- 4 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:00KONIEC
01:01KONIEC
01:01KONIEC
01:01KONIEC
01:05KONIEC
01:08KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 108.
01:21KONIEC
01:26Wstawaj.
01:28Przyniosłem ci coś do jedzenia.
01:31Nie chcę nic jeść.
01:34Jak wolisz.
01:39Czekaj.
01:42O co chodzi?
01:45Dasz mi telefon?
01:48Zadzwonisz na policję?
01:50Do szpitala.
01:52Spytam o zdrowie Dżihana.
01:54Nic mi do tego.
01:58Błagam, pomóż mi.
02:00Chcę tylko wiedzieć, co z nim jest.
02:02Możesz mnie zakneblować.
02:05Zapytaj o to w moim imieniu, proszę.
02:19DZWOŃ
02:35DZWOŃ
02:37Proszę połączyć mnie z oddziałem intensywnej terapii.
02:44Jestem Han Czer, żona Dżihana Develiolu.
02:48Chciałam zapytać o stan jego zdrowia.
02:52Nie udzielamy informacji przez telefon.
02:55Proszę przyjechać i porozmawiać z lekarzem.
02:57Jestem w trudnej sytuacji i nie mogę od razu przyjechać.
03:01Niech mi pani tylko powie, jak on się czuje.
03:07Rozumiem.
03:10Nie jest zbyt dobrze.
03:12Jego stan stopniowo się pogarsza.
03:18To niemożliwe.
03:24Myślała pani o przekazaniu narządów?
03:37DZWOŃ
04:13DZIHAN
04:17Szpital to nie miejsce dla ciebie.
04:20Wracaj.
04:21Sam nie dam sobie tu rady.
04:34Kochanie.
04:37Powiedzieli mi, że tu jesteś.
04:41Wpadłem po kilka dokumentów.
04:44Strasznie tutaj pusto.
04:50Wracam z kliniki.
04:52Dzwoniłam też do szpitala.
04:55Jest poprawa?
05:00Niestety.
05:02Źle z nim.
05:05Wyniki krwi są coraz gorsze.
05:12Zaczynam się bać.
05:15A jeśli już nigdy go nie zobaczę?
05:19Jeśli się nie obudzi.
05:21Bardzo chciałabym cię pocieszyć.
05:26Przykro mi.
05:29Lecz nikt nie może mu pomóc.
05:36Nie chcę tego mówić.
05:39Ale tylko cud
05:41może go uratować.
05:50Wojsko to całkiem inny świat.
05:53My też mieliśmy wiele przygód.
05:56Jesteście przyjaciółmi z wojska?
05:59Służyliśmy w żandarmerii w Szyrnak.
06:05Już dobrze, kochanie.
06:21My też mieliśmy wiele przygód.
06:33Lekarz panią prosi.
06:36Coś się stało memu synowi?
06:38Nie wiem, miałam panią wezwać.
06:47Boże, oszczędź mi tego.
07:01Wzywał mnie pan?
07:03Tak, proszę siadać.
07:12Niestety, stan pacjenta
07:13pogarsza się z każdą minutą.
07:22Może odejść lada chwila.
07:29Wiem, że to trudny moment,
07:31ale powinna pani podjąć pewne decyzje.
07:35Jakie?
07:38Narządy pana Jihana
07:40mogą uratować życie
07:41innym pacjentom.
07:49O czym pan mówi?
07:51To niełatwa decyzja.
07:54Ale trzeba ją podjąć niezwłocznie.
07:57Procedury rozpoczyna się
07:58po stwierdzeniu śmierci mózgowej.
08:06Mówi pan, że mój syn umarł.
08:09Zanim to faktycznie nastąpiło?
08:11Tamam, sakin ol.
08:13Uspokój się.
08:14Jak?
08:16Ta dziewczyna
08:17odebrała życie Jihanowi.
08:19Hadi, gaj.
08:23Mój syn jeszcze nie umarł.
08:25I nie umrze.
08:34Gdybym tylko mógł pomóc.
08:49Kot niebieski, tracimy pacjenta.
08:54Uwaga, oddział intensywnej terapii.
