- 13 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:28DZIKIE SERCE
00:39DZIKIE SERCE
01:00DZIKIE SERCE
01:46DZIKIE SERCE
01:48DZIKIE SERCE
01:49DZIKIE SERCE
01:49DZIKIE SERCE
01:49DZIKIE SERCE
02:04Gdzie byłeś?
02:06Tylko mnie mogło spotkać coś takiego.
02:08Ale nie dałem się sprowokować.
02:11Czekałem na Araceli w hotelu.
02:14Zabrałem ją do kawiarni.
02:16Idyła trwała, dopóki nie pojawiła się ona.
02:19Kto?
02:20Twoja trzecia Marie Cruz.
02:25Jak pan tu wszedł?
02:27Dla Karima nie ma zamkniętych drzwi.
02:29Z wyjątkiem moich.
02:31Chyba nie.
02:31Pod moją nieobecność zakradł się pan jak złodziej.
02:35Proszę wyjść.
02:37Najpierw porozmawiamy.
02:38Niech pan mówi i znikam.
02:40Nie odebrała pani mojego telefonu.
02:42Nie było mnie.
02:43Coś jeszcze?
02:45Dzięki moim wpływom mogłem zaczekać w pani pokoju.
02:50Złożę skargę na pracowników hotelu.
02:52Naruszyli moją prywatność.
02:54Dobrze im zapłaciłem.
02:56Zarządam wyjaśnienia.
02:58To pani sprawa.
02:59Ale proszę zjeść ze mną kolację.
03:07Wtrąciła się i kazała Araceli wrócić do tego garbusa.
03:12Wyrwała ofiarę z twoich rąk.
03:15Protestowałeś?
03:16Oczywiście.
03:17Ale Araceli chyba się wystraszyła.
03:19A ten babsztyn zmusił mnie do wyznania, że nie myślę o ślubie.
03:26Zasłużyłeś.
03:29Prawie przekonałem Araceli, żeby spędziła ze mną kilka dni w stolicy.
03:33Ale ta kobieta pogrzebała moje szanse.
03:43Cześć.
03:46Co się dzieje?
03:48Nic.
03:52Po prostu mi smutno.
03:55Dlaczego?
03:57Kazał mi pan rzucić pracę.
04:00Nudzę się tu sama.
04:03Może odwiedzę kuzynki w stolicy.
04:08Chcesz wyjechać?
04:12Na kilka dni.
04:15Nie zamierzasz się uczyć?
04:17Nie mam ochoty na naukę.
04:22Na nie.
04:23Wolisz wrócić do tej upokarzającej pracy?
04:26Do kasyna, gdzie nikt cię nie szanuje?
04:29Żaden uczciwy mężczyzna ci się nie oświadczy.
04:34Porządny mężczyzna się ze mną nie ożeni?
04:37Dlaczego?
04:42Przykro mi jego wysokość, ale nie mam nastroju.
04:46Podaj jakiś powód.
04:48Kobiety się o to nie pyta.
04:49Nalegam.
04:50Dlaczego odrzuca pani zaproszenie?
04:53Nie jestem panem zainteresowana.
04:56Istnieje szansa, że kiedyś to się zmieni?
04:58Wykluczone.
05:00Wiesz, że żelazo wypala się ogniem?
05:02A gwóźdź prostuje się młotkiem.
05:05Ale uczuć rozczarowanej kobiety nie da się zmienić.
05:09Chodzi o ciebie?
05:11Właśnie o mnie.
05:13Obsypię cię klejnotami.
05:15Zyskasz wielkie bogactwo.
05:17Pieniądze mnie nie interesują.
05:19Co mogę ci ofiarować?
05:21Nic.
05:21I dość tych kaprysów.
05:23To nie kaprys.
05:25Pociągasz mnie.
05:26Chcę cię zdobyć.
05:31Musisz do czegoś dojść.
05:34Na tym świecie bardziej niż dobroć i uroda liczy się wykształcenie.
05:43Chcę ci tylko pomóc.
05:47Wierzę.
05:50Ale...
05:51Co?
05:55Wzbudza pan strach w moich wielbicielach?
05:58Wielbicielach?
05:59Ilu ich jest?
06:01Gdzie są?
06:02Wie pan, że chodzi o Eduarda?
06:06Kocham go.
06:12Nie możesz zaczekać?
