Skip to playerSkip to main content
  • 9 hours ago
Charlie and The Mother of All Sessions

Charlie bazując na swoich doświadczeniach z ojcem – organizuje sesję terapeutyczną na którą jego podopieczni przychodzą wraz z rodzicami.

Category

📺
TV
Transcript
00:26DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:05DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:30Zamiast kłócić się z ojcem, wrzeszczę na dziadka ze sklepu z narzędziami, który znosi to ze spokojem, szczególnie jeśli coś
01:37kupię.
01:38Gdybyście potrzebowali Francuza, mam ich ze trzydzieści.
01:43O co kłócisz się z tatą? O gejostwo?
01:45Nie. Ojciec jest zły, bo nie chce przejąć rodzinnej firmy budowlanej.
01:53Dobrze, że nie przyznaję się, że chodzi o gejostwo.
01:58Lubię mojego ojca. Gdy widziałem go ostatnio, spaliliśmy jointa i śmialiśmy się całą noc.
02:03Kiedy to było?
02:04Noc przed tym, jak opuścił rodzinę.
02:09Rozmowy z rodzicami są trudne.
02:11Sam coś o tym wiem.
02:13Niestety, ten związek jest źródłem waszych problemów z gniewem.
02:17Sam coś o tym wiem.
02:20Mój ojciec zmarł, a matka nie odzywa się, od kiedy rozstałem się z żoną.
02:26Twoja matka?
02:30Wciąż żyje.
02:32To zasługa płynu balsamicznego.
02:37Nie wierzę, że naprawdę to robimy.
02:40Nie przeszedłem przez więzienną ochronę, żeby się przywitać.
02:44A jeśli nas nakryją?
02:45Na tym to polega.
02:46Nigdy nie uprawiałaś seksu w pracy?
02:49Najbliżej było, gdy jako licealistka pracowałam w centrum handlowym.
02:52Jeden ochroniarz dotykał się, gdy szłam do auta.
02:55Ja piekłem pretzelę.
02:56Bawiliśmy się tym ciastem.
03:04Chwila.
03:06Doszło do incydentu.
03:08Muszę to omówić z profesjonalistą.
03:10Już idę.
03:11Jakiś pan naprawia mi meble.
03:14Rozpocząłem pojedynek na jedzenie w stołówce.
03:17Myślałem, że będzie zabawnie.
03:18Nie, ale są już trzy ofiary.
03:20Co mi byłem?
03:25Zmieniłam zdanie.
03:26Meble są w porządku.
03:31Rozumiem.
03:33Wróćmy do naszej rozmowy o meblach w barze.
03:36Dziwne miejsce, jak na taką rozmowę.
03:39Faktycznie.
03:41Szczególnie w toalecie.
03:51Siedzę w więzieniu od dawna i sam bym go przeleciał w knajpie.
03:58Nie zwłaszajmy na moje życie.
04:00Pomówmy o twoich problemach.
04:04Problemem jest to, że moja terapeutka nie mówi mi, czy przeleci pana od mebli w restauracji.
04:16Dziś zrobimy coś innego.
04:19Dasz nam kije i piniaty?
04:22Jasne.
04:24Warto mówić ludziom, którzy mają problem z gniewem, że jeśli w coś mocno przywalą, posypią się z tego cukierki.
04:30Ostatnio, gdy miałam przepaskę na oczach, gość powiedział, że wstrząśnie moim światem, a potem ukradł mi telewizor.
04:37Bo trafiliśmy na tego samego.
04:39Podpowiem wam.
04:41Ma osiem nóg, dwa koła i jest waszym najgorszym koszmarem.
04:46Jeśli położysz na mnie pająka, zabijecie.
04:50Ma dwa koła.
04:51To pająk na rowerze.
04:53Jest jeszcze gorszy, bo nie da się uciec.
04:58To nie jest pająk na rowerze, tylko wasi rodzice.
05:02Niespodzianka.
05:04Cholera.
05:06Tata?
05:08Reszta nie zareaguje?
05:12To nie jest mój ojciec.
05:23Nie wygłupiaj się, mam sporo na głowie.
05:25Mówię poważnie, to nie jest mój ojciec.
05:29W Moin są dwie osoby o takim nazwisku.
05:32Ten facet mówił, że jest twoim tatą.
05:34Drugi powiedział, że jego syn nie żyje.
05:35To mój tata.
05:38Skłamałem, ale za darmowy bilet do Los Angeles.
05:41Gotów jestem udawać ojca myszki Mickey.
05:44Daleko stąd, do Disneylandu?
05:46Półtorej godziny.
05:48Możesz podwieźć mnie jutro.
05:49Charlie, moja mama już zaczyna.
