Skip to playerSkip to main content
  • 14 hours ago
Transcript
00:00KONIEC
00:48Drugie serce
00:54Lepiej się czujesz?
01:00Emre był moją miłością z dzieciństwa
01:09Zawsze był przy mnie
01:13Chodź tu
01:15Zrobię wszystko, żebyś była szczęśliwa
01:20Nigdy cię nie opuszczę
01:24Będziesz miała życie pełne miłości
01:36Jedziemy do nas
01:38Zacznijmy od nowa
01:45Wrócę do domu
01:47Stój
01:49Powiedziałam coś nie tak?
01:51Nie, nie powiedziała pani nic złego
01:53Po prostu muszę iść
01:54Nie, proszę
01:57Jesteś zła, złościsz się na mnie?
02:00Dała pani mojej mamie pieniądze
02:02Nie obwiniam pani, ale nie może pani tego robić
02:06Powinnam była ci powiedzieć
02:07Nie pomyślałam, przepraszam
02:11Choć asli proszę
02:18Zrobiłabym to jeszcze raz
02:24Powiedziałaś, że masz u mnie dług
02:27Przeciwnie
02:29To ja jestem ci coś winna
02:32Nosisz w sobie część mojej córki
02:36Ona żyje w tobie
02:40Każdym oddechem
02:41Chronisz coś, co jest mi najdroższe na świecie
02:50Patrząc na ciebie mniej cierpię
02:59Czuję jakby Melike była przy mnie
03:07Będę ci wdzięczna do końca życia
03:11Proszę nie płakać
03:16Nie złoszczę się na panią, tylko na mamę
03:23Twoja mama nie ma pojęcia jakie ma szczęście
03:28Wybacz, makijaż mi się rozmazą
03:31I tak pięknie pani wygląda
03:44Chce pani obmyć twarz?
03:46Może w kwiaciarni?
03:49Dobrze
03:58Dość
03:59Nie będę się wam tłumaczyć
04:01Co z tego, że wzięłam pieniądze?
04:04Wzięłam
04:05Myślicie, że łatwo było was wychować?
04:09Wiecie ile nocy siedziałam przy waszej niewdzięcznej siostrze
04:13Sprawdzając czy oddycham?
04:15Nie mów tak o niej
04:16Będę jest niewdzięczna
04:17Poświęciłam jej życie, młodość, wszystkie pieniądze
04:23Mogłabym mieć wszystko
04:25Gdyby wasza siostra umiała okazać wdzięczność
04:28Sama poprosiłaby o te pieniądze
04:31Dobrze już, uspokójmy się
04:32Masz rację mamo, wiemy ile dla nas poświęciłaś, ile przeszłaś
04:36Ale czy to odpowiedni moment?
04:39Asli jeszcze nie wyzdrowiała, wiesz o tym
04:41Proszę zadzwoń do niej
04:46Potrafi dokuczyć matce nawet kiedy jest chora
04:50Sami do niej zadzwońcie
04:52Gdyby od nas odbierała, nie strzępilibyśmy tu języka
04:55Jak ty się wyrażasz? Trochę szacunku do matki, bo co?
04:59Nie mam do was siły
05:00Za dużo mówisz, chcesz być jak siostra?
05:03Ktoś musi ustawić was do pionu
05:06Niby ty?
05:08Pewnie przecież jesteś matką
05:10Nie podoba ci się?
05:12To tam są drzwi
05:14Dlaczego ja mam odrość?
05:16Czynż płacimy z mojej pensji?
05:18Lodówka jest pełna dzięki temu, co zarobi moja siostra
05:21Kiedy ostatnio przyniosłaś pieniądze do domu?
05:24Żartujesz sobie? Od kiedy zarabiasz?
05:27A kto zajmuje się wami od 20 lat?
05:30Udajesz ofiarną?
