- 6 minutes ago
Category
📺
TVTranscript
00:13KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 113
01:23Niech ktoś coś powie, co się dzieje.
01:30KONIEC
01:31Synu, dlaczego wstałeś? Jeszcze nie odzyskałeś sił.
01:42To wasze?
01:47Wybieracie się dokądś?
01:50Pod Pana nieobecność miały miejsce przykre wydarzenia.
01:55Pani Mukadder mówiła rzeczy, których nie mogę tolerować.
01:59Chciałem jednak wyjaśnić to Panu, dlatego czekaliśmy na Pana powrót.
02:07Już wyjaśniłeś, więc możecie się wynieść.
02:11Matko?
02:14Teraz ja mówię.
02:22Tak odzywasz się do matki?
02:27Na dodatek przy tych ludziach?
02:32Tych ludziach?
02:34Mówisz o służbie?
02:36To przyjaciele rodziny.
02:41Ty jesteś tu gościem.
02:46Nie masz prawa komentować.
03:00Problemy z zakresem pracy lub wynagrodzeniem?
03:04Chyba niejasno to ująłem.
03:07Dobrze zrozumiałem.
03:11Matka ma zszargane nerdy.
03:16Pracujecie tu od dawna.
03:19Nie chcę kolejny raz słuchać o waszym odejściu.
03:23Wiem, jak to ogarnąć.
03:31Bratowo?
03:34Od teraz ty prowadzisz dom.
03:50Z nią rozmawiajcie o zakupach i temu podobnych kwestiach.
04:01Ale...
04:08Pani Fadime, jakiś problem?
04:24Proszę odpowiedzieć.
04:26Nie.
04:29Świetnie.
04:32Przeżywamy trudny okres.
04:35Oczekuję wsparcia od tych, których uważam za rodzinę.
04:38Zatem zostaniecie?
04:55Tak.
04:56Tak.
04:57Dobrze.
04:58Wszystko będzie po staremu.
05:01Cieszymy się, że pracujecie dla nas.
05:06Zgoda, skoro tak pan to widzi.
05:12Matka u siebie będzie delektować się kawą.
05:25Śniadanie zjem przy basenie.
05:52Mamo, wcześniej powinnaś była mówić.
06:00Gdy wilk się starzeje, zostaje zabawką dla psów.
06:43Wszystko przez tę wiedźmę zatruła mu umysł.
06:48Czy kiedykolwiek wcześniej w ten sposób mówiłby do Ciebie w obecności obcych ludzi?
06:55Nikt nie jest winny, skoro tak postanowił.
07:00Co ty mówisz?
07:07Wyjdź. Chcę być sama.
07:11Ale... Żadnych ale. Już.
07:25Naprawdę się zestarzałam?
07:30Rzeczywiście zostałam rzucona na łaskę psów?
07:34Przez swojego syna?
07:41Nie ma sensu się wściekać i walić głową w mur.
07:58Lecz to jeszcze nie koniec.
08:13Zjedz, a potem zażyj leki.
08:21Nie będę jadł.
08:23Chcę się przejść.
08:33Lekarz kazał.
09:01Co się dzieje?
09:04Zamyśliłaś się nad czymś?
09:08Tak.
09:09Jesteśmy tu sami we dwoje.
09:12Czuję się jak we śnie.
09:19Ale to nie sen.
09:21Zaraz się zbudzisz.
09:23To naprawdę się wydarzyło.
09:27Gdyby snem było wszystko, co przeżyliśmy.
09:29Gdybyśmy mogli się zbudzić i wrócić do szczęśliwych dni.
09:39Po co za mną idziesz?
09:43Na wszelki wypadek.
09:45W tym stanie nie powinieneś dużo się ruszać.
09:48Rana może się otworzyć.
09:52Boisz się tego?
09:54Spokojnie.
09:55Uwolnię cię, gdy nadejdzie czas.
10:17Nie wiem, czy dobrze zrobiliśmy.
10:20Pan Dżihan był taki stanowczy, że uległam.
10:25Długo tu pracowaliśmy.
10:26To świetna decyzja.
10:29Na zawsze zamkną usta pijawce Bejzie i Czarnej Wdowie.
10:32Nie mogą nic gadać.
10:35Wiem, nic się nie stanie, dopóki on będzie po naszej stronie.
10:42Boję się jednak, że twój brat narobi nam większych kłopotów.
