- 12 minutes ago
Category
📺
TVTranscript
00:02KONIEC
00:41KONIEC
01:09KONIEC
01:40KONIEC
02:17KONIEC
02:41KONIEC
02:41KONIEC
02:42Tylko sobie nic nie pomyśl.
02:46Wino dodaje mi odwagi.
02:48Spokojnie, wyrosłam z podejrzliwości.
02:54Zawsze taka byłaś.
02:57Dojrzała.
02:57My dzieciaki, ty stulatka.
03:01Nie zawsze tak było.
03:05Ale w pewnym momencie się zmieniłam.
03:09Tak.
03:11Każdy zalicza jakiś przełom.
03:30Wyłaź.
03:32Puść mnie.
03:34Puszczaj do cholery.
03:36Wysiadaj.
03:37Zostaw mnie.
03:39Miesz w pierdlu skurwiel.
03:43Nie pij mnie.
03:45Nie pij mnie.
03:53Nie zbliżaj się do Zuhal.
04:01Nie zbliżaj się do Zuhal.
04:47Czekaj.
04:48Ktoś tu jest.
04:49Ktoś tu jest.
04:52Ktoś tu jest.
05:16Ktoś tu jest.
05:24KONIEC
06:02Dzień dobry, dzień dobry, chyba zaspaliśmy.
06:27KONIEC
06:53Załaskocze cię. Chodź tu. Nadchodzi wielki pomidor.
06:59Dobra, leć na huśtawkę. Usiądź.
07:03Gotowa? Świetnie.
07:05No to jazda.
07:15Wiem, że chcesz odejść.
07:21Ale boję się, że wtedy zostanę sama.
07:28Powiedziałaś, że mam to dać mojej matce.
07:33Gdyby nie choroba, powiedziałabyś mi prawdę.
07:38Próbowałaś.
07:45Bardzo cię kocham.
07:58Następnym razem przyprowadzę moją matkę.
08:09Przyszedłem do Fatmy Ajar.
08:25Przyszłaś do pani Fatmy, tak?
08:29Przykro mi.
08:30Dziękuję.
08:33Była moją nauczycielką.
08:36Jestem Murat Durmas.
08:38Dowiedziałem się, że tu jest, więc przyszedłem.
08:43Niestety nie można jej odwiedzać.
08:45Wiem, pielęgniarka mi powiedziała.
08:53Piękne, prawda?
08:58Kwiatów też nie można przynosić.
09:01Ale pocieram je ręką i daję jej powąchać.
09:06Zasady są po to, żeby je łamać.
09:10Masz ochotę przyjść jutro na mecz?
09:12Raczej nie.
09:15Ale możesz później do mnie wpaść.
09:19Wieczorem?
09:23Po meczu mam kolację z zarządem i...
09:27W takim razie zjemy razem śniadanie.
09:31Przyniosę bułeczki.
09:33Świetnie.
09:37Powodzenia.
09:53Bez cukru, tak?
09:55Dziękuję.
09:56Smacznego.
09:58Mam pana list z przeszłości.
10:00Mama zapomniała go wysłać.
10:03Słynna praca semestralna.
10:06Olaliśmy ją.
10:07Pani Fatma się wściekła i zamknęła nas w sali,
10:09żebyśmy je napisali.
10:11Naprawdę?
10:12Niezupełnie.
10:14Ale nas pilnowała.
10:15Nasza pani Fatma.
10:22Jak się pan dowiedział, że jest w szpitalu?
10:25Wczoraj był bal absolwentów.
10:27Dyrektorka nam powiedziała.
10:28Zuhal Tunari odebrała tam nagrodę.
10:31Więc ją poznałaś.
10:33Tak.
10:34Zuhal jest specyficzna.
10:38Czasem pokazuje pazurki, ale chce dobrze.
10:42Myśleliśmy, że ma bogatych rodziców,
10:44a mieszkała w slumsach w Uzundere.
10:46Wszystko osiągnęła sama.
10:55Dotarłaś do celu.
11:12Pośpiesz się.
11:13Musisz zawieść ice butle z gazem.
11:17Witam, miłą panią.
11:20Dobra woda.
11:22Zimna.
11:23Pięć euro.
11:23Zimno pani?
