- 1 minute ago
Category
📺
TVTranscript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:03KONIEC
01:05KONIEC
01:09KONIEC
01:12Panna Młoda. Odcinek 123.
01:23Dzień dobry.
01:26KONIEC
01:34Jest też Sinem i Mine.
01:36Chodźmy jeść.
01:49Ciocia Hanczer nie zejdzie na śniadanie?
01:55Wszyscy już są.
01:58Cała rodzina przy stole.
02:01Krótce przybędzie braciszyk.
02:04Nikogo więcej nam nie trzeba.
02:46Ciocia Hanczer.
02:47KONIEC!
02:50KONIEC!
02:51KONIEC!
02:58KONIEC!
03:03KONIEC!
03:04KONIEC!
03:05KONIEC!
03:06KONIEC!
03:09KONIEC!
03:13KONIEC!
03:15KONIEC!
03:24KONIEC!
03:25KONIEC!
03:25KONIEC!
03:26KONIEC!
03:26KONIEC!
03:27KONIEC!
03:28KONIEC!
03:28KONIEC!
03:32KONIEC!
03:33KONIEC!
03:34Nie słuchaj matki. Na szczęście jesteśmy zdrowi.
03:42Będziemy pracować i zarobimy na chleb.
03:47Mów za siebie.
03:49Ja nie mam już sił.
03:52W krzyżu mnie boli.
03:55Mój zarobek to ledwie jedna trzecia czynszu.
03:58A gdzie jedzenie i inne potrzeby?
04:01A twoje roboty malarskie? Można z tego wyżyć?
04:05Nie oszukuj się.
04:15Ale jest jeden sposób.
04:21Jaki? Znalazłaś w ogródku skarb?
04:25Nie. To starczyłoby na trochę.
04:27A ja myślę o czymś wielkim.
04:32Od twych zagadek w głowie mi się kręci.
04:35Powiedz wprost.
04:38Gdy ludziom jest ciężko, często wynajmują wolny pokój.
04:42Za dobre pieniądze.
04:45Mówisz o nas? Rozmawiałam z pośrednikiem.
04:49Za mały pokoik można dostać 3 do 5 tysięcy.
04:52Może warto uprzątnąć i odmalować nasz tylny pokój.
05:00Serio?
05:02Wpuścimy tu obcą osobę?
05:05Będzie siedzieć u siebie, więc o co chodzi.
05:09A co sąsiedzi powiedzą?
05:11Co jeśli właściciel się dowie?
05:13Z miejsca nas wyrzuci.
05:16Próbując zarobić na czynsz, wylądujemy pod mostem.
05:20Jak by się dowiedział?
05:23Nie, za duże ryzyko.
05:25To mi się nie podoba.
05:27Zapomnij o tym.
05:36Myślałam, że nie macie w domu.
05:39Tak było, właśnie wróciłam.
05:50Dzień dobry.
05:55Dżihann możemy pomówić?
05:58W cztery oczy.
06:11Dobrze.
06:25Bezwstydna małpa.
06:33Ciociu, na kogo jesteś zła?
06:37Nie powinnaś się wtrącać do rozmowy.
06:40Idź pobawić się z Aysu.
06:42Aysu!
06:50Chyba oszaleję.
06:52Można ją zdrugać i wyrzucić, a wraca, jakby nic się nie stało.
07:00Nie szkodzi.
07:02Dżihann zdecydował i zostawił ją w tamtym domu.
07:05Żadne błaganie już nie pomoże.
07:10Przypomniał mi się jej pierwszy dzień tutaj.
07:15Co masz na myśli?
07:17Wysłałaś ich na górę, myśląc, że on się jej pozbędzie.
07:20A wrócili i oznajmili o ślubie.
07:24Milczy, nie kracz.
07:28Mów co chcesz, a ja widzę taką samą determinację jak wtedy.
07:36Co chcesz osiągnąć, gadając takie rzeczy przy ciężarnej szwagierce?
07:41Zazdrościsz, bo nie urodziłaś syna?
08:01Zazdrościsz, bo nie urodziłaś syna?
08:04Słucham cię.
08:31Czasem milczenie to najlepsza odpowiedź.
08:40Jesteś na mnie zły.
08:43Nie bronię się, bo nie uwierzysz, gdy powiem, że to nie ja.
08:47Postanowiłam więc milczeć.
08:50Z czasem prawda wyjdzie na jaw.
09:00Jednego bądź pewny.
