1
- 2 days ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:06KONIEC
00:36KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 132
01:30Panna Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda
01:45Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda
01:50Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda
01:54Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Młoda Mł
01:59Przez ciebie się zmieniłam.
02:03To nie moja wina.
02:07Ty jesteś winowajczynią.
02:26Nie.
02:27To na nic.
02:44Ta się nada.
02:48Ciemna, ponura.
02:51Tak.
02:53Jeszcze okulary.
02:54Gęstki.
03:09Dzień dobry.
03:25Łączyły bardzo mocne więzi.
03:32Małżeństwo się skończyło, lecz więzi pozostały.
03:43Będzie we mnie żył.
03:46Zawsze.
03:57Dokądś pani wychodzi?
03:59Bo co? Pilnuj swoich spraw.
04:03Zrobić porządek?
04:08Są jakieś wieści?
04:10Najlepiej dobre.
04:12Więc jak?
04:13Nie.
04:16Fadime szykuje śniadanie?
04:18Pani Mukadder zeszła już na dół.
04:21Czyli wszystko dobrze?
04:23Coś się miało stać?
04:25Spodziewała się pani?
04:28Cicho.
04:30Nie twoja sprawa.
04:32Zrób z tym porządek.
04:44Rzeczy porozrzucane?
04:46Co się dzieje w jej głowie?
04:54Dzihan się nie pokazał, więc powinni się martwić i dzwonić.
05:01Przynajmniej Engin.
05:04Gdyby Dzihan nie odpowiadał, zadzwoniliby tutaj.
05:13Takie czekanie może wykończyć.
05:16Tak czy siak, Bejzoł, spokój się.
05:19Nie możesz się zdradzić.
05:21Nic się nie stało.
05:41Ktoś przyszedł zawiadomić o śmierci?
05:44Gdyby Dzihan!
06:30Co się dzieje?
06:33Boisz się czegoś?
06:36Tak nagle ujrzałam cię przed sobą.
06:46Witamy w domu.
06:49Dzień dobry.
06:55Jak to możliwe?
07:00Przyniosę wodę.
07:02Dziecko się wystraszyło?
07:05O co chodzi?
07:06Kto to?
07:15Co cię sprowadza?
07:18Przecież to mój dom.
07:19Przypomniałeś sobie?
07:22Wczoraj twierdziłeś, że już nie jest.
07:26Nie przyszedłem w tej sprawie.
07:30A w jakiej?
07:32Gdzie twoja żona?
07:34Nie interesuj się tym.
07:36Przyszedłem po Bejze.
07:40Dlaczego?
07:43Nie zadawaj głupich pytań.
07:49Wiem, że nie robiłaś badań.
07:51Co?
07:53To prawda?
07:59Gdy Yasemin spytała, powiedziałaś, że byłaś z ojcem i że wyniki są dobre.
08:04Kłamałaś?
08:23Zaraz, nie ma żadnego dokumentu?
08:26Wszyscy coś kombinują, a ja działam na nich jak Magnez?
08:34Co pani robi?
08:36Nie dramatyzuj.
08:38Jak pani śmie grzebać w mojej torebce?
08:42Sama dramatyzujesz.
08:43Może zmyśliłaś nazwisko.
08:45Co to ma znaczyć?
08:47Zapraszanie ludzi z ulicy bywa ryzykowne.
08:50Za każdym razem inne kłamstwo.
08:53Znowu masz jakiś problem.
08:55Zaraz się dowiemy o kolejnych?
08:57Powiedziałam prawdę, a pani jak złodziejka wzięła moją torebkę i przegląda jej zawartość.
09:03Wypraszam to sobie.
09:07Czyli nie jesteś niewiniątkiem, więc czepiłaś się mnie?
09:12Dość tego.
09:14Jakbym miała mało problemów, to jeszcze pani.
09:17Niech pani więcej nie wchodzi do mojego pokoju.
09:22Czekaj.
09:23Komu ty grozisz?
09:24To jest mój dom.
09:28Ale za pokój wzięła pani z góry, więc jest mój.
