Skip to playerSkip to main content
  • 21 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:12KONIEC
00:38KONIEC
01:12Panna Młoda odcinek 105
01:42DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:44Podobno strzeliłaś do Dżihana. Jak to możliwe?
01:49Nie chciałam. To był wypadek.
01:53Nie chciał mnie puścić, a potem...
01:59Ach, ten Dżihan.
02:02Czułem, że coś się stanie.
02:05Ostrzegałem, ale nie posłuchał.
02:11Co z nim?
02:13Był na Ojomie. Nie wiem, czy nadal jest.
02:18Dlaczego siedzisz tu sama?
02:22Pani Mukadder mnie wygnała.
02:25Ona ma rację.
02:28Postrzeliłam jej syna.
02:30Powinna wściekać się na niego.
02:32Gdzie była, gdy cię zamknął?
02:36Ja to wszystko zaczęłam.
02:38Dlatego będę czekała, aż Dżihan się odsknie.
02:47Zamierzasz czekać, chociaż cię zniszczył?
02:49Jego matka też cię nie chce.
02:53Wszystkiemu winien uparciu w Dżihana.
02:56Ty i coś tak strasznego?
02:58Ty i pistolet?
03:02Nieważne, poczekam na niego.
03:07Przykro mi, lecz płaci za to, co zrobił.
03:11Nie dręcz się.
03:13Nie jest tego wart.
03:14Wracajmy do domu.
03:17Lepiej uważać na to, co się mówi.
03:21Co Dżihan wcześniej powiedział?
03:26Nie odejdę, nawet gdybym miał umrzeć.
03:31A teraz śmierć zagląda mu w oczy.
03:36Ty powiedziałaś, nic mnie tu nie zatrzyma.
03:40A jednak czekasz.
03:46Dżihanie.
04:19Muzyka
04:39Muzyka
04:44A to co?
04:53Muzyka
04:57Wyjdziesz za mnie?
04:59Nawet nie znamy swych imion.
05:07Dla mnie jesteś piękną dziewczyną z kapeluszem, w której cieniu me serce odpoczywa w słoneczny dzień.
05:18Najlepiej od razu powiedz tak. Nie spodziewałam się tego.
05:23A ja Ciebie.
05:26Dałem się zaskoczyć.
05:30Nie straćmy tej okazji.
05:33Chciałabyś spędzić ze mną życiem.
05:38Serio pytasz?
05:41Kiedyś możesz żałować nagłej decyzji.
05:48Czekałem na to i nigdy nie będę żałował.
05:53Pomyślmy, co jest dzisiaj, co będzie jutro i przez całe życie.
06:00Będziesz mnie kochać, gdy posiwieję, kiedy się zgarbię i będę z trudem wstawał z krzesła?
06:13Nie tylko.
06:16Będę powtarzać tak do ostatniego tchnienia.
06:21Będę powtarzać tak do ostatniego tchnienia.
06:52Będę powtarzać tak do ostatniego tchnienia.
07:00a jeśli całkiem opadnę z sił
07:03i przestaniesz mnie rozpoznawać
07:06czy twoja miłość nie przetrwa
07:11gdy twoje oczy mnie nie poznają
07:13w serce poczuję, że to ja
07:15powiem
07:16jestem dziewczyną z kapeluszem
07:48Abla, sana bir şey soracağım
07:50mogę o coś spytać?
07:52o co?
07:55jeśli to znowu jakieś głupstwo
07:57to lepiej milcz
07:58nie
08:00czy pani Mukadder jest hojna?
08:04oho
08:05już ja cię znam
08:07szpital źle na ciebie działa
08:10może wrócisz do rezydencji?
08:15daj spokój
08:16odpowiedz na pytanie o panią Mukadder
08:21jaka ona jest?
08:22lojalna?
08:23pamięta dobre uczynki?
08:25długo u niej pracujesz
08:27dlatego o to pytam
08:32na pewno pamięta wyrządzone jej zło
08:36po wielu latach pracy
08:38zarzuciła nam kradzież
08:39i wygnała z domu
08:42gdyby nie pan Dżihann i Han Czer
08:44nie dowiodłybyśmy
08:45swej niewinności
08:50dlaczego to cię zainteresowało?
08:53o co ci chodzi?
08:56chcesz poprosić o podwyżkę?