05:53Nolan może ją zaraz uderzyć.
05:55Nie trawi tej marudzącej zdziry.
06:02Muszę tam wracać.
06:04Skoro to nie twój ojciec, możesz iść.
06:07Miałbym przegapić bójki?
06:10Zostaję.
06:11Ja też.
06:11Wciąż mają kosmiczną górę?
06:13Ponoć jest odlotowa.
06:15Nie zabiorę cię do Disneylandu.
06:20Usiądźcie obok rodzica.
06:22Albo kogoś z sąsiedztwa.
06:28Coś ty sobie myślał, nie mówiąc nam, że przyjdą tu nasi rodzice.
06:33Choć ja cieszę się, że tu jestem, mamusiu.
06:36Jak lot?
06:38I nic.
06:42Inaczej byście nie przyszli.
06:44Poza tym wasze miny były bezcenne.
06:49Moim zdaniem to klawy pomysł.
06:52Też chciałem użyć słowa klawy.
06:57Uznałem, że brzmi najlepiej.
07:04Geny.
07:08Podzielimy się.
07:09Świetny pomysł.
07:11Mama zostanie, a ja pójdę do sklepu.
07:13Do jakiego?
07:15Powinienem go odwiedzić?
07:18Nikt nie pójdzie do sklepu.
07:21Każda para zajmie inny pokój.
07:23Sprawdzę, czy potraficie się komunikować.
07:26Macie rozmawiać.
07:28Słyszałaś? Złośliwa jędzo?
07:30Masz rozmawiać.
07:35Rzuciła we mnie długopisem.
07:38Nie rzucamy długopisami.
07:43Skąd ona je ma?
07:49Podekscytowana?
07:50Tak.
07:51Ci ludzie nie wiedzą, co planujemy.
07:54Będziecie uprawiać seks w toalecie.
07:57My?
07:59Skądże.
08:00Przeszliśmy na karaoke.
08:03Albo quiz.
08:03Co się tu dziś odbywa?
08:07Seks w toalecie.
08:09Jak codziennie.
08:11Właśnie dlatego wypożyczam to za 20 dolarów.
08:18Ludzie często tak robią?
08:21Pozwolę wam użyć chłodziarki na kółkach,
08:24ale nie siadaj na nią prywatnymi częściami,
08:27bo się przylepią.
08:33Idziemy do mnie.
08:35Chcę zrobić to przy ludziach.
08:38Nigdy nie uprawiałam seksu w aucie.
08:40Nie uwierzysz, ale mój samochód
08:42idealnie się do tego nadaje.
08:47I nie robiły w nim tego setki ludzi.
08:50Właśnie.
08:56Gdy jesteś upalony,
08:59Indiana i Indie brzmią podobno.
09:05Właśnie dlatego wylądowałem
09:07w call center w Bombaju.
09:13Charlie kazał nam rozmawiać
09:15o problemach w naszym związku.
09:19Przecież nie mamy problemu.
09:21Widziałem cię dwa razy w ciągu 20 lat.
09:30Wiesz, dlaczego cię nie szanuję?
09:32Bo jesteś zdzirą.
09:34Przestańcie się wyzywać.
09:35Właśnie szmatą.
09:37Przestrzegaj zasach.
09:40Jestem zdzirą.
09:42Jak się czujesz bez szacunku u zdziry?
09:47Nie szanujesz mnie?
09:48Dałam ci wszystko.
09:50Doceniam to, ale wiesz co?
09:52Nie ważne.
09:55Nieprawda.
09:56Unikacie rozmów od lat.
09:58Tak nie może być.
10:00Właśnie przez to wylądowałaś ze swoją mamą
10:02w mojej sypialni.
10:04Dziwnie to brzmi.
10:06Nie chcę już o tym gadać.
10:09Jesteśmy tu, by opowiadać o swoich uczuciach.
10:11Powiedz, dlaczego jej nie szanujesz?
10:14Na pewno z chęcią to usłyszy.
10:17Wiedziałaś, że tata cię zdradza.
10:19Przespał się z babką w swoim biurze,
10:21a ty nie zareagowałaś.
10:22Jesteś słaba.
10:26Poważny temat.
10:30Obiecuję, że gorzej już nie będzie.
10:32Odbiłyście się od dna.
10:35Nie jestem słaba.
10:38Zemściłam się, zaliczając twojego chłopaka Carlosa.
10:41Słucham?
10:43Od teraz będzie tylko lepiej.
10:51Gdzie w Los Angeles jest najwięcej gwiazd?
10:55Na odwyku.
10:59Wiem, że zostałeś sam.
11:02Jeśli chcesz pogadać, mogę udawać twojego tatę.
