Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00Muzyka
00:36Muzyka
01:12Panna Młoda, odcinek 69
01:25Emir, dlaczego siedzisz na podłodze? Muszę odrobić pracę domową. Usiądź koło mnie.
01:31Panna Młoda, odcinek 69
02:05Powiedziałam coś złego? Twoje miejsce jest przy mężu.
02:10Jak wiesz, usiłujemy to wszystko ułożyć. Dość wykrętów. Ciekawe, do czego to doprowadzi.
02:20Nie bądź taka. Mukadder mnie nie toleruje.
02:25Dżihano tym wie. Tu jest mój dom.
02:43Bezczelna uwiła gniazdko sobie, a teraz ściągnęła tu rodzinę.
02:48Nie do wiary. Wprowadzili się do naszego domu. Zaatakowali nas.
02:56Pewnego dnia zamieszkają w rezydencji, a Dżihano odeśle nas do starego domu.
03:04Niech ta łajza sprowadza do starego domu kogo chce.
03:08Ale dopóki ja żyję, nie dostanie się do rezydencji. Nie pozwolę na to.
03:29Jest już herbata.
03:32Gorąca i aromatyczna. Siadajmy, napijemy się.
03:39Smacznego.
03:41Napij się z Dżemilem.
03:45Hancher, idziemy do domu.
03:50Do domu?
03:52Do rezydencji.
03:57Co z tobą?
03:58Mąż mówi, że idziecie do rezydencji.
04:03Nie każ mu czekać.
04:08Zostaniesz tu sama.
04:11Potrafimy o siebie zadbać.
04:16Bratowa ma rację. Rozgośćcie się. W razie czego dzwoni.
04:21Niczego nie potrzebujemy. W takim pałacu jeszcze nie mieszkaliśmy.
04:27Musicie odpocząć. Tu zrobiło się ciasno.
04:36Zajrzymy jeszcze do Dżemila.
04:50Idziemy do rezydencji. Potrzebujesz czegoś?
04:54Nie, dziękuję.
04:56Pomyślałeś o wszystkim.
05:00Mogę zostać z tobą, jeśli chcesz.
05:04Nie ma potrzeby. Idź z mężem.
05:07Dobrej nocy.
05:09Wzajemnie, bracie.
05:11Amin, gulum, amin.
05:19Miłego wieczoru.
05:20Będę piła te herbaty do rana.
05:25Co się gapisz?
05:26Rób lekcję.
05:36Mogłam zostać z nimi.
05:38Teraz twoja matka...
05:40Chodzi o wygodę twojego brata.
05:43Chodź.
05:52Chodź.
05:53Dokąd idą o tej porze?
06:03Niemożliwe.
06:04Do rezydencji.
06:18Nie powinnam.
06:20Nie chcę nikogo rozzłościć.
06:26Musisz zacząć mówić my.
06:30Twoje miejsce jest przy mnie.
06:34Chodź.
06:44Chodź.
07:34Chodź.
07:46Po co przyszłaś?
07:49Ma prosić o pozwolenie, by wejść do własnego domu?
07:55Nie o to chodzi.
07:56Jest już późno.
08:00Mam nadzieję, że cię nie obudziliśmy.
08:03Nie spałam.
08:06Źle sypiam.
08:09Połóż się. Najwyższa pora.
08:15Pozwolisz?
08:57Jak śmiał przyprowadzić tu tę żmiję?
09:00Nigdy nie zapomnę.
09:03Pożałuję każdej chwili, gdy mnie poniżą.
09:11A wiedźma też.
09:24Mało tu miejsca.
09:26I będzie.
09:28Dla dwojga wystarczy.
09:50Wejdź.
09:54Zostaniemy tu?
09:56Ty śpisz tutaj.
09:57Ja wezmę kilka rzeczy i przeniosę się do gabinetu.
10:14Nic ze sobą nie zabrałam.
10:17Nie spakowałam nawet piżamy.
10:29Pijamy są tu.
10:31Wybierz sobie.
10:32Na dziś wystarczy.
10:35Dziękuję.
10:41Nic więcej nie trzeba?
10:45Mogę ci jeszcze dotrzymać towarzystwa.
10:48Jesteś zmęczony, a ja wyrzuciłam cię z pokoju.
10:57To nieważne.
11:00Połóż się.
11:01Dobranoc.
11:17Zobaczysz.
11:19Nie odpuszczę tego.
11:31Połóż się.
11:53Zdjęcia i montaż
12:18Muszę coś zjeść
12:22To kiełbasa?
12:26Zostawili całe pęto
12:29Pięknie pachnie
12:32Gdyby Cemil nie zachorował, nie jadłabym takich delikatesów
12:38Mam wszystko, czego mi potrzeba
12:40Nie obrażę się, jeśli każą mi tu spędzić kilka miesięcy
13:12Zdjęcia i montaż
13:27Zdjęcia i montaż
13:27Zdjęcia i montaż
13:56Zdjęcia i montaż
14:12Nie otworzysz prezentów?