08:59jeśli tak to mnie nie zrozumiałaś
09:03to nie to
09:05czasem trafia się jakaś oferta
09:06lecz nie umiem zdecydować
09:09boję się, że tę pracę mogę stracić
09:12całkiem niespodziewanie
09:17pani Mukadder toleruje tych
09:19którzy nie wtrącają się w jej sprawy
09:21tego możesz być pewna
09:26też tak myślę
09:29chciałam się tylko upewnić
09:33na przykład pani Bejza
09:35najpierw rozstała się z mężem
09:37teraz jest ulubienicą
09:40dlaczego?
09:41bo jest w ciąży i urodzi wnuka
09:46gdyby pani Bejza nie zaszła w ciąży
09:48pan Czer byłaby najważniejsza
09:56mówisz?
10:03nie upieraj się
10:05nikt cię tu nie chce
10:07przeganiają cię
10:08warto się tak stresować?
10:11chodźmy do domu
10:13powiedziałam, że nie
10:17jeśli martwisz się o Jihana
10:19będę się dowiadywał
10:20mnie mogą gadać ile chcą
10:22zależy mi na twoim spokoju
10:25nie zmuszaj mnie
10:26poczekam ile będzie trzeba
10:32los sprzyja wytrwałym
10:34lecz trzeba wiedzieć kiedy przestać
10:38odpuść
10:39wróć z bratem do domu
10:43przysięgliśmy sobie
10:45dopóki śmierć nas nie rozdzieli
10:48jeśli teraz odejdę
10:51pomyśl, że opuściłam go w trudnym czasie
10:56poczuję to
10:59jestem gotowa ponieść karę
11:03mogą mnie obrażać i przeganiać
11:06mimo to poczekam
11:08aż Jihana odzyska przytomność
11:10i poproszę o wybaczenie
11:11dlatego więcej mnie nie namawiajcie
11:16powiedzieliśmy swoje
11:17i Han Czer zdecydowała
11:20wracajmy
11:28nasz
11:49nasz
12:18Aysu, pewnie chodzi o minę.
12:38Mamusiu, gdzie jesteś? W domu jest tylko Aysu.
12:43Wujek za niemu. Jesteśmy w szpitalu. Co mu się stało?
12:48To nic poważnego, nie martw się.
12:53Ja też chcę się z nim spotkać.
12:57Dzieci tutaj nie wpuszczają.
12:59Poza tym niedługo będę.
13:01Gdzie jest Aysu?
13:03Poszła pokroić owoce.
13:08Zjedz, dobrze?
13:09Całuję mocno pa.
13:16Aysu, co robisz?
13:17Ty tutaj?
13:20Przyszłam pogadać.
13:21Wcześniej rozmawiałyśmy o Jihanie.
13:24Moja decyzja jest ostateczna.
13:27Tak czy inaczej na pewno się dowie.
13:30Dlaczego mnie obwiniasz?
13:32To Huncher wycelowała pistolet.
13:36Chcesz wszystko zrzucić na nią?
13:41Powiedziałaś jej, gdzie jest broń.
13:43Co by było, gdyby zamiast Jihana ranna została Huncher?
13:48Tego chciałaś?
13:51Nie.
13:52Tylko by sobie odpuścił.
13:54Tak nie było.
13:56Stało się inaczej i teraz przez Ciebie walczę o życie.
14:23Jak się Pani czuje?
14:26Nie widzisz?
14:27Jak mogę się czuć?
14:30Może czegoś Pani chce?
14:34Ty mi w tym nie pomożesz.
14:37Jeśli Bóg mnie wysłucha, może się zlituje i ocali Jihana.
14:45Pragnę tylko tego.
14:52Może już wysłuchał i wysłał mnie.
14:58Nie.
15:00Że co?
15:02Nie spoufalaj się i nie dotykaj.
15:07Przepraszam, ale...
15:09Wcześniej tak serdecznie sobie porozmawiałam się.
15:18Nie pleć.
15:20Ja miałabym gadać z Tobą?
15:25Na co możesz mi się przydać?
15:27Za kogo Ty się uważasz?
15:29Jesteś tylko służącą.
15:33To nie pogrzeb w slumsach.
15:37Żadne z nas nie oczekuje pomocy od takich jak Wy.
15:41Nie masz pojęcia gdzie jest Twoje miejsce.
15:47Wyobraziłaś sobie, że jesteś rodziną, bo płakałam przy Tobie?
