00:02Dopóki śmierć nas nie rozłączy, czy słowa tej przysięgi okażą się dla Pauliny prorocze?
00:44KONIEC
01:09Antoś przestał się drapać, więc jest lepiej.
01:14No, buzia już wygląda ładnie.
01:17Ale pamiętasz, żeby te maści stosować w określonej kolejności?
01:22Tak, pani doktor. Wszystko mam zapisane.
01:30Przeziębiłeś się? Tylko, żebyś nie zaraził Antośa.
01:34No, to chyba Antoś mnie zaraził, bo wczoraj miał delikatny kater i gorączkę.
01:39I nic nie powiedziałeś.
01:42Dzisiaj jest już lepiej, nie chciałem cię martwić.
01:46Powiem, że jednak przyjadę.
01:49Zbadam Antośa i rzucę okiem na ciebie.
01:52Nie, nie ma takiej potrzeby.
02:00No, poradzimy sobie.
02:04Przepraszam, muszę kończyć.
02:08No co? Już nie masz gorączki.
02:13To co?
02:15Odpuszczamy sobie spacer?
02:21Tak myślałem.
02:30Filmiki są na pulpicie.
02:32Franka prosiła mnie, żebym...
02:35Żebym wam przekazała.
02:37W razie...
02:39Chyba ten sposób chciała się z wami pożegnać.
02:42Zostawić coś po sobie.
02:47Kochani...
02:47Przepraszam.
03:04O której wróciłaś?
03:07Hej...
03:09Koło pierwszej.
03:10Położyłem się tutaj na kanapie, żeby ciebie nie budzić.
03:13A twoja mama przed chwilą pojechała do tej przyjaciółki na morze i za kilka dni ma dać znać, kiedy wróci.
03:22Zapomniałeś, prawda?
03:25O czym?
03:28No jak to o czym?
03:30Zrobiłam kolację, czekałam na ciebie.
03:33Mieliśmy w końcu porozmawiać.
03:35Boże, przepraszam.
03:36To kompletnie wyleciało z głowy.
03:38Ale wychodziłem już z biura.
03:40Zadzwoniła do mnie ta Aldona, Danieluk i...
03:44Chciała się koniecznie spotkać, a w ogóle ostatnio nie chciała przecież ze mną rozmawiać.
03:47I w końcu mi się udało przekonać ją, żeby zeznawała.
03:51Nie no, to jest faktycznie wspaniała wiadomość.
03:55Ale oni tam nie...
03:56Nie gniewaj się.
04:12Cześć Kinga.
04:13Cześć Paweł. Jak tam Antoś? Lepiej się już czuje? Nie kaszle?
04:17Tak, tak, już lepiej.
04:18Chciałem zapytać, czy nie zrobiłaś kopii, nagrań, Franki.
04:22Tych z tabletu.
04:25Boże, Paweł.
04:27Przepraszam, ja nawet nie pomyślałam, że mogłabym zrobić taką kopię.
04:32Naprawdę bardzo mi przykro.
04:36A nie, nie, to nie twoja wina. Po prostu chciałem się upewnić.
04:42No dobra, dzięki, na razie.
04:45Pa.
04:55Została nam jeszcze jedna opcja, synoś.
05:02Cześć Pawełina.
05:03Co tam? Wszystko w porządku?
05:05Cześć Magda.
05:09Może byś wpadła do mnie?
05:11A coś się stało?
05:14Nie, nic. Tylko...
05:18Tylko powoli tutaj wariuję, wiesz.
05:22Mnie mam tę całą ochronę policyjną.
05:28A i tak boję się ruszyć z tego hotelu.
05:34Nie, nawet nie wiesz, jak tęsknię za...
05:37Za dawnym życiem, za...
05:41Za tymczasem sprzed Igora.
05:46No, wiem, ale to jeszcze chwilka cierpliwości.
05:51Igor gdzieś wypłynie.
