Skip to playerSkip to main content
  • 18 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 111
01:15Panna Młoda, odcinek 111
01:24Panna Młoda, odcinek 111
01:43Panna Młoda, odcinek 111
01:58Powiedziałaś, Huncher, o pistolecie.
02:04Słucham.
02:09Chciałam, by odeszła.
02:20Dokąd?
02:28Do więzienia?
02:32A ja miałem umrzeć?
02:37Czyli wszystko dla dziecka.
02:40Podobno pragnęłaś, by miało ojca.
02:43Zrezygnowałaś z tego?
02:52Nie wiedziałam, że tak się skończy.
02:55Nie chcę twojej krzywdy.
03:01Zaprzeczyłbym, gdyby dawniej ktoś o to spytał.
03:07Teraz jednak jestem tego pewien.
03:19Dzihan, posłuchaj.
03:26Wyjdź.
03:27Precz.
03:37Synu, ja ją ukażę.
03:39W domu wypytasz o wszystko.
03:51Wyjdźcie.
03:52Nie chcę jej oglądać.
03:53Jak to?
03:54Mamy cię zostawić?
04:00Idź.
04:01Idźcie.
04:03Boję się, że nie wytrzymam.
04:05Już.
04:10Dobrze, wychodzimy.
04:12Ruszaj się.
04:42Czekam tu na nich jak lokaj.
04:45Szybciej.
04:46Szybciej.
04:46Puść mnie.
04:50Gdzie Dżihanna?
04:52Najpierw się dowiedz, co zrobiła twoja córka.
04:55Słucham, co takiego?
04:57To przez ciebie.
05:00Prosiłam, ale wszystko wygadałaś, żmijo.
05:04Opanuj się.
05:07Oszalałaś?
05:09Zabiję cię.
05:10Zabierz ją.
05:11Pożałujesz tego.
05:13Idziemy.
05:37O, Hanczer.
05:38Hanczer.
05:40Byłaś moim jedynym lekarstwem.
05:46A teraz cię nie ma.
05:49Prosiłem, by nie przeszkadzać.
06:01Mistrzu, przyprowadziłem ci gościa.
06:10Muzyka
06:35Co znowu wymyśliłeś?
06:40Będziesz miał towarzystwo w swej celi.
06:59Daj spokój.
07:10Zamknij drzwi.
07:22Podejdź tutaj.
07:36Trochę późno, bo ponoć dziś wychodzisz.
07:49Tak, wracam do domu.
08:11Możemy najpierw chwilę porozmawiać?
08:14Mistrzu, co wy narobiliście?
08:23Przeszliście przez góry, by potknąć się o kamień?
08:28To już przeszłość.
08:29Dajmy spokój.
08:33Mówiłam.
08:36To nie ma sensu.
08:40Wybacz, przyszłam, bo wuj nalegał.
08:45Wiedziałem, że to nie twój pomysł.
08:51Dziwisz się, skoro kazałeś mi odejść?
08:55Nie obwiniaj mnie.
08:58Chciałaś odejść.
09:02Tak bardzo, że...
09:09Znów to samo.
09:12Mówisz, daję ci wolność.
09:14A potem zachowujesz się, jakbym tylko ja była winna.
09:24Bo to prawda.
09:29Posłuchałaś Bejzy i wzięłaś pistolet do ręki.
09:40Ucierpiałem bardziej niż od kuli.
09:44Pomyśl o mnie.
09:47O wszystkich swoich kłamstwach.
09:51Musiałam za ciebie wyjść.
09:54Znienawidziłam cię, lecz zaryzykowałam i podpisałam dokumenty.
09:58Byłam gotowa znosić ból.
10:01Potem jednak polubiliśmy się.
10:02Poczuliśmy się szczęśliwi.
10:04Wszystko zmieniło się na lepsze,
10:06lecz pojawił się problem, z którym nie umiałam sobie poradzić.
10:10Wtedy kompletnie się pogubiłam.
10:13Więc to koniec?
10:20Mówiłam się.
10:24Brzmiała Gles?
10:26Witam.
10:45Brzmiała Gles?
10:48Niedługo wróci. Pójdę przygotować jego pokój.
11:01Idź do salonu.
11:19Ciągnąc tę rozmowę, tylko bardziej będziemy się ranić.
