- 9 hours ago
Charlie and the Curse of The Flying Fist
Nolan skarży się podczas sesji na to, że jest prześladowany w pracy. Charlie uczy go asertywności. Sean i Jordan urozmaicają swoje życie erotyczne poprzez odgrywanie scenek. Sean czuje się niekomfortowo kiedy Jordan wciela się w rolę matki z trójką dzieci.
Nolan skarży się podczas sesji na to, że jest prześladowany w pracy. Charlie uczy go asertywności. Sean i Jordan urozmaicają swoje życie erotyczne poprzez odgrywanie scenek. Sean czuje się niekomfortowo kiedy Jordan wciela się w rolę matki z trójką dzieci.
Category
📺
TVTranscript
00:14DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30Przeginasz. Wychodzę. Zostań.
00:34Wymyśliłem nową technikę, która pomoże oszczędzić czas.
00:39Powiedzcie w trzech słowach, co was gryzie.
00:41W trzech? Bez namysłu.
00:44Ed. Czerwone, żółte i brązowe.
00:47Mówisz o ludziach. Wiemy, że jesteś rasistą.
00:51Nie o ludziach.
00:54Czerwony i żółty to kolory McDonalda, a brązowy hamburgera.
00:59Wybacz. Spróbuj wybaczyć Meksykaninowi, który nie rozumie, co znaczy bez ogórka.
01:07Wrócimy do tego.
01:10Lacey?
01:10Trzy słowa, tak? Bardzo dobrze. Nolan?
01:15Żartowałem. Słuchamy.
01:17Nolan potrzebuje dezodorantu.
01:22To problem do lana.
01:24Dobra.
01:26Pachnie jak szambo.
01:32Już lepiej.
01:35Twoja kolej, Nolan. Co cię gryzie?
01:38Cóż.
01:39Poszedłem.
01:41Ostatnia.
01:43To początek historii. Wybierz trzy kluczowe słowa.
01:48Do, pracy i...
01:55Opowiadasz historię po trzy słowa.
01:58Wybierz trzy kluczowe.
02:01Wchodzę i...
02:04Widzę...
02:05Tam...
02:07To były cztery.
02:08Nie potrafię.
02:11Mniejsza z trzema słowami.
02:13Opowiadaj.
02:15Dokuczają mi chuligani w pracy.
02:18Nie mogłeś powiedzieć chuligani w pracy?
02:21Mów dalej.
02:24Od niedawna musimy jeździć po zlecenia do biura.
02:27Ale nie dostaję dobrych zleceń, bo wszyscy się wpychają przede mną.
02:34Powiedziałeś szefowi?
02:36Wstydzę się.
02:37Co innego być silnym i asertywnym na terapii.
02:41Co się gapisz, śmierdziela?
02:46Przepraszam.
02:50Musimy nad tym popracować.
02:52Może pójdziesz ze mną na spotkanie w więzieniu.
02:55Oni cię nauczą, jak nie dać się zastraszyć.
02:58Byłam w więzieniu.
02:59Tam trzeba być twardym.
03:02I czasami przystawać na niedwuznaczne propozycje seksualne.
03:05Ale to dopiero później.
03:09Trochę się boję.
03:12Spokojnie, czuwają nad nami strażnicy.
03:14Będziemy bezpieczni.
03:15Zgoda.
03:16Właściwie jeden strażnik.
03:19Drugi został czterokrotnie ugodzony nożem w szyję.
03:22Jak tak można?
03:24Nic nam nie będzie.
03:27Jeden gniewny czar.
03:33Przepraszam.
03:34Myślałam, że to będzie seksji.
03:35Na filmach często smarują się jedzeniem.
03:39Ale nie pokazują, jak się później myją.
03:42Właśnie to zajmuje 9,5 tygodnia.
03:45Chciałam spróbować czegoś nowego.
03:49Ile można kupować tradycyjne landrynki?
03:51A propos słodyczy.
03:53Udowodniliśmy, że M&M'sy rozpuszczają się wszędzie.
03:56Tylko nie w dłoni.
04:01A co innego proponujesz?
04:04Możemy się wiązać.
