Skip to playerSkip to main content
  • 5 minutes ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:00Telewizja prezydenta
00:58Telewizja prezydenta
01:20Telewizja prezydenta
01:58Telewizja prezydenta
02:28Telewizja prezydenta
02:51Telewizja prezydenta
03:01Przeciwnie. Uważam to za łujne. Racja. Dlatego lepiej się nie wychylaj.
03:10Nie moja wina, że błyszczę pośród śmieci. Fałszywie. Przeszkadza ci to. Skądże.
03:19Gdybyś nie broniła interesów Alejandro, byłabyś mile widziana.
03:24Gdybyś bardzo dobrze otrzymał w kasinu?
03:28Bronię jego sprawę. I swoich. Owszem.
03:35Zobacz.
03:39Złożę ci propozycję.
03:43Co się stało? Nie wiem.
03:46Chyba wkrótce urodzi. Pewnie tak.
03:50Będziemy mieli w domu dziecko.
03:54Pierwsze i pewnie jedyne, które poznam.
04:01Nie pozwolę jej wrócić na isla do rada.
04:04Walczy z panią Karseko. Zapomnij o Karoli.
04:09Sprzedam kasyno temu, kto da najwięcej.
04:14Będę traktował Maricruz jak córkę, która przed moją śmiercią da mi wnuka.
04:29Pańska pastylka. Proszę połknąć.
04:33Proszę połknąć.
04:41Niech się pan nie denerwuje.
04:47Czekam.
04:50Zapomnij o Alejandro, a wiele zyskasz.
04:54Wątpię. Jego interesy są moimi.
05:01Jestem jego przyjaciółką dłużej niż ty.
05:06Co z tego?
05:08Zastanawiam się, co cię z nim łączy.
05:13Powiedziałam twojej siostrze.
05:17Jestem córką Alejandro Mendozy.
05:20Choć Karola wątpi.
05:23Trudno w to uwierzyć.
05:25Udowodnię to.
05:25Naprawdę?
05:28Przywiozę tu jego pełnomotnictwo.
05:51Co tu robisz?
05:58Jesteś pewna swego.
06:01Dostanę władzę i to szybko.
06:03Nawet jutro.
06:07Ześlą ci ją, czy przyniosą osobiście?
06:11Sama po nią pojadę.
06:14Zbieram się na kilka dni do Meksyku.
06:18W żadnym wypadku.
06:21Nie wyjedziesz z Isla Dorada.
06:23Nie wyjedziesz z Isla Dorada.
06:28Nie wiem, jak udowodnisz, że Donia Lucia zastawiła pułapkę na Maricruz.
06:35Inspektor zastanawia się, czy Donia Lucia nie odpowiada za podpalenie.
06:40Na pewno wie coś o tym Eusebio, albo jej kuzynka Ester.
06:46To ich zmusi do gadania.
06:48Ester nie bywa na ranczu, ale Eusebio tak.
06:50To prawa ręka Narvaezów.
06:56Jeśli inspektor go przyciśnie, na pewno wszystko wyśpiewa.
07:01Tak pani myśli?
07:03Tak.
07:06Pani Simona sama poszła do inspektora?
07:12Tylko nikomu nie mu.
07:15Dziwne.
07:17Zawsze się przyjaźniła z Donią Lucią.
07:23Pogłóciły się.
07:25Nie rozmawiają ze sobą, bo Simona broni Maricruz.
07:30Lucia wie, że jest winna.
07:35Niech inspektor przyciśnie Eusebią.
07:38On dużo wie i może odkryć prawdę.
07:46Nie tego chcecie z siostrą?
07:50Pragnęłyście, abym opuściła iżla do rada.
07:54Nie tak, ale Karim nie.
07:57Mam go gdzieś.
07:59Podobno bronisz interesów Alejandro.
08:03Karim chce wykupić statek i zlikwidować kasyno.
08:08Zrobi to, jeśli do niego nie wrócisz.
08:13Nigdy z nim nie byłam.
08:16Prosiłaś go o spełnienie twoich żądań.
08:21Karola nie powinna się go bać.
08:24Boi się jego władzy i pieniędzy.
08:28Dlaczego nie przyjmiesz tego, co ci chce dać?