09:02Nawet gdy będziesz na mnie zły,
09:04i odwrócisz się do mnie plecami,
09:09nie zrezygnuję z ciebie.
09:14Jeśli źle postąpiłam, to przepraszam.
09:18Lecz jeśli kiedyś sam zrozumiesz swój błąd,
09:22będę liczyła na to samo.
09:32To jest moja żona,
09:34ukochana Han Cher.
09:37Gdy tak się do mnie zwracasz,
09:39padam przed tobą na kolana.
10:05Dlaczego od razu jesteś na nie?
10:08Nie gadam o tym dla zabawy, tylko żeby zarobić.
10:13Powtarzam, że przez ten zarobek możemy stracić dach nad głową.
10:19Powiemy, że to ktoś z rodziny i nikt nie będzie podejrzewał.
10:22Daj spokój.
10:24Umówiliśmy się z właścicielem, że będziemy mieszkać sami,
10:27a teraz ty kombinujesz?
10:28To nie w moim stylu.
10:33Jaki on uczciwy.
10:35Dla ciebie wszystko to kwestia dumy.
10:37Muszę oddać pieniądze Dżihanowi.
10:39Nie chcę pod najemcy.
10:40Ale ja już zdecydowałam.
10:43Mamy najemcy.
10:45Możesz się nie zgadzać,
10:46lecz przynajmniej nie przeszkadzaj.
10:51Tak, ale żadne, ale i koniec.
10:55Gadałam z pośrednikiem.
10:56Ktoś tu przyjdzie.
10:58A teraz wstań i uporządkuj pokój.
11:01Pomaluj i w ogóle.
11:03Agent niedługo wpadnie.
11:06Ruszaj się, jest dużo do zrobienia.
11:12Wuju, gdy znajdzie się najemca, będą omlety.
11:19Jeszcze siedzisz?
11:20Do roboty.
11:21Ruchy.
11:25Dobrze, już idę.
11:26Szybciej.
11:30Kolejny kłopot.
11:46Ciekawe, co mu gada, by jej nie wyrzucił.
11:49Bezwstydna.
11:51Bezwstydna, bezczelna i brudna.
11:54Ale zobaczysz.
11:56Dżihan pozbędzie się jej,
11:58jak brudu z butów na progu.
12:13Dzień dobry, odłożę to na bok.
12:17Niedługo wrócimy dokończyć.
12:19Co to jest?
12:21Kto was wezwał?
12:22Kolejny klasa.
12:24Ciekawe.
12:30Do niego czynistów.
12:31Na!
12:34Każdę.
12:35Kolejny klasa.
12:38Kolejny klasa.
12:40Na to.
12:46Kolejny klasa.
12:47Poblone.
12:48Dżihan.
12:48Kolejny klasa.
12:50Zesncy tu kanal.
12:50Tękny klasa.
12:51Kolejny klasa.
12:51Kolejny klasa.
12:52Bóg.
13:19Zdjęcia i montaż
13:29Chodź, Dżemilu
13:30Już idę
13:37Zaparzyłam świeżą herbatę
13:39Usiądź
13:40Zasłużyliśmy na nią
13:42Trzeba się rozciągnąć
13:49Zmęczyliśmy się, ale było warto
13:51A może wynajmiemy również sypialnię?
13:55Jak sądzisz?
13:58Byłoby na cały czynsz
13:59W salonie spokojnie się zmieścimy
14:03Daria
14:04Dać Ci palec, a weźmiesz całą rękę
14:08Zgodziłem się na ten biznes
14:09Chociaż nie wiem na czym ma to polegać
14:11Nie naciskaj, bo się z tego wymiksuję
14:17Spokojnie
14:17Zaczniemy od jednego
14:19Ciąg dalszy później
14:23Pij herbatę, pyszno
14:46Poprosiłam panów, by naprawić swój błąd
14:49Skoro rzekomo to ja podarłam tapetę
15:00Coś Cię zdziwiło?
15:06A może to nie ja zniszczyłam?
15:16Co to za bzdury?
15:18Han Czer chce zakończyć temat, więc daj spokój
15:25Zaprowadź panów do pokoju
15:28Dobrze
15:42Matko, posłuchaj
15:44Sprawa jest zamknięta
15:45Zapomnij
15:55Jedzmy śniadanie
16:00Aysu
16:03Nakryj dla Han Czer
16:07Ja już zjadłam
16:10Smacznego
16:22Miło Cię widzieć
16:23Idę do miny
16:25Wy radujcie się wspólnym śniadaniem
16:35Cieszę się, że wróciłaś
16:48Witaj w domu, moja piękna żono
16:51Chodź
16:57Daria idę na kawę
16:58Przewietrzę trochę głowę
17:01Ale wróć wcześnie
17:03Dobra, na razie
17:07Jest pan pośrednik
17:09Dzień dobry
17:14Mam chętną na państwa pokój
17:16Pani Dilara
17:18Dzień dobry
17:21Idę, powodzenia
17:26To ma być najemczyni?
