Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Charlie and The Epic Relationship Fail

Ed zaprasza Seana do gry w pokera na pieniądze. Podczas rozgrywki Sean zostaje oszukany, aby się odegrać proponuje on kolejne spotkanie pokerowe, na które zaproszony zostaje także Patrick. Podczas kolejnej gry Sean zostaje oszukany kolejny raz, z powodu zmowy Patricka i Eda. Charlie próbuje przekonać Nolana, by ten był bardziej ambitny.

Category

📺
TV
Transcript
00:14DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:34DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:25DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:20DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:46DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:01DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:02DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:55DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:04DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:08DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:48DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:52DZIĘKI ZA OBSERWACIE
05:06DZIĘKI ZA OBSERWACIE
05:18DZIĘKI ZA OBSERWACIE
05:40Sam w to nie wierzę, ale Lacey chyba nigdy nie była w zdrowszym związku.
05:47Ale rozumiem, dlaczego zaczynają nudzić.
05:51Dziewczyny twierdzą, że chcą miłego faceta,
05:54ale odczuwają zwierzęcy pociąg do kogoś, kto obroni je w dziczy.
05:59Znowu czytałaś pornosy z Yeti?
06:01Tylko dosną.
06:05Jeśli się rozstaną, to nie z twojej winy.
06:09Chyba, że się do tego przyczyniłeś.
06:11Nie zrobiłeś tego, prawda?
06:13Czasami nie lubię chodzić z tobą na lunch.
06:17Coś ty narobił.
06:20Doradziłem Lacey, żeby odpoczęła od Nolana
06:23i chyba poznała innych facetów.
06:26Co takiego?
06:29Żałuję tego, ale nie chcę, żeby...
06:31Moi pacjenci cierpieli.
06:35Przyszli do mnie jak zabłąkane szczeniaki,
06:38kiedy zaczęły uprawiać seks.
06:40Nie życzę im rozstania.
06:42Masz do mnie sprawę?
06:44Dasz nam chwilę?
06:45Zostało mi parę gryzów.
06:47Na drogę.
06:51Co to za sprawa?
06:55Martwię się, że za mało robisz.
06:58Nie twierdzę, że zjedzenie 38 Markis nie robi wrażenia.
07:04Dobrze mi się układa.
07:05Mam pracę, dziewczynę marzeń.
07:07Jeszcze frytki po Jordan.
07:12Wiem, że zależy ci na Lacey.
07:14Ale kobiety lubią nieustraszonych facetów przywódców.
07:19W filmach wojennych oni pierwsi giną.
07:22Oraz w horrorach i filmach science fiction.
07:25Skup się.
07:29Jesteś kierowcą limuzyny już od jakiegoś czasu.
07:32Czy poprosiłeś kiedyś o podwyżkę?
07:34Zdecydowanie nie.
07:36Dzisiaj pójdziesz do szefa i zażądasz podwyżki.
07:40No nie wiem.
07:41Musisz.
07:43Mogę dokończyć frytki?
07:45Jak dostaniesz podwyżkę, to kupię ci masę frytek.
07:48Nie będziesz musiał.
07:50Będzie mnie stać.
07:53Czyli rozumiesz.
07:56A skąd wiemy, czy Lacey nie boli Luzaka od facetów, których poznawała w klubach?
08:02Ja wiem.
08:04Znam się na kobietach.
08:08Jesteś rozwiedziony i żaden twój związek nie trwa dłużej niż dwa tygodnie.
08:13Ale za każdym razem wiedziałem, co im się we mnie nie podobało.
08:17Bo mi powiedziały.
08:20Został tylko Louis, Ed i młody. Gotowi?
08:27Odpadam.
08:31A ja czuję, że mam fart.
08:33Trzy stowy.
08:35Miał być limit do dwudziestu pięciu.
08:37Przy ostatnim rozdaniu nie ma limitów.
08:39Wchodzisz?
08:40Nie wiem.
08:41Młody ma Piotra.
08:45Trzeba było zabrać majtki na zmianę.
08:51Zostawiłem je wczoraj w domu twojej matki.
08:56Ponownie składam kondolencje.
09:02Wchodzę i podbijam o trzysta.
