- 11 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:00KONIEC
00:49Długie serce
01:05Witamy
01:10Masz ptaszku, ładnie go zaparkuj
01:28Nie możesz wejść
01:30Dlaczego?
01:32Nie ma miejsca
01:33Mój kolega przed chwilą wszedł
01:35Nie mogę pomóc
01:37Jak to, mój kolega wszedł?
01:40Nie utrudniaj
01:42Mówię, że nie mogę pomóc
01:45Spójrz na kolejkę
01:47Mnóstwo ludzi czeka, nie blokuj drogi
01:49Kolega jest w środku
01:52Tam jest, Emre, stój
01:55Ostrzegałem cię, idź stąd
01:56Nie rób kłopotów
01:58Muszę tam wejść, już dobrze, jedziemy do domu
02:01A wy tu skąd?
02:02Muszę coś załatwić
02:03Co załatwić, idioto?
02:05Myślisz, że nic nie wiemy?
02:08Ten drań jest w środku
02:09Odpowie mi za to, co zrobił matce i tyle
02:13Zrobisz awanturę w miejscu pełnym ochrony? Zwariowałeś?
02:18Policja wymierzy mu karę niemy
02:23Wracajcie do domu
02:24No już, rozejść się
02:27Dobra, nie dotykaj
02:29Idziemy
02:30Zostawcie mnie
02:31Nie denerwuj mnie
02:33Co jest?
02:34Co to za zachowanie?
02:36Twoje siostry się martwią
02:38Nie wygłupiaj się, chodź
02:39A co ci do tego?
02:42Skąd ten gnojek się tu wziął?
02:45Sprowadziłyście go, żeby mnie pilnował?
02:47To ja je tu zabrałem
02:48Ja się tym zajmę
02:50Porozmawiamy i rozwiążemy to razem
02:54Tak?
02:56A ty kim jesteś, idioto?
02:58Jak śmiesz ze mną rozmawiać?
03:02Zostawiłeś moją siostrę i chcesz mnie pouczać?
03:05Idź, bo i z tobą się rozprawię
03:10Wstydź się, Murat
03:11Ty!
03:22Przepraszamy
03:24Chodźmy
03:25Sezin, Murat
03:27Nie ma Murata
03:30Cholera na pewno wszedł
03:33Mój brat jest w środku
03:35Tylko go zabierzemy
03:37To przez was to całe zamieszanie
03:39Wynoście się stąd
03:41Co nam do tego?
03:43Bez brata nigdzie nie pójdę
03:45Murat!
03:46Kim jesteś?
03:47Kto jest twoim bratem?
03:49Panowie?
03:51Oni są ze mną
03:54Pani Arasie, proszę
03:57Kto jest na
04:02Pani Arasie, proszę
04:04Znów
04:04I
04:24Jak
04:48Aż parkiet płonie.
04:58Tak.
04:59Murat, co tu robisz?
05:02Chodź na chwilę.
05:06Z drogi. Dokąd to?
05:12Murat, zlituj się. Ja nic nie zrobiłem.
05:18To dlaczego uciekasz?
05:22Odmów. Zaraz pokażę ci odmów. Nie.
05:24Zapłacisz za to, co zrobiłeś mojej matce.
05:27Cofnij się.
05:29Murat, rzuć to.
05:31Co robisz?
05:59Przyszedłeś go zabić pistoletem na ślepaki? Zwariowałeś?
06:02Weź to.
06:05Chodź tu.
06:08Co ty wyprawiasz?
06:10Panowie, zaszło nieporozumienie? To dzieciak.
06:13Tak.
06:16Wezwij policję. Nie trzeba to nic takiego.
06:19Nie. Potem to my odpowiadamy.
06:22Dobra, załatwimy to kasą. Powiedz ile.
06:25Wychodzicie ze mną.
06:28Co robisz?
06:29Puszczę.
06:35Dobrze, wychodzimy.
06:39Siostro.
06:44Dobrze, wychodzimy.
06:55Siostro.
06:58Proszę.
07:06Wyjeżdżasz?
07:11Metin chyba nie jedzie.
07:16Ja też się przygotuję i pojedziemy razem.
07:21Przy okazji trochę się uspokoisz.
07:24Nie wiem w czym problem, ale spokojnie porozmawiacie z Metinem.
07:31Jeszcze pytasz?
