- 1 day ago
Category
📺
TVTranscript
00:02KONIEC
00:41KONIEC
01:08KONIEC
01:10KONIEC
01:18KONIEC
01:51KONIEC
02:20KONIEC
02:43KONIEC
02:44Tylko sobie nic nie pomyśl.
02:46Wino dodaje mi odwagi.
02:48Spokojnie, wyrosłam z podejrzliwości.
02:54Zawsze taka byłaś.
02:57Dojrzała.
02:58My dzieciaki, ty stulatka.
03:01Nie zawsze tak było.
03:05Ale w pewnym momencie się zmieniłam.
03:09Tak.
03:11Każdy zalicza jakiś przełom.
03:29Wyłaź.
03:32Puść mnie.
03:34Puszczaj do cholery.
03:36Wysiadaj.
03:37Zostaw mnie.
03:39Zmijesz w pierdru skurwielu.
03:43Nie pij mnie.
03:45Nie pij mnie.
03:53Nie zbliżaj się do Zuhal.
04:06Zmijesz w pierdru.
04:22Zmijesz w pierdru.
04:47Czekaj.
04:48Zmijesz w pierdru.
05:04No cóż, nie było łatwo.
05:08Ale dałem radę.
05:12I nie mam do nikogo pretensji.
05:35I nie mam do nikogo pretensji.
06:02Dzień dobry.
06:05Dzień dobry.
06:08Chyba zaspaliśmy.
06:32Dzień dobry.
06:41Dzień dobry.
06:53Załaskoczę cię.
06:54Chodź tu.
06:55Nadchodzi wielki pomidor.
06:58Dobra, leć na huśtawkę.
07:01Usiądź.
07:03Gotowa?
07:04Świetnie.
07:06No to jazda.
07:16Wiem, że chcesz odejść.
07:21Ale boję się, że wtedy zostanę sama.
07:28Powiedziałaś, że mam to dać mojej matce.
07:33Gdyby nie choroba, powiedziałabyś mi prawdę.
07:38Próbowałaś.
07:45Bardzo cię kocham.
07:58Następnym razem przyprowadzę moją matkę.
08:10Przyszedłem do Fatmy Ajar.
08:25Przyszłaś do pani Fatmy, tak?
08:29Przykro mi.
08:30Dziękuję.
08:33Była moją nauczycielką.
08:36Jestem Murat Durmas.
08:38Dowiedziałem się, że tu jest, więc przyszedłem.
08:43Niestety nie można jej odwiedzać.
08:45Wiem.
08:46Pielęgniarka mi powiedziała.
08:53Piękne, prawda?
08:58Kwiatów też nie można przynosić.
09:00Ale pocieram je ręką i daję jej powąchać.
09:06Zasady są po to, żeby je łamać.
09:10Masz ochotę przyjść jutro na mecz?
09:13Raczej nie.
09:15Ale możesz później do mnie wpaść.
09:19Wieczorem?
09:22Po meczu mam kolację z zarządem i...
09:28W takim razie zjemy razem śniadanie.
09:31Przyniosę bułeczki.
09:33Świetnie.
09:37Powodzenia.
09:53Bez cukru, tak?
09:55Dziękuję.
09:56Smacznego.
09:58Mam pana list z przeszłości.
10:00Mama zapomniała go wysłać.
10:03Słynna praca semestralna.
10:06Olaliśmy ją.
10:07Pani Fatma się wściekła i zamknęła nas w sali, żebyśmy je napisali.
10:11Naprawdę?
10:12Niezupełnie.
10:14Ale nas pilnowała.
10:15Nasza pani Fatma.
10:22Jak się pan dowiedział, że jest w szpitalu?
10:25Wczoraj był bal absolwentów.
10:27Dyrektorka nam powiedziała.
10:29Zuhal Tunari odebrała tam nagrodę.
10:31Więc ją poznałaś.
10:33Tak.
10:34Zuhal jest specyficzna.
10:38Czasem pokazuje pazurki, ale chce dobrze.
10:42Myśleliśmy, że ma bogatych rodziców, a mieszkała w slumsach w Uzundere.
10:48Wszystko osiągnęła sama.
10:55Dotarłaś do celu.
