- 21 hours ago
Charlie’s Living The Dream
Ed odnawia małżeństwo ze swoją żoną i zaprasza Charliego, by ten przemówił na ceremonii. Charlie nie chcąc się spóźnić, na kilka godzin przed uroczystością kończy imprezę z Seanem, a następnie ucina sobie drzemkę, podczas której śnią mu się koszmary (widzi między innymi swojego sąsiada Michaela na koniu). W tym czasie w więzieniu, Wayne wmawia Jordan, iż Ernesto i Cleo szykują na nią zamach. Kobieta bojąc się więźniów, ściąga na pomoc jednostkę interwencyjną.
Ed odnawia małżeństwo ze swoją żoną i zaprasza Charliego, by ten przemówił na ceremonii. Charlie nie chcąc się spóźnić, na kilka godzin przed uroczystością kończy imprezę z Seanem, a następnie ucina sobie drzemkę, podczas której śnią mu się koszmary (widzi między innymi swojego sąsiada Michaela na koniu). W tym czasie w więzieniu, Wayne wmawia Jordan, iż Ernesto i Cleo szykują na nią zamach. Kobieta bojąc się więźniów, ściąga na pomoc jednostkę interwencyjną.
Category
📺
TVTranscript
00:02Ktoś wie, gdzie jest Ed?
00:04Zawsze nagrywał wiadomość, gdy miał się spóźnić.
00:08Wszystko słychać tylko jak stuka w klawiszu, bo przynajmniej się stara.
00:12Nie szukaj go, wreszcie mogę jasno myśleć.
00:17I nie usłyszę, że jestem na to za ciemny.
00:22Zawsze miał refleks.
00:25Sam to wymyśliłem.
00:26Nie bądź taki nietolerancyjny.
00:28A ty taki głupi.
00:32Dlaczego jako Ed jestem bystrzejszy?
00:36Zacznijmy spotkanie.
00:39Mamy za sobą pierwszą kłótnię jako para.
00:42Jeszcze niedawno bałbyś się jej postawić.
00:45Zbasakrowałam go.
00:47Niesłychane.
00:49W każdym razie brawo.
00:51Jestem.
00:53Wybaczcie spóźnienie.
00:55Szukałem kogoś innego, kto odnowi moje śluby z żoną.
01:00Ed, przepraszam, że nie przyszedłem na próby, ale miałem dwa ważne powody.
01:05Niech zgadnę.
01:07Heather i Heidi.
01:08To nie fair.
01:11Nie zapamiętałem ich imion.
01:14Może znajdę lepszego pastora, na przykład uzależnioną od mety nastoletnią matkę.
01:22Bardzo mi na tym zależy.
01:25Jutro na pewno przyjdę.
01:26Przysięgam na życie jakiej tam oraz cycatej koleżankę.
01:32To dzięki tobie zszedłem się z Dorotii.
01:36Nie zawiedź mnie.
01:37Słowo.
01:39Uprzedzam.
01:40Wyglądasz na spiętego.
01:43Jestem szczęśliwy.
01:44Jutro biorę ślub.
01:49Zamiast wyżywać się po wyjściu na jakimś biedaku z saladą w McDonaldzie,
01:55wyładuj się na Bobo.
01:57Bobo nie da mi darmowych frytek, żebym nie robił scen.
02:04To musi być Jerry Rice.
02:07Widziałem go na żywo.
02:08To pewne.
02:10Mylisz się.
02:11To Randy Moss.
02:12Ten chłopak pędzi po boisku jak gazela w kasku i obcisłych portkach.
02:18Kłócicie się, kto jest najlepszym skrzydłowym?
02:22Pamiętajcie o Linie Słanie.
02:24Uczył się baletu.
02:26Kłócimy się, kogo byłoby najtrudniej zabić.
02:32Stawiam na Linę Słana.
02:36Niełatwo trafić w tętnicę, kiedy ktoś robi piruet.
02:40Też coś trzymasz nóż i niech się obraca.
02:47Możemy pomówić na osobności?