09:32Jeszcze raz pani tam wejdzie, a dopiero przekona się, co zrobię.
09:38Tak myślisz?
09:40Nieważne, że jesteś w ciąży, wykończę cię.
09:46Deria?
09:48Co ty wyprawiasz?
09:51Puść ją natychmiast.
09:53Poszalałaś?
09:55Doczekałaś się, tylko spokojnie.
09:57Wariatka.
09:59Deria, usiądź.
10:00Jeszcze głosujesz?
10:02Opanuj się na litość boską.
10:06Kobieto, nie zrobiłaś badań?
10:11Źle się czuję.
10:13Jestem psychicznie rozbita, dlatego nie poszłam.
10:22Co ty mówisz?
10:24Chodzi o zdrowie mego wnuka.
10:30Tyle się dzieje, że nie wiem, co robić.
10:33W tym ciągłym zamieszaniu nie potrafię pozbierać myśli.
10:40Dość głupich wymówek.
10:44Liczy się zdrowie mego syna.
10:47Szykuj się, jedziemy.
10:49Dokąd?
10:51Jasem inczeka.
10:52Wreszcie ogarniemy testy i badania.
11:05Ruszaj się.
11:14Już ja ci pokażę.
11:16Siadaj na litość boską.
11:21Dlaczego się na nią rzuciłaś?
11:23W czym problem?
11:25Widzę, że nie wiesz, więc powiem.
11:27To wszystko kłamcy.
11:31O czym ty mówisz?
11:33Już wyjaśniam.
11:36Wczoraj powiedziała, że odchodzi.
11:39Dodała, że sprzeda wisiorek i mi zapłaci, ale nie dałam się nabrać.
11:44Potem wymyśliła, że razem pójdziemy sprzedać jakiemuś jubilerowi.
11:49Gdy już byłyśmy blisko, zaczęła uciekać.
11:52Podobno przed mężem.
11:55Potem błagała, by pozwolić jej zostać jeszcze kilka dni.
12:03Masz w sobie magnes, który przyciąga kłopoty?
12:08Co chwila nowy.
12:09Mnie za to winisz?
12:11Problemów nie da się wyczuć.
12:16Nie dałam się nabrać, lecz nie mogłam jej przegonić, bo może jednak mówiła prawdę.
12:23Gdybyś mnie nie powstrzymał, dałabym jej szkołę.
12:30Lecz jeśli ta sprawa ma jakieś drugie dno, to nie moja wina.
12:37Zasiałaś we mnie niepokój.
12:39Jednak ciężarnej nie wyrzucimy.
12:44Więc co teraz?
12:47Niech zostanie na trochę, ale miej na nią oko.
12:53Wiadomo, ludzie są źli.
12:55Nie wiem, co ci powiedzieć.
13:09Pan Dżihan zawiezie panią do lekarza?
13:13Przecież słyszałaś.
13:19Co teraz będzie?
13:26Położy się pani do badania USG i doktor zaraz zobaczy, że pani nie jest w ciąży.
13:35Zamknij się.
13:36Ja tu walczę o życie.
13:38Przestań się mądrzeć.
13:42Pomyślałam o pani.
13:47Będzie po mnie, jeśli nic nie wymyślę.
13:51W gabinecie wszystko się wyda.
14:17Nic nie mówiłeś.
14:19Zadowoleni z nowego życia?
14:22Owszem, tak.
14:25Z pewnością, skoro nie mówisz, gdzie to jest.
14:31Mamo, nie zaczynaj.
14:33Nie uciszaj mnie.
14:35Nie zamierzam pukać do waszych drzwi.
14:38Nie pójdę tam, gdzie mnie nie chcą.
14:43Matka traktowana jak ktoś obcy.
14:49Później pogadamy.
14:53Najpierw ogarniemy dom.
14:56Który?
14:57Nowy?
15:04Idzie Bejza.
15:05Nie mówmy o tym przy niej.
15:11Dlaczego mnie zmuszasz?
15:13Wiesz o moich problemach i nie jestem w nastroju.
15:21Nie twierdzę, że nie pójdę.
15:24Wszystko przez ostatnie wydarzenia.