11:12Pośpiesz się.
11:13Musisz zawieść aise butlę z gazem.
11:17Witam, miłą panią.
11:20Dobra woda.
11:22Zimna.
11:23Pięć euro.
11:23Zimno pani?
11:25Chciałam o kogoś zapytać.
11:27A, Turczynka.
11:29Słucham.
11:31Mieszkam tu od czterdziestu lat.
11:33Znam tu wszystko i wszystkich.
11:36Kogo pani szuka?
11:37Zuhal Tunari.
11:40Zuhal Tunari.
11:42Jej akurat nie pamiętam.
11:43Miała brata o imieniu Lewand.
11:46Pracował w szkole.
11:51Lewand?
11:52Z kafeterii.
11:53Tak.
11:54Oni są rodzeństwem?
11:57Tak.
11:59To brata.
12:00Zuhal i on.
12:03Czy Lewand Tunari tu mieszka?
12:07Kiedy ostatni raz o nim słyszałem, był w więzieniu.
12:13No nic.
12:15Dziękuję.
12:16Nie ma za co.
12:40Nie ma za co.
12:58Kto chce iść na diabelski młyn?
13:04Mert, dokąd idziesz?
13:06Lewand?
13:10Zuhal?
13:11Ale mnie przestraszyłeś.
13:20Skłamałam, że zostałam się uczyć u koleżanki.
13:24Komu?
13:25Lewand mieszka blisko mnie.
13:29Gdybym nie zobaczył, powiedziałby ojcu.
13:31Żartujesz z taką powagą, że wierzę w każde twoje słowo.
13:35Niezła w tym jestem, nie?
13:39Spadaj.
13:40Czego tak się gapisz?
13:45Nie spodziewa.
13:51Nie spodziewa.
13:52Nie uściskasz brata?
14:01Nie zdejmuj.
14:03Wejdź.
14:12Portulaka to ciekawa roślina.
14:15Ładnie kwitnie.
14:18Wiedziałaś?
14:21Ja nie.
14:23Mam ją od lat.
14:26Jak włożysz do kieszeni nasionko, wypuści tam pędy.
14:31Pięknie się rozrasta.
14:33Czasem obrywam część listków, ale nigdy ich nie jadłem.
14:38Nie mogę się zmusić.
14:40Zachowaj ją.
14:51Czego chcesz?
14:55Być lepszym człowiekiem.
15:00Szkoda, że nie moim starszym bratem.
15:04Byłem nim.
15:05Ale nie chciałaś być moją rodziną.
15:09Mieszkasz tu sama.
15:10Zawsze byłam sama.
15:13I nikogo nie potrzebuję.
15:17Wciążyłem ci.
15:18Wstydziłaś się mnie.
15:20Ciekawe czemu.
15:22Zadałeś sobie to pytanie chociaż raz?
15:30Doniosłaś na mnie.
15:32Przez ciebie umarła moja koleżanka.
15:35To był wypadek.
15:37Skąd miałem wiedzieć?
15:39Przez ciebie mnie zamknęli.
15:41Jestem notowany.
15:43Miałem tyle marzeń.
15:45Miałem robić wielkie rzeczy.
15:47Wszystko straciłem.
15:50I znów winisz mnie za swoje czyny.
15:53Nie ufasz mi.
15:56Wstydzisz się mnie.
16:01Oczywiście.
16:04Ty tkwisz w gównie.
16:06Ale to ja zawsze się wstydzę.
16:20Mogę tu zostać?
16:24Na jedną noc.
16:35Nie możesz.
16:42Nie brightness.
16:49Wywróć co straciłem.
16:49Wiec ma.
16:57Nie wybierz mnie.
17:01KONIEC!
17:03KONIEC!
17:03KONIEC!
17:03KONIEC!
17:04KONIEC!
17:05KONIEC!
17:06KONIEC!
17:07KONIEC!
17:31Dzięki tobie spełnia się moje marzenie.
17:33Twój mąż zapytał, jaki jest budżet mojego projektu.
17:39Jestem ci bardzo wdzięczna.
17:42Sami nie robi przysług. Pewnie dostrzegł okazję.
17:48Piękne są. Bardzo.
18:06Nic ci nie jest?
