- 1 day ago
Category
📺
TVTranscript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:00KONIEC
01:01KONIEC
01:01KONIEC
01:01KONIEC
01:03KONIEC
01:05KONIEC
01:07KONIEC
01:09KONIEC
01:12KONIEC
01:18KONIEC
01:23KONIEC
01:25Tylko dwie minuty. Dobrze, dziękuję.
01:30KONIEC
01:31KONIEC
01:34KONIEC
01:35Mój drogi,
01:38to naprawdę ty, Dżihanie?
01:41KONIEC
01:42KONIEC
01:45KONIEC
01:46KONIEC
01:47KONIEC
01:48KONIEC
01:49KONIEC
01:58KONIEC
02:01KONIEC
02:01KONIEC
02:07KONIEC
02:07Co mam zrobić z tą, która doprowadziła cię do takiego stanu?
02:18KONIEC
02:21KONIEC
02:22KONIEC
02:41KONIEC
02:46KONIEC
02:47KONIEC
02:47KONIEC
02:55KONIEC
03:11KONIEC
03:14KONIEC
03:15KONIEC
03:15KONIEC
03:15KONIEC
03:16KONIEC
03:29KONIEC
03:29KONIEC
03:29KONIEC
03:29KONIEC
03:29KONIEC
03:29KONIEC
03:31KONIEC
03:31KONIEC
03:32KONIEC
03:32KONIEC
03:32KONIEC
03:33KONIEC
03:34KONIEC
03:35KONIEC
03:41KONIEC
03:46KONIEC
03:47KONIEC
03:50KONIEC
03:52KONIEC
03:54Bałem się, że Cię stracę.
03:58Nigdy Cię nie opuszczę.
04:07Han Czer.
04:19Skąd znasz moje imię?
04:21Nie. Zawsze, gdy odchodzisz, mam wrażenie, jakby w mię serce wbijał się sztylet.
04:34Gdy odwracasz ode mnie oczy, czuję, jakby sztylet przebijał mi płuca i odbierał oddech.
04:44A Han Czer to przecież znaczy sztylet.
04:50Przez te dwa dni byłam szczęśliwa.
04:53To szczęście wystarczy mi na całe życie.
05:02Nie mogę już bez Ciebie żyć.
05:11Jesteś moim światem.
05:13Moją jedyną miłością.
05:28Nigdy Cię nie opuszczę.
05:31Muzyka
05:32Muzyka
05:35Muzyka
05:39Muzyka
05:43Muzyka
05:45Muzyka
05:54KONIEC
06:15KOILOWS
06:15KONIEC
06:18KONIEC
06:36To Twój dom?
06:37Tak.
06:48Teraz to nasz dom.
06:51Nasz.
06:55Zostałaś panią tej rezydencji.
07:01Jestem taka szczęśliwa.
07:42Zostałaś panią tej rezydencji.
07:45Zostałaś panią tej rezydencji.
08:44Zostałaś panią tej rezydencji.
09:10Moje serce jest teraz w Twoich rękach.
09:13Nie odwiedzę.
09:47Idź po śladach.
10:42Zdjęcia i montaż.
11:12Zdjęcia i montaż.
11:42Zdjęcia i montaż.
12:12Zdjęcia i montaż.
12:15Dzień dobry, kochanie.
12:17Dzień dobry, mężu.
12:20Mamy gościa?
12:22Tak.
12:24Przedstawiam ci drugą, najważniejszą kobietę w moim życiu.
12:28Czyli?
12:29Aniem.
12:31Swoją matkę.
12:41Dzień dobry, mężu.
12:45Dzień dobry, mężu.
13:19Dzień dobry, mężu.
13:28Bracie, kochana, dobrze się czujesz?
13:36Wuju, byliśmy w domu.
13:40Co się stało?
13:42Podobno strzeliłaś do Dżihana.
13:45Jak to możliwe?
13:48Nie chciałam.
13:50To był wypadek.
13:53Nie chciał mnie puścić, a potem...
13:55Nie chciałam.
13:57Nie chciałam.
14:00To był wypadek.
14:04Gdzie on jest?
14:06Zostawił otwarte drzwi.
14:13Dlaczego tak siedzisz w ciemnościach?