04:06Kupić zabawki.
04:08Odgrywać rolę.
04:09To brzmi nieźle.
04:10Jeszcze tego nie robiłam.
04:12Pomijając ten pierwszy raz, kiedy udawałam, że mam 18 lat.
04:15A ile miałaś?
04:1624.
04:19Kogo chcesz udawać?
04:20Ja będę bagarowiczem w liceum, a ty nauczycielką, która ma oryginalne pomysły wychowawcze.
04:27To ma być fantazja, a nie powtórka swojego życia.
04:31To jest fantazja.
04:33Nie byłem wtedy w liceum, tylko w gimnazjum.
04:37Pobawmy się w doktora.
04:38Dobra.
04:40Ja będę doktorem, ty pacjentką.
04:42Przyjdę z jakimś rzadkim schorzeniem.
04:46Będzie wyglądać na chorobę legionistów, ale ty stwierdzisz, że mógł mnie ugryźć afrykański nietoperz.
04:53Chciałem cię tylko wymasać i zapytać, czy pomogło, ale jak chcesz.
05:03Nolana gnębią koledzy w pracy.
05:05Może nauczycie go, jak nie dać się zastraszyć.
05:10Lekcja pchania nożem?
05:14Myślałem raczej o postawie i kontakcie wzrokowym.
05:18Można pchać nożem w oczy.
05:21W ramach ćwiczeń pomijmy ataki nożem.
05:26Wiem, o co chodzi.
05:27Wstań.
05:30A teraz rusz w naszą stronę, swoim najgroźniejszym krokiem.
05:40Nie przeżyjesz tutaj nawet nie będąc więźniem.
05:44Nie dojdziesz do samochodu.
05:49Powiem ci, co ja robię.
05:52Znajduję największego, najstraszniejszego typa, a potem robię mu dobrze.
05:57I on mnie ochrania.
06:00Dziękuję, Cleo.
06:02Nolan?
06:03Nie słuchaj go.
06:06Jeśli nie umiesz się bić, to musisz poruszać się w taki sposób, jakbyś miał kogoś pociąć.
06:15Grunt to spojrzenie.
06:22Nie zniosę tego. Od razu mnie zabij.
06:26W porządku?
06:28Teraz twoja kolej.
06:35Wykapany jelonek Bambi.
06:38Mogę go zatrzymać?
06:41Zastraszanie się nie sprawdzi.
06:43I co teraz?
06:45Musiałbym kogoś zabić, żeby zaczęli mnie szanować.
06:48Świetny pomysł.
06:50Zabijanie ludzi odbije się na moich napiwkach.
06:54Tylko w przenośni.
06:56Przyjdę tam jako oburzony klient.
06:59Zrobię twojemu szefowi awanturę,
07:01a kiedy coś rozbiję, na przykład jego szklankę,
07:04wtedy się na mnie rzucisz.
07:05I zabiję?
07:08Najpierw ustalmy, co znaczy w przenośni.
07:19Mam kurs z Beverly Hills na lotnisko.
07:22Czyja kolej?
07:23Moja.
07:25Czym pojedziesz?
07:27Przecież zgubiłeś klucze.
07:31Dobrze, Mike.
07:32Dobrze, Mike.
07:33Bierz to.
07:36Jeszcze zobaczymy.
07:37Jak tylko odjedziesz z tym zleceniem,
07:40podejdę i podniosę klucze.
07:45Pan tu jest szefem?
07:49Zrobiłem wczoraj rezerwację na trzecią i nikt nie przyjechał.
07:52Przegapiłem ważne spotkanie i straciłem miliony dolarów.
07:56Przykro mi.
07:57Proszę podać nazwisko.
07:58Sprawdzę w archiwum.
08:00Uważasz, że kłamie?
08:01Tylko spokojnie, koleś.
08:03Uważasz, że nie jestem spokojny, koleś?
08:06Przegapiłem narodziny córki.
08:09W trakcie ważnego spotkania.
08:13Proszę się uspokoić albo wezwę policję.
08:16Uspokoić?
08:17A może zrobię tak?
08:19Co jest?
08:21Widzieliście?