17:28Nie wydaje się godna zaufania
17:31Ale przekonałam Jamila
17:33Dla pieniędzy jesteśmy gotowi jeść surowe kurczaki
17:41Zapraszam do oglądania
17:43Proszę
17:54Co Cię sprowadza?
17:58Miło mnie witasz
18:01Znowu zrobiłaś scenę?
18:02Zwykle wtedy przychodzisz
18:04Świetnie mnie znasz
18:06Mogę usiąść?
18:14Co się stało?
18:16Wiesz
18:16Żmija Hanczer wróciła
18:18Przecież Jihan ją zostawił raz na zawsze
18:24Ciotka fantazjowała
18:27Nie zostawił
18:28Przyssała się do rezydencji jak pijawka
18:32Zjawiła się rano i oznajmiła, że musi pogadać z Jihanem
18:37Parę minut później wrócili trzymając się za ręce
18:40Jakim cudem ona go tak opętała?
18:43Już myślałam, że zniknęła, a ona wróciła silniejsza niż wcześniej
18:49To znaczy, że Jihan jest w niej zakochany
18:53Tato, chcesz mi dokuczyć?
18:57Chcę, byś się otrząsnęła
18:59Pogodzili się po kolejnej kłótni
19:01Gdy Hanczer zajdzie w ciążę, wtedy ostatecznie przegrasz
19:07I nikomu nie będę potrzebna
19:09Moje marzenia legną w gruzach
19:15Spokojnie, nie pozwolę na to
19:18Jak?
19:19Sami moszczą się w swoim pokoju
19:23Sprawimy, że nie będą sami
19:40Sprawimy, że nie będą się przerażają
19:41Sprawimy, że nie będzie Ci wszystko
19:43IszczeB
19:43Sprawimy w czołow snacks
19:44Sprawimy, że nie będzie przerażają
19:46Sprawimy, że nie będzie
19:47Sprawimy, że nie będzie
19:49Sprawimy, że nie będzie
19:50Sprawimy, że nie będzie
19:53Sprawimy żyjące
19:54Sprawimy, że nie będzie
19:57Cieszę się, że wciąż tu jesteś.
20:02Teraz muszę jechać do pracy,
20:04ale wieczorem postaram się wcześniej wrócić.
20:11Dobrze.
20:42Co zamierzasz zrobić, by ich rozdzielić?
20:46Dżihann po prostu nie będzie miał czasu dla żony.
20:51Do tej pory nie musiał się wysilać.
20:55Ale gdy sam podstawił sobie nogę, ludzie zaczęli go osądzać.
20:59Zobaczymy, jak sobie z tym poradzi.
21:02Co właściwie masz na myśli?
21:05Mam ciekawy pomysł.
21:07Na razie to musi ci wystarczyć.
21:12Wracaj, tylko nie kłódź się z hanczer.
21:18Jak każesz.
21:20I tak najpierw trzeba ogarnąć temat jądży.
21:24Może po drodze wstąpię do niej.
21:32Trzymaj się od niej z daleka.
21:34Znam cię.
21:36Nie potrafisz się opanować i znów wszystko zrujnujesz.
21:39Spokojnie.
21:40Nie jestem taka głupia, by strzelić sobie w stopy.
21:44Wystarczy nam problem z hanczer.
21:51Mam dość naprawiania tego, co napsujesz.
21:54Nic nie rób, jedź do domu.
22:01Nie wiedziałam, że tak mnie postrzegasz.
22:04Skąd ta nagła wrażliwość?
22:08Dobra, jedź, ale buzia na kłódkę.
22:11Nie spłosz jej, żeby nie zwiała, zanim będą wyniki badań.
22:18Nie martw się.
22:20Na razie.
22:37Dokąd to?
22:39Do toalety.
22:40Tam też za mną poleziesz?
22:43Ogarnij się, bo mam tego dość.
22:46Mnie też to się nie podoba, ale rozkaz to rozkaz.
22:49Drugi raz nie dam się nabrać.
22:53Co z ciebie za człowiek?
22:55Czy ja tu jestem więźniem?
