Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Charlie and The Sexy Swing Vote

Charlie i Jordan zatrudniają asystentkę, która miałaby rozwiązywać ich konflikty. Kobieta pomimo zapewnień iż będzie po stronie Charliego, zaczyna popierać Jordan. Charlie konstruuje intrygę z udziałem Seana, po to by doprowadzić do zwolnienia asystentki. W międzyczasie Nolan poznaje rodziców Lacey. Hindusom nie podoba się to, iż Nolan jest palaczem marihuany. Mężczyzna postawiać zaimponować rodzicom Lacey i zrezygnować z narkotyków, co w krótkim czasie zmienia jego osobowość, która kompletnie nie odpowiada jego dziewczynie.

Category

📺
TV
Transcript
00:01Na koniec chciałbym spytać Nolana o to, o co nikt nie zapytał przez grzeczność.
00:09Kto cię strzygł? I o której masz klasowe zdjęcia?
00:14Ja to zrobiłam. Wygląda świetnie.
00:17Przedstawię go rodzicom.
00:20Poważny krok.
00:22Oby go polubili, bo to pierwszy facet, którego nie wykorzystuję, żeby naciągnąć ich na forsę.
00:30Żeby ich odwiedzić, żeby naciągnąć ich z pieniądze.
00:35Gromkie brawa.
00:39Bez obaw. Rodzice mnie uwielbiają.
00:42Jak tylko zrozumieją, że odwiedzam placę zabaw, bo zjeżdżalnie są super.
00:48Nie licz na to. Kiedy poznałem teścia, uderzył mnie w twarz.
00:54Całkiem udane spotkanie.
00:55Nie może być gorzej, niż kiedy poznałem ojca byłego chłopaka.
01:01Nie polubił cię?
01:02Ja jego. Mieszkał w przyczepie.
01:05Też mnie uderzył.
01:06Swoją nędzą.
01:10Poradzisz sobie.
01:12Odpowiesz na parę pytań.
01:13Skąd jesteś? Co lubisz? Gdzie pracujesz?
01:17To kiepsko.
01:21Pamiętaj, że chodzisz z dziewczyną, a nie z jej rodzicami.
01:25Chyba, że mama jest laską i powtórzy się moje lato z 93. roku.
01:33Cześć wam. Przeszkadzam?
01:35Już kończymy.
01:37Do zobaczenia.
01:42Charlie, chcę rozmawiać o budżecie.
01:46Nie weźmiemy od rządu pieniędzy, żeby wysyłać świąteczne kartki z więzienia.
01:51Będzie fajnie.
01:53Pobawimy się z więźniami w świętego Mikołaja.
01:56A któż to schodzi kominem, drogie dzieci?
01:59To święty Mikołaj przyszedł nas zabić.
02:03Mam dosyć ciągłych kłótni o każdy szczegół.
02:09Nie kłócilibyśmy się, gdybyś przyznała, że to ja mam rację.
02:15Przydałby się nam rozjemca.
02:18Zatrudnijmy trzeciego terapeutę.
02:21Już i tak nie nadążamy.
02:24Zamieszczę ogłoszenie i jutro przeprowadzimy rozmowę.
02:28Potrzebuję tylko naszego zdjęcia z więźniem.
02:31Żeby dorobić mu białą brodę i czerwony kostium?
02:34Jak śmiesz mnie oskarżać o coś, co zamierzałam zrobić?
02:42Cześć, Charlie.
02:46Dzień dobry, Jordan.
02:50Sean?
02:51Nie widzieliście się od rozstania?
02:56Żaden problem.
02:58Jak leci?
03:00Dobrze.
03:01Jordan, jak jesteś?
03:02A u ciebie?
03:03Też dobrze.
03:05Sean?
03:07Tak, nie akurat.
03:09Faktycznie żaden problem.
03:11Muszę lecieć.
03:16Mam jej dosyć.
03:17Ja też.
03:19Zatrudnię kogoś tylko po to, żeby trzymał moją stronę.
03:24Bardzo wystudiowana zemsta.
03:27I tworzy miejsca pracy.