18:09Zjawił się Lewand.
18:13Wyszedł z więzienia.
18:18Nie mogę się go pozbyć.
18:22Nie było mi łatwo żyć w kłamstwie.
18:27Ajta Ćkara, 70.
18:30Mert Tezwar, 50.
18:33Ahmed Köse, 85.
18:37I mówisz, że się nie uczyły.
18:39Seda Karasalihli, 90.
18:43Zuhal Tunali.
18:45Zero.
18:48Zero?
18:49Odpowiedziałam na wszystko.
18:51Chcę zobaczyć swoją pracę.
18:53Nie dostałabyś zera, gdybyś ją oddała.
18:57To jakaś bzdura.
18:58Przecież oddałam.
19:00To prawda.
19:02Oddała. Też to widziałem.
19:05Pytania były łatwe nawet dla mnie.
19:09Nie pyskuj.
19:11Nie pyskuję.
19:14Wredna suka.
19:17Pewnie zgubiła mój arkusz.
19:19Złożę skargę.
19:21Przyjdź jutro z rodzicami, albo czeka cię komisja dyscyplinarna.
19:29Mojego ojca nie ma w mieście, więc przyjdź z matką.
19:39Słyszałaś?
19:40Słyszałaś?
19:41Tak.
19:42Słyszałam.
19:48Zmarnowaliśmy mnóstwo czasu.
19:49Szkoda, że nie da się go cofnąć i zacząć od początku.
19:54Ja podziękuję.
19:59Robi się późno.
20:02Będę się zbierać.
20:04Zostań na noc.
20:05Nie, wrócę do siebie.
20:07Inaczej już nigdy nie będę w stanie.
20:15Fajnie było pogadać.
20:39Zbliżają się moje urodziny.
20:41Minie kolejny rok mojego życia.
20:44Człowiek może się czuć samotny nawet w tłumie.
20:48Piękne słowa.
20:49Mały książę.
20:50Co?
20:51Człowiek może się czuć samotny nawet w tłumie.
20:55Pewnie tak.
20:58Czytałyśmy to przed zaśnięciem.
21:00Tak.
21:01Mały książę był dla pani Fatmy bardzo ważny.
21:04Nam też kazała go czytać.
21:06Dzięki tobie przypomniałem sobie Murata sprzed dwudziestu lat.
21:11Dzięki za list.
21:13Chociaż brzmi bardziej jak rubryka plotkarska naszego liceum.
21:18Zakochałem się w Zuhal, ale wybrałam mertę.
21:21I sam się pocieszyłem.
21:23Nie martw się Murat.
21:24Kiedyś znajdziesz miłość, na którą zasługujesz.
21:27Jakby to był największy problem.
21:30Zranili cię.
21:31A oni znaleźli miłość.
21:33W tamtych czasach wszyscy oprócz mnie i Panu kogoś mieli.
21:37Wiesz jak to jest w liceum.
21:40Ale nie chcę cię zanudzać.
21:42Cierpieniami młodego Murata.
21:44Napijesz się jeszcze?
21:45Jasne.
21:46Zahid.
21:47Przynieś herbatę.
21:48Robi się.
21:50Mam też coś słodkiego.
21:53Wybieraj.
21:53Miłość czy prawda?
21:58Biorę miłość.
22:00Czyli dla mnie jest prawda.
22:02Nienawidzę.
22:05Smaczna.
22:06A jak prawda?
22:08Gorzka.
22:10Zaraz zaczynamy mecz.
22:14Popatrzcie na siebie.
22:18Uśmiechacie się patrząc na siebie.
22:21Dlaczego?
22:22Bo się kochacie.
22:27Niech was napędza siła miłości.
22:31Wygrajcie ten mecz.
22:34Jeśli wierzymy, to zwyciężymy.
22:37Nie tak.
22:38Jeśli wierzymy, to zwyciężymy.
22:41Z miłością zwyciężymy.
22:44Raz, dwa, trzy.
22:47Tak jest.
22:55Bardzo dziękuję za rozmowę.
22:57To ja dziękuję.
22:59A teraz czas na pytania.
23:01Proszę.
23:04Czy powoduje zaskórniki?
23:06Skarbie.