02:49O co chodzi?
02:52Cleo i Ernesto coś knują.
02:54No.
02:55Skąd?
02:56Omawiają tylko, którego skrzydłowego byłoby najtrudniej zabić.
03:01Po co się rozdrabniać, skoro wystarczy zestrzelić sterowiec i rozwalić pół stadionu?
03:06Ale nie w tym rzecz.
03:09Słyszałem, jak planują zamieszki i wzięcie zakładnika.
03:12Mówili, Jordan, 10 rano.
03:15Ale to chyba nic nie znaczy.
03:18Na pewno dobrze usłyszałeś?
03:21To nie wszystko.
03:22Potem powiedzieli, cicho, Wayne idzie.
03:26Być może zrobią ci krzywdę, ale najgorsze to nie być wtajemniczonym.
03:35Zazdrościsz im, że częściej pracują w klinice.
03:40Kopiesz pod nimi dołki z powodu takiej błahostki?
03:44Sama widziałaś, jak szybko zamilkli.
03:46A ja bym nigdy nie kopał dołków.
03:49Są lepsze sposoby, żeby kogoś zabić.
03:52Dziury w ziemi tamują ruch na drodze.
03:56Jak ja zabijam, to każdy zdąży do pracy.
04:00Oprócz tego jednego.
04:02Tu mnie masz.
04:05I ta licencja z internetu pozwala ci udzielać ślubów?
04:10Wystarczyło kliknąć i zostałem papieżem własnego kościoła.
04:16Wolałbym mieć własny raj, ale pracuję nad tym.
04:22Dziewczyny dopiją drinki, a potem wyskoczymy na miasto.
04:27Zamówię taksówkę.
04:30To miło, że zaprosiłeś Julie i Melanie.
04:33Podoba mi się, że są takie wyzwolone, ale...
04:38Nie mogę jutro zawieść Eda, więc...
04:42Więc zostańmy tutaj i postarajmy się o wspomnienia,
04:46których będziemy się wstydzić do końca życia.
04:49Nie.
04:51To nie rozumiem, o co chodzi.
04:54Mówię poważnie.
04:55Wpadam z nóg.
04:57Jest piąta nad radem, a muszę zdążyć na jedenastą.
05:02Zostało nam sześć godzin na zabawę.
05:05Żegnam państwa.
05:06Serio?
05:08Całkiem serio.
05:16Chcesz mnie z nimi zostawić?
05:19Wiesz, jak to się skończy.
05:21Wydasz fortunę na alkohol i zaśniesz w taksówce.
05:26Liczyłem na zachętę.
05:28Zawiodłeś mnie.
05:45Gdzie cukier?
06:07Gdzie do cholery jest Charlie?
06:10Czekamy już pół godziny.
06:13Spokojnie, pewnie siedzi w samochodzie.
06:15Zbieram myśli, pali trawkę i je pączki.
06:20Będę w samochodzie.
06:31Dobra, już idę.
06:38Cześć, kolego.
06:42Mieliście jechać do miasta.
06:44A ty miałeś udzielać ślubu.
06:46Udzielam.
06:47Zaspałem?
06:50Zapytaj Bobo.
06:54Czołem, Charles.
06:57Móżesz ty.
06:59Bez nerwów.
07:01To tylko szalony sen.
07:04Jesteś Anglikiem?
07:06A także przedmiotem martwym, który gada, ale odpowiadając na ważniejsze pytanie, owszem, jestem Anglikiem.
07:15A wiesz może, która jest godzina?
07:19Niech no sprawdzę.
07:21Skąd miałbym wiedzieć?
07:23Jestem częścią twojego snu.
07:28Szkoda czasu.
07:29Co mam robić?
07:30Nie wiem.
07:31Wiem tylko, że się spóźnisz.
07:35Zamknij się, idioto.
07:38Jesteś wyprodukowany w Hongkongu.
07:43Ulegasz swojemu gniewowi.
07:45Wygrałem.
07:52Jeden gniewny Charlie.
07:59Cześć wam.