08:33Dlaczego nie chcesz się wzbogacić?
08:37Wykorzystaj jego kaprys.
08:47Rozmawiałam z panią Canseco.
08:48Nie wiem, dlaczego pani Mendoza nie przyszła do kasyna.
08:51Kpi sobie?
08:54Pani Mendoza na pewno.
08:57Jeśli używa kpiny przeciwko mnie, słono zapłaci.
09:04Warto się o nią bić?
09:06Tu chodzi o mój prestiż i godność.
09:11W tak błahej sprawie?
09:15Takie rzeczy nadają smak mojemu nudnemu życiu.
09:20Mam wszystko, ale pragnę czegoś, czego mi się odmawia.
09:24Psa, konia lub kobiety.
09:27Im trudniejsza, tym bardziej jej pożądam.
09:30Chcę ją i będę ją mieć.
09:34Nie wykorzystam Karima.
09:36Nie trać czasu.
09:40Nie rozumiemy się.
09:43Nie udawaj świętej.
09:46Mogę być taką diablicą jak ty, ale z innego piekła.
09:51Zaraz odlatuje mój samolot, więc...
09:53Dobrze, rozumiem.
09:58Wiedz, że jeśli zestawisz Karima, kasyno zniknie.
10:06Zastanowię się.
10:07Powiedz siostrze, żeby się nie martwiła.
10:11To mnie uspokaja.
10:14Jednak się dogadałyśmy.
10:17Udanej podróży.
10:20Dziękuję.
10:23Nie podasz mi ręki?
10:26Czemu nie?
10:28W końcu żyjemy obok siebie.
10:35Chcę ci coś powiedzieć.
10:37Mów, nie bój się.
10:42Rozmawialiśmy o tym.
10:46Jestem zakochana.
10:50To naturalne.
10:53Problem w tym, że zwróciłaś uwagę na kogoś, kto na ciebie nie zasługuje.
10:58Na tego pilota.
11:03Jak się nazywa?
11:05Eduardo.
11:07Chodzi mi o nazwisko.
11:11Nie wiem.
11:12Nie znasz nazwiska ukochanego?
11:15Nie pytałam.
11:18Nie wiesz też, czy ma żonę i dzieci.
11:22Nie on pierwszy oszuka kobietę taką jak ty.
11:31Spytam go.
11:34Myślisz, że odpowie?
11:38Kocha mnie.
11:42Mogę się sam przekonać?
11:51Rozmawiałaś z Mendosą?
11:52Tak.
11:53Spieszy się na lotnisko.
11:55O czym ty mówisz?
11:56Mendosa wylatuje do stolicy.
11:59Ja też.
12:00Chwila.
12:01Jak to wylatuje?
12:03Dlaczego?
12:07Nie chcę pozostać.
12:09Jest pewna, że wróci z pełnomocnictwem Alejandro.
12:17Co z Karimem?
12:18Nie interesuje jej.
12:23Niewiarygodne.
12:26Nie biera się, że jest córką Alejandro.
12:54Nie przejmuj się tak.
12:58Powiecała dać Karimowi spokój.
13:01Nie zrobi to.
13:04Nie będzie jej na wyspie.
13:07Na pewno coś wymyśli.
13:10Musimy się dowiedzieć, co knuje.
13:13Idę.
13:15Nie chcę przegapić lotu.
13:16Dam ci znać.
13:18Zapewnia, że chce chronić kasino.
13:20Co najważniejsze, to proteger kasino.
13:24Dzień dobry.
13:34Dowiedz się wszystkiego o Eduardo.
13:37Zgoda.
13:38Ale póki co nie spotykaj się z nim sama.
13:42Masz dom i mnie.
13:45Chociaż na to nie wyglądam.
13:46Jestem wyrozumiały.
13:53Oddam cię mężczyźnie, który na ciebie zasługuje.
13:58Który chce, abyś została jego żoną, a nie jedną z wielu.
14:09Mówił, czy chce ze mną rozmawiać?
14:13Tak.
14:15Zawazałaś się.
14:18Miłość jest ślepa.
14:20I dlatego ja będę twoimi oczami.
14:22Zawazałaś się.
14:23Pozdrawiam się.