11:25Chciałam o kogoś zapytać.
11:27A, Turczynka.
11:29Słucham.
11:31Mieszkam tu od czterdziestu lat.
11:33Znam tu wszystko i wszystkich.
11:36Kogo pani szuka?
11:37Zuhal Tunari.
11:41Jej akurat nie pamiętam.
11:43Miała brata o imieniu Lewand.
11:46Pracował w szkole.
11:51Lewand z kafeterii.
11:53Tak.
11:54Oni są rodzeństwem?
11:57Tak.
11:59To brata.
12:00Zuhal i on.
12:03Czy Lewand Tunari tu mieszka?
12:07Kiedy ostatni raz o nim słyszałem,
12:09był w więzieniu.
12:13No nic.
12:15Dziękuję.
12:16Nie ma za co.
12:20Nie ma za co.
12:58Kto chce iść na diabelski młyn?
13:04Mert, dokąd idziesz?
13:06Lewand?
13:10Zuhal?
13:11Ale mnie przestraszyłeś.
13:20Skłamałam, że zostałam się uczyć u koleżanki.
13:24Komu?
13:25Lewand mieszka blisko mnie.
13:29Gdybym nie zobaczył, powiedziałby ojcu.
13:31Żartujesz z taką powagą, że wierzę w każde twoje słowo.
13:35Niezła w tym jestem, nie?
13:39Spadaj.
13:40Czego tak się kapisz?
13:45Nie spodziewa.
13:47Niespodzianka.
13:51Nie uściskasz brata?
14:01Nie zdaj mój.
14:03Wejdź.
14:12Portulaka to ciekawa roślina.
14:15Ładnie kwitnie.
14:18Wiedziałaś?
14:21Ja nie.
14:23Mam ją od lat.
14:26Jak włożysz do kieszeni nasionko,
14:28wypuści tam pędy.
14:31Pięknie się rozrasta.
14:33Czasem obrywam część listków,
14:36ale nigdy ich nie jadłem.
14:38Nie mogę się zmusić.
14:40Zachowaj ją.
14:51Czego chcesz?
14:55Być lepszym człowiekiem.
15:00Szkoda, że nie moim starszym bratem.
15:04Byłem nim.
15:05Ale nie chciałaś być moją rodziną.
15:09Mieszkasz tu sama.
15:11Zawsze byłam sama.
15:14I nikogo nie potrzebuję.
15:17Ciążyłem ci.
15:18Wstydziłaś się mnie.
15:20Ciekawe czemu.
15:22Zadałeś sobie to pytanie
15:23chociaż raz?
15:30Doniosłaś na mnie.
15:33Przez ciebie umarła moja koleżanka.
15:35To był wypadek.
15:37Skąd miałem wiedzieć?
15:39Przez ciebie mnie zamknęli.
15:41Jestem notowany.
15:43Miałem tyle marzeń.
15:45Miałem robić wielkie rzeczy.
15:47Wszystko straciłem.
15:50I znowu winisz mnie za swoje czyny.
15:53Nie ufasz mi.
15:56Wstydzisz się mnie.
16:01Oczywiście.
16:04Ty tkwisz w gównie,
16:06ale to ja zawsze się wstydzę.
16:20Mogę tu zostać?
16:24Sadece w gównie.
16:25Na jedyną u nas.
16:35Klamas.
16:36Nie możesz.
16:36Ty tkwisz w gównie.
16:48Klamas.
16:49Klamas.
16:52Klamas.
16:58Klamas.
17:00Klamas.
17:01Klamas.
17:04Klamas.
17:31Dzięki Tobie spełnia się moje marzenie.
17:33Twój mąż zapytał, jaki jest budżet mojego projektu.
17:39Jestem Ci bardzo wdzięczna.
17:42Sami nie robi przysług. Pewnie dostrzegł okazję.
17:48Piękne są. Bardzo.
18:06Nic Ci nie jest?
18:09Zjawił się Levent.
18:13Wyszedł z więzienia.
18:18Nie mogę się go pozbyć.
18:22Nie było mi łatwo żyć w kłamstwie.
18:27Ajta Ćkara, 70.
18:30Mert Tezwar, 50.
18:33Ahmed Köse, 85.
