- 1 day ago
Charlie and Lacey Go For Broke
Ojciec Lacey odwiedza Los Angeles. Charlie przekonuje mężczyznę by ten udawał, iż jest bankrutem, po to by Lacey nauczyła się żyć samodzielnie, bez pomocy rodziców. Sean dogaduje się z Nolanem, by ten przywoził mu klientów do clubu ze striptizem.
Ojciec Lacey odwiedza Los Angeles. Charlie przekonuje mężczyznę by ten udawał, iż jest bankrutem, po to by Lacey nauczyła się żyć samodzielnie, bez pomocy rodziców. Sean dogaduje się z Nolanem, by ten przywoził mu klientów do clubu ze striptizem.
Category
📺
TVTranscript
00:01Wczoraj wygłaszałem mowę pogrzebową dla pierwszej kobiety, z jaką spałem.
00:07Współczuję.
00:08Czy to była bliska kuzynka?
00:11Ed kogoś stracił i ciężko to przeżywa.
00:15Opowiedz, co czujesz.
00:19Żałuję, że wszyscy wiedzieli, że z nią spałem.
00:24Leżała w otwartej trumnie i wyglądała upiornie.
00:26Ale zaznaczyłem w mowie, że kiedy z nią sypiałem, była bardzo urodziwa.
00:35Na pewno rodzina znalazła w tym pocieszenie.
00:39Ktoś jeszcze chce o czymś pomówić?
00:41Jeśli znacie kogoś, kto chciałby wynająć limuzynę, to mam nowe wizytówki.
00:52Nolan Johnson?
00:54Szofer Ordinaire.
00:56To po francusku zwyczajne.
01:00Świetne zdjęcie.
01:02Dzięki.
01:03To Matthew McConaughey.
01:05Po co go wkleiłeś?
01:08Bo to firma z nagrodami, a ja nie mam Oscara.
01:12Pożądalu.
01:15Daj je szanowi.
01:17Smaruję kierowcom, którzy zwożą klientów do klubu.
01:20Ekstra.
01:21Rozdawanie wizytówek przebija mój poprzedni biznesplan.
01:25Czyli bezczynne siedzenie w domu?
01:29Spróbowałem nawet spać do południa i nic.
01:33Też coś mam.
01:35Chcę przeprosić, że przyszłam w tym samym stroju co trzy miesiące temu.
01:40Wreszcie powiedziałaś to, o czym nikt z nas nie myślał.
01:44Masz problemy finansowe?
01:45Jestem spłukana.
01:48Prawie nie mam co jeść i odcieli mi prąd.
01:50Przykro mi.
01:52Nie szkodzi.
01:53Im będzie gorzej, tym szybciej tata się złamie i przywróci mi kieszonkowe.
01:58Przestańsz żerować na ojcu i ożędź się z jakimś internetowym miliarderem.
02:03Brawo.
02:04Myślałem, że powiesz internowanym miliarderem.
02:07A nie powiedziałem tak?
02:09Kurde.
02:10Lacey, nie powinnaś się od nikogo uzależniać.
02:14Weź odpowiedzialność za własne życie.
02:16Biorę.
02:17Robię sobie samolubki, żeby skruszyć tatę.
02:21Gdyby robił je ktoś inny, to byłyby...
02:23Ktoś olubki?
02:25Chyba coś wynalazłam.
02:28To się nazywa robienie zdjęć.
02:33Wrócimy do tego za tydzień.
02:35Będę już w lepszym humorze, bo dostanę forse od taty.
02:40Pójdę teraz do kuchni i krzyknę sobie w ściereczkę.
02:44Na razie.
02:52Podpiszesz te papiery?
02:54Trzeba zatwierdzić więźniów do wcześniejszego zwolnienia.
02:59Tego dzikusa, mordercę i psychopatę?
03:05Proszę bardzo.
03:08Mogę o coś spytać?
03:10Jasne.
03:12Może poproszę ojca Lacey, żeby jej powiedział, że jestem bankrutem?
03:17To jest horrible idea.
03:18Pokłamywanie pacjentów nie prowadzi do niczego dobrego.
03:22Świetnie.
03:22Zrobię to.
03:24To po co pytałeś?
03:25Czasami trzeba coś powiedzieć na głos.