08:56Kot niebieski.
09:00Co to jest kot niebieski?
09:06To oznacza zatrzymanie akcji serca.
09:10Ale może nie chodzi o Jihana.
09:17Co z moim synem?
09:26Musret, coś się stało Jihanowi?
09:30Boże, co się mu stało?
09:36Jihan, mój synu.
09:47Zaczynamy reanimację.
10:16Hanczer.
10:17Hanczer.
10:21Neredesin?
10:22Biceyesteś.
10:50Zwiększyć napięcie.
10:53Hanczer.
10:54Hanczer, gdzie jesteś?
11:03Neredesin, Hanczer?
11:04Gdzie jesteś, Hanczer?
11:08Neredesin, Hanczer?
11:09Gdzie jesteś?
11:23Hanczer?
11:24Hanczer?
11:27Hanczer?
11:28Arter, arter, arter!
11:30Zwiększyć napięcie.
11:43Hanczer?
11:45Hanczer?
11:46Hanczer?
11:49Hanczer?
11:51Hanczer?
12:07Kto ci to zrobił?
12:08Nie bowcow.
12:09Kto?
12:19по Nachtора?
12:38Daniel ieh
12:42DZIĘKI ZA OBSERWACIE
13:11Bo nikt nie może Cię kochać tak bardzo jak ja.
13:50DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:18DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:24DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:26DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:26DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:27Zapłacisz za Jego śmierć, umierając tutaj.
14:39Zostawiłam syna na łożu śmierci i przyszłam do Ciebie.
14:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
14:47DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:16DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:24DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:25DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:42DZIĘKI ZA OBSERWACIE
15:51DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:12DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:16DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:17DZIĘKI ZA OBSERWACIE
16:43DZIĘKI ZA OBSERWACIE
17:01DZIĘKI ZA OBSERWACIE
17:02DZIĘKI ZA OBSERWACIE
17:09Nie zostawię cię.
17:12To nasze przeznaczenie.
17:15Spotkaliśmy się,
17:17a teraz musimy się rozstać.
17:21Nie.
17:24Zaczniemy od nowa.
17:25Tylko my dwoje.
17:39Hanczer.
18:04Hanczer.
18:17Otwórz oczy.
18:22Hanczer!
18:29Wrócił.
18:30Mamy akcję serca.
18:38Hanczer.
18:39Hanczer?
18:45Hanczer.
18:53Niech pani pociągnie za spust
18:55i mnie zabije.
18:58Nawet nie drgnę.
19:02Bez Jihana nic już nie ma sensu.
19:09Kochałam go bardziej niż własne życie.
19:14Geber!
19:14Gin.
19:36Błądzisz gdzieś myślami.
19:39Kiedy jestem przy tobie,
19:41sam na sam.
19:43Wszystko wydaje się snem.
19:48To nie sen.
19:50Zobaczysz.
19:52Wszystko, co przeżywamy,
19:53jest prawdziwe.
19:57Nie chcę, by to się teraz skończyło.
19:59Świat jest daleko.
20:01Tylko ty i ja.
20:04podoba ci się niespodzianka?
20:06Bardzo.
20:09Chciałem, by pierwszy dzień naszego życia
20:11był wyjątkowy.
20:14Nie bądź śmieszny, puść go.
20:18Strzelaj, też nie umiem odejść.
20:21Powiedziałam, zostaw go.
20:24Nie, puść ten pistolet.
20:28Nie, proszę cię.
20:30Nie ma mowy.
20:47Otwórz oczy.
20:51Otwórz, mówię.
20:58Spójrz na mnie.
21:00Tak jak ty odebrałaś życie mojemu synowi,
21:03patrząc mu w oczy,
21:05tak ja odbiorę je tobie.
21:14Mój Dżihan umarł w męczarniach.
21:22Kolej na Ciebie.
21:50Nie zbliżaj się.
21:53Wszystko popsułeś.
21:55Jeszcze kogoś skrzywdzisz.
21:57Nie podchodź.
21:58Ani kroku.
22:00Wszystko zniszczyłeś.
22:04Dobrze.
