Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

📺
TV
Transcript
00:12KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 98
01:23To on.
01:30Pan Dżemil?
01:35Słucham.
01:37Nie znam cię.
01:39Jestem Aysu, córka Fadime z rezydencji.
01:43Coś się stało, Hanczer? Nie odbiera telefonu, bardzo się martwię.
01:49Hanczer ma się dobrze.
01:51Dlaczego przysłała ciebie? Czemu sama nie przyszła?
01:54Bo nie mogła.
01:57Mam kompletny mętlik w głowie. O czym ty mówisz?
02:03Niech pan przyjedzie do rezydencji.
02:05Nie wytrzymam do tego czasu.
02:07Powiedz mi wszystko, bo zaraz zemdleję.
02:11Nie wiem jak zacząć.
02:14Dżihan zamknął Hanczer w sypialni.
02:15Nie pozwala jej wyjść z rezydencji.
02:34Jądża wkrótce przyjedzie.
02:36Po co? Co jej powiesz?
02:39Wybadam ją.
02:41Zobaczę, czy zgodzi się usunąć ciąży.
02:45To nasza ostatnia szansa. Nie rób tego.
02:49O jakiej szansie mówisz?
02:51Mało ci?
02:53Chcesz wychowywać cudze dziecko?
02:57Tato, błagam. Nie odbieraj mi nadziei.
02:59Prawie nam się udało.
03:05Twój były mąż wczoraj definitywnie z tobą zerwał.
03:10Nic dla niego nie znaczysz, choćbyś urodziła pięcioraczki.
03:15On się z tobą ponownie nie ożeni.
03:17Wbij to sobie do głowy.
03:25Zamknij się.
03:26Nie oddam jej Dżihana.
03:32O, pamiętaj się.
03:33Nic dla niego nie znaczysz. Nic.
03:38Puszcz mnie. Nie poniżaj siebie, ani mnie.
03:46Weź się w garść.
03:48Słyszysz?
03:49Usiądź tam.
03:55Siedź tu i nic nie mów.
03:59Nie waż się płakać przy Jądży,
04:01bo wtedy zażąda dwudziestu milionów.
04:10Ostrzegam cię po raz ostatni.
04:12Zastraszę ją.
04:14Tylko tak pozbędziemy się jej i dziecka.
04:17Nic nie mów.
04:19Ostrzegam cię ostatni raz, rozumiesz?
04:34Wszystko na mojej głowie.
04:51Dlaczego wzywasz mnie tak wcześnie rano?
04:54Przyśniłam ci się?
04:57Wejdź.
04:59Chętnie.
05:11Chętnie.
05:30Dokąd to?
05:31Dżihann wezwał mnie nad basen.
05:33Ciebie też?
05:38Nie nadążam za atokiem jego myśli.
05:44Chodźmy.
06:08Po co nas wezwałeś?
06:10O czym chcesz rozmawiać?
06:14Pozostała jeszcze jedna kwestia.
06:22Siadaj, Sinem.
06:32Miałem dużo problemów.
06:35Zaniedbałem cię.
06:39Skoro jesteśmy tu razem, możemy się wypowiedzieć.
06:43Rozwiążemy to razem.
06:45Dobrze, Sinem?
06:47Nie wiem, o czym mówisz.
06:50Przejdę do rzeczy.
06:54Rodzina musi rozwiązywać problemy między sobą.
06:57Nie należy opowiadać o nich obcym osobom, prawda?
07:03Oczywiście.
07:05Ale wciąż nie wiem, do czego zmierzasz.
07:09Już wyjaśniam.
07:11Już wyjaśniam.
07:12Chcesz prowadzić auto?
07:14Teraz rozumiem.
07:18Lecz nie było tak, jak sugerujesz.
07:22To już teraz nieistotne.
07:25Chcesz prowadzić czy nie?
07:27Chcesz prowadzić.
07:30Chcesz prowadzić.
07:31Nie chciałam.
07:33Nie miałam takiego zamiaru.
07:35Zgodziłam się na prośbę Minę, ale potem tego pożałowałam.
07:44Chcesz prowadzić.
07:45Zatem kupię ci samochód.
07:48Będziesz prowadzić.
08:03Już rozumiem.
08:04Intryga obróciła się przeciwko wam.
08:07Chcecie namówić mnie do aborcji.
08:10Yonja, posłuchaj.
08:13Próżny trud.
08:15Już za późno.
08:17Nie usunę ciąży.
08:19Przygotujcie pieniądze.
08:24Życie ci niemiłe?
08:25Musimy pogadać.
08:27Puszczaj.