14:16Bardzo dziękuję
14:30Jaki piękny
14:32Dziękuję
14:35Załóż na szyję
14:43Podejdź
14:59Pójdę już
15:04Zaczekam, aż wejdziesz do domu
15:31Szczęśliwej podróży
15:50Zostawiłem tam laptop
16:19Zdjęcia i montaż
16:33Zdjęcia i montaż
16:33Zdjęcia i montaż
16:34Zdjęcia i montaż
16:44Zdjęcia i montaż
16:44Zdjęcia i montaż
16:45Zdjęcia i montaż
16:47Zdjęcia i montaż
16:47Zdjęcia i montaż
16:53Zdjęcia i montaż
16:54Zdjęcia i montaż
16:55Zdjęcia i montaż
16:56Zdjęcia i montaż
16:56Zdjęcia i montaż
16:56Zdjęcia i montaż
16:56Zdjęcia i montaż
16:56Zdjęcia i montaż
16:57Zdjęcia i montaż
17:01Zdjęcia i montaż
17:16Nie obudziłem cię?
17:18Właśnie miałam się położyć.
17:23Widziałem zapalone światło.
17:25Zapomniałem laptopa.
17:27Zaraz przyniosę.
17:37Znalazłam taką piżamę.
17:52Dobrze ci w niej.
17:59Dobranoc.
18:02Zdjęcia jakieś
18:02ale i znowu?
18:23Nie robił czegoś.
18:23Zdjęcia.
18:24Napisy.
18:28Nazywam się ukończyźnie z powoli.
18:29Zdjęcia.
18:29Zdjęcia.
18:30Szcz.
18:31Zdjęcia.
18:31Zdjęcia.
18:34Chodzą tam i z powrotem.
18:37Ta czarownica stosuje wszelkie sztuczki, by Dżihann nie mógł zasnąć.
18:43Muszę ją powstrzymać.
18:48Jest na to bardzo prosty sposób.
18:51Jaki? Zrobię wszystko, by pozbyć się tej wywłoki.
18:57Pokonasz ją jej własną bronią.
19:00Jaką?
19:03Jesteś kobietą.
19:04Wykorzystaj to tak samo jak ona.
19:13Mam zbliżyć się do Dżihanna?
19:16Oczywiście.
19:19Byliście mężem i żoną. Przypomnij mu o tym.
19:23Próbowałam.
19:24Nic to nie daje.
19:27Bo nie znalazłaś odpowiedniego sposobu.
19:30Zrób to tak, by nie mógł odmówić.
19:34MUZIEK
19:41KONIEC
20:13KONIEC
20:35KONIEC
20:52KONIEC
21:20DZIĘKI ZA OBSERWACIE
21:23DZIĘKI ZA OBSERWACIE
21:55DZIĘKI ZA OBSERWACIE
22:18Mamo, jesz kiełbasę?
22:22Od razu wywęszyłeś. Miałeś siedzieć w pokoju wujka Dzemila, bo może czegoś potrzebować.
22:29Ja też jestem głodny.
22:32Dobra, proszę. Otwórz buzię.
22:42Hancher ma niesamowity dom. Tu jest wszystko.
22:48Tak, żyją bogacze. My też tego zakosztujemy.
22:52Włóż piżamy i kładź się. Trzeba wcześnie wstać.
22:56Nie wiem jak pojedziesz do szkoły. Jakoś to załatwimy.
23:01Wujek Dżihan mówił, że zawiezie mnie jego kierowca.
23:06Kierowca? Co za luksusy.
23:13Co tu się dzieje?
23:16Idzie, dusza towarzystwa.
23:20Myślałem, że śnię, a to jednak prawda.
23:22Też chcę trochę.
23:25To nie dla ciebie. Jesteś jeszcze chory.
23:28Ale ten zapach...
23:31Daj mi choć odrobinkę.
23:35Otwórz usta.
23:37Tylko dla smaku.
23:40Takim kęsem nie najadłby się nawet wróbel.
23:44Daj mi więcej.
23:46Nie ma mowy.
23:49Zaszkodzi ci.
23:50Hancher mi tego nie wybaczy.
23:52Ona nie jest taka okrutna.
23:55Przestań.
23:56Ale się obżera.
23:58Nie gab się. Powiedz mu coś.
24:02Pyszne.
24:03Jedz, synu. Weź chleb.
24:07Zrobiłam to dla siebie.
24:09Śmiało, kolego.
24:12Zjedliście moje jajka.
24:14Jedz dosyta. Nadal rośniesz.
24:18Padniesz trupem.
24:19Nic mnie nie zabije.