14:16Nic nie mówisz, nie ruszasz się, przestraszyłeś mnie.
14:26Nad czym tak dumasz?
14:29Powiedz mi.
14:33Nie chcesz ze mną rozmawiać?
14:36Niech będzie po twojemu.
14:44Zostawaj.
14:48Zrobiłam ci pikantny pilaw z kaszą bulgur.
14:51Są też pikle.
14:55Napracowałaś się.
14:57Od dawna nie jadłeś nic porządnego.
15:01Nawet na mnie nie patrzysz, ale ja niepokoiłam się o ciebie.
15:08Zjedz chociaż trochę.
15:15Jeśli nie chcesz mówić o sobie, to powiedz mi o Han Cher.
15:19Martwię się, bo Jihan zamknął ją w rezydencji.
15:26Martwisz się?
15:28Nie kłam.
15:29Nie zależy ci na niej.
15:31Nieprawda.
15:32Nie jest moim wrogiem.
15:35Żaden wróg nie zrobiłby tego, co ty.
15:39Ciągle mówisz to samo.
15:41Nie zrobiłam tego, by jej zaszkodzić.
15:45Chciałam, żeby miała dobry dom i nie cierpiała tak jak my.
15:49Ale gdybym wiedziała, do czego dojdzie, nie dopuściłabym do tego ślubu.
15:55Gdybyś mi o wszystkim powiedziała, może nic by się nie wydarzyło.
16:01Tyle wysiłku na marne.
16:05Traktuję Han Cher jak siostrę.
16:09Doceniasz to, co dla niej zrobiłam?
16:11Jak długo będziesz się boczył?
16:20Nie strzęp języka.
16:22Najpierw spotkam się z siostrą, a potem zrobię, co trzeba.
16:29Czyli co?
16:31Rozwiodę się z tobą.
16:33Proszę cię, nawet tak nie mów.
16:36Nie łami mi serca.
16:39Zabieraj to.
16:43I nic już nie mów, bo jeszcze bardziej mnie rozzłościsz.
16:45Zabieraj to.
17:05Muzyka
17:10Abla?
17:11Śostram.
17:19Widziałaś Dżihana?
17:22Widziałam.
17:25Ale co z tego?
17:29Coś się stało?
17:31Co jeszcze mogło się stać?
17:35Mój syn leżał tam nieprzytomny.
17:40Myślałam, że gdy go zobaczę, to się uspokoję.
17:44Ale jest jeszcze gorzej.
17:47Nie mogę oddychać.
17:56Proszę Cię.
18:00Wyrwij jej serce.
18:04Chcę, by cierpiała.
18:09Wyrwijmy.
18:11Wyrwijmy.
18:18Wyrwijmy.
18:34Nie mogę.
18:50Pomocy ratunku.
18:52Jest tam kto?
18:54Pomocy.
19:09Jedz.
19:12Kim jesteś? Czego chcesz?
19:14Dlaczego mnie porwałeś?
19:16Nawet mnie nie znasz.
19:20Milcz. Czekam na rozkazy.
19:23Jakie rozkazy?
19:25Kto kazał ci mnie tu przywieźć?
19:27Dlaczego mnie porwałeś?
19:33Robię tylko to, co mi każą.
19:36Czekasz na rozkazy?
19:37Mój mąż walczy w szpitalu o życie.
19:41Pozwól mi go zobaczyć.
19:43Chcę być przy nim, gdy odzyska przytomność.
19:46Potem zrobicie ze mną, co chcecie.
19:50Dobra. Wrócisz przed dziewiątą?
19:54Nie masz sumienia?
19:57Mój mąż umiera.
20:00Dość tego. Jedz.
20:02Może to twój ostatni posiłek.
20:05Nie masz sumie.
20:11Wybijać.
20:12Nie masz sumie.
20:15Dobra.
20:16Nie masz sumienie.
20:17Dokąd to?
20:18Dobra.
20:19Zaraz cię utemperuję.
20:23Pomocy.
20:24Jest tam kto?
20:26Ratunku.
20:29Czy ktoś mnie słyszy?
20:32Puszczaj.
20:38Niech ktoś mnie uratuje z tego piekła, błagam.
20:42Muszę być zdzichanym.