22:05Strzelaj.
22:12Ja też nie umiem odejść.
22:16Ja też nie umiem odejść.
22:28Hanczar.
22:29Hanczar.
22:31Hanczar, nerdzec.
22:32Gdzie jesteś?
22:39Hanczar.
22:40Hanczar.
22:42Kolej.
22:45Hanczar.
22:51Hanczar.
22:58-
23:00Anny kroku.
23:03Odebrałaś życie mojemu synowi.
23:04Myślałaś, że nic ci nie zrobię?
23:22Na co pani czeka?
23:24Niech pani pociągnie za spust.
23:32Po śmierci Dżihana życie nie ma już dla mnie żadnego znaczenia.
23:37Wolę umrzeć raz niż konać codziennie.
23:46Ale musi pani wiedzieć jedno.
23:49Nie zabiłam Dżihana celowo.
23:58Kochałam go nad życie.
24:00Milcz.
24:02Nie kochałaś go.
24:08Kochałaś luksus i bogactwo.
24:16Bez względu na to, co powiesz.
24:20Pociągnę za ten spust.
24:23Nie okażę litości zabójczyni mego syna.
24:32Przywykłam już do złych wiadomości.
24:36Dość się ich nasłuchałam.
24:40Ale tego telefonu
24:42nie mam siły odebrać.
24:50Nie będę miała wyrzutów sumienia.
25:00Zasłużyłaś na to.
25:22Szybciej siostro, miej to już za sobą.
25:26Strzelaj i załatw tę sprawę.
25:34Ona tego nie zrobi.
25:37Ta dziewczyna nie może stąd wyjść żywa.
25:46To szpital.
25:52Obyś już nie żył w Dżihanie de Veliolu.
26:03Odzyskał przytomność?
26:05Jak to?
26:07Żyje?
26:13Dobrze.
26:14Rozumiem.
26:32Co się dzieje?
26:34Kula uszkodziła panu wątrobę.
26:37Przeszedł pan operację.
26:41Boże, co ja zrobiłem?
26:47Nie bój się.
26:50Wszystko w porządku.
26:53ZIHAN!
27:01Proszę nie wstawać.
27:04Musi pan dobrze wypocząć.
27:19Jerzy?
27:20Nie...
27:35Już po wszystkim?
27:39Zrobiłaś to?
27:41Nie mogłam.
27:46Nie dałam rady.
27:52Nie ukarałam tej morderczyni.
28:00Boże, zabrałeś mi dżihana, więc nie zostawiaj mnie tu.
28:05Odbierz mi życie.
28:07Ukasz mnie.
28:10Wybaw mnie od tej winy.
28:34Nie mogłam zabić tej morderczyni.
28:39Uznaj mnie za tchórza.
28:41Nie dbam o to.
28:43Nie mogłam tego zrobić.
28:46Nie mogłam zastrzelić zabójczyni mego syna.
28:51Nusret, błagam cię, ty to zrób.
28:56Rozpraw się z nią.
29:01Dopóki ona żyje, nie zaznam spokoju.
29:05Zabij ją.
29:09Odpuść sobie.
29:13Dżihana
29:14odzyskał przytomność.
29:17Nie?
29:26Żyje?
29:27Żyje?
29:30Tak.
29:32Właśnie dzwonili ze szpitala.
29:34Odczknął się.
29:40Dzięki Bogu.
29:42Dzwonili, by przekazać dobre wieści.
29:47Oszczędziłeś mego syna.
29:48Dzięki ci, Boże.
29:58Jest tu Hanczer?
30:01Pańska rodzina już tu jedzie.
30:05Chodzi mi o żonę.
30:07Jest tu?
30:09W korytarzu nikogo nie ma.
30:14Spokojnie.
30:15Niedawno miał pan operację.
30:19Muszę wstać.
30:21Donikąd pan nie pójdzie.
30:23To niemożliwe.
30:25Musi pan wypocząć.
30:27Nie zostanę tu.
30:29Zrobi pan sobie wielką krzywdę.
30:32Idę do żony.
30:32To niemożliwe.
30:34Proszę zrozumieć.