09:05Tu masz trzysta.
09:11A czy jeździłeś kiedyś Maserati?
09:13Nie.
09:15Włoska maszyna.
09:16Jeździ jak złoto.
09:19Prawie tak dobrze, jak mój wózek.
09:24Nie zabiorę cię wózka.
09:27Nie będziesz stał w kolejkach do karuzeli.
09:30Serio?
09:31Jest super.
09:36Louie!
09:38Zmiataj stąd Greta.
09:39Ile postawiłeś?
09:41Nie twój interes.
09:43Ile przegrał?
09:44Z pięćset.
09:47I postawił swój wózek.
09:48Niech cię szlak.
09:50Zawsze go przegrywasz.
09:52Mam dosyć popychania cię na wózku sklepowym.
09:55Toż żenujące.
10:01Wchodzę za wszystko.
10:03Zegarek jest wart z pięć patoli.
10:06Dwie pary.
10:09Kurde.
10:11Która godzina?
10:14Pora na mojego fula.
10:23Zaraz.
10:24Poszukaliście mnie?
10:25Zawsze nabieramy nowego.
10:30Kiedy znowu gracie?
10:32Chcę komuś to zrobić.
10:35Nie jesteś stałym członkiem grupy,
10:37ale możesz kogoś przyprowadzić pod warunkiem,
10:39że to będzie Patrick.
10:43Ostatnio szpanował ładnym Rolexem.
10:51Zadzwonię do niego.
10:55Wreszcie.
10:57Czekam od rana.
11:01Masz dobre wieści?
11:03To ciemniejące znamie na nodze
11:05to tylko tuż z długopisu.
11:09A podwyżka?
11:11Poszedłem.
11:12Spojrzałem szefowi w oczy
11:13i postawiłem żądania.
11:15I co on na to?
11:16Zwolnił mnie.
11:18Dlaczego?
11:19Zrobiłem jak kazałeś.
11:21Nie dałem się zbyć.
11:23Ani wyrzucić z biura.
11:25Więc wezwał ochronę
11:26i porazili mnie prądem.
11:30Zawsze to samo.
11:33Trafili mnie w głowę,
11:34ale chyba nic mi nie jest.
11:36Spójrz na mnie.
11:37Kto jest wiceprezydentem USA?
11:40Ta pani z Seinfelda?
11:43Wszystko gra.
11:47Nie spodziewałem się takiego obrotu spraw.
11:52Załamałbym się, gdyby nie Lacey.
11:54Ona wytrwa przy mnie
11:56bez względu na wszystko.
11:58Lepiej jej nie mów.
12:00Mówię jej wszystko.
12:02A wystarczająco dużo zmartwień
12:04ze swoją firmą.
12:06Zaczęła harować po nocach.
12:09Widziałem jej kalendarzy.
12:11Dzisiaj idzie do spa,
12:12a potem same lunche.
12:14Z tego stresu musisz sobie notować,
12:17że powinna jeść.
12:19Znajdę ci nową pracę.
12:21Dziękuję i doceniam
12:23wszystkie twoje rady.
12:24Oprócz tej, przez którą mnie wylali.
12:27Ta nie była najlepsza.
12:34Dzięki za pomoc, Raven.
12:36Wybacz, że Louis cię opluł.
12:38Próbował zagwizdać.
12:41Wybacz.
12:43Zawsze powinniśmy spotykać się
12:45w klubie ze striptizem.
12:47Tylko dzisiaj, bo mama u mnie nocuje,
12:50a nie znosi hazardu.
12:52Ostatnia karta.
12:56Pasuje.
12:57Za wysokie progi.
13:00Zostaliśmy sami.
13:03Mam dobre przeczucia.
13:05Stawiam 300.
13:07Co mam robić?
13:08Sean?
13:10Co tu robisz, mamu?
13:13Ile przegrałeś?
13:14Nie przy kolegach.
13:16Ile?
13:17Z 500.
13:21Ledwo spłacasz raty.
13:23A przegrywasz tyle pieniędzy?
13:26Mam dobre karty.
13:28One mają być dobre?
13:31Za wszystko.
13:33700 dolców.
13:34Oraz kupon upominkowy.