08:01Cześć, Jordan.
08:04Przyszłaś wcześniej.
08:06Wy też.
08:08My tu mieszkamy, mamy bliżej.
08:12Nie zwracaj uwagi.
08:14I naprawiamy boks.
08:17Tak, bo ściana się chwieje.
08:21Okej.
08:23Przypomniało mi się, że...
08:25Zostawiłam coś w samochodzie.
08:30Chomika.
08:32Kupiłam siostrzeńcowi.
08:34Muszę uchylić okno.
08:36Odrobinę.
08:37Jest bardzo mały.
08:53Niczego nie podejrzewa.
08:56Zdobyłeś nóż?
08:57Musiałem robić potworne rzeczy z trzema różnymi facetami.
09:02Ale nóż miałem już wcześniej.
09:06Wszyscy wiedzą, że to już dzisiaj?
09:08Rozesłałem wici.
09:10Ale będzie krzyczeć.
09:21Cześć.
09:24Miałaś iść do samochodu.
09:27Szłam, ale zapomniałam telefonu.
09:30Komiki uwielbiają guziki.
09:38Co robisz?
09:39Spróbuję się obudzić.
09:43Włożę rękę do ciepłej wody
09:45i obudzę się, kiedy mi się zachce.
09:49Zrobiłem tak jednemu dzieciakowi na obozie.
09:52Obudził się przed, czy po tym, jak mu się zachciało?
09:55To było komiczne.
09:57Zmoczył cały...
09:58Podaj ręcznik.
09:59Dzięki.
10:03Michael?
10:05Gdzieś ty był?
10:08Nie uwierzysz.
10:09Rzuciłem handel nieruchomościami
10:11i zostałem aktorem.
10:14Zacząłeś grać?
10:15W telewizji i w ogóle.
10:18A co u ciebie?
10:20Próbuję się obudzić.
10:22Śni ci się, że siedzisz w kuchni
10:25próbując się zmoczyć?
10:27Powinieneś walczyć w Wietnamie,
10:29podbijać Wall Street,
10:30pomagać burmistrzowi
10:31albo pisać dżingle w Malibu.
10:35Pisanie dżingli to syf.
10:39Ale Wall Street to już coś.
10:43Stary, siedzisz na koniu.
10:45Tak?
10:46No proszę.
10:50Co to może symbolizować?
10:51Czasami koń jest tylko koniem.
10:54Prawda, Beatrice?
10:55To imię mojej matki.
10:57Masz żal, że ją dosiadam?
11:01Muszę to przerwać.
11:04Wiem, że to sen
11:05i że to tylko koń.
11:07Ale złaź z mojej mamy.
11:14Co to ma być?
11:18Godzina minęła.
11:19Idę pod prysznic.
11:21Godzina?
11:23Wykąpiesz się ze mną?
11:24Co?
11:26Pytam, czy się wykąpiesz.
11:29Boję się, że zostało ci coś z Michaela.
11:36Jesteś tą laską z Wydziału Komunikacji.
11:39Zgadza się.
11:41Zrobiłam ci okropne zdjęcie do prawa jazdy,
11:43a ty nie możesz o mnie zapomnieć.
11:47Fantazjowałem, że zrobiłaś złe zdjęcie, żebym wrócił.
11:50Tak było.
11:53Myślę o tobie, gdy zatrzymują mnie gliny.
11:56Czyli często.
11:58Nie rób tego.
12:00Jak pójdziecie do łóżka, spóźnisz się na ślub.
12:04Zabawmy się.
12:07Podobno w snach czas płynie inaczej
12:09i wszystko trwa sekundę.
12:12Pomyślmy.
12:13Najpierw byłem w kuchni,
12:15potem dosiadłem Beatrice,
12:17zjadłem lunch z Teddym Rooseveltem w Paryżu,
12:19ćwiczyłem, a wszystko to w dwie sekundy.
12:24Super, zdążę.
12:26Ruszaj w drogę, Mike.
12:28A ty, mamo, wyjdź z sypialni.
12:31Jestem z dziewczyną.