07:33Ty jesteś problemem.
07:38Nie wiem o czym mówisz, ale jesteś zdenerwowana.
07:41Pójdę już.
07:44Najpierw mnie wkurzasz, a potem odchodzisz.
07:47O nie, Reyhan.
07:52Nie chcę się z tobą kłócić.
07:55Mam dość własnych problemów.
07:58Nic do ciebie nie mam.
08:00Chcę tylko stąd wyjechać.
08:05Nie wiesz dlaczego tu przyjechaliśmy, prawda?
08:08Dlaczego?
08:09Naprawdę nie rozumiesz?
08:11Jesteś aż tak naiwna, czy udajesz?
08:14Nie rozumiem.
08:17Nigdzie nie pojedziesz.
08:19Mama chciała, żebyś tu została, z dala od tamtej dziewczyny.
08:24A Metin ma cię pilnować.
08:26Nie mów głupstw.
08:27To niemożliwe.
08:28Chcesz mnie zdenerwować.
08:31Będą mnie tu trzymać siłą?
08:33A dlaczego nie?
08:34Nie pojmujesz, co zrobiłaś?
08:36W środku nocy, w deszczu, błocie, poszłaś do domu, obce idzie w uchy.
08:40To normalne?
08:43Mów o niej z szacunkiem.
08:45Dlaczego?
08:47Bo to Melike, tak?
08:50Sama mi tak powiedziałaś, patrząc mi w oczy.
08:52A potem zaprzeczyłaś.
08:55Gdy próbowałam o tym mówić, milczałaś.
08:58Dlaczego?
09:00Żeby zrobić ze mnie wariatkę.
09:04No nie.
09:05To robisz najlepiej.
09:08Milczysz i wzbudzasz w ludziach litość.
09:10Manipulujesz pod przykrywką cierpiącej matki.
09:13Obwiniasz innych o wypadek?
09:15Ale to ty jesteś w nim.
09:16Milcz, Meriem.
09:17Nie, Rejhan, nie jestem taka jak ty.
09:20Mówię prawdę prostowoczną.
09:21Obwiniasz Arasa za wypadek.
09:23A gdybyś była dobrą matką po tamtym wypadku,
09:26nie pozwoliłabyś córce wsiąść za kierownicę.
09:51Rejhan, nie.
09:52Otwórz drzwi.
09:56Rejhan, otwórz drzwi.
09:57Rejhan!
10:03Otwórz drzwi.
10:09Rejhan!
10:10Do ciebie meidän otwórz drzwi.どうぞ
10:10do ciebie mówię otwórz drzwi. Słyszycie
10:12mnie, otwórzcie drzwi.查łeś drzwi.
10:18Rotary oczy! Tu jest
10:19dużo zniszczenia.
10:21Burza narobiła wiele szkód
10:23Dobrze zadzwoń po fachowców
10:30Dzwoni Figen Alkan
10:31Tak mamo
10:33Dzwonił prawnik, policja zabrała Arasa
10:37Co znowu zrobił?
10:39Podobno wdał się w bójkę
10:40Krew mnie zalewa
10:42Nie pierwszy raz
10:44Dlaczego się denerwujesz?
10:46Niech prawnik to załatwi
10:47Pojedzie, ale ty też tam bądź
10:49Mamo, bez dyskusji
10:51Nie zostawisz tam brata samego
10:54Co z Rehan?
10:56Jeszcze z nią nie rozmawiałem
10:57Dlaczego?
10:58Czekam na odpowiedni moment
11:01Meriem i tak tam jest
11:03Jedź po Arasa
11:04Porozmawiasz, kiedy pojedziesz po Meriem
11:07Mam spędzić całą noc w drodze?
11:09Metin
11:10Dobrze mamo, jadę
11:14A niech cię Aras
11:20Rehan?
11:21Rehan?
11:23Dokąd idziesz?
11:25Spakowałam rzeczy Melike
11:26Miosę je do samochodu
11:29Muszę pilnie jechać do Stambu
11:32Ale wrócę
11:33Zostańcie tu z Meriem
11:34Powiem jej
11:35Meriem wyjechała
11:37Co?