22:57Odczep się w końcu ode mnie.
23:04Zostań tu.
23:14Gdzie ona jest?
23:24Co się dzieje, że krzyki słychać na ulicy?
23:27Co z tego?
23:29Twój ojciec kazał mnie pilnować.
23:31Ta bestia nie odstępuje mnie na krok.
23:33Bestia to chyba przesada.
23:35Przestańcie się kłócić.
23:39Ja się tu duszę.
23:42Albo raczej topię się.
23:45Chcę spacerować.
23:47Jeśli nie dla siebie, to dla dziecka.
23:50Lekarz kazał prowadzić zdrowy tryb życia,
23:52a tu nic mi nie wolno.
23:57Skoro mowa o zdrowiu,
23:59to masz wieści od lekarki?
24:04Wszystko dobrze, bez problemów.
24:09Wobec tego daj mi wydruk.
24:11W domu wszyscy dopytują o stan dziecka.
24:16Nie dostałam wyników do ręki.
24:20Powiedziano, że dziecko jest zdrowe i nie ma powodów do zmartwień.
24:27Niestety tutaj moja psychika może nie wytrzymać.
24:32Tkwię tu jak w więzieniu.
24:35Jestem bez grosza,
24:36chociaż noszę pod sercem dziedzica rodu Develiolu.
24:41Lekarka mówi zdrowa matka, zdrowe dziecko.
24:44Rozumiesz?
24:51Mówisz zdrowe dziecko?
24:53Naprawdę zdrowe?
24:56Co ty wyprawiasz?
24:57Zwariowałaś?
24:58Puszczaj.
25:07Mogę?
25:08Tak, wejdź.
25:15Hanczer, to nie ja cię wydałam.
25:18Nie ode mnie dowiedział się o pomyśle twojej bratowej.
25:22A potem, kiedy mnie spytał, nie umiałam skłamać.
25:30Nie przejmuj się, wiem, kto za tym stoi.
25:33To wszystko wina Bejzy.
25:35Zastawiła pułapkę, by Dżihan się do mnie zniechęcił.
25:37Tym razem jednak się nie dałam.
25:42Zapewniam cię, że jestem zdeterminowana.
25:45Nie dam Bejzie kolejnej okazji.
25:47Nie pozwolę, by zniszczyła to, co łączy mnie z Dżihanem.
25:50Nie pozwolę, by zniszczyła to, co łączy mi się z nami.
26:24Przejrzałam twoją grę.
26:29Chcesz urodzić i na resztę życia przyssać się do Dżihana.
26:33Ale to nie będzie łatwe.
26:38Ja nigdy się na to nie zgodzę.
26:42Co pani zrobi?
26:45Postraszy mnie pistoletem?
26:53Jeśli zaczniesz kombinować,
26:57nie bój się o siebie.
27:02Lecz o dziecko.
27:05Tak, o dziecko.
27:25Ty obrzydliwa pijawko.
27:28Lekarka kazała ci usunąć dziecko z wadą?
27:31Puść, wariatko.
27:32Pani Bejzo.
27:34Odczep się.
27:38Myślałaś, że się nie dowiemy?
27:40Jak wytłumaczę to pani ojcu?
27:48A w ogóle skąd wiesz?
27:51Ty podsłuchałeś rozmowy z lekarką
27:54i doniosłeś Nusretowi?
28:00Posłuchaj.
28:02Myślałaś, że wykiwasz mojego ojca?
28:06Najpierw twierdziłaś, że to jego dziecko,
28:08a teraz próbujesz nam wcisnąć dzieciaka z wadą?
28:12Jeszcze nie wiadomo.
28:14Ostateczny wynik będzie za miesiąc.
28:17Może się okazać, że wszystko jest dobrze
28:19i niepotrzebnie się martwiliśmy.
28:25Zapamiętaj sobie.
28:26Nie ja będę się martwiła.
28:28To ty będziesz żałowała
28:30całej tej afery.
28:32To jest sensy.
28:39Pilnuj jej.
28:40Nie opuszczaj ani na chwilę.
29:00Wnerwiła mnie i nie mogłam się pohamować.
29:02Nie mów o tym ojcu.
29:05Ta szmata będzie kombinowała,
29:07więc bądź czujny.
29:08Ojciec wybaczył ci pierwszy błąd.
29:11Po drugim ci nie odpuści.
29:16Rozumiem.
29:17Rozumiem.
29:18Wzgl Mileklu.
29:33Wzgl.
29:34Wzgl.
