Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Dwoje młodych mężczyzn przenika do tajemniczej przestępczej organizacji, żeby odkryć sekrety
ze swojej przeszłości.

Category

😹
Fun
Transcript
00:15Występują
00:58Występują
01:10KONIEC
01:55W kręgu kłamstw. Odcinek 30.
02:05To biżuteria najwyższej jakości. Spójrz tylko na ten szlif.
02:13Typ otworzył tu całe stanowisko.
02:21Sprawdź, kto to.
02:30O co chodzi? Nie ruszaj się.
02:43Ręce do góry. Nikt się nie rusza.
02:49Nie chcemy rozlewu krwi.
02:53Weźmiemy tylko kilka błyskotek.
03:02Rzuć broń.
03:05Zabierzcie im pistolety.
03:10Co to ma znaczyć?
03:12Czy wy wiecie, kogo okradacie?
03:15Stój.
03:19Próbujecie okraść Ilhana Tepeli.
03:24Nie pozwolę wam na to.
03:26Nawet jeśli stąd wyjdziecie, nie opuścicie Stambułu żywi.
03:37Panowie, skoro i tak zginiemy, pakujcie wszystko.
04:10Nie, wasz się mnie tknąć.
04:13Czaję.
04:16Wszyscy tu jesteście ważni i nietykalni.
04:19Ale nie wyjdziemy z pustymi rękami.
04:34Oddaj kolczyki.
04:37Ilhanie.
04:39Kto was przysłał?
04:42Przekażcie temu kretynowi, że napytał sobie biedy.
04:57Wszyscy, kto stąd wyjdzie, dostanie kulkę w łeb.
05:16Adam, idź za nimi.
05:32Do środka.
05:48I co?
05:49Wsiedli do windy.
05:51Zabrali całą broń?
05:53Nie pozwolimy im uciec.
05:55Zatrzymajcie ich.
05:59Ruchy.
06:00Ruchy.
06:09Świat może się walić, ale nie ma to jak kawa.
06:15Wszystko byle nie rumianek.
06:17Dokładnie.
06:18Chcesz gryza?
06:20Po takiej dawce węglowodanów będziesz tak senny, jak po rumianku.
06:26Nie jestem głodny.
06:29Ja jestem cały czas przez tę adrenalinę.
06:32Zauważyłem.
06:41Adem?
06:43Jestem skończony.
06:46Twój ojciec jak nic mnie zwolnił.
06:48Już po mnie.
06:50Mów wolniej.
06:53Okradli nas.
06:57Adem?
06:58Czego?
06:59Sprawdźmy parking.
07:03Wszystko zabrali, słyszysz?
07:07Pan Ilhan jest zdruzgotany.
07:10Gdzie ty jesteś?
07:12Powinieneś tu przyjechać.
07:14Potrzebujemy cię.
07:17W porządku.
07:18Zaraz tam będę.
07:20Dzięki, stary.
07:23Okradli ich.
07:25Co za pech.
07:28Smacznego.
07:29Jedziemy?
07:30Tak.
07:53Kawę?
08:07Opłacenie pokoi nie wystarczy.
08:11Ukradli mój towar i teraz biznes wisi na włosku.
08:19Zapłaci pan za te klejnoty.
08:21I za moje kolczyki.
08:27Już rozumiem.
08:29To sprawka Iskendera, czyż nie?
08:31To on za tym stoi.
08:35Licz się ze słowami.
08:37Mnie również okradli.
08:40Tylko ty zjawiłaś się tutaj nieproszona.
08:45Skąd mam wiedzieć, że nie grasz na dwa fronty?
08:49Panie Ilhanie, nie wtrącaj się.
08:52Uknułaś to z ojcem.
08:56Wychodzę.
08:58Nigdzie nie idziesz.
09:00Dzwoń do Iskendera.
09:03Jeśli chce odzyskać córkę, ma zwrócić to, co ukradł.
09:13Tato?
09:17O co chodzi?
09:19Co ona tu robi?
09:21Kuzu miał dla mnie kolczyki.
09:23Jak zwykle.
09:24To sprawka Iskendera.
09:30Więc co ona tu robi?
09:34Skąd mam wiedzieć?
09:38Daj telefon.
09:48Masz.
09:49Dzięki.
10:01Gdzie jesteś?
10:02Twoja córka jest ze mną.
10:06Co to ma znaczyć?
10:09Oddaj to, co ukradłeś, a nic jej się nie stanie.