18:36Mówisz, że się nie uczyłeś.
18:39Seda Karasalihli, 90.
18:42Zuhal Tunali, 0.
18:480?
18:50Odpowiedziałam na wszystko.
18:51Chcę zobaczyć swoją pracę.
18:53Nie dostałabyś 0, gdybyś ją oddała.
18:57To jakaś bzdura.
18:58Przecież oddałam.
19:01To prawda.
19:02Oddała.
19:03Też to widziałem.
19:05Pytania były łatwe nawet dla mnie.
19:09Nie pyskuj.
19:11Nie pyskuję.
19:14Wredna suka.
19:17Pewnie zgubiła mój arkusz.
19:19Złożę skargę.
19:21Przyjdź jutro z rodzicami, albo czeka Cię komisja dyscyplinarna.
19:29Mojego ojca nie ma w mieście, więc przyjdź z matką.
19:39Słyszałaś?
19:41Tak.
19:42Słyszałam.
19:48Zmarnowaliśmy mnóstwo czasu.
19:49Szkoda, że nie da się go cofnąć i zacząć od początku.
19:54Ja podziękuję.
20:00Robi się późno.
20:01Będę się zbierać.
20:04Zostań na noc.
20:05Nie, wrócę do siebie.
20:07Inaczej już nigdy nie będę w stanie.
20:15Fajnie było pogadać.
20:39Zbliżają się moje urodziny.
20:41Minie kolejny rok mojego życia.
20:44Człowiek może się czuć samotny nawet w tłumie.
20:48Piękne słowa.
20:49Mały książę, co?
20:51Człowiek może się czuć samotny nawet w tłumie.
20:55Pewnie tak.
20:58Czytałyśmy to przed zaśnięciem.
21:00Tak.
21:01Mały książę był dla pani Fatmy bardzo ważny.
21:04Nam też kazała go czytać.
21:07Dzięki tobie przypomniałem sobie Murata sprzed dwudziestu lat.
21:11Dzięki za list.
21:13Chociaż brzmi bardziej jak rubryka plotkarska naszego liceum.
21:18Zakochałem się w Zuhal, ale wybrałam mertę.
21:21I sam się pocieszył.
21:23Nie martw się Murat.
21:24Kiedyś znajdziesz miłość, na którą zasługujesz.
21:27Jakby to był największy problem.
21:30Zranili cię.
21:30A oni znaleźli miłość.
21:33W tamtych czasach wszyscy oprócz mnie i Panu kogoś mieli.
21:38Wiesz, jak to jest w liceum.
21:40Ale nie chcę cię zanudzać cierpieniami młodego Murata.
21:44Napijesz się jeszcze?
21:45Jasne.
21:46Zahid, przynieś herbatę.
21:48Robi się.
21:50Mam też coś słodkiego.
21:53Wybieraj.
21:53Miłość czy prawda?
21:58Biorę miłość.
22:00Czyli dla mnie jest prawda.
22:02Nienawidzę.
22:05Smaczna.
22:06A jak prawda?
22:08Gorzka.
22:11Zaraz zaczynamy mecz.
22:14Popatrzcie na siebie.
22:18Uśmiechacie się, patrząc na siebie.
22:21Dlaczego?
22:22Bo się kochacie.
22:27Niech was napędza siła miłości.
22:31Wygrajcie ten mecz.
22:34Jeśli wierzymy, to zwyciężymy.
22:37Nie tak.
22:38Jeśli wierzymy, to zwyciężymy.
22:41Z miłością zwyciężymy.
22:44Raz, dwa, trzy.
22:46Tak jest.
22:55Bardzo dziękuję za rozmowę.
22:57To ja dziękuję.
22:59A teraz czas na pytania.
23:01Proszę.
23:04Czy powoduje zaskórniki?
23:06W skarbie.
23:07Wiesz, że polecam tylko wypróbowane produkty, którym ufam.
23:11U mnie nie powodował.
23:12Nie obawiaj się.
23:13Świetnie się sprawdzi na twojej buźce.
23:20Mamy pytanie od mężczyzny.
23:23Słońce nie rozróżnia płci, niszcząc nam skórę.
23:26Pan pewnie coś o tym wie.