05:52Złapią go.
05:53Przecież nie może się ukrywać w nieskończoność.
05:56Jak tylko to wszystko się skończy, to...
05:59To od razu idę gdzieś do pracy, gdziekolwiek.
06:01Do baru, do...
06:03Do sklepu.
06:05Żeby tylko zająć czymś głowy, żeby...
06:07Żeby nie myśleć.
06:09Jasne, rozumiem.
06:11Wiesz co, jestem w bistro.
06:14Jak chcesz, to mogę pogadać z Kingą.
06:17To jest...
06:18Centrum Wszechświata.
06:19Może akurat ktoś coś...
06:22A potem zadzwonię do ciebie, albo wieczorem nawet wpadnę.
06:27Okej.
06:30Magda...
06:32Dzięki, że jesteś.
06:35Na razie, pa.
06:50Nawet nie wiesz, jak tęsknię za...
06:53Za dawnym życiem, za...
06:55Za tymczasem sprzed Igora.
06:58Igor gdzieś wypłynie.
06:59Złapią go.
07:00Już nie może się ukrywać w nieskończoność.
07:05Nie mam zamiaru.
07:12Wyglądasz jak koń po esternie.
07:14Idź do domu i odpocznij, dobrze?
07:16No.
07:18Jak...
07:18Jak wrócę z sądu, macie tu nie być.
07:20Słyszysz?
07:21Jak wrócę z sądu, ma go tu nie być.
07:23Mhm.
07:25No idź do domu.
07:25Faktycznie wyglądasz nieciekawie.
07:29Wiesz co?
07:30Ja się czuję naprawdę świetnie.
07:32I normalnie wracam do pracy.
07:33Anita, odwołaj spotkanie z Korczyńskim.
07:37Muszę jechać do domu.
07:40Dziewczynki są chory.
07:41La mama, nie wiem, pojechała na jakiś pogrzeb, a Kinga ma awarię w bistroj.
07:46Jak na złość.
07:47Wszystko na raz.
07:49Kamila, może ty zajmij się dziećmi?
07:51To spotkanie już było parę razy odwoływane.
07:53A ty masz wolna.
07:54Nie, nie, nie, nie, nie.
07:55To nie jest dobry pomysł.
07:57Ale że co?
07:58Że niby co nie jest dobry pomysł.
08:00Przecież ja się też wychowuję dziecko.
08:02Ja się zajmuję normalnie.
08:04No tak, ale jedno.
08:05Ale człowieku przecież takie duże dzieci to się same sobą zajmują.
08:08To jest kwestia organizacji i dyscypliny.
08:11Tak?
08:12No tak.
08:13A wiesz co?
08:14A ty może masz rację.
08:16Może się jeszcze czegoś od ciebie nauczę.
08:18No właśnie.
08:19Adres znasz.
08:25Mam.
08:27Słuchaj, a ty nie potrzebowałabyś kogoś tutaj do pomocy na stałe?
08:31Nie, raczej nie.
08:32Radzimy sobie.
08:33A co?
08:34Nic.
08:35Chciałam znaleźć jakieś miejsce dla Pauliny.
08:37Ona szuka pracy.
08:40Wszystko robiła już.
08:41I była fryzjerką.
08:43To z kamą pobadaj.
08:44Ona kogoś szuka.
08:45Tak?
08:46O, hej.
08:47Hej.
08:47O, o, o.
08:48O, milku mowa.
08:49Jak to?
08:50Szukasz kogoś do pracy, prawda?
09:08Hej, padła mi komórka.
09:09Dzwoni z telefonu koleżanki.
09:11Mam świetne wieści.
09:11Znalazłam ci robotę.
09:13Możesz podjechać do bistro?
09:14Tylko wymknij się jakoś ochronie,
09:16bo wiesz, może to robić dziwne wyrażenie.
09:21Czekam w bistro u Kingi.