14:24Ponieważ za to.
14:25Zawoczyn.
14:29nie będzie.
14:42KONIEC
15:06Raiso, Octavio, lecę do stolicy, więc polecimy razem.
15:14Nie pilotujesz?
15:16Będę pasażerem, jak ty.
15:18Może usiądziemy razem?
15:21Idę do odprawy.
15:38KONIEC
16:05Ty też jesteś pasażerem?
16:09Tak.
16:10Jak się masz?
16:12Szkoda, że nie siedzimy razem.
16:16Może spotkamy się w Meksyku, jeśli masz ochotę.
16:24Proszę, moja wizytówka.
16:28Zadzwoń.
16:30Oczywiście.
16:33Czeka cię niespodzianka.
16:36Zobaczymy, czy będzie miła.
16:39Tak.
16:41Tak.
16:56Twoja ukochana opuściła Isla Dorada.
16:59Dlatego się cieszysz?
17:03Nie powinna?
17:06Ja bym się martwił.
17:08A ja się cieszę.
17:11Chcę się cieszyć.
17:13Bez Mendoza wrócił mi humor.
17:23Proszę wyłączyć komórki.
17:27Jackie, dlaczego nie startujemy?
17:30Brakuje pasażerki.
17:32Siądzie obok pana.
17:34Za kogo się uważa?
17:37Już się odprawiła.
17:39Idzie.
17:52Dobry wieczór.
17:54Nie wiem, co w nim dobrego.
17:55Mogę przejść?
17:57Siada pani obok?
17:59Proszę.
18:02Jak miło.
18:14Los uparł się, by nas zbliżyć.
18:18Woli pani okno, czy przejście?
18:21Tak jest dobrze.
18:23Mogę się zamienić.
18:24Nie trzeba.
18:25Dalek.
18:26Jest w porządku.
18:28Zgoda.
18:30Całe szczęście.
18:36Kiedy się denerwuję, przypomina Marie Cruz.
18:40Chyba moim przeznaczeniem są pyskate kobiety.
18:49Znam Alejandro.
18:52Byłby głupi, gdyby jej nie odmówił.
18:55Wiesz, co by znaczyła władza w rękach Mendoza?
18:59Mendoza, prawda?
19:03Oczywiście.
19:06Mogłaby zaprowadzić tu porządek.
19:11I wydawać pieniądze.
19:15Ona tego nie zrobi.
19:19Widać, że jesteś zakochany.
19:24Idealizujesz ją.
19:25Pani Mendoza jest porządna.
19:28A pani tego nie widzi.
19:34Widzę to, co mi szkodzi.
19:36I uwolni się pani od niej.
19:40Skąd ta pewność?
19:42Po prostu wiem.
19:47Może nawet nie wróci.
19:49Wróci.
19:50I obroni się.
19:52Zapewniam, że przyjedzie z pełnomocnictwem.
19:57Pani Mendoza.
19:59Pani Mendoza.
20:01Pani Mendoza.
20:07Pani Mendoza.
20:23Oktawio.
20:25Oktawio.
20:25Zadzwoń do mnie.
20:28Jasne.
20:32Naprawdę zadzwonisz?
20:34Pewnie, że nie.
20:36Chodźmy na parking.
20:38Idź sam.
20:39Ja mam towarzystwo.
20:42Będziesz się upierał?
20:44Jasne.
20:46Romantyk.
20:48Pora, żebyś kupił samochód.
20:53Chyba tak.
20:55Do zobaczenia.
20:57Miłej zabawy.
21:04Znowu pan.
21:06Czekałem na panią.
21:08Podwieźć do centrum?
21:13Do tej pory oszczędzałem pieniądze dla Maricruz.
21:25Nie mogła jej zatrzymać.
21:27Obie ze mnie zakpiły.
21:29Pożałują.
21:30Mnie nie wyśmiewa żadna kobieta.
21:38Zabiorę ją, choćby nie wiem, jak się opierała.
21:42To od pani Mendoza.
21:48Wkrótce kupię sobie samochód.
21:51Nie muszę już oszczędzać.
21:53Teraz pani mnie interesuje.
21:54A pani pochodzi z wyższych sfer.
22:00Chcę jechać.