11:39Przed chwilą była zdenerwowana
11:42Pojechała samochodem z gospodarstwa
11:51Dzwoni Metin
12:00Nie odbieram
12:03Pojadę z tobą
12:04Nie chcę tu zostawać sama
12:08Niepotrzebnie się zmęczysz
12:10Proszę
12:11Meriem nie ma
12:12Nie chcę być sama
12:16Dobrze, chodźmy
12:27Otwórzcie drzwi
12:28Wariatka Rehan
12:30Rehan!
12:36Oszalałeś, kretynie?
12:39Co to zabroni?
12:40Skąd ją wziąłeś?
12:41Jak mogłeś zrobić coś takiego?
12:45Jeszcze rok temu bałeś się ciemności
12:47A teraz taki z ciebie mężczyzna?
12:50Dość stało się
12:51Dajcie mi już spokój
12:54Zaraz zwariuję
12:55To idiota
12:57To idiota
12:57Gdyby naboje były prawdziwe
12:59Aras by już nie żył
13:00Ale żyje
13:04Co powiedziałeś?
13:06Co?
13:08Chodź tutaj
13:12Podejdź
13:15Jeśli nie zginął
13:17To nie ma problemu?
13:18Dobra
13:19Nie odzywaj się
13:23Uznaj swój błąd i milcz
13:25I dziękuję Bogu, że cię oszukali
13:29Kim ty jesteś?
13:30Ty będziesz bronił honoru matki?
13:33Tak ja
13:34Jestem jedynym mężczyzną w rodzinie
13:37Słuchaj
13:37Dobra, wystarczy
13:38Dajcie mu spokój
13:39Zrozumiał swój błąd, żałuje
13:42A skoro żyje
13:44Nie ma co tego ciągnąć
13:47A ty dlaczego się wtrącasz?
13:49Będziesz mi mówił
13:51Jak mam rozmawiać z bratem?
13:53I tak jest niemiło
13:54Nie dokładajmy więcej
13:58Rozmawialiśmy w szpitalu
14:00Mówiłam, żebyś się nie wtrącał
14:01Co robiłeś w klubie?
14:06Co z tobą?
14:07Nie pojmuję tego
14:09Zamiast powiedzieć
14:10Dobrze, że tam byłeś
14:11Masz do mnie pretensje?
14:14Tak
14:16Skąd wiedziałeś, że tam jesteśmy?
14:19Może lubię takie obskurne kluby
14:23Najlepiej wścieknij się na mnie
14:25Że zapobiegłem całej tej sytuacji
14:27Gdyby mnie tam nie było
14:28A twój brat by strzelił
14:30Nie stałby teraz tutaj
14:31Pobity wylądowałby w szpitalu
14:37Będę pytać tak długo, aż odpowiesz
14:40Skąd wiedziałeś, że Murad tam jest?
14:45Asli, uspokójmy się
14:48Usiądź, wszyscy się uspokójmy
15:01Nic ci nie jest?
15:04To mogło się skończyć o wiele gorzej
15:06Gdybyśmy nie pojechali tam wcześniej
15:07Dzięki tobie
15:09To znaczy
15:11Ja
15:19Synku
15:20Syneczku
15:21Co ci się stało?
15:23Jakie kłopoty cię wpakowali?
15:26Mamo
15:27Spokojnie, nic się nie stało
15:29Ty
15:30Już rozumiem
15:31To przez te nieszczęśnice
15:33Wpakowałeś się w kłopoty
15:35Proszę uważać na słowa
15:36Bo ja się tym zajmę
15:38Zamknij się
15:39Mamo, uspokój się
15:40To nie ma nic wspólnego z Asli
15:43Nie możesz się odczepić od mojego syna?
15:46Mamo, dość
15:47Przestań
15:48Nie mów tak do Asli
15:50Przyjeżdżam tu, żeby cię ratować
15:52A ty krzyczysz na mnie przy wszystkich?
15:55I to przez kogo?
15:57Mamo
15:58Asli i jej rodzeństwo są dla mnie bardzo ważne
16:01Nie zasługują na takie słowa
16:04Dobrze
16:05Wychodzisz
16:34Wypuśćcie nas w końcu
16:48Zabiję cię
16:49Ten pan złożył skargę na pani syna Murata
16:52Stwierdzi, że doszło do tego, bo panią oszukał
16:55Tak
16:56Ja też składam na niego skargę
16:58Sprzedał mój dom i zawłaszczył pieniądze
17:01Nic podobnego
17:03To moja dziewczyna
17:04Wkrótce mamy się zaręczyć
17:05Chciałbym wyjaśnić
17:07To nieporozumienie
17:12Czy to prawda? Jesteście w związku?