08:29Zacznę krzyczeć i ściągnę sąsiadów.
08:32Spróbuj.
08:33Zduszę ci ten krzyk w gardle.
08:37Uspokójcie się.
08:39Problem dotyczy nas wszystkich.
08:42Musimy być solidarni.
08:44Usiądźmy.
08:46Tato, siadaj.
08:58Znam rozwiązanie.
09:01Znajdę dobrego lekarza i definitywnie rozwiążemy ten problem.
09:06Myślisz tylko o sobie.
09:08Nie pójdzie tak łatwo.
09:10Róbcie co chcecie.
09:13Nie będę dla was ryzykować życia.
09:17Czekam na pieniądze.
09:19Yonja, proszę zrozum mnie.
09:23Ten plan miał nas wszystkich uratować.
09:26Ale Dżihan nie dał się nabrać.
09:28Nie chodzi o pieniądze.
09:30Nawet jeśli ci je damy, jak wychowasz dziecko?
09:35To wielka odpowiedzialność.
09:37Sprostasz jej?
09:38Właśnie dlatego usiłowałaś usunąć ciąży.
09:43Nagle się o mnie troszczysz?
09:47Nie chcę rad, tylko pieniędzy.
09:49Odpowiedz.
09:51Dacie mi pieniądze?
09:52Czy nie?
09:57Nie mam zamiaru tracić na ciebie ani liry.
10:00Dziesięć milionów za Bachora, którego zrobił ci nie wiadomo kto?
10:06Spokojnie, nie warto ranić się bez powodu.
10:10Ona nas szantażuje.
10:12Nie chodzi jej o dziecko, tylko o kasę.
10:16Nieprawda.
10:17Poza tym to ona jest teraz w najtrudniejszej sytuacji.
10:23Nie wysilaj się.
10:25Zapukałam do niewłaściwych drzwi.
10:38Co masz na myśli?
10:41Gdybym poszła do Dżihana, dałbym mi 20 milionów, żeby tylko pozbyć się twojej curunii.
10:55Jeśli posuniesz się do tego, nie wolno, kto mnie powstrzyma?
11:04Właśnie.
11:05Kto cię powstrzyma?
11:12To szafiry, kamienie wierności.
11:16Podobają się panu?
11:19Ciekawa symbolika.
11:22Lojalność i wierność to podstawy relacji między ludźmi.
11:25Istotnie.
11:28Gdy kocham, kocham na śmierć i życie.
11:35Ale nie wybaczam zdrady.
11:37Wtedy staję się najgorszym wrogiem.
11:40Zamieniam się w bestię.
11:45Jest pan tym zmordowany.
11:48Taki młody i przystojny mężczyzna musi mieć swoje życie.
11:52Jeśli nadal będzie pan traktował ją jak małolatkę, to nigdy nie wydorośleje.
11:58Mając pana wsparcie, nie nauczy się odpowiedzialności.
12:01To nie takie proste.
12:04Nie wiesz o wielu sprawach.
12:06To nie tylko stosunki między ojcem a córką.
12:10Nie ona jedna straciła 7 lat.
12:15Nie znałam tak oddanych sobie ludzi.
12:19Fakt.
12:21Ojciec zawsze jej pomagał i wspierał w trudnych chwilach.
12:26Gdy teść zginął, ciotce zostało dwoje dzieci i ojciec się nimi zajął.
12:34Teścia ktoś zabił?
12:42Czyli każdy dba o siebie.
12:44Mam radzić sobie sama.
12:46Jak najbardziej.
12:50Dobrze.
12:53Niech tak będzie.
12:58Niech będzie.
13:04Do diabła.
13:17Chupisz mi samochód?
13:19Czemu nie?
13:23Niepotrzebny wydatek.
13:25Dopiero zaczęłam jeździć.
13:28Będę się stresować, gdy go zarysuję albo, nie daj Boże, rozbiję.
13:35Strata byłaby niewielka.
13:41Możesz także na początek pojeździć jednym z tych, które stoją przy bramie.
13:46A gdy będziesz gotowa, kupimy ci jakiś na własność.
13:51Dziękuję.
13:52Nie spodziewałam się.
13:55Nie musisz dziękować.
13:57Przychodź do mnie z każdym problemem.
13:59Nie korzystaj z posłańców.
14:02Nikogo nie wysyłałam, ale może doszło do nieporozumienia.
14:11Nie ciągnijmy tego.
14:15Przejdźmy do innej sprawy.
14:17Skoro moja mama tu jest.
14:21Oczekujesz jeszcze czegoś od nas?
14:29Czego mogłaby chcieć?
14:31Dajesz jej wszystko, zanim poprosi.