06:14Nie chcę.
06:20Kobieta potrzebuje miłości jak kwiat wody.
06:33Dobrze.
06:34Niech się do mnie zgłosi.
06:41Pragnę cię.
06:42To nie kaprys, ani zachcianka.
06:46Dość tego.
06:47Proszę już iść.
06:48Bo ja wyjdę.
06:50Bez obietnicy?
06:52Albo pan wyjdzie, albo ja.
06:54Mówię poważnie.
06:56Zrobisz to?
06:57Wątpi pan.
06:58Już wychodzę.
07:00Ale się nie poddam.
07:02Nigdy nie przegrałem z kobietą.
07:09Zawsze jest pierwszy raz.
07:16A jeśli nie przyjdzie?
07:23Okażę się kanalią.
07:27Postrzegam, że drogo zapłaci za każdą twoją łzę.
07:34Może dla niego twój płacz nic nie znaczy.
07:37Ale dla mnie dużo.
07:52Zapomnij o Araceli.
07:53Świat jest pełen kobiet.
07:54Teraz albo nigdy.
07:56Wracamy pojutrze.
07:58Pójdę do niej i spróbuję ją przekonać, żeby pojechała ze mną do stolicy na krótko.
08:05Mam nadzieję, że się zastanowisz i zrezygnujesz.
08:09A ja wybiorę się do kasyna.
08:15Nie lubisz takich miejsc.
08:17Ciągle mi to mówisz.
08:19Tylko się rozejrzę.
08:21Chcesz zobaczyć trzecią Marie Cruz?
08:23Już mnie nie interesuje.
08:27Nie bądź hipokrytą.
08:29Oczywiście, że cię interesuje.
08:31Przypomina ci Marie Cruz.
08:34Zakochałeś się w niej.
08:47Dzień dobry.
08:52Co u pani?
08:53Dobrze.
08:54Gdzie Araceli?
08:55W domu.
08:58Zawołać ją?
09:00Muszę z panem porozmawiać.
09:03To bardzo ważne.
09:05Ojej.
09:09Bredzisz.
09:10Nie zakochałem się w tej ważniaczce.
09:14Wolisz wyniosłe kobiety niż niewinne dziewczęta.
09:17Marie Cruz nie była wyniosła.
09:19Kochałeś ją?
09:20Gdyby tak było, nie odszedłbyś.
09:23Pracowałbyś na ranczu.
09:24Dla niej.
09:27Wiesz, że nie mogłem.
09:29Opowiadałem ci o konflikcie z bratem i bratowym.
09:32Dość tego, nie kłóczmy się.
09:36Ale przyznaj, że na nią lecisz.
09:39Bo jest podobna.
09:42Ale jej nie kocham.
09:44Tylko wariat zadurzyłby się w takiej kobiecie jak Maria Alejandra.
09:49Chodzi o Araceli?
09:50Tak.
09:53Domyśliłem się.
09:55Wie pan, że ma ukochanego?
09:57Jest pilotem.
09:59Powiedziała panu.
10:02Podobno chcą się pobrać.
10:05Nieprawda.
10:06Ten typ chce ją wykorzystać.
10:19Jest zbuntowana.
10:22Sądziłem, że udaje niedostępną, bo chce mnie zdobyć.
10:25Ale może to autentyczna postawa.
10:29Taki ma charakter.
10:31Sposób bycia.
10:33Dlatego mnie pociąga.
10:37Muszę cię przekonać, bo naprawdę mi na tobie zależy.
10:48Chcę wykorzystać naiwność Araceli.
10:51Niech pan na to nie pozwoli.
10:53I zrobi wszystko, żeby dał jej spokój.
10:56Nie ma dobrych intencji.
10:58Wiem o tym.
10:59Jest taki sam jak ten drugi pilot.
11:01Obaj są rozpustnikami.
11:04Zakpij z niej.
11:06Może go pan pobić, byle zostawił Araceli.
11:13Jestem dla niej nikim.
11:16Ludzie źle interpretują moje intencje.
11:19Nawet ci, którzy mnie znają.
11:22Rozumiem.
11:23Ale pan darzy ją uczucie.
11:26Ten drań złamie jej serce.
11:29Jeszcze można tego uniknąć.
11:34Przepraszam za niedyskretne pytanie.
11:37Ten mężczyzna związany z Araceli
11:41ma coś wspólnego z panią?