08:23Potłukłem mu kubek.
08:25Komuś się nie podoba?
08:26Mnie.
08:28To wiem.
08:29Komuś jeszcze?
08:33Rozwaliłem mu kubek.
08:36Dobrze, że nie rozbiłeś szklanki.
08:38Na jedno wychodzi.
08:40Nie wiedziałem.
08:43Mnie się nie podoba.
08:45Nie wrzeszcz na mojego szefa.
08:47Coś ty za jeden?
08:48Nolan.
08:49I mam dosyć pomiatania ludźmi.
08:51Jak się nie wyniesiesz, to wyrwę ci nogę i cię nią kopnę.
08:58To dziwaczna, lecz poważna groźba.
09:01To nie groźba, tylko obietnica, Szujo.
09:05Policzę do trzech, a potem dostaniesz łom od życia.
09:09Raz.
09:10Dobrze, idę.
09:12Czekaj.
09:13Najpierw przeproś.
09:15Dwa.
09:18Zacząłem przepraszać.
09:21Przepraszam, że zrobiłem scenę.
09:25Nie boicie się pracować z tym panem?
09:27Trzy.
09:35Trzymaj klucze.
09:38Zlecenie jest twoje.
09:40Dzięki.
09:41To znaczy, żebyś wiedział.
09:44Czy ktoś widział mój portfel?
09:47Masz w kieszeni.
09:49Zatem miłego dnia.
09:56Dziękuję za wizytę domową.
10:00To dopiero są lekarze bez granic.
10:06Powinnaś wyzdrowieć, ale na wszelki wypadek umówmy się na drugą wizytę za jakieś 20 minut.
10:11Jak sprawdzę wyniki meczu.
10:16Świetnie.
10:17Zdążę znaleźć w sieci kolejną chorobę, którą można wyleczyć seksem.
10:22Wiem, że tylko udajemy, ale czkawka naprawdę mi przeszła.
10:27Bo wystraszyłaś się, że opublikuję ten filmik.
10:30To nie było śmieszne i nadal nie jest.
10:34Bo nie słyszałaś przez stetoskop, jak ci baliło serce.
10:39Następnym razem ja wybieram.
10:41Wymyśliłam coś, co cię zaskoczy.
10:47Fantazja z gejszą i paroma ślicznymi azjatkami?
10:50Chociaż to powiedziałem i tak, byłbym zaskoczony.
10:57Proszę.
10:58Dzisiaj świętujemy.
11:00Nolan wreszcie postawił się kolegom w pracy.
11:03Nade mną znęcali się w szkole.
11:05To było straszne.
11:07O nie, to ja się znęcałam.
11:08Było ekstra.
11:12To koniec twojej zmiany.
11:14W nocy pracują tylko fajni ludzie.
11:17Nadal jestem.
11:22Twoje zdrowie.
11:23Jestem z ciebie dumny.
11:25Dzięki tobie wszystko się pozmieniało.
11:27Ja stawiam.
11:29To miło.
11:30Ale ja kupię piwo.
11:31Ale ty kup sobie to, czego potrzebujesz.
11:35Polisę, bieliznę i żarcie.
11:37Polisę i bieliznę?
11:39Nie zamierzam wstępować do wyższych sfer.
11:43Uwierz siebie.
11:45Możesz daleko zajść.
11:47Nawet zostać dyrektorem naczelnym.
11:49Albo nawet asystentem dyspozytora.
11:53Rozrysuję ci hierarchię stanowisk.
12:00Widziałeś?
12:01Zabrał nam pretcle.
12:02Bądź asertywny i je odzyskaj.
12:08Przepraszam, to nasze pretcle.
12:10Jesteśmy w barze.
12:11Należą do wszystkich.
12:13Ale ja je jadłem.
12:14A teraz ja jem.
12:16Zjeżdżaj.
12:17Zaczyna mi działać na nerwy.
12:19To powiedz mu stanowczo, ale uprzejmie.
12:24Dawaj miskę.
12:26Albo tak cię stłukasz, że zapomnisz, czym są pretcle.
12:29Dobra.
12:31Zabieraj je.