20:45Nikt cię tu nie usłyszy.
20:51Proszę, nie wiąż mnie.
20:58Czy ktoś mnie słyszy?
20:59Uwięzili mnie ratunku.
21:05Doprowadzasz mnie do szału.
21:08Lepiej bądź grzeczna.
21:11Pomocy!
21:14Pierwizny obraz dajmy.
21:14Używanie ratunku do szału.
21:23Jakby ich tesi?
21:24Szymon.
21:25Jesteś wícios.
21:27Starach tak wierd человекu.
21:28Potrzebuję jadć.
21:28To jest mysze, wiesz.
21:30Pojętnie.
21:31Poczekaj.
21:34Licę do szału.
21:36Tak wierdzę.
21:36Wierdzę.
21:36To jest misze.
21:37Wierdzę.
21:37Zatrzę.
21:38Jak nie wierdzę.
21:39Fajdzę.
21:39To jest misze.
21:40Komisji nie wierdzę!
21:41Nie będę jadł.
21:43Chcesz iść do szkoły z pustym żołądkiem?
21:45Nie dodawaj mi zmartwień.
21:47Przestań się upierać i jedz.
21:50Nie będę jadł,
21:51póki Dżemil nie wróci do domu.
21:54Nie odbiera telefonu.
21:57Wczoraj nie tknął jedzenia.
21:59Błagałam, prosiłam, przepraszałam.
22:01Nic to nie dało.
22:07Nigdy tak długo się nie złościł.
22:09Co go napadło?
22:12Emir, zadzwoń do Huncher.
22:15Ona na pewno coś wie.
22:24Niedostępna.
22:27Tak jest od wczoraj.
22:30Kto to może być?
22:32Brat Dżenka.
22:33Zawieź mnie do szkoły.
22:35Uważaj na siebie.
22:43Zadzwonię do Dżihana.
22:48On też jest niedostępny?
22:50Co się z nimi dzieje?
22:55Mam złe przeczucia.
22:57Co robić?
23:13Przepraszam, pani Sinem.
23:16Ja też pana nie zauważyłam.
23:19Jestem kompletnie rozkojarzona.
23:23Chodzi o pana Dżihana?
23:25Jak się czuję?
23:26Bez zmian.
23:29Długo to trwa.
23:31Lekarze nic nie mówią?
23:32Niestety.
23:34I właśnie to mnie przeraża.
23:38Jeśli coś mu się stanie,
23:40proszę nie myśleć o najgorszym.
23:43Na pewno wyzdrowieje.
23:51Potrzebuje pani czegoś z targu?
23:52Nie, dzięki.
23:59Tu, Deria.
24:00Przepraszam, że przeszkadzam.
24:02Nie szkodzi.
24:03Słucham.
24:04Nie mogę się dodzwonić do Hanczer.
24:06Dżihana też nie odpowiada.
24:09Mąż się na mnie boczy,
24:10więc o nic go nie pytam.
24:12Mam nadzieję, że wszystko w porządku.
24:15O niczym nie wiesz?
24:17Wiem, że Dżihana zamknął Hanczer w pokoju.
24:20Martwi mnie to.
24:24Lepiej nie pytaj.
24:26Dżihana jest w szpitalu.
24:29Co mu się stało?
24:32Hanczer go postrzeliła.
24:35Co takiego?
24:38Hanczer nigdy nie miała w ręku broni.
24:40Nie skrzywdziłaby nawet muchy.
24:45To był wypadek.
24:49Jak on się czuje?
24:50Leży na intensywnej terapii.
24:53Hanczer jest przy nim.
24:57Co za nieszczęście.
25:01Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia.
25:08Hanczer, narobiłaś kłopotów sobie i nam wszystkim.
25:13Jeśli coś się stanie Dżihanowi,
25:15będzie po nas.
25:16Dżihanej.
25:17Jyba, jyba.