17:14Tak myślałam, dopóki mnie nie oszukał
17:18Proszę
17:18Szefie, miałem dać znać
17:20Dobrze
17:23Wyjaśnijcie sobie tę sprawę
17:25Może się pogodzicie
17:26Właśnie
17:27Nigdy nie
17:28Składam skargę
17:32Proszę się pośpieszyć
17:39Rozwalę ci łeb łajdaku
17:41Daj spokój
17:42Ja miałbym cię oszukać?
17:44Sprzedałeś mój dom i zniknąłeś
17:47Miałem długi, zabiliby mnie
17:49Co mi do tego?
17:50Pytałeś mnie, gdy się zadłużałeś?
17:52Zrobiłem to, żeby zbudować z tobą życie
17:54Mój ojciec sprzeciwia się temu związkowi
17:56Od roku nie daje mi pieniędzy
17:58Więc sprzedałeś mój dom w dobrych intencjach
18:01A potem pobiegłeś się bawić
18:06Julio, bardzo cię kocham
18:08Zamknij się
18:11Oddasz mi moje pieniądze
18:13Nie mogłeś od razu wydać takiej sumy
18:16Oddasz mi pieniądze i wycofasz skargę na mojego syna
18:19Dobrze, niech przyjdzie komisarz, zabierzemy chłopaka i wyjdziemy
18:22Zostaw mojego syna, wyjdziemy z tym razem
18:25A resztę pieniędzy oddasz mi co do grosza
18:30Jak chcesz
18:33Witamy, panie komisarzu, proszę
18:35I co, pogodziliście się?
18:38Doszliśmy do wniosku, że nie warto się ranić przez takie drobiazgi
18:45Skoro nie ma skarg na chłopców, wypuścimy ich
18:49Oczywiście
18:52Chwilę, panie komisarzu
18:54Rozumiem, że mój syn miał swoje powody, ale
18:57To, co zrobił, jest sprzeczne z moimi wartościami i z tym, jak wychowałam moje dzieci
19:03Nie mogę tego zaakceptować
19:07Z ciężkim sercem, ale proszę, żeby w ramach nauczki spędzili tę noc w areszcie
19:16Możemy ich zatrzymać, ale najwyżej na kilka godzin
19:21Kilka godzin wystarczy
19:22Idziemy
19:23Dziękuję
19:45Dawno cię stąd nie odbierałem
19:47Sądziłem, że się ogarnąłeś
19:50Najpierw mnie stąd wyciągnij, a potem poucza im
19:59Pani Rejhan? Asli?
20:02Co wy tu robicie?
20:04Byliśmy razem
20:06Wszyscy jesteście zamieszani w strzelaninach?
20:09Nie wierzę
20:11Mało, że pakujesz się w kłopoty, to jeszcze ich w to wciągasz?
20:14To niewina Arasa, pomógł nam
20:17Być może uratował nam życie
20:23Wybaczę, że odebraliśmy ci tę przyjemność
20:46Dziękuję, że pomogłeś Asli
20:48Nic takiego nie zrobiłem
20:51Asli tak mówi, więc jej wierzę
20:57Na górze załatwicie formalności
21:00Was też zaraz wypuszczą
21:03Ich też proszę wypuścić
21:05Asli ma problemy ze zdrowiem, nie może tu być, jest po operacji
21:09Nie mam takiego rozkazu
21:12Metin?
21:13Zajmę się tym
21:17Proszę, pośpiesz się
21:22Nie zostawię cię tutaj
21:23Nie wyjdę bez ciebie
21:25Proszę się nie martwić, moja mama zaraz przyjedzie
21:30Nawet jeśli będę czekać, aż cię wypuszczą
21:34Wszyscy mogą wyjść
21:51Chodźcie
21:54Dziękujemy
21:58Już jestem
21:59Co tak długo?
22:02Cały dzień nie byłem w toalecie
22:04Byłem pełen kochanie
22:06Nie mów do mnie kochanie
22:13Metin i Aras czekają na mnie w aucie
22:17Dobrze się czujecie?
22:19Tak, proszę jechać
22:21A ty, Sezin i Murat?