12:39Na pewno mieli to zrobić o dziesiątej?
12:43Tak, mówił Wayne.
12:44Rozmawiali o nożu i moich krzykach.
12:47Tylko nie róbcie nikomu krzywdy.
12:49My tylko z nimi porozmawiamy.
12:53To chyba przesada.
12:55Nie wiadomo, z czym tu przyjdą.
12:58Wszystkiego najlepszego!
13:01To tylko tort!
13:04Mają tort,
13:06który trzeba
13:09pokroić nożem.
13:12I chcieli mnie zaskoczyć.
13:19Czyli to nie jest porwanie,
13:22tylko pani urodziny.
13:23Dopiero za pół godziny.
13:25Tak.
13:28Gratuluję!
13:29Ściągnęła pani połowę oddziału.
13:31Dlaczego Wayne opowiadał te rzeczy?
13:35Alarm w bloku C.
13:37Więzień próbuje uciec.
13:38A to pewnie Wayne.
13:46Żyję w twojej podświadomości od 2004 roku
13:50i sporo odkryłam.
13:52Na przykład?
13:54Jedyna rzecz, której brakuje ci do szczęścia...
13:58Poczekaj.
14:00Zapiszę to, żeby nie zapomnieć.
14:07Charlie, zawiodłem się na tobie.
14:09Też jestem nieco zawiedziony.
14:14Obiecałeś przyjść na mój ślub,
14:16a ty leżysz sobie w łóżku
14:18z kolejną, seksowną, młodą...
14:22Mną.
14:25Nie mogę się obudzić.
14:29To sen?
14:30A czemu miałbym leżeć z tobą w łóżku?
14:33Muszę się stąd wydostać.
14:35Każdy wie, że budzisz się, kiedy umierasz.
14:40Dlaczego na to nie wpadłem?
14:43Zabijesz mnie, Ed?
14:47Zrobiłbym to, gdybym miał broń.
14:50Ale nie wierzę w prawo do posiadania broni.
14:53Boże, to twój sen czy mój koszmar?
14:58Poszukam kogoś innego.
15:01Lacey, ktoś musi mnie zabić.
15:05Ty postrzeliłaś faceta w jaja.
15:07Zrób to, byle nie w jaja.
15:10Powinnam cię zabić.
15:11Zrobiłeś mi dziecko.
15:14Nawet z tobą nie spałem.
15:16Ale myślałeś o tym,
15:17a w podświadomości to wystarczy.
15:23Zabijesz mnie czy nie?
15:24Musisz żyć.
15:26Jeśli nie dla mnie,
15:27to dla naszego...
15:34Naszego dziecka.
15:38Śnieżka, mój pies z dzieciństwa.
15:41Nie jest twój, tylko Nolana.
15:44Ma takie samo tępe spojrzenie.
15:49Nolan Junior, zajmę się tobą.
15:55Cześć, Charlie.
15:58Dzięki Bogu.
16:00Profesjonalny zabójca.
16:01Bądź tak miły i zabij mnie.
16:04Nie mogę.
16:06Zabiłeś dziesiątki ludzi.
16:08Chciałbym pomóc.
16:09Ale jak ktoś pragnie zginąć,
16:11to nie ma zabawy.
16:13Zawsze mówiłem, że
16:14skończę mordować,
16:15kiedy przestanie mi to sprawiać prajdę.
16:18Sam to zrobię.
16:20Koniec z tym durnym znem.
16:29Co jest grane?
16:43Szlag by to.
16:46Czemu to nie działa?
16:48Sny bywają kapryśne.
16:52Poddaję się.
16:54Czyli nie chcesz umierać?
16:56Po prostu ożenię się z dziewczyną od zdjęcia
16:59i pomogę Lacey tresować Nolana.
17:02Masz po co żyć,
17:04więc warto cię zabić.
17:09Wybacz, guma pękła.
17:14Obudziłem się.
17:15Ed mnie przysłał,
17:17bo nie odbierasz komórki.
17:19Czekają na ciebie.