23:07Wiesz, że polecam tylko wypróbowane produkty, którym ufam.
23:11U mnie nie powodował.
23:13Nie obawiaj się.
23:14Świetnie się sprawdzi na twojej buźce.
23:20Mamy pytanie od mężczyzny.
23:23Słońce nie rozróżnia płci, niszcząc nam skórę.
23:26Pan pewnie coś o tym wie.
23:31Mam pytanie do pani Zuhal.
23:34Czemu jest pani taka napięta?
23:38To znaczy, jak pani to robi, że pani skóra jest taka napięta?
23:44Dziękuję.
23:50Powiedz mu, żeby więcej się nie pokazywał i mnie nie dręczył.
23:54Wydaje ci się, że mnie posłucha?
23:56Podobno odwiedził cię po zwolnieniu.
23:59Chciał u ciebie zamieszkać, a ty odmówiłaś.
24:03Musiałam.
24:05Gdyby został, ogłociłby mi mieszkanie.
24:08Więcej się nie nabiorę.
24:10Za dobrze go znam.
24:11Nie mów, tak nie jest złodziejem.
24:15Odpychając go tylko go sprowokujesz.
24:18Tego się boję.
24:20Nie bój się.
24:21Znajdzie drogę z powrotem do więzienia, ale ja mu w tym nie pomogę.
24:30Błagam cię, Melek.
24:32Pół życia tam spędził, a ty udajesz, że nie widzisz.
24:37On gnije tam, a ty tu.
24:39Ale wciąż go bronisz i mówisz, że trzeba mu dać drugą szansę.
24:44Może tym razem się zmieni.
24:46Kochanie, nie zmieni się.
24:51Ty któraś z nas się zmieniła?
24:53Ty się zmieniłaś?
24:57Albo ja?
25:00Ty się zmieniłaś.
25:04Może wcale nie.
25:11Zuhal, kochanie.
25:13Co ci powiedziała?
25:16Że jest przeciwna przemocy.
25:18Powiedziałam jej, że nigdy bym cię nie uderzyła, bo jestem twoją matką.
25:23I obiecałam, że się ogarniesz.
25:27Przyrzekłam jako twoja matka.
25:31Dobra, już wystarczy.
25:33Zapytałaś o mój test?
25:34Tak. No i?
25:36Pozwoli ci zdawać jeszcze raz.
25:38Zrobi ci kartkówkę.
25:41Przestań.
25:43Jestem twoją matką.
25:44Mogę robić, co chcę.
25:46A co ty wiesz o byciu matką?
25:49W podskokach zrobiłaś aborcję.
25:50A co miałam zrobić?
25:52Urodzić dziecko Lewenta?
25:56Może bylibyśmy rodziną?
25:58Jasne.
25:59Nie możemy być rodziną.
26:01Uciekaj i ratuj siebie.
26:04Ciszej, bo ktoś usłyszy.
26:06Przestań.
26:10Jest tak bardzo zmęczony.
26:13Daj mu szansę.
26:15Pamiętasz, co mi mówiłaś?
26:17To się nie uda.
26:21Nie pozwól mu się zranić.
26:25W razie co dzwoń.
26:28Masz mnie.
26:29Nie wahaj się.
26:41Daj mi się.
26:43Myślałam, że nie przyjdziesz.
26:45Jestem tu.
26:45Na twoich kolanach.
26:52Tak pięknie na mnie patrzysz.
26:54Tak samo jak tamtego dnia.
26:58Którego?
27:05Patrzcie na nią.
27:07Patrzcie jak je.
27:08Zwolnij, bo się udławisz.
27:11Wezwijmy karetkę zanim umrze.
27:14Wstydzi się.
27:15Jeśli padniesz teraz trupem więcej tu nie przyjdę.
27:18Za nic.
27:21Obrzydza mnie.
27:23Cześć, Firus.
27:25Dasz mi pół porcji?
27:28Ręki sobie nie zjedz.
27:30Ignorujesz nas?
27:31Chyba ogłuchła biedactwo.
27:35Tylko nie pomyl serwetki z jedzeniem.
27:38Chyba się nie naje.
27:40Smacznego.
27:41Skarbie?
27:44Skarbie?