15:26Teraz się uspokoiło.
15:28Pójdę w przyszłym tygodniu.
15:32Przestań.
15:33To nie tortury.
15:34Chodzi o dziecko.
15:40Dość już tego.
15:42Nie kombinuj.
15:43Wsiadaj.
15:44Zrobimy te testy.
15:57Wcześniej narzekałaś, że nie poświęca ci uwagi.
16:00Czego jeszcze chcesz?
16:02Do samochodu.
16:05Albo on przestanie tu przychodzić.
16:07Nie.
16:08Idź.
16:28Boże, jakim cudem wszystkie były odkręcone?
16:38Wstała pani.
16:39Pan Dżihan będzie bardzo zły.
16:42Przyszłam po wodę.
16:51Proszę wracać do łóżka.
16:53Posprzątać w piwnicy?
16:55Będę bardzo wdzięczna.
16:57No to idę.
17:14Dzień dobry.
17:16Do dr Yasemin.
17:17Ma pacjentkę.
17:19Proszę poczekać.
17:20Podać coś do picia?
17:22Nie dziękujemy.
17:26Chodź.
17:50Powtórzę jeszcze raz.
17:52Wkrótce będziemy rodzicami.
17:58Zdrowie dziecka powinno być najważniejsze.
18:06Wszystko się zmieniło.
18:09Ale razem będziemy chodzić na kontrolę.
18:14Podajmując decyzję,
18:16myśl przede wszystkim o dziecku.
18:18do obs Klarowa.
18:30Muzyka
18:33Muzyka
18:35Muzyka
18:57Dzień dobry.
19:19Jest pielęgniarka Selen.
19:21Dziś nie pracuje.
19:23Tak?
19:34Powodzenia.
19:35Cześć, Dzihanie.
19:37Gdzie Bejza?
19:41Zaraz przyjdzie.
19:57Dzień dobry.
20:00Dzień dobry.
20:06Zapraszam do gabinetu.
20:09Ja może zostanę tutaj.
20:11Niech tak będzie.
20:21Dzień dobry.
20:44Jak się masz?
20:45Wzięłaś się w garść?
20:47Martwiłem się.
20:49Czuję się dobrze.
20:50A ty?
20:52Ja też.
20:54Przywiozłem Bejza na badania.
20:56Właśnie weszła do Yasemin.
20:59Dobrze zrobiłeś.
21:00Dobrze zrobiłeś.
21:00Pani Sani jest obok?
21:02Nie, poszła sprzątać.
21:05Na wszelki wypadek niech sprawdzi kuchenkę.
21:10Nie wiem, jak to się stało.
21:12Nie wiem, jak to się stało.
21:12Sama sprawdzałam kilka razy.
21:16Kurki stawiają pewien opór.
21:18Nie da się niechcący obrócić.
21:22Zrozumiałabym, gdyby jeden był przypadkowo odkręcony, ale wszystkie?
21:27Może pomyślałaś, że zakręcasz?
21:29Nie wiem.
21:31I wszystkie zostawiłam otwarte?
21:37Nie myśl o tym.
21:40Dzięki Bogu przeżyliśmy, choć zagrożenie było ogromne.
21:43W przyszłości trzeba uważać.
21:46Zgoda?
21:47Tak.
21:48Na razie.
21:53Tak?
21:56Nie mogę się doczekać powrotu.
22:01Już tęsknię.
22:03Ja również.
22:04Co również?
22:06Ja również tęsknię.
22:08Wracaj jak najszybciej.
22:12Dobrze.
22:24Zapraszam.
22:31Wybacz, muszę odebrać.
22:32Nie ma sprawy.
22:37Rozumiem.
22:38Jest pani w szpitalu?
22:41Świetnie.
22:42Zajmę się panią jak trzeba.
22:46Wcześniejszy poród jest mało prawdopodobny, ale warto poobserwować.
22:50W razie czego od razu będą działać.
22:55Tak dadzą mi znać.
22:58Najlepszego.
23:01Połóż się i zaczynajmy.
23:21Nie mam dokąd uciec.