22:23Wszystko dobrze, dziękujemy
22:25Tak, w porządku
22:28Moglibyśmy podrzucić was do domu
22:30Nie trzeba, zadzwonimy po mamę
22:33Dobrze
22:46Chodźcie was też przytulę
22:52Jesteście tacy słodcy
22:54Trzymajcie się razem
22:58Do zobaczenia
22:59Bardzo dziękujemy
23:01Moja kochana
23:08Chodźmy
23:10Co za miła, szczera kobieta
23:13Zajęła się nami jak własnymi dziećmi
23:16Mówiłam wam
23:22Cezin, zadzwoń do mamy
23:27Chwila
23:27Czy to nie okan?
23:30Jest na wolności?
23:32To mama?
23:34Przysięgam, oddam ci te pieniądze
23:36Zamknij się już
23:37Okan, chodź tu
23:41Co robisz przy mojej matce łajdaku?
23:44Uspokój się
23:45Znowu ci groził?
23:46Może powinniśmy go zatłuc na śmierć
23:49Błagam, nie róbcie tego
23:51Dogadaliśmy się z waszą mamą
23:52Julio, powiedz im
23:56Nie musisz nic mówić
23:57Wiemy co zrobiłeś
23:58Próbowałeś manipulować mamą
24:01Szantażowałeś ją zdjęciami
24:02Wiemy o wszystkim
24:04Więc milcz
24:09Ciesz się, że jesteśmy przy komendzie
24:11Bo bym cię rozwalił
24:12Szantaż zdjęcia?
24:14Czy ja wyglądam na takiego?
24:15Miałem przecież oddać pieniądze
24:17Julio, powiedz im
24:19Że właśnie idziemy to załatwić
24:20Pieniądze?
24:22Jakie pieniądze?
24:26Murat
24:26Murat
24:27Puść go
24:28Wycofałam skargę
24:31Dlaczego to zrobiłaś?
24:34To moja decyzja
24:35Opowiem wam w domu
24:36Niech Bóg go osądzi
24:43O jakich pieniądzach mówisz?
24:45Za dom
24:46Nic ci nie jest?
24:49Miałem je oddać
24:50Podrobinę wydałem
24:50Ale oddam wszystko z nawiązką
24:54Chwila
24:55O jakim domu mówimy?
24:58Dajcie już spokój
25:00Z domem i pieniędzmi
25:01Mam dość
25:03Idę
25:06Okłamałaś mnie, tak?
25:09Groźby
25:10Historia ze zdjęciami
25:13Wymuszony list
25:16To wszystko kłamstwo, prawda?
25:24Asli
25:27Pobiegłam za tobą
25:30Spojrzałaś na mnie
25:31Wsiadłaś do taksówki
25:33I odjechałaś
25:35I odjechałaś
25:37Nie dlatego, że musiałaś
25:40Chciałaś
25:41Nie
25:43Naprawdę nas zostawiłaś
25:46To co napisałaś w liście było prawdą
25:48Zaczynałaś nowe życie
25:50I robiłaś to pozbawiając nas domu
25:53W jakim liście?
25:54Przez ciebie trafiłam do szpitala
25:58Murat mógł przez ciebie zostać mordercą
26:04Jak mogłaś to zrobić?
26:07Co z ciebie za matka?
26:09Jak można zrobić coś takiego własnym dzieciom?
26:14Asli, posłuchaj
26:16Nie
26:17Nigdy więcej cię nie posłucham
26:20Nie próbuj swoich sztuczek
26:24Od teraz będziesz mówić tylko prawdy
26:28Te pieniądze za dom, o których mówi Okan
26:33To był twój dom, tak?
26:35Dlatego byłaś na niego zła
26:37To prawda?
26:40Skąd wzięłaś pieniądze na dom?
26:43Od kogo się wzięła? Od kogo?
26:46Znowu od pani Rehan?
26:50Znowu użyłaś mnie jako pretekstu
26:53Nie wzięłam żadnych pieniędzy od Rehan'a
26:55Więc od kogo?
26:58Dała mi je jej rodzina
27:01Żebym trzymała cię z dala od tej wariatki
27:03Tak wzięłaś ją
27:19Tak wzięłaś ją
27:19Są to
27:19Siostro
27:23Już dobrze
27:24Dzień dobry.
27:59Ale nie będzie tak, jak Ty chcesz. Będzie tak, jak ja chcę.