09:22Widzimy się na miejscu.
09:24Pa!
09:31Świetna robota.
09:32Brzmi dokładnie jak głos pani mecenas.
09:37Możemy jechać.
09:48Czwórka dzieci i pies.
09:50No, naprawdę.
09:53Wielka mi filozofia.
09:57Saper, zejdź.
09:59No, zejdź.
10:05Co to jest?
10:18Rzucałeś Saperowi?
10:20Nie.
10:23Brawo.
10:25I co zrobiłeś?
10:29Jezu, daj tu.
10:35Dzień dobry.
10:37Dzień dobry.
10:39Uda się odzyskać dane,
10:40mimo takiego uszkodzenia?
10:43Oj.
10:45Sekundka.
10:45Tomek, podejdziesz na chwilę?
10:49Dzień dobry.
10:50Dzień dobry.
10:51Ula la.
10:52Tam jest taki plik wideo,
10:54na który mi zależy.
10:56Dobrze.
10:57Zaraz zobaczymy, co da się z tym zrobić.
10:59Dziękuję.
11:01To jego sprawka?
11:04Tym razem nie.
11:06Przepraszam, a ile to mniej więcej potrwa?
11:09Wezmę od pana adres mailowy
11:10i jeśli się uda,
11:12to prześlemy najszybciej,
11:13jak się da,
11:14link do pobrania tych materiałów.
11:16Może tak być?
11:17Tak.
11:18Dobra.
11:18To poprosiłabym pana maila.
11:22A dlaczego ty nie masz czapki, co?
11:24Kurtkę zapnij człowieku.
11:26Co ty taki rozgogolony?
11:28Nie wiesz, że zima jest?
11:29A co ty tu robisz?
11:30Kontroluję.
11:31Przepraszam.
11:33Przepraszam.
11:35Wypadło z łuska.
11:36A.
11:36O, jest i mama.
11:40To nie przeszkadzam.
11:42Do widzenia.
11:43Do widzenia.
11:44Do widzenia.
11:50Ciasto przyniosę.
11:53Chodź.
11:56Pokaż.
11:57Jezu, jak on rośnie.
12:00Dzieciaki, myjcie ręce.
12:02Zaraz będzie obiad.
12:04Szytna.
12:07Szytna.
12:08Szytna.
12:10Szytna.
12:12Halo?
12:15Kamil Gryc.
12:16Tak, przy telefonie.
12:20Wójku, za ile będzie obiad?
12:22Za chwilę.
12:23Ej!
12:23To jest moja gruza.
12:25Nieprawda.
12:26Twoja była niebieska, a ta jest moja.
12:28Czyli Danielu się zdecydowała, tak?
12:30Wójku, ona kłamie.
12:31Nieprawda, wójku.
12:35I przekaże wszystkie materiały, tak?
12:38To jest świetna informacja.
12:39Wójku, to się chyba coś przypala.
12:41Do widzenia.
12:42Co?
12:43Nie, tam się przypala.
12:44Nawet jak trochę, to przecież nic nie stanie.
12:46No, nie wiem, wójku.
12:48Jeśli jest choć trochę przypalone, to przykro mi,
12:50ale dziewczyny raczej tego nie tkną.
12:52Ostatnio mają na tym punkcie jakiegoś bzika.
12:54Sad, nie przesadzaj, wójt.
12:55No, my przypalonego nie zjemy.
13:08Co u Nadi?
13:11No, no, życie.
13:13Tak.
13:14Ma siostrzyczkę, jest szczęśliwa, zadowolona.
13:19To nam się chyba zrobiło za ciasno dla mnie.
13:23Nie kontaktujemy się ze sobą już tak często, jak kiedyś.
13:29Ty jak sobie radzisz?
13:32No, jakoś leci.
13:35Muszę znaleźć nianie dla Antka, bo chcę bardziej rozwinąć biznes.
13:40Nie o to pytam.