03:28Kiedy cię nie ma, rozmawiam z lodówką.
03:31Chwali moje pomysły.
03:33Podaję lód i mrozi.
03:34Tak jak ty mrozisz w spojrzeniach.
03:39Jeden gniewny czarnik.
03:43Napijesz się herbaty?
03:45Bo jestem Hindusem, a oni to piją?
03:47Może wolę piwo?
03:49Sorry, podam piwo.
03:51Wolę herbatę.
03:55Ale nie teraz, bo wpadłem we własne sidła.
04:02Poproszę cola.
04:09Zrobisz to, Sanjay?
04:11To naprawdę pomoże Lacey.
04:13Za dwa miesiące postawię ją na nogi.
04:17Nie dość już wycierpiała?
04:19Dostałem zdjęcie, jak dzieli się kanapką z bezdomnym.
04:23Jest taka smutna, że ledwo robi dziubek.
04:26Gra na twoich emocjach.
04:28Jak na tej wielkiej hinduskiej gitarze.
04:31Na sitarze?
04:32Chyba nie.
04:34Wielka hinduska gitara?
04:35To sitar.
04:37Sprawdzimy później.
04:40To jej metoda.
04:45Dobrze, zrobię to.
04:47Dziękuję.
04:48W zamian przyznam ci rację i uznam, że to sitar.
04:59Wybacz, spóźnienie.
05:01Pokłóciłam się z bezdomnym o kanapkę, chociaż chciałam tylko zrobić zdjęcie i wysłać mojemu...
05:06Tata?
05:08Cześć, Lacey.
05:10Co tu robisz?
05:13Twój tata chce ci coś powiedzieć i woli to zrobić w obecności terapeuty.
05:17Ma złe wieści.
05:18To nie dobre noty.
05:21Jak to złe?
05:22Co masz na myśli?
05:24Co to znaczy?
05:24Co to znaczy?
05:27Powiedz jej.
05:29Wraz z twoją matką poczyniliśmy kilka złych inwestycji.
05:35Zostało nam tylko wystarczająco pieniędzy na przeżycie.
05:38Rodzinna fortuna przepadła.
05:40Jak to przepadła?
05:41Zostało tylko 20 milionów?
05:43Czy coś?
05:45Chyba próbuję powiedzieć, że jesteś zdana na siebie.
05:49Coś ty do cholery zainwestował?
05:53Powiec jej.
05:56Nieroztropnie zainwestowaliśmy w sieć barów o tematyce związanej z krykietem.
06:03Amerykanie nawet nie wiedzą, czym jest krykiet.
06:06Myśleli, że to bary, w których kroi się od owadów.
06:11Czyli twierdzisz, że...
06:15Jestem...
06:16Biedna?
06:21Trochę się o niej martwię.
06:24Niepotrzebnie.
06:25To tylko...
06:26Chcę umrzeć.
06:33Świetnie się trzyma.
06:37Bałem się gorszej reakcji.
06:46Powiedziałeś Lacey, że jej tata zbankrutowa?
06:49Jak długo była w histerii?
06:50Przez jakąś godzinę.
06:52A potem zaczęła piszczeć, jakby...
06:55Nadepnęłaś kiedyś na chihuahuę?
06:57Nie ma pieniądze.
06:59Czyli okłamujesz pacjentów i dewczesz po psach.
07:03Jesteś potworem.
07:06Poskutkowało.
07:07Kiedy się uspokoiła, poprosiła o pomoc w znalezieniu pracy.
07:10Serio?
07:12Chyba ktoś tu jest winien Charlie'emu przeprosiny.
07:16Ty będziesz tym kimś, a ja Charlie'em.
07:20Cześć wam.
07:22Znalazłem dla ciebie świetne oferty pracy.
07:24Dzięki, ale już nie muszę pracować.
07:28Skarbie?
07:30Idę.
07:32To mój narzeczony Dudley.
07:35Narzeczony?
07:37A to pewnie Charlie.
07:40A to jego beztroska asystentka, poszukująca erotycznego oświecenia.
07:49Dudley oświadczył mi się na swojej łodzi.
07:52Właściwie to nie jest łódź, tylko 60-metrowy jacht.
07:58Ale dla niej to może być nawet motorówka.