17:20Jeszcze zdążę.
17:21Wspaniale.
17:22Miałem dziwaczny sen.
17:24Za nic nie mogłem się wydostać.
17:27Miałem kiedyś taki sweter.
17:29Już to przerabialiśmy.
17:32Jeśli głowa nie wchodzi,
17:34to musi być ręka.
17:38Widzisz?
17:39Widzisz?
17:39Dotrzymałem słowa.
17:42Musiałeś czekać do ostatniej chwili?
17:46Omawialiśmy to na terapii.
17:47Nie warto się czepiać drobiazgów.
17:50A przy okazji,
17:51potrąciłem twój samochód.
17:53Co?
17:53Nie czepiaj się.
17:57Nareszcie dotarł.
17:58Gotowy?
17:59Tak, ukochany.
18:02Ukochany?
18:04Póki co.
18:06Ale za chwilę będziemy
18:07panami Landry.
18:11Bierzecie ślub?
18:13To nadal marzenie senne.
18:15Gdy najmniej.
18:17W tym stanie to legalne.
18:29Chwila.
18:30Czy to sen, czy jawa?
18:34Idziemy do łóżka?
18:35W życiu.
18:36Czyli koszmar się skończył.
18:39Ed dzwonił.
18:40Masz tam być za 20 minut.
18:42Muszę się ubrać.
18:44Tylko nie idź później do pracy.
18:47Nie zamierzałem,
18:49ale teoretycznie...
18:50Co nabroiłaś?
18:52Ktoś pomógł Wayne'owi uciec,
18:55a ja wyciągnąłem strażników
18:57na czyjeś przyjęcie urodzinowe.
18:59Ty masz chyba urodziny.
19:03Wyleciał ci z głowy cały sierpień,
19:05ale pamiętasz moją datę urodzin?
19:08Pamiętam ostatni dzień lipca.
19:10Było super.
19:14Jestem.
19:15Naprawdę tu jestem.
19:17Jak sądzę.
19:20Zdążyłeś.
19:22Czemu miałbym nie zdążyć?
19:24Myślałem, że balujesz
19:25z jakimiś paniami
19:26i zaśpisz.
19:29Znam umiar.
19:31O piątej rano
19:32miałem dość.
19:34Do dzieła.
19:37Co jest?
19:40Czekamy już 10 minut.
19:43Chyba nie jesteś w ciąży.
19:46Nazwałeś mnie grubą?
19:47Przywalę ci na oczach Jezusa.
19:51Dotwarzy ci w tym smokingu.
19:54Uznam, że to był komplement.
19:56To był komplement.
20:00Co ty knujesz?
20:03Skoro tak, to cieszę się,
20:05że dopłaciłeś 8 dolców
20:06na kamizelkę hipnotyzera,
20:08ty zaprzony buraku.
20:12Dzięki, homosiu.
20:13Doceniam to.
20:16Panna Młoda gotowa.
20:18Możemy zaczynać.
20:20Ruszajmy.
20:23Pan udziela ślubu?
20:25Tak.
20:27Przypnę mikrofon.
20:31Pracowałaś w Wydziale Komunikacji?
20:34Wieki temu.
20:38Zrobiłaś to zdjęcie.
20:43Pamiętam cię.
20:45Liczyłam, że wrócisz z reklamacją.
20:48Wróciłem.
20:50Uczesany, przebudzony
20:52i bez dziwnej miny.
20:54Skoczymy na drinka?
20:57Na ceremonia?
20:59Skrócę przemowę
21:01i uciekniemy wcześniej.
21:02Żona Eda się nie zorientuje.
21:05Mikrofon jest włączony.
21:07Wszystko słychać?
21:09Tak miało być.
21:12Dobry pastor
21:13zaczyna od żartów.
21:16Za 10 minut?
21:18Drodzy Państwo młodzi,
21:20wiecie, kto zna się na żartach?
21:22Ed i Doty.
21:25Jeden Okay...
21:29Tak mu?
21:35Tak mi?
21:37Tak miолi?
Comments