30:48Boże, oszczędziłeś mego syna.
30:51Trudno mi w to uwierzyć.
30:54Oszukałeś śmierć, Dżihanie.
30:58Zawieź mnie do szpitala.
31:01Dobrze, a co z tą dziewczyną?
31:05Zrób z nią co chcesz,
31:07bylebym tylko nie musiała jej oglądać.
31:12Ty tak mówisz.
31:13Ale co na to, Dżihana?
31:16Myślisz, że będzie chciał wybaczyć
31:17osobie, która do niego strzeliła?
31:21Jedźmy do szpitala.
31:24Dobrze, zaraz do ciebie przyjdę.
31:39Czekaj tu,
31:41póki się nie odezwę.
31:46Bo sam
31:47pójdziesz pod topór.
32:05Gdzie on jest?
32:09Moment.
32:11Moment.
32:13Ustalmy wspólną wersję wydarzeń.
32:16O co ci chodzi?
32:19O Han-Czer.
32:20Nie możemy jej jeszcze uwolnić.
32:23Trzeba ją porządnie nastraszyć.
32:26Gdyby Dżihana pytał,
32:28my o niczym nie wiemy.
32:33Zwariowałeś?
32:34Chciała zabić Dżihana.
32:36On takich rzeczy nigdy nie wybaczy.
32:41Pleciesz bzdury.
32:43Nigdy też się nie zakochał,
32:45aż do chwili, gdy poznał Han-Czer.
32:50To nie miłość.
32:53Ta dziewczyna go zniewoliła
32:54i odizolowała od wszystkich.
33:00Zapomniał nawet o matce.
33:01A mój syn, przestań go bronić.
33:04Musimy być ostrożni.
33:08Rozumiem.
33:10Ale teraz
33:11chcę jedynie się z nim zobaczyć.
33:16Siostro.
33:20Mój syn Dżihana
33:21odzyskał przytomność.
33:24Pani syn?
33:25Dżihana de Veljolu.
33:27Proszę za mną.
33:39Nie wolno panu wstawać.
33:41Nie zatrzymacie mnie siłą.
33:44Przeszedł pan reanimację.
33:47Nie może pan opuścić ojomu.
33:50Co pan robi?
33:53Muszę zobaczyć się z żoną.
33:56Proszę pana.
33:58Potrzebuję pomocy.
33:59Niech ktoś tu przyjdzie.
34:05Co się dzieje?
34:08Dżihana.
34:09Synu.
34:13Dżihana.
34:15Synku.
34:18Dżihana.
34:19Gdzie jest Hanczer?
34:21Przyprowadź ją tu.
34:23Pacjent usiłuje wstać.
34:26Możesz już o niej zapomnieć.
34:28Dzięki Bogu.
34:30Pytam, gdzie Hanczer.
34:33Albo tu przyjdzie,
34:34albo sam ją znajdę.
34:36Tak nie można.
34:39Wiem, o co chodzi.
34:41Musimy porozmawiać na osobności.
34:44Nusret.
34:45Ty też.
34:49wyjdź.
34:59Wyjdź.
35:01Spokojnie.
35:03Gdzie jest Hanczer?
35:07Znajdź ją.
35:08Znajdź ją.
35:15Nie martw się.
35:17Poniosła karę.
35:19Nie zbliży się do ciebie.
35:22Nie ma wstępu do naszego domu.
35:33Co ty zrobiłaś?
36:03DZIHAN
36:06Był też pan Nusret.
36:09Nagle zaczęli się zmniejszać i zniknęli.
36:15Mam nadzieję, że pan Dzihan wyzdrowieje i wejdzie tu uśmiechnięty.
36:21Choby wydobrzał zanim wyjedziemy.
36:28Pozostaną wam wspomnienia.
36:31Zwolnili was.
36:34A ciebie nie.
36:36Kłótnia z Bejzą poszła w zapomnienie.
36:42O co właściwie chodziło?
36:45To było nieporozumienie.
36:49Zdała sobie z tego sprawę i przeprosiła mnie.
36:53Bejza?
36:53Bejza?
36:55A jakże?
