- 1 day ago
Category
🎥
Short filmTranscript
00:06KONIEC
00:43KONIEC
01:13Panna Młoda, odcinek 138
01:18KONIEC
01:26Hurtownik popełnił błąd. Nie uzgodniliśmy takich cen.
01:31To umowa z firmą logistyczną.
01:34Tu są rachunki hurtownika.
01:46Nic z tego nie będzie.
01:51Zróbmy przerwę. Kawa?
01:55Jadę do domu letniego. Muszę od tego wszystkiego odpocząć.
02:01Przywiozę ci dokumenty wieczorem.
02:04Zjemy kolację, pogadamy.
02:08Nie. Wolę być sam.
02:10A papiery mi prześlij.
02:13Dobra.
02:16Jedź ostrożnie.
02:23Co z nimi będzie?
02:46Telefon?
02:47Telefon.
02:59Założył blokadę?
03:02Jakie może być hasło?
03:12To przecież oczywiste.
03:15Han Czer.
03:17Han Czer.
03:22Skoro nie zmienił hasła.
03:33Panie Dżihanie.
03:35Księgowość prosi o podpis.
03:37Zanieść do gabinetu?
03:39Podpiszę od razu.
03:58Han Czer.
04:00Han Czer.
04:01ono.
04:05Han Czer.
04:33To od Jihana.
04:35Twoja mina wyraża wszystko.
04:45Zgadza się na mój warunek.
04:47Chcę to omówić w domu letnim.
05:09Udało się.
05:24O co chodzi?
05:28Zapomniałem telefonu.
05:30Właśnie się zastanawiałem, co z nim zrobić.
05:42Nie martw się.
05:43Wszystko będzie dobrze.
05:54Zapewniam cię, że to słuszna decyzja.
05:58Cieszę się, że Jihana w końcu to zrozumiał.
06:03Odzyskam spokój.
06:10Już idziesz?
06:17Rozstanie.
06:18Gdy nadal się kochacie,
06:21to nie jest dobre wyjście.
06:26Niczego w życiu nie byłam tak pewna.
06:31Idę.
06:33Muszę się przygotować.
06:35Do zobaczenia.
06:44Gdybym tylko mogła ujawnić intrygę Bejzy.
06:48Bez dowodów nic przecież nie powiem.
07:03Wymyśliłem plan, ale sam go nie zrealizuję.
07:07Potrzebuję twojej pomocy.
07:11Jaki plan?
07:14Nie mogę patrzeć, jak rozpada się związek Jihana z Hanczer.
07:18Dlatego wysłałem do Hanczer SMS.
07:22Ty to zrobiłeś?
07:24Wiem, to szaleństwo.
07:27Lecz nie będę siedzieć z założonymi rękami, gdy oni cierpią.
07:32Nie masz prawa wtrącać się w ich sprawy.
07:35Żyją w maksymalnym napięciu.
07:38Lepiej, żeby się nie widywali.
07:40Nie rozumiesz tego?
07:44Przeciwnie.
07:45Powinni być razem.
07:47Nie widziałaś, jacy byli szczęśliwi w domu letnim?
07:51Pamiętasz tę kolację?
07:53Widziałaś, jak na siebie patrzyli.
07:55Czuję, że jeśli spotkają się we dwoje, wrócą do siebie.
08:01Hanczer się nie wycofa.
08:03Jest bardzo wrażliwa.
08:05Dla tego dziecka rzuca ukochanego mężczyznę.
08:09Mówisz ukochanego mężczyznę.
08:12On też ją kocha.
08:12Jeśli nam się to uda, znowu będą razem, ale potrzebuję twojej pomocy.
08:23Nie podoba mi się to.
08:25Co mam zrobić?
08:28Pojedź do domu letniego przed nimi i przygotuj romantyczny wystrój.
08:33Na pewno dasz radę.
08:36Śmiało, siostrzyczko.
08:38To zadziała?
08:41Musimy spróbować.
08:44Rano wszystko się odmieni.
08:46Zaufaj mi.
08:50Nie mam nic do stracenia.
08:58Wariac.
09:15Nie mam nic do stracenia.