23:30Mam pytanie do pani Zuhal.
23:34Czemu jest pani taka napięta?
23:38To znaczy, jak pani to robi, że pani skóra jest taka napięta?
23:44Dziękuję.
23:49Powiedz mu, żeby więcej się nie pokazywał i mnie nie dręczył.
23:54Wydaje ci się, że mnie posłucha?
23:56Podobno odwiedził cię po zwolnieniu.
23:59Chciał u ciebie zamieszkać, a ty odmówiłaś.
24:03Musiałam.
24:05Gdyby został, ogołociłby mi mieszkanie.
24:08Więcej się nie nabiorę.
24:10Za dobrze go znam.
24:11Nie mów, tak nie jest złodziejem.
24:15Odpychając go tylko go sprowokujesz.
24:18Tego się boję.
24:20Nie bój się.
24:21Znajdzie drogę z powrotem do więzienia, ale ja mu w tym nie pomogę.
24:30Błagam, cię mylek.
24:32Pół życia tam spędził.
24:34A ty udajesz, że nie widzisz.
24:37On gnije tam, a ty tu.
24:39Ale wciąż go bronisz i mówisz, że trzeba mu dać drugą szansę.
24:44Może tym razem się zmieni.
24:47Kochanie, nie zmieni się.
24:49Ty któraś z nas się zmieniła?
24:53Ty się zmieniłaś?
24:57Albo ja?
24:59Ty się zmieniłaś.
25:04Może wcale nie.
25:11Zuhal, kochanie, co ci powiedziała?
25:16Że jest przeciwna przemocy.
25:18Powiedziałam jej, że nigdy bym cię nie uderzyła, bo jestem twoją matką.
25:23I obiecałam, że się ogarniesz.
25:26Przyrzekłam jako twoja matka.
25:31Dobra, już wystarczy.
25:33Zapytałaś o mój test?
25:34Tak. No i?
25:36Pozwoli ci zdawać jeszcze raz.
25:38Zrobi ci kartkówkę.
25:41Przestań.
25:43Jestem twoją matką. Mogę robić, co chcę.
25:47A co ty wiesz o byciu matką?
25:48W podskokach zrobiłaś aborcję.
25:50A co miałam zrobić?
25:52Urodzić dziecko Lewenta?
25:56Może bylibyśmy rodziną?
25:58Jasne.
25:59Nie możemy być rodziną.
26:01Uciekaj i ratuj siebie.
26:04Ciszej, bo ktoś usłyszy.
26:06Przestań.
26:10Jest tak bardzo zmęczony.
26:13Daj mu szansę.
26:15Pamiętasz, co mi mówiłaś?
26:17To się nie uda.
26:22Nie pozwól mu się zranić.
26:25W razie co dzwoni.
26:28Masz mnie.
26:29Nie wahaj się.
26:43Myślałam, że nie przyjdziesz.
26:45Jestem tu.
26:45Na twoich kolanach.
26:52Tak pięknie na mnie patrzysz.
26:55Tak samo jak tamtego dnia.
26:58Którego?
27:05Patrzcie na nią.
27:07Patrzcie jak je.
27:08Zwolnij, bo się udławisz.
27:11Wezwijmy karetkę zanim umrzę.
27:14Wstydzi się.
27:15Jeśli padniesz teraz trupem, więcej tu nie przyjdę.
27:18Za nic.
27:21Obrzydza mnie.
27:23Cześć, Filus.
27:25Dasz mi pół porcji?
27:28Ręki sobie nie zjedz.
27:29Ignorujesz nas?
27:31Chyba ogłuchła biedactwo.
27:35Tylko nie pomyl serwetki z jedzeniem.
27:38Chyba się nie naje.
27:40Smacznego.
27:41Skarbie?
27:44Skarbie?
27:48Kochanie.
27:51Wybacz, że musiałaś czekać.
27:56Ślicznie dziś wyglądasz.
28:01Tamtego dnia cię pokochałam.
28:06Nic więcej się już nie liczyło.
28:15I nigdy nie pokochałam nikogo innego.
28:23Fabrykowe.
28:24Pycha.
28:33Fabrykowe.
28:37Może spędzimy kilka dni we dwoje.
28:43Ehm...
28:44Ehm...