05:31Każda normalna matka tak postępuje, a ty wypominasz nam
05:35Jakbyś robiła to z łaski
05:37Uważaj, bo cię wyrzucę
05:38Nie oszukuj się
05:39Nawet gdyby moja siostra nie była chora, gdybyśmy się nie urodzili, żyłabyś tak samo
05:46Nie jesteś ani piękna, ani zdolna
05:48Jesteś przeciętna
05:50Jesteś od razu
05:51Jesteś od razu
06:18Jesteś od razu
06:28Później
06:28Melike miała pani o czym?
06:36Była bardziej podobna do ojca
06:39Gdzie będziesz mieszkać?
06:42W kawiarni mam koleżankę
06:44Pewnie zatrzymam się u niej
06:46Asly, zostań w domu
06:50W moim domu, proszę
06:53Pani Reyhan
06:56Potrzebna ci opieka
06:59Musisz zadbać o zdrowie
07:00Zostań choćby dzisiaj, potem porozmawiamy
07:06Pozwól mi się tobą zająć
07:09Murat odejdź
07:11Zostawcie, gdy wrócisz z płaczem drzwi mogą być zamknięte
07:19Proszę, nie odmawiaj
07:23Proszę, nie odmawiaj
07:49Moja obecność nie będzie problemem?
07:51Nie, nie martw się
07:54Ostatnia rodzina nie była zachwycona
07:56Melika była moją córką i bratanicą Figen
07:59Ona i mój zmarły mąż byli ze sobą bardzo związani
08:03Mojego śmierci Figen poświęciła się Melika
08:11Twoja obecność jest darem dla nas wszystkich
08:15Lecz niektórzy jeszcze tego nie dostrzegają
08:17Chodź
08:24Witamy Pani Reyhan
08:25Dziękuję
08:33To pokój Melika
08:37Tak
08:39Możesz tu zostać
08:41Może nawet to najodpowiedniejsze miejsce dla ciebie
08:46Wejdź, nie krępuj się
08:47Przecież już tu byłaś
08:57Asli
09:00Bądź spokojna
09:02To ja decyduję o tym pokoju
09:07Jest Pani bardzo miła, ale nie mogę tu zostać
09:10To wyjątkowy pokój
09:12Nie możemy prosić właścicielki o zgodę
09:17Nosisz w sobie część Melikę, jej serce
09:20Nikt tak jak ty nie zasługuje na to, żeby tu być
09:25To tylko jedna noc
09:28Nie odmawiaj, Melikę by tego chciała
09:36Mamy
09:36Świetnie
09:38Zaraz po ciebie przyjdę
09:40Rozgość się
10:01Burek gotowy?
10:03Ciasto też wyjmi
10:10Fikrije
10:10Fikrije daj mi lek, głowa mi pęka
10:15Co szykujecie?
10:16Mamy gości?
10:20To dla Asli
10:22Co?
10:24Znów zaprosiła się do domu?
10:26I to za co?
10:48Znów zaprosiła się do domu?
10:50Tą do domu?
10:51Mamy gość
10:52Jej lubię
11:09Sprowadziła się ją tu, żeby zranić ciocię Figen.
11:12Tylko po to.
11:15Miałam powód, żeby ją tu zaprosić.
11:20Wszyscy opłakujemy straty twojej córki.
11:23Mama Figen codziennie chodzi się modlić,
11:25a ty zadajesz jej ból.
11:27W tym domu nie ma miejsca dla tej dziewczyny.
11:32Dlaczego ją sprowadziłaś?
11:55Asli?
11:57Co tu robisz?
12:03Pani Rehan mnie zaprosiła, ale już sobie idę.
12:06Gdzie ona jest?
12:07Wyglądasz jakbyś uciekała.
12:10Wyjaśnijcie to sobie sami.
12:11Nie zależy mi, żeby tu być.
12:12To ona nalegała.
12:14Pewnie nie musiała długo.
12:17Wiesz, ciekawi mnie jedną.
12:19Chętnie zaspokoję twoją ciekawość.
12:23Nie wstyd ci?