36:57Powiedziała, że jestem inna i mogę nadal tu pracować.
37:02Pewnie dzięki kawie, którą jej nosiłaś.
37:07Przestań.
37:09Bejza zrobiła awanturę, a potem przeprosiła pokojówkę.
37:16Tak mi powiedziała.
37:19Zwalniam je, a ty zostajesz.
37:24Pochlebstwo czyni cuda.
37:27To wy jesteście lizuskami.
37:31Zrobiłyście wszystko, by przeciągnąć panią Sinem na swoją stronę.
37:35Zachwycacie się minę, a ja zawsze jestem taka sama.
37:41Święte słowa.
37:43Dobrze, nie popisuj się.
37:44Nalej herbatę.
37:56Potrzebuje pani czegoś?
37:57Chodź tutaj.
38:04Nie pracujecie już w tym domu.
38:10Doczekacie tu wygaśnięcia umowy.
38:14Gülsüm pozostaje.
38:20Jako moja osobista asystentka.
38:25Nie będziesz już miała z nimi do czynienia.
38:28Macie nie dawać Gülsüm żadnych poleceń, jasne?
38:34Bo nie będę słuchać ojca i od razu was wywalę.
38:52Gdyby się zastrzeliła, pozbylibyśmy się jej.
38:56A tak, znowu będą kłopoty.
39:08Coś się stało Dżihanowi?
39:10Nie.
39:11Nic mu nie jest.
39:14Oszukał śmierć.
39:16Odzyskał przytomność?
39:18Zaraz będę gotowa.
39:23Chodź, pomożesz mi.
39:28Sen się spełnił.
39:29Dżihan wyzdrowieje.
39:32Dzięki Bogu.
39:36Byłoby wspaniale, gdyby wrócił tu z Han-Czer.
39:42Po tym, co się wydarzyło, nie wpuszczą jej do rezydencji.
39:47Bejza ma tu teraz takie same wpływy, jak jej ojciec.
39:51Pani Mukadder jest po ich stronie.
39:54Bejza zachowuje się jak pani rezydencji.
39:58Zobaczymy, czy panu Dżihanowi spodobają się te nowe porządki.
40:07Jak śmiałaś wyrzucić moją żonę?
40:10Dlaczego wciąż nazywasz ją żoną?
40:14Nie pamiętasz?
40:15To ona cię postrzeliła.
40:18Przez nią walczyłeś tu o życie.
40:22To był wypadek.
40:25Ja jestem winny.
40:27Nie ona.
40:30Jaki wypadek?
40:33Celowo do ciebie strzeliła.
40:35To był wypadek.
40:45Co za radość.
40:48Bóg cię nam zwrócił.
40:52Przejrzyj na oczy i uwolnij się od tej jędzy.
40:58Rozdamy ją mużną ubogim.
40:59Niech cieszą się z nami.
41:00Tylko nie wspominaj jej imienia.
41:07Wystarczy.
41:10Nie życzę sobie takich rad.
41:16Przyprowadź tu, Huncher.
41:42Tato, gdzie Dżihann?
41:44Muszę go zaraz zobaczyć.
41:46Uważasz, że czeka na ciebie z otwartymi ramionami?
41:51Dlaczego tak mówisz?
41:53A jak sądzisz?
41:56Gdy tylko otworzył oczy, zaczął wzywać Huncher.
42:03Myśli tylko o niej.
42:06Chce wyrównać z nią rachunki.
42:09Przecież go postrzeliła.
42:12Ma pełne prawo do zemsty.
42:17Ale ciotka załatwiła sprawę.
42:20Prawda?
42:23Zmiękła w ostatniej chwili.
42:26Nie dała rady.
42:27Nikt nie umie stanąć na wysokości zadania.
42:33Gdzie jest Huncher?
42:35Tylko nie mów, że tutaj.
42:50Czego chce twój syn?
42:54Widzieć się z Huncher.
43:10Okracowanie Telewizja Polska
43:12Tekst Piotr Zieliński
43:14Czytał Paweł Straszewski
43:43Czytał Paweł Straszewski
43:46Czekaj