Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Transcript
00:09Występują
00:58Występują
01:28Występują
01:34Gra przeznaczenia
01:36Odcinek szesnasty
01:45Broszka nie wyfrunęła przecież przez okno.
01:48Na pewno jej pani nie zapomniała z domu ani nie zgubiła?
01:54Sugeruje pani, że mam demencję.
01:56Proszę mnie nie obrażać.
02:00Pani nie miała podobnych zahamowań.
02:04Ubliżając córce znieważyła pani też mnie.
02:11Jak pani nie wstyd?
02:16Jeśli nie ona ukradła to kto?
02:19A pani dalej swoje.
02:22Nie mamy pewności, że doszło do kradzieży.
02:29Najpierw przywłaszczyłaś sobie moją biżutkę, a teraz twierdzisz, że ją zgubiłam.
02:37Zawiodłam się na tobie.
02:39Tyle się znamy, a ty i tak bierzesz ich stronę.
02:44Przyjaźnię się z Leilą od dawna i nigdy nie przyłapałam jej na kłamstwie.
02:51Co do Hazan, to porządna dziewczyna.
02:54Gdyby nakryła złodzieja na gorącym uczynku, na pewno wezwałaby policję.
03:03Nie dajecie mi wyboru.
03:05Muszę powiadomić służby.
03:10Będziecie tłumaczyć się na komisariacie.
03:42Rabatka w ogół.
03:43Ogródku to chyba kiepskie miejsce.
03:45Jaki zabójca zostawia broń na miejscu zbrodni?
03:50Z drugiej strony...
03:52Tutaj nikt nie będzie jej szukać.
04:06Zegar.
04:23Podstaw jej pod nos cebulę.
04:25Lepiej polać ją wodą albo uszczypnąć.
04:28Dajcie jej trochę przestrzeni.
04:31Chcemy tylko pomóc.
04:33W ogóle mnie nie słuchacie.
04:35Bo chcemy też robi zim dayem.
04:37Bo chcemy.
04:41Chcemy.
04:42Bóg zesni.
04:48Chcemy.
04:51Chcemy.
04:53Chcemy.
04:55Chcemy.
04:55Chcemy.
04:56Chcemy.
05:00Chcemy.
05:08Przed czym uciekałaś?
05:14Ach, maher, ach.
05:23Bardzo się o nią martwiłeś, co?
05:29W końcu znalazłeś dziewczynę, która ci się podoba.
05:33Teraz pójdzie gładko.
05:35Nie mów tego na głos.
05:39Przecież jesteśmy sami.
05:41Mimo wszystko.
05:45Nie dość, że właśnie straciła ojca, to jeszcze sama uległa wypadkowi.
05:51Nie chcę, żeby ktoś niepowołany dowiedział się, co nas łączy.
05:55To tylko pogorszyłoby sytuację.
05:59Obiecujesz, że będziesz siedzieć cicho?
06:04Tak.
06:09Chodź tu.
06:17Rozumiem twoją ekscytację.
06:20Jednak czasami trzeba trzymać język za zębami.
06:27Nie ma sprawy.
06:28Po prostu chcę, żebyś był szczęśliwy.
06:33Ty też zasługujesz na wszystko, co najlepsze.
06:37Najgorsze za nami.
06:39Będziecie bardzo fajną parą.
06:43Tak myślisz?
06:44No pewnie.
06:45Masz łaskotki?
06:47Przestań.
06:56Czego tu szukasz?
07:00Pani Bahar.
07:02Na razie śpi.
07:09Biedne dziecko.
07:11Co robimy?
07:14Może zadzwońmy po doktora?
07:15Wiec z nami.
07:26KONIEC
07:49Halo? Straciła pamięć.
07:53O kim mowa?
07:55O Bahar.
07:58Nie rozpoznaje mnie.
08:01Jak to?
08:04Lepiej powiedz, co mówiła.
08:08Na mój widok uciekła, a potem zemdlała.
08:13Teraz nie kontaktuje.
08:17Skąd pewność, że ma amnezję?
08:21Może jest w szoku?
08:25Gdzie ją znalazłeś?
08:26Sąsiadka ją przygarnęła.
08:30Bahar nawet nie reaguje na swoje imię.
08:37Całe szczęście.
