Skip to playerSkip to main content
  • 15 minutes ago
Charlie and The Houseful of Hookers

Sasha prosi Charliego by ten przyjął na kilka dni do swojego domu pięć prostytutek, które chcą wrócić na dobrą drogę. Sean przekonuje Charliego, iż w jego klubie zagra zespół The Rolling Stones. Charlie chcąc udać się na koncert, powierza opiekę nad prostytutkami Jordan.

Category

📺
TV
Transcript
00:02Kupuję torbę, a sprzedawczyni mówi, że ma dodatkowe kieszenie na przekąski dla dziecka.
00:08A ja na to, czy to ciało wygląda jakby urodziło dziecko krową?
00:13Wtedy wezwała kierownika, a ty go pocałowałaś dla zmyłki i ukradłaś torbę.
00:18Patrick, uprzedzałem. Jeśli przerwiesz czyjeś zwierzenia, musisz ponieść konsekwencje.
00:29Bytknij język. Tylko nie sos cabanero. Umowa to umowa. Język.
00:40Dostaniesz antidotum. Dopiero jak sam się zbierzysz.
00:44Ojciec mnie nie kochał. To już wiemy.
00:49Piszę erotyczne nowelki na podstawie powtórek serialu The Facts of Life.
00:53Za mało.
00:55Wczoraj Tootie osiadłała Blair.
00:58Może być.
01:02Przyślij mi egzemplarz.
01:05Jeszcze nie skończyliście?
01:08Przyszłam powiedzieć Nolanowi, że sprzedałam na Ebayu wszystkie srebrne imbryki po jego babci.
01:16Forsa się przyda.
01:18Wsiągle powtarzam dealerowi, że nie wiem na co ją wydaje.
01:21To wszystko. Idę.
01:24Za późno. Nowe zasady.
01:26Kto przerywa, ten połyka sos habanero.
01:31Chyba kpisz. Język.
01:40Dostaniesz mleko, jak z czegoś się zwierzyś.
01:43Mój były mąż zdradzał mnie z opiekunką i jest gnojem.
01:48Dobrze, tylko bez nazwisk.
01:56Na czym stanęliśmy?
01:57Miałeś kończyć sesję.
02:00Zostało jeszcze z 20 minut.
02:02Musiałem spróbować.
02:05Hej, Charlie.
02:07Przepraszam, że przeszkadzam.
02:09Swoją dziewczynę też zmusisz?
02:12Przykro mnie, ale kto przerywa, musi łykać sos.
02:15Musisz złożyć sos w swoich słowach.
02:17Oh, dobrze.
02:19Spoko.
02:22Świetne wieści.
02:25Dostałam zgodę na otwarcie schroniska.
02:28Gratuluję.
02:30Sasza buduje dom dla prostytutek, żeby nie spały na ulicach.
02:34Jak to zrobiłaś? Ani jednej łaski.
02:39Miałam klienta z Japonii, który lubił patrzeć, jak połykam wężową paprykę chili.
02:44To jest pikuś.
02:49Twoja dziewczyna może być wzorem dla wszystkich kobiet.
02:53Kto by pomyślał, że można zarobić jedząc przy japońskich biznesmenach?
02:59Chyba nie zrozumiałaś.
03:03Podzielę się forcą z łyżeczek, jeśli spojrzysz mi w oczy, jedząc chipsy.
03:09Dobra.
03:11Za tydzień, kto przerwie, ten będzie wciągał nosem wasabi.
03:17Nie ulegnę.
03:23Super z tym domem.
03:25Trochę się stresuję.
03:28Kazałam dziewczynom porzucić Alfonsów i obiecałam je dzisiaj przenocować.
03:33Przecież Alfonsi to bardzo wyrozumiali ludzie.
03:39Niestety dom będzie gotowy dopiero za dwa dni.
03:43Nie mają gdzie mieszkać.
03:48Teraz ja się stresuję.
03:51Tylko na dwa dni.