11:06Jesteś obcy.
11:08Nic o mnie nie wiesz.
11:11Chciałem tylko pomóc.
11:13Wyobrażałem sobie, że rozmawiam z ojcem.
11:15Dzięki.
11:16Mamo, czasy się zmieniły.
11:19Młodzi ludzie, tacy jak ja, się rozwodzą.
11:26No dobrze.
11:28Jeśli nie chcesz mówić, pisz.
11:36Dzięki za długopis.
11:40Twoja mama jest moją faworytką.
11:44Czy jako dziecko też był łysy, różowy i niezadowolony?
11:50Wynoś się.
11:56Oczywiście.
11:58Od teraz będę mówił za twoją matkę.
12:01Jeśli chcesz jej coś powiedzieć, zwracaj się do mnie.
12:06Zabiję Charlie'ego za to.
12:08Nie wtrącam się w jego cholerne relacje z ojcem.
12:14Uważamy, że za dużo przeklinasz.
12:16Powinieneś też zamykać usta, gdy jesz pączki przy ludziach.
12:21To twój zarzut.
12:23Nie mogę tego komentować.
12:30Przepraszam za tylne siedzenie.
12:32Tu jest dobrze.
12:35Na pewno?
12:36Jest ciasno.
12:37Jedziemy do hotelu za rogiem?
12:39Chodzi o ryzyko.
12:40Nie znasz tego hotelu.
12:41Mogą nas tam zastrzelić.
12:44Przestań.
12:45Zawsze chciałam zrobić to w aucie.
12:47Zgoda.
12:51Ostrożnie.
12:54Udało się.
12:55To klakson.
13:01Co robisz ręką?
13:04To nie moja ręka.
13:07Czymkolwiek to jest.
13:08Podoba mi się.
13:15Przesuniesz nogę?
13:21Ruszyliśmy?
13:23Ty będziesz musiała się ruszać.
13:31Cisza.
13:32Usiądźcie.
13:35Właśnie tego się spodziewałem.
13:37Złość i krzyki to część terapii.
13:40Nie jesteśmy źli.
13:41Nabijamy się z nich.
13:43Jesteś z dzirą.
13:45Sam nią jesteś.
13:48Wychodzę.
13:48To strata czasu.
13:52Nikt nie wychodzi.
13:54Dogadacie się.
13:55On ma rację.
13:56Chętnie tu zostanę.
13:59Wiem, że to trudne, ale nawet najbardziej dysfunkcyjne rodziny potrafią się kochać i rozumieć.
14:06Nazywam się Martin i jestem tatą Charlie'ego.
14:09Co ty robisz?
14:11To dobra okazja na porozumienie.
14:14Pokażesz pacjentom, że jesteś wart swych słów.
14:18To prywatna sesja.
14:21Nie chcemy, żebyś nam przeszkadzał.
14:23Ja chcę.
14:24Dlatego po niego zadzwoniłem.
14:26Witaj na pokładzie piekielnego ekspresu, Charlie.
14:39Myślisz, że będę ci dawał 200 dolarów więcej, bo pokazałeś się mojej grupie?
14:44Tak.
14:44Albo wyjdziesz na hipokrytę, traktującego ojca jak obywatela drugiej kategorii.
14:51Dostaniesz te 200 dolarów, ale udasz przy wszystkich, że się dogadujemy.
14:56Dlaczego?
14:58To rozwiązany konflikt.
14:59Daj im nadzieję.
15:03Zgoda.
15:05Wyciągnij książeczkę czekową i trzymaj się skarpetek, bo zobaczysz rolę życia.
15:10Świetny za mnie aktor.
15:12Nie zagrałbyś zgrzanego w pożarze.
15:17Ucz się ode mnie.
15:18Spróbuję.
15:23Pokłóciłem się z ojcem.
15:25Zobaczcie, jak się godzimy.
15:29Chwila.
15:30Będziemy robić to przy grupie?
15:32Inaczej się umawialiśmy.
15:36Pokażę im, że szczera rozmowa przynosi efekty.
15:40Nie można się poddawać.
15:42Zgadzam się.
15:43Ale nie będzie mi łatwo.
15:45Jestem nieśmiałym facetem.
15:47I skrytym.
15:52Pierwszym krokiem jest ładne formułowanie zdań.
16:01Skąd w tobie ten gniew?
16:04Poprosiłem o zaledwie 200 dolarów miesięcznie, a ty mi odmówiłeś.
16:10Niestety poczułem się urażony.
16:13Przez ciebie niestety.
16:17Słyszeliśmy pierwsze niestety.
16:20Rozumiem, co czujesz.
16:22Ale czasem czuję brak wdzięczności z twojej strony.