03:32Ma pan niezbędne kwalifikacje.
03:34I zajmował się pan kontrolą gniewu?
03:37Owszem, na studiach.
03:40Szukamy kogoś, kto nie boi się wyrażać poglądów.
03:44Nie mam z tym problemu.
03:45Na przykład, ja lubię rozmawiać z więźniami na osobności w boksie.
03:50Popieram.
03:52A ja uważam, że zamknięta przestrzeń ich stresuje, bo przypomina cele.
03:58Ma pani rację.
04:01Możemy prowadzić sesję tutaj, tylko trzeba przemarować ściany na uspokajający niebieski kolor.
04:08Nie ma lepszego koloru.
04:11Ja wolę żółty, tym lepiej.
04:15To była udana rozmowa.
04:18Ale szukamy kogoś, kto nie boi się wyrażać opinii.
04:23Potrafi pan to?
04:25Wyrażać poglądy?
04:28Czekałem na to pytanie.
04:31Od godziny zastanawiam się, dlaczego to wy mnie przepytujecie.
04:36Pani w tej sukience, pan w szortach.
04:39Jesteśmy w szkole podstawowej?
04:42Będziemy stroić koniki?
04:46Cały ten program jest absurdalny i zbędny.
04:50Więc bądźcie szczerzy.
04:53Dostanę tę pracę?
04:58Nie boję się wyrażać opinii.
05:01Kiedy pracowałam w więzieniu, otwarcie mówiłam, co można poprawić.
05:08I pisze pani doktorat na temat gniewu i produktywności?
05:13Zgadza się.
05:14Co panią pchnęło do psychologii?
05:16Jeśli chęć niesienia pomocy, to tagę mnie.
05:23Dziękujemy za przybycie.
05:25Odezwiemy się przed świętami.
05:27Miło było panią poznać.
05:30Jest pani mądra, wykształcona.
05:32Na pewno wie też, że w pracy biurowej najlepiej trzymać stronę szefa.
05:39Zapamiętam.
05:43Chyba nie uważa pani, że wysyłanie świątecznych kartek z więzienia jest na miejscu.
05:49Zdecydowanie nie.
05:52Sądzę, że się dogadamy.
05:54Ja też.
05:55Uprzedzam tylko, że nie umawiam się ze współpracownikami i wszelkie zaloty skończą się w sądzie.
06:01To oczywiste.
06:03Zwłaszcza teraz.
06:05Będziemy w kontakcie.
06:10Chyba znaleźliśmy.
06:11Tak twierdzi twój penis.
06:14A ty?
06:17Zatrudnijmy ją.
06:18Mówiła, że nie randkuje w pracy.
06:21Mój penis i ja nie chcemy pozwu.
06:23Oszczędzamy na łódź.
06:27Zgoda.
06:29Świetnie.
06:31Mam parę pomysłów na remont biura.
06:34Spisz je i urządzimy głosowanie.
06:38Jeden gniewny Charlie.
06:48Poderwiesz te nowo?
06:51Kobiety nie służą do tego, żeby spełniać nasze zachcianki.
06:55Chcę tylko zdobyć jej poparcie, żeby pognębić Jordan.
07:02Przejrzałam grafik.
07:04Jeśli będziemy przychodzić pół godziny wcześniej, odsłużymy dodatkowych pięciu więźniów tygodniowo.
07:10A jak przejdziemy o świcie, to przemalujemy kraty i wydoimy krowy.
07:15Mam innych pacjentów i życie prywatne.
07:18Co ty na to, Brian?
07:19Zgadzam się.
07:20Słyszysz?
07:22Obiektywna opinia jest po mojej stronie.
07:24Uważam jednak, że trzeba nadrobić zaległości.
07:28Dlatego popieram Jordan.
07:32Co proszę?
07:34Przykro mi.
07:37Utknęliśmy w martwym punkcie.
07:40Wcale nie.
07:41Mamy przewagę.
07:43Z okazji warto także posiedzieć dłużej w środę.
07:46Żeby utknąć w korkach?
07:49To więzienie, a nie ludziarnia.
07:52Prawda, Brianne?