11:23Mistrzu, na darmo podjąłeś drut.
11:30Ja nie narzekam.
11:34Ważne, byście się dogadali.
11:44Wysłuchałem cię i rozumiem twój problem.
11:50Ty nie chcesz, by cię oskarżał.
11:54Tak, nie tylko ja jestem winny.
11:59Ty chcesz zaleczyć rany. Dobrze rozumiem?
12:04Tak.
12:10Zgodzicie się, bym został waszym rozjemcą?
12:18Ale czekaj.
12:23Bezwarunkowo.
12:25Bo jeśli nie, to zaraz wyjdę.
12:29I nie będę się już zajmował waszymi sprawami.
12:38Zgadzacie się?
12:40Kabul.
12:41Tak.
12:43W porządku.
12:52Będziesz dbała o męża, póki nie wróci do pełni sił.
12:57To znaczy?
12:59Właśnie tak.
13:05Gdy na drodze dojdzie do stłuczki, winny płaci za naprawy i życie trwa dalej.
13:14Pomyśl o tym.
13:40Pomyśl o tym.
13:41Uwolnisz ją ze swego domu i z więzienia, którym jest twoje serce.
13:48Uwolnisz ją.
13:55To może się wydać łatwe, lecz okaże się najtrudniejsze na świecie.
14:01Wybaczenie.
14:09Ty odzyskasz spokój i wrócisz do domu.
14:16Ty zaś zdejmiesz to brzemię ze swego serca i zaczniesz patrzeć w przyszłość.
14:30Na co czekacie?
14:33Decyzja została podjęta.
14:36Hanczer, pomóż mężowi się ubrać.
14:39Weź go pod rękę i idźcie do domu.
14:50Oby wszystko się udało.
15:24Kiedy ona wreszcie przestanie?
15:29Hanczer pociągnęła za spust.
15:32Ja szalałam, że mój syn umrze, a morderczynią okazała się Bejza.
15:45Jak mogłaś to zrobić, ojcu swego nienarodzonego dziecka?
15:51Był bliski śmierci.
15:54Nie chciałam tego.
15:57Jeśli nie, to czego?
16:01Nienawidzę tej dziewuchy.
16:03Pragnęłam, by zniknęła.
16:05Nie wiedziałam, że Jihan stanie tak blisko.
16:10Ma czelność pomniejszać swą winę?
16:19Gdyby nie to dziecko, Jihan wypędziłby cię ze szpitala.
16:29Dokąd?
16:31Wyluzuj.
16:32Nie stresuj się.
16:35Tamten czas już minął.
16:39Teraz Bejza pozostanie tu aż urodzi.
16:42Mamy po uszy niepewności.
16:48Bronisz córki, ale przez nią mój syn omalnie umarł.
16:57Jednak żyję.
16:59Po powrocie będzie taki sam.
17:02Wszystko zrzuci na Bejza.
17:04Nie jesteśmy tacy głupi.
17:11A ty?
17:13Zamierzasz dotrzymać słowa?
17:18Jihan musi raz na zawsze przestać decydować o życiu Bejzy.
17:38Jakiego słowa?
17:40Zaraz.
17:43Nie mów, że zapomniałaś.
17:47W szpitalu powiedziałaś, że przepiszesz na Bejzę połowę rezydencji.
17:56Owszem, lecz nie ma pośpiechu.
18:00Bynajmniej, bo Jihan zaraz się sprzeciwi i Bejza na tym straci.
18:07Jeszcze żyję i dobrze się czuję.
18:12Tutaj decyduję ja i Jihan nic nie zrobi.
18:20Potwierdź to, gdyż na razie ci nie wierzę.
18:42Nie musisz robić tego, co mistrz nakazał.
18:47Straszne jest to poczucie winy.
18:50Jakoś wytrzymam, jeśli ty dotrzymasz słowa.
18:56Raz pozwoliłem ci odejść.
18:59Kiedyś znów to zrobię.
19:03Dobrze.
19:04Będę pomagać, by rana szybko się zagoiła.
19:09Dobrze.
19:12Teraz chcę zmienić ubranie.
19:15Tam są rzeczy.
19:17Chcesz je włożyć?
19:43Czekaj, pomogę.
19:51Czekaj, pomogę.