08:09Miły gość.
08:14Kiedy odbierasz klientów, masz zachwalać klub
08:17i za każdego przywiezionego dostajesz 20 dolców.
08:21Zwykle założę ich do girls, girls, girls.
08:25Ale my mamy nie tylko dziewczyny.
08:28Ale też jedzenie.
08:30Niesamowite fileciki z kury.
08:32Jak chcą filecików, to zauważę ich do kury, kury, kury.
08:36A gdzie jeżdżą po dziewczyny i filety?
08:38Do tego lokalu Voxnet.
08:40Dziewczyny i kury.
08:43Są nieźli.
08:45Też powinniśmy rozdawać wilgotne ręczniki,
08:48zanim dotkną dziewczyn.
08:50Dobra, 30 dolców.
08:52Lecę na spotkanie.
08:54Pogadaj z dziewczynami.
08:55Będziesz wiedział, kogo polecasz.
09:00Jestem Nolan.
09:02Będę promował wasz klub w limuzynie.
09:06Jestem Jade.
09:10Przypominasz mi moją mamę.
09:11Też lubiła siedzieć w bieliźnie.
09:15A ty mnie, moje dziecko.
09:18Ona też ma taką fryzurę.
09:20A tak naprawdę mam na imię Agnes.
09:24Jesteś za młoda na matkę.
09:26Mam 30 lat.
09:28To światło odejmuję z 10.
09:30A twoje dziecko?
09:318.
09:32Czyli przy tym świetle całkiem by zniknęło?
09:39Z czego się śmiejecie?
09:41Mamy po rozmowie.
09:44Każdy lubi wyskakujące reklamy.
09:48Są skuteczne, pouczające.
09:51Tylko za łatwo się ich pozbyć.
09:54Dlatego wynalazłem nowy rodzaj wyskakujących okien.
09:59Takie bez X w rogu.
10:02I nie da się ich usunąć.
10:04Już nigdy.
10:06Zostają nawet po restarcie systemu.
10:10Zostają nawet po restarcie systemu.
10:14To straszne.
10:15Powiedz to moim milionom na koncie.
10:18Ha, ha!
10:23Jemu też przydałby się X w rogu.
10:25Nie łudzę się, czemu Lacey mnie kocha.
10:31To przez wybrzuszenie w spodniach.
10:37Mówię oczywiście o moim portfelu.
10:43Absurd.
10:45Kocham Twój piękny śmiech.
10:48I to, jak nie widać Twoich oczu.
10:51Hey, Lacey, pomóż mi przynieść napoje.
10:56Nie zostawiaj mnie z nim samej.
10:58Chcesz jeszcze posłuchać o wyskakujących reklamach?
11:01Nie ma za co.
11:09Zawsze...
11:09Byłeś obrzydliwy?
11:15Nie pozwolę Ci za niego wyjść.
11:17Nie staniesz na drodze prawdziwej miłości.
11:20Za to stanę pomiędzy Tobą i tym podłym trolem.
11:24Wiem, jak wyglądasz, kiedy jesteś zakochana.
11:27Widziałem, jak patrzysz na buty.
11:29Nie ma nic złego w orzenku dla pieniędzy,
11:31o ile jest to kupa pieniędzy.
11:34Dlaczego w ogóle musisz za kogoś wychodzić?
11:37Potrafisz się sama utrzymać.
11:39Z każdej pracy wylatuję po paru miesiącach.
11:43Nie mam żadnych talentów.
11:44Poza tym kradnę.
11:46Ale nie możesz wyrzekać się siebie.
11:49Nie mam wyjścia.
11:51Bogaci faceci nie chcą takich jak ja.
11:55Zaraz stuknie mi trzydziestka.
11:57Co rok pojawiają się nowsze, młodsze
12:00i bardziej zróżnicowane rasowo kobiety.
12:02Nie mam z nimi szans.
12:04No już.
12:05Faceci nie myślą o wieku.
12:07Kiedy ostatnio chodziłeś z rówieśniczką?
12:12No już, coś tam, coś tam.
12:17Dudley jest moją ostatnią szansą.
12:19Nie zepsuj mi tego.
12:23Nudzę się.
12:26Twoja koleżanka udaje trupa,
12:28ale mnie nie nabierze.