07:54Macie spore zaległości.
07:56Proponuję już nigdy nie mówić o zaległościach.
08:02Też przegrałem?
08:07Masz tu swoje rogi Renifera.
08:10Pięknie.
08:13Postanowiłyśmy zrobić dziś zdjęcia do kartek.
08:15Co?
08:16Idę po Mikołaja.
08:17Leży z raną kłutą, ale ustoi do zdjęcia.
08:20To świąteczny cud.
08:25Brianne, zgodziłaś się ze mną w sprawie kartek.
08:28Przekonała mnie.
08:29A zgodziłam się, żeby dostać pracę.
08:33Dziękuję.
08:37Zwolniłbym cię, ale pewnie zabraknie mi głosu.
08:42Nie stresuj się.
08:44Już powiedziałam rodzicom, że nie jesteś bogaty, obyty, wykształcony ani w ogóle żaden.
08:50Aby się nie zawiedli.
08:52Ale wcale się nie stresuję.
08:55Przed chwilą panikowałeś.
08:56A później się usmażyłem.
08:59Super baked.
09:02Moi rodzice zaraz tu będą.
09:05Mam 35 lat doświadczenia w paleniu trawy.
09:08Masz 34 lata.
09:11Ale mama przejarała całą ciążę.
09:15Nie nawal.
09:22Miło was widzieć.
09:23To pewnie Nolan.
09:27Słyszeliśmy o tobie wiele różnych rzeczy.
09:32Miło państwa poznać.
09:34Ładna sukienka.
09:36A jaka błyszcząca biżuteria.
09:39Kojarzy się ze świętami.
09:42A one z jajecznym ponczem, który uwielbiam.
09:49Naturalnie.
09:51Wyszny poncz.
09:53On jest naćpany po uszy.
09:56Mówiłam, że jest dziecinny.
09:58A gadanie głupot to u niego podstawa.
10:03Nie zaczynajmy znajomości od kłamstwa.
10:10O czym mówiliśmy?
10:15Zawsze chodziłaś z klubowiczami, a teraz z palaczem trawki?
10:19W ogóle się nie cenisz.
10:22Ma pani rację.
10:23Lacey się nie docenia.
10:26Przynajmniej zdaniem terapeuty.
10:29A on jest brunetem.
10:32A według mnie jest cudowna.
10:36I także jest brunetką.
10:41To mi wystarczy.
10:43Idziemy.
10:43Nie rozumiesz.
10:45Nolan jest świetny.
10:47Musisz go lepiej poznać.
10:49Nie muszę.
10:51Wiem, jak działa Gandzia.
10:54Do końca życia pozostanie obibokiem.
11:01Niestety, Lacey, nie przestajesz nas rozczarowywać.
11:07A gdybym rzucił?
11:10Błagam.
11:12Poważnie.
11:13Wyrzucę swoje zapasy.
11:15Trzymam je w lodówce.
11:24Jeśli to was nie przekona, że poważnie traktuje naszą wspólną przyszłość, to nie wiem, co by mogło.
11:36Nie wierzę własnym oczom.
11:41Widzicie, jaki jest świetny?
11:43Będziemy się mu przyglądać.
11:45Dziękuję.
11:47Mieszkańcy ścieków będą mieli imprezę.
11:50Przypomnij, żebym dorzucił im czipsy.
11:55Poznajcie nowego członka grupy.
11:57Bobo.
11:59Możecie go bić, żeby wyładować frustrację.
12:02Od tego jest Frankie, mój kolega z celi.
12:06Bobo go zastąpi, dopóki nie zejdzie mu o pupizna.
12:12Rozmawialiśmy z Jordan o przemocy i mówiła...
12:14Jordan mówi wiele rzeczy.
12:17Zostawia na noc włączone radio, żeby jej plastikowe koniki nie czuły się samotne.
12:23Mamy jakiś problem z Jordan?
12:26Zatrudniliśmy nową pracownicę, która we wszystkim się z nią zgadza.
12:30Nic tak nie skłóci kobiet, jak walka o mężczyznę.
12:34Gdyby był przystojny.