13:45A co mam powiedzieć?
13:49Tęsknię ze Franką.
13:57Chociaż czuję, że jest jej tutaj coraz mniej.
14:08Wierzę w to, że
14:11nasi bliscy są gdzieś tam
14:15i czuwają tam nami.
14:26Patrzą sobie na nas.
14:34Ale też przyjdzie taki dzień, kiedy będziesz musiała pomyśleć o sobie, o was.
14:46Nie wyobrażam sobie tego.
14:52Nie, to nigdy nie nastąpi.
14:56Nie, to nigdy nie nastąpi.
15:12Świetna pizza.
15:13Lenka, wyjdziesz z saperem, dobra?
15:15Bo on się dziwnie kręcił tutaj.
15:16Wiesz co, wujku, jasny, ale może tak za pół godzinki?
15:20Godzinkę, bo wiesz co, ja muszę wykonać ważny telefon. Przepraszam.
15:23O, ja nie wiem, czy ten pies wytrzyma jeszcze godzinę.
15:25Sorry, może później.
15:31Misielka, ty nie masz sprawdzianu jutro?
15:34Siadaj, siadaj do nauki, kochany.
15:37A mogę chwilę zagrać?
15:38Nie, nie.
15:39Ale nie musimy mówić rodzicom
15:42o tym, że jedliśmy pizzę
15:44i co saper zrobił przed w pokoju.
15:46Daj, mój to, słyszysz?
15:48Wujku, bo ona mnie popchnęła!
15:51Nieprawda!
15:51Został!
15:53Wujku!
15:55A bliźniaczki też się dała ogarnąć.
15:58Każdy ma swoją cenę.
16:00Dobra.
16:01Wiesz co, od siebie zaczynam się martwić, młody człowieku,
16:04także zasuwaj do nauki.
16:06A my pozmywamy garnki.
16:08Nie ma nowy!
16:13Ile chcesz grać?
16:33Dzień dobry.
16:35Dzień dobry.
16:36Bardzo proszę.
16:38Dziękuję.
16:39Jeszcze nie zamawiałam.
16:43Proszę.
16:49Ja zamówiłem za ciebie, kochanie.
16:51Pokojnie.
16:53Usiądź, proszę.
16:59I nie rób od nich kłopot.
17:02Bo ja już nie mam nic do stracenia.
17:05A jeszcze komuś przypadkiem stanie się krzywda.
17:09Skarbie.
17:11Pęskniłem jak wariat.
17:16Wiem, że
17:18rozmawiałaś z prokuratorą.
17:20I nie mam do ciebie żalu.
17:24Zostałaś zmanipulowana.
17:26Ja wybaczyłam ci od razu.
17:28Teraz
17:30zaczniemy wszystko od nowa.
17:38A.
17:39Cześć.
17:40Cześć.
17:40Skoro jutro nie wpadniecie,
17:41przywiozłam wam.
17:42rosół.
17:45A.
17:45Od babci.
17:46Tak.
17:47OK.
17:47A tak naprawdę?
17:48Tak naprawdę.
17:50Jako osobiste lekarka
17:52Antoniego
17:52przyszłam zobaczyć,
17:54czy wszystko w porządku.
17:55Tak?
17:56No to...
17:58Tak, wejdź.
18:00Wejdź.
18:00Zapraszamy.
18:04No, co zrobić, kiedy cioci troszeczkę odbije, no i troszeczkę się marczpi.
18:08Cześć.
18:09No tak, przez uprzejmość nie zaprzeczymy, nie?
18:16A to chyba tatuś jest chory, a nie synek?
18:19Chyba coś mi lekki przyżywienie łapi, ale bez przesady.
18:23Dobra, rozbieraj koszulę.
18:24Bez gadania.
18:25Bez przesady.
18:29Ciocia terrorystka.
18:34Zaraz wyjeżdżam.
18:36Samochód czeka przed bistrą.