27:49Kochanie.
27:51Wybacz, że musiałaś czekać.
27:56Ślicznie dziś wyglądasz.
28:02Tamtego dnia cię pokochałam.
28:06Nic więcej się już nie liczyło.
28:14I nigdy nie pokochałam nikogo innego.
28:23Fabrykowe, pycha.
28:37Może spędzimy kilka dni we dwoje.
28:48Dobrze.
28:50Co robisz?
28:51Działam.
28:53Wyłączam nasze telefony.
29:24Szlak, byto.
29:28Poskarżyłaś na mnie melek.
29:30Mam ci dać spokój, tak?
29:36Nalejesz mi wody?
29:46Nie podlałaś jej.
29:50Pamiętasz, jak posadziłem roślinkę w puszce?
29:53Ciągle ją podlewałaś.
29:54Powiedziałem ci, że to kaktus i nie możesz go za często podlewać, bo umrze.
29:59Zabiłaś go.
30:00Ta roślina nie umrze.
30:07Nie chcę cię skrzywdzić.
30:10Chcę cię tylko widywać.
30:12Próbuję się odnaleźć.
30:13Potrzebuję rodziny.
30:14Rodzina.
30:17Gdzie byłeś do tej pory?
30:21Zawsze ci wybaczałam.
30:25Myślałam, że bez ciebie się rozpadnę.
30:29Bałam się, że zostanę całkiem sama.
30:33Aż do tamtego dnia.
30:36Seda umarła.
30:37A ty dalej sprzedawałeś trucizm.
30:40Bez wyrzutów sumienia.
30:42Miałeś to gdzieś.
30:45Wtedy się poddałam.
30:48Zapłaciłem za to, co zrobiłem.
30:51Tak, nie przywrócę jej życia.
30:53Nic nie poradzę.
30:55Ale mam ciebie.
30:57Kim jestem?
30:58Moją siostrą.
31:00Nieprawda.
31:03Jestem wymówką dla twojego sumienia.
31:09Nie zmienisz przeszłości, unikając mnie.
31:16Więzienie i zostawienie cię samej mnie zdruzgotały.
31:21Ale myślałem sobie, to Zuhal, lwica.
31:26Poradzi sobie.
31:28I miałeś rację?
31:30Niestety nie.
31:32Drogie ciuchy, błyskotki, dom, super samochody.
31:38Myślisz, że w ten sposób mówisz, jestem silna.
31:42Lepsza niż inni.
31:43Stworzyłaś sobie wirtualną rodzinę.
31:45ZT Fang.
31:47I rodzinę złożoną z liter i cyfr.
31:55Zuhal.
31:57Jestem jedyną rodziną, jaką będziesz mieć.
32:21Nie jest, nie mój.
32:27Zatakujmy.
32:29Zatakujmy.
32:30Zatakujmy.
32:43KONIEC
33:16KONIEC
33:46KONIEC
34:15KONIEC
34:31KONIEC
34:32KONIEC
34:37KONIEC
34:39Wiem, że jesteś na mnie zła…
34:48i wiem, że nie byłam miła.
34:52Chciałabym ci to wynagrodzić.
34:58Po co tu przyszłeś?
35:04Nie słuchałam cię
35:05Nie umiałam ci współczuć
35:10Chciałam przeprosić, że nie wysłuchałam twojej historii
35:16Wybacz, ale nie mam dla ciebie żadnej historii
35:19Jeśli chcesz, zrobię test DNA
35:23Jeśli ja chcę, ta sprawa jakoś się wyjaśni
35:27Ktokolwiek mnie urodził i ignorował mnie przez 20 lat, zapłaci za to
35:34Jestem na to gotowa
35:40Bo jestem twoją matką
35:57KOZANIE SOKOĞLUĞUM
35:57Yeride i miśim, aslında senden biridir
36:01Gitmek tercih senin için yine de burdayım
36:06Yabancıyım aynada kendime
36:08Konuştum hep kendi kendime
36:11Sorular sordum, hiç cevap yok
36:18Dzień dobry.
36:56Dzień dobry.
37:34Dzień dobry.
37:54Dzień dobry.
38:36Dzień dobry.
39:06Dzień dobry.