11:46Kiedyś byłam bardziej naiwna od niej.
11:51Ale pewien mężczyzna na zawsze odebrał mi złudzenia.
11:57Dlatego jestem taka jak teraz.
12:01Dosyć.
12:02Uspokój się.
12:05Nienawidzę mężczyzn.
12:06Wszystkich i tego jednego.
12:09Ale to nie był Eduardo.
12:12Teraz zna pan mój sekret.
12:15Przepraszam, że spytałem.
12:19Jestem pani wiernym niewolnikiem.
12:22Będę na każde wezwanie.
12:25I zrobię dla pani wszystko.
12:29Nie rzucam słów na wiatr.
12:33Pod brzydką powierzchownością
12:35biję czułe serce mężczyzny,
12:36który zawsze stanie w obronie wartościowej kobiety,
12:39jak pani i Araceli.
12:48Dziękuję.
12:56Dla niej zrobię wszystko.
13:07Dla niej zrobię wszystko.
13:08Wypowiedziałam wojnę, ale warto było.
13:13Teraz muszę myśleć o dziecku, które urodzę.
13:20Ojciec by mi pomógł, ale nie wie, że jestem jego córką.
13:26Mam dwa wyjścia.
13:31Albo powiem mu prawdę, żeby mnie chronił.
13:35Albo zdam się na siebie.
13:40Nie przeżyłby takiego wstrząsu, bo jest bardzo chory.
13:50Będę polegać na sobie.
13:52I zacznę się myśleć.
13:58Nie masz szpiega Alejandra.
14:01Ale są ci biedacy.
14:05Biedacy?
14:07To moi przyjaciele.
14:10Bardzo sympatyczni.
14:12Nie przynoszą zysków.
14:15Nie obstawiają, ale piją alkohol.
14:19Nie trać czasu.
14:20Za mało wydają.
14:24Nie zawsze chodzi o pieniądze.
14:27Nie cierpię ich.
14:34Witajcie.
14:36Cześć.
14:37Co u was?
14:39Dobrze.
14:40Znów jesteśmy.
14:42Ładnie wyglądacie.
14:44Dziękujemy.
14:44Sklepiasz nam.
14:46Zagracie dzisiaj?
14:48Ja na pewno.
14:49Oktawio, nie wiadomo.
14:52Szukasz kogoś?
14:54Rozglądam się.
14:57Dziś nie przyszło.
15:15Tak naprawdę szukałem Ciebie.
15:19Chciałabym w to wierzyć.
15:22Na pewno masz kogoś.
15:24Dlaczego tak mówisz?
15:26Taki wartościowy klejnot do kogoś należy.
15:29Dżentelment Ciebie.
15:30Jestem samotna.
15:35Popatrzę sobie na tutejsze piękności.
15:37Uważaj.
15:38Wiesz na kogo.
15:42Eduardo jest kochliwy.
15:45Podziwianie piękna nie jest grzechem.
15:47Dziś jest czym wybierać.
15:50Przyszło dużo ślicznotek, które chcą zaszaleć.
15:54Nasze portfele nie są dość grube.
15:57Nie stać nas na całonocną zabawę.
15:59Nie wszyscy kochają pieniądze.
16:02Podasz jakiś przykład?
16:03Są kobiety, które odrzucają względy emira.
16:10Mówisz o niej?
16:11Tak.
16:12Karim się na nią uparł, a ona go odtrąca.
16:23Odwielku mowa.
16:52Napijemy się czegoś?
16:54Chętnie.
17:00Babiasz.
17:02Lecisz na każdą kobietę.
17:06A kiedyś go uwielbiałam.
17:10Umarłabym dla niego.
17:14Niestety nadal jestem w nim zakochana.
17:17Ale i tak okrutnie się zemszczę.
17:24Dlaczego ostrzegła Teobarda?
17:27I tak źle oceniła Eduarda.
17:31Przesadziła.
17:32Nie miała prawa.
17:42Przesadziła.
17:43Przesadziła.
17:51Przesadziła.
17:52Myślałam, że nie przyjdziesz.
17:54Dlaczego?
17:55To mój obowiązek.
17:56Wczoraj Cię nie było.
17:58Dlatego dziś nie zawiodłam.
18:01Nie zapominaj o mojej misji.
18:05Nadzorczej.