13:37W czasie wyprzedaży
13:38dostaniesz ładne spodnie.
13:42A zegarek?
13:46Oraz zegarek.
13:49Sprawdzam skórzaną kurtką
13:51wartą 2000.
13:53Dostałeś ją po tacie,
13:54kiedy zginął na polowaniu.
13:58Nie ma dziur.
14:00Oberwał w nogę i się wykrwawił.
14:03Mam fula.
14:04Asy na dziesiątkach.
14:07Nie tak szybko.
14:08Mam pokera.
14:13Jaka mięciutka.
14:15Co jest grany?
14:18Znowu dałeś się ograć.
14:23Byłeś w zmowie?
14:25Zaskoczony?
14:26Działamy z Edem jak dobrze
14:28na oliwiona maszyna.
14:32Co masz przeciwko mnie?
14:35A co ma lew przeciwko młodej zebrze?
14:37Nic.
14:38Byłem głodny.
14:42Nie zaczynaj beze mnie.
14:44Przepraszam za spóźnienie.
14:46Ładnie wyglądasz.
14:47Powinnaś nosić to częściej.
14:50Brałeś coś?
14:51Co masz w tej kawie?
14:54Jestem w dobrym humorze.
14:57Kazałem Nolanowi
14:57zażądać podwyżki
14:59i stracił pracę.
15:00Ale znalazłem mu jeszcze lepszą pracę.
15:03Jaką?
15:05Kierowcy więziennego autobusu.
15:08Brałeś coś?
15:08Co masz w tej kawie?
15:14A otóż i on.
15:16Gotowy na pierwszy dzień pracy?
15:18Nie wiem, czy nadaje się do wożenia więźniów.
15:22Nie radzę sobie z niebezpiecznymi ludźmi.
15:25Przecież chodzisz z Lacey.
15:27Ma zakaz opuszczania stanu
15:29bez zgody policji.
15:31Ale jestem za miękki
15:32na pracę w więzieniu.
15:34Też pracuję w więzieniu.
15:36Ale ty jesteś, jak to mówią,
15:38surową kobietą.
15:41Surową?
15:43Nie czujesz, że pachnę
15:44stokrotkami i wanilią?
15:46Wąchaj.
15:49W każdym razie,
15:52wolałbym dostać zasiłek
15:53i siedzieć przed telewizorem.
15:56Pracowałem przez trzy bite miesiące,
15:58pomijając weekendy,
15:59święta i urlop.
16:01Dla tej pracy warto się ruszyć.
16:04Jesteś przywódcą.
16:06Bo siedzę z przodu
16:07i docieram pierwszy na miejsce?
16:11Tego się trzymajmy.
16:20Jak przekonasz Lacey,
16:22że prowadzenie więziennego autobusu
16:24to droga do kariery?
16:26Może powiem, że pięciu prezydentów
16:28tak pracowało?
16:29Nie jest nasz takim nieukiem.
16:35Naprawdę?
16:36Abraham Lincoln
16:37prowadził więzienny autobus?
16:40A potem został
16:42senatorem
16:43i prezydentem.
16:44Tak było.
16:47Ale on piął się w górę,
16:50a Nolan był wcześniej
16:50szoferem limuzyny.
16:52Za chwilę będzie popychał
16:54bezdomnych
16:55na wózkach sklepowych.
16:57Tak jak Regan.
17:02Nolan nie chciał się zgodzić.
17:04Namarnął płacę,
17:05więc kiedy go porazili prądem...
17:07Porazili go?
17:0950 tysiącami woltów ambicji.
17:12Włącz telewizor.
17:14Zaginął transport więźniów Nolana.
17:17Nadal uważasz, że to był awans?
17:20Na pewno nie jest tak źle.
17:22Znaleźli autobus na poboczu.
17:24Wiózł pięciu groźnych morderców.
17:26Być może nie żyje.
17:28Mogłaś mi trochę pomóc,
17:29ale nawet nie spróbowałaś.
17:39Zadzwoń do złotych ludzi.
17:42To miał być kanał informacyjny,
17:44a próbują wciskać mi złoto
17:45i przecenione cewniki.
17:47Skoro nie stać mnie na cewnik,
17:49to czy kupowałbym złoto?
