Skip to playerSkip to main content
  • 18 hours ago
Charlie and the Temper of Doom

Charlie zostaje zawieszony w prawach i obowiązkach terapeuty po tym jak wysadził w powietrze śmieciarkę. Grupę Charliego prowadzi Jordan, która kiepsko sobie radzi.

Category

📺
TV
Transcript
00:02To był jak dotąd bardzo produktywny dzień.
00:08Patryk, jeszcze nie zabrałaś głosu?
00:10Umieram z ciekawości, co powiesz.
00:15W końcu poznałem rodziców Andy'ego,
00:17ale nie spodobała mi się jego mama.
00:21Jest blondynką o niespożytych zapasach energii i optymizmu.
00:28Opowiem o tym Charlie'emu, jak wróci.
00:32Jeszcze przez dwa tygodnie ma zakaz wykonywania zawodu, więc opowiedz teraz.
00:38Dasz radę.
00:41Raczej nie dam.
00:45Dlaczego zabronili Charlie'emu nas leczyć?
00:48On tylko podpalił śmieciarkę.
00:53Dlatego został zawieszony i dostał cały wór mandatów.
01:01Wór mandatów. Wór śmieci. Nic?
01:06Byle nie poszedł z torbami.
01:10Torba. Też na śmieci.
01:15Nie łapię.
01:17Sama zaczęłaś, kobieto.
01:21Cześć, Charlie.
01:23Nie wolno mi z wami rozmawiać.
01:24Idę na terapię.
01:27Może dołączysz do własnej grupy,
01:30posłuchasz swoich rad
01:32i pójdziesz spać?
01:35Idiotyczny pomysł.
01:37Poza tym sędzia się nie zgodził.
01:40Skoro masz leczyć swój gniew,
01:42to wiem, co pomaga.
01:45Idź na terapię trochę podpity.
01:47Chciałbym, ale za pierwszym razem
01:52byłem trzeźwy,
01:53więc terapeuta by rozpoznał.
01:57Kontynuujcie.
01:58Dziękuję.
02:00Ed, Charlie zanotował,
02:03że jesteś podminowany
02:04z powodu hemoroidów
02:08NWPG.
02:10Co to znaczy?
02:12Nie wspominać przy grupie.
02:17Dybaż.
02:18Nie ma sprawy.
02:20Przypominam, że jestem podpity.
02:25Nolan,
02:26czemu tak siedzisz,
02:28jak leniwa Fredka?
02:30Miałam o wiele mniej
02:32urocze porównanie.
02:34W krainie Fredek
02:35wszystko gra.
02:37Mam nową dziewczynę.
02:39Chciałaby was poznać.
02:40Fajnie.
02:42Ciebie nie.
02:46Opowiedz nam o niej.
02:48Jest behawiorystką.
02:50Źle to wymawiasz.
02:52Jest bezdomną śmieciarą.
02:57Naprawdę jest behawiorystką.
03:00Nolan,
03:01honey,
03:02Złotko,
03:03nie zrozum mnie źle.
03:05Ale jaki naukowiec
03:06chciałby z tobą chodzić?
03:08To jakbym ja
03:09umawiał cię
03:10z kamieniem.
03:11Bez urazu.
03:15Uczucie może połączyć ludzi
03:17z bardzo różnych środowisk.
03:19Na przykład ja mam doktorat.
03:21Raz przespałam się z magistrem.
03:24To dużo lepszy żart
03:26od tego z workiem.
03:27Jak wy to wytrzymujecie?
03:30Jestem pijany,
03:31a mam ochotę
03:32strzelić sobie w łeb.
03:39Jeszcze tu jesteś?
03:41Już wychodzę.
03:43Jak poszła sesja?
03:46Dobrze.
03:47Czuję, że chętnie
03:48spędzaliby więcej czasu razem,
03:50biorąc mnie na tortury.
03:54Tak ci się wydaje.
03:56Bo to prawda.
04:00Miałeś iść na piątą.
04:02Spóźnisz się.