19:55Powolutku.
20:01Muzyka
20:29Gel
20:31Zkładaj powoli
20:51Hadi git
20:57Ardından böyle
21:02Kalırım
21:06Çilede
21:11Nasibim var
21:34Zadzwonisz do domu? Melich może przyjechać.
21:39Nie trzeba.
21:42Wezwiemy taksówkę, lecz musisz mi pomóc. Sam mogę nie dojść.
21:49Dobrze, chodź.
21:52Ostrożnie.
21:54Anladım ayrılık, sonum olacak.
22:03Allah'ım yardım et, nasıl olacak?
22:10Ah bu çalan şarkımız, yârim yârim eski bir anışım.
22:21Ben gelinindim senin, yârim yârim. Damadım nerede şimdi?
22:31Neyleyim baharılı, hazanılı, sevda çiçeğim solmuş.
22:39Bir yalan kalp vardı senin için. Gittiğin gün olurum.
23:01Altyazı M.K.
23:03Altyazı M.K.
23:16Altyazı M.K.
23:35Altyazı M.K.
23:53Altyazı M.K.
23:55Altyazı M.K.
24:00Altyazı M.K.
24:02Altyazı M.K.
24:04Altyazı M.K.
24:06Altyazı M.K.
24:07Altyazı M.K.
24:07Altyazı M.K.
24:07Altyazı M.K.
24:08Altyazı M.K.
24:09Altyazı M.K.
24:12Altyazı M.K.
24:16Altyazı M.K.
24:38Dzień dobry.
25:09Dzień dobry.
25:17Nie wypiłeś. Martwiłam się.
25:20Dziękuję.
25:23Hancer i Jihan wracają do domu.
25:27Przyznaję.
25:29Dokonałeś niemożliwego.
25:33Oby zresztą też się udało.
25:38Uda się.
25:43Powiem ci jeszcze coś.
25:47Śmiało.
25:51Oni mają poważny problem, ale dla mnie nasz też jest duży.
25:57Przyda się twoja pomoc.
26:00Skoro tak, to mów.
26:06Z powodu Hancer, Jemil jest na mnie zły.
26:09Uważa, że ukrywałam sprawę Bejzy.
26:13Hancer dogadała się z Jihanem.
26:16My mieliśmy długi, więc milczałam.
26:19Dlatego się wścieka.
26:21Głównie przez te bransoletki.
26:30Milczałaś dla pieniędzy?
26:32Skądże?
26:34Nie należę do kobiet, na których byle bransoletka robi wrażenie.
26:40Wiedziałam, że się kochają, a mogliby się poróżnić.
26:45A jak wiadomo, miłość wszystko zwycięży, prawda?
26:52Przekonamy się, czy również to.
26:55Na pewno.
26:58Od początku wiedziałam, że się pokochają.
27:01Tłumaczyłam Jemilowi, lecz nie zrozumiał.
27:05Nie chciał puścić Hancer do rezydencji.
27:09Tyle, że pan młody znalazł lekarza
27:12i zorganizował Jemilowi operację.
27:16Gdyby nie on, Jemil umarłby w długach.
27:19Niestety, o tym jakoś nie myśli.
27:29Rozumiem cię.
27:32Lecz nie wiem, czego oczekujesz.
27:36Podobnej pomocy, jaką okazałeś
27:39Hancer i Dżihonowi.
27:43On mi wybaczy, a ja uleczę jego rany.
27:47Dwoje uparciuchów udało ci się przekonać.
27:49Z nami też się uda.
27:56Dobrze.
27:58Pomyślę o tym.
28:07Jemil, jestem w twoim domu.
28:11Musimy porozmawiać.
28:15Przejdź zaraz.
28:21Wielkie dzięki.
28:40Możemy wejść?
28:44Przepraszam, oczywiście.
28:47Niech pan szybko zdrowieje.
28:54Wójciu, wróciłeś.
29:00Witajcie.
29:04Poczekaj, aż wuj wyzdrowieje.
29:08Księżniczko, odpocznę trochę.
29:14Przyjdź do mnie później.
29:19Chodźmy do windy.
29:42Tasi Nem działa mi na nerwy.
29:45Dżihon wróci i wywali mnie stąd?
29:49Nieważne.