08:40Jednak nie muszę uciekać.
08:45Czemu dopiero teraz dzwonisz?
08:49Cały dzień odchodziłam od zmysłów.
08:53Źle z nią. Muszę wezwać karetkę.
08:56Poczekaj na mnie. Zaraz tam będę.
09:00Ale... Żadnych ale.
09:02Z j Mike'i ile z transcendence.
09:03Ale...
09:09R service.
09:23Wer...
09:27Flux...
09:27...
09:31B Enjoy dieseainen że w szwürger ma."
09:32Po co tak drastyczne środki?
09:34Nie dopuszczę, żeby złodziejka pozostała bezkarna.
09:40Proszę mnie tak nie nazywać.
09:43Mama i Leila mogą za mnie ręczyć.
09:47Nigdy nie zabrałam stąd nawet szpirki.
09:51Przysięgam.
09:54Daruj sobie te krokodyle łzy.
09:57Każdy skazaniec twierdzi, że jest niewinny.
10:03Pani natomiast poczuje się bardzo winna, gdy broszka się znajdzie.
10:10Jak pani nie wstyd pozbawiać młodą dziewczynę szansy na dobrą przyszłość?
10:21Raczej to wy nie wykorzystałyście swoje.
10:24Dość tego. Dzwonię na policję.
10:27Tylko wystawi się pani na pośmiewisko.
10:30Chodź córeczko, idziemy.
10:42Że też złe rzeczy przytrafiają się dobrym ludziom.
10:46Jej ojciec niedawno zmarł.
10:48Co za tragedia.
10:50Halo, ona tu jest.
10:52Gdzie Nalan?
10:54Przecież przepadała za Bachar.
10:55Przestańcie w końcu plotkować.
10:58Chcemy tylko pomóc.
11:00Dziewczyna potrzebuje spokoju.
11:04Wyjdźcie stąd.
11:06Martwimy się o nią.
11:07Ruchy.
11:08Wygania nas.
11:09Co robić?
11:10Z życiem.
11:23Z życiem.
11:39Sprawdźmy, co u twojej dziewczyny.
11:42Szybko.
11:45Przecież prosiłem.
11:49Będę ją nazywać Bachar.
11:54Nie dawajmy sąsiadom powodów do plotek.
11:57Nikt nie może wiedzieć, że wyniosłem ją z pożaru.
12:01Zgoda.
12:07Przydajmy się na coś.
12:10Chętnie.
12:11Chodźmy.
12:19Po raz kolejny ją uratowałeś.
12:22Najpierw pożar, teraz wypadek.
12:25O co tu chodzi?
12:28Nie poruszajmy tego tematu przy ludziach.
12:31Wiesz, jak to jest.
12:33Jedna sąsiadka coś usłyszy, druga to podchwyci,
12:36a potem całe osiedle huczy od plotek.
12:40Masz rację.
12:42Nie potrafiły się powstrzymać nawet przy Bachar.
12:50Szerefie, karetka zaraz tu będzie.
12:53Pani Aysun kazała nam się wstrzymać.
12:56Bachar nie może czekać.
12:58To ona jest od podejmowania decyzji, nie ty.
13:09Wejdźmy do środka.
13:32Całe szczęście, że nic nie pamięta.
13:40Chodźmy do środka.
13:40Nareszcie mogę odetchnąć.
13:43Teżki de yok demektir.
14:04Ty z Żan?
14:06Tak.
14:07Boję się, że Salih nie odkupi ode mnie broszki.
14:11To ją oddasz.
14:13Dla twojej żony to nawet lepiej.
14:15Po czyjej jesteś stronie?
14:18Przecież wiesz, ile w życiu przeszedłem.
14:22Niby co.
14:25Zachowujesz się nie fair.
14:27Ja ci współczułem, kiedy miałeś kłopoty.
14:33Jesteś dla mnie jak brat.
14:35Jednak nie popieram niektórych twoich decyzji.
14:38Nie podoba mi się, że wyciągasz łapę po cudze.
14:41Nie masz prawa mnie oceniać.
14:44Mówię, co myślę.
14:46Hazan dla ciebie okłamuje matkę.
14:49Wszyscy uważają ją za złodziejkę, a ty masz to gdzieś.
14:52Gnyl załamie się, gdy się dowie.