12:25Żerujesz na matce, która dopiero co straciła córkę.
12:31Dostałaś taką piękną szansę.
12:33Dlaczego z niej nie korzystasz?
12:37Nie chcę pieniędzy.
12:39Daj spokój.
12:41Rehan tu nie ma.
12:42Możesz przestać udawać tę silną dziewczynę.
12:46Oboje wiemy, że wzięłaś pieniądze.
12:48Nie ja je wzięłam, tylko moja mama.
12:51Ona czy ty, co za różnica.
12:58Nie będę się z tobą kłócić.
13:00Nie, chwila.
13:03Miałaś zaspokoić moją ciekawość.
13:06Zapytam jeszcze raz.
13:08Nie wstyd ci?
13:09Mówimy o tylu rzeczach, a ty się nawet nie zarumielisz.
13:13Brawo.
13:14Dość.
13:15Słucham tego, jakbym na to zasłużyła,
13:18chociaż wcale tak nie jest.
13:22Tak, wstydzę się.
13:24Wstydzę się, że moja matka wzięła pieniądze.
13:28Że Emre mnie zostawił
13:30i że nie potrafię kontrolować własnego życia.
13:34Ale najbardziej wstyd mi przed sobą,
13:36że pozwoliłam ci mówić do mnie w ten sposób.
13:41Tego powinnam się wstydzić.
13:45Nie obchodzi mnie ani to, co myślisz,
13:48ani to, co mi zarzucasz.
13:51Powiedziałeś swoje,
13:52więc zostaw mnie w spokoju.
13:55Asli!
13:58Co się dzieje?
14:02Pani Rejan,
14:03pójdę już.
14:05Za wszystko bardzo dziękuję i przepraszam.
14:07Dokąd idziesz?
14:08Przed chwilą byłyśmy szczęśliwi.
14:11Nie mogę zostać w pokoju Melikem.
14:14Nie musisz zostawać tam.
14:15Dam ci inny pokój.
14:18Najważniejsze, żebyśmy były razem.
14:21Nie odchodź.
14:26Naprawdę nie czuję się dobrze.
14:29Chcę iść.
14:31Proszę nie nalegać.
14:39I się nie smucić.
14:45Pozwól się chociaż odwieźć.
14:48Pójdę sama.
14:49Bardzo dziękuję.
14:51I jeszcze raz przepraszam.
14:54Asli!
14:56Asli!
14:58Asli!
14:59Asli!
15:00Asli!
15:01Asli!
15:04Rejan,
15:05wiesz w ogóle, co robisz?
15:09A ty?
15:12Jak mogłeś zostawić Melike samą samochodzie?
15:16Jak mogłeś pozwolić jej jechać samej?
15:21Ta dziewczyna jest chora.
15:25Pokłóciła się z matką,
15:26bo dałam jej pieniądze.
15:28Została bez domu.
15:30A teraz przez ciebie odeszła.
15:32Kto wie dokąd.
15:38Jeśli jej też coś się stanie,
15:40nigdy ci nie wybaczę.
15:42A teraz?
15:53Hej, Jason.
15:54Dokąd idziesz?
15:56Mogę cię podwieźć.
15:57Byłoby super.
15:59Jesteś pewien?
16:00Zawieź ją na kampus, dobrze?
16:02Nie martw się.
16:23Pani Rejhan, nic pani nie jest?
16:33Spokojnie, zaraz wszystko sprzątnę.
16:35Chodźmy.
16:39Fiklije, wyjdź.
16:45Warto było zranić Arasa?
16:48Meryem, daj mi spokój.
16:51Jesteś w żałobie,
16:52ale przeżywaj ją jak należy.
16:54Całkiem ci odbiło.
16:56Ktoś musi ci otworzyć oczy.
16:58Ta dziewczyna cię wykorzystuje.
17:00Nie rozumiesz tego?
17:01Nie mów tak o Melike.
17:07Tom?
17:15Ty oszalałaś.