15:56Zabieraj się stąd.
15:58Wy też.
16:01Tego już za wiele.
16:03Synu opanuj się.
16:05Dla Pana Jihana.
16:09Nie róbmy awantury, gdy on jest bliski śmierci.
16:15Chodź, idziemy.
16:17Chodź, idziemy.
16:23Co się dzieje?
16:25Nic szczególnego.
16:27Służba się popisuje.
16:30Jestem wyczerpany.
16:32Co za bezczelni ludzie.
16:45Pani Fadime.
16:50Bardzo mi przykro.
16:52Ona nie wie co mówi.
16:55Kiedy tak bardzo cierpi, patrzy na kim się wyładować.
17:01Wcale nie.
17:04Zawsze tak się zachowuje.
17:06Poniża ludzi, bo nikt nie kazał jej przestać.
17:10I dlaczego Pani przeprasza?
17:12Nie Pani wina.
17:15Pani Mukadder nie ma prawa poniewierać ludźmi, którzy dla niej pracują.
17:20Co mam powiedzieć?
17:23Nic.
17:24Pani tu nie zawiniła.
17:26Zapewniam, że nie pozwolę matce wrócić do pracy, dopóki Pani Mukadder nas nie przeprosi.
17:37Pani.
17:38Może Pani jej przekazać, że służba zastrajkowała.
17:44Mamo, Gülsym, idziemy.
17:54Napij się.
17:57Wokół sami głupcy.
17:59To mi działa na nerwy.
18:04Skąd ta złość?
18:06Musimy przejmować się służbą?
18:09Nie, ale zaczęła paplać bez sensu.
18:14Właściwie dobrze, bo sobie poszli.
18:20Niedługo odeślę Beizei Sinem.
18:23Tu powinien panować spokój.
18:27Nie martw się.
18:29Uwolnię cię od kłopotów.
18:32Tak jak zawsze.
18:51Są jakieś wieści?
18:52Powiedz coś pocieszającego.
18:55Chcę usłyszeć, że z nim jest lepiej.
18:59Niestety jego stan się nie zmienił.
19:03Chciałabym go zobaczyć.
19:05Jego matka mnie nie wpuściła.
19:08Jest zła również na Fadime, Melicha i Gülsym.
19:12Właśnie ich przegoniła.
19:16Zrobiło im się przykro.
19:19Kierowicz.
19:19Zrobiło im się przykro.
19:20Zrobiło im się przykro.
19:21Zrobiło im się przykro.
19:21Nie wiedziałam jak zareagować.
19:27Mokadder tak ma, że kto jej się nawinie, to na nim wyładowuje złość.
19:32Nie czekaj tutaj.
19:34Będziesz się denerwować.
19:37Niech ona mówi, co chce.
19:39Muszę zobaczyć Jihana.
19:43Zwykle nikogo nie wpuszczają, a po tej awanturze lekarz po prostu zabronił.
19:50Znajdę sposób, by się tam dostać.
20:12Tajjar, gdzie jesteś? Przed szpitalem.
20:16Dobra, bądź czujny.
20:21Co się dzieje?
20:22Spokojnie.
20:24Dziś to się skończy.
20:42Zrobiło.
21:21Słyszysz mnie, ja to wiem, a jeśli nie doczujesz.
21:39Przepraszam, nie mogłam zostać.
21:50Nie mogłam, chociaż bardziej niż czegokolwiek pragnęłam zestarzeć się przy tobie.
22:07Jeśli teraz otworzysz oczy, znowu odejdę, ponieważ muszę odejść.
22:15O nic cię nie obwiniam. Takie było nasze przeznaczenie.
22:21Kto mógł przypuszczać, że tak to się skończy?
22:38Teraz chcę tylko prosić o wybaczenie.
23:07Nigdy nie zapomnę tamtej nocy.
23:22Nigdy nie zapomnę tamtej nocy.
23:33Tej, którą spędziliśmy razem i przysięgaliśmy sobie.
23:46Będę żyć, by to wspominać.
23:52Wcześniej nie zaznałam miłości.
23:56Kocham tylko ciebie.
24:15Wcześniej nie zaznałam miłości.
24:20Kocham tylko ciebie.
24:39Dlaczego nikt nie otwiera?
24:41Dlaczego nikt nie otwiera?
24:54Nie będą pracować, dopóki matka ich nie przeprosi.