10:51Słusznie, on nigdy nie odpuści.
10:55O czym mówisz?
10:57Podsłuchiwałaś nas?
10:59Skończył z morzem, lecz wpłynął na groźniejsze wody.
11:03Wodzi wzrokiem za nową panią domu.
11:07Uważaj, co gadasz.
11:08Nie rozpuszczaj plotek.
11:11To prawda.
11:12Widziałam na własne oczy, jak szeptali na osobności.
11:16To normalne, skoro żyjemy pod jednym dachem.
11:20Nie brońcie go, dobrze wiecie, o czym mówię.
11:23Wciąż się na nią gapi.
11:25Ściągnie na was nieszczęście, gdy pan Jihan się dowie.
11:31Czepiłaście go, bo Jihan stanął w naszej obronie?
11:37Myślę również o sobie i mówię wprost.
11:41Pozwolił wam zostać, by nie zawracać sobie głowy szukaniem nowych pracowników.
11:45Lecz kiedy się dowie, nie mówiąc o paniemu kadder, że melich ma chrapkę na sinem, od razu was wyrzuci.
11:55Jeśli wolicie tu zostać, trzymajcie melicha na krótszej smyczy.
12:12Za ostro potraktowałeś swą matkę.
12:17Obchodzi cię to?
12:20Cały czas będziesz tak reagował?
12:22O czym konkretnie mówisz, jak dziecko?
12:25I kto to mówi?
12:27Słucham?
12:29Ty postępujesz jak dziecko.
12:31Małżeństwo traktowałaś jak zabawę.
12:34Znowu mnie obwiniasz?
12:35W kółko ta sama rozmowa.
12:38Mnie też to się nie podoba.
12:46Panie Eminie, przenoszę się do letniego domu.
12:50Rzeczy wyślę za kilka dni.
12:52Do widzenia.
13:00Odchodzisz z domu?
13:03Interesuje cię to?
13:05Opuścisz matkę, Bejza i dziecko?
13:09Nie zamierzam się z nią żenić.
13:11Źle zrozumiałaś.
13:13Porzucam wszystko, by zacząć całkiem od nowa.
13:16Rzeczy, her şeyi geride bırakıp yeni bir sayfa açacağım kendime.
14:14Zdjęcia
14:23Nikt jej nie obchodzi.
14:26Żmija udaje, że troszczy się o niego, lecz nie odstępuje go ani na krok.
14:50To ty.
15:03Tylko ty mnie wspierałaś
15:05Lecz odkąd się odwróciłaś
15:07Czuję się skrzywdzona
15:13Nie moja wina
15:16Mój umysł dziwnie funkcjonuje
15:19Rozpadłem się
15:21Rozpadł się mój fundament
15:39Uchałam mu bezgranicznie
15:42Łudziłam się, że nic go nie pokona
15:45Że nie opuści mnie
15:46Bez względu na to, co się stanie
15:54Dziś jednak zrozumiałam, że on
15:57Już nie myśli ani o niej, ani o tobie
16:02Mnie postawił na równi z innymi
16:06Żywcem pogrzebał
16:07Swą matkę
16:12Pokażę mu jednak, że wciąż płynie we mnie krew
16:16Pokażę, co znaczy upokorzyć matkę w obecności służby
16:21A potem skreślić ją ze swego życia
16:32To z pewnością będzie bolesne, lecz muszę to zrobić
16:40Nigdy cię takiej nie widziałam
16:43Co planujesz?
16:45Zobaczysz
16:45Idziemy
16:47Dokąd?
16:49Nie pytaj, chodź
16:53Nie rób nic, co nastawiłoby go przeciwko nam
16:59Spokojnie
16:59Ty najwięcej na tym zyskasz
17:05Ruszaj
17:27Czekaj powoli
17:32Pomogę ci
17:33Nie musisz
17:35Nie upieraj się
17:37Teraz
17:57Jest słabo, lecz jutro będzie lepiej
18:00Za cztery dni pomoc będzie zbędna
18:12Masz jakiś plan, skoro się rozstaniemy?
18:18Jesteś młoda
18:19Przed tobą długie życie
18:24Nie przejmuj się
18:25Ogarniemy sytuację i wyprowadzimy się stąd
18:31Dokąd?
18:32Chytam, choć to bez różnicy
18:36Tak bez znaczenia
18:37Jamil chce się wyprowadzić
18:40Chyba rozstanie się z Deryą
18:42Na razie nie wiemy
18:44Czyli jest ci wszystko jedno?