24:46Anczer.
24:48Anczer.
24:50Anczer.
24:55Mogę spać obok ciebie?
24:58Oczywiście.
24:59gu.
25:27Wszystkie.
25:38KONIEC
26:06KONIEC
26:29KONIEC
26:30KONIEC
26:30KONIEC
26:32KONIEC
26:33KONIEC
26:33KONIEC
26:38KONIEC
26:51Co tu robisz?
26:54Nie mogę bez ciebie wytrzymać.
26:59KONIEC
27:03KONIEC
27:04Bejza, co to za bzdury?
27:09Traktujesz mnie jak obcą osobę.
27:13A spaliśmy w jednym łóżku.
27:17KONIEC
27:17KONIEC
27:18Opanuj się. Jesteśmy rozwiedzeni.
27:21To była twoja decyzja.
27:24Żałuję tego.
27:26Zmieniłam zdanie.
27:27Chcę odzyskać męża.
27:38Dość.
27:39Opanuj się.
27:48KONIEC
28:02KONIEC
28:06KONIEC
28:08Ile chcesz.
28:10Ja też będę.
28:11Niech wszyscy usłyszą, że tu jestem.
28:14Masz stąd natychmiast wyjść.
28:18Niech Hunter się dowie, że jestem twoją byłą żoną.
28:23Zabraniam.
28:26Dlaczego?
28:26A jeśli powiem, że nasze uczucia odżyły?
28:31Wyjdź.
28:33Nie doprowadzaj mnie do szału.
28:35Zabraniam.
28:46Zabraniam.
29:02KONIEC
29:04Czekaż.
29:09Słyszałeś?
29:10Drzwi.
29:18Obudziliśmy pannę młodą.
29:20Jak się jej wytłumaczymy?
29:29Zostań tu.
29:30Nie waż się zrobić nic głupiego.
29:45Wróć do pokoju i nie wychodź.
29:47Ogo.
30:23KONIEC
30:47To był pierwszy i ostatni raz.
30:50Nie będę się chował po kątach.
30:53Niebawem powiem jej o tym nonsensie.
30:59Poświęciłam temu nonsensowi 7 lat swego życia.
31:03To koniec.
31:06Wielokrotnie kazałem Ci opuścić rezydencję.
31:10Obiecałem dać Ci wszystko, czego zapragniesz.
31:13A Ty co?
31:16Pozostajesz tu ze zwykłego uporu.
31:20Przyzwyczaj się, że będziesz codziennie widywać mnie z Han Cher.
31:27Jeśli jesteś aż tak bezwstydna, to nic nie mogę dla Ciebie zrobić.
31:32A teraz wynocha.
31:34Nie chcę Cię więcej widzieć.
32:07Dziękuje za oglądanie.
32:10Dziękuje za oglądanie.
32:35Wróć do pokoju i nie wychodź.
32:46Nie czuszーブаз fertowniczny.
32:50Liżą
32:51okolę.
32:53Skrypka
32:54tak
32:54okolę.
32:54Właśnie.
33:05theft codziennie
33:08Proszę wstać, szanowna pani.
33:10Bejza?
33:13O co chodzi?
33:16Śpisz i nie wiesz, co się wokół ciebie dzieje.
33:21Niech Bóg przeklnie synowe.
33:24Nie mogę się nawet spokojnie wyspać.
33:29O co chodzi?
33:31Mówiłaś, że ta dziewczyna nie przestąpi progu rezydencji, pamiętasz?
33:36Zobacz, kto śpi w pokoju twojego syna.
33:59Dokąd idziesz?
34:20Wprowadziłeś tu tę ladacznicę?
34:22Dość.
34:23Nie wolno ci tak mówić o mojej żonie.
34:27To klacz rozpłodowa, kupiona za pieniądze.
34:32Mamo, ostrzegam cię.
34:37Znowu będziesz znęcał się nad matką?
34:40Dość już chyba dotąd wycierpiałam.
34:43Przestań.
34:45Wiesz, co mnie najbardziej boli?
34:48Sama sprowadziłam tu tę przeklętą dziewczynę.
34:50Skąd mogłam wiedzieć, że będziesz dla niej poniżał własną matkę?
34:57Wystarczy.
34:58Ani słowa więcej.
35:04Proszę.
35:05Nadal jej bronisz.
35:07W moich oczach jest nic nie warta.
35:10Nawet jeśli cały świat mówi co innego.
35:15Zadaj sobie pytanie.
35:17Chcesz mieć taką żonę?
35:20Kim ona jest?
35:21Öyle mi.
35:25Wkrótce się tego dowiesz.
35:46Niech się.
36:19DZIĘKI ZA OBSERWACIE
36:27Zrobić wam śniadanie.
36:29To należy do twoich obowiązków?
36:32Dlaczego zostawiłaś męża?