12:35Jak mi poszło?
12:37Byłeś stanowczy, ale pomyliłeś szacunek z fazą kolesia po mecie.
12:43Czyli nieźle.
12:45To moje.
12:57Jordan?
12:59Kuchni?
13:00Zaraz przyjdę.
13:04Nie mogę się doczekać, jaką masz fantazję.
13:08Jak starczy nam czasu, chcę spróbować ze strażnikiem Teksasu.
13:13Nie ma czasu na gadanie.
13:15Pragnę cię teraz.
13:17Seksowna instruktorka jogi, która lubi gotować.
13:21Giętka i pachnie ciastkami.
13:22Wchodzę w to.
13:24Bez żartów.
13:25Uśpiłam małego.
13:27Wstawiłam pieczeń do piekarnika.
13:28Mamy 20 minut, zanim będę musiała odebrać Joeya z treningu.
13:34Co to ma być?
13:37Jak to?
13:37Mamy dom na przedmieściach, trójkę dzieci, ty jesteś moim zapracowanym mężem, kupiłeś minivana i bardzo cię kocham.
13:49Jestem twoim mężem?
13:53Tyle pracujesz w tej firmie farmaceutycznej, że zapomniałeś o swojej żonie.
14:02Co?
14:06Myślałam, że Eugene się budzi.
14:08Jaki Eugene?
14:10Nasze dziecko.
14:11Chyba muszę go nakarmić piersią.
14:13Bierz mnie szybko.
14:14Dobra.
14:15Następna fantazja.
14:20Co robisz?
14:22Staram się nie panikować.
14:25Spokojnie.
14:26Mogę odessać pokarm.
14:35Przepraszam za spóźnienie.
14:38Na czym stanęło?
14:40Ed prawie pogodził się z myślą, że Chińczycy to nie Japończycy.
14:47Nie zupełnie.
14:49Ale powiem wszystko, byle się wcześniej stąd urwać.
14:55Spóźniłeś się, Charlie.
14:58Dlatego was przeprosiłem.
15:02Mogłeś chociaż przeprosić.
15:06Gdzie ja miałem głowę?
15:08Może wam to wynagrodzę i posiedzimy dłużej.
15:12Zakładasz, że nie mam nic lepszego do roboty?
15:16Jeszcze raz to zrobisz, a urwę ci uszy, ugotuję oczy i zjem twoje chrząstki.
15:26Właśnie o tym chciałem pomówić.
15:29Zastanówmy się, co różni osobę asertywną od zwykłego palanta.
15:34Co cię ugryzło?
15:35Jesteś strasznie nerwowy.
15:39Ćwiczyłeś?
15:42Nie wszystkie patologie naraz.
15:46Przesadzasz.
15:47Nikt cię tutaj nie wykorzystuje.
15:50Jesteś zbyt agresywny.
15:51Pozwól mu, chyba wreszcie zstępują mu jądra.
15:54Sam zstąpisz, staruszku, jak będziesz przerywał.
15:58Chcesz się zmierzyć?
16:00Tak ci przywalę, że ci wisiorki nocem wyjdą.
16:07Nikt nie będzie nikomu walił w wisiorki.
16:11Co tak w ogóle mówi?
16:14Wszyscy na miejsca.
16:16Pozwól im się bić, proszę.
16:20Chcesz, żebym wyszedł na głupka, który bije staruszków?
16:23Owszem, tak.
16:25A może tobie skopię tyłek.
16:28Usiądź.
16:30Nie pozwolę na ufizycznianie agresji.
16:34Ufizycznij to.
16:40Stało się.
16:44Nie wychodź.
16:45Trzeba to przedyskutować.
16:47Może jeszcze nie zeszła mi ekstaza, ale...
16:51Was tak podniecił?
17:01Tu jesteś.
17:05Musiałem chwilę odetknąć.
17:07Miałem zadzwonić.
17:09Dlaczego przeraziła cię moja fantazja?
17:11Są trzy powody.
17:12Eugene, Joey i nawet nie wiem, jak ma na imię trzeci.
17:18Bardzo cię lubię, ale na razie nie myślę o zakładaniu rodziny.