03:53Proszę cię.
03:54Proszę.
04:01A gdzie będę spał?
04:04Mam mało ręczników.
04:06Nawet nie zjem płatków na śniadanie, bo zużyłem całe mleko.
04:11Proszę.
04:17Niech ci będzie.
04:19Jeden gniewny Charlie.
04:29Drogie panie.
04:31Jesteście tu nowe, ale przestańcie korzystać z mojej wazeliny.
04:36Zwłaszcza po jedzeniu chrupków serowych.
04:38To na pewno Kami.
04:41Ma pomarszczone łokcie.
04:44Ale ani śladu chrupków.
04:49Zrobiłam kanapki.
04:52Odkroiłaś skórki?
04:54Nie rozpieszczaj ich.
04:56Angelina smaruje chrupki wazeliną.
04:59Chcę o nie zadbać.
05:01To tylko zagubione dziewczynki.
05:04Potnę cię szmato.
05:05Goń się.
05:07Już wiem, dlaczego nikt ich nie szuka.
05:10Nie umiesz grać.
05:12Łapy przy sobie.
05:13Co się dzieje?
05:15Nikki podniosła czarną bilę, zadała pytanie i potrząsnęła.
05:20Kto dotyka, ten przegrywa.
05:22Czy to prawda?
05:23Takie są reguły.
05:26Zabiję cię, kiedy zaśniesz.
05:28Rozumiem.
05:31Załatw to, a ja poszukam broni i wypiję zgrzewkę Red Bulla.
05:40Zaczekaj.
05:42Moja mama miała straszny wypadek.
05:44Co się stało?
05:46Jej sąsiad ma szympansa.
05:48Słyszałem o tym.
05:49Wrzuciła małpie jedzenie, a ta rozszalpała jej twarz?
05:52Nie.
05:53Małpa ma urodziny.
05:56Pojechała po kartkę do sklepu i uderzyła się w głowę.
05:59Ciągle powtarzam, zwierzętom nie zależy na kartkach.
06:03Nic jej nie jest?
06:05Czeka na operację.
06:06Muszę jechać.
06:08Oczywiście.
06:10Za dwa dni, kiedy dziewczyny się wyprowadzą.
06:13Wiem, że zostawiam ci sporo na głowie, ale nikomu innemu nie ufam.
06:18Zrobisz to?
06:21Poradzę sobie.
06:23Dom pełen dziwek.
06:24Mam za sobą całe życie praktyki.
06:31Twój samochód stoi na trawniku.
06:34Skąd się tam wziął?
06:36Tam zaparkowałam.
06:39Wzięłaś mój wóz?
06:40Nie tym tonem.
06:42Owszem, wzięłam.
06:45Skoro Alfons nie będzie mnie wodził, to muszę się nauczyć.
06:49Dobrze mi poszło.
06:51Potrąciłam tylko dwie skrzynki na listy.
06:56Moja kolejna prysznic.
06:58Boję się iść sama.
07:00Pójdziesz ze mną?
07:02Poszedłbym, gdybym nie był z Saszą.
07:05Albo gdybym był głuchy.
07:08Ale nic z tego.
07:10Jeśli zmienisz zdanie i przyjdziesz, to zrobię ci dobrze.
07:18Jednak potrafisz wymawiać R.
07:22Słusznie.
07:23Ona jest stuknięta.
07:30Co to za kobiety?
07:32Prostytutki bez pracy.
07:35O nie.
07:36Co się stało?
07:38Amerykański sen o handlowaniu ciałem nie przemawia do wszystkich.
07:43Sasza je tu sprowadziła.
07:47Możesz się wyrwać?
07:49Kumpel, który jest menadżerem w Roxy, powiedział, że dzisiaj odbędzie się tajny koncert Rolling Stones.
07:54To malutki lokal.
07:57Z tak bliska możemy ukraść fiolkę tego, co daje Keithowi Richardsowi nieśmiertelność.
08:02To życiowa okazja.