25:46Zdjęcia i montaż
26:04Zdjęcia i montaż
26:46Zdjęcia i montaż
27:15Zdjęcia i montaż
27:33Zdjęcia i montaż
27:33Zdjęcia i montaż
27:35Chcę też pomówić o tym szantażu
27:39Dobry pomysł
27:40Niech służba spakuje jej torbę
27:43Nie ma ich, strajkują
27:45Nie wrócą póki ciocia ich nie przeprosi
27:50Każdy ciągnie w swoją stronę
27:52Ale ja to ukrócę
27:54Kara ich nie minie
27:58Chodź sama przygotuję ubrania dla ciotki
28:26Zostaw to na razie
28:27Podejdź tu
28:32Rozmawiałem z lekarzem
28:33Z Djihanem jest bardzo źle
28:49Uspokój się i siadaj
28:57Nie zapominaj, że facet, nad którym tak bolejesz
29:00Bez wahania rzucił cię dla innej
29:10Hancer wyeliminowała Djihana z gry
29:12Gdy ją załatwimy
29:15Fortuna de Veljolu
29:17Będzie w zasadzie twoja
29:19A co z Hancer?
29:22Zostaw to mnie
29:25Nie podejmuję pochopnych decyzji
29:31Byłbym zapomniał
29:35Ciotka zgodziła się zapisać ci połowę rezydencji
29:39Dała mi słowo
29:41To koniec naszej udręki
29:45Połowa rezydencji będzie moja?
29:48Jeśli znowu czegoś nie namotasz
29:52Szantażysta się nie odzywa?
29:57Zażądał 300 tysięcy
29:59Co robimy?
30:29Dzień dobry
30:31Przyniosłam kawę
30:33Nie będę piła twojej kawy
30:38Ty też tego nie tykaj
30:41Gdy wróci ciotka wyrzuci was po kolei
30:45Wbijacie nam nóż w plecy
30:50To nieprawda
30:52Ja jestem niewinna
30:55Nie miałam nic do powiedzenia
30:58W sprawie tego strajku
31:02Zawsze bardzo panią szanowałam
31:07Dość już tego
31:08Możesz odejść
31:15Chwileczkę
31:18Zostaw kawę
31:19Szkoda ją zmarnować
31:27Smacznego
31:35300 tysięcy?
31:36To jakiś amator
31:38Pewnie tak
31:39Nadarzyła mu się taka okazja
31:41No właśnie
31:44Bez wahania daliby mi więcej
31:46Zmienić kwotę?
31:49Nie
31:50Lepiej nie
31:53Jeśli zacznę kombinować
31:55Nie dadzą mi nawet tych 300 tysięcy
31:57Nie mogę być chciwa
32:09Kimkolwiek jest
32:10Wie co tu się dzieje
32:12I próbuje wykorzystać okazję
32:17Damy ile chce
32:20Zaraz ci powiem co odpiszesz
32:36Zrobiłeś wielkie zakupy
32:38Mamy wszystko co trzeba
32:40Aby nie mówili, że korzystamy z ich spiżarni
32:44Niech cię Bóg wynagrodzi
32:45Pięknie dziękuję
32:48Dlaczego tak mówisz?
32:49Przecież jesteś moją matką
32:53Masz ochotę na menemen?
32:56Pamiętasz jak lubię?
32:57Więcej pomidorów niż jajek
32:59Bez cebuli i papryki
33:00Jasne, że pamiętam
33:09Gdzie Grysum?
33:12Zaniosła kawę pani Bejzie
33:16Uciłuję pozostać neutralna
33:24Robię menemen, zjesz?
33:27Nie, dziękuję
33:39Słucham pani Sinem
33:42Chciałam przygotować coś na kolację
33:45Ale nie będę wam przeszkadzać
33:47Nie wzięliśmy niczego ze spiżarni
33:51Wszystko kupiliśmy sami
33:54Melich przyniósł to z targu
34:03Chcemy tylko skorzystać z kuchni
34:05Proszę mnie nie zasmucać
34:08Należy pani do rodziny
34:10Może pani śmiało korzystać ze wszystkiego
34:15Miłej pracy
34:23Chcieliśmy ukarać panią Mukadder
34:25A odbiło się to też na pani Sinem
34:27To okropne
34:28Gotujemy oddzielnie w tym samym domu
34:32Sinem siedzi sama na górze z córką
34:34Pani Bejza całkiem ją ignoruje
34:40Jest jedną z nich
34:41Należało im się
34:45Tak mówisz
34:47Ale zaraz pobiegłaś z kawą
34:49Za Bejzą i jej ojcem
34:54To był tylko odruch
34:55Nawyk
34:58Chodzi o szacunek
34:59Od lat jemy razem z panią Sinem
35:02Nie podobają mi się takie rozróżnienia
35:17Pieniądze gotowe
35:19Podaj lokalizację
35:39O siedemnastej w parku Karakusz
35:42Zostaw pieniądze na ostatniej ławce i odejdź
35:49Widzisz?