12:33Ile on ma tej forsy?
12:40Tu Nolan.
12:43Wiozę do klubu czterech facetów.
12:46Mówiłem o filetach i dziewczynach,
12:48ale chyba coś pomyliłem,
12:49więc jeden będzie chciał maczać dziewczyny w sosie.
12:53Ładne te striptizerki.
12:55Boskie.
12:56Jest taka jedna Jade.
12:59Śliczna blondyna z pięknym biustem.
13:02Tak naprawdę ma na imię Agnes
13:04i bardzo potrzebuje pieniędzy.
13:07Ma dziecko ze skoliozą
13:08i matkę z Alzheimerem.
13:14Smutne.
13:17Jest też Tori, bardzo egzotyczna.
13:20Półazjatka, półlatynoska.
13:22Super ciało.
13:24Zamawiam.
13:26Była molestowana w dzieciństwie.
13:30I ma fajny tatuaż,
13:32który prawie zakrywa bliznę po cesarce.
13:39Odwieź nas do hotelu.
13:42Podechciało mi się wychodzić.
13:45Jeszcze wam nie mówiłem o Tiffany.
13:48Jest w dobrym humorze,
13:49bo dzisiaj kończy chemioterapię.
13:55Co tu robisz?
13:57Czekam na narzeczonego Lacey.
13:59Spróbuję go spłoszyć.
14:00Tracisz czas.
14:03Nic nie odgoni Golluma
14:04od jego skarbu.
14:08Zgadni kto to?
14:10Ciężka sprawa.
14:12Wiele osób ma taki głos.
14:16Nie wiedziałem, że to PWB.
14:19Przyprowadź własną blondynę.
14:25Będziesz się musiał podzielić.
14:30Mam ochotę Cię uderzyć,
14:32ale nie potrafiłabym przestać,
14:34więc już sobie pójdę.
14:40Lesbijki.
14:44Podobno liczą tylko 5% ludności,
14:47ale z mojego doświadczenia
14:49bardziej 90.
14:53Co ja tu robię?
14:58Słabo się znamy,
15:00więc chciałem postawić Ci drinka
15:02i życzyć Tobie i Lacey
15:03wszystkiego najlepszego.
15:05Zdrowie.
15:09Nie dorastam Ci do pięt.
15:11Z tym się zgodzę.
15:13Ale co masz na myśli?
15:18Jestem jej terapeutą
15:20i nie mogę nic ujawniać,
15:22ale między nami
15:23trzymałbym przy łóżku apteczkę.
15:26Po co?
15:28Jak już się wyszalejemy w łóżku,
15:30to mi wystarczy torebka
15:32z mrożonym groszkiem,
15:33a jej butelka
15:34żurawinowego soku.
15:44Ja bym nie zmrużył oka
15:46przy kobiecie z jej historią.
15:50To moja bratnia dusza.
15:53Nie odchodzi mnie,
15:54z iloma wcześniej spała.
15:59A ilu facetom
16:01odstrzeliła jaja?
16:04To już mnie
16:06trochę obchodzi.
16:09Zrobiła to tylko
16:11byłemu chłopakowi,
16:12więc nie ma obaw.
16:14Chyba, że często chrapiesz,
16:16chodzisz, oddychasz
16:18albo mrużysz oczy.
16:20No nie.
16:21Co?
16:22Czasami chrapię.
16:28Do powodzenia.
16:35Gdzie ci faceci?
16:37Nie wiem, co się stało.
16:40Zachwalałem klub,
16:41fileciki, laski,
16:42zwłaszcza ginę,
16:43która świetnie wygląda
16:45po tych przeszczepach skóry.
16:47Opowiadałeś o ich życiu prywatnym?
16:50Wiedziałeś, że Adina ma artretyzm?
16:52Zanim wejdzie na rurę,
16:54musi łyknąć góry ibuprofenu.
16:56Nie miałem pojęcia.
16:58Szlag by to.
16:59Co jest?
17:01Teraz im współczuję.
17:03Nie widzę w nich
17:03seksownych policjantek
17:05ani niegrzecznych uczennic.
17:07Czy Dorotki z Krainy Oz.
17:09To dlatego Dorotka
17:10nie mogła podnieść toto.