10:14Ilhan, ty nieudaczniku.
10:17Dałeś im ukraść diamenty, prawda?
10:20Tak, ukradli je.
10:23Wszystko zabrali.
10:28Czy wraz z pieniędzmi straciłeś rozum?
10:32Nie naraziłbym mużdę.
10:35Kto to wie, do czego jesteś zdolny?
10:37Kto to wie, do czego jesteś zdolny?
10:40Rozumiem, że chciałbyś zrzucić winę na mnie, ale nie mam twoich diamencików.
10:47Mimo wszystko przyjadę tam po córkę, ale uprzedzam, że zapłacisz mi za fatygę.
10:59Dotarło.
11:02Zapomnijmy o tym.
11:05Posłuchaj, cwaniaczku.
11:08Nie mam nic wspólnego z tym, co zaszło i to ty ponosisz odpowiedzialność.
11:14Daj mi córkę.
11:18Masz.
11:22Tato?
11:24Nic ci nie jest?
11:26Nie, wszystko w porządku.
11:31Wracaj do domu.
11:33Potem mi wyjaśnisz, w co ty się znowu wpakowałaś.
11:38Dobrze.
11:40Nie ujdzie to panu płazem.
11:43Może pan zapomnieć o wspólnych interesach.
11:54Przykro mi.
11:58Z powodu waszego biznesu.
12:14Chciałbyś, by tata złapał złodzieja?
12:17Chciałabyś, by tata złapał złodzieja?
12:29Na korytarzu są ludzie Tepeliego.
12:35Przed drzwiami dwójka ochroniarzy.
12:38Pokój 1136.
12:50Masz déjà vu?
12:52O czym mówisz?
12:56Rozegrałem to tak samo.
13:02Adem, odprowadź panienkę Mouzde.
13:05Pójdę sama.
13:07Nie dolewajmy oliwy do ognia.
13:15Jestem skończony.
13:18Zhańbiłem nasze nazwisko.
13:22Gdzie ty się podziewałeś, gdy cię potrzebowałem?
13:28Teraz chociaż znajdź złodziei.
13:37Nie było ich na parkingu?
13:41Odjechali.
13:42Niby na co mieli czekać?
13:47Mieli pieniądze.
13:49A to bardzo ładny hotel.
14:03Nie zostawiłam tutaj kolczyków?
14:18Nie ruszył pan jedzenia.
14:21Może zamówię coś innego.
14:25Nie jestem głodny.
14:28I tak coś zamówię.
14:33Przejdźmy do interesów.
14:36Z przyjemnością.
14:46Dlaczego odmówiłeś?
14:48Nie chodzi mu ani o mnie, ani o Ilhana.
14:56A czy upadek Tepeliego byłby dla nas korzystny?
15:01A jak myślisz, skarbie?
15:21A jak myślisz, skarbie?
15:24Twoja pomoc była nieoceniona.
15:29Rola godna Oskara.
15:31Gratulacje.
15:36Piętro dwunaste.
15:45Podobno znasz się na błyskotkach.
15:53Chciałbyś zgarnąć sześć baniek?
16:06Zgłodniałam.
16:08Zamówiłem kaczkę dla ciebie.
16:11Wolałabym sałatkę po takiej roli.
16:14Twoja działka jest w tamtej torbie.
16:25Co tam, Adam?
16:28Do śmiechu ci?
16:31Oczywiście.
16:32W końcu to nie ciebie okradziono.
16:36Co my tu właściwie robimy?
16:39Odzyskamy naszą własność.
16:43Wiecie, kto za tym stoi?
16:45D jam vídeos.
16:49Co za tym świata.
16:50Do śmiechu.
17:03Podobno sobie do้.
17:07Co za tym.
17:08Od się Christine.
17:12Chciałíamos.
17:13Trاه.
17:13Chciałuść.
17:14Dan warto.
17:14Ta criminal.
17:15Te 뭐가 bardzo mus Commander.
17:22Podejrzewaliśmy, że ktoś spróbuje nas okraść.
17:25Zamontowaliśmy kamery i widzieliśmy, jak Czaataj dogadał się z Kuzu w windzie.
17:35Czyli mogłeś oszczędzić mi tego biegania po schodach?
17:41A czy oni nie odjechali furgonetką?
17:45Trójka tak, ale jeden z nich został tu z pieniędzmi.
17:55Jaki jest plan?
17:58Zaczekamy, aż Muzde odbierze swoją działkę.