35:51Nie zna zasad gry
35:54Ale tacy głupcy są niebezpieczni
35:57Pogrąży siebie i nas
36:01I co teraz? Poddajemy się?
36:04Nie
36:04Przejmujemy kontrolę
36:08Nikomu, kto staje nam na drodze
36:10Nie ujdzie na sucho
36:17Nie ujdzie na to
37:03Ja i Jihan przysięgaliśmy sobie, że będziemy razem, póki śmierć nas nie rozłączy.
37:19Przysięgaliśmy to sobie z Jihanem.
37:34Kim jesteś? Czego ode mnie chcesz? Pokaż się. Co ja ci zrobiłem?
37:56Co się stało? Jihan żyje, prawda?
38:00Tak, jeśli to można nazwać życiem. Lekarze nie dają wielkich nadziei.
38:09Mój syn sam siebie skazał. Wszystko przez tę dziewczynę, której szczerze nienawidzę.
38:21Zniszczę ją.
38:28Zdobyłaś serce mego syna. Witaj w naszej rodzinie.
38:41Mamo.
38:50Usiądźmy.
38:53Mamo.
38:55Hanczer.
39:07Jihan nie przesadzał. Mówił, że jesteś bardzo piękna i to prawda.
39:14Nic dziwnego, że stracił dla ciebie głowę.
39:20Niechaj Bóg was pilnuje.
39:23Proszę wybaczyć, że pobraliśmy się, zanim zdążyłam Panią poznać.
39:28Dopóki jesteście szczęśliwi, nic innego się nie liczy.
39:33Jesteśmy bardzo szczęśliwi.
39:35To dobrze. Nie będę żyła wiecznie.
39:41Oby Bóg obdarzył Panią długim życiem.
39:46Takie są prawa natury.
39:52Pragnęłam jedynie dożyć chwili, gdy mój syn znajdzie prawdziwą miłość.
40:01Podobno dorastałaś bez rodziców.
40:04Nawet nie pamiętam ich twarzy.
40:10Nie myśl o mnie jak o swojej tościowej.
40:13Chcę być ci matką.
40:19Bóg obdarzył mnie dwoma synami, a teraz pobłogosławił także córką.
40:30Bardzo dziękuję, że otworzyła Pani przede mną swoje serce.
40:36Czasami mogę zachowywać się jak teściowa.
40:40Czekam na wnuki.
40:42Mamo, dopiero się pobraliśmy.
40:49Widziałam w życiu wiele cierpienia i nauczyłam się jednego.
40:53Szczęścia nie można odkładać na później.
40:55Dlatego chcę mieć dom pełen dzieci.
41:01Wnuków silnych jak ty, mój syn.
41:05I księżniczki równie piękne jak Han Cher.
41:15Chcę, by biegały po całym domu.
41:19Widzę, że nie ustąpisz.
41:21Dajcie mi wnuki, a potem róbcie co chcecie.
41:26Obiecuję, że zajmę się ich wychowaniem.
41:32Niebawem znowu się zobaczymy.
41:39Mamo.
41:55Przejdź szybko.
41:57Po moi do widzenia.
42:03Chcę.
42:12م رiahie.
42:15Niepnies.
42:20Chcesz yapılsemble.
42:22Zoom.
42:22Amigaxton.
42:50Dzięki za oglądanie!
42:56Co ty wyprawiasz?
43:01Myślisz, że uda ci się uciec?
43:50Dzięki za oglądanie!
44:20Dzięki za oglądanie!
44:22Dzięki za oglądanie!
44:50Dzięki za oglądanie!
44:52Wybierasz się dokądś?
44:56Wybierasz się dokądś?
45:25Dzięki za oglądanie!
45:47Dzięki za oglądanie!
45:50Dzięki za oglądanie!