Skip to playerSkip to main content
  • 13 minutes ago
Charlie Does Times With the Hot Warden

Grupa terapeutyczna w więzieniu, ma zostać rozwiązana. Charlie nie chcąc tracić pacjentów i posady postanawia rozmówić się z naczelnikiem. Okazuje się, iż posada ta została w ostatnim czasie zajęta przez kobietę. W międzyczasie Nolan pracujący jako szofer, wozi służbową limuzyną Lacey, Patricka i Eda. Lacey staje w obronie Nolana, gdy ten zostaje obrażony przez bogatego playboya.

Category

📺
TV
Transcript
00:10DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:31DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:07DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:10DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:23DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:44DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:57DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:02DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:07DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:17DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:18ZA OBSERWACIE
02:24ZA OBSERWACIE
02:26ZA OBSERWACIE
02:53DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:24ZA OBSERWACIE
03:26DZIĘKI ZA OBSERWACIE
03:53ZA OBSERWACIE
03:58DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:08ZA OBSERWACIE
04:26DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:49Ja w tej sprawie.
04:52Naczelnik zamyka terapię.
04:54Co?
04:55Pomogę ci zmienić nazwisko na bezrobotny Charlie Woodson.
05:01Nie trzeba.
05:03Szkoda, że nie zdążyliśmy pogadać o twojej nienawiści do czarnych i laty nosów.
05:20Poświęciłem im cztery lata i świetnie sobie radzą.
05:23Co naczelnik ma przeciwko terapii?
05:26Nie mam pojęcia.
05:27Zamyka też eksperyment z metalowymi sztućcami.
05:31Jeden atak widelcem wystarczy.
05:35Niech zabierze sztućce, ale nie odbierze mi grupy.
05:39Jeśli go zdenerwujesz, stracimy także klinikę.
05:44Zapanuj nad gniewem.
05:45Weź głęboki oddech.
05:51Lepiej?
05:52Teraz jestem wściekły i mam zawroty głowy.
05:57Spróbujmy czegoś głupiego, żebyś przełamał narastający gniew.
06:01Na przykład?
06:03Nie wiem.
06:04Zabiorę ci nos.
06:05To nie jest śmieszne. Oddawaj.
06:08Dobrze już.
06:13Wybacz.
06:15Miałem wujka pijaka, który tak zrobił, kiedy miałem pięć lat.
06:20Umarł na zawał, zanim zdążył oddać.
06:26Ten ukradłem Timiemu w drugiej klasie, więc mam pewien uraz.
06:37Powiedz Edowi, żeby usiadł.
06:42Chcę sprawić panią z sąsiedztwa trochę radości.
06:47Na pewno mają radę.
06:48Nigdy nie widziałam Morsa jadącego limuzyną do zoo.
06:58Jazda z Nolanem?
07:00Pan Williams?
07:03Akurat jestem w okolicy.
07:05Zaraz podjadę.
07:08Musicie wysiąść.
07:09Zabieram klienta.
07:11Jesteśmy na jakimś odludziu.
07:13Beverly Hills.
07:14Dorastałaś tu.
07:16Nie mogę się z nimi pokazać.
07:19Nie pojechałabym, gdyby nie przyciemniane szyby.
07:22Przykro mi, ale ten klient daje duże napiwki.
07:26Powiedz mu, że przeprowadzamy inspekcję i kontrolujemy jakość twojej pracy.
07:34Jak mi idzie?
07:35Nie mamy prawa ujawniać szczegółów raportu.
07:40Niech będzie.
07:42Zaraz wracam.
07:47Zostawił kluczyki.
07:49Jedźmy do Las Vegas.
07:51Vegas to szambo.
07:53Jedźmy do Labok.
07:56Patrzcie, jaki przystojniak.
08:02Czy zaszło jakieś nieporozumienie?
08:06Mogłem pana uprzedzić.
08:07Komisja przeprowadza dzisiaj inspekcję.
08:12Sprawdziliśmy pojazd.
08:14Jeździ gładko.
08:15Jak po wywoskowanej skórze.