18:04Ona też była w to zamieszana?
18:10Dobranoc, panowie.
18:12Dobranoc.
18:15Dziękujemy.
18:18Dziękujemy.
18:19Dziękujemy.
18:20Dziękujemy.
18:49Dzięki za oglądanie!
19:01Na co czekamy? Pan Ilhan odchodzi od zmysłów, cierpliwości.
19:14Czas na kolację.
19:26Obsługa.
19:29Tutejszy szef kuchni jest znakomity.
19:48Obsługa.
19:49Obsługa.
19:55Obsługa.
19:58Obsługa.
20:05Obsługa.
20:09Obsługa.
20:18Obsługa.
20:20Obsługa.
20:25Obsługa.
20:31Obsługa.
20:34Obsługa.
20:40Obsługa.
20:42Obsługa.
20:45Obsługa.
20:54KONIEC
21:19Zgodnie z życzeniem.
21:24Zobaczmy, co my tu mamy.
21:33Zwerbowaliśmy kogoś nowego?
21:35Kto to?
21:38Mój przyjaciel.
21:41Dołącza do zespołu?
21:46To była jednorazowa akcja, ale cieszę się, że mogłem pomóc.
21:53Dziękujemy. Jesteśmy wdzięczni. Nie ma sprawy.
21:58Dzięki. A co z drugą sprawą?
22:02O nic się nie martw.
22:05Będziemy w kontakcie.
22:13Stary, co to była za akcja?
22:18Widziałeś ich miny?
22:21Przysięgam, że nikt nie zna się na spiskach tak jak Dżihangir Tepeli.
22:28To był plan Kaan.
22:30Nigdy mnie nie polubisz, co?
22:33Nie zamierzam.
22:35Ale przyznaję, że dobrze się spisałeś.
22:40Zanieśmy tę torbę panu Ilhanowi.
22:43Zrobię to rano.
22:47Dlaczego nie teraz?
22:49Ja się tym zajmę.
22:52Jak wolisz.
22:54Pójdę już.
22:56Dobranoc.
23:08O małe w wosz.
23:10O skał w wosz.
23:13O małe w wosz.
23:15O małe w wosz.
23:18O małe w wosz.
23:50Nie spałeś?
24:03Wiem, że interesy nie idą po twojej myśli, ale jestem tu, żeby ci pomóc.
24:14Ilhan, mówię do ciebie.
24:19Co mam ci powiedzieć?
24:26Zawsze radziłem sobie sam.
24:29Dziesięć, dwadzieścia lat temu.
24:32I teraz też sam dam sobie radę.
24:40Obwiniasz mnie?
24:44Nie mam siły się kłócić.
24:49Biedny Ilhan, wszystko robi sam.
24:55Ja też poświęcam się dla tej rodziny.
24:57Ale ty tego nie widzisz.
25:04Co ci właśnie powiedziałem?
25:06Biznes wiąże się z ryzykiem.
25:14Nie wiem, jak do tego doszło.
25:17To przez to, że wszystko chcesz robić sam.
25:21Nie powinieneś zmuszać Jihangira do odejścia.
25:25Nie kazałem mu odchodzić.
25:31Zostałem okradziony.
25:33Nie wiem, co robić.
25:34A ty pleciesz od rzeczy.
25:41Dokąd idziesz?
25:45Zjeść zupę.
25:55Ilhan Teppeli wyszedł rano z domu.
25:57Nawet nie wziął kierowcy.
26:04Robi tak, gdy spotyka się z kimś ważnym.
26:07Następnie poszedł do restauracji.
26:12I zjadł zupę.
26:14Jaką?
26:16Poproszę flaczkową.
26:18Albo ezogelin.
26:20Ezogelin.
26:22Potem wstał i wyszedł.
26:25Z nikim się nie spotkał?
26:31Nie.
26:34Ale z kimś się umówił.
26:37Powiedz wprost, co wiesz.
26:40Zostawił klucz.
26:43Przechowaj to.
26:44Ktoś po to przyjdzie.
26:46Z tego, co rozumiem, ten klucz umożliwia im komunikację.
26:52Czas i miejsce spotkania musiał zapisać na rachunku.
26:59Widziałeś, co napisał?
27:08A jak wyglądał ten klucz?
27:10Może już go widziałem?
27:18Był stary, ale mister niezdobiony.
27:26Taki?
27:32Dokładnie taki.
27:35Idż.
27:36Dztery, trzy, trzy, trzy, trzy.