24:59Coś podobnego.
25:00Mają rację.
25:02Zachowała się bardzo nieładnie.
25:05Nie rozpieszczajmy ich.
25:07Kiedy urodzę, pokażę im, kto tu rządzi.
25:11Poznają, co to dyscyplina.
25:16Ty nadal nie rozumiesz, że nie można nikogo zmusić, by dla ciebie pracował.
25:30Zazdrościsz mi?
25:31Gdy urodzę potomka rodu, zajmę miejsce ciotki.
25:37Przy mnie będziesz nikim.
25:53Cine, przekonasz się, że jesteś pierwsza na liście do wyprowadzki.
26:09Tego szukasz?
26:22Tego szukasz?
26:32Zazdrością.
26:41Tego szukasz w tym
27:02KONIEC
27:45Stój! Tam jest głęboko. Wracaj!
28:06KONIEC
28:36KONIEC
29:05Dzięki za oglądanie!
29:27Dzięki za oglądanie!
29:38O co panu chodzi?
29:43Niech pan mnie wypuści!
29:52Niech pan otworzy!
30:01Pomocy!
30:03Ratunku!
30:07Jest tam ktoś?
30:11Niech mi ktoś pomoże!
30:13Jest tam kto?
30:22Wypuśćcie mnie!
30:31Już ją zgarnął!
30:36Ptaszyna jest w klatce!
30:38Teraz twój ruch!
30:40Kiedy tylko powiesz,
30:43zgasimy światło!
30:49To niby takie proste?
30:52Nie chcę kłopotów!
30:57Ona jest głupia,
30:59ale ma brata,
30:59który zacznie węszyć!
31:02Spokojnie!
31:04Z tym poradzimy sobie bez problemu!
31:06W jaki sposób?
31:09Jest zdruzgotana!
31:10Na początek to wystarczy!
31:13Załamana panna młoda
31:14odbiera sobie życie!
31:16To całkiem proste!
31:21Skoro tak mówisz,
31:24więc dogadane?
31:28Nikt nie nabierze podejrzeń!
31:31Nawet jej durny brat!
31:37No srecie!
31:38Bardzo ci dziękuję!
31:41Byłam zrozpaczona,
31:43a ty wyciągnąłeś do mnie
31:45pomocą dłoń!
31:48Gdybym cię nie miała,
31:50spłonęłabym w ogniu zemsty!
31:53Kolejny raz
31:54udaje ci się ugasić ten żar!
32:00Mam nadzieję,
32:01że odpowiednio to docenisz!
32:04Nie odtrącaj tej dłoni
32:06dla byle kogo!
32:21Dla ciebie jestem gotowa
32:23się poświęcić!
32:26Zapamiętałam dawną lekcję
32:28i zapewniam,
32:30że połowa majątku
32:31będzie należała do mego wnuka!
32:33Bejza, jego matka
32:36dostanie z tego połowę!
32:40Daję ci słowo!
32:44Mój wnuk musi mieć wszystko,
32:47skoro jest dziedzicem rodu
32:49de Veljolu!
32:51Niczego mu nie zabraknie!
32:55Wiem, że zrobisz, co trzeba!
33:02Gdybym tylko usłyszała
33:04dobre wieści o synu!
33:12Odbierz, ja porozmawiam
33:14z pielęgniarką!
33:23Masz szczęście!
33:25Ojciec ci pomógł!
33:27Jesteśmy skończeni!
33:30Nasz plan wziął w łeb!
33:33Co znowu?
33:35Ktoś znalazł brzuch!
33:38O czym ty gadasz?
33:41Ten mój, sztuczny!
33:43Ktoś go ma!
33:46Jak to ktoś?
33:50Dostałam wiadomość
33:52z nieznanego numeru.
33:54Pewnie to będzie szantaż.
33:56Odpisałaś?
33:57Nie, dzwonię do ciebie.
34:00Jak zwykle problem.
34:03Trzeci miesiąc.
34:05Pod jabła to nosiłaś.
34:08Skąd bierzesz te głupie pomysły?
34:13Milcz!
34:15Cokolwiek zrobisz,
34:16nic tylko kłopoty.
34:18Na dodatek wciągasz w to mnie i innych.
34:23Co zrobimy, by wyrwać się z tego bagna?
34:25Skąd mogłam wiedzieć?
34:29Dobra, kończmy.
34:31Daj pomyśleć.