08:22Jestem Quinn.
08:23A ja jestem gipka jak gimnastyczka.
08:27Ładna willa.
08:29Ujdzie.
08:30Mój dom na wyspy jest dużo ładniejszy.
08:32Od razu zapytam.
08:35Czy przypadkiem nie jesteś gejem?
08:39Nie.
08:41Słyszałem wahanie w głosie.
08:48Co robisz jutro około ósmej wieczorem?
08:52Zapewne moczę się w wannie po nagiej jodze, marząc, by ktoś wymasował moje zbolałe mięśnie.
08:58Czemu pytasz?
09:01Nolan, zawieziesz nas jutro na randkę?
09:03Pewnie.
09:07Proszę mi na chwilę wybaczyć.
09:15Tak, Nolan?
09:19Chcę się z nim umówić.
09:25Sprawdzałem ciśnienie w oponach.
09:28Możemy jechać.
09:35Chcę się widzieć z naczelnikiem McClaskiem.
09:38Niestety już go nie ma.
09:40Jest za kwadrans, kwarta.
09:42Bardzo poświęca się pracy.
09:44Wróci jeszcze?
09:46Odszedł we wtorek, bo został zaatakowany widelcem.
09:51Mogę w czymś pomóc?
09:53Chcę pomówić z nowym naczelnikiem.
09:56Pańska godność?
09:57Charlie Goodson.
09:58Niech mi wyjaśnij, czemu zamyka terapię.
10:02Przyszedł Charlie Goodson.
10:07Zamierzam użyć słownictwa, jakiego nie słyszała pani nawet w więzieniu o zaostrzonym rygorze.
10:15Naczelnik Hartley.
10:16Charlie Goodson.
10:18Miło panią poznać.
10:22Przepraszam do tego.
10:32Zbija się.
10:35Miłego weekendu.
10:37Jak poszło z McClaskiem?
10:40Przywrócił terapię?
10:42Odszedł.
10:43Ale naczelnik Hartley jeszcze to przemyśli.
10:48Omówimy to z naczelnikiem szczegółowo przy kolacji.
10:52Na razie.
10:53Czemu tak dziwnie mówisz?
10:56Taki mam głos.
10:56A ty czemu skrzeczysz, jak małpa z kreskówki?
11:01Nie używasz zaimków.
11:03Ciągle powtarzasz naczelnik Hartley.
11:05Nazywam naczelnika Hartleya naczelnikiem, bo taki ma tytuł.
11:09Jak senator Smith, czy funkcjonariusz Jones, albo doktor małpa z kreskówki.
11:16Boże, naczelnik Hartley jest kobietą.
11:20Być może, ale jako feminista nie zwracam uwagi na płeć.
11:26Nie wspomniałeś o tym, bo chcesz się z nią przespać.
11:30Jako feminista jestem oburzony.
11:33Charlie, nie możesz tego zrobić.
11:37Kiedyś się pokłócicie, a ona zamieni nasze życie w piekło.
11:44Zabiorę ją na kolację, oczaruję, aż jej majtki spadną, a ona odbaw mi grupę.
11:49Chcesz zdjąć jej majtki?
11:50Chcę oczarować.
11:52A majtki i tak spadną.
11:56Ona jest naczelnikiem więzienia, w którym pracujemy.
12:01Nie prześpię się z nią. Nie jestem taki głupi.
12:04Ty nie jesteś.
12:07Za to rządzi tobą penis, który nigdy nie ukończył piątej klasy.
12:14Znam swoją reputację.
12:17Ciężko na nią pracowałem.
12:20Ale potrafię nad sobą zapanować.
12:24Być może.
12:25Przy mnie potrafiłeś.
12:28To był herkulejski wysiłek.
12:36Cieszę się z randki.
12:37Dzięki, że poznałeś mnie z Lacey.
12:39Jest bombowa.
12:40Miło będzie zobaczyć was razem.
12:42Tym bardziej, że jestem w pracy, więc nie mogłem się upić.
12:48Przyjaźnicie się?
12:49Ma jakiś ulubiony klub?
