Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

📺
TV
Transcript
00:08KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 109
01:30Pan Dżihann odzyskał przytomność
01:34Naprawdę?
01:40Właśnie dzwonił pan Nusret
01:42Pani Bejza też pojechała do szpitala
01:44Dzięki Bogu wspaniała nowina
01:47Szkoda, że odesłałam taksówkę
01:49Wszystkie auta pojechały do szpitala?
01:53Parkują tam na wszelki wypadek
01:55Wezwiemy taksówkę
01:57Aysu zajmie się tym
02:01Bardzo się cieszymy
02:03Proszę gorąco pozdrowić pana Dżihanna
02:07Oczywiście, tak się cieszę
02:13Nie ma dostępnych taksówek
02:17Każą czekać
02:19Trudno poczekamy
02:22Mam tu samochód
02:24Mogę panią zawieść
02:27Nie
02:28Nie
02:29Ma pan inne zajęcia
02:32Pójdę pieszo i złapię taksówkę po drodze
02:37Proszę nie traktować mnie jak pracownika
02:43To będzie przyjacielska przysługa
03:00Ona go postrzeliła
03:01Czemu wciąż o niej myśli?
03:04Po co czekałam tu tyle czasu?
03:06Nie zaczynaj?
03:08Tu nie chodzi o ciebie
03:11Jasne
03:12Jasne
03:14Zapomnijcie o mnie
03:15Zarówno Dżihann jak i ty
03:20Noszę pod sercem jego dziecko
03:25Tego już za wiele
03:28Chodź tu
03:33Nie przeszkadzaj nam
03:39Myślisz, że podobało mi się to co powiedział?
03:41Nie cierpię tej dziewuchy
03:43Ale nie mamy innego wyjścia
03:48Nusret
03:49Niech twój człowiek ją tu przywiezie
03:56Inaczej Dżihann wyładuje swój gniew na nas
04:01Szybciej
04:02Nie mamy wyboru
04:04Mieliśmy wybór
04:07Lecz ty nie wykorzystałaś swej ostatniej szansy
04:10Nie mamy wyboru
04:36Kaćmy
04:48Chyba, że nie uważa mnie pani
04:50Za przyjaciela
04:54Nie o to chodzi
04:55Nie chcę sprawiać kłopotu
04:58Nie ma sprawy
05:03Synu nie narzucaj się pani Sinem
05:08Aysu
05:08Zadzwoń jeszcze raz
05:11Dzwoniłam, nie ma taksówek
05:13Jadąc z Melichem pani Sinem zaoszczędzi czas
05:21Oczywiście
05:22Zaraz będziecie na miejscu
05:28Chodźmy
05:28Chodźmy
05:52Nie zła z niej aktorka
05:55Jak to się rozsiadła
06:17Otwórz oczy
06:20Otwórz mówię
06:23Tak jak ty odebrałaś życie mojemu synowi patrząc mu w oczy
06:28Tak ja odbiorę tobie
06:34Mój dżihan umarł w męczarniach
06:37Kolej na ciebie
06:48Wychodzimy
06:49Dokąd?
06:51Mąż chce cię widzieć
06:55Dżihan żyje?
06:58Skoro cię wzywa to pewnie tak
07:01Dzięki Bogu
07:06Podziękuj też za swoje życie
07:08Mogłem już kopać ci grób
07:27Sklep zamknięty
07:28Gdzie on jest?
07:29Nie odbiera telefonu
07:31Czyżby coś stało się, Hanczer?
07:45Witam wujku Ertułu Rulu
07:49Dżemilu
07:50Dzwoniłeś w sprawie Hanczer?
07:52Martwię się
07:53Wiesz coś nowego?
07:58Dlaczego wciąż o nią pytasz?
07:59Co ona cię obchodzi?
08:01Dość już
08:02Narozabiałaś
08:05Idź stąd
08:09Hanczer nie było w szpitalu
08:15Teściowa ją przegoniła
08:16Nie wiadomo dokąd poszła
08:23Gdy ty powiedziałaś, że nie ma jej w domu
08:26Dżemil wpadł w panikę
08:28Wracamy z posterunku
08:30Policja jej szuka?
08:32Nie
08:33Musi upłynąć w 48 godzin
08:36Po co w ogóle z nią gadasz?
08:40Łamiesz mi serce
08:43Traktuję Hanczer jak siostrę
08:45Gdyby coś jej się stało
08:47Ja także bym cierpiał
08:51Jestem spokojny i cierpliwy
08:53Ale posuwasz się za daleko
08:56Zejdź mi z oczu
09:00Idź do domu i daj znać jeśli Hanczer przyjdzie
09:05Oby przyszła
09:06Będziemy w kontakcie
09:10Jeśli odbierze telefon
09:14Odbierze
09:15Nie zwlekaj
09:17Jazda
09:19Nic do ciebie nie dociera?