12:37Zgłaszam się na ochotnika.
12:40Czy Jordan nie chodziła z tym przepysznym Seanem?
12:46Mówisz o moim koledze z nieobecnym wyrazem twarzy?
12:49To prawda.
12:50Jak usłyszy, że ta nowa spotkała się z Seanem, to jej sztuczne włosy odlecą w kosmos.
12:59Zwłaszcza jeśli zobaczy ich razem.
13:02Wdepcze ją w ziemię, zanim Miki Minasz zdąży napisać kolejną piosenkę o swoim wielkim zatku.
13:10Wyrządziłem Jordan wiele złego.
13:13Nie chcę, żeby mnie przyłapała.
13:18Musisz sprawić, żeby spotkali się przypadkiem.
13:20Tak jak Minasz sprawia, że wygląda, jakby miała coś więcej niż tylko wielki zadek.
13:27Czym cię tak zraziła Niki Minasz?
13:29Nie odpisuję na listy.
13:33Mam posłużyć się kumplem, żeby zwolnić niewinną osobę?
13:37Czy może być coś gorszego?
13:40Byłem kiedyś na przyjęciu dla smakoszy ludzkiej skóry.
13:44Zgaduję, że na tym przyjęciu byłeś tylko ty i człowiek bez skóry.
13:49Zgadza się.
13:55W porównaniu z tym, mój plan to betka.
14:05Cześć, Nolan.
14:07Jak ci minął dzień?
14:08Zdejmij buty.
14:10Co się dzieje?
14:13Wyszorowałem dywan.
14:14Wyciągnąłem gąbki, mopy.
14:17Pieniące się płyny i wyczyściłem mieszkanie.
14:19Swoje też.
14:20Co w ciebie wstąpiło?
14:22Taki jestem jak nie palę.
14:24Rozpiera mnie energia.
14:25Nie na kanapie.
14:29Nawilżyłem tapicerkę.
14:35Uspokój się.
14:37Nadrabiam wieloletnie zaległości.
14:41Idziemy pobiegać w parku?
14:44Zapisałem nas na zajęcia kucharskie.
14:48Jesteś nabuzowany.
14:49Usiądźmy i obejrzyjmy twoje ulubione kreskówki.
14:56Oglądałem sprzątając.
14:58Są przewidywalne i kiepsko narysowane.
15:02Kim ty jesteś?
15:05Kimś, kogo pokochają twoi rodzice.
15:09W twoim kraju krowy są święte, a tutaj są przepyszne.
15:18Nauczyłeś się hindi?
15:21Wiem.
15:23Taki byłem zanim zacząłem palić.
15:26Kiedy miałem 14 lat, znalazłem w szufladzie taty trawkę.
15:30Spójrz.
15:32Zrobiłem świecę.
15:35Gdzie Jordan?
15:38Zwykle przychodzi wcześniej.
15:40Pomyliłem godzinę i nie mogłem jej złapać.
15:45To mój kolega Sean.
15:49Wybacz, że się spóźniłem.
15:51Na co?
15:51Pół godziny temu zapraszałeś na obiad.
15:56Zapomniałem o naszym spotkaniu.
15:58Cóż za przypadek.
16:00Poznajcie się.
16:02Miło mi.
16:05Usiądź.
16:06Przyniosę piwo.
16:07I hamburgera.
16:08Nic z tego.
16:11Usiądź tutaj.
16:21Popilnuj, idę na randkę i nie chcę podeptać.
16:24To dlaczego położyłeś pod stołem?
16:27Wstydziłem się.
16:29Rany, Jure.
16:34Hej, Charlie.
16:35Jordan, hej.
16:37Siedlę.
16:37Chodź, postawię ci drinka.
16:39A nie, jesteś alkoholiczką.
16:41Ty mi postaw.
16:43Sam sobie kup.
16:44Mieliśmy pomówić o problemach Wayne'a.
16:47Słusznie.
16:49Boże.
16:50Co się stało?
16:52Nie patrz, bo będzie ci przykro.
16:55Znowu jest ta staruszka, która je tort w samotności?
17:00Lepiej stąd chodźmy.