36:35Po prostu wstałam wcześniej i przyszłam.
36:38I mąż pozwolił ci odejść?
36:39Spaliśmy w oddzielnych pokojach.
36:43Znowu się pokłóciliście?
36:47Pewnie chciał spać obok ciebie, a ty zaprotestowałaś.
36:52Cała ty.
36:53Jest ci tu za dobrze.
36:57Nie pokłóciliśmy się.
36:59Poszedł spać do gabinetu z własnej woli.
37:04A ty to zaakceptowałaś?
37:06I przewracałaś się z boku na bok w wielkim łóżku?
37:11Wyrzuciłaś faceta z jego własnej sypialni.
37:14Ten człowiek okazuje tobie i nam ogromny szacunek.
37:19Oddał ci swoje łóżko, a ty nadal się dąsasz.
37:35Jakbyś umiała zrobić śniadanie.
37:51Od razu przybiegłaś tutaj?
37:55Wcześniej się obudziłam.
37:56Wszyscy jeszcze spali.
37:58Nie chciałam przeszkadzać, więc przyszłam tu.
38:01Martwiłam się też o brata.
38:05Wczoraj źle cię potraktowałem.
38:08Usłyszałam głosy i dlatego wyszłam.
38:12Moje zachowanie nie miało nic wspólnego z tobą.
38:17Chciałem oszczędzić ci domowej awantury.
38:20To była twoja matka?
38:26Złościła się, że przyszłam.
38:46Obwiniasz mnie za wszystko.
38:49Lecz nawet nie pomyślisz, przez co przeszłam.
38:55Twój ojciec zostawił mnie samą z dwójką małych dzieci.
39:05Mieliśmy nad głową przeciekający dach
39:09i ani liry przy duszy.
39:17Tylko ja wiem, jakie trudności przeżyłam.
39:22Jaki ciężar dźwigałam.
39:27Całkowicie poświęciłam się dla was.
39:33Musiałam utrzymać rodzinę.
39:39Nie gniewaj się, że cię tu umieściłam.
39:42Nie jest mi z tym lekko.
39:46Jednak to najlepsze rozwiązanie.
39:52Również dla ciebie.
40:03Zawsze będę przy tobie.
40:07Nigdy cię nie opuszczę, synu.
40:24Dziś wieczorem szczerze porozmawiamy.
40:26Wszystko ci wyjaśnię.
40:32Zaparzyłam herbatę.
40:34Mogę zrobić ci śniadanie.
40:35Mam dziś dużo pracy.
40:39Wieczorem promocja.
40:41Nadal nie powiedziałaś, czy przyjdziesz.
40:45Jeszcze nie wiem.
40:47Martwię się o brata.
40:51Przyjdź.
40:53Zależy mi na tym.
40:58Ale jeśli nie chcesz się tam pokazać,
41:01uszanuję to.
41:05Zależy mi przyjdziemy.
41:35Przedstawicieli prasy posadzimy po lewej.
41:38A stoły naprzeciwko podium zajmą zaproszeni goście.
41:42Rozumiem, coś jeszcze?
41:43Na razie nie.
41:47Potwierdź zamówienie w firmie cateringowej.
41:50Nie chcemy żadnych komplikacji.
41:52Powodzenia.
42:03Nadszedł ten wielki dzień.
42:05Anczer pewnie jest podekscytowana.
42:12Przyjdzie, prawda?
42:17Nie wiem.
42:20Jak to?
42:22Kolekcja nosi jej imię.
42:25Musicie razem stanąć przed dziennikarzami.
42:30Chciałbym, ale nie zmuszę jej.
42:38Znowu kłopoty w domu?
42:40Dzień jak co dzień.
42:42Burza wisi w powietrzu.
42:47Z jednej strony moja matka, a z drugiej Bejza.
42:53Lecz dziś wieczorem porozmawiam z Anczer o wszystkim.
42:58Zrzucę z serca to brzemię.
43:01Nie wiesz jak zareaguję.
43:04Jesteś gotowy?
43:06Może pomyśleć, że ją okłamywałeś.
43:11Będę z nią całkowicie szczery.
43:13Biorąc ślub, nie czułem się za nic odpowiedzialny.
43:17Wyszła za mnie dla pieniędzy.
43:19Nie muszę się z niczego tłumaczyć.
43:22Myślałem, że zachowam bezpieczny dystans, ale...
43:31Ale...
43:32Zakochałeś się.
43:45Opracowanie Telewizja Polska.
43:47Tekst Piotr Zieliński.
43:49Czytał Paweł Straszewski.
44:18Czytał Paweł Straszewski.
44:21Czytał Paweł Straszewski.
44:22Czytał Paweł Straszewski.
44:22Czytał Paweł Straszewski.
44:23Czytał Paweł Straszewski.