27:42Drugiego, drugiego, drugiego, drugiego.
27:48Dział, czaki, czaki.
27:48Drugiego.
28:04Widziałam.
28:18Ilhan
28:20Aż mi cię żal
28:26Ludzie są bezlitośni
28:28Zabrali ci wszystko
28:33Jeszcze wczoraj miałeś władzę i pewność siebie
28:36A dziś bieda zagląda ci w oczy
28:42Żyłeś w luksusie
28:44A teraz ledwo będziesz wiązać koniec z końcem
28:48Zamknij się
28:49Prawda boli
28:51Ja na twoim miejscu nie mógłbym spojrzeć więcej w lustro
28:59Nie prowokuj mnie
29:01O proszę
29:04Nadchodzą miłośnice sztuki
29:07Okradli krąg
29:09Co jest jawnym wypowiedzeniem umowy
29:13Milcz
29:14Im to powiedz
29:22Ilhanie
29:23Jak zamierzasz zrekompensować straty?
29:31Nie musisz pytać jak
29:34Prawda panie Czataj?
29:36Może zechciałby pan opowiedzieć jak mnie okradł?
29:45Wokół mamy wrogów i policję na karku
29:50A mimo to ktoś z nas zrobił coś takiego
30:00Takie rzeczy zdarzają się w kręgu
30:04Zrobiłeś to samo Iskenderowi
30:10Kto zgłasza roszczenie
30:13Ten bierze sprawy w swoje ręce
30:17W tym przypadku pan Czataj zajmie się handlem za granicą
30:25Mamy diamenty
30:27A Kuzu i Krąg nadal prowadzą interesy
30:32Nie mamy diamentów
30:38Więc twierdzi pan, że mnie nie okradł?
30:44Nie zaprzeczam
30:46Mówię tylko, że nie mamy diamentów
30:52Jak to?
30:55Po pierwsze radzę się nie śmiać
30:57Po drugie
30:59Ja też zostałem okradziony
31:14No co wy
31:16Przecież wiecie, że nie mam z tym nic wspólnego
31:20Ale znajdziemy sprawcę
31:24To nie atak na Ilhana ani pana Czataja
31:27To atak na krąg
31:45Mamy gości
31:51Nie małeś
31:52Nie małeś
32:03Mamy my
32:05Nie małeś
32:15Wyd法
32:17Mamy
32:17Wyd法
32:24Jihangir?
32:40Jihangir?
32:42Co tutaj robisz?
32:44Nie chciałeś mnie skontaktować z namiestnikiem, więc sam zaaranżowałem spotkanie.
32:51Dokładnie.
32:53Znów się spotykamy.
32:56Owszem.
32:59Jak to możliwe, że dwójka dzieciaków od tak tu weszła?
33:17To wy mnie okradliście.
33:21Gratulacje.
33:23Jesteście odważni, ale i głupi.
33:28Kiedy z wami skończę, pożałujecie, że ze mną zadarliście.
33:35Tym razem...
33:39Tatuś nie zdoła cię ocalić.
33:44Chwileczkę.
33:47Oczywiście, ich zachowanie było karygodne, ale przynajmniej krąg nie ucierpiał finansowo.
33:55To przez tą młodzieńczą lekko myślność.
33:59Ale zapewniam, że jak najszybciej to zrekompensują.
34:17Postanowiliśmy oddać kręgowi to, co zostało skradzione.
34:23Doceniam to.
34:25Niemniej jednak nie macie prawa tu być.
34:31Niestety, nie mogę pozwolić, żebyście opuścili to miejsce żywi.
34:48Dlaczego?
34:51Takie są zasady młodzieńcze.
34:53Każdy tu musi postępować zgodnie z zasadami, które wy naruszyliście.
35:03Powiedz im, Ilhan.
35:05Co ty narobiłeś, synu?
35:09Namiestniku.
35:11Załatwmy to inaczej.
35:15Nikogo nie śledziliśmy.
35:17Zjedliśmy zupę, zostawiliśmy klucz i dostaliśmy adres.
35:26Zjedliśmy zupę, zupę, zupę, zupę, zupę.
35:27To dwóch.
35:27Była smaczna.
35:51Była smaczna.
35:53Muzyka
36:03Muzyka
36:21Godzina czternasta, Galeria Sztuki Besiktasz.
36:28Muzyka
36:29Czy to możliwe?
36:38Mieliśmy klucz.
36:47Oj, Nadir.