23:23Położę się i prawda wyjdzie na jaw.
23:26Będę skończona.
23:32Śmiało, kładź się.
23:37Masz obsesję na moim punkcie?
23:40Niby pomagasz, a chcesz mnie zdyskredytować, by Jihann się do mnie zniechęcił.
23:47Wiem, że mnie śledziłaś i donosiłaś Jihannowi.
23:53Co ty mówisz?
23:55Nie zrobiłam nic złego.
23:57Myślę o dziecku i o tobie.
24:00Po co się denerwujesz?
24:04Nie denerwuję się.
24:05Po prostu cię nie lubię.
24:09Myślałam, że kontakt z lekarzem jest ważny.
24:12Zaś pomagasz Hanczera.
24:14Potem udajesz, że troszczysz się o moje dziecko.
24:18Każdy, kto pomaga Hanczer,
24:20to mój wróg, jasne?
24:26Dobrze, więc co?
24:27Bo kompletnie cię nie rozumiem.
24:31Musisz poddać się badaniom
24:33i nie rób z tego prywatnej afery.
24:40Oczywiście, że się poddam,
24:42ale nie u ciebie.
24:44Dlatego teraz wyjdziesz
24:45i powiesz Jihannowi,
24:47że wszystko jest w porządku,
24:49a ja jutro pójdę do innej lekarki.
24:51Znów będziesz mogła mnie śledzić.
24:59Doprawdy?
25:01Mam inny pomysł.
25:05Ja stąd wyjdę
25:06i wpuszczę tu Jihanna.
25:11Wówczas sama o wszystkim mu powiesz.
25:29Trzymaj.
25:31Nie musiałeś.
25:33Drobiask.
25:37Do kawiarni nie mogę już chodzić.
25:40Czasem więc wpadnę na herbatę.
25:42Zapraszam.
25:44Dzięki.
25:45Dobra herbatka.
25:47Panie Dzemilu,
25:48może pan widział tę kobietę?
25:53Nie.
25:55Onur, a ty?
25:58Też nie widziałem.
26:00Słyszał pan.
26:06Coś przeskrobała?
26:07Pan z policji?
26:09Nie.
26:11To moja ciężarna żona.
26:15Pokłóciliśmy się,
26:16że szła i nie wróciła.
26:19Szukam jej,
26:20żeby się pogodzić
26:21i zabrać do domu.
26:24Boże.
26:25Ciężarna uciekła z domu
26:27z powodu sprzeczki?
26:29Może chodzi o coś więcej.
26:32Kolego, nie udzielaj mi rad,
26:33tylko mów, czy ją widziałeś.
26:36Powiedziałem, że nie.
26:37To jedyny sklep w okolicy.
26:39Jeśli tu nikt jej nie widział,
26:41to szukasz w złym miejscu.
26:45Pójdę już. Dzięki.
27:12Poczekaj.
27:13Nie wołaj go.
27:16Zupełnie nie łapię,
27:18o co ci chodzi.
27:20Co to za podchody?
27:24Nie martwmy go niepotrzebnie.
27:27Przyrzekam,
27:29badanie nie potrwa długo.
27:31Dobrze?
27:36Proszę, połóż się.
27:46Odsłoń brzuch.
28:01Przepraszam, szpital w pilnej sprawie.
28:04Zajmij się pacjentką.
28:10Odsłońmy brzuch i przykryjmy.
28:12Sama przykryję.
28:18Jakie są wyniki?
28:20Dobrze, szykujcie salę operacyjną.
28:25Wybacz, ale mam pilny poród.
28:30Powiem Dżihanowi,
28:31żebyście przyszli jutro.
28:33Zgoda?
28:53Wójku,
28:54kupiłyśmy dużo kredek i bloki do rysowania.
28:59Super.
29:01Będę rysować.
29:05Jeśli chcesz,
29:06narysuję Twój samochód.
29:08Zrobisz mi przyjemność.
29:15Wezmę te rzeczy.
29:17Nie trzeba.
29:19Poradzę sobie.
29:20Masz ciasteczka?
29:24Tak, proszę.
29:27Codziennie ciastka?