34:33Jest kolejna wiadomość.
34:39Co pisze?
34:41Skoro nie odpowiadasz,
34:43może wysłać do mu kadder.
34:44Daj pomyśleć.
34:46Daj pomyśleć.
34:46Już po nas.
34:48Wyślę ciotce, czyli zna naszą rodzinę.
34:52Obcy, by nas nie szantażował.
34:55Przed chwilą ugadałem ciotkę, a ty znowu coś.
35:03Tato, nie krzycz.
35:05Lepiej powiedz, co robić.
35:10Uspokój się.
35:12Czekają na odpowiedź, bo pewnie chodzi o pieniądze.
35:17Co napisać?
35:19Nie tak szybko.
35:21Poczekaj trochę.
35:23Niech powiedzą, czego chcą.
35:25Wtedy pomyślimy.
35:28Ciotka jest obok?
35:30A ona ci do czego?
35:33Ten szaleniec mógł napisać również do niej.
35:37Sprawdź to.
35:42Narobiłaś bałaganu,
35:43a teraz każesz mi sprzątać?
35:47Jesteśmy w kontakcie.
36:01Co powiedziała?
36:04Jak się czuję?
36:08Bez zmian.
36:10Poszła spytać doktora,
36:11czy mogę zobaczyć Jihana.
36:16Spojrzysz chociaż na twarz.
36:18Dobre i to.
36:22Chcesz kawy lub herbaty?
36:26Tak, jeśli i ty będziesz pił.
36:38Dlaczego nie odpisuje?
36:40Może z kimś gada?
36:44Muszę więc czekać.
36:55Niech odpiszę, to zejdę na dół.
36:58Fadime pewnie jest na nasłuchu.
37:00Jeszcze mnie przyłapie.
37:14Najpierw powiedz, kim jesteś.
37:22A niech to...
37:25Oby nie usłyszała.
37:34Nie jestem twoim wrogiem.
37:39Jeśli się dogadamy,
37:44to będę milczeć.
38:02Czego chcesz?
38:09Pieniądze.
38:11Pieniądze.
38:16Pieniądze.
38:17Pieniądze.
38:18Ile?
38:23Pięćdziesiąt tysięcy.
38:25To zdecydowanie za mało.
38:27Tym razem zażądam więcej.
38:31Może sto albo dwieście?
38:35Porównując to z roczną pensją.
38:50Napisz wreszcie ile chcesz.
38:57Co tak skromnie?
38:59Przecież ma zostać panią domu.
39:04To byłaby jałmużna.
39:07Nie.
39:08Pół miliona.
39:12Ale czy tyle mi da?
39:16Mogę żądać, lecz czy tyle dostanę?
39:22Może więc trzysta tysięcy.
39:26Tak, trzysta.
39:28To niewygórowana cena.
39:35Ciekawe, co napiszę.
39:42Trzysta tysięcy?
39:44Po co tyle myśleć?
39:46Czyli to ktoś biedny i nie wie ile chcieć.
39:51Tak dużo?
40:00Bez targów.
40:03Nie.
40:13Głupi biedak.
40:17Dobrze.
40:19Odezwę się.
40:32Miłego wieczoru.
40:47Miłego wieczoru.
40:48Co za prostak się w to wplątał.
40:50Allah'am.
40:51Nasıl birine çaptık?
41:19Gülsum.
41:25Co robiłaś w pokoju, ciotki?
41:29Nic, nic ważnego.
41:33Podobno mieliście nie pracować.
41:37Tak, lecz usłyszałam hałas.
41:42To było okno. Zamknęłam.
41:46Jakże ważna sprawa. Nie kręć się tutaj.
42:04Wypuść mnie.
42:06Czy ktoś mnie tam słyszy?
42:11Jest tam kto?
42:15Tu jestem.
42:18Pomocy, proszę.
42:27Czego ode mnie chcesz?
42:31Co ci zrobiłam?
42:46Jak ci zaszkodziłam?
42:51Wypuść mnie.
42:53Proszę.
42:56Błagam.
43:00Błagam.
43:02Cześć.
43:12Opracowanie Telewizja Polska
43:15Tekst Władysław Wojciechowski
43:16Czytał Paweł Straszewski
43:18I RZIGĞLgies приложii
43:35LASH
43:35KONIEC!
43:40KONIEC!
43:42KONIEC!
43:48KONIEC