29:35Wzgl.
29:39Wzgl.
29:41Wzgl.
29:42Wzgl.
29:43Wzgl.
29:54To ze szkoły.
30:01Dzięki.
30:03Słonko, chodź do domu.
30:14Próbuj, Sinem, staraj się.
30:17Przede mną nie uciekniesz, bo uciekasz przed sobą.
30:38Miło Cię widzieć.
30:41Dziękuję.
30:54Chciałbym cofnąć czas.
30:58Znów przyjść do Ciebie, patrzeć w Twoje oczy i się przytulać.
31:08Chciałbym, byś zapomniała to, co się stało.
31:16Już wszystko zapomniałam.
31:23Moja piękna żono otwarzy anioła.
31:28Bardzo Cię kocham.
31:32Każdy dzień przy Tobie to dar.
31:36Dlatego martwię się i złoszczę.
31:42Silniejszy ode mnie może być tylko strach, że Cię stracę.
31:49Pragnę szczęśliwego życia z Tobą u boku.
31:58Jeśli zaczniesz kombinować, nie bój się o siebie, lecz o dziecko.
32:10Ja również marzę, by spędzić resztę życia z Tobą w szczęściu i spokoju.
32:16Po kolacji idźmy prosto do mnie. Zgoda?
32:24Dobrze.
32:27Teraz chodźmy na dół.
32:30Idź pierwszy.
32:32Ja wstąpię do łazienki.
32:34Ogarnę się i obmyję twarz.
32:36Za chwilę dołączę.
32:40W tym czasie sprawdzę, jak robota z tapetą.
32:43Pało?
32:44Świetnie.
32:51W tym czasie sprawdzę, jak robota z Tobą u boku.
33:14W tym czasie sprawdzę, jak robota z tapetą.
33:18W tym czasie sprawdzę, jak robota z tapetą.
33:21Witaj.
33:26Fachowo położona wygląda lepiej niż wcześniej.
33:32Bejzo, dziękuję.
33:35Za co?
33:38Za dojrzałe podejście do tej sprawy.
33:43W końcu zrozumiałam, że wojowanie nie zawsze pomaga.
33:49Dobrze wyglądasz.
33:52I czujesz się lepiej niż wcześniej?
33:55Dzięki, tak.
34:05Ładnie.
34:06Gratuluję.
34:08Dzięki.
34:13Niech dobrze służy.
34:21Engin?
34:22Co o tej porze?
34:24Oglądałeś wiadomości?
34:26Jakie?
34:42Kobiety Dżihana Develioru, żona i była żona pod jednym dachem.
34:47Przygotendre workplace interlogo.
34:49Jاتem Night Tiger?
34:57Kolejne.
34:58backing.
35:07Przesałe Stergo ZwiązGAN Trador.
35:09Kolejne.
35:09W smudgeon слadju słod micr assistkwych.
35:1013 pięćs.
35:24Jak to możliwe?
35:26Godzinę temu nic nie było, a teraz to jest wszędzie.
35:32Nie można było tego zablokować?
35:42Engin, ogarnij to. Słyszysz?
35:49Znowu wuj Halid. Co mu powiedzieć?
35:52Co opowiemy innym ludziom?
35:56Boże, ukaż tego, kto nam to uczynił.
36:01Nazwano mnie kochanicą, choć noszę dziecko dżihana.
36:06Dostałam tu, bo tak chciał jego ojciec.
36:09Jak mogli napisać, że jestem kochanką?
36:16Nie bądź śmieszna.
36:18Ktoś specjalnie to zrobił, a inni to wykorzystują.
36:23Dowiem się, czy ja to robota.
36:26Nie musisz daleko szukać.
36:31Musiał to zrobić ktoś z tego domu.
36:42Co masz na myśli?
36:44Nie zajmuj się mną, lecz tym, co się dzieje.
36:48Tylko tu obecni wiedzieli, że aktualna i była żona mieszkają pod jednym dachem.
36:55To znaczy, że wygadał ktoś spośród nas.
37:09Również o to chce pani nas oskarżyć?
37:12Wziąłeś to do siebie?
37:14Wiadomo, o kim mówię.
37:18Spójrzcie, udaję zasmuconą.
37:45Wszystkiego dobrego.
37:47Dziękuję.
37:48Uwielbiam się kąpać.
37:50Muszę przynajmniej dwa razy na dzień.
37:52Tak liczy się samopoczucie.
37:56Było naprawdę cudownie.
38:10Co tu robisz w takim stroju?