22:03Zawołam taksówkę.
22:20Siądę z przodu.
22:24Proszę zamknąć drzwi i ruszyć.
22:36Uważasz Mendoza za niezniszczalną?
22:40Kocham ją.
22:42Podziwiam i współczuję jej.
22:48Pównie jest, że mężczyźni tak różni jak Karim i ty ją kochacie.
23:00Może przyzwoitość?
23:06Ona i przyzwoitość?
23:10Tak.
23:11Skąd ta pewność?
23:14Wiem o niej coś.
23:17Co takiego?
23:22Nie wolno mi mówić.
23:25Ale proszę się przygotować na wielką niespodziankę.
23:30Bardzo wielkie.
23:34Bardzo wielkie.
24:01W dalszym ciągu mdlij mnie w samolocie.
24:05Dobrze, że pani jest.
24:09Bardzo chciałam wrócić.
24:30Z powodu pilnej sprawy rodzinnej muszę opuścić Isla do rada.
24:36Mam nadzieję, że nie sprawi to panu kłopotu.
24:39Jeśli wasza wysokość postanowi wrócić do kraju, proszę, by traktował ten statek jako coś bliskiego memu sercu.
24:48Proszę go nie likwidować.
24:51To kapitał kobiety, która wkrótce zostanie sama na tym świecie.
24:58Mam nadzieję, że pan to zrozumie.
25:01Maria Alejandra.
25:03Maria Alejandra.
25:08Kapitał kobiety, która wkrótce zostanie sama.
25:15Ciekawe, co to za kobieta.
25:18Czyżby ona?
25:25Dobrze, że jest małpka.
25:29Solita, blado wygląda.
25:33Źle się czuła.
25:34I nic mi nie powiedzieliście?
25:39Dzisiaj będą wyniki badań.
25:41Nie chcieliśmy pani denerwować.
25:46Ale czuję się lepiej.
25:49Znacznie.
25:50Doktor Ortega zajął się nią i jej ciążą.
25:54Bardzo dziękuję.
26:00Tak, Solita.
26:02Ja też spodziewam się dziecka.
26:06I bardzo się cieszę.
26:14A to co?
26:16Jest pojanka.
26:21Cześć!
26:38Możesz przestać się śmiać?
26:40Jeszcze długo nie przestanę
26:42Mnie to nie baki
26:44Domyślam się
26:47Wezwałem taksówkę
26:49Wziąłem walizkę i wsadziłem Marię do samochodu
26:52Kiedy chciałem wsiąść
26:54Kazała kierowcy odjechać
26:55Nawet nie podziękowała
26:58Najgorsze, że nie wiem gdzie zamieszka
27:06Wystawiła cię
27:07Dlaczego?
27:09Myślałeś, że zaprosi cię na randkę?
27:11Ta kobieta wysoko celuje
27:13Uważa nas za przeciętniaków
27:16Dla niej liczą się książęta, właściciele wielkich firm, milionerzy
27:23Dałeś się nabrać
27:28W hotelu zachowywała się inaczej
27:33Jeśli zgodziłaby się na randkę, wydałbyś na nią miesięczną pensję
27:38Z dziką chęcią
27:39Coraz bardziej się w niej zakopuje
27:44Dobrze, że tobą zgardziła
27:46To niebezpieczna kobieta
27:50Jestem zdesperowany
27:52Nie wiem jak znaleźć ją w tak dużym mieście
27:57Poddaj się
27:58Nigdy
28:02Zapomniałeś o Maricruz?
28:04Do diabła z innymi kobietami
28:09Maria Alejandra jest moją jedyną i prawdziwą miłością
28:18Co z tatą?
28:21Dlaczego mnie nie przywitał?
28:23Na lepsze i gorsze dni
28:24Dzisiaj jest gorzej
28:27Chciał się z panią przywitać, ale poprosiłem, by został w łóżku
28:34Czeka spokój
28:37Boję się jego reakcji
28:40Muszę wrócić na isla do rada z jego pełnomocnictwem
28:44Don Alejandro zastanawia się nad sprzedażą kasy
28:49Ostatnio dużo o tym myśli
28:54Karola Canseco zapłaci mu za niemarny grosz
29:00Wspomniał, że sprzedałby je innemu kupcowi
29:05Całe szczęście
29:06Ale może do tego czasu, dzięki pełnomocnictwu
29:10Powstrzymam Karolę przed wykorzystywaniem swojego stanowiska
29:16Obawiam się, że to niemożliwe
29:20Robię to dla dobra ojca
29:21Don Alejandro nie udzieli pani pełnomocnictwa
29:27Powiedział mi
29:33Dlaczego nie przyszła?