14:34Teraz bez wahania zaoferowały się jej samochód.
14:44Nie o tym mówię.
14:49Jesteś szczęśliwa, mieszkając z nami?
14:53Jakżeby nie?
15:00Pytałem Sinem.
15:25Wiesz, jak bardzo zależy mi na tobie i Minę.
15:29Powierzył mi was, mój brat.
15:40Wiem i bardzo ci dziękuję.
15:44Zależy mi na waszym szczęściu.
15:47To także twój dom.
15:50Ale jeśli nie jest ci tu dobrze, może cię w każdej chwili odejść.
15:58Co ty wygadujesz? Skąd ten pomysł?
16:03Odebrałeś mi nienarodzonego wnuka, a teraz chcesz odebrać wnuczkę?
16:08Czego się boisz?
16:11Dlaczego miałaby nas porzucić?
16:15Jeśli ja popełniłem jakiś błąd,
16:18Sinem wie, że kryły się za tym dobre intencje.
16:24A może chodzi o ciebie?
16:25Nie jesteś dobrą teściową?
16:29Co to ma do rzeczy?
16:38Niech odpowie.
16:42Śmiało, Sinem.
16:44Powiedz.
16:47Dobrze się tu czujesz?
16:50Nie masz pretensji do mnie albo mojej matki?
16:54Może zrobiła ci coś złego?
16:59Panie Dżihanie, pan Dżemil wyłamuje drzwi.
17:17Dlaczego ją tak potraktowałeś?
17:19Mogliśmy się dogadać.
17:21Nie potrzebujemy dziecka.
17:23Sprawa jest zamknięta.
17:28Nie mogę patrzeć na ten twój sztuczny brzuch.
17:32Nie wiem, kogo winić.
17:34Ludzi, przez których w to wdepnąłem,
17:37czy własną głupotę.
17:49Doszło do tego, że grozisz mi śmiercią?
17:51Mam się przestraszyć i poddać?
17:54Nie znasz mnie.
17:56Pójdę do Dżihana i wyciągnę od niego 20 milionów.
18:01Wtedy będę mogła zniknąć.
18:03Wystarczy odrobina odwagi.
18:19Uratuję cię w skarbie.
18:20Nie martw się.
18:28Jesteś cała?
18:29Nic ci nie zrobił?
18:30Nie, ale chcę stąd uciec.
18:33Dobrze, idziemy.
18:52Huncher do nikąd nie pójdzie.
18:59Zostaw moją żonę.
19:03Nie dysponuję twoją siłą ani władzą.
19:08Mam jedno życie.
19:10I chętnie poświęcę je.
19:20Dla siostry.
19:26Dostaniesz ją po moim trupie.
19:43Dżimil, nie mieszaj się do tego.
19:44Nie wchodź między nas.
19:46Huncher jest na mnie bardzo zła, lecz to sprawa między nami.
19:51Dojdziemy do porozumienia.
19:53Na pewno.
20:04Złamałeś jej serce i masz czelność mnie strofować?
20:09Dojdziecie do porozumienia?
20:12Dlaczego więc przysłała mi wiadomość, żebym ją ratował?
20:18Wysłałaś wiadomość?
20:33A ty chcesz ją tu zatrzymać?
20:38Tak bardzo pragniesz stąd odejść?
20:43Kiedy przysłałaś wiadomość?
20:57Zadzwonić do papużek nierozłączek?
21:00I tak nie odbiorą.
21:02Co miałabym im powiedzieć?
21:04Wystarczy mi, że Huncher i Jihan mają się dobrze.
21:10Co za uczta paluszki lizać?
21:12Trzeba ugościć sąsiadki.
21:26Moje skarbeńki.
21:29Stęskniłam się za wami.
21:31Nie mogę was nosić.
21:33Zazdrośnicy rzuciliby zły urok.
21:36Ale dziś nie zaszkodzi.
21:39Mogę trochę pochwalić się przed sąsiadkami.
21:46Już tu są.
21:52Przyszłaś mi pomóc?
21:55Wejdź.
21:56Nie.
21:58Przyszłam cię ostrzec.
22:01Co się stało?
22:02Nic dobrego.
22:04Mów szybko.
22:07Widziałam Jamila.
22:09Był wściekły.
22:10Powiedział, że pędzi ratować siostrę.
22:14Pędzi?
22:16Przyszła po niego dziewczyna z rezydencji.
22:21Powiedz, że odwołuję dzisiejsze spotkanie.
22:24Zobaczymy się kiedy indziej.
22:27Dlaczego Jamil tam pobiegł?