29:50Może się rzucać, lecz nic nie zrobi, dopóki jestem w ciąży.
29:55Nie skrzywdzi nas dwojga.
30:00Jakie to niewygodne.
30:02Jak wytrzymam tyle miesięcy.
30:08Bejza tylko spokojnie.
30:11Han Cher zniknęła, więc zabezpiecz swoją pozycję.
30:15Jakoś wytrzymam z tym brzuchem, byle by odzyskać Dżihana.
30:24Proszę pani, czego?
30:26Bez pukania wystraszyłam się.
30:29Pan Dżihon.
30:30Wrócił?
30:33Dobrze, zejdę.
30:35Tak, ale...
30:36Nie jąkaj się.
30:37Z drogi.
30:38Jest z panią Han Cher.
30:50Dżihon, synu.
30:54Usłyszałam twój głos i przybiegłam.
31:01Co ty tu robisz?
31:07Jak śmiałaś wrócić?
31:17Sama wyjeźdź.
31:19Sama wyjeźdź.
31:19Idź do pokoju.
31:20Zdrowałem go.
31:23Tak.
31:37Zdrowałem go.
31:52Błagałem, byś uwierzyła, że jestem niewinny.
31:55Teraz oboje będziemy tu tkwić.
32:00To nie zabawa.
32:02Przestań mnie upokarzać.
32:04Matka twojego dziecka ma prawo tu być.
32:07Dlatego proszę, pozwól mi odejść.
32:14Wracaj.
32:19Zabij mnie.
32:20Uwolnij od tej męki.
32:22Nie potrafię odejść.
32:39Nie bądź śmieszna.
32:42Nie zbliżaj się. Wszystko popsułeś.
32:46Daj jeszcze kogoś skrzywdzisz. Nie podchodź.
32:48Ani kroku.
32:50Nie podchodź.
32:55Powiedziałam, stój.
33:00Nie zbliżaj się.
33:07Dobrze, strzelaj.
33:17Ja też nie umiem odejść.
33:26Jak wytrzymać po tym wszystkim?
33:31Poradzę sobie?
33:44Co to ma znaczyć? Ja oszaleję.
33:49Synu, chcesz byś chciał mojej śmierci?
33:52Serce mi pęka.
33:54Dopóki ona tu będzie, nic się nie zmieni.
34:00To skończone.
34:02Wcale nie.
34:03Ta dziewczyna niszczy naszą rodzinę.
34:06Po co znów ją sprowadziłeś?
34:08Czy ty tego nie pojmujesz?
34:14Już dobrze.
34:16Będzie się mną opiekować.
34:20Dopóki wszystko się nie zagoli.
34:23Opiekować się?
34:25Znalazła sobie wymówkę?
34:31Sam tu mieszkasz?
34:35Ja mogę się tobą zająć.
34:37Jest też służba.
34:40Mogę wezwać pół szpitala.
34:43Dlaczego ściągnąłeś akurat ją?
34:47Będzie leczyć rany, które zadała.
34:53Skoro już wiesz,
34:56to nie ma o czym gadać.
34:58Możesz odejść.
35:18Co się dzieje?
35:20Ona jest jak bumerang.
35:22Wyrzucisz i wraca.
35:26Ojciec miał rację.
35:28Mogliśmy się jej pozbyć.
35:30Lecz zabrakło mi odwagi.
35:44Co tam?
35:46Z nerwów całkiem pomyliłem drogę do domu.
35:51Spokojnie.
35:53Mam dla ciebie dobre wieści.
35:57Han-Czer wróciła do męża.
36:01To dobra wiadomość?
36:03Po tym ile zła jej wyrządził?
36:06To też przede mną ukrywałaś?
36:09Jihan siłą ją stąd zabrał?
36:13Nie nakręcaj się.
36:16Nie Jihan.
36:17To moja zasługa.
36:22Oddałeś mu ją?
36:25Po tym wszystkim, co jej zrobił?
36:33Można było pomyśleć,
36:34że już się nie kochają.
36:38Lecz iskra nadziei jeszcze się tli.
36:43Twierdzą, że nic nie czują,
36:44ale obrączki nadal noszą.
36:51Wciąż siebie pragną.
36:55Gdyby chcieli się rozstać,
36:56już byłoby po wszystkim.
36:59Potrzebują czasu.