18:06Coś w tym stylu.
18:08Przy okazji mogę sporo zarobić.
18:13Obrażając ważnych klientów?
18:16Widziałaś z jakim skutkiem.
18:19Przyspieszmy.
18:20Czego chcesz?
18:21Zawrzeć układ.
18:22Jaki?
18:23Chcę mieć udział w zyskach.
18:31Kochani, co tu robisz?
18:33Musiałem Cię zobaczyć.
18:34Czekałem, aż Teobaldo wejdzie na pokład.
18:37Może wrócić.
18:37Nie sądzę.
18:39Musimy porozmawiać.
18:40Ale...
18:41Cicho.
18:42Wysłuchaj mnie.
18:45Boję się.
18:46Mnie?
18:47Nie, Teobalda.
18:49Teobalda.
18:51Nie ma do Ciebie żadnych prac.
18:53Nie tknie Cię nawet palcem.
18:54Ale Ciebie może zabić.
19:01Podzielisz się ze mną pieniędzmi, które wyda tu kaliny.
19:04I każdy, kto dzięki mnie przegra albo się zabawi.
19:13Na ile oceniasz swoje udziały?
19:17Na 50%.
19:23Dobrze.
19:24To bardzo dużo.
19:27Za moją namową mogą stracić ogromne kwoty.
19:32Gdzie się tego nauczyłaś?
19:34To wpływ Alejandra?
19:36On zna się na kasynach.
19:39Był moim mistrzem.
19:43Przemyśle Twoją propozycję.
19:45Nie ma na to czasu.
19:47Od razu daj mi odpowiedź.
19:51Jeśli odmówisz, Karim nie wróci do kasynu.
20:00Nadal wysyłaj jej kwiaty.
20:02Nie przyjmuję ich.
20:04Nieważne.
20:05Znam kobiety.
20:07Zmiękczę ją jak wosk.
20:10Prędzej czy później będzie moja.
20:18Jak to zrobisz?
20:21Zabiorę go na inną wyspę, daleko Stonki.
20:24Jest mnóstwo kasyn.
20:26Pamiętaj, że ja tu żądę.
20:28A Ty pamiętaj, że reprezentuję większościowego wspólnika.
20:33Alejandro nie narzuci mi kogoś, kogo nie lubię.
20:37Moja propozycja Ci się opłaca.
20:39Karim jest najlepszym klientem, jakiego masz.
20:45Szantażujesz mnie.
20:47Jakie brzydkie słowo.
20:48Po prostu Ci radzę.
20:50Jaka decyzja?
20:55Zgoda.
20:56Przyjmuję Twoje warunki.
21:00Chcę to na piśmie.
21:03Zadowolisz się moim słowem.
21:07W takim razie skreśl mnie z wieczornej zmiany.
21:12Szkoda, że Cię nie porwali, zanim to przyjechałaś.
21:17Za to ukradli mi wszystko, co miałam.
21:22Nawet radość życia.
21:56Zagrèg
22:04Jest Pani sama? Na razie.
22:07Mogę Pani towarzyszyć?
22:09Wie Pan, po co jestem w kasynie?
22:12Mniej więcej.
22:13Nie mogę tracić czasu na pilotów.
22:20Żal mi Pani.
22:22Dlaczego?
22:24Jest Pani twarda i interesowna.
22:28Nie zna mnie Pana.
22:31Mam doświadczenie z kobietami.
22:34Z bardzo różnymi?
22:36Nie tak duże jak Pani z mężczyznami.
22:53Chwileczkę.
22:53Może Pani tego żałować?
22:56Wiem.
22:57I co?
23:04Nie martw się.
23:05Teowaldo nic mi nie zrobi.
23:07I nie słuchaj tej kobiety, która chce nas rozdzielić.
23:11Jest zgorzkniała.
23:13Nie wiem dlaczego się wtrąca.
23:17Zależy mi na tobie.
23:20Mówię poważnie.
23:21Nie miej wątpliwości.
23:23Dlatego tu jestem.
23:25Nie boję się konsekwencji.
23:27A jutro?
23:28Co jutro?
23:29Wyjeżdżasz, a ja zostanę.
23:31Często wracam na wyspę.
23:32Jeśli kiedyś nie zdołasz.
23:40Co ci jest?
23:42Już mnie nie kochasz?