09:29Dlaczego tak ją traktujesz?
09:34Nie wiesz co zrobiła
09:36Celowo wrzuciła Hanczer do tej jaskini
09:39A teraz udaję słodką
09:42Gdy znajdę Hanczer
09:44To się z nią rozprawię
09:47Co masz na myśli?
09:52To Dzihan
09:53Odbierz
09:57Dzemilu
09:58Hanczer jest z tobą?
10:01Kiedy odzyskałeś przytomność?
10:04To nieistotne
10:06Jest z tobą Hanczer?
10:09Nie, też jej szukamy
10:10Byliśmy w szpitalu
10:13Twoja mama ją wyrzuciła
10:14I Hanczer przepadła
10:16Od wczoraj nie daje znaku życia
10:19Poszedłem z wujkiem Ertuğrul'em na policję
10:22Ale spławili nas
10:26Znajdę Hanczer
10:27I wyślę ją do ciebie
10:35Podam panu środek uspokajającym
10:41Nie
10:42Żadnych leków
10:44Nie chcę spać
10:48Czekam na Hanczer
11:00Zadzwoniłem
11:02Przywiezie ją tu
11:06To dobrze
11:09Zobaczymy jak zareaguje na nią Dzihan
11:12Daj jej nauczkę
11:13To oczywiste
11:16Nic mi nie mówił, ale znam go
11:19Splunie jej w twarz
11:24Można wybaczyć komuś, kto chciał cię zabić?
11:31Zobaczymy
11:32Czy splunie jej w twarz
11:33Czy będzie całował po rękach
11:38Co to ma być?
11:41Odzyskuje świadomość i zaraz przyzywa Hanczer?
11:44O mnie nie spyta?
11:46Leżałam nieprzytomna
11:47Mogłam stracić dziecko
11:51Nie zaczynaj
11:53Dzihan pokaże Hanczer, gdzie jej miejsce
11:55I odeśle ją
11:57Wtedy ty tam wejdziesz
11:58Nie będę czekać na Hanczer
12:01Jestem matką jego dziecka
12:03Nie potrzebuję pozwolenia
12:07Dokąd idziesz?
12:08Dzihan
12:49Dzihan, dobrze się czujesz?
12:58Jak widzisz
13:00Bardzo nas przesraszyłeś
13:08Odzyskałeś przytomność
13:10Nie mam ochoty na rozmowę
13:17Chcę być sam
13:23Możesz wyjść?
13:27Nie musimy rozmawiać
13:29Bo siedzę przy tobie
13:32Niech twój syn cię poczuje
13:35On też się przestraszył
13:38Gdy lekarz powiedział
13:39Byśmy przygotowali się na wszystko
13:41Przeżyłam szok
13:43Zemdlałam
13:47Życzę ci zdrowia
13:52Już mi lepiej
13:55Tym bardziej, że ty czujesz się dobrze
14:16Idą
14:17Nie chcę mieć z nią nic wspólnego
14:25Nie pozwól, by cokolwiek powiedziała Dzihanowi
14:36Chodź, musimy porozmawiać
14:38Nic podobnego
14:43Wiem, co chce mi pan powiedzieć
14:46To niepotrzebne
14:50Dzihan o niczym się nie dowie
15:01Świetnie
15:02Jesteś bystra
15:07Wejdź do środka, wysłuchaj go
15:09A potem się stąd wynoś
15:13Nie mam zamiaru tu zostawać
15:16Bez obawy, odejdę
15:27Do pana Dzihana
15:29Nie będę ci przeszkadzać
15:45Odpoczywaj
15:58Gdybyś czegoś potrzebował
16:29Gdybyś
16:46A co?
16:47Hanczer?
17:09Przez
17:10Trzymaj się mnie
17:27Niech Melich nie robi sobie zbyt wielkich nadziei.
17:30Co takiego?
17:32Odwożąc panią Sinem do szpitala, tylko przyspiesza wasze zwolnienie.
17:37Mówię z czystej życzliwości.
17:46Ale przebiegła.
17:48Już zaczyna się szarogęsić.
17:50Nie wymądrzaj się.
17:53Melich postąpił źle.
17:54Co on wygadywał o przyjaźni?
17:57Pani Sinem jest synową tego domu.
18:00Koniec na tym.
18:02Pasuję do mojego brata.
18:04Słucham?
18:06Nic nie rozumiesz.
18:08Myślisz, że on tu wrócił dla nas?
18:12Co ty wygadujesz?
18:14Gdyby pan Dżihanto usłyszał, zwaliłby nam tę rezydencję na głowy.
18:20O co ci chodzi?
18:22Byłaby z nich piękna para.
18:26Doprowadzisz mnie do szału.
18:28Należą do innych światów.
18:30Na dodatek ona jest wdową z dzieckiem.