28:25W porządku? Nie dotykaj mnie.
28:37Kogoś ścigał jej brat?
28:39Chyba typa, który jest z ich matką. Nie wiem dokładnie.
28:44Co to za matka?
28:47Asli nie zasługuje na coś takiego.
28:50Muszę porozmawiać z tą kobietą.
28:56Nie wiemy, co się dzieje w ich rodzinie.
28:58Nie sądzę, że należy się wtrącać.
29:02Dziewczyna jest już po operacji.
29:04Wyciągnęliśmy ją z aresztu.
29:05Mamy prawo się wtrącić.
29:07Oni chyba nie chcą, żeby się wtrącać.
29:09Próbowałem z nią porozmawiać w areszcie, ale nie była zainteresowana.
29:12Może to dla nich normalne.
29:14Może facet tej kobiety co jakiś czas sprawia im kłopoty.
29:18To ma być normalne?
29:20Raz od wielkiego dzwonu z czymś się zgadzacie.
29:23Brawo.
29:27U nas to też normalne, prawda?
29:30Raz pakuje się w kłopoty, Metin na polecenie matki ratuje arasa,
29:35a Emel biernie się przygląda.
29:38Metin jest twoim bratem.
29:40To normalne, że cię ratuje.
29:44Bratem?
29:45Jasne.
29:5225 lat wcześniej.
29:58Nie umiem odrobić tej matematyki.
30:01Jak to nie umiesz? Uda ci się.
30:03Nie umiem i nie chcę.
30:05Nie mam do tego zdolności.
30:08Kto ci tak powiedział?
30:10Nie chcę więcej tego słyszeć.
30:12W mojej klasie nie wolno mówić takich rzeczy.
30:16Nie jesteś nauczycielką, ale będę.
30:19A jak rozwiążesz ze mną te zadania, dostaniesz wielki kawałek mojego pysznego ciasta.
30:28Mama nie pozwala mi jeść słodyczu.
30:30Mówi, że ty je.
30:32W mojej klasie wolno jeść ciasto. Rozwiążmy to.
30:44Podglądasz, Reyhan?
30:45Nic podobnego.
30:47Kłamiesz, widziałem, zakochałeś się w niej.
30:50Metin kocha Rey.
30:53Cicho, zamknij się.
30:55Puść.
30:55Jestem twoim bratem, uważaj na słowa.
30:57Nie jesteś, masz innego ojca.
30:59Nie możesz mi rozkazywać. Jestem Aras Alkanem.
31:03Kto ci tak powiedział?
31:05Tata, mówi, że nie jesteś moim bratem.
31:09Nie jestem. Twój ojciec ma rację.
31:12Zresztą i tak nie chciałbym być bratem takiego rozpieszczonego gnojka.
31:17Powiem Reyhan, że się w niej kochasz.
31:20Aras!
31:22Chodź tutaj.
31:27Reyhan!
31:27Powiem ci co.
31:29Co robicie?
31:31No i co zrobiliście?
31:35Wybacz Reyhan, to przez niego.
31:38Ciasto zniszczone, kto teraz to posprząta?
31:41My?
31:43Dobra, idź stąd.
31:45Ja posprzątam.
31:48Nie, on też posprzątał.
31:50Niech poniesie odpowiedzialność za to, co zrobił.
32:02Jak miło, w jednej sprawie się zgodziliście.
32:18Jak miło, w jednej sprawie się zgodziliście.
32:41Widzę, że humor ci dopisuje. Rozmawialiśmy.
32:45Próbuję zaprowadzić w tej rodzinie jakiś porządek, a ty wpadasz w jakieś durne kłopoty.
32:52Tym razem to nie był durny kłopoty, więc wpakowałeś się w coś poważnego.
33:00Może opowiem później?
33:03To nasze życie.
33:04Pan Aras ma mnóstwo problemów, które wyjaśni później albo wcale.
33:10Tym razem to nie jego wina.
33:12Naprawdę?
33:13Mówisz tak, bo twoja wina jest większa?
33:23O czym ty mówisz?
33:26Co się dzieje, Reyhan?
33:31Zamknęłam Meriem w gospodarstwie.
33:34Pewnie przyjechała przed nami i wszystko opowiedziała.
33:37Co zrobiłaś?
33:39Jeszcze bez wstydu się do tego przyznajesz.