36:52To jakieś nieporozumienie.
36:57Znaliście mojego ojca, Irena Karabuluta.
37:08On też musiał być w posiadaniu takiego klucza, którego ja z jakiegoś powodu nie odziedziczyłem.
37:16Jednak ten sam mnie znalazł.
37:24Wiecie, co ten klucz oznacza i do czego służy.
37:29Dżihangir i ja od teraz należymy do kręgu.
37:50Tylko ci, którzy cierpliwie czekają i odważnie chwytają szansę,
38:00otrzymują nagrody, gdy nadchodzi ich czas.
38:04Krąg przetrwa dzięki mądrości i odwadze swoich ludzi.
38:12Jesteście dostatecznie nieustraszeni, by tu być
38:15i na tyle odważni,
38:20by go wzmocnić.
38:25Witamy w kręgu.
38:51Policja aresztowała krawca.
38:55To się narobiło.
38:58Czy to ma coś wspólnego z kręgiem?
39:02Dżihangir tam był.
39:05Gdzie byłeś synu?
39:08To się narobiło.
39:13Spotkałem się z krawcem.
39:17Chciałeś ze mną porozmawiać w jego sprawie?
39:25W sprawie mojej przeszłości.
39:28Co to ma wspólnego?
39:37Co powiedział krawiec?
39:41Zachowam to dla siebie.
39:44Ja też mam pytania.
39:48Ty oddałeś im krawca?
39:50Skądże.
39:53Sami możecie zapytać, jak było.
39:57Ja też tam byłem.
40:01Naprawdę?
40:03I ja też mam pytania.
40:05O morderstwo mojego ojca.
40:11Tak wiele pytań.
40:16Namiestniku, nie mamy na to czasu.
40:20Musimy jak najszybciej odbić krawca.
40:26Czy ktoś chce coś dodać?
40:29Tak.
40:30Chce porozmawiać z ojcem.
40:34Przekażę mu.
40:54Cihangir.
40:56Cihangir.
40:57Cihangir.
41:10Odwracasz się od własnej rodziny?
41:15Nic z tych rzeczy.
41:19Ale od teraz działasz sam.
41:23Tak jak mnie uczyłeś.
41:27Uczyłem cię, że rodzina jest najważniejsza.
41:31Że w jej obronie należy poruszyć niebo i ziemię.
41:37A ty zamiast tego wbijasz nam nóż w plecy.
41:44Nie tak cię wychowałem.
41:47Nie wstyd ci?
41:51Nic takiego nie robię.
41:56Wierzysz w to, co mówisz?
42:00Wykiwałeś mnie, synu.
42:04Działałeś za moimi plecami i bez mojej zgody.
42:08O niczym mi nie powiedziałeś.
42:12Zachowałeś się jak mój wróg, a nie syn.
42:17Chcesz być moim przeciwnikiem?
42:24Proszę bardzo.
42:26Zastanawiam się tylko, co powiesz matce.
42:29Tato.
42:31Nie chcę tego słuchać.
42:43Przejdzie mu.
42:46Tak myślisz?
42:48Jest w szoku.
42:51Racja.
42:52Nie tak miało być.
42:54Ogarniemy to.
42:56Jesteśmy w tym razem.
42:59Musimy być ostrożni.
43:01Jak zawsze.
43:04A co z krawcem?
43:09Zobaczymy, co on powie.
43:12W najgorszym wypadku się przyznam.
43:20Jesteśmy w tym razem.
43:47Nadir dał klucz Kaanowi.
43:51Pewnie chcesz wiedzieć, co ja na to.
43:55Bądź ze mną szczery.
43:58Jeśli tego chcesz.
44:03To ty chcesz mieć Asa w rękawie przeciwko Czaatajowi.
44:07Nie ja.
44:08Nie ja.
44:09Nie.
44:23Nie odchodź.
44:26Nigdzie się nie wybieram.
44:32Policja ma krawca.
44:34Co mamy robić?
44:37Nie.
44:46Co proponujesz?
44:50Co proponujesz?
44:53Krawiec mógł się zabezpieczyć na wypadek zabójstwa.
44:58Ale każde jego zeznanie może nas pogrążyć.
45:12Zabijcie go.
45:15Zobaczmy, jakie będą tego konsekwencje.
45:21Tak jest.
45:23Coś jeszcze?
45:25Pański syn chce z panem porozmawiać.
45:32Zatem czas się spotkać.
Comments

Recommended