18:38Możemy zacząć wszystko od nowa na twoich warunkach.
18:41Tylko proszę cię, błagam, wyjedź ze mną.
18:45Bez ciebie nic nie ma sensu.
18:47Igor, to się nie uda.
18:50Nie wyjadę bez ciebie.
18:51Nie ma mowy.
18:53Nie kocham cię, rozumiesz?
18:57Trudno.
18:58W takim razie ja będę kochał za nas oboje.
19:02Chcę pójść do łazienki.
19:04Puść mnie.
19:11Tylko nie próbujcie uciekać.
19:13To już ci się nigdy nie uda.
19:21Zdjęcia.
19:30Zdjęcia.
19:43Zdjęcia.
19:44Zdjęcia.
20:09Halo, to 112, w czym mogę pomóc?
20:11Dawaj telefon.
20:13Halo? Halo?
20:20Oskrzela i płuca są czyste, no ale bez antybiotyku to się nie obędzie.
20:25Zaraz pójdę do apteki.
20:27Antybiotyk?
20:28A to ty jesteś lekarzem, tak?
20:31Czy ja ci się wtrącam, jak ty naprawiasz te swoje...
20:34...farad getribe?
20:37Przerzutki.
20:38No widzisz, nawet tego nie wiem, więc się nie wtrącam.
20:45Nie mam z tobą szans.
20:48Nie.
20:53Po prostu się rozejdźmy.
20:56Każdy pójdzie w swoją stronę.
20:58Ale przecież my tylko rozmawiamy.
21:00Dawno się nie widzieliśmy.
21:02Ja chciałem pani bardzo serdecznie podziękować
21:06za to, że pod moją nieobecność tak pięknie zajęła się pani moją żoną.
21:10Właśnie się zastanawiam, jak się pani za to odwzięcząć.
21:13Igor, przestań.
21:15Dobrze.
21:17Zbierajmy się, kochani.
21:18Dopi swoją kawę, bo już dziś jest bardzo zimno.
21:22A, i rachunek.
21:50Kochani, dopij.
21:56Przed nami długa droga.
22:01Będę jeszcze potrzebny?
22:03Pipi, kochanie.
22:13No cóż.
22:15Żegnam.
22:17Pewnie się już nie zobaczymy.
22:20Chodź, kochani.
22:47Słuchaj, kochani, muszę kończyć, bo mamy straszny kocioł tutaj w pracy.
22:50Dobra?
22:51Daj komórkę.
22:52Daj, dawaj, dawaj.
22:52Przepraszam.
22:54Przepraszam.
22:54Co jest?
22:55Przepraszam.
22:59Przepraszam.
23:06Przepraszam.
23:08Przepraszam.
23:14KONIEC
23:42Bardzo się...
24:06Kto teraz?
24:07Ja!
24:08Dziewczyny, nie oszukujcie!
24:10Ale teraz Zuzia!
24:11Tak, Zuzia, naprawdę?
24:12Tak, jasne!
24:15Teraz ja!
24:17Patrz!
24:19Ogarnął!
24:20Ha!
24:21Kto by pomyślał?
24:23Przepraszam bardzo...
24:24Organizacja, trochę dyscypliny...
24:26Ogarnęliśmy, nie, dzieciaki?
24:28No ślad.
24:29No...
24:30A lepiej powiedz, jakich przekupiłeś?
24:33Właśnie!
24:34Co zrobiłeś?
24:35Ktoś z Was przekupił tu?
24:37Nie...
24:38Nie...
24:39No...
24:40No...
24:41Właśnie...
24:43Andrzej...
24:44Awa, czekaj...
24:46No hej, hej...
24:48Próbowałem Cię złapać, ale jakoś się nie udawał...
24:53Co Ty gadasz?
24:54nie...
25:21To, MICHAEL!
25:36Miałeś odpoczywać?