28:46Ehm...
28:48Ok.
28:48Dobrze.
28:50Co robisz?
28:51Działam.
28:53Wyłączam nasze telefony.
28:57Ehm...
28:59Ehm...
29:03Ehm...
29:07Ehm...
29:08Ehm...
29:09Ehm...
29:14Ehm...
29:16Ehm...
29:17Ehm...
29:23Ehm...
29:23Ehm...
29:24Ehm...
29:24Szlak, byto.
29:28Poskarżyłaś na mnie melek.
29:30Mam ci dać spokój, tak?
29:36Nalejesz mi wody?
29:46Nie podlałaś jej.
29:50Pamiętasz jak posadziłem roślinkę w puszce?
29:53Ciągle ją podlewałaś.
29:55Powiedziałem ci, że to kaktus i nie możesz go za często podlewać, bo umrze.
29:58Zabiłaś go.
30:00Ta roślina nie umrze.
30:07Nie chcę cię skrzywdzić.
30:10Chcę cię tylko widywać.
30:12Próbuję się odnaleźć.
30:13Potrzebuję rodziny.
30:14Rodzina.
30:17Gdzie byłeś do tej pory?
30:21Zawsze ci wybaczałam.
30:25Myślałam, że bez ciebie się rozpadnę.
30:29Bałam się, że zostanę całkiem sama.
30:33Aż do tamtego dnia.
30:36Seda umarła.
30:37A ty dalej sprzedawałeś trucizm.
30:40Bez wyrzutów sumienia.
30:42Miałeś to gdzieś.
30:45Wtedy się poddałam.
30:48Zapłaciłem za to, co zrobiłem.
30:51Tak, nie przywrócę jej życia.
30:53Nic nie poradzę.
30:55Ale mam ciebie.
30:57Kim jestem?
30:58Moją siostrą.
31:00Nieprawda.
31:02Jestem wymówką dla twojego sumienia.
31:08Nie zmienisz przeszłości, unikając mnie.
31:16Więzienie i zostawienie cię samej mnie zdruzgotały.
31:21Ale myślałem sobie, to Zuhal, lwica.
31:26Poradzi sobie.
31:27I miałeś rację?
31:30Niestety nie.
31:32Drogie ciuchy, błyskotki, dom, super samochody.
31:38Myślisz, że w ten sposób mówisz, jestem silna.
31:42Lepsza niż inni.
31:43Stworzyłaś sobie wirtualną rodzinę.
31:45ZT Fang i rodzinę złożoną z liter i cyfr.
31:56Zuhal, jestem jedyną rodziną, jaką będziesz mieć.
32:09Zylukalom.
32:11Zip.
32:12Zyfrani.
32:15Zyfrani.
32:23Zyfrani.
32:35KONIEC
32:59KONIEC
33:26KONIEC
33:57KONIEC
33:58KONIEC
33:59KONIEC
34:08KONIEC
34:10Elif?
34:12Patrz, starsza siostra Sedy.
34:15Jakie urocze!
34:18Masz gościa!
34:20Ja?
34:25Jest w salonie.
34:30Witaj, czerwony kapturku.
34:38Wiem, że jesteś na mnie zła.
34:46I...
34:48Wiem, że nie byłam miła. Chciałabym ci to wynagrodzić.
34:58Po co tu przyszłaś?
35:03Nie słuchałam cię.
35:06Nie umiałam ci współczuć.
35:10Chciałam przeprosić, że nie wysłuchałam twojej historii.
35:16Zobacz, ale nie mam dla ciebie żadnej historii.
35:20Jeśli chcesz, zrobię test DNA.
35:23Jeśli ja chcę, ta sprawa jakoś się wyjaśni.
35:28Ktokolwiek mnie urodził i ignorował mnie przez 20 lat, zapłaci za to.
35:34Jestem na to gotowa.
35:40Bo jestem twoją matką.
35:56Ta sprawa jakoś się wyjaśni.
36:03KONIEC
36:34KONIEC
37:07KONIEC
37:37KONIEC
38:05KONIEC
38:54KONIEC
38:59KONIEC
39:00KONIEC
39:02KONIEC
39:04KONIEC
39:08KONIEC
39:09Dziękuję za uwagę.