04:04I przegapię kilka minut
04:06rozmów na temat gniewu?
04:08Jak sobie pobytuję
04:10tę stratę?
04:12Szkoda mojego czasu.
04:15Uważasz, że nie masz problemu
04:17z gniewem?
04:18Podpaliłeś śmieciarkę.
04:21Chwilowa utrata rozsądku.
04:23A jak powiedział sąsiad Jerry,
04:25to był wypas.
04:30Przeczysz faktom.
04:32Martwię się o ciebie.
04:35To tylko jeden wyskok.
04:37Od trzech lat
04:37niczego nie spaliłem.
04:38A wcześniej?
04:42Zdarzyło się.
04:44Na mocy ugody
04:45nie mogę o tym mówić.
04:49Chodziłem do znakomitego
04:50terapeuty.
04:52Kontroluję swój gniew.
04:55A jak tydzień temu
04:56zepsuła się twoja komórka?
04:58Już mówiłem,
04:59opuściłem ją.
05:01Nie wiedziałam,
05:01że przedmioty potrafią spadać
05:03150 na godzinę poziomu na ścianę.
05:05Nadal mam niezły rzut.
05:10Zacznę od pytania
05:12do całej grupy.
05:14Jaki kolor ma gniew?
05:17Jaki kolor?
05:21Już chyba wolę wziąć kąpiel
05:23z suszarką,
05:24niż słuchać tego ćpoka.
05:28Uważasz, że jako terapeuta
05:29niczego się tutaj nie dowiesz.
05:31Ale gdyby tak było,
05:33nie musiałbyś tu przychodzić.
05:34Przepraszam, doktorze Wu.
05:36Zamieniam się w słuch.
05:38O ile mi uszy nie odpadną.
05:45Charlie drwi.
05:46Ale czy mnie to złości?
05:48Nie.
05:49Czy krzyczę?
05:50Nie.
05:51Czy jednak ukierunkuję
05:53tę negatywną energię,
05:54by wymusić na nim wizyty
05:56w przyszłym tygodniu?
05:59Owszem.
06:02Zaraz.
06:03Ten głos.
06:04Grałeś tego małego szopa
06:06w kung fu pandzie?
06:10Żartuję.
06:11To był Dustin Hoffman.
06:12Jesteś Dustinem Hoffmanem?
06:16Na szczęście skończył nam się czas.
06:19A odpowiedź brzmi
06:19gniew może mieć dowolny kolor,
06:22o jakim pomyślisz,
06:24odczuwając gniew.
06:26Odpowiedź głupsza niż pytanie.
06:34Masz na imię Jane?
06:36Skoczymy na kawę?
06:39To chyba zły pomysł.
06:41Trafiłam tu,
06:43bo uderzyłam baristę.
06:46To może na drinka?
06:47Chyba, że poturbowałaś
06:49także barmana.
06:53Staram się nie spotykać
06:54z facetami,
06:55którzy nie panują nad gniewem.
06:56Przy nich łatwiej wybucham.
07:00Ja nad sobą panuję.
07:02Trafiłem tu,
07:03bo broniłem się
07:04przed wściekłym śmieciarzem.
07:06Znasz to.
07:09Nie wymagasz leczenia?
07:11Wymagałem,
07:12ale się wyleczyłem.
07:14Jeśli wpadnę w złość,
07:16to się rozejdziemy.
07:18Ale do tego nie dojdzie.
07:21Bo na myśle uznałem,
07:23że potrzebujesz jeszcze
07:24dwóch tygodni terapii.
07:27Muszę wrócić do moich pacjentów.
07:30Tylko na tym zyskają.
07:32Jeśli twoje dzisiejsze
07:33zachowanie odzwierciedla
07:35to, jakim jesteś terapeutą,
07:36to jesteś do bania.
07:38Tak?
07:39Wejdźmy na zewnątrz,
07:40to...
07:42Podziękuję za szczerą ocenę
07:44moich umiejętności.
07:46No, pozdrowię to tutaj.
07:48Dziękuję.