14:54Gdy wyjedziemy do Stanów, będzie gościem honorowym na naszym weselu.
15:02Nie masz ani wizy, ani pieniędzy.
15:05Zejdź na ziemię.
15:08Niech on w końcu zadzwoni.
15:10Przestań prawić mi kazania.
15:15Widzisz, tatusiu?
15:17Jednak jest sprawiedliwość na tym świecie.
15:20Jedyny świadek morderstwa stracił pamięć.
15:24Pomściłam cię i jestem wolna.
15:27Teraz czas zająć się Demirem.
15:48Nie spuszczaj wzroku.
15:50Przecież jesteś niewinna.
15:54Głowa do góry.
15:56Nie masz powodów do wstydu.
15:59Zawsze stoisz za mną murem.
16:05Jasne, że tak.
16:08Nie mogłabym inaczej.
16:11Wiem, że dobrze cię wychowałam.
16:16W domu się nie przelewało i czasami odstawałaś od rówieśników.
16:22Jednak nigdy nie chodziłaś głodna.
16:26Bardzo o ciebie dbałam.
16:29Modlę się, żebyś na swojej drodze spotykała samych dobrych ludzi.
16:33Może któregoś dnia znajdziesz męża, który dorówna ci uczciwością.
16:40Ty mnie znasz, ale inni ludzie nie.
16:48Nieważne.
16:50Tak czy siak nie mają prawa cię obrażać.
16:54Ta baba jeszcze cię przeprosi.
16:58Kiedyś przyjdzie na twoje wesele i podaruje ci tę broszkę w prezencie ślubnym.
17:03Zobaczysz, będzie błagać o wybaczenie.
17:08Myślisz, że byłaby do tego zdolna?
17:10To przecież taka droga rzecz.
17:14Zasługujesz na wszystkie brylanty tego świata.
17:17Pamiętaj, że nie jesteś gorsza od innych.
17:24Wracajmy do domu.
17:26Zasługujesz.
18:04Zasługujesz.
18:05Zasługujesz.
18:07Zasługujesz.
18:10Zasługujesz.
18:27Zasługujesz.
18:31Zasługujesz.
18:35Zasługujesz.
18:41Zasługujesz.
18:57Zasługujesz.
18:58Zasługujesz.
19:02Zasługujesz.
19:15Zasługujesz.
19:24Zasługujesz.
19:30Zasługujesz.
19:42Zasługujesz.
19:43Zasługujesz.
19:44Zasługujesz.
19:45Zasługujesz.
19:50Zasługujesz.
19:57Zasługujesz.
20:15Zasługujesz.
20:25Zasługujesz.
20:31Zasługujesz.
20:35Zasługujesz.
20:42Zasługujesz.
20:55Zasługujesz.
20:58Zasługujesz.
21:04Zasługujesz.
21:16Zasługujesz.
21:21Zasługujesz.
21:23Zasługujesz.
21:24Zasługujesz.
21:32Zasługujesz.
21:34Zasługujesz.
21:36Zasługujesz.
21:38Zasługujesz.
21:39Zasługujesz.
21:41Zasługujesz.
21:41Zasługujesz.
21:41Zasługujesz.
21:42Zasługujesz.
21:42Zasługujesz.
21:45Zasługujesz.
21:46Zasługujesz.
21:51Zasługujesz.
21:52To ja dziękuję.
21:57Chodźmy.
22:26To Sinek Salih.
22:28Ciekawe co powie.
22:31Halo?
22:32Zgadza się.
22:34Zaraz tam będę.
22:36Na razie.
22:39Chodź, czas opchnąć broszkę.
22:41Idź sam.
22:43Sinek może być agresywny.
22:45To świecidełko jest warte miliony,
22:47więc przyda się obstawa.
22:50A jeśli to zwykła tandeta,
22:55myślisz, że właścicielka groziłaby wtedy policją?
23:01Poza tym prawie wydałeś mnie przed Hazan.
23:04Jesteś mi winien przysługę.
23:08No dobra, chodźmy.
23:11Kiedy to się skończy, możesz prosić mnie o wszystko.
23:21Chcę kontynuować leczenie Bachar w domu.
23:26Proszę się nie martwić.
23:27Pokój jest prawie gotowy.