29:35Może nie miała czasu?
29:38Napisała prawdę?
29:40Tylko ona to wie
29:42Wyjechała
29:43Na jak długo?
29:44Wróci?
29:50Zostawiła mnie w stanie zawieszenia
29:52Co pan zamierza?
29:56Nie mam wyjścia
29:57Zaczekam na nią
30:01Wbiła mi się głęboko w serce
30:03Nie mogę jej stracić
30:11Niemożliwe
30:12Niemożliwe
30:14Taki dokument przekazałby jedynie córce
30:21Byłoby idealnie, gdyby poznał prawdę
30:23Ale w tym stanie to bardzo groźne
30:26Będzie mi musiał zaufać
30:29Przez ten czas zdążył mnie wystarczająco poznać
30:36Nie uważa, by jego córka była w takiej sytuacji jak pani
30:39Może w głębi duszy mną gardzi?
30:43Nie
30:43To on częściowo jest odpowiedzialny za to, w jakich okolicznościach się tu zjawiłam
30:48Nie było go przy mnie
30:52Gdyby mnie wspierał, Octavio by ze mnie nie zakpił
31:00Lucía Narvaes by mnie nie poniżyła
31:06Wynosz się
31:09Już idę
31:10Jesteście złe do szpiku kości
31:14Nie będę tracić czasu
31:21Idę do niego
31:24Proszę się zastanowić
31:25Don Alejandro, panią cez
31:27Po tym, co usłyszałam, już w to nie wierzę
31:34Proszę mu nie mówić o naszej rozmowie
31:58Zajdziesz na obiad?
31:59Nie
32:00W takim razie zjem i przyjdę do ciebie
32:05Dam ci znać
32:14Coś podejrzewa
32:15Jest zły, bo mu nie zaufałam
32:23Dlaczego to ukryłam?
32:25W końcu jest moim narzem, powinien wiedzieć
32:31Nie odważy się na mnie donieść
32:36Szkoda, że nie został moim wspólnikiem
32:40Wtedy byłby tak samo winny jak ja
32:46Nie wystarczymy szkoda
32:53Mie zaufałam, że nie jest to
33:06Mie zafety
33:09Mie zafety
33:10Mie zafety
33:11Mie zafety
33:19Lepiej pan wygląda.
33:21Lepiej?
33:23Ma pan kolorki.
33:27Przez tę dietę bez soli i kalorii słabo się czuję.
33:38Pięknie wyglądasz.
33:41Zaokrągliłaś się.
33:44Wkrótce urodzę.
33:46Jesteś.
33:48Bo pan mi kazał.
33:51Zostań tu.
33:53Nie wracaj na isla do rada.
33:58Nie zostawię kasyna w rękach Karoli Canseco.
34:03Ufałem jej.
34:05Myślałem, że jest lojalna, tak jak jej siostra.
34:15Nie, Karola nie ufa nawet sobie.
34:19Ma, żeby wszystko zatrzymać.
34:22Nie pozwólmy jej.
34:26Interesuje cię kasyno?
34:28Bo należy do pana.
34:32Nie mogę się nim zajmować.
34:35Ja to zrobię.
34:37Nie.
34:40Sprzedam je.
34:42Razem z pozostałymi.
34:48Inne kasyna prężnie działają.
34:50A to na isla do rada mogę uratować.
34:55Przyszłam prosić pana o pełnomocnictwo.
35:06Będę mogła walczyć z Karolą Canseco.
35:09To walka Gazeli z Lwicą.
35:13No, sr.
35:14Raczej węża z Orłem.
35:18Jesteś bardzo dzielna.
35:20Ale nic nie poradzisz.
35:23Ale ty nie możesz zrobić nic.
35:26Proszę zaczekać na wyniki.