07:52Jeden Gniewny Charlie
07:59Skataloguj to,
08:00a ja poprawię włosy.
08:02Zaraz przejdzie mój chłopak.
08:04Odwiedź Johnny'ego Macka
08:05z bloku D
08:06do fryzjerem
08:07i odpowiada za moją fryzurę.
08:10Oraz za masakrę
08:11w sklepie spożywczym.
08:14Dzięki.
08:15Mam grzebie.
08:21Dzięki Bogu, już piątek, prawda?
08:26Czy zastałem pana Charlie'ego Goodsona?
08:29Nie ma go.
08:30Można wiedzieć, kto pyta?
08:32Pan Ventura ze Stowarzyszenia Psychologów.
08:35Szlak, tak.
08:37W jakiej sprawie?
08:39Na słówko.
08:40Akurat byłem tu na spotkaniu komisji
08:42i chciałem uniknąć podróży do jego domu.
08:44Zapiszę.
08:50Pan Ventura
08:51nie lubi jeździć.
08:56Odwiedzę go w poniedziałek o dziewiątej rano,
09:00by omówić sprawę jego ostatniego incydentu.
09:06Sprawa,
09:07incydent,
09:09słodki tyłeczek.
09:14Może pan już odejść.
09:16Sio.
09:17W tych lakierkach.
09:23W czym mogę pomóc, panie łakomy kąsku?
09:28Zastałem Jordan?
09:30Poprawia dla ciebie wygląd.
09:32Ty już to dla mnie zrobiłeś.
09:36Czy tak się czują kobiety, kiedy je podrywam?
09:40Bo poczułem się wyróżniony.
09:43Cześć, John.
09:48Jakieś wiadomości?
09:50Bardzo ważna.
09:52Trzeba było pójść do Johnny'ego Maca.
09:55Całe sztywne.
10:02Miałbym powodzenie w więzieniu.
10:05To więzienie.
10:06Tu każdy ma powodzenie.
10:12Muszę cię prosić o przysługę.
10:15Wiesz, że Charlie podpalił śmieciarkę?
10:18Czytałem na blogu Jerry'ego.
10:20Podobno to był wypas.
10:23W końcu znowu zrobi coś podobnego,
10:25a wtedy trafi za kratki.
10:27Wcale nie.
10:28Poza tym miał dobry powód.
10:30Nic się takiego nie stało.
10:32Co ja mogę poradzić?
10:34Doprowadź go do szału,
10:36żeby nie mógł twierdzić,
10:37że to był odosobniony incydent.
10:40Zwariowałaś?
10:41Nie chcę go wkurzać.
10:42Jeszcze mnie podparli.
10:45To twój przyjaciel.
10:47Jeśli coś mu się stanie,
10:48będziesz miał wyrzuty sumienia.
10:51Dobrze.
10:53Ale nie chcę mu psuć dzisiejszej randki,
10:56bo by się wściekł.
10:58Skoro chcemy go wkurzyć,
11:00to lepiej, żeby się nie wściekał.
11:04Mam pomysł.
11:06Zróbmy to dzisiaj.
11:09Dziękuję.
11:12Świetnie sobie poradziłeś.
11:15Miałem urządzać kryje
11:17z powodu papierka w lasagne?
11:20Ja bym tak zrobiła.
11:22Wiesz przykład ze mnie.
11:24Wystarczy napisać liścik
11:26z prośbą, żeby nie przynosili
11:28papierów do kuchni,
11:29przyczepić do koszyka
11:30z tym kawałkiem papieru
11:31i odesłać.
11:33Cześć, stary.
11:35Co tu robisz?
11:37Padłem na drinka.
11:38Co to?
11:39Jane.
11:39A to mój kumpel Sean.
11:42Można?
11:44Niezbyt.
11:48Jesteś piękna,
11:49a ty mówiłeś, że jest przeciętna.
11:55Żartuję.
11:55Lubimy sobie dokuczać.
11:58Wcale nie.
12:01Co świętujecie?
12:02Mówił ci, że znowu
12:04może być dawcem krwi?