18:46Skoro również ja zacznę nowe życie
18:52Dobrze
18:54Obyś znalazła to, czego szukasz
18:56Wzajemnie
18:59Chcę iść do domu
19:18Naprawdę zostajecie?
19:22Tak
19:23I znowu jestem gotowy
19:24Być twoim szoferem, młoda damu
19:29Widzieliśmy, jak bardzo się zasmuciłaś
19:31I postanowiliśmy zostać
19:35Ura!
19:39Kochanie, pozwól panu zająć się rzeczami
19:42Dla księżniczki zawsze mam czas
19:50Mogę wsiąść do twojego auta?
19:52Pewnie
19:53Chodź
19:59Proszę
20:04To dźwignia zmiany biegów
20:06A to hamulec ręczny
20:07Kręć kierownicą, ale nie trąb
20:15Gratuluję za chowania pracy
20:17Dzięki
20:26Pan Dżihann nalegał, więc
20:28Nie mogliśmy odmówić
20:33Słusznie postąpił
20:34To było niesprawiedliwe
20:37A w sprawie wcześniejszej rozmowy
20:43Niech to się więcej nie powtórzy
20:45Proszę się pilnować
20:50I wzajemnie
20:51I granie z dumą mężczyzny
20:54Jest niebezpieczne
20:56Do czego pan zmierza?
20:59Czyli nie mogę być przyjacielem, a szoferem
21:02Owszem, tak?
21:06Podjąłem decyzję, jeśli chodzi o panią
21:08Teraz pani kolei
21:09Będę szoferem, czy przyjacielem?
21:34Czego tu chcesz?
21:37Porozmawiać
21:37Nie mamy o czym
21:39Zawarliśmy umowę
21:40Tak łatwo mnie nie spławisz
21:44Namąciłaś i poniesiesz konsekwencje
21:49Godziłam się na wszystko, lecz tego już za wiele
21:52On traktuje mnie jak żonę i domaga się, bym mu usługiwała
21:57Przecież nią jesteś
21:59Żartujesz?
22:02Noszę pod sercem wnuka rodu Develiolu
22:05Wiesz jakie to ważne
22:09Dzieci nie brakuje
22:10Znajdziemy inną chętną
22:13A jeśli zdradzisz nasz sekret
22:15To nie ręczę za to, co się stanie
22:17Istny koszmar
22:21Przeklinam dzień, w którym was poznałam
22:26Byłoby dobrze, gdybym ja był twoim mężem?
22:29Tak, bo cię kocham
22:32Kochasz?
22:33Nie rozśmieszaj mnie
22:35Chciałaś mi wepchnąć dzieciaka innego faceta
22:39Twoje groźby nic nie znaczą
22:43Pamiętaj
22:44Jeśli dziecku coś się stanie
22:46To pożałujesz
23:12Uparłeś się i teraz krwawisz
23:24Oczyszczę i nałożę maść
23:32Prawie puste?
23:33Trzeba kupić
23:35Wezmę tę resztkę
23:44Teraz masz leżeć, a nie łazić
23:46Dobrze?
23:49Dlaczego jej nie zdjęłaś?
23:54Pytam o obrączkę
23:56Ty również masz swoją na palcu
24:11Mężczyzna zdejmuje obrączkę, gdy żona to zrobi
24:17Myślałam o tym, gdy odeszłam
24:19Ale jak widać, dobrze, że wciąż ją mam
24:24Zawsze masz gotową odpowiedź
24:27Ale już niedługo
24:55Co tu robicie?
24:58Nic
25:00Sprawy firmowe
25:01Konkretnie
25:04Odbiór zaległej wypłaty
25:06W ten sposób jesteśmy kwita
25:10I temat jest zamknięty
25:15Lecz mimo to
25:17Pozostaniemy przyjaciółkami
25:19Oczywiście
25:20Do zobaczenia
25:46Wcześniej byliście nierozłączni
25:48Teraz wyczuwam dystans
25:52Przygoda dobiegła końca, więc zapomnijmy
25:58Co was sprowadza?
26:02Przyszłyśmy, ponieważ Dzihan znów pokazał, na co go stać
26:27Dokąd to?