25:37Wiesz, że z Antosiem można się lepiej dogadać niż z tobą?
25:46Jesteś rozpalony.
25:47Dobra, kładź się.
25:48Już.
25:49Muszę jeszcze wykąpać Antosia.
25:51Ja to zrobię.
25:53Ty musisz jechać do domu.
25:56Paweł, sam sobie nie poradzisz.
25:58Ja zostaję na noc, zajmę się Antosiem,
26:01a ty się spokojnie wykurujesz.
26:02Jutro Marysia przyjdzie, już nie gadałam.
26:04Agnes.
26:05No, co?
26:08Dziękuję.
26:27Jeszcze jedno.
26:29Już to drugie niebo nie zostało.
26:32Siach.
26:35I tutaj jeszcze mamy kaczuszkę.
26:42Nie?
26:44Oczy, czekaj.
26:47Nie, nie, nie.
26:50Nie.
26:56Nie?
27:02Nie, czekaj.
27:15Tylko wymknij się jakoś ochronie, bo wiesz, może to robić dziwne wrażenie.
27:20Czekam w bistro, Kingi. Widzimy się na miejscu.
27:22Pa!
27:23To przerażające. Głos jest mój, ale to nie jestem ja.
27:28Niesamowite.
27:28Jest nieprawdopodobne. Nie wiem, przepuścił to pewnie przez jakiś AI, sztuczną inteligencję.
27:34Sama bym się nabrała.
27:36Cześć.
27:36Hej.
27:37Jak sytuacja?
27:38No, spisali nasze zeznania.
27:41A ja byłem w szpitalu, więc Jabłoński żyje, obudził się i jest pod kroplówką.
27:47Miał we krwi GHB.
27:50Tabletkę gwałtu?
27:51No, pewnie chciał cię wywieźć za granicę, mając pewność, że mu nie uciekniesz gdzieś po drodze,
27:58a później by cię przetrzymywał, nie wiadomo ile.
28:00Tak bym nie uciekła.
28:01No.
28:03Jeżeli wychodziłam z tego bistro i w jakimś transie, gdyby Magda...
28:09Słuchajcie, jest decyzja sądu o areszcie tymczasowym.
28:14Dla ochroniarza też.
28:16Obaj posiedzą w areszcie, aż do procesu.
28:24To naprawdę koniec.
28:25A to wychodzi.
28:27Gratulacje.
28:28To co, będziesz naszowała u nas?
28:31Nie, dziękuję.
28:32Magda i tak już dla mnie tyle zrobiliście.
28:35W końcu jestem bezpieczna.
28:38Muszę stanąć na własne nogi.
28:40Zamówię sobie zaraz taksówkę.
28:43Dziękuję.
28:43Gratulacje.
28:44Andrzej, dzięki.
28:49Do zobaczenia.
29:19Wszystko w porządku?
29:21Tak, tak.
29:22Jak ty się czujesz?
29:24Lepiej.
29:26Głamiesz.
29:29Sama zaczęłaś.
29:45To było dwa lata temu.
29:47Telefon mi właśnie o tym przypomniał.
29:50I chyba wolałabym nie pamiętać.
29:57Wyglądałaś na szczęśliwą.
30:01Wtedy już nie byłam.
30:04Wiesz, że to wszystko inaczej byś nie skończyła, gdybyś nie był?
30:10Gdybyś mnie nie uratował.
30:13Dziękowałam ci już?
30:15No jakieś dwadzieścia razy.
30:17Dobra, to wystarczy.
30:23Dobra, a teraz wypad.
30:24Kanapa jest dzisiaj moja.
30:25Idziesz do łóżka.
30:27No.
30:28Wypad.
30:29Proszę.
30:30Na co czekamy?
30:31Takie podejście do pacjenta.
30:37Dziękujemy.