12:52Nie tyle klub, co darmową klinikę.
12:56Często tam bywa.
12:58Cokolwiek złapała, niełatwo się tego pozbyć.
13:02Cześć, Nolan.
13:04Quinn.
13:05Świetnie wyglądasz.
13:08Jesteśmy jednomyślni.
13:11Mam dla ciebie prezent.
13:15Polczyki z brylantami?
13:18Faktycznie jesteś bogaty.
13:20To znaczy...
13:21Dziękuję.
13:27Nolan?
13:29Przepraszam, wiewiórka.
13:36Kolejna wiewiórka.
13:43Co ci dolega?
13:46Znowu wiewiórka.
13:48Uciekają przed czymś.
13:50Osobno będziemy mieć większe szanse na przetrwanie.
13:53Quinn, wysiadka.
13:57Proszę.
13:58Czy to randka?
14:00Spotkanie w interesach.
14:02Prowadzi więzienie, w którym pracuję.
14:04To dobrze, bo kiedyś przespałam się z szefem
14:06i były komplikacje.
14:08To była rodzinna firma,
14:09a szef był moim szwagrem.
14:11Stąd te komplikacje.
14:16Spała ze swoim szwagrem?
14:20Skończyli jej się kuzyni.
14:22Będę szczera.
14:24Zamykam terapię,
14:26bo wielu ludzi uważa,
14:27że kryminalistów trzeba karać,
14:28a nie rozmawiać z nimi
14:30o uczuciach w różowej sali.
14:33Przemaluj ją na inny kolor.
14:35Coś na deser?
14:38To dla mnie tymczasowa posada.
14:40Za dwa miesiące kandyduję na prokuratora generalnego
14:43i szukam poparcia.
14:48Jeśli rozwiążesz grupę,
14:49cała praca pójdzie na marny,
14:51a tobie zostaną wkurzeni więźniowie.
14:54Wkurzeni
14:54i rządni mordu.
14:57Niestety, to mi nie pomoże.
15:00Wiesz, co ci nie pomoże?
15:01Bunt wkurzonych więźniów strzelających do policyjnego helikoptera
15:05i pytania do ciebie, jak do tego doszło.
15:09Czym więźniowie mieliby zestrzelić helikopter?
15:12Potrafią zbudować broń z niczego.
15:15Widziałem, jak proca z majtek zabija mysz z odległości 50 kroków.
15:19Helikopter im nie podskoczy.
15:23Twoja pasja robi wrażenie.
15:26Dlatego obiecuję o tym pomyśleć.
15:29Dziękuję.
15:32Moja partnerka obawiała się tego spotkania.
15:36Dlaczego?
15:37Bo jesteś kobietą, a ja nad sobą nie panuję,
15:40więc myślałam, że wylądujemy w łóżku.
15:44Zupełnie jakbym nie miała nic do powiedzenia w tej kwestii.
15:47Prawda?
15:49Pociągasz mnie, ale nie jestem zwierzęciem.
15:54Nie musimy ulegać naszym popędom.
15:59Poczułem się urażony.
16:01Ja też.
16:05Co za tupet.
16:07Powiem Jordan, żeby pilnowała swojego nosa.
16:10Przecież wcale mnie nie zna.
16:13Powinna nas oboje przeprosić.
16:19Dajesz dobre klasy.
16:21Dzięki.
16:30Cudowne zakupy.
16:31Fajnie, że wszystko za darmo.
16:34Nie za darmo, zapłaciłem.
16:38Tak, ale ja nie.
16:42Jesteś cudowna.
16:44Może wpadnie, że ja zebrę z ciebie nową bieliznę.
16:49Odwieź nas do domu.
16:52Nie ma mowy.
16:54Co?
16:56Myśli pan, że może kupować jej prezenty i uszczęśliwiać jak nigdy?
17:02Nie na mojej warcie.
17:05Znajdź pan innego kierowcę.
17:08Jesteś zły, bo lubisz Lacey.
17:10To zrozumiałe.
17:11Wystarczy na mnie spojrzeć.
17:15Ale nigdy jej nie zdobędziesz.