18:35Nie podoba ci się?
18:36Nie pasuje do mojego brata?
18:38Myślałam, że ją lubisz.
18:44Owszem, lubię.
18:45Ale co ją obchodzi mój syn?
18:48Melich powiedział, odwiozę panią.
18:51Ale czemu ona się zgodziła?
18:54To się nie uda.
18:57Ani słowa więcej na ten temat.
18:59Za kilka dni stąd wyjedziemy.
19:02Nie szukajmy kłopotów.
19:03Hiç, başımıza bela falan almayalım.
19:31Samo.
19:33Ej.
19:33Już mi dobrze.
19:48Przepraszam.
19:51To ja przepraszam.
20:01Bardzo o tego żałuję.
20:07Że wycelowałam w ciebie broń.
20:13Nie chciałam cię skrzywdzić.
20:22Nie sądziłam, że tak się to skończy.
20:25Myślałam, że gdy zobaczysz broń, pozwolisz mi odejść.
20:37Wiem.
20:43Nie zostawiłem ci wyboru.
20:50Przepraszam.
20:52Wybacz mi.
20:59Gdy byłeś nieprzytomny, nie mogłam prosić cię o wybaczenie i dręczyło mnie poczucie winy.
21:13W każdej sekundzie cierpiałam piekielne katusze.
21:26Nie wątpię.
21:35Masz bardzo dobre serce.
21:43A ja za mocno naciskałem.
21:50Za mocno.
21:54A ty?
21:58Chciałaś tylko jednego.
22:06Odejść.
22:13Myślę, że nadal tego chcesz.
22:18Zniknęłaś bez śladu.
22:28Szukał cię twój brat, mistrz.
22:32Wszyscy.
22:39Nie mogłam spojrzeć w oczy twojej matce.
22:46Sprawiłam wiele bólu.
22:49Co no?
22:50Tobie?
22:51A ile nie?
22:52Twojej rodzinie.
22:56To o?
22:57Przestań.
23:02I zulne.
23:04Nie przepraszaj.
23:10Było, minęło.
23:17Jesteś już wolna.
23:44Zawstydziłem panią.
23:45Przepraszam.
23:47Przepraszam.
23:49Nie wstydziłam się, ale był pan zbyt bezpośredni.
23:55Wszyscy to słyszeli i zdenerwowałam się.
23:58Nie ma nic złego w słowie przyjacielu.
24:00Tym bardziej, że nigdy się nie zaprzyjaźnimy.
24:08Pani siedzi z tyłu, a ja za kierownicą.
24:13Pani jest moją szefową, a ja szoferem.
24:30To wszystko po to mnie wezwałeś?
24:33Nie.
24:36Chcę cię przeprosić.
24:41Wszystko przez moją głupotę.
24:45Nie mów tak.
24:50Ale to prawda.
24:53Nie docierało do mnie, że naprawdę chciałaś odejść.
25:01Trzymałem cię siłą.
25:05Nie rozumiałem cię.
25:14Już o tym zapomniałam.
25:26Hanczer.
25:28Nie mów nic.
25:31Nie musisz mi nic wyjaśniać.
25:36Rozumiem cię.
25:41Wybaczyłeś mi?
25:49Wybaczyć ci?
25:56Nigdy.
26:00Nigdy ci nie wybaczę.
26:10Nie zrobiłam tego celowo.
26:13Nie mogłabym cię skrzywdzić.
26:23Powiedz, że mi wybaczasz.
26:25Nie chodzi o to, że mnie skrzywdziłaś, czy postrzeliłaś.
26:35Ale o to, że mnie zostawiłaś.
26:49Przyrzekaliśmy sobie
26:55na dobre
26:56i na złe.
27:03Złamałaś swoje przyrzeczenie.
27:10I tego nigdy ci nie wybaczę.
27:28Nie mogę ci wybaczyć,
27:33że mnie zostawiłaś.
27:35Cihan.
27:43To wszystko.
27:53Nie mam
27:55nic więcej do dodania.
28:02Nawet nie jestem zły.
28:05To tylko rana.
28:10Z czasem się zagoi.
28:13Bądź spokojna.
28:27Nie przejmuj się tym.
28:40Nie męcz się już tutaj.
28:48iść.
28:53Iść.
28:54Iść.
28:57Dzień dobry.
29:37Dzień dobry.
30:09Dzień dobry.
30:48Dzień dobry.
31:07Dzień dobry.
31:09Dzień dobry.
31:11Dzień dobry.
31:23Dzień dobry.
31:27Dzień dobry.
31:29Dzień dobry.
31:53Dzień dobry.
31:56Dzień dobry.
32:10Dzień dobry.
32:31Dzień dobry.
32:49Dzień dobry.
32:51Dzień dobry.
32:55Dzień dobry.
33:07Dzień dobry.