23:33Poprzednio szpital nie zadbał o jej bezpieczeństwo.
23:36Nie wierzę, że tym razem będzie inaczej.
23:40Wiem, że nie jesteście w stanie monitorować jej stanu przez całą dobę.
23:45To zrozumiałe.
23:53Sam pan widzi.
23:54Właśnie dlatego mojej pasierbicy będzie lepiej w domu.
24:03Doskonale.
24:04Poczekamy na pana.
24:06Do zobaczenia.
24:35W Um Wielkowskie
24:38Ten zastrzyk ją uspokoi. Dziękuję.
25:29To ja cię uleczę, Bahar. Nie tamci.
25:40Nie potrafię bez ciebie żyć. Bo i po co?
26:11Zniszczę każdego, kto stanie nam na drodze.
26:26Jak tam?
26:33Szkoda gadać. Okazuje się, że łatwo jest rzucać oskarżenia.
26:40Trudno. Poradzimy sobie.
26:43Dziewczyna się obudziła?
26:45W pewnym sensie.
26:48Znam ją. To Bahar.
26:51Ta, o której mi tyle opowiadałaś? Zgadza się.
26:56Miała wypadek samochodowy, a potem uciekła ze szpitala.
27:01Wszyscy jej szukali.
27:03To dlatego wydawała się taka nieobecna.
27:08Oprzytomniała?
27:11Nie wiem. Rodzina ją zabrała.
27:14Jak to?
27:16Kim jest Bahar?
27:18To ta miła dziewczyna, która otworzyła szkołę w okolicy.
27:22Bardzo wiele przeszła.
27:25Była przerażona, gdy przypadkiem na nią natrafiłam.
27:29Od razu zabrałam ją do nas.
27:32Żałuję, że pozwoliła się jej odejść.
27:35Zapewniali, że się nią zaopiekują.
27:38Jej macocha jest szefową Demira.
27:42Jaki ten świat mały.
27:45To prawda.
27:47Wpadnę później i opowiem pani wszystko ze szczegółami.
27:52Dziękuję za pomoc. Na razie.
27:58Jeszcze raz dziękuję. Drobiazg.
28:24Nic dziwnego, że Salih ma opinię Cwaniaka.
28:28Próbował odkupić broszkę za pół darmo.
28:32Gość zna się na rzeczy.
28:34Może jest po prostu niewiele warta.
28:38Czy ta babka robiłaby wtedy o nią awanturę?
28:41Szczerze wątpię.
28:43Potrzebuje lepszego kupca.
28:47To go sobie znajdź.
28:49Tak zrobię.
28:50Jeszcze zobaczysz.
29:18Damiro.
29:19Damiro.
29:24To był ciężki dzień.
29:27Nawet nie zdążyłam zapytać, jak znalazłeś Bachar.
29:32Wieści szybko się rozchodzą po naszym osiedlu.
29:35Pogadaliśmy z sąsiadami i w końcu się udało.
29:40Bardzo zdawkowo to opisujesz.
29:44Co jeszcze chce Pani wiedzieć?
29:48Komu mam podziękować?
29:54Podobno twoi sąsiedzi bardzo się starali.
29:57W poszukiwaniach brali udział wszyscy.
29:59W tej dzielnicy można odzyskać wiarę w ludzkość.
30:10To ty się najbardziej zaangażowałeś.
30:15Nigdy ci tego nie zapomnę.
30:23Zapobiegłeś kolejnemu nieszczęściu.
30:27Po prostu taką mam pracę.
30:33Wcale nie.
30:34To kwestia charakteru.
30:40Elfin może być z ciebie dumna.
30:44Nie zrobiłem nic specjalnego.
30:50Wspierałeś mnie, kiedy moje życie runęło w gruzach.
30:59Znowu się nie doceniasz.
31:04Wejdźmy do środka.
31:05Lekarz pewnie już tu jest.
31:21Lekarz pewnie.
31:25Znowu?
31:27Słucham.
31:28Słucham.
31:29Ed.
31:32Muzyka
32:03Muzyka
32:32Bachar
32:41Doktorze
32:42Obudziła się
32:54A było tak blisko
33:08Tariq
33:09Co porabiasz żonko?