12:06Podwoił swoje zarobki.
12:11Nie wiem, co brałeś,
12:12ale idź do domu,
12:13zanim znowu
12:14zaczniesz się
12:15onanizować w kościele.
12:17Do figurek Matki Boskiej.
12:19Jak szybko się z nim uwiniesz,
12:22żebyś mogła wyjść ze mną?
12:24Dziesięć minut?
12:28Przejdźmy się do baru.
12:30Zacieśnić naszą przyjaźń.
12:32Nie widzisz, że jestem na randce?
12:35Będzie fajnie.
12:37To boli.
12:44Co ty wyprawiasz?
12:46Jordan chciała udowodnić,
12:48że nie kontrolujesz gniewu,
12:51żebyś potraktował terapię poważnie.
12:53A ty się zgodziłeś?
12:54Wolę to niż
12:56sentymentalne wzdety
12:57w rodzaju spacerów
12:58po ogrodzie botanicznym.
13:03Nie zapomnij odwiedzić
13:05japońskiego ogrodu herbacianego.
13:08Skąd o nim wiesz?
13:11Kiedy byłem żonaty,
13:11praktycznie mieszkałem w tym ogrodzie.
13:14No proszę, brzydki i głupi.
13:17Oraz Sean.
13:20Jordan cię podpuściła?
13:22Nie.
13:23Zapłaciła ci?
13:24No.
13:2650 dolców, palancie.
13:29Dostanę za to dodatkową dychę.
13:34Wynajęła jeszcze kogoś?
13:36Nie wiem.
13:37Ale jest bardzo zawzięta.
13:42Ty, pacanie.
13:44Ile ci dała?
13:45Dwie dychy.
13:47Dzięki.
13:48Spoko.
13:56Dlaczego uderzyłaś w baristę?
13:59Bo dostałam paskudną kawę.
14:03Napijmy się soki.
14:06Ty nie napisałeś na kubku dziwka.
14:10Sprawdźmy.
14:11Ten nie jest z zestawu świątecznego.
14:19Zaraz wrócę.
14:25Już idę.
14:29Słucham.
14:31Charlie Goodson?
14:31Charlie Goodson?
14:32Zgadza się.
14:34Pan Ventura ze Stowarzyszenia Psychologów.
14:37Sprawię pana problemów z gniewem.
14:41Czyżby?
14:43Tym razem bardziej się postarała.
14:45Przynajmniej nie zacząłeś od nazwania mnie gnojem.
14:49Rzadko to robimy.
14:53Oto moja wizytówka.
14:55Można?
14:58Niezły cyrk.
14:59Reno Ventura.
15:02Głupszego imienia nie było?
15:06Takie dali mi rodzice.
15:09Doprawdy?
15:10Matka ma na imię Jordan?
15:13Margaret.
15:15Miesiąc temu umarła.
15:18Ja, bla, bla, bla.
15:20Jasne.
15:23To strata czasu.
15:25Nie wpadnę w złość.
15:26I bez urazy, ale nie wyglądasz dość mądrze na psychologa.
15:31Słucham?
15:32Czyste blisko osadzone oczy?
15:34Wyglądasz jak owoc kazirodczego związku.
15:39Pan sobie nie zdaje sprawy z powagi sytuacji.
15:42No nie, nie zdaję sobie sprawy.
15:47Przypominam, że jeśli wystawię złą opinię, zawieszą panu licencję.
15:51Słuchaj no, Reno Ventura.
15:54Psi detektywie.
15:56Jak nie wyjdziesz, to cię zwieszę z balkonu.
16:00Ręce przy sobie.
16:02To wynoś się z dom.
16:04Co ty wyprawiasz?
16:05Pozbywam się twojego agenta ze Stowarzyszenia Co Najwyżej Pucy Butów.
16:11To Reno Ventura, nowy przewodniczący Komisji Etyki.
16:16Kiedy ci o nim powiedziałam, wspomniałeś coś o psim detektywie.
16:22O, Rety.
16:25Powtarzam się.