26:28By ci nie przeszkadzać
26:31Do następnej zmiany opatrunku poczekam w gabinecie
26:34Wykluczone
26:36Masz się mną zajmować
26:38W nocy będziesz odpoczywać
26:40Niech ci będzie
27:07Zaczął robić swoje, gdy tylko się ocknął
27:10Co tym razem?
27:13Ujmę to tak
27:15Całkowicie mnie skreślił
27:18Nie powiem, a nie mówiłem
27:20Wtedy nie posłuchałaś
27:22Broniłaś go, mówiąc, że to niemożliwe
27:25Ignorowałaś prawdy
27:32Stało się tak, jak przewidywałeś
27:35Nigdy nie usłyszał ode mnie złego słowa
27:38A potraktował mnie jak chwilowego gościa
27:41Mnie również
27:43Powiedział, że pozbędzie się mnie zaraz po porodzie
27:50Teraz on będzie gościem w swoim domu
27:54Pożałuję, że potraktował matkę w ten sposób
27:59Kiedy nie słyszy, jesteś bardzo stanowcza
28:02Lecz gdy staniesz przed nim, to cię zatyka
28:06Jeszcze się przekonamy
28:09Tak? Co zamierzasz zrobić?
28:16Podjęłam decyzję
28:20Cały dom oddam wnukowi
28:28Wszystko przepiszę na Bejze
28:48To pewnie Engin
28:50Dzwoniłem
28:59Cześć
28:59Witaj
29:01Miło was widzieć
29:02Szefie, jak się masz?
29:06W tej sytuacji to nawet całkiem dobrze
29:11Wyjdę, porozmawiajcie sobie
29:13Zostań
29:15Chodzi o ciebie
29:16Tak szybko?
29:19Najpierw pogadajmy
29:23Nie
29:26Podjąłem decyzję
29:29Jaką? Nie rozumiem
29:32Bierzemy rozwód
29:34Trzeba podpisać dokumenty
29:40Engin się tym zajmie
29:43Nie będę tego ciągnąć, skoro chcesz zacząć nowe życie
29:50Nie poczekasz, aż wyzdrowiejesz?
29:54Tak ci się spieszy?
30:04W porządku
30:05Załatwmy to od razu
30:08Słyszałeś
30:09Wyjmij papiery
30:27Tutaj
30:28Ja już podpisałem
30:30Złóż je jak najszybciej
30:32Nie martw się
30:47To są dodatkowe ustalenia
30:59Co mam zrobić?
31:05Wpisz co chcesz
31:07Sumę za dość uczynienia
31:09Bez ograniczeń
31:11Zaczynasz nowe życie i czekają cię wydatki
31:14Nie pozwolę ci cierpieć tak samo jak bejzie
31:34W porządku
31:38Skoro bez ograniczeń
31:40Muszę to przemyśleć
32:07Dobrze słyszałem, że wszystko zapiszesz bejzie?
32:12Bez wiedzy Dżihana?
32:17Właśnie
32:18Myślałem tylko o zabezpieczeniu jej przyszłości
32:22I nie chcę kłopotów z Dżihanem
32:26Jeszcze żyję i dom należy do mnie
32:30Mogę go sprzedać lub dać wnukowi
32:33Nie escuela usar
32:34Myślałem
32:37Ken커
32:38Jed branding
32:39Z אות um
32:39Z photore głowy
32:49Zatking
32:50Zatka
32:51Zatka
32:51N ради
32:52Zatka
32:53Zatka
32:53Zatka
32:54Zatka
32:54Zatka
33:06Nie gadajmy tu.
33:08Chodźmy do środka.
33:10Po co?
33:11Załatwmy tę sprawę od ręki.
33:14Jesteś tego pewna?
33:17Ile razy mam powtórzyć?
33:19Nie zrozumiałeś?
33:23Dobrze, jedźmy.
33:26Jest jeden warunek.
33:30Dżihann na razie nie może wiedzieć.
33:34Dowie się we właściwym czasie.
33:38Mam skoczyć w ogień, byś mogła się zemścić?
33:43Znów będę musiał z nim gadać.
33:46Daj spokój.
33:48Tym razem bardzo ją upokorzył.
33:52Gdybyś słyszał jego słowa, postąpiłbyś tak samo.
33:55Nie chodzi o mnie, lecz o przyszłość mego wnuka i jego matki.
34:07Zatem wchodzisz w to, czy nie?
34:11Swoją własność możesz dać, komu zechcesz.
34:15Śmierć jest pewna.