29:29Idziemy.
29:30D Bueno.
29:49Tak, proszę.
30:03Musiała iść.
30:04Pewnie ci powiedziała.
30:06Tak już wiemy.
30:10Tak jak mówiłem, od tej pory wszystkie problemy dotyczące dziecka
30:16będziemy ogarniać wspólnie.
30:18Jutro przyjdziesz z samego rana.
30:25Teraz pobiorą krew.
30:29Po co? Nie bardzo rozumiem.
30:35Yasemin chce dokładnie cię przebadać.
30:42Co za koszmar. Uciekłam z jednej pułapki i wpadłam w drugą.
30:58Proszę pani, mam pobrać krew.
31:00Zapraszam.
31:04To już koniec.
31:05Pętla zaciska się na mej szyi.
31:19Dzień dobry.
31:23Dzień dobry.
31:33Dzień dobry.
31:36Świetnie rozumiesz język kwiatów.
31:39Proszę, jak pięknie kwitną.
31:47Sinem.
31:50Skąd ten chłód?
31:53Wczoraj widziałaś mnie na balkonie,
31:56ale odwróciłaś się i odeszłaś.
31:59Dzisiaj przy Minę było podobnie.
32:03Myślałem, że przełamaliśmy lody
32:06i weszliśmy na wspólną ścieżkę.
32:08Co się stało?
32:13Popełniłam błąd.
32:16Nie powinnam była postępować,
32:20jakbym nie miała obowiązków.
32:24Nie powinnam ukrywać się za uczuciami.
32:29Przecież mam dziecko.
32:31I przede wszystkim muszę myśleć o nim.
32:35Wiem, rozmawialiśmy o tym.
32:37Dlaczego wracamy do samego początku?
32:42Tego nie da się przeskoczyć.
32:48Sinem.
32:49Po twoich oczach
32:52widzę, że to nie twoje słowa.
32:57Moja matka coś mówiła?
32:59Na pewno, skoro nagle tak chłodno mnie traktujesz.
33:04Domyśliłem się, więc nie musisz tego ukrywać.
33:09Ona ma rację.
33:11Zanim to zajdzie za daleko.
33:15Za późno ona rezygnację.
33:18Nie spodziewałem się tego,
33:20ale co możemy zrobić?
33:40Na dobre i na złe.
33:44Nawet jeśli moja matka będzie cię zniechęcać.
33:47Nawet jeśli cały świat stanie przeciwko nam.
33:52Wyjdziesz za mnie?
33:57Ale powiedz tak,
33:59a resztę zostaw mnie.
34:16Oddałam krew,
34:18więc chociaż pozwól mi jutro iść
34:20do mojej lekarki.
34:24Nie będziemy o tym dyskutować.
34:27Yasemin cię przebada.
34:28Potem pójdziesz do swojej pani doktor.
34:42Panie Dżem, jestem w drodze.
34:44Później zadzwonię.
34:46Powiem tylko, że wysłałem
34:48propozycję wykończenia domu.
34:49Proszę obejrzeć.
34:50Wtedy dokonamy ostatecznego wyboru.
34:57W porządku.
34:59Jesteśmy w kontakcie.
35:12Wtedy dokonamy ostatecznego wyboru.
35:14Urządzasz dom?
35:15Dla siebie i hanczer?
35:17Tak.
35:19Cieszcie się nim.
35:24Kiedyś bym się tłumaczył,
35:26żeby cię nie ranić.
35:29Ale po ostatnich wydarzeniach
35:32wiem, że to bez znaczenia.
35:35Gdy coś zacznie boleć,
35:37będziemy musieli z tym żyć.
35:39Czas wszystko leczy.
35:43Łatko ci mówić.
35:46Układasz sobie życie,
35:47a ja będę się smucić i cierpieć.
35:53Niezmiennie robisz to samo.
35:57Chcesz sprawić,
35:58bym miał ciągłe poczucie winy.
36:02W ten sposób nic nie zwojujesz.
36:06Odpuść sobie.
36:08Nic do ciebie nie czuję.
36:11Zarządzałaś rozwodu i dostałaś.