17:52Nie musiałbyś oglądać,
17:53gdybyś nie wysłał
17:54słodkiego Nolana
17:55z transportem psychopatów.
17:58Może sobie poradzi.
17:59Nie jest taki słodki.
18:01Wczoraj nazwał mnie
18:02surową kobietą.
18:04Bez powodu.
18:06To straszne.
18:08Ciekawe, czy to samo
18:09spotkało Kennedy'ego.
18:12Skąd?
18:13Takich ludzi nie spotykają
18:15złe rzeczy.
18:16Spójrzcie, to Nolana.
18:18On żyje.
18:19Pękła opona
18:20i autobus koziołkował.
18:23Strażnik stracił przytomność.
18:25Ale na szczęście więźniowie
18:26byli cali.
18:31Ocalał.
18:32Żyje i jest
18:34ubrany jak woźny.
18:36Jak to?
18:39Szybko zrobiłaś z tego
18:40pokaz mody.
18:46Utknęliśmy na pustkowiu
18:47i kryminaliści się bali,
18:49bo nigdy nie byli w lesie.
18:51On uratował nam życie.
18:53Zjadłem wiewiórkę.
18:57Ja często bywam w lesie,
18:58bo jest tanio
18:59i można hodować
19:00różne rzeczy bez...
19:04W każdym razie...
19:07Uspokoiłem więźniów
19:09i przeprowadziłem tutaj.
19:11A nieprzytomny strażnik?
19:14Panowie go przynieśli.
19:16Przygotowałem prowizoryczne nosze.
19:18Z prawdziwych noszy.
19:23Nie spodziewałam się tego po nim.
19:25Całkiem nieźle.
19:27Wyprowadził pięciu morderców
19:29z lasu
19:30i nie wygadał się,
19:31gdzie hoduje trawkę.
19:32To bohater.
19:37Dzięki Bogu.
19:39Nic ci nie jest?
19:40Nie.
19:41Włączcie telewizor.
19:42Pokażą mnie.
19:44Już pokazali.
19:45Wcześniej kręcili mnie
19:47tylko po koncercie,
19:48kiedy upalony
19:49szukałem w tle samochodu.
19:52Jak wypadłem?
19:54Dobrze, bo nie umarłeś, głupku.
19:57Nie rób tak więcej,
19:58bo zależy mi na tobie.
20:01Przepraszam, że się martwiłaś.
20:03Dlaczego przyjąłeś
20:04tak niebezpieczną pracę?
20:05Pora lecieć.
20:06Wszystko się dobrze skończyło.
20:08Jordan płacze ze szczęścia.
20:11Nieprawda.
20:12Jestem twardą babką.
20:15Charlie powiedział,
20:17że jeśli jej nie wezmę,
20:18znajdziesz sobie kogoś innego.
20:21Co, proszę?
20:22Powiedziałam to w sekrecie.
20:24A ja w sekrecie powiedziałem jemu.
20:27Bądźmy dla siebie mili.
20:31Weź torebkę.
20:32Zaraz was odholują.
20:35Naprawdę tak czujesz?
20:38Powiedziałam, że chcę mieć faceta
20:39z inicjatywą.
20:41Udowodniłeś, że taki jesteś.
20:45Co teraz?
20:46Po pierwsze, rzucasz tę robotę.
20:48Pożyczę pieniądze na firmę
20:50i kupię ci limuzynę.
20:51Będę twoją szefową.
20:54Cokolwiek powiesz.
20:56Brawa za inicjatywę.
21:03Wszystko ułożyło się po mojej myśli.
21:05A wiesz jak mogło?
21:08Pięciu morderców na wolności,
21:10a dziewczynka zbierająca kwiaty
21:12znajduje pogrzebanego w lesie Nolana.
21:15Potem spotyka jego przyjaznego ducha
21:17i wspólnie rozwiązują zagadki kryminalne.
21:20Dobrze się przy tym bawiąc.
21:22Faktycznie jesteś surowa.
21:30Pięciu morderców na wolności.
21:33Pięciu morderców na wolności.
21:36Pięciu morderców na wolności.
21:39Pięciu morderców na wolności.
Comments

Recommended