- 16 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:00Telewizja presenta
00:57Telewizja presenta
01:27Telewizja presenta
01:57Telewizja presenta
02:13Telewizja presenta
02:14Telewizja presenta
02:20Telewizja presenta
02:36Maricruz nie wróci na Hacjentę.
02:38Nie możemy czekać bezczynnie.
02:40Trzeba ją stąd usunąć na zawsze.
02:42Jak?
02:44Wyciągniemy ją z więzienia.
02:46Damy jej trochę pieniędzy, żeby wyjechała z dziadkiem i siostrą.
02:52Oby jak najdalej.
02:54Dopniemy swego.
02:57Nie rozumiem.
02:59Upieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu.
03:02Udając szlachetnych ludzi, pozbędziemy się tej prostaczki.
03:09Co się dzieje?
03:11Nawet w kiciu nie można się wyspać.
03:17Przeszkadzam wam?
03:20Cholerni klawisze.
03:23Mam towarzystwo.
03:27Męda podobna do mnie.
03:30Hej.
03:32Kim jesteś?
03:34Jak się nazywasz?
03:38Maricruz.
03:41Umiesz mówić?
03:45Dlaczego szlochasz jak Maria Magdalena?
03:50Bo mnie zamknęli.
03:53Widocznie narozrabiałaś.
03:55Nieprawda.
03:58Ja tego nie zrobiłam.
04:04Dość pytań.
04:05Wykonuj moje polecenie.
04:09Trudno uwierzyć, że tak ci dopiekła.
04:12Jak zareaguje Octavio?
04:15Nie uwierzy jej.
04:18Obyś miała rację.
04:23Jestem tego absolutnie pewna.
04:27Dobrze.
04:29Pojadę do miasta po pieniądze na adwokata.
04:48Nie jesz?
04:55Chcesz umrzeć z głodu?
04:59Za młoda jesteś.
05:07Twoja sprawa.
05:15Boże.
05:16Co z dziadkiem i Solitą?
05:25Maricruz nie jest złodziejką.
05:31To ten?
05:33Tak.
05:35Należy do Lucie.
05:38Wierzę Maricruz.
05:40Nie ukradła naszyjnika.
05:43Ale czemu pani Lucie dała go mojej wróci?
05:55Podarowała jej bransoletki, korale, ubrania.
06:01Naszyjnika pewnie też.
06:10Musiało tak być.
06:12Wierzę Maricruz.
06:14Wiesz, co masz zrobić.
06:16Oczywiście.
06:17Co z dziadkiem i niemową?
06:21Uciekną ze strachu.
06:23Na pewno?
06:26To ich problem.
06:27Ona nie słyszy i nie mówi.
06:29A on jest jedną nogą na tamtym świecie.
06:35Zgadza się.
06:37Dziś w nocy.
06:40Tak.
06:41Oczywiście.
06:46Nie jesz?
06:51Pomogę ci.
06:57Nie bądź taka.
06:59Pierwszy raz siedzisz w ciupie?
07:03Ja straciłam rachubę.
07:06Czasem tęsknię za tym miejscem.
07:