34:17Dziedziczenie trzeba załatwić.
34:19Do dzieła.
34:49Dzięki za oglądanie!
34:54Widziałeś? Nie zawahała się.
34:59Czego się spodziewałeś? W zasadzie nie dałeś jej wyboru.
35:08Gdyby chciała pozostać moją żoną, podarłaby te papiery.
35:13Czyli jest inaczej.
35:19To chyba nie fair.
35:22Widziałeś, jaka była rozgniewana.
35:26Nie fair?
35:29A błysk w oczach, gdy powiedziałem bez ograniczeń?
35:34Dostanie rozwód, a do tego to, czego zechce.
35:40Nie wierzysz w to, co mówisz.
35:44Co wy robicie?
35:47Jak wielka miłość zmieniła się w coś takiego?
35:55Już mówię.
35:58Wystarczyła jedna kula.
36:12Dasz mi wszystko, byle się mnie pozbyć?
36:20Zaskoczę cię.
36:22Pożałujesz tego.
36:42Poproszę o coś, czego mi nie dasz.
36:46Pożałujesz.
37:10Co tak długo?
37:14Mamy na ciebie czekać?
37:17Zmywałam, więc zanim doszłam.
37:21My się nie liczymy.
37:23Ktoś ich broni.
37:25Z dnia na dzień wszystko może się zmienić.
37:31Dzień dobry.
37:35Przebiorę się.
37:37Zapasz kawę.
37:39Oczywiście.
37:44Posiłek gotowy?
37:46Nikt was nie pilnował, więc czego się spodziewać?
37:52Gotowy.
37:54Już czekaliśmy.
38:25Nikt w brzmi
38:33Stój.
38:36Zobacz.
38:40Poprosiłem Melicha o telefon dla ciebie.
38:46Niepotrzebnie.
38:47Z kartą.
38:50Nowe życie, nowy numer.
38:55Bo zaczniesz nowe życie.
39:00Wolałabym cofnąć to, co przeżyłam.
39:07Kłamstwa, zdrady.
39:23Mukadder, jednak postawiłaś się synowi.
39:32Cały dom oddałaś w moje ręce.
39:38Ta wielka rezydencja teraz należy do mnie.
39:44Mimo to nie mogę powiedzieć tej zołzie, by stąd poszła.
39:55Proszę.
40:13Pani kawa.
40:17Przepraszam, lecz zrobiłam też dla siebie.
40:21Mam ważne informacje.
40:24Może porozmawiamy przy kawie.
40:32Dobrze usiądź, ale tylko ten jeden raz.
40:42Znam swoje miejsce.
40:45To jest tak ważne, że postanowiłam mówić wolno i dosadnie.
40:51Jakie to ważne wieści.
40:56Gdy panie wyszły, zjawił się pan Elgin.
40:59Pan go wezwał.
41:01To jest ta ważna wiadomość?
41:04Za chwilę pani zrozumie.
41:09Zaczynasz mnie drażnić.
41:11Mów.
41:13Przyszedł w sprawie Han Cher.
41:16Z papierami rozwodowymi.
41:20To prawda?
41:22Dobrze słyszałam.
41:24Pan Jihan kazał się spieszyć,
41:26ale najlepsze dopiero będzie.
41:50Ugotowałam rosół.
41:51Na pewno pomoże.
41:52Cudownie, dziękuję.
41:55Zabiorę brudne rzeczy.
41:57Są w łazience.
41:58Mogę przynieść.
42:00Po co?
42:01Wezmę wszystko, co można.
42:04Nie trzeba.
42:06Za dzień lub dwa odejdę.
42:09Sama to ogarnę.
42:10Zabiorę brudnę.
42:38Gdzie postawić, by się nie rozlała?
42:41Tutaj.
42:43Zaraz zjem.
42:49Skoro tak mówisz,
42:51to określiłaś już sumę?
42:54Nadal się zastanawiam.
42:56Czyli, aż tak się zmieniłaś.
43:03Przejrzałaś na oczy.
43:07Lecz
43:10masz takie prawo.
43:13Mimo to pospiesz się.
43:16Nie będę opóźniać rozwodu.
43:19Dobrze.
43:21Dobrze.
43:32Opracowanie Telewizja Polska.
43:35Tekst Władysław Wojciechowski.
43:37Czytał Paweł Straszewski.
44:06Dostali
44:08Dziękuje za uwagę.