08:05Nikt o tym nie wie.
08:06Grają pod nazwą Ruby Tuesdays.
08:09Brzmi super, ale obiecałem zaopiekować się dziewczynami.
08:14Czyli nie zobaczysz najlepszej kapeli świata, żeby nie zaliczyć pięciu dziłek.
08:21Muszę być odpowiedzialny.
08:25Wrobię w opiekę Jordan.
08:28Te dziewczyny pożrą ją żywcem.
08:30To fakt.
08:31Ale nikt inny nie będzie wolny w sobotę.
08:35Jordan?
08:36Co robisz wieczorem?
08:39Serio?
08:46Idę.
08:48Nolan?
08:51Pieniądze przyjdą dopiero za parę dni.
08:53Już wiem, dlaczego imbryki tak szybko się sprzedały.
08:57Bo w opisie umieściłam słowo niespotykane.
09:02Możliwe.
09:03Albo dlatego, że w każdym odbija się twój goły biust.
09:13Boże, było gorąco.
09:17Sprzątałam, rozebrałam się i wtedy zrobiłam zdjęcia.
09:22Idiotka ze mną.
09:24Takie pomyłki zdarzają się często.
09:26Widziałem odbicia piersi w samochodach, w tosterach, w lustrach.
09:32Czasami trzeba trochę poszukać.
09:37Chciałam otworzyć nowy biznes.
09:39Myślałam, że srebrne imbryki stają się modne.
09:41Chyba nie kupiłaś pięciuset imbryków?
09:45Nie.
09:46Kupiłam 386.
09:50Nie mogę zwrócić, bo kupowałam na pchli w targach i wyprzedażach.
09:55Mam maksymalny debet na koncie.
09:57Co teraz?
09:58Szkoda, że nie pokazałaś biustu w czymś tańszym.
10:01Na przykład w łyżce.
10:11Cześć.
10:14Przyniosłaś towar od Frankiego?
10:16Nie wiem, o czym mówisz.
10:19To ja też nie.
10:25Gdybacz, co się dzieje?
10:29Co to za nagła sprawa?
10:32Kim są te kobiety?
10:34Sasza otwiera schronisko dla prostytutek,
10:37a na razie zatrzymały się tutaj.
10:40Dom pełen prostytutek.
10:42Ile spadających gwiazd musiałeś o to prosić?
10:48Skoro zamierzamy otworzyć klinikę w więzieniu dla kobiet,
10:51to świetna okazja, żeby się czegoś nauczyć.
10:54I pomyślałeś o mnie?
10:55No pewnie.
10:56Jesteśmy drużyną.
11:02Zła wiadomość.
11:03Co jest?
11:04Mój tata uderzył się w głowę na urodzinach małpy.
11:08Będzie miał operację.
11:12Wrócę za parę godzin.
11:14Charlie, nie zostawiaj mnie z nimi.
11:17Poradzisz sobie.
11:19Jordan nie zastąpi.
11:21Do zobaczenia.
11:34Kto ma ochotę na zajęcia w grupie?
11:37Możemy upiec pierniczki.
11:40Ktoś jest uczulony na orzechy?
11:41Nie, ale mam alergię na szczebiotliwe blondynki.
11:47Czyli orzechy mogą być?
11:52Cieszę się, że zajrzałam na Craigslist.
11:58A ja cieszę się, że zobaczyłam imbryki.
12:00Czasami otwieram drzwi, a tam facet wymachuje.
12:03Dobrze, że są imbryki.
12:06Przypomina mi pani babcie.
12:08Z sentymentu.
12:09Czy mogłaby pani powiedzieć, że przynoszę wstyd całej rodzinie?
12:14Proszę się rozejrzeć.
12:16Ceny do negocjacji.
12:18Nie.
12:19Nie.
12:21A może ten?
12:23Tylko pięć dolarów.
12:25Tylko bez nacisków.
12:28Nie.
12:29Nie.
12:30Nie.
12:33O.