22:30Spełniają się moje najgorsze obawy?
22:36Nie masz wstydu?
22:40Nadal się wymądrzasz?
22:42Miałeś w domu byłą żonę?
22:47Mieszkały tu razem?
22:49Twoja była jest w ciąży?
22:56To hańba.
23:04Jestem taki naiwny.
23:07Nie przyszedłeś na oświadczyny.
23:08Nie włożyłeś obrączki.
23:10Nie okazałeś nam szacunku.
23:13Przyszła za to twoja była żona.
23:25Moja siostra na to zasłużyła?
23:28Jak mogłeś to zrobić?
23:31Wystarczy, chodźmy już.
23:43Dżemil, nie twierdzę, że jestem niewinny.
23:50Popełniałem błędy, ale doszedłem z Hunter do porozumienia.
23:57Nie przekonałeś jej.
23:59Ona pragnie stąd odejść.
24:02Robisz, co chcesz i myślisz, że to zaakceptujemy?
24:05Nic z tego.
24:08Przestań, nie chcę cię obrazić.
24:14Już dawno to zrobiłeś.
24:16Czym jeszcze mi grodzisz?
24:23Niedawno przeszedł operację.
24:26Nie masz sumienia?
24:27Jak możesz mu grozić?
24:34Przestań.
24:35Ona nie chce tu zostać.
24:38Niech idzie, droga wolna.
24:43Mamo, nie wtrącaj się.
24:59Nikomu nie groży.
25:01Ani tobie, ani Hunter.
25:10Wolałbym nie mówić o tym przy wszystkich.
25:13Nie dbam o to.
25:14Nic, co powiesz, nie ma już dla mnie znaczenia.
25:21Nie rozumiesz?
25:23Kocham ją.
25:35Kochasz?
25:36I zamknąłeś ją tu w dowód miłości?
25:39Wychodzimy.
25:43Puść moją żonę.
25:46Pozwól nam wyjść.
25:54Nie ma mowy.
26:08Zostawił wszystko otwarte.
26:12Muszę do niego zadzwonić.
26:20Nie odbiera.
26:22Oby tylko nie poszedł do rezydencji z awanturą.
26:35Nie dotykaj mego brata.
26:39Nie zatrzymuj ich.
26:42Niech idą.
26:50Nie wtrącaj się.
26:51Moja żona nie opuści tego domu.
27:00Jesteś bandytą?
27:03Chcesz trzymać ją siłą?
27:08Zejdź mi z drogi.
27:27Nie zmuszaj mnie, bym zrobił coś, czego będę żałował.
27:35Mój brat jeszcze nie doszedł do siebie.
27:39Puść go.
27:41Wiesz, że niedawno przeszedł poważną operację.
27:49Śmiało.
27:50Pokaż, co potrafisz.
27:54Zajdź mi z oczu.
27:55Zajdź mi z oczu.
28:02To panu nie przystoi.
28:06Żadnych uwag.
28:09Dżihann, przestań.
28:14To moja wina.
28:16Ja go tu wezwałam.
28:20Nie wyjdę stąd bez siostry.
28:25Nikt nie zabierze stąd Hanczer.
28:37Przestań.
28:44On nie ustąpi.
28:47Niech pan wraca do domu.
28:54Nie odejdę bez siostry.
29:03Niech się pan nie upiera.
29:06Wrócę z policją.
29:08Nie zostawię tu Hanczer.
29:11Błagam cię, idź już.
29:13Wzywając cię tu, popełniłam wielki błąd.
29:30Idę na policję.
29:32Nie zostawię siostry w twoich rękach.
29:35Policzymy się.
29:53Nie opuszczę siostry.
29:55Zabiorę ją.
29:56Jeśli będzie trzeba, oddam za nią życie.
30:01Proszę się uspokoić.
30:02Jeszcze pan sobie zaszkodzi.
30:06Zachowałbyś spokój, gdyby przetrzymywał twoją siostrę?
30:10Znam trochę pana Dżihanna.
30:12Nie wierzę, że mógłby skrzywdzić panią Hanczer.
30:17Miałem spokojnie patrzeć, jak moja siostra wzywa pomocy?
30:21Oczywiście, że nie.
30:22Ale może się jakoś dogadają.
30:26Zachowaj swoje rady dla siebie.
30:29Znajdziesz kiedyś okazję, by wprowadzić je w życie.
30:31A to są moje sprawy.
30:53Czemu tak stoicie?
30:55Zejdźcie na dół.
30:58Osoba winna tego zamieszania poniesie karę.
31:11Mamo?
31:14Ty też.
31:34Wejdź do pokoju.