17:58Nie odezwiesz się,
17:59ale pomyśl o zdrowiu.
18:01Masz wodę.
18:06Dobrze.
18:09Rejhan powiedziała,
18:11że pokłóciłaś się z matką
18:12i odeszłaś z domu.
18:17Naprawdę nie wiedziałaś,
18:19co zrobiła twoja mama?
18:22Więc to była prawda.
18:30Słuchaj, to bez sensu.
18:32Proszę wsiądź do Alka.
18:34Tam zdecydujesz, dokąd chcesz jechać.
18:36Nie upieraj się w takim upale.
18:39No masz.
19:01Zgodę.
19:19Nic nie złamało mnie tak jak niewdzięczność.
19:23Chcę odejść z tego świata.
19:26Niech nie płaczą po mnie ci, którzy mnie niedoceniali.
19:29I co to?
19:31Co to?
19:32Mamo.
19:39Nadal nie wiesz, dokąd pójść?
19:42Nie zrozum mnie źle.
19:44Chcę cię bezpiecznie odstawić.
19:49Coś ci się stało.
19:51Jak to?
19:53Wcześniej cię nie obchodziłam,
19:54a teraz martwisz się o moje zdrowie.
19:57Pocziliśmy się, gdy wychodziłaś.
20:00Jeśli coś by ci się stało,
20:01byłoby na mnie.
20:05Może przejęłaś część uczuć tej osoby.
20:11Co?
20:13Studiujesz moją twarz?
20:15Gdy zobaczysz jej bliskich,
20:17twoje serce może zabić szybciej.
20:20Może zakochasz się w mężczyźnie,
20:22którego kochała.
20:23A Emre zostanie na lodzie.
20:27Dzwoni Murat.
20:29Na pewno nic ci nie jest?
20:34Twój telefon.
20:41Asli, mama wysłała coś dziwnego.
20:45Pisze, jakby chciała sobie zrobić krzywdę.
20:49Nie przejmuj się.
20:51Zawsze tak robi, kiedy sprawy nie idą po jej myśli.
20:55Rozmawiamy w domu.
20:57Dobrze.
21:03Podwieziesz mnie do domu?
21:05Podwieziesz mnie do domu?
21:05Podwieziesz?
21:05Jasne.
21:19Tu będzie dobrze?
21:21Tak.
21:28Dziękuję.
21:36Asli.
21:37Asli.
21:38Co tu się dzieje?
21:40Emre?
21:42Skąd wracasz do tej pory?
21:43Kto to?
21:45Mam ci się tłumaczyć?
21:48Kim jest ten facet?
21:49Zabierz tę rękę.
21:51Że co?
21:52Ktoś ty?
21:53Co robisz z Asli?
21:55Opanuj się, jakim prawem tu przychodzisz?
21:58Dziś rano się zaręczyłeś.
22:01Odpowiedz.
22:02Dzwonię do ciebie od rana.
22:04Czemu nie odbierasz?
22:07Łuźdź to boli.
22:09Przyszedłem tu z tobą porozmawiać.
22:12To miałem zastać?
22:13To boli.
22:15To miałem zastać?
22:17Powiedziała, że ją boli.
22:20Nic ci nie jest?
22:21Idź do domu.
22:24Chodź, idź.
22:27Emre, co robisz?
22:30Odwróć się.
22:31Co jest gwiazdą?
22:32Rozwalę ci tę bużkę.
22:34Nie wtrącaj się, Asli.
22:37No chodź.
22:39Uderzasz od tyłu.
22:42Masz się za faceta?
22:44Dopiero zaczynamy.
22:45Emre, odejdź.
22:47Nie zrezygnuję z ciebie, Asli.
22:50Jak śmiesz tu przychodzić?
22:52Idź do swojej narzeczonej.
23:03Krew ci leci.
23:04To o nic.
23:06Co się dzieje?
23:07Kto to?
23:08Chodźmy obejrzeć to na górze.