17:05To Sean.
17:08Umówił się z Brianne?
17:10Sądząc po różach, to tak.
17:12Nie wierzę.
17:15Będzie ci ciężko w biurze.
17:17Jak dostanie kwiaty, będziesz wiedzieć od kogo.
17:21Jak wyjdzie wcześniej albo zacznie mówić o seksie, wyleję ją.
17:25Tylko za to, że chodzi z twoim byłym?
17:29Lepiej coś wymyśl, żeby nas nie pozwała.
17:33Tak zrobię.
17:35Na zewnątrz niewiniątko, w środku zabójca.
17:48Straszny mróz.
17:51To było super.
17:56Niektórym taki mróz zepsułby spacer i pływanie kajakiem, a dla mnie to lepszy kontakt z naturą.
18:05Zdrzemnę się, inaczej umrę.
18:09Nie możesz.
18:11Musimy przygotować obiad dla rodziców.
18:14Po co ich zaprosiłeś?
18:16Chciałem pokazać, jak się zmieniłem.
18:18Chyba, że tak nie uważasz.
18:20Nie zmieniłem się?
18:23Zmieniłeś.
18:24I nie zrozum mnie źle, bo nie chcę cię ranić.
18:29Ale cię nienawidzę.
18:33Ale rodzicom się spodobam.
18:36Mam to gdzieś.
18:37Jesteś szczęśliwy?
18:40Nienawidzę takiego stanu.
18:42Ta szuflada odmieniła moje życie na lepsze.
18:45Zbuduję szufladę.
18:47Nolan, jeśli nie jesteś szczęśliwy, to zapal trawkę na litość boską.
18:53Powiedziałem, że nie będę palił i nie chcę wyjść na kłamstę.
18:57To zjedz ją.
18:58Pójdę po zioło i nafaszeruję ci jedzenie.
19:02Rodzice się zorientują.
19:05Wcale nie.
19:06Bo zjedzą to samo.
19:12Co ci to leka?
19:14Dlaczego mnie nie uprzedziłeś, że Brienne z wami pracuje?
19:18Serio?
19:19To stamtąd się znamy.
19:23Posłużyłeś się mną, żeby Jordan zwolniła Brienne.
19:27Nieprawda.
19:28Kto ci powiedział?
19:32Byłem przy tym, jak dostała wiadomość, że wylatuje.
19:37Dodałem dwa do dwóch.
19:39A Jordan jest na mnie wściekła.
19:43Nie sądziłem, że naprawdę się umówicie.
19:46Przecież to niezła laska.
19:48Myślałem, że palniesz coś głupiego i na tym się skończy.
19:53Jak mogłeś?
19:57Może trochę przesadziłem, ale dopiąłem swego i tylko trzem osobom stała się krzywda.
20:03Jakoś to naprawię.
20:09Zacznij od razu, bo wszystko jej powiedziałem.
20:12To najpodlejsza rzecz, jaką zrobiłeś.
20:17Mógłbym się spierać.
20:19Żerowałeś na moich emocjach dla swoich celów.
20:24Przepraszam, że wykorzystałem twoje uczucia do Shona.
20:28Nic do niego nie czuję.
20:30Przecząc tylko potwierdzasz.
20:32Tak samo jak Sean.
20:34Nic do niej nie czuję.
20:35I oto przykład.
20:37Nie uda ci się odwrócić kota ogonem?
20:41Przynajmniej daj mi spróbować.
20:45Nie słyszysz, jak o nim mówisz?
20:48Nie brzmi to obojętnie.
20:53Poczułeś to?
20:54Coś poczułem.
20:56Ty na pewno też.
20:58Nie bawię się w to.
21:01Poza tym, on nie mówi poważnie.
21:03Ależ tak.
21:05Mówię.
21:07Tęskniłam.
21:07Ja też.
21:11Zrobiłem to po to, żebyście się zeszli.
21:13Zamknij się.
21:20Idę spać.
21:23Zamknij się za sobą.
21:39Zrobiłem.
21:39Zrobiłem.
21:39Zrobiłem.
Comments

Recommended