31:44Oby nie powiedziała, że to ja jej pomogłam.
31:46Bo ucierpi na tym cała moja rodzina.
31:57Czyja to sprawka?
31:59Kto jest zdrajcą?
32:12Czekam.
32:13Mamo?
32:42Coś.
32:48Jak mogłaś?
32:50Co na to twoje sumienie?
32:55Przyjemnie ci było patrzeć na brata i na mnie?
33:00Zrobiłam to, bo nie miałam wyboru.
33:07Później żałowałam.
33:10Ja jestem wszystkiemu winna.
33:14Łukasz mnie.
33:18Traktuję tę sprawę bardzo poważnie.
33:21Zrozumiesz to ty i osoba, która ci pomogła.
33:34Wychodzimy.
33:36Zostaniesz w gabinecie, dopóki nie naprawię drzwi.
33:45Hanczer.
33:53Idziemy.
34:06Zamiast szukać zdrajcy, może powinna pani porozmawiać z synem?
34:10Akceptuje pani to, co on robi?
34:13Oczywiście, że nie.
34:15Ale przecież nikogo nie torturuje.
34:21Spraw domowych nie wynosi się na zewnątrz.
34:28Kto to zrobił?
34:39Kto?
34:50Kto miał czelność wezwać do Jemila?
34:54Dla winnego nie ma miejsca w naszym domu.
35:17Przysięgam, że nie.
35:19Nie odważyłabym się.
35:22Pracuję w kuchni, do niczego się nie wtrącam.
35:33Pani Fadime?
35:47Panie Dżihanie.
35:50Co się stało, to się nie odstanie.
35:56Wszyscy w tym domu zabiegają o pańskie dobro.
35:59Czyżby?
36:01Pani Fadime.
36:10Zadałem pytanie.
36:18Pomogła pani Huncher?
36:22Nie pochwalam tego, co pan robi, ale nie pomogłam jej.
36:42Upiekłam ciasto dla Huncher.
36:44Kiedyś jej smakowało.
36:46Zauważyłam, że nic nie zjadła.
36:58Zjadłaś.
37:00Od teraz Aysu będzie ci gotować.
37:04Bardzo się postarała.
37:07Ale nie musi się już tak wysilać.
37:13Aysu.
37:18Ty dałaś znać jej bratu?
37:20Muzyka
37:32KONIEC
37:51Ben Haberwarden.
37:53Ja to zrobiłam.
38:28KONIEC
38:33KONIEC
38:34Żałuję, że poprosiłam o to Aisu.
38:38Jeśli Jihan się dowie, wyrzuci zarówno ją jak i jej matkę.
38:48Jak możesz być tak okrutny?
38:53Dlaczego się w tobie zakochałam?
39:00Dlaczego?
39:19Wynoście się stąd.
39:34Podejrzewaliśmy obcych, a zdrada przyszła z wewnątrz.
39:43Mamo, przestań.
39:48Wyjdź.
39:57Słyszałaś?
39:58Słyszałaś?
40:07Słyszałaś?
40:11Słyszałaś?
40:19Słyszałaś?
40:21Słyszałaś?
40:28Słyszałaś?
40:32Słyszałaś?
40:33Słyszałaś?
40:34Nie skrzywdziłbym Han Cher.
40:39Chciałem, żeby pobyła sama i zastanowiła się.
40:46Słyszałaś?
40:48Słyszałaś?
40:49Słyszałaś?
40:50Pragnąłem ratować nasze małżeństwo.
40:56Nie chciałem, by podjęła złe decyzje.
40:59Nie rozumiałaś tego?
41:03W jakiej postawiłaś mnie sytuacji?
41:14Nie jestem na Ciebie zły.
41:16Ale zawiodłaś mnie.
41:21Gdy byłem całkiem sam, okazałaś mi wsparcie.
41:26Radziłaś, bym walczył o swoją miłość.
41:29Posłuchałem Cię.
41:31Walczyłem.
41:34Zrobiłem to, co mówiłaś.
41:40Czemu chciałaś, by Han Cher odeszła?
41:44Dzihan, ja dla innej osoby nie miałbym cienia litości.
41:56Ale Ty jesteś wyjątkowa.
41:58Dlatego zaproponowałem, że możesz tu zostać lub odejść.
42:12Wybór należy do Ciebie.
42:36Zrobiłem Cię.
42:43Zrobiłem Cię.
42:44Ona szuka pretekstu, by odejść.
42:46A Ty dajesz jej wolną rękę.
43:01Zostawił tu telefon.
43:21Hançer?
43:22Hançer?
43:26Co robisz?
43:53Co robisz?