23:09Nic mi nie jest.
23:10Idźcie.
23:11Nie mogę cię tak zostawić.
23:13Obejrzyjmy to w domu.
23:16Sezin, zabierzmy go na górę.
23:18Jasne.
23:19Murat, pomóż koledze siostry.
23:23Nie trzeba, pójdę.
23:27Nie jest moim kolegą.
23:30Dobra.
23:38Pani Rejan?
23:45Figen nie woła.
23:46Tak?
24:00Dobry wieczór.
24:02Dobry wieczór.
24:06Fikrije, zostaw nas.
24:12Smacznego.
24:18Chcesz nam coś powiedzieć?
24:20Myślę, że już wszystko wiecie.
24:25Posłuchajmy cię.
24:27Dobrze.
24:32Przez mnie Asli wpadła w kłopoty.
24:35Nie mogłam pozwolić jej zostać gdzie indziej.
24:39Zabrałam ją tutaj, ale wolała wrócić.
24:42O czym mówiłyśmy?
24:44Ta dziewczyna i jej matka miały się więcej nie pokazywać w tym domu.
24:49Nie powiedziałam, że się na to zgadzam.
24:52Wiem, że nie czujesz się dobrze, ale szukasz pocieszenia u niewłaściwych ludzi.
24:57Chodzi o twoje dobro.
25:00Nie spotykaj się z nią więcej.
25:03Ani w tym domu, ani gdziekolwiek indziej.
25:05Straciłaś córkę, a zajmujesz się tym zamiast przeżywać żałobę.
25:09To nie poprawi sytuację.
25:12Uważasz, że nie przeżywam żałoby?
25:14Robisz to dając pokój córki obcej osobie.
25:17Ta dziewczyna nosi jej serce.
25:23Ale wiesz, że to nie Melike?
25:26A ktoś twierdzi, że nią jest?
25:29Oczywiście, ty.
25:31Nie wiem, o czym ty mówisz.
25:34Narobiłaś bałaganu w kuchni, a potem mówiąc o Asli powiedziałaś, nie mów tak o Melike.
25:40Byłam wtedy zdenerwowana.
25:42Wybacz, ale nie pamiętam, żebym to powiedziała.
25:45Albo naprawdę oszalałaś, albo jesteś bardzo niebezpieczna.
25:49Mariam, wystarczy.
25:50Nie widzicie tego?
25:52Chcę zrobić ze mnie kłamczuchę, żebyście uznali jej zachowanie za normalne.
25:58Skoro twierdzisz, że te słowa nie padły, to tak jest.
26:02Może Mariam źle zrozumiała.
26:04Nie wierzę, że ją popierasz.
26:05Dość.
26:07Lada dzień, matka tej dziewczyny będzie miała do nas pretensje, że daliśmy jej córce serce i ją zabraliśmy.
26:14Dlatego obiecaj nam, że nie będziesz się już z nią spotykać i skończmy ten temat.
26:25Nie mogę, Figen.
26:2925 lat temu przyszłam do tego domu jako synowa.
26:33Nigdy nie zraniłam was jako żona Jusufa.
26:36Nigdy się nie sprzeciwiałam.
26:38Po raz pierwszy proszę o coś dla siebie.
26:42To tak wiele?
26:47Mówię po dobroci, ale nie rozumiesz.
26:49Jeśli dalej będziesz się spotykać z tą dziewczyną, nie pozwolę ci tu mieszkać.
27:05Dobrze.
27:10Przyjmę każdą twoją decyzję w tej sprawie, ale obietnicy nie dam.
27:19Smacznego wszystkim.
27:40Możesz się nie ruszać?
27:53Miałeś szczęście, nie trzeba szyć?
27:56To profesjonalna opinia pani doktor.
27:59Profesjonalna opinia pacjentki.
28:01Jeśli ci się nie podoba, przyklej to sam.
28:03Nie, dobrze sobie radzisz.
28:09Kto to był?