17:12Ma artretyzm.
17:15A ten pies ma nowotwór.
17:20Na co tak czekasz?
17:22Na wiadomość od Lacey,
17:24że Dudley ją rzucił.
17:27A jeśli nie?
17:30Będę musiał się przyznać,
17:31że skłamałem
17:32w sprawie bankructwa jej taty.
17:34Chyba, że...
17:37Że co?
17:40Miałem nadzieję,
17:42że rzucisz jakiś pomysł.
17:46Wiesz co, mógłbym zrobić?
17:48Znowu to robisz?
17:50Tak.
17:50A ty znowu zawiodłaś.
17:53O my God!
17:54Charlie, moja życie jest over!
17:56Dudley mnie rzucił.
17:59Fatalnie.
18:01Ale taką decyzję
18:02ludzie podejmują samodzielnie,
18:04bez żadnych wpływów z zewnątrz.
18:07Co?
18:08Nieważne.
18:09Opowiedz, co się stało.
18:11Wybiegł bez żadnej przyczyny.
18:14Hej Dudley,
18:15widziałeś moje nożyczki?
18:17Chcę poobcinać metki.
18:23Użyję noża.
18:27Hej Dudley!
18:29Obudź się!
18:30Co?
18:32Chrapiesz!
18:35I uciekł.
18:38Obudziłam go,
18:39żeby nie udławił się własną śliną.
18:42Nie chciałam, żeby umierał.
18:44Nie przed ślubem.
18:48Lepiej ci będzie bez niego.
18:50Z nim miałam miliard dolarów.
18:52Jak ma być lepiej?
18:54Na przykład niższe podatki.
18:57W życiu nie płaciłam podatków.
19:00O ile nie głosujesz
19:01i nie zakładasz konta na własne nazwisko,
19:04to cię nie złapią.
19:06Nie głosujesz?
19:08A co z oszustwem bankowym?
19:14Nieważne.
19:15Ja, Jolene Samson,
19:16zostałam bez grosza.
19:19Nie stać mnie na jedzenie
19:21ani na czynsz.
19:22Co mam robić?
19:24Nie wiesz, że to twój
19:25obywatelski obowiązek?
19:26Przecz.
19:29Dobrze, opowiem o tym
19:30suprażystkom,
19:31które maszerowały
19:32przy ciasnej bieliźnie
19:33i wielkich kapeluszach.
19:36Won.
19:39Kiedyś zobaczysz,
19:40że czegoś cię to nauczyło.
19:42Że faceci są do dupy
19:44i nie można na nich polegać?
19:45Czegoś więcej.
19:47Ludzie są do dupy.
19:49Można polegać tylko na sobie.
19:52Masz rację.
19:54Nie będę czekać,
19:55aż znowu ktoś mnie zawiedzie.
19:57Zacznę zarabiać
19:59na swoje utrzymanie.
20:01Właśnie na to czekałem.
20:06Idę.
20:11Co ty robisz?
20:14Podobno moja córka
20:15wychodzi za jakiegoś
20:17bogatego starucha.
20:18Tego już za wiele.
20:20Wszystko w porządku.
20:21Staruch uciekł.
20:22Ona już planuje przyszłość.
20:25Założę własną firmę.
20:26Jeszcze nie wiem jaką,
20:28ale odkryję swoją pasję
20:30i wezmę pożyczkę.
20:33Jestem z ciebie dumny.
20:35Udzielę ci tej pożyczki.
20:37Przecież jesteś biedny, tato.
20:39Właśnie, tato, jesteś biedny.
20:41Czyli jak to zrobię?
20:46Może masz małe konto
20:47w innym kraju,
20:48nietknięte twoją finansową zapaścią?
20:53Nie sądzę.
20:56Na pewno masz.
20:58Może nazywa się
20:59funduszem Lacey,
21:00kiedy zacznie coś robić
21:01ze swoim życiem.
21:03Teraz pamiętam.
21:06Właśnie dlatego przyszedłem.
21:09Powiedzieć, że mam fundusz.
21:14Dziękuję, tato.
21:17I tobie też czem.
21:20Zawsze do usług.
21:21Pamiętaj, żeby głosować.
21:22!
21:23!
21:26KONIEC
Comments