33:11Chociaż może powinienem nazywać cię moją słodką stalkerką
33:15Tak cię kocham, że nie potrafię się na ciebie długo złościć
33:20Nie jestem w nastroju na żarty
33:24To najgorszy dzień mojego życia
33:28A ty zostawiłeś mnie i odszedłeś bez słowa
33:33Tylko tak mogłem zapanować nad gniewem
33:38Wszyscy wytykają mnie palcami
33:40Co mam robić?
33:43Mama się dowiedziała i poszła do sklepu Leili
33:46Serio?
33:48Przecież mówię
33:50Broniła mnie, ale Tulaj i tak obstaję przy swoim
33:56Mogłeś wykazać się większym zrozumieniem
33:59Masz rację
34:01Żałuję, że tak cię potraktowałem
34:06Musimy działać
34:09Odkąd się pobraliśmy bez wiedzy mamy
34:11Spotykają nas same nieszczęścia
34:19Coś lub ma do rzeczy
34:22Nakłamałam mamie
34:26Czuję się winna
34:30Poza tym boję się, że ludzie się dowiedzą
34:34To się na pewno nie wydarzy
34:41Łatwo ci mówić
34:42Bo i tak się tym nie przejmujesz
34:47Nieprawda
34:48Cały czas o tobie myślę
34:49Po prostu nie będę przepraszać
34:51Że ożeniłem się z ukochaną kobietą
35:30Czy rozpoznaje pani ten pokój?
35:53Czy kojarzy pani tych ludzi?
36:07Nie
36:12Proszę mnie teraz uważnie posłuchać
36:18W wyniku wypadku
36:20Trafiła pani na oddział intensywnej terapii
36:26Przypomina sobie pani te zdarzenia?
36:30Niestety nie
36:39Proszę się nie martwić
36:42Wielu pacjentów po urazie głowy
36:45Doświadcza przejściowej amnezji
36:52Chcę do niej podejść
36:59Moje biedactwo
37:07Nic się nie bój
37:12Zaopiekuję się tobą
37:14Kim jesteś?
37:21Co to za miejsce?
37:25To twój dom skarbie
37:27Tu przyszłaś na świat
37:30A ja jestem twoją macochą
37:41Macochą?
37:43Czemu?
37:46Nie mam matki?
37:50Nic nie pamiętam
37:54Zaraz ci wszystko wyjaśnię
37:56Macocha to takie paskudne słowo
38:00Nie sugeruj się nim
38:02Tak naprawdę jesteśmy bardzo blisko
38:07Obiecuję, że się tobą zaopiekuję
38:12Wiem, że ci ciężko
38:14Ale to minie
38:19Wkrótce wyzdrowiejesz
38:22Nie przypominam sobie
38:28Mam w głowie czarną dziurę
38:45Wspomnienia z czasem wrócą
38:47Dlaczego nic nie pamiętam?
38:51To przejdzie
38:52Co się dzieje?
39:00Nie wiem gdzie jest
39:02Starstwo
39:02Nie znam was
39:18Kim jesteście?
39:21Proszę się nie nadwyrężać
39:23Z czasem dojdzie pani do siebie
39:32Pacjentka musi odpocząć
39:35Jasne
39:36Już wychodzimy
39:47Dzień dobry
39:48Dzień dobry
40:11Chodź na obiad, córeczko.
40:19Siedź, ja otworzę.
40:26Tak, słucham?
40:28Otrzymaliśmy donos na pani córkę.
41:11Gdzie ona jest?
41:14Co tu robisz?
41:16Przyszedłem po Bahar.
41:20Nawet nie próbuj mnie powstrzymać.
41:24Przecież to jej dom.
41:26Nikt nie ma prawa jej stąd ruszyć.
41:30Nie zostawię.
41:34Córki najlepszego przyjaciela w potrzebie.
41:40Możesz być spokojny.
41:43Zadbałam o jej bezpieczeństwo.
41:47To ty jej zagrażasz.
41:56Wersja polska na zlecenie kanałów Filmbox Studio Kino Polska.
42:02Tekst Joanna Jędrych.
42:03Czytał Krzysztof Baranowski.
42:05Kzieh.
42:07KIDObja.
42:17thought of itillamt.
42:31KONIEC.
42:33KONIEC.
42:45KONIEC
43:03KONIEC