16:27Proszę posłuchać.
16:29Niech pan sobie daruje.
16:31Przyszedłem ocenić pańską zdolność do wykonywania zawodu.
16:37Chyba otrzymałem odpowiedź.
16:42Miłego dnia.
16:45To twoja wina.
16:46Ja go nie nasłałam.
16:48Ale nasłałaś innych.
16:51Dlatego przyszłam cię przeprosić.
16:54Chciałem poróć.
16:55Przestań pomagać.
16:57Za każdym razem, kiedy próbujesz, spotykam niecoś złego.
17:03Charlie?
17:06Złościsz się?
17:08Nie.
17:11Nie mogę się z tobą spotykać.
17:15Widać, że masz problem.
17:17Ubiorę się i spadam.
17:21Miłego dnia.
17:27Okropnie się czuję.
17:29Nic się nie stało.
17:31A teraz wybacz.
17:32Zwykle o tej porze obijam drzewa kijami bilardowymi.
17:44Jesteś zły?
17:47Pewnie.
17:48Napuściła na mnie trzy osoby i myślałem, że facet ze stowarzyszenia jest kolejną.
17:54W życiu się tak nie wkurzyłem.
17:57Rozumiem.
18:00Jaki widzisz kolor?
18:03Nie bawię się w to.
18:07Jasne.
18:08Przeprowadźmy ćwiczenie.
18:10Zamknij oczy.
18:12I wyobraź sobie, że jesteś w miejscu, które cię odkręża i uszczęśliwia.
18:18Rwąca rzeka, szumiący strumień, spokojny ocean.
18:25Jak się czujesz?
18:27Dobrze.
18:28W każdym z tych miejsc topię Jordan.
18:33Chyba jeszcze jej nie wybaczyłeś.
18:37A jak myślisz, jak ona się z tym czuje?
18:41Czuję się fioletowo.
18:45Lubię zabawę w kolorach.
18:48A jak czujesz się z tym, co zrobiłaś Charlie'emu?
18:52Już przeprosiłam.
18:54Martwiłam się o ciebie po tym, jak podpaliłeś śmieciarkę.
18:58Charlie?
19:00Zdołasz jej wybaczyć?
19:03Chyba tak.
19:06Cofam to, co powiedziałem.
19:09Oplułbym cię, gdybyś się paliła.
19:11Dziękuję, Charlie.
19:12Dziękuję.
19:16Wspaniale.
19:17Ciągle możecie być dobrymi wspólnikami, o ile pozwolą mi pracować.
19:22Ten facet ze stowarzyszenia boi się ze mną rozmawiać.
19:27Złapał mnie pan za klapy marynarki.
19:30Wziąłem pana za kogoś innego.
19:32Śmiał się pan z moich oczu.
19:35Z zazdrości są piękne.
19:37Z zazdrości są piękne.
19:41Jak się pan z tym czuje?
19:45Mile połechtany.
19:48Po rozmowie z dr Demby rozumiem sytuację
19:51i przyjmuję wyjaśnienie oraz przeprosimy pana Goodstona.
19:58Świetnie.
19:59Dziękuję.
20:01Gdyby jeszcze Jane zgodziła się ze mną spotkać.
20:04Wykluczone.
20:08Doktor Wu kazał mi unikać ludzi, którzy mają problem z gniewem.
20:13Ja nie mam problemu.
20:14Pomijając historię z Venturą, podpaleniem,
20:17kilkoma rozbitymi komórkami i przebitą ścianą.
20:22Może mam drobny problem.
20:25Czyli będziesz uczęszczał na terapię ze świadomą postawą?
20:30Mam powiedzieć, że mój gniew jest zielony?
20:34Nie będzie.
20:36Gniew nie może być zielony.
20:39To jak wytłumaczysz Halka?
20:45Jesteś zabawny.
20:49Spotkajmy się wieczorem.
20:50Spoko.
20:51I co powiesz na taki kolor?
20:56ZAWKU
21:07Dziękuje za oglądanie.
Comments

Recommended