31:07Zdjęcia i montaż
31:34Zdjęcia i montaż
32:04Zdjęcia i montaż
32:13Zdjęcia i montaż
32:14Zdjęcia i montaż
32:35Zdjęcia i montaż
32:54Zdjęcia i montaż
33:06Zdjęcia i montaż
33:22Zdjęcia i montaż
33:42Zdjęcia i montaż
33:46Zdjęcia i montaż
33:49Zdjęcia i montaż
34:00Zdjęcia i montaż
34:13Zdjęcia i montaż
34:19Zdjęcia i montaż
34:42Zdjęcia i montaż
34:47Zdjęcia i montaż
35:11Zdjęcia i montaż
35:23Zdjęcia i montaż
35:28Zdjęcia i montaż
35:42Zdjęcia i montaż
35:50Zdjęcia i montaż
35:50Zdjęcia i montaż
35:53Zdjęcia i montaż
36:15Zdjęcia i montaż
36:18Zdjęcia i montaż
36:20Zdjęcia i montaż
36:50Zdjęcia i montaż
36:57Zdjęcia i montaż
37:02Zdjęcia i montaż
37:03Zdjęcia i montaż
37:05Zdjęcia i montaż
37:10Zdjęcia i montaż
37:13Zdjęcia i montaż
37:14Zdjęcia i montaż
37:15Zdjęcia i montaż
37:17Zdjęcia i montaż
37:17Zdjęcia i montaż
37:19Zdjęcia i montaż
37:20Zdjęcia i montaż
37:20Zdjęcia i montaż
37:20To jest więcej niż niektórzy dostają przez całe życie.
37:38Nie wiem...
37:40Nie wiem, czy ten ból kiedyś zniknie, czy się zmieni.
37:49Nie wiem.
37:50Chcesz wodę?
37:51Tak.
37:59Dziękuję.
38:04Jest Antoś?
38:07A, on jest małym czarodziejem.
38:11Wiesz, że to jest najbardziej inteligentny, sprytny, piękny, mały człowiek, którego znam?
38:20Jest twój.
38:24Gratuluję.
38:25To jest odmówienie...
38:32...
38:49Kamil, gdzie jesteś?
38:51Tutaj, Anitko. Proszę bardzo.
38:53Co? Proszę.
38:56Z jakiej to okazji?
38:57No, to jest właśnie z okazji. Proszę się daj.
39:03To są przeprosiny za wczoraj i nie tylko.
39:07W ogóle za to, że ostatnio właściwie mnie nie było
39:11i że nie poświęciłem ci czasu
39:15i że nie miałem czasu na to, żeby porozmawiać.
39:20O dziecku, bo o tym chciałeś porozmawiać wczoraj, prawda?
39:28Przepraszam.
39:30Wybaczysz mi?
39:35A nie wiem, chcesz jakoś to naprawić?
39:37No zdecydowanie tak, zasadniczo.
39:40I po tym moim dyżurze, tak to nazwijmy, na deszczowej,
39:48zrozumiałem coś ważnego.
39:50To, że chcesz mieć czwórkę dzieci?
39:52Przynajmniej.
39:54A zupełnie serio, to nie, nie, nie chcę mieć czwórki dzieci,
39:58tylko, bo wiesz, kocham to nasze spokojne, ciche życie.
40:05Ale pomyślałem, że może moglibyśmy
40:09powiększyć naszą gromadkę.
40:17Czy ty chcesz mieć ze mną dziecko?
40:22Tak.
40:43Tak jest, bardzo.
40:46I takları?
40:52Jakbyś ze mną dziecko
40:55chcesz?
40:55Pew, mnie harus mnie trzeba
40:56nauczyć להl Stella
41:25Dzięki za oglądanie!
41:47Dzięki za oglądanie!
41:58Dzięki za oglądanie!
42:02Dzięki za oglądanie!
42:05Dzięki za oglądanie!
42:43Dzięki za oglądanie!
43:13Dzięki za oglądanie!
43:31Kochanie!
Comments