.
08:52On mnie traktuje jak jakąś idiotkę, wiesz?
08:55No coś.
08:56Kompletnie nie traktuje mnie poważnie. Proszę pana.
08:58Jeszcze raz to samo, tylko z podwójnym cukrem.
09:04Jolka, lepiej idź za mi jakiś stolik, zanim zjawi się tutaj ta banda facetów, która zechce nas wyrwać.
09:11Za późno, miły panie.
09:14Jestem Jacek.
09:15Czy mogę wam postawić drinka?
09:17Nie, dzięki. Chciałyśmy pogadać.
09:19Chodź, Jolka, jak to jest.
09:20Dlaczego o facecie uważają, że jak babka stoi przy barze, w seksownej sukience i w czerwonych halituzach,
09:25to od razu chcę, żeby ktoś ją wyrwał.
09:27A dlaczego kobiety uważają, że faceci liczą, że kobieta, której postawią drinka, od razu da się wyrwać?
09:34Aczkolwiek zapieczone ziemniaki mógłbym mieć w osobie.
09:39Nie sądzę.
09:40A ty mów za siebie. Ja nie jadłam pieczonych ziemniaków od ponad roku.
09:43No, poważnie. Wydajecie się parą miłych kobietek, a wygląd nie ma dla mnie znaczenia.
09:49I chcesz mi, kochanie, powiedzieć, że tak naprawdę zafascynowała cię moja niesamowita osobowość?
09:54Nie, wiesz, stary, dzięki, naprawdę.
09:56Słyszałam ten tekst tysiąc...
09:58Chociaż nie.
10:00Nigdy go nie słyszałam.
10:02A, zamawiałem drink jakieś dziesięć minut temu.
10:05Barman!
10:06No przecież stoi, nie widzisz?
10:08Właściwie to nie.
10:13Słucham?
10:16Ja rozumiem.
10:18Jolka, on chce nas wyrwać na to, że jest niewidomy.
10:21Chce zaprowadzić ze swojego domu dwie niewinne nastolatki.
10:25Jesteście nastolatkami, przepraszam.
10:28Czekaj, Jolka, bierz ten stolik, bo to się może udać.
10:31No.
10:33To na zdrowie.
10:38Dobrze, więc ja zamawiam te brygantowe kolczyki ze strony dwunastej z waszego katalogu, dobrze?
10:46No.
10:47Tak, dziękuję pani.
10:50Co pan robi?
10:52A ty co tu robisz?
10:54Jak to kogoś, kogo nie ma, kiedy znika papier toaletowy, to jakoś wszędzie cię pełno.
11:00Zamawiam prezent dla panny Maj.
11:02O, myślę, że to nie wystarczy po tym, co pan jej powiedział.
11:06Co tam powiedziałem?
11:07Powiedziałem jej tylko tyle, że prawie ci się udało.
11:12Nie, to okrutne.
11:14Czy pan nie ma serca, że jest panu coś tak okrutnego, że...
11:18Wszyscy tylko mi powiedział.
11:21Dobrze się czujesz?
11:23Powiedział ci?
11:24Tak.
11:25Tak mi przykro, Kąciu.
11:26To straszne.
11:27Co teraz z tobą będzie?
11:29Kamerdyner z Francji.
11:30To takie pretensjonalne.
11:31Boże, myślę, że nie jesteś potrzebny już w tym domu.
11:35Witam, witam.
11:38Czy można?
11:41Jaka oszałamiająca kreacja.
11:45Nie wyglądała pani na wypoczętą.
11:48Może masaż stóp?
11:51Nie!
11:51Nie mogę dłużej.
11:53Zastrzejcie mnie!
11:54No i widzisz, moja droga, sprawę mam wygraną.
12:01Żałuj, że nas razem nie widziałaś.
12:04Kiedy pojawiłam się z malutką w sądzie, ludzie natychmiast pomyśleli, że mam w sobie ciepło, dobroć, wiesz, instynkt macierzyński.
12:15I natychmiast miałam ich w garści.
12:17Ile zrobiłam, że piszę o niej?
12:22Myślisz, że mogę to jeszcze odwołać?
12:24Wiesz co?
12:25Zapytaj twojego ojca.
12:26On jest w tych sprawach specjalistą.
12:30Idę.
12:35Dzień dobry.
12:36Hej.
12:37Mam nadzieję, że nie miałeś problemu z trafieniem.
12:40No, nie większe niż zwykle.
12:42Ale już masz piękną mordkę.
12:45Dziękuję.