28:11Dlaczego pytasz?
28:14Coś mu zrobisz?
28:15Nie wiem.
28:16Podziękuję za rozwalenie brwi.
28:20Emre Szenkar.
28:22Nasz niedoszły szwagier mieszka ulicę dalej.
28:25Sezin.
28:28Proszę, nic mu nie rób.
28:30On nie jest taki.
28:33Jak to nie?
28:34Ucisz się.
28:34Widzieliście, że w Emre się bił?
28:39Dziękuję.
28:40Pójdę już.
28:44Jestem Sezin, siostra Asli.
28:47Murat jej brat.
28:50Miło mi.
28:51Twoje rodzeństwo jest sympatyczniejsze od ciebie.
28:55Odprowadzę cię.
28:56Do zobaczenia.
29:05Nie zrobisz krzywdy, Emremu.
29:25Znów to robisz?
29:28Znów to robisz?
29:29Przykładasz rękę do serca.
29:31Nie.
29:34Po prostu czasem bije szybciej, jak kołatanie.
29:42Kołatanie.
29:45Denerwujesz się?
29:46Nie.
29:47Niby dlaczego?
29:48Nie wiem, czemu ludzie się denerwują.
29:52Może to miłość?
29:54Jaka miłość?
29:55Spotkałaś swojego chłopaka?
30:00Nie, to już koniec.
30:03Spokojnie, nie zrobię krzywdy twojemu chłopakowi, byłemu chłopakowi.
30:09Świetnie.
30:28Czyn spłacimy z mojej pensji?
30:31Lodówka jest pełna dzięki pieniądzom mojej siostry.
30:33A ty kiedy ostatnio coś zrobiłaś?
30:37Udajesz ofiarną.
30:39Każda normalna matka tak postępuje, a ty wypominasz nam to, jakbyś robiła to z łaski.
30:48Nie odbieram.
30:50Mamo, gdzie jesteś?
30:51Martwimy się, napisz chociaż, że nic ci nie jest.
30:57A jeśli znów odeszła i nie wróci miesiącami?
31:00Murat, dość.
31:02Doprowadzasz mnie do szału.
31:03Dokąd miałaby pójść?
31:06Nie denerwuj mnie.
31:08Nie zaczynaj.
31:09Udajesz, że to nie twoja wina.
31:11Za mocno to powiedziałeś.
31:13Wyrzuciłaś ją.
31:14Zamknij się, a nie?
31:15Tak było.
31:20Dobrze się czujesz?
31:23Tak.
31:24Zadzwonię jeszcze raz.
31:42Nie oszukuj się.
31:44Nawet gdyby moja siostra nie była chora, gdybyśmy się nie urodzili, żyłabyś tak samo.
31:51Nie jesteś ani piękna, ani stolna.
31:53Jesteś przeciętna.
31:55Już dobrze.
31:57Idziesz?
31:58Co się dzieje?
32:00Moja mama jest chora.
32:01Opiekuje się nimi przez kilka dni.
32:07Proszę, bądź cicho.
32:08Już dobrze.
32:09Cichutko.
32:10Są dwie?
32:14Idź, zaraz przyjdę.
32:17Jeśli to twoje dzieci, nie mogę ci pomóc.
32:20Zapomnij o scenie.
32:23Nie wygłupiaj się.
32:25Prosiłabym o to, gdyby były moje?
32:28Bałabym się, że to się wyda.
32:30Idź, zaraz przyjdę.
32:32Proszę, ucisz się.
32:38Nie bój się.
32:41Julio, możesz na chwilę przyjść?
32:45Już dobrze, nie bój się.
32:47Oddychaj.
32:50Brawo.
32:56Mamusiu!
33:06Wychodzę.
33:08Nie.
33:09Nie odchodź.
33:11Nie.
33:12Nie.
33:17Mamo.
33:23Mówiłam, że masz nie wychodzić z łóżka.
33:26Niech to szlak.
33:29Niech to szlak.