23:44Warto cię kocham, ale teraz będzie nam dużo cięższe.
23:49Dlaczego?
23:50Ta kobieta tu była.
23:53I ostrzegła te obawy.
23:59Niech pan mnie uderzy albo puści.
24:03Co się dzieje?
24:05Gdzie szacunek dla pań?
24:06Dam panu nauczkę.
24:08Ja ponoszę winę.
24:10Powiedział coś głupiego, a ja go spoliczkowałam.
24:13To bez znaczenia.
24:24Dziękuję.
24:37Co się stało?
24:42Chyba byłem nietaktowny.
24:43Wobec Mendozy?
24:45Tak.
24:46Pokłóciliście się?
24:47Spalnąłem coś i dostałem po twarzy.
24:50Co?
24:51Posunęła się za daleko.
24:52Jest zbyt wybuchowa.
24:54Karola musi podjąć zdecydowane kroki.
24:58Postąpiła słusznie.
25:00Zrobiłem jej przykrość.
25:02Nie miałem prawa.
25:04W porządku.
25:05Napijemy się czegoś dla kurażu?
25:15Straciłam panowanie nad sobą.
25:17A nie powinnam.
25:20Muszę go traktować jak innych, zanim się zemszczę.
25:25Nienawidzę go.
25:26Przez niego nie toleruję mężczyzn.
25:29Ale muszę zaczekać.
25:31I na razie kontrolować chęć zemsty.
25:41Posłuchałam ich.
25:43Najpierw kazała ci przyjść do Theobalda, a potem cię oczerniła.
25:48Nic nie może tobą sterować.
25:50Jesteś wolna.
25:51Twój brat mógłby się wtrącać, ale nie on.
25:58Pomógł mi, gdy byłam w prawdziwej potrzebie.
26:05Nie możesz mu dziękować przez całe życie.
26:08Idź już.
26:09Porozmawiamy jutro.
26:11Nie mogę.
26:12Od latu jest samego rana.
26:13Ale niedługo wrócisz.
26:16Idź już.
26:17Tak się boisz, Theobalda?
26:19Przede wszystkim go szanuję.
26:23Szacunek do niego jest większy niż miłość do mnie.
26:28Zrozum.
26:29Zgoda.
26:30Zostań z nim, a o mnie zapomnij.
26:35Zaczekaj.
26:36Przecież mnie kochasz.
26:41Wyjedziesz jutro ze mną?
26:45Nie mogę.
26:47Teraz to niemożliwe.
27:15Witam jego wysokość.
27:18Jest.
27:20I czekam.
27:23Naprawdę?
27:24Oczywiście.
27:25Proszę sprawdzić.
27:27Myślę, że niedługo zmiechnie.
27:31Nie mogę uwierzyć, że na mnie czekasz.
27:46Witam serdecznie.
27:47Witam serdecznie.
27:48Cieszę się, że Pana widzę.
28:03Czerwone czy czarne?
28:04Czarne.
28:05Dlaczego zawsze ten kolor?
28:07Jest symbolem wólu i cierpienia.
28:11Możliwe, ale ja wolę czerwony, bo oznacza triumf, krew i miłość.
28:17Przegrywa Panu.
28:19Nie ważne, jeśli Ty wygrywasz.
28:21W takim razie nie mam oporów.
28:24Moją nagrodą jest Twoja obecność.
28:28Dziękuję.
28:30Ale jesteśmy w kasynie, a ja towarzyszę klientom, żeby łapać ludzi jak muchy.
28:39Jestem jedną z nich.
28:4025 czerwone.
28:42Jest Pan inteligentny.
28:44Dziś nie chcę wygrać.
28:46Dlaczego?
28:47Kto nie ma szczęścia w grze, ma szczęście w miłości.
28:53Proszę obstawiać.
28:55Chyba nie wierzy Pan w przysłowia.
28:58Wierzę w siebie, w swoją moc i kobiecą słabość.
29:01Ciekawe.
29:03Pańska wygrana.
29:05Zatrzymaj ją, ale nie graj.
29:07Pod żadnym pozorem.
29:25Problemy z Mendo są.
29:27Jakie?
29:29Wygrywa.
29:30Nie odbierzesz jej tych pieniędzy.
29:33Książę ją sponsoruje.
29:35Mogły być Twoje.
29:36Nie martw się.