35:28Obiecuję, że się uda.
35:30Przegrałem.
35:31Muszę się z tym pogodzić.
35:38Poddaje się pan?
35:39Nie myśli już pan o swojej córce?
35:50Po co przyjechała do Meksyku?
35:55Naprawdę się w niej zakochałeś?
35:58Tak.
35:59Wiesz, jak drogo będzie cię to kosztowało?
36:05Fascynuje mnie jej tajemnica.
36:08Jest faworytą arabskiego emira.
36:13Nieprawda.
36:15Idealizujesz ją.
36:19Ta kobieta ogromnie mnie pociąga.
36:26Dlaczego chcesz kogoś, kto cię źle traktuje?
36:29Przy Marie Cruz przyzwyczaiłeś się do poniżania.
36:32Strzeliła do ciebie.
36:33A ta zmije ci sztylet w sercu.
36:40Lepiej oberwać od kobiety niż od Teobaldo.
36:47Idę się naczyć.
36:50Wracasz do starych nawyków?
36:52Muszę.
36:54Zamknij za sobą.
36:58Trzymałem to kasyno dla córki.
37:01Ale ono nie przynosi zysków.
37:03Przynosi tylko Karola.
37:05Zgarnia większą część.
37:07Przysyła panu lepsze wyniki, bo na nią naciskam.
37:11Nie mam jednak wglądu w księgi rachunkowe.
37:14Liczę tylko to, co zobaczę.
37:24Karola nigdy ci ich nie pokaże.
37:28Gdybym mogła pana reprezentować...
37:31Przykro mi.
37:36Nie udzielę ci pełnomocnictwa.
37:42Dlaczego?
37:46Zdradziłbym córkę.
37:55Widzę, że pana w ogóle mi nie ufa.
38:13Dobry wieczór.
38:15Gdzie pani?
38:16W pokoju.
38:18Siedzi tam cały wieczór.
38:21Chyba się martwi.
38:23Ostatnio inaczej pan ją traktuje.
38:27Masz rację.
38:38Już jestem.
38:40Jak?
38:42Bardzo dobrze.
38:44Na koncie jest spora kwota.
38:47Nie mamy długów.
38:49Jedynie zyski.
38:52Całe szczęście.
38:55Rozpogodziłeś się.
38:58Martwiłam się.
39:03Zacznijmy nowe życie.
39:06Zapomnijmy o tym, co było.
39:09Od wyjazdu twojego brata
39:11dobrze nam się wiedzie.
39:15Wkrótce odkupię jego część ramcza.
39:19Kiedy pomyślę, jak razem z Marie Cruz
39:22uprzyprzali mi życie,
39:24miałaś rację.
39:26Nacierpiałaś się przez tę dziewczynę.
39:28Kto by pomyślał, że była złodziejką?
39:36Dlaczego się śmiejesz?
39:45Niczego nie znalazłem.
39:48Dobrze sprawdziłeś?
39:50Santa mi pomagała.
39:52Minęło dużo czasu.
39:53Powiedziała, że trzeba szukać, gdzie indziej.
39:55Idzie na ranczu Narwajsów.
39:59Santa jest pewna, że Eusebio wyśpiewa całą prawdę.
40:02Niczego nie znalazł.
40:03I on może powiedzieć to, że to jest to, co się dzieje.
40:09Lucia.
40:10Lucia.
40:13Co się dzieje?
40:15Cieszy się, że sprawa z Marie Cruz tak się skończyła?
40:19Diabeł skusił tę dziewczynę do kradzieży.
40:23Nie.
40:24Siadaj.
40:25Siadaj.
40:28Nie by to tak.
40:30Jak to?
40:33To moja sprawka.
40:39Zaplanowałam wszystko, aby się pozbyć Marie Cruz.
40:58Opracowanie wersji polskiej Agnieszka Figlewicz.
41:01Czytał Kasper Kaliszewski.
41:05Zastanowiek.
41:11Wszelkie prawa zastrzeżone.
41:16Dzień.
41:17Dzień.
41:17Nie by to.
41:17Dzień.
41:18Zastanowiek.
41:19Jeszcze.
41:19Sztanowiek.
41:19Bo.
41:19W.
41:19Bo.