17:22A ty, jak widać, tak.
17:25Co?
17:26To była erotyczna fantazja, a nie życiowe marzenie.
17:30Ty chciałeś być strażnikiem Teksasu.
17:33Czy to znaczy, że chcesz polować na bandziorów?
17:35Trochę tak.
17:38To nie to samo, co udawanie matki, skoro...
17:41Nawet tego nie mów.
17:43Oboje wiemy, że...
17:44Twój biologiczny zegar tyka.
17:47Ty, osia.
17:49Dla samotnej, pracującej kobiety tamten świat jest fascynujący.
17:54Odgrywanie ról polega na udawaniu kogoś, kim się nie jest.
17:59Na przykład, jakbym zaczęła udawać, że jestem w tej chwili tobą zauroczona.
18:04Przepraszam, popełniłem błąd.
18:09Żałuj, bo moja postać bardzo lubiła to, na co miałeś ochotę.
18:13Nawet bardzo.
18:17Zróbmy to.
18:19Za późno.
18:21Teraz jest samotną matką i sypia z ogrodnikiem.
18:25A mogę być ogrodnikiem?
18:29Zobaczymy.
18:34Gdzie on się podział?
18:36Lacey obeszła całą okolicę.
18:38Patrick sprawdził w mieszkaniu.
18:39Przepadł.
18:40A ty gdzie szukałeś?
18:42Czekałem na werandzie, na wypadek, gdyby wrócił, ale chyba nie.
18:46Chyba nie?
18:48Zasnąłem.
18:49Czego ty ode mnie chcesz?
18:51Żebyś potrafił przez pół godziny nie zasnąć.
18:55Skoro nie potrafię za kierownicą, to tutaj też się nie uda.
19:00Może poszedł na siłownię, żeby się podładować.
19:04Strasznie za nim tęsknię.
19:07Wiem, jak go złapać.
19:09Połóżmy przed domem podpalonego jointa i zaczekajmy załkę.
19:14Nie sprawdzaliśmy na dachu.
19:18Co miałby tam robić?
19:19Zawsze tam wchodzi, jak się zdenerwuję.
19:22Mogę się rozebrać do bielizny i stanąć w ogródku.
19:25Na pewno zajdzie.
19:28Niestety wspólnota mieszkaniowa zakazała rozbierania się w ogródkach.
19:32Zrobiła to z myślą o wariatce zza rogu.
19:35Ale teraz ja za to płacę.
19:41Co robisz?
19:43Rozmawiam z gołębiem.
19:45Poznaję go ze swojego dachu.
19:48Tego szarego z dziobem, identycznego jak cała reszta?
19:54To Joe.
19:57Żąda przeprosin, bo nakrzyczałem na niego rano, że marnuje sobie życie.
20:04Większość dużych firm nie zatrudnia gołębi.
20:12Pomówmy o twoim ataku.
20:15Strasznie mi wstyd.
20:17Po prostu straciłeś nad sobą panowanie.
20:20Wstyd mi dlatego, że bardzo mi się to podobało.
20:25No pewnie, po raz pierwszy wyraziłeś swój gniew.
20:29Teraz trzeba opracować odpowiednie środki wyrazu.
20:32Ale wiedząc, jakie to przyjemne, nie zdołam nad tym zapanować.
20:38Szybko się nauczysz.
20:40Uderz mnie.
20:41Co?
20:43Porządnie, w ramie.
20:45To ci pomoże.
20:53Dlaczego to zrobiłeś?
20:56Bo nie możesz bić wszystkich w koło.
20:59Albo poniesiesz konsekwencje.
21:01Uderz jeszcze raz.
21:02Nie chcę.
21:04Widzisz?
21:06Nauczyłeś się panować nad gniewem.
21:10I o to właśnie chodzi w terapii.
21:12Uczymy się panować nad gniewem.
21:14O to w tym chodzi.
21:19Dokładnie o to.
21:20To jest, co to grupa jest wszystko.
21:37fragmentu wyrazu.
21:38Do tego todas.uczyłeś?
21:38Nie новых. Czy yani?
Comments