17:17Ona ma gdzieś biedaków, których nie stać na drogie prezenty.
17:21Jest poza twoim zasięgiem.
17:23Takie dziewczyny są dla takich facetów jak ja.
17:29Ale z ciebie palą.
17:31Wynoś się.
17:34Nie mówię do ciebie.
17:40Nie pozwolę tak traktować moich przyjaciół.
17:44Nie chcę cię znać.
17:45Żegnam.
17:45To moja limuzyna.
17:47Powiedziałam, żegnam.
17:49I zabieraj te...
17:51Wynoś się.
17:58Nie mogę w to uwierzyć.
18:01Mam u ciebie szansę?
18:03Nigdy w życiu.
18:07Miał rację.
18:09Jestem poza twoim zasięgiem.
18:10Ale takich rzeczy się nie mówi, bo biedakom jest przykro.
18:16To uważaj, bo mam pracę.
18:19A praca to pieniądze.
18:21A jak masz pieniądze...
18:24Odwiozę cię.
18:30Zobaczyłam numer na pańskim samochodzie.
18:32Jest pan znakomitym kierowcą.
18:38Nie ma za co.
18:42Poważnie?
18:44To się nazywa zachęta, głąbie.
18:49Spróbuję.
18:50Nikt tak nie potrafi marnować czasu jak ty.
18:55Dziękuję.
18:55Jak poszło z naczelnikiem?
18:58Grupa zostaje.
18:59Przekonałem ją i nawet nie musiałem się z nią przespać.
19:03Nie doceniłam cię.
19:05Owszem.
19:06Dopiero później się z nią przespałem.
19:11Charlie, wiesz co teraz będzie?
19:13Będziesz powtarzać to samo na różne sposoby, a wieczorem znowu się z nią prześmie.
19:19Pani Goodson, Pani Naczelnik.
19:24Poznałyście się?
19:26Jordan, Pani Naczelnik.
19:29Jordan, Jordan.
19:31Miło mi.
19:33Powinniśmy porozmawiać kiedyś przy kawie o tym, jak potrafiłabym poprowadzić klinikę bez niego.
19:39Wybacz jej, jest zła, bo skasowali jej ulubiony serial na Animal Planet.
19:44I teraz nie ma z kim pogadać.
19:48Poprzednio ty mnie zapraszałeś, więc teraz ja chcę ci postawić kolację.
19:53Mam coś przynieść?
19:56Deser?
19:57Czy znowu wystarczy mój grzmot?
20:00Weź obie rzeczy.
20:01Przyniosę grzmot.
20:02I czekoladowy torcik.
20:08Włodzieńce za ocalenie mojej grupy.
20:12Musimy o tym pogadać.
20:14Niestety, muszę ją rozwiązać.
20:17Co?
20:19Moi doradcy uważają, że tak będzie najlepiej.
20:23A co z wczorajszym wieczorem?
20:25Z naszą rozmową i pokrzykami?
20:29Uważasz, że po wspólnej nocy zrobię wszystko, co zechcesz?
20:33Może nie wszystko, ale przynajmniej większość.
20:37Wkurza mnie taka postawa.
20:40Jeśli czujesz gniew, to wpadnij na terapię.
20:42Racja.
20:43Zlikwidowałaś ją.
20:45Nie mam na to czasu.
20:47A ja mam godzinę dziennie, bo rozwiązałaś grupę.
20:54Co narobiłeś?
20:57Rozwiązuje grupę.
20:59Wiedziałam, że seks wywoła napięcie.
21:02Seks nie ma tu nic do rzeczy.
21:04Napięcie chodzi za mną krok w krok.
21:07Zamkną naszą klinikę.
21:09Coś wymyślę.
21:11Przespałeś się z nią.
21:13Pokłóciłeś i lada moment wszystko, szlak trafi.
21:16Wiedziałam, że mam rację.
21:18Brawo.
21:18Szkoda, że na twoim tyłku nie ma numeru,
21:21pod który mógłbym zadzwonić z gratulacjami.
21:23w ciąg dalszy nastąpi.
Comments

Recommended