12:34Proszę opowiedzieć o tym.
12:37To imbry.
12:40Nie pyskuj.
12:41Czy poprzedni właściciel był biały?
12:45A jakie to ma znaczenie?
12:48Azjaci bardziej dbają o swoje imbryki.
12:54Trzeba było tak od razu.
12:56Ten należał do miłych Chińczyków.
12:59Bardzo o niego dbali.
13:0020 dolarów.
13:01Dam 50 centów.
13:04Pani kłamie.
13:05Precz.
13:07Nolan.
13:09Też lepiej idź.
13:12Rozbierzesz się i będziesz robić zdjęcia?
13:17A co innego mi zostało?
13:22Współczuję.
13:24Mogę jedynie zaoferować, że zrobię też zdjęcia z moim nagim ciałem.
13:32Wątpię, żeby ludzie chcieli oglądać odbicie twojego sprzętu w i brykach.
13:38Pewnie masz rację.
13:41Z drugiej strony muszę poszerzać grono odbiorców.
13:46Weź spięć do domu i poszalaj.
13:48Dzięki.
13:53Mówiłam, że damy radę.
13:55Po czterech podejściach wreszcie się udało.
13:59Trudno rozsmarowywać lukier łyżką.
14:02Drugi raz nie dam ci noża.
14:05To ty groziłaś nam nożem.
14:09Straciłam cierpliwość.
14:10Przepraszam.
14:13Czuję się jak wśród koleżanek z bractwa.
14:16Też były dziwkami?
14:18Nie spały aż z tyloma facetami, ale tak.
14:24Włączcie film, a ja posprzątam.
14:29Wiesz, że chodziłam na Harvard?
14:31Przyjęli cię?
14:34Sypiałam z profesorami.
14:38Wydają kupę szmalu na prostytutki.
14:42Chodziłam też na Stanford.
14:47Należałaś do bractwa?
14:50Mówiłam Saszy, że też pójdę na studia.
14:53Brawo.
14:54To wymaga odwagi.
14:58Nie łatwo się dostać na studia.
15:01Ironia polega na tym, że dzieciaki kończą studia i nie mogą znaleźć pracy.
15:06Wariastwo, co?
15:10Studia są super.
15:12Tylko potem spłacasz je do końca życia.
15:17Ale uda ci się.
15:19Tylko nie rezygnuj.
15:21Boisz się Alfonso?
15:22To spróbuj uciec przed spłatą porzeczki na studia.
15:26Nieźle dostałam po łapach.
15:29Jeszcze wszystko przed tobą.
15:32Nie ma rzeczy niemożliwych.
15:35Obejrzyjmy Pretty Woman.
15:38Wyłapiecie wszystkie nieścisłości?
15:40Będzie fajnie.
15:55Jesteś idiotą.
15:58Nazwali się Ruby Tuesdays.
16:01To idealny kryptonim dla Rolling Stones.
16:04A także dla facetów pracujących w Ruby Tuesdays.
16:07Brających przeboje Rolling Stonesów.
16:11Przyznaj, że ten kelner miał ładny głos.
16:16Nie bez powodu ciągle pracują w smażalni dla tirowców.
16:21Idę spać.
16:23Szybkie pytanie.
16:26Czy Chilis?
16:28To może być kryptonim dla Red Hot Chili?
16:30Nie.
16:35Dzięki Bogu, już jesteś.
16:37Co z tatą?
16:38Z tatą?
16:39Nic mu nie jest, tylko ma zaniki pamięci, więc nie pytaj go, bo nie będzie wiedział, o co chodzi.
16:51Gdzie dziewczyny?
16:52Śpią na górze.
16:53Z wyjątkiem Angeliny.
16:57Ogląda telewizję jedząc masło orzechowe i kanapki z benzyną?
17:04Odeszła.
17:07Tłumaczyła mi jej, jak ciężkie jest życie.
17:10Nie wiem, co się stało.
17:14Porozmawiałaś z nią.