16:26Bardzo cię przepraszam.
16:27A ja ciebie.
16:29Dzięki temu, że porozmawialiśmy, chętniej dam ci pieniądze.
16:33I auto.
16:34Widzicie?
16:34Co?
16:37Rozmawialiśmy o tym.
16:38Nieprawda, masz samochód.
16:40Ten grad ledwo jeździ.
16:43Dotoczyłeś się tu na szantaż.
16:46Szantażem jest mówienie im, że rozwiążesz ich problemy, jeśli słonoci zapłacą.
16:53Dopłacam do tej terapii.
16:54Ci ludzie przylecieli na mój koszt.
16:57Załatwiłem im nocleg.
16:58Nawet jemu, choć nie jest z nikim spokrewniony.
17:01Dziękuję.
17:02Świetnie się bawię.
17:04Dałeś im pieniądze, a mnie ich odmawiasz?
17:06Dobrze, że twoja matka zmarła i nie musi tego oglądać.
17:11Moja matka mieszka na Florydzie.
17:12Wcale nie umarła.
17:14Niestety, ty dla mnie umarłeś.
17:25Nie wierzę, że zaprosiłeś tu ojca Charlie'ego.
17:28Czy to było okrutne?
17:30Tak.
17:32Dawno się tak nie bawiłem.
17:36Ona też.
17:38W końcu się zgadzamy.
17:41Poza moim rozwodem zgadzamy się odnośnie prawie wszystkiego.
17:49Nie, rozwód to grzech.
17:52Nie tak cię wychowałam.
17:55Jak to?
17:57Wciąż nienawidzę nielegalnych imigrantów, liberałów i kobiet w mundurkach.
18:03Poza pielęgniarkami.
18:06Cieszę się, że nie wspomniałeś o gejach.
18:08I gejów.
18:08Dziękuję za przypomnienie.
18:11Ty się przydajesz.
18:14Mamo, wciąż jestem tym samym chłopcem, co zawsze.
18:22Przytul mnie.
18:26Tyle nienawiści.
18:28Na szczęście tak mało czasu.
18:39Przepraszam, że wpadłem w szał.
18:42To było przykre.
18:45Nie tak jak rozstanie z ojcem na 20 lat, ale jednak.
18:51Coś takiego musiałoby boleć.
18:55Sam mi to zrobiłeś.
18:56Nie rozumiesz?
18:58Głupić pun.
19:00Wyrzuć to z siebie.
19:01Wiem.
19:03W drugiej klasie, zamiast przyjść na lekcje z ojcem, przyniosłem zdjęcie Harrisona Forda.
19:09Wszyscy mnie pokochali, ale to było kłamstwo.
19:12W liceum to mama uczyła mnie, jak się golić.
19:14Dopiero w wieku 20 lat zrozumiałem, że nie muszę golić pach.
19:20W czwartej klasie powiedzieli mi, że mój penis ma oko, które wszystko widzi.
19:25Obrazy miał przechowywać w mosznie.
19:28Nie miałem pojęcia, co się tam dzieje.
19:32To wszystko.
19:37Wybacz, stary.
19:39Mam piłki bejsbolowe.
19:41Chcecie porzucać?
19:43Nie jestem skopany.
19:46Spróbuj.
19:47To będzie pole marzeń dla palaczy.
19:51Choć ten film i tak był dla nich.
19:57Jak się czujesz?
19:59A jak myślisz?
20:00Mama bzyknęła mojego chłopaka.
20:04Po tym, co zrobiła, nie ma prawa nazwać cię zdzirą.
20:09Racja.
20:11Gdy matka z córką przestają wyzywać się od zdzir, zaczyna się proces leczenia ran.
20:16Tak jak w powiedzeniu, śpiący niedźwiedź jest tylko poduszką, dopóki go nie obudzisz.
20:23Co to znaczy?
20:25Nie wiem.
20:26Mogłem się upalić.
20:28Trochę tam posiedziałem.
20:33Nie wiem, co się stało.
20:36Może bieg sam się wrzucił.
20:40To mogło kosztować was zaledwie 20 dolarów.
20:48Nie mam zamiaru.
20:51Przepraszam za auto, kasę i obrażenie cię przy grupie.
20:58Gdzie jest haczyk?
20:59Miałeś rację.
21:00Wciąż tylko biorę.
21:02Następnym razem nie przyjdę na imprezę z pustymi rękoma.
21:07Dzięki, doceniam to.
21:10Potrzebuję kogoś, kto zawiezie mnie na imprezę i kasę, żeby nie przyjść z pustymi rękoma.
21:17Jestem nieśmiałym facetem i skrytym, ale przywalę ci tą łyżką.
Comments

Recommended