36:14Powiedziałaś, że jesteś w ciąży,
36:15więc troszczę się o ciebie.
36:17Hanczer jest dla mnie bardzo ważna.
36:19Szanuj naszą prywatność, dobrze?
36:24Wiem, że jest bardzo ważna.
36:26Nie musisz powtarzać.
36:31Cieszę się, że rozumiesz.
36:42Masz w aucie wodę?
36:46Nie.
36:47Zatrzymać się gdzieś?
36:50Byłoby dobrze.
37:35Ja zrozumiałam, że jest ważna.
37:37Teraz ty musisz zrozumieć.
37:39Teraz ty musisz zrozumieć.
38:09Co to jest, jakaś gąbka?
38:13Spytam panią Hanczer,
38:14co z tym zrobić.
38:24Na dole znalazłam coś takiego.
38:26Nie wiem, czy to wyrzucić.
38:28Co to jest?
38:35Mam niespodziankę.
38:37Przyjdź do naszej kawiarni.
38:39Czekam.
38:53Dopiero pisał, a teraz nie odbieram?
38:56Co więc zrobić?
39:00Proszę zostawić na stole, potem pomyślę.
39:04Teraz muszę wyjść.
39:06Jihan czeka.
39:07Chyba pani rozumie.
39:10Do zobaczenia.
39:21Idę.
39:23Jesteś?
39:24Dzięki.
39:28Poproś tę kobietę.
39:30Coś się stało?
39:31Nie pytaj.
39:32Ruszaj.
39:34Spokojnie.
39:45Bardzo proszę, usiądźmy.
39:52Przy sklepie ktoś pytał o panią
39:54i pokazywał zdjęcie.
39:57Co?
39:59Twierdził, że jest mężem.
40:01Nic mu pan nie powiedział?
40:04Bez paniki, pewnie, że nie.
40:10To naprawdę twój mąż?
40:12Masz jeszcze jakieś kłopoty?
40:14Nie ma większego niż on.
40:17Podobno się pokłóciliście,
40:19ale chcę panią przeprosić i zabrać do domu.
40:23Akurat to wielkie kłamstwo.
40:25Też nie uwierzyłem.
40:27Nie wygląda na porządnego gościa.
40:30Lepiej unikać kłopotów
40:32i nie wychodzić, dopóki nie przestanie szukać.
40:38Słusznie.
40:57Gdzie on się podział?
41:00Ale to ta ulica.
41:02W końcu ją znajdę.
41:04Zatrzymdat.
41:05Zatrzymdat.
41:06U年ziew...
41:35KONIEC
41:45Co tu robisz?
41:49Nie pytaj, wsiadaj.
41:52Dlaczego?
41:54Nie wiem.
41:56Jihan chciał się spotkać, potem zadzwonił do mnie.
42:02Dlaczego sam nie przyjechał?
42:03KONIEC
42:07Spytasz go o to?
42:11Chodź, nie ugryzę.
42:17Tak się mnie boisz?
42:21Nie boję się nikogo.
42:25Chyba nie do końca.
42:37KONIEC
42:38KONIEC
42:38KONIEC
42:39KONIEC
42:40KONIEC
42:40KONIEC
42:40KONIEC
42:41KONIEC
42:42KONIEC
42:43KONIEC
42:43KONIEC
42:54KONIEC
42:55KONIEC
42:56KONIEC
42:57KONIEC
43:15KONIEC
43:16KONIEC
43:17KONIEC
43:24KONIEC
43:25KONIEC
43:25KONIEC
43:35KONIEC
43:37KONIEC
43:39KONIEC
43:40KONIEC
43:56KONIEC
43:58KONIEC
43:59KONIEC
43:59KONIEC
43:59KONIEC
43:59KONIEC
43:59KONIEC
43:59KONIEC
44:00KONIEC
44:01KONIEC
44:03KONIEC
44:14KONIEC
44:30Opracowanie Telewizja Polska
44:32Tekst Władysław Wojciechowski
44:34Czytał Paweł Straszewski
45:04Opracowanie Telewizja Polska