17:15Od co?
17:17Ludzie wtedy uciekają.
17:21Reszta myśli, że wróciła na ulicę.
17:25Muszę ją znaleźć, zanim wróci Sasha.
17:28Nie rozmawiaj z nikim więcej.
17:30Chcę je tu zastać po powrocie.
17:35To na pewno jej rewir?
17:37Tak mówiły dziewczyny.
17:41Czy to ona?
17:44Angelina?
17:45Będę kimkolwiek zechcesz.
17:49Koleś w spódnicy.
17:52To dowodzi, że każdy wygląda dobrze w wysokich kozakach.
18:00Tam.
18:01Widzę ją.
18:02Zatrzymaj się.
18:04Pamiętaj.
18:06Jak zaczniesz zejmować kolczyki, to napręż mu skuły.
18:11Albo udawaj trupa, jak przy niedźwiedziu.
18:17Staranuj ją.
18:19Bądź czujny.
18:23Angelina.
18:25Maszeruj stąd w głupolu.
18:27Przy wagach dla tirów wyłapiesz paru klientów i zarobisz za 30 dolarów.
18:34Rozumiem, jak potrafi przerazić rozmowa z Jordan.
18:37I to jak.
18:39Ale lepiej ci będzie z Saszą.
18:41Za parę lat.
18:43Stuknie ci czterdziestka.
18:44Mam 27 lat.
18:50Więc nie chcesz tak pracować przez kolejnych 13.
18:54Tylko na tym się znam, więc zjeżdżaj i daj mi pracować.
18:57To jest zbyt niebezpiecznie.
19:01Tam stoi glina.
19:03Jak ze mną nie pójdziesz, to powiem, że nagabujesz przychodni.
19:06Śmiało.
19:08Panie policjancie?
19:11Ta kobieta mnie nagabuje.
19:13Czy to prawda?
19:14Nie.
19:15Chciał mnie zabrać do siebie.
19:16To prawda?
19:17Tak, ale zaraz wyjaśnię.
19:19Mam tam kilka dziwek.
19:22Czyżby?
19:24Proszę się odwrócić.
19:26Sprowadziła je moja dziewczyna i ma wielkie plany.
19:29Brzmi super.
19:30Stań tyłem.
19:32Miałem pilnować, żeby żadna nie uciekła.
19:37Już lepiej stanę tyłem.
19:42Podoba mi się twoja tablica marzeń.
19:45Widzisz w swojej przyszłości mnóstwo cukru.
19:51Też lubię słodycze.
19:53To kokaina.
19:55Nie było zdjęć kokainy, to wkleiłam cukier.
19:59Ale chcę kokainy.
20:02Na razie wystarczy klej.
20:08Wypuścili cię.
20:10Kto to?
20:11Nie mam czasu.
20:12Sasza już tu jedzie.
20:14Tammy zastąpi Angelinę.
20:16Dzięki za wszystko.
20:18Z wyjątkiem zgubienia Angeliny.
20:22Cześć, Charlie.
20:25Jak zdrowie mamy?
20:27Dużo lepiej.
20:29Kto to?
20:31Tammy zastępuje Angelinę.
20:34Angelina chciała wstąpić do korpusu pokoju,
20:36więc użyłem swoich wpływów
20:38i wysłałem ją do Gwatemalii.
20:41Czyżby?
20:42Adios, Angelina.
20:45Hola, Tammy.
20:48I hola, Angelina.
20:52Co tu robisz?
20:54Wszystko mi opowiedziała.
20:58Skoro przyszła mnie szukać,
21:00to muszę być coś warta.
21:02Poza tym zaczęło padać.
21:04Czyli wszystko gra
21:05i mamy nowego członka.
21:08Angelina?
21:09Od Pita Snipera?
21:11Rozdeło cię.
21:13Przymknij się, chuda tyko.
21:15Albo cię potnę.
21:17Twoja kolejka.
21:28KONIEC!
Comments

Recommended