33:23Dzień dobry.
33:25Dzień dobry.
33:42Dzień dobry.
33:43Dzień dobry.
34:07Dzień dobry.
34:23Dzień dobry.
34:24Dzień dobry.
34:31Dzień dobry.
34:35Dzień dobry.
34:42Dzień dobry.
34:44Twoją karą
34:50będą wyrzuty sumienia.
34:59Idź już.
35:26Dziękuje za uwagę.
36:04Dziękuje za uwagę.
36:14Pójdę go wybadać.
36:17Lepiej porozmawiam z nią.
36:40Dziękuje za uwagę.
36:58Dziękuje za uwagę.
37:19Dziękuje za uwagę.
37:22Karą za niego będzie życie bez ciebie.
37:25Twoją karą będą wyrzuty sumienia.
37:28Idź już.
37:53Bardzo panu dziękuję.
37:56Nie ma za co.
37:58Mogę zaczekać na panią w samochodzie.
38:02Nie chcę rzucać się w oczy.
38:04Proszę pozdrowić ode mnie pana Jihana.
38:12Nie chcę rzucać do domu sama.
38:17Nie chcę rzucać do swoich zajęć.
38:21Jak pani sobie życzy?
38:33Wyszła nie oglądając się.
38:36Uwolniliśmy się od niej?
38:37Tak.
38:39Jihana naprawdę mnie zaskoczył.
38:43Znam swego syna.
38:46Jest podobny do matki.
38:48Nigdy nie zapomina o dobru i złu, któremu wyrządzono.
38:53Wybaczyłby kobiecie, która chciała go zabić?
39:01Podobno Jihana odzyskał przytomność.
39:04Dzięki Bogu.
39:05Przyjechała mnie złocznie.
39:08Wspaniale.
39:11Lekarz pozwala go odwiedzić?
39:15Ja u niego byłam.
39:17Pozostali muszą zaczekać, aż Jihana puści o ją.
39:21Dobrze.
39:23Zaczekam.
39:25Zobaczę się z nim, gdy lekarz pozwoli.
39:44Bywał uparty, ale nie aż tak.
39:47Tym razem przesadza.
39:49Jak mam go przebłagać?
39:53Może powiem, że jestem śmiertelnie chora.
39:56Nie uwierzy.
39:57Chorzy tracą apetyt, a ja jem coraz więcej.
40:02Co zrobić?
40:05Jeśli powiem, że Emir jest chory, to zaraz przybiegnie.
40:08Emir!
40:11Chodź, kładź się.
40:13Położę ci na czole mokry ręcznik.
40:17Powiem Dzemilowi, że jesteś chory.
40:19Gdy przyjdzie, trochę pojęczysz,
40:21ale nie za dużo, bo zawiezie cię do szpitala.
40:25Poprosisz, by został w domu.
40:29Nie ma mowy, idę grać w piłkę.
40:34Chociaż raz mogłeś zrobić coś pożytecznego.
40:40Ciocia Hanczer?
40:46Hanczer?
40:48Coś się stało Dżihanowi?
40:50Umarł?
40:53On nie.
40:54Ale ja tak.
40:57Emir!
40:59Powiedz Dzemilowi, że ciocia Hanczer umiera.
41:02Szybko.
41:04A ty chodź do salonu.
41:06Co się stało?
41:19Przyniosłam ci kawę z mlekiem.
41:21Lubisz, prawda?
41:23Nie dziękuję.
41:25Zapłaciłam.
41:26Wypij.
41:36Gdy wypijesz, możesz iść.
41:39Nie czekaj na próżno.
41:41Mine zaraz wraca ze szkoły.
41:45Bądź spokojna.
41:47Zajmij się nią służba.
41:49Chcę zobaczyć się z Dżihanem.
41:53Nie wiemy, kiedy ci na to pozwolą.
41:57Czemu chcesz się mnie pozbyć?
42:01Niepotrzebnie jesteś taka napastliwa.
42:06Nie wysilaj się.
42:08Powiem Dżihanowi, że to ty dałaś Hanczer pistolet.
42:12Wcześniej czy później dowie się prawdy.
42:17Dżihan o mało nie zginął z rąk tej dziewczyny.
42:22Jeśli chcesz wkraść się w łaski Hanczer,
42:26to już za późno.
42:29Dżihan właśnie ją odprawił.
42:31O co ci jeszcze chodzi?
42:40Zgodnie z prawem,
42:41karze podlega zarówno sprawca, jak i podżegacz.
42:46Skoro odprawił Hanczer,
42:48ciebie czeka to samo.
43:02Opracowanie Telewizja Polska
43:05Tekst Piotr Zieliński
43:07Czytał Paweł Straszewski
43:16Kale ev Roger
43:18Kale evra
43:27Czytał Paweł Straszewski
43:32KONIEC