33:30Allah karysy.
33:32Allah.
33:32O, ho, ho, ho.
33:52Przeprosiłaś się z ogrodem.
33:58Nie przejmuj się słowami matki.
34:01I ją też przykłacza żal, jak wszystkich.
34:07Miałabyś odejść z domu?
34:10Nic takiego się nie stanie.
34:12Może.
34:13Nie ma takiej możliwości.
34:15Rozmawiam z mamą, sama zrozumie, że przesadziła.
34:20Nie chodzi o możliwość.
34:22Przystanę na to, jeśli tylko będę mogła widywać Asli.
34:26To dla ciebie aż tak ważne?
34:28Tylko ona została mi po melikę.
34:33Dobrze.
34:37Pomogę ci się z nią widywać.
34:40Ale obiecaj, że nie będziesz sprowadzać jej do domu.
34:44Zgoda?
34:51Mama może mieć rację co do jednego.
34:54Matki dziewczyny.
34:56Wasza zażyłość może sprawić problemy.
34:59Poradzę sobie z tym.
35:03Zostawię cię samą.
35:22Byłaś u pani Rejhal?
35:23I co?
35:26Byłam rozbita, gdy wyszłam od Emrego i ją spotkałam.
35:30Jakby zrozumiała mnie bez słowa.
35:32Jakby coś nas do siebie przyciągało.
35:37Ale to dziwne.
35:40Najdziwniejsze wydarzyło się później.
35:43Nie wiem, czy to los, czy zbieg okoliczności.
35:47Mów prędko.
35:52Tamtego dnia widziałam melikę.
35:54Kiedy?
35:55W dniu operacji na stacji benzynowej.
35:58Co ty mówisz?
36:00Tak?
36:01Byliście z Emrem w aucie, a ja poszłam na stację.
36:05Wtedy poznałam Arasa.
36:08Jak to?
36:10Kiedy tam wchodziłam, spotkałyśmy się wzrokiem z melikę.
36:18Aż mnie ciarki przeszły.
36:22Jak to nazwać?
36:24Nie wiem, to dziwne.
36:31Co?
36:33Melikę miała wypadek.
36:35Tym autem, które zabrała Arasowi.
36:38Wyobraź sobie, jak on musi się teraz czuć.
36:42Dziwne.
36:48Dzwoni mami.
36:52Mów.
36:56Gdzie pracuję?
37:00Inżynier żywności.
37:03Dobrze.
37:07Jedynak mieszka z mamą.
37:08Dobrze.
37:09Wyślij mi to.
37:10Dzięki.
37:12Dzięki.
37:15Dzięki.
37:24Dzięki.
38:04Co się stało?
38:11Nie przeszkadzajcie sobie.
38:13Przyszłam tylko po rzeczy.
38:15Odchodzę na dobre.
38:17Możecie odetchnąć z ulgą.
38:19Przepraszam.
38:21Dalej, Sezin.
38:22To moje.
38:25Obejdę się bez twojej szminki.
38:27Nie muszę się nią malować.
38:28Mamo, porozmawiajmy.
38:30Co robisz?
38:31Usiądź, proszę.
38:34Zabrałaś moją koszulkę.
38:37Masz.
38:38Nie chcę tej szmaty.
38:41Powiedz chociaż, dokąd idziesz.
38:44Co ci do tego?
38:46Masz, co chciałaś.
38:47Wyrzuciliście mnie.
38:50A ty wróciłaś zaraz po tym, jak wyszłam.
38:54Teraz ty będziesz matkować rodzeństwu.
38:57Zobaczysz, czy to takie łatwe.
38:59To przez twojego syna zrobiło ciebie aferę.
39:02Asli była u pani Rehan.
39:04Miała tam zostać, ale kiedy Murat zaczął płakać,
39:06zaniepokoiła się i wróciła.
39:08Zamknij się wreszcie, sam się zamknij.
39:12Urządziłaś awanturę, bo wzięłam od nich pieniądze.