38:16Spoczyłam się przy porządkowaniu pokoju, więc wzięłam prysznic i się przebrałam.
38:23Skoro mieszkamy w jednym domu, w jednym domu, to nie życzę sobie takich strojów.
38:34Wygląda mnie stosownie?
38:38Gdzie można się czuć swobodnie, jeśli nie w domu?
38:41Prawda?
38:42Tak.
38:44To nie jest twój dom.
38:48Wynajmujesz tylko jeden pokój.
38:55Jeden?
39:02Właśnie.
39:06Siedzę tam sama w dzień i wieczorem i nudzę się, bo nie ma telewizora ani nic.
39:15Nie mamy telewizora.
39:17Jeśli chcemy coś obejrzeć, to w telefonie.
39:21Najczęściej rozmawiamy, jemy prażoną kukurydzę, pijemy herbatę.
39:26Nie ma jak miła pogawędka.
39:32Nie, żadnych rozmów.
39:36Jestem zmordowana, więc każdy idzie do siebie.
39:40Skoro chcesz oglądać, telewizor mamy w schowku.
39:45Podłączymy ci i będziesz sobie oglądała.
39:52Ten popcorn wspaniale pachnie.
39:56Smakuje ci?
39:58No to jedz.
40:01Weź go sobie i do pokoju.
40:18Matko, dość tego.
40:20Przestań o wszystko obwiniać kanczer.
40:22A ty przestań ciągle jej bronić.
40:26Ona cię zatruwa.
40:28Zastanów się nad tym.
40:31Kto korzysta na rozsiewaniu takich treści?
40:34Miałabym sama siebie publicznie szkalować i narażać na plotki?
40:40Nie zgrywaj ofiary.
40:43O tobie piszą żona, a obejdzie kochanka.
40:48Wiesz, co się stanie, gdy to się rozniesie?
40:50Będzie musiała wrócić do domu, by dowieść swej niewinności.
40:56Pani bezpodstawnie mnie oskarża.
41:01Nikogo nie chciałabym skrzywdzić.
41:04Tym bardziej ciężarnej Bejzy.
41:12Skrzywdziłabym również dziecko.
41:16Nie musisz się tłumaczyć, ale mam dość ciągłych oskarżeń.
41:23Emocjonalna manipulacja dżihanem to twoja specjalność.
41:27Siedź cicho i udawaj ofiarę.
41:31Przestań wreszcie.
41:33Ona nie ma z tym nic wspólnego.
41:54Mamo, miałaś zrobić popcorn.
41:57Nie ma.
42:00Oddałaś wszystko, a ja też chętnie bym zjadł.
42:05Uważaj, by się nim nie udusić.
42:08Nie ma już.
42:17Chirurg plastyczny skrzywdził jakąś młodą dziewczynę.
42:21Pokaż.
42:23Wielki Boże, aż oczy mnie zabolały.
42:27Jak można decydować się na coś takiego?
42:33Ale gdyby poprawić tu i tu, nie byłoby lepiej?
42:42Nie potrzebujesz tego.
42:50Nie potrzebujesz tego.
42:54Dobry wieczór. Chciałam nalać sobie wody.
42:56Oczywiście.
43:00A właściwie na pełnię dzbanek, byś nie chodziła tam i z powrotem.
43:08Nie wstawaj.
43:11Sama sobie nalej.
43:26Dzięki, wracam do pokoju.
43:34Derya, jak mogłaś tak nieelegancko ją spławić?
43:41Co ci zależy?
43:44Kiedy z nią gadasz, twoja twarz całkiem się zmienia.
43:47Dlaczego?
43:52Boże, chroń przed bezpodstawnymi zarzutami.
43:55O co ci chodzi?
43:57Sama ją tu ściągnęłaś.
44:00Chciałem pomóc, a ty wyjeżdżasz z oskarżeniami.
44:03Niech najemca nie wtrąca się w nasze życie.
44:09Dość grania?
44:11Nie ma popcornu, więc wszyscy do łóżka.
44:13Nie dokończyłem poziomu.
44:15Żadnych poziomów.
44:17Idziemy spać.
44:18Ruszać się.
44:21Dziś coś cię napadło.
44:23Boże, oby to było chwilowe.
44:25Nie będę powtarzać ruchy.
44:28Nie mam do nich siły.
44:38Opracowanie Telewizja Polska.
44:40Tekst Władysław Wojciechowski.
44:42Czytał Paweł Straszewski.
45:09Czytał Paweł Straszewski.