12:47Mam nadzieję, że się dobrze ubrałem.
12:50To marynarka, prawda?
12:51Tak, tak.
12:53Wejdź.
12:55Uważaj na stopień.
12:56A, lepiej mnie pilnuj.
12:58Nie chciałbym niczego uszkodzić.
13:00Ale co ty gadasz?
13:01Niczego tu teraz nie uszkodzisz.
13:03Bardzo przepraszam.
13:04Tak mi przykro.
13:05Nie ma sprawy.
13:06To się czasami zdarza.
13:07No Maju, co to jest?
13:11A, rozumiem.
13:13Nie wiedziałem, że pani wychodzi na randkę.
13:15A ja wiedziałem.
13:15Teraz pan wie, jak się czuje.
13:18Człowiek odsunięty na boczny tor.
13:20No, widzę, że pani szybko się odsąsnęła.
13:23Dobra, możemy o tym pogadać później?
13:25Później, tak?
13:25O której pani wraca?
13:26O, sorry, pan jest skalski.
13:28Ale stracił pan prawo do zadawania tego pytania
13:30w momencie, kiedy odwołał pan tę rzecz.
13:32A, i teraz będzie mi to pani wiecznie wyciągać, tak?
13:34Takie jedno starzenie ma dominować na całą przyszłość.
13:37Nie, to ty posłuchaj.
13:38Daj mi święty spokój, dobrze?
13:44Dzień dobry.
13:45Jestem Jacek.
13:47Pan wie, co ich łączy?
13:50A pan coś wie?
13:51To fantastyczne.
13:58Naprawdę jesteś świetnym facetem.
14:00Masz firmę prawniczą.
14:01Rzeźbisz.
14:02Skaczesz na bungee.
14:04Już nie skaczę.
14:06Pies wymiotował.
14:08Nie, mówię serio.
14:11To świetnie spotkać mężczyznę,
14:12który zwraca uwagę na to, kim jesteś,
14:14a nie to, że mam talię osy.
14:16A mam.
14:17Nawet gdybyś miała talię kaszalota,
14:20nie zauważył go.
14:26Wiesz?
14:27Skalski traktuje mnie jak idiotka.
14:29Tak, wiem.
14:30Myślę, że umówiłaś się ze mną,
14:33bo próbujesz sobie coś udowodnić.
14:36Nieprawda.
14:37Masz obsesję na punkcie tego faceta.
14:39W ciągu ostatniej godziny
14:40wspomniałaś o nim jakieś 35 razy.
14:43Bo chodzi o to, że Skalski i ja...
14:4536.
14:47Myślę, że to jego powinnaś przekonać,
14:50że nie tylko uroda się liczy.
14:53A ja myślę,
14:54że powinieneś najpierw kogoś dobrze poznać,
14:57zanim zaczniesz go analizować.
14:59Tak cholernie wnikliwą sprawnością.
15:02Okej, dobra, masz rację.
15:06Chciałam cię wykorzystać.
15:07Chciałam się poczuć lepiej.
15:08Przepraszam.
15:09Przepraszam.
15:10Nie, nie, nie ma o czym mówić.
15:12Chodź, postawię ci drinka.
15:13To może namówię cię na pieczone ziemniaki?
15:19Tak dla twojej wiadomości, kochanie.
15:22W tej chwili
15:23posyłam ci bardzo nieprzyzwoite spojrzenie.
15:26O, piłeczka.
15:30To pana?
15:31Nie rzucaj.
15:33Nie rzucaj.
15:34Nie rzucaj!
15:35Nie!
15:40Nie, ty naprawdę dobrze to znosisz.
15:43Dostać kosza od niewidomego.
15:45Mamo, nie rozumiesz?
15:48On nie wiedział, jak wyglądam.
15:50On mnie zostawił za to, kim jestem.
15:55To pan Paweł z Mięsnego.
16:03Witam pana, panie Pawle.
16:05Nowy fartuch.
16:06Bardzo pana we szczuplarze.
16:08Dołożyłem kilka piersi.
16:10Nie, żeby pani miała jakieś braki w tym resorcie.
16:13Zawsze niesporny i te aluzyjki.
16:16Dziękuję.
16:17Do widzenia, panie Pawle.
16:18Do widzenia.
16:19Teraz już wiem, dlaczego w szkole zawsze miałam kanapkę z kotletem schabowym.
16:33Nie rozumiesz, mamo, że tak mizrzysz się przed tymi mężczyznami,
16:36tak pokazujesz te swoje wdzięki, to oni przestają cię szanować?