39:16Co to ma do rzeczy?
39:18Naskakujesz na matkę z powodu obcych ludzi,
39:20ale nie masz nic przeciwko zamieszkaniu z Rehan.
39:27Biedaczka nalegała.
39:29Co miałam zrobić?
39:32Biedaczka.
39:34Asli?
39:36Biedna, ale dumna.
39:38Ciekawe, co zrobiła, że jej wybaczyłaś.
39:42Dała ci więcej pieniędzy?
39:47Przeprosiła mnie.
39:48W przeciwieństwie do ciebie i przyznała się do błędu.
39:55Ja oddałam ci życie.
39:59Byłam młodsza niż ty, kiedy się urodziłaś.
40:02To nic dla ciebie nie znaczy?
40:07Niedługo to ją będziesz nazywać matką.
40:12Mamo, nie przesadzaj.
40:16To śmieszne, że porównujesz się z tą kobietą.
40:20Umarła jej córka.
40:21Umarła jej córka.
40:27Naprawdę odejdziesz z takiego powodu?
40:31Nie martw się.
40:32Pocieszy cię twoja nowa mama.
40:37Za mną nikt nie zatęskie.
40:39Mamo.
40:40Mamo.
40:43Zabrała też moją nową torebkę.
40:45Ja ci dam torebkę.
40:48Cicho bądź.
40:54Córka jej umarła i przechodzi trudne chwile.
40:57Niech się udłagin.
41:00Zadufane, bogate snoby.
41:02Zostań córką tych paniczeków.
41:07Dzwoni nieznany numer.
41:12Co?
41:13Tu Figen Alkan dzwoni nie w porę?
41:18Ależ nie pani Figen.
41:20Skądże proszę mówić?
41:23Chciałabym się z panią spotkać.
41:26Oczywiście, może teraz.
41:28Gdzie przyjechać?
41:38Krążysz po ogrodzie, żeby nie przywitać się z matką?
41:41Nie chciałem ci przeszkadzać.
41:45Jeśli chcesz mnie ignorować, to przynajmniej uciekaj z domu ciszej.
41:51Robię dużo hałasu, żebyście mieli o czym rozmawiać przy tych waszych rodzinnych kolacjach.
41:57Gdybyś jako część tej rodziny na nich bywał,
42:02wiedziałbyś, że przy tym stole o takich rzeczach się nie mówi.
42:06Wszystko omawiamy i rozwiązujemy.
42:08Inaczej nie moglibyśmy żyć razem.
42:12I to macie szczęście.
42:15Nie odsuwaj się.
42:17Pobiłeś się z kimś?
42:18Nie.
42:19To znaczy...
42:20No, nic ważnego.
42:22Jeśli chodzi o te stare sprawy...
42:24Jakie stare sprawy?
42:26Nie martw się.
42:28Tym razem nie chodzi o mnie.
42:32Co z tobą będzie?
42:35A co ze mną jest?
42:38Miotasz się.
42:41Może gdybyś się ożenił, założył rodzinę?
42:47Zapuściłbyś korzenie?
42:49Może miałbyś dzieci?
42:50Nie miotałbyś się z miejsca na miejsce.
42:55Dla wszystkich masz to samo rozwiązanie, co?
42:58Przykuć człowieka łańcuchem.
43:01Mylisz się.
43:04Niestety nie zamierzam się żenić,
43:06więc nigdy się nie dowiemy, czy masz rację.
43:18Do zobaczenia, mama.
43:20Powodzenia, synu.
43:31Mam coś do załatwienia.
43:39O co ci chodzi?
43:43Trochę się pomiotam.
43:46Do zobaczenia, mamo.
44:08Wersja polska TVN.
44:11Tekst Agnieszka Erdoğan.
44:12Czytał Paweł Bukrewicz.
44:16Wersja polska TVN.
45:05Wersja polska TVN.
45:05KONIEC.
45:06Dziękuje za uwagę.

Recommended