37:01Tak, ale Han-Czer narobiła kłopotów.
37:06Jihan stał jedną nogą w grobie.
37:09Powiedziałem jej, by zatroszczyła się o męża.
37:13On przedstawił jakieś banalne zarzuty,
37:16jakby sam był bez skazy.
37:19Nałożyłem na nich karę.
37:21Mówię ci o tym, byś nie sprawił kolejnych kłopotów.
37:26Wiesz, jak cię szanuję.
37:29Skoro tak postanowiłeś,
37:30to nie mam nic do dodania.
37:34Ale co będzie, gdy Jihan w pełni wróci do zdrowia?
37:40W tamtym domu Han-Czer nie ma przyszłości.
37:43Jego była żona znowu tam mieszka.
37:46Na dodatek jest w ciąży.
37:48W tych warunkach Han-Czer się wykończy.
37:55Jamilu, ona jest jego żoną.
37:59Stwórzmy im jak najlepsze warunki.
38:04Do nich należy decyzja,
38:06czy wykorzystają tę szansę.
38:11Pójdę już.
38:17Odprowadzę cię.
38:28Wuju,
38:29nie powiesz Jamilowi,
38:32by został w domu?
38:36Najpierw
38:37pozbądź się bransoletek
38:39na rzecz biednych.
38:42Potem się zastanowię.
38:44Śpiewa.
38:45Śpiewa.
39:00Dziękuję.
39:05Dziękuję.
39:27Wezmę prysznic.
39:29W torbie są bandaże, które dostałem.
39:33Są też w gabinecie.
39:36Dasz mi nowy opatrunek.
39:43Dzihanie, przyjęliśmy karę od wuja Ertuğrul'a, lecz nie wiem, czy to był dobry pomysł.
39:50Wszyscy będą patrzeć na mnie z wyrzutem i będę tu mieszkać.
40:00Dla mnie to też jest trudne, ale musimy spróbować zapomnieć o tym, co było złe.
40:07Jeśli jednak uważasz, że popełniłaś błąd, to drzwi są otwarte.
40:14Nikt nie będzie cię zatrzymywał.
40:21Idę się umyć.
40:52Zabij mnie, uwolnij od tej męki.
40:58Jeszcze kogoś skrzywdzisz.
41:00Nie podchodź.
41:06Strzelaj.
41:06Zabij mnie, uwolnij od tej męki.
41:36Zabij mnie, uwolnij od tego, co było z nemów.
41:47Zabij cię, uwolnij od tej męki.
41:49Zabij się.
42:04Zabij się, uwolnij od tego, że wydarzymy.
42:06Czuje się lepiej?
42:09Tak.
42:10I już wrócił do domu.
42:15Wszystko się skomplikowało.
42:18Chciałem mu życzyć zdrowia i zawiadomić, że jutro odchodzimy.
42:25Więc jednak.
42:28Właśnie.
42:31Chociaż zwlekaliśmy ze względu na jego stan.
42:35Ale skoro już jest w domu, to możemy iść swoją drogą.
42:44Jutro?
42:46Dokąd pójdziecie?
42:48Gdzie zamieszkacie?
42:49Bo pracę nie jest łatwą.
42:54Spokojnie, na pewno coś znajdę.
42:57Poza tym przywykłem do odchodzenia.
43:01Może uczy wielu rzeczy, na przykład tego,
43:04że nie warto się przywiązywać.
43:09Dzisiaj jednak okazało się,
43:11że wcale tak nie myślę.
43:18O czym pan mówi?
43:25Zawsze wolałem zapomnieć i odejść.
43:30Teraz jednak
43:33pragnę zostać.
43:36Pamiętać.
43:38Związać się.
43:40Zaniosę te owoce, minę czeka.
43:44Minę.
43:52Pamiętu rzucać.
43:56Pamiętaj.
44:00Pamiętaj.
44:01Zanie.
44:25Sakın devam et.
44:25Proszę, nie.
44:28Sakın devam et.
44:33Sakın devam et.
45:12Sakın devam et.
45:32Sakın devam et.
45:36Sakın devam et.
45:38Sakın devam et.
45:40Sakın devam et.
45:42Sakın devam et.
45:43Sakın devam et.
45:43Sakın devam et.
45:43Sakın devam et.