29:39Wymyśliłam, jak przejąć dużą część zysków,
29:41Alejandra i odbić sobie wszystko, co zgarnię jako śpięk.
29:48Posłuchaj mnie.
29:49Pozbądź się tej kobiety,
29:51bo narazisz się na poważne przykrości.
29:55Co?
29:5930 czerwone.
30:02Przegrywamy.
30:03Bardzo dobrze.
30:04Proszę się skupić na grze.
30:07Dużo Pan stracił.
30:10Tak, jego wysokość?
30:13Chcesz zostać moją żoną?
30:21Kolejną?
30:22Dla mnie jedyną.
30:25Zgodnie ze zwyczajem, macie wiele żon, prawda?
30:28Zmienię tradycję.
30:32Zastanów się.
30:44Pozbądź się jej.
30:47Nie mogę.
30:48Jest protegowaną Alejandra.
30:52Musi mieć jakąś piętę Achillesową.
30:55Wkrótce ją znajdę.
31:00Pan powinien się zastanowić.
31:03Narobi Pan sobie kłopotów,
31:04zmieniając zasady własnej kultury.
31:08Warto podjąć ryzyko.
31:10Nie jestem tego pewna.
31:13Dobrze, wiem, co widzę.
31:14Czasem pozory mylą.
31:17Przemyśl to.
31:19Nie muszę.
31:20Nie zgadzam się.
31:24Radzę Ci się zastanowić.
31:27Niech Pan pilnuje gry.
31:29Traci Pan majątek.
31:32Robię to z przyjemnością.
31:35Dzięki temu zdobywam Ciebie.
31:41Dobrze.
31:43Obstawiamy.
32:05Wyszedł.
32:09Beze mnie.
32:10Bo nie odważyłam się odejść od Seobalda.
32:17Zawsze był dla mnie dobry.
32:27Poza tym, krótko znam Eduarda.
32:31A Pani zna go bardzo dobrze.
32:36Może ona i Teobaldo mają rację.
32:43Eduardo chce się tylko zabawić.
32:48i wcale mnie nie kocham.
32:55Boję się, że to prawda.
32:59Bardzo się boję.
33:14Wieczór nareszcie się skończył.
33:17Nie możesz narzekać.
33:19Dobrze Ci poszło.
33:20Napracowałam się.
33:22Zarobiłaś sporą prowizję.
33:24Obsługując jednego klienta.
33:27Dostaniesz 50% z tego, co przegrał.
33:31Tak się umówiłyśmy.
33:33Plus zwolnienie z nocnej zmiany.
33:40Zarobiłaś więcej niż inni przez wiele dni.
33:47Ty też zarobiłaś.
33:49I oczywiście właścicielka syna.
33:52Dbasz o swoją przyszłość.
33:55Gdy Twój opiekun zarabia, coś na tym zyskujesz.
33:58Możliwe.
33:59Ale nie to, co myślisz.
34:02Do jutra.
34:04Odpocznij.
34:16Gdy wymierzyła mi policzek, gdy patrzyła na mnie i mówiła rozgniewanym tonem,
34:22miałem wrażenie, że słyszę i widzę wściekło Maricruz.
34:27Była jak ona.
34:30Niesamowite.
34:30Dzisiaj obaj przegraliśmy.
34:33Ja traciłem czas na Araceli.
34:36Udawała świętoszkę.
34:37Dlatego wolałem wyjść.
34:39Twój przypadek jest inny.
34:41Wkurzasz się, bo ta biedaczka nie chce ci się oddać.
34:44Nie wierzę, że miałem mnóstwo kobiet.
34:47Ja też.
34:48Aż ta dzikuska mnie zawojowała.
34:51Nie mogę wyrwać jej z serca.
34:54Ale biegasz za inną, bo jest do niej podobna.
34:58Czyli cieszysz się, że cię spoliczkowałem.
35:00Przyznałem się.
35:03Jeśli chodzi o mnie, sprawa zamknięta.
35:05Zrób to samo.
35:07Przestańmy się z nimi widywać.
35:12I tak się z nimi zobaczyłem.
35:14Ty, bo uparłeś się na Araceli.
35:16Ja, bo ta kobieta jest jak nikt.
35:23Mała fortuna.
35:25Karola miała zły humor, gdybym ją wręczała.
35:29Jeszcze na nikogo nie była tak wściekła, jak dzisiaj na mnie.