33:44Powiedziałaś mi, że Meriem wyjechała.
33:46Nigdzie nie wyjechałam, zamknęła mnie i pojechała z tobą, jak gdyby nigdy nic.
33:50Na szczęście Golnas mnie znalazła, a twój telefon był oczywiście wyłączony.
33:55Mam na komendzie przez Arasa, nie śmiej się.
33:59Zajmujesz się wszystkimi oprócz mnie.
34:01Przestańcie.
34:04Zamiast przeprosić, upierasz się przy swoim, tak?
34:06Gdybym ja jej nie zamknęła, wy zamknęlibyście mnie.
34:09I to dlatego, że chciałam być bliżej serca swojej córki.
34:14Tak, cierpię, ale nie jestem głupia.
34:17Nie wolno wam decydować za mnie pod pretekstem mojego dobra.
34:21Nie możecie mnie więzić.
34:23Może teraz zrozumiesz, jakie to uczucie, kiedy ktoś zamyka cię na klucz.
34:27Nikogo nie obwiniaj?
34:29To ja chciałam, żebyś pojechała do gospodarstwa.
34:32Relacja z tą dziewczyną ci nie służy.
34:34Oni chcą cię wykorzystać.
34:38Mówiłam ci, żebyś się z nimi nie spotykała, ale nie posłuchałaś.
34:42Nie zostawiłaś mi wyboru.
34:45Skoro to był twój pomysł, to powiem ci wprost.
34:50Czasy, kiedy decydowaliście za mnie, się skończyły.
34:53Możecie wrzucić mnie do studni, a i tak z niej wyjdę i pojadę do Arswi.
34:57Dopóki ona tego chce.
35:00Ani wy, ani nikt inny temu nie przeszkodzi.
35:05Jestem zmęczona.
35:07Idę spać.
35:11Dobranoc.
35:12Dobranoc.
35:48Zgadza się?
35:49To wszystkie pieniądze?
35:51Sama zobacz.
35:53Możesz przeliczyć.
35:57Asli, przemyśl to jeszcze.
35:59Nikt nie czeka na te pieniądze.
36:01Możesz puścić tę torbę?
36:03Mówisz, że zbudujemy nowe życie, że wyjedziemy ze Stambułu, tak?
36:07Jak?
36:08To ułatwiłoby nam życie.
36:09Możesz puścić tę torbę?
36:13Dlaczego wszystko utrudniasz?
36:15Puść.
36:17Dobrze, ale wiedz, że popełniasz wielki błąd.
36:30Wychodzę.
36:37Moglibyście mnie poprzeć.
36:51Proszę.
36:53Dziękuję.
36:54Dziękuję.
36:54Dziękuję.
37:29Tak, pani Asli. Mam coś dla pani Figen.
37:33Oczywiście, proszę.
37:49Witam, pani Asli. Może pani zawołać panią Figen?
37:52Jest w salonie, proszę.
37:54Dziękuję.
38:11Przepraszam, zajmę tylko chwilę.
38:16To pieniądze, które dała pani mojej matce na domach.
38:21Trochę brakuje, ale gdybym mogła, oddałabym wszystko.
38:27Zresztą, jeśli pomyśleć, że dała je pani tylko po to, żeby się mnie pozbyć, to chyba nie jest wielka strata.
38:37Niestety, moja mama nie przekazała mi swojej słabości do pieniędzy.
38:42Proszę nie próbować kupować nikogo z mojej rodziny.
38:52To niepotrzebne.
39:00I nie powiem o tym pani Reyhan.
39:06Bo cierpiałabym.
39:07Bo cierpiałabym.
39:09Ale osiągnęła pani cel.
39:11Wyprowadzamy się ze Stambułu.
39:14Możecie dalej żyć tym swoim szczęśliwym życiem.
39:18U mnie zostało tylko serce pani bratanicy.
39:23Myślę, że dostałam na niezgodę od jej matki.
39:28Skoro więc rachunki wyrównane, pójdę pożegnać się z panią Reyhan.
39:36Chyba się pani temu nie sprzeciwi.
39:42Do widzenia.
39:43Do widzenia.
40:08Wersja Polska TVN.
40:10Tekst Agnieszka Erdoğan.
40:12Czytał Paweł Bukrewicz.
40:47KONIEC
41:08Dziękuję.