16:40Ale o co chodzi z tym wyzwoleniem kobiet?
16:42Od kiedy to zmieniłaś się w taką fetyszystkę?
16:46Feministkę.
16:47Feministkę.
16:48Nie ma w tym nic złego, jeżeli kobieta wykorzystuje dary natury.
16:53No najwyraźniej jest, skoro Skalski uważa, że może powiedzieć, że mnie kocha.
16:56Powiedział, że cię kocha? Będę się za niego modlić.
16:59A potem odwołał.
17:00To dzwonię do Apolonii, niech rzuci na niego klątwę.
17:03Nie musisz, już sama zadzwoniłam.
17:06Ale, ale czemu to odwołał?
17:08Nie wiem, dlatego, że uważa, że może mnie nie szanować,
17:10że tak naprawdę najważniejsze jest to, że mam ładną buzię.
17:13Bzdury opowiadasz, kochanie. Bzdury.
17:16Mamo, nie wiesz, o czym mówię. Kompletnie.
17:17Więc przestań gadać.
17:19Odwołał to, bo ma poczucie winy. Boi się, boi się.
17:23Dobra, mów dalej.
17:24Bardzo trudno jest mu podjąć taki ruch, żeby zaangażować się w nowy związek
17:30po śmierci żony.
17:32Bo on nie wie, jak zareagują jego dzieci.
17:34Nie wie, co powiedzą znajomi,
17:36kiedy się dowiedzą, że ma romans z nianą.
17:40Więc to o to chodzi.
17:42To nie jest moja wina.
17:43Nie.
17:43To wszystko on.
17:45Tak.
17:46Mamo, nie miałam pojęcia, że jemu może być tak ciężko.
17:48A kiedy to wiem, to od razu mi lżej.
17:53O, to gość z kablówki.
17:55Czekaj.
17:59Ten jest mój.
18:01Chcesz mieć darmowy kanał filmowy?
18:11A, tutaj pan jest.
18:14Może wejdzie pan do środka?
18:15Na kanale filmowym właśnie zaczyna się przeminęło z wiatrem.
18:19Nie mamy filmowego.
18:21Już mamy.
18:22Panie Skalski,
18:27przemyślałem to wszystko i
18:28muszę panu powiedzieć, że rozumiem.
18:31Naprawdę?
18:32Mhm.
18:34Tak, tak.
18:34Po prostu już teraz wiem, że
18:36emocjonalnie jest pan
18:38patafianem.
18:41No to jest za dużo powiedziane.
18:44Może jestem patalantem,
18:46a może patidiotą.
18:49Chodzi o to, że boi się pan uczuć
18:51i nie chce się pan angażować w relacje ze mną.
18:54Tak flirtujemy, bawimy się,
18:56ja biegam przez panem w krótkiej spódniczce,
18:59a pan pozwala mi na to wszystko, co mi się podoba.
19:01Nie, nie.
19:02To nie jest do końca prawda,
19:03bo dostaje się pani ode mnie
19:04o wiele bardziej niż dzieciom.
19:06No chociaż w zeszłym tygodniu.
19:08Tak?
19:09Mhm.
19:11A, chodzi o te buty,
19:13które rzekomo kupiłam Małgosi,
19:14które pan prosił, żebym zwróciła.
19:16Tak, to dokładnie taki sam, jak te,
19:18tylko że inny kolor.
19:20Mhm.
19:24Ale ma pani rację, tak.
19:25Boję się i dlatego to odwołałem.
19:29Mhm.
19:29Miałem.
19:31Wie pani, ja już byłem zakochany.
19:33Straciłem żonę
19:34i ja nie chciałbym przez to znowu przechodzić.
19:38Wiem.
19:42Nie wyjdzie nam, co z dziećmi?
19:45No, na początku na pewno byłoby trudno,
19:48ale myślę, że później pozwolilibyśmy panu
19:50odwiedzać nas w weekendy.
19:55Ja myślę, że gdyby
19:56do czegoś między nami doszło,
19:58to stracilibyśmy to, co mamy teraz.
20:02Pewnie tak.
20:02Ale z drugiej strony
20:04moglibyśmy coś zyskać,
20:05coś pięknego.
20:06Ale też moglibyśmy stracić,
20:07tak jak pan mówi, no, ryzyk fizyk.
20:10Tak.
20:12To jest
20:13przyjaźń.
20:16Przyraz.
20:17Nie, nie, przyjaźń.
20:37Tak, przyjaźń, bo to...
20:38Nie, nie, przyjaźń.
Comments

Recommended