35:33Pieniądze nam tacie.
35:35Są jego.
35:42To była trudna noc.
35:46Pamiętasz, Maricruz, że nie umiałaś chodzić w butach?
35:50Nawet na własnym ślubie.
35:56Co się dzieje?
35:59Dlaczego płaczesz?
36:01Przez dziadka, solite, małpkę i buty, które mnie cisną.
36:07Nogi mi odpadają.
36:11Zdejmij je.
36:12Gdy dotrzemy do domu.
36:16Zdejmij.
36:17Nie zaczynaj nowego życia płacząc z powodu butów.
36:33Biegasz za nią, żeby sprawdzić, czy są podobne.
36:36Nie wiem, czego od niej chcę.
36:38Dlaczego pociąga mnie kobieta z kasyna, a jednocześnie mierzi?
36:42Chcę wrócić do Soni, a ja do Jacki.
36:47Sonia i Jacki.
36:48Jacki jest miła, choć upiera się przy ślubie.
36:51A Soni wystarczy twoje towarzystwo i przyjaźń.
36:56Nie przestaniemy być facetami.
36:58Uległe kobiety nas nie zadowalają.
37:02Prześpię się u siebie.
37:04Niedługo się zobaczymy.
37:23Jesteś bardzo dzielna.
37:25Udowodniłaś, że bardzo kochasz Octavia.
37:29Choć on cię nie kocha.
37:32Wszyscy zapłacą za moje cierpienia.
37:36Wszyscy.
37:40Biedny dziadek.
37:43Nie jego wina, że chata się zapaliła.
37:46Jestem tego pewna.
37:49Ktoś podłożył ogień.
37:53Dowiem się kto i pomszczę śmierć dziadka.
38:00Boże.
38:02Proszę, żeby to nie był Octavia.
38:19Uważaj, piękna.
38:22Jestem piękna.
38:24Jak wszystkie młode dziewczęta.
38:26Nie wiedziałaś?
38:29Czyli ci się podobam?
38:31Oczywiście.
38:32Dlatego rozstałam się z dziadkiem i solitą.
38:38Tylko ty okazałeś mi serce.
38:40Będę ci wdzięczna do końca życia.
38:47Była taka niewinna i czysta.
38:52Ta druga jest całkiem inna.
39:01Jest w tym samym hotelu.
39:04Oddycha i śpi tuż obok.
39:07A mnie dręczą wspomnienia, których chcę się pozbyć.
39:11Maria Alejandra.
39:18Jestem pewien, że cię nie kocham.
39:20Nie czekaj na mnie.
39:21Nie wrócę.
39:22Chcę się rozwieść z pomocą adwokata.
39:26Zapomnij o mnie.
39:28Tak będzie lepiej.
39:33Nie powinnam płakać i rozpaczać.
39:36Muszę myśleć o dziecku.
39:38Nie może żyć w nędzy.
39:41Nie będzie naiwnym analfabetą i prostakiem.
39:46Zarobię na ciebie, ale nigdy nie poznasz ojca.
39:52Jest podły i nie chcę, żebyś go poznał.
39:58A był tak blisko.
40:04Z przyjemnością go spoliczkowałam.
40:06Ale miał minę.
40:13Bardzo go kocham.
40:16Jak mam się go wyrzec.
40:21Jak się zemścić, żeby serce mi nie pękło?
40:50Teobaldo, jestem już w biurze.
40:53Przyjdź proszę.
40:55Trzeba zapłacić rachunki i złożyć depozyt w banku.
40:58Zobacz.
40:59Zobacz.
41:10Zobacz.
41:17Zobacz.
41:29Nie ma pieniędzy.
41:31Zobacz.
41:41Zobacz.
41:45Zobacz.
41:46Zobacz.
41:56Zobacz.
42:22Zobacz.
42:24Zobacz.
42:25Zobacz.
42:25Zobacz.
42:27Zobacz.
42:45Zobacz.
42:46Zobacz.
42:52Zobacz.
42:55Zobacz.
42:55Zobacz.
42:56Zobacz.
42:56Zobacz.
42:56Zobacz.
42:57Zobacz.
42:57Zobacz.
43:00Zobacz.
43:01Zobacz.
43:03Zobacz.
43:05Zobacz.
43:07Zobacz.
43:08Dziękuje za uwagę.