09:32Piękny bukiet.
09:38Mam nadzieję, że ich oczaruję.
09:50Byłam zła na Engina.
09:53Ale warto spróbować.
10:07Zapomniałam o świecach.
10:11Muszą tu jakieś być.
10:22Co to jest?
10:29Dzień dobry.
10:32Mąż powiedział, że pani przyjechała.
10:35pomóc w czymś?
10:37Nie, Saniye.
10:38Co to tu robi?
10:40Znalazłam sprzątając spiżarnię.
10:43Pomyślałam, że może się przydać.
10:45Co to jest?
10:47Nieważne co.
10:49Lecz do kogo należy.
11:01Siódmy miesiąc będzie dobry?
11:05Chyba tak.
11:07Ale podobno brzuch kobiet w ciąży z chłopcem robi się spiczasty.
11:13To nie jest reguła.
11:21Dodajesz codziennie rano lekarstwo do wody Mukadder?
11:26Jak pani kazała, pięć kropli każdego ranka.
11:31To nie za dużo?
11:33Pani Mukadder ciągle śpi.
11:37I dobrze.
11:38Szalała po rezydencji jak burza.
11:42Każdemu dała się wyznaki.
11:45Niech posiedzi cicho.
11:46Odpoczniemy od niej.
12:08DIDZIE AWESZĘ...
12:20KONIEC
12:56Proszę pani, co się stało?
13:02Pomogę pani wstać.
13:08Niech pani usiądzie.
13:16Wezwać lekarza?
13:22Lekarz w niczym mi nie pomoże.
13:29Zdenerwowała się pani odejściem Huncher?
13:31Przecież jej pani nie lubiła.
13:40Nie zjadła pani zupy.
13:43Może przygotuję coś innego.
13:57Sama to na siebie ściągnęłam.
14:02Nikt mi już nie pomoże.
14:06Proszę tak nie mówić, pani Mukadder.
14:14Niech się pani napije.
14:17Dobrze to pani zrobi.
14:20yüzden...
14:48Nie rob ulubi.
14:54Odpłynęłaś myślami
14:57Daleko
14:59Jestem tu z tobą
15:01Sam na sam
15:02To jak sen
15:08Sen kiedyś się kończy
15:11A my zawsze będziemy razem
15:30Rezydencja Develiolu
15:33Zostanę kilka dni w domu lecznym
15:34Wyślij mi przez Melichanie zbędne rzeczy
15:37Zaraz się tym zajmę
15:43Mógłby pan sam po nie zajechać?
15:46O co chodzi?
15:48O panią Mukadder
15:50Zachorowała?
15:52Nie, ale jest smutna i przygnębiona
15:57Przyjedzie pan?
16:00Prosiłaby mi to przekazać?
16:02Bynajmniej
16:04Nic nie je, tylko leży
16:08Kobieta, która trzęsła całą rezydencją
16:10Nagle straciła siły
16:12Nie wiem co robić
16:15Nie będę znosił niczyich kaprysów
16:18Los nie oszczędza nikogo
16:20Każdy dostaje to, na co zasłużył
16:39Witaj Yasemin
16:44Pięknie wyglądasz
16:46Nie za bardzo się wystroiłam
16:50Może się przebiorę
16:52Nie wygłupiaj się
16:54Ostatnio wciąż się kłóciliście
16:56Dziś możecie porozmawiać spokojnie
17:03Nie ma o czym
17:04Decyzja zapadła
17:06Dotąd na chłodno jej nie rozważyłaś
17:09Potrzebujesz dystansu
17:11I odrobiny refleksji
17:16Nie ma sensu tego ciągnąć
17:18Po co zadawać sobie ból
17:22O to chodzi
17:23Ból dowodzi, że żyjemy
17:25Pokazuję gdzie leży problem
17:28Nie ignoruj tego
17:34Idę
17:35Nie chcę się spóźnić
17:37Już wiem co mu powiem
17:57Jak Dzihan mógł pozwolić Hanczer odejść?
18:04Bejzajnusret teraz odbiorą mi dziecko
18:07Nie zostawiają świadków
18:10Więc się mnie pozbędą
18:25Współpracujemy nie od dziś
18:26Wiesz, że nie lubię zwłoki
18:28I nie cierpię, gdy ktoś kłami mi w oczy
18:37Wiem, szefie
18:45Zawsze robię wszystko co Pan każe
19:07Zawsze robię wszystko co Pan każe
19:08Nie powinienem się odebrać?
19:10Nie, to bank
19:13Automatyczne połączenia
19:14Dzwonią aż się odbierze
19:20Mówiłeś, że jesteś na tropie jonczy
19:22Znalezienie jej domu miało być kwestią czasu
19:27I co?
19:30Jestem ostrożny
19:31Nie chcę budzić podejrzeń
19:36Obserwuję klinikę z pobliskiej kawiarni
19:40Znajdziesz jonczę w filiżance kawy?
19:44Jest w ciąży
19:46W końcu przyjdzie do kliniki po witaminy lub leki
19:52Nie wciskaj mi kitu
19:55Przyprowadź tu ją
20:11Usiądź, bo kręci mi się w głowie
20:16Nie drażnij mnie
20:18Stoję nad krawędzią
20:19Zaraz wybuchnę
20:22Mówisz, że na własne oczy widziałeś, że Hanczer odeszła
20:25Byłeś w rezydencji?
20:29Odpowiedz
20:30Ta wiedźma mu kadder cię okłamała
20:32Nie chcę, byś tam wracał
20:36Oszaleję przez ciebie
20:39Skąd wiesz, że Hanczer stamtąd odeszła?
20:44Wtedy przyszłaby tutaj
20:46Gdzie zatem jest?
20:54Jeśli cię to interesuje, to do niej zadzwoń
20:58Miałam taki zamiar
21:01Niech powie, gdzie jest i nie popełnia więcej takich błędów
21:08Nasze kłopoty to efekt twojej dumy
21:13Hanczer się od ciebie nie różni
21:35Bratowa usłyszała nowiny
21:37Nie mam ochoty na przesłuchanie
21:44Nie odebrała
21:45Dzwonię jeszcze raz
21:46Włączę głośnik, żebyś słyszał
22:01Zamartwiamy się o ciebie
22:02Gdzie jesteś?
22:05Nie mogę teraz rozmawiać
22:07Zadzwonię później
22:09Nie rozłączaj się
22:12Odkąd Dżemil się dowiedział
22:14Siedzi jak na beczce prochu
22:17Dżi Han naprawdę cię wyrzucił?
22:22Porozmawiamy później
22:24Nie zaprzeczasz, czyli to prawda
22:27Tragedia
22:29Gdzie się zatrzymałaś?
22:33Nie martw się, znalazłam przytulne lokum
22:37Powiedz mojemu bratu, że w końcu postąpiłam słusznie
22:42Gdy sfinalizujemy rozwód
22:44Dżi Han ożeni się ze swoją byłą żoną
22:46Nie masz pieniędzy?
22:51Nie
22:51Dżi Han na pewno zabezpieczył ci jakieś dochody
22:54Dlatego jesteś taka pewna siebie
22:58Nie potrzebuję niczyich pieniędzy
23:01Nie wezmę od Dżi Hanna ani liry
23:03Sama sobie poradzę
23:11Co za wyniosłość
23:14Wasz kupór jest śmieszny
23:19Gdybym nie posłuchała
23:20Nic z tego by się nie wydarzyło
23:22Zrujnowała i siebie i nas
23:38Pani Beyza chce na kolację manty
23:42Czemu się skradasz?
23:43Przez ciebie się skaleczyłam
23:47Wcale się nie skradam
23:48Byłaś zamyślona
23:55Twój syn znowu wycofał się ze spotkania z moją przyjaciółką?
23:59Nie, w końcu się spotkają
24:01Po czemu jesteś zła?
24:06Martwię się o panią Mukadder
24:07Po odejściu Hanczer całkiem się odmieniła
24:11Straciła siły
24:19Teraz leży w swoim pokoju
24:21I gapi się w sufit
24:24Aż się serce ściska
24:26Powiedziałam o tym Dżi Hanowi
24:28Ale się nie przejął
24:31Ona tylko udaje
24:33Nie chce by pan Dżi Han obwiniał ją o to rozstanie
24:40Dżi Han wie, że nigdy nie lubiła Hanczer
24:42O co tu ją odwiniać?
24:48Nie wiem
24:48Mam dość własnych problemów
24:52Pani Beyza chce na kolację manty
24:55Łatwo powiedzieć
24:56Zobacz, która godzina
24:59Wiesz, co się stanie
25:01Jeśli te pierożki nie pojawią się dziś na stole?
25:05Dobra
25:06Idź po mąkę do spiżarni
25:08A ja spakuję rzeczy pana Dżi Hanna
25:37Hala ciało?
25:39Jak się masz?
25:49Wszystko w porządku?
26:04Wygodnie ci?
26:09Wiesz, co mówi się dzieciom?
26:13Śpij słodko.
26:15Gdy się obudzisz,
26:17kłopoty przeminą.
26:20Zamknij oczy.
26:24Śpij spokojnie
26:26i nie myśl o niczym.
26:30Sprawy ulegną zmianie.
26:36Pewnego dnia się obudzisz.
26:40Weźmiesz wnuka w ramiona
26:42i wszystko odejdzie w niepamięć.
26:47Gidzmy.
26:55Nie jestem.
26:59Nie będę cię męczyć.
27:07Wpadnę później.
27:10I znowu pogadamy.
27:17Wpadnę później.
27:25I znowu pogadamy.
27:53Wpadnę.
27:54Wpadnę.
27:55Wpadnę.
27:55Wpadnę.
27:56Wpadnę.
27:58Co tu robisz?
28:00Pan Jihan jest w domu letnim
28:03i prosiłbym spakowała jego rzeczy.
28:05Melich je zawiezie.
28:08Bierz się więc do roboty.
28:14Co to za nonsens.
28:16Z tym domem letnim.
28:18Pojadą tam razem?
28:20A jeśli się pogodzą?
28:24To niemożliwe.
28:27Jihan by tego nie zrobił.
28:33A jeśli?
28:40Niech panowie.
28:43Bierz mnie.
28:47Bierz mnie.
28:48Bierz mnie.
28:49Nie?
28:54Bierz mnie.
28:57Wadzie.
29:00Nie?
29:07Nie?
29:25DZIĘKI ZA OBSERWACIE
29:41DZIĘKI ZA OBSERWACIE
30:13Nie martw się. Wszystko będzie dobrze.
30:43Wszystko będzie dobrze.
30:52W lodówce jest Trilecze. Osłodzi wam rozmowę.
31:25DZIĘKI ZA OBSERWACIE
31:30Zadali sobie dużo trudu. Pójdziesz, gdy zjemy.
31:35Chyba nie jesteśmy wrogami.
31:38Dużo razem przeżyliśmy.
31:50Przejechałaś długą drogę. Siadaj.
32:21DZIĘKI ZA OBSERWACIE
32:22Tak nie można. Od rana nic pani nie jadła.
32:27DZIĘKI ZA OBSERWACIE
32:28DZIĘKI ZA OBSERWACIE
32:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
33:02DZIĘKI ZA OBSERWACIE
33:34DZIĘKI ZA OBSERWACIE
33:36Trudno go za to winić.
34:07DZIĘKI ZA OBSERWACIE
34:30To dzieło Yasemin.
34:32DZIĘKI ZA OBSERWACIE
34:33Skąd wiesz?
34:36Engin robi świetne imprezy, ale desery?
34:43Niekoniecznie. Udają mu się tylko kanapki z salami i serem.
34:51DZIĘKI ZA OBSERWACIE
34:52Wciąż nie powiedziałaś, gdzie mieszkasz.
34:59DZIĘKI ZA OBSERWACIE
35:00Niczego nie potrzebujesz?
35:02DZIĘKI ZA OBSERWACIE
35:04Nie.
35:05Bratowa też mnie o to pytała.
35:08Nie martw się.
35:09Dobrze sobie radzę.
35:16Nie wątpię w to.
35:18Jesteś silna.
35:21Osiągasz cele.
35:23Ale nie musisz budować życia z dala ode mnie.
35:28Nie odcinaj się.
35:29Pomówmy o tym.
35:32To nie ma sensu.
35:34Podjęliśmy decyzję nieodwołalnie.
35:50Wiem, dlaczego tak mówisz.
35:52I czemu jesteś zła.
35:56Bo tamtego dnia uratowałem z auta Bejzy.
36:02Ale nie ratowałem jej, tylko dziecko.
36:07Kocham Ciebie.
36:09Nie poślubię Bejzy.
36:19Proszę, nie mów tak.
36:22Powiesz, że mnie nie kochasz?
36:25Nie o to chodzi.
36:28Masz rozdarte serce.
36:30Nie należysz do mnie.
36:34Nie ma już dla mnie miejsca w Twoim sercu
36:36i nie może być zajął je Twój synek.
36:49Nie rozumiesz?
36:52Nawet jeśli moje usta milczą,
36:54to serce krzyczy.
37:01Jeśli odejdziesz,
37:03serce przestanie mi bić.
37:17Co na kolację?
37:20Masz nieposkromiony apetyt.
37:23Pilaw z kaszą bulgur.
37:24Znowu?
37:25Wczoraj też był.
37:27Zrób mi tosty.
37:29Zaraz zrobię tost z Ciebie.
37:32Zjesz to, co ugotowałam.
37:35Czekaj, zawołaj Yongje.
37:38Powiedziała, że nie przyjdzie.
37:41Dobra, siadaj.
37:43Jamil, chodź jeść.
37:46Jedz Ciebie ze mnie.
37:47Nie mam apetytu.
37:54Nie martw się o Han Czer.
37:56Lis zawsze wraca do jamy.
37:59Gdzie miałaby się podzieć, jak nie u brata?
38:03Znowu będziemy mieli ją na karku.
38:08Nie, Daria.
38:09Znam ją.
38:11Wie, że jej nie wybaczę.
38:13Nie wróci tu.
38:16Dokąd pójdzie?
38:18Nie przyjęła pomocy od męża.
38:20Gdy skończą jej się pieniądze, nie będzie miała wyboru.
38:31Jedz ten pilaw.
38:36Jeśli mnie opuścisz, znowu zmienię się w głaz.
38:42Będę taki, jakim mnie poznałaś.
38:47Bez miłości, bez duszy.
38:50Nikomu niepotrzebny.
38:53Tak ma być?
38:54Tego właśnie chcesz?
38:58Przestań, Dżihana.
38:59Ja też.
39:10Moje usta zamilkną, ale serce nigdy.
39:14Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie.
39:21A Ty?
39:24Będzie jak.
39:25Ty też nie.
39:29Nie dasz rady.
39:40To pewnie Mylich miał przywieźć moje rzeczy.
40:06Bejza?
40:08Co tu robisz?
40:11Prosiłeś Mylicha o rzeczy.
40:13Przyjechałam sprawdzić, czy nie potrzebujesz czegoś więcej.
40:44Tamta dziewczyna się nie liczy.
40:46Odwołałem spotkanie.
40:48Moje serce należy do innej.
40:51I ona mnie nie zawiodła.
40:54Przyszła.
41:04Sinem.
41:05Sinem.
41:09Nie uciekaj przede mną.
41:11Tyle nas łączy.
41:12Wiem, co czuję.
41:14Przestań się opierać.
41:16Za późno na rezygnację.
41:18Nie spodziewałem się tego, ale co możemy zrobić?
41:40Na dobre i na złe.
41:44Nawet jeśli moja matka będzie Cię zniechęcać.
41:47Nawet jeśli cały świat stanie przeciwko nam.
41:51Wyjdziesz za mnie?
41:52Mama.
41:54Powiedz tak, a resztę zostaw mnie.
42:00Jedź z ojcem.
42:01Nie zostaniesz tam długo.
42:04Wyjdziesz jako Panna Młoda w śnieżno-białej sukni.
42:27Opracowanie Telewizja Polska
42:29Tekst Piotr Zieliński
42:31Czytał Paweł Straszewski
43:00Czytał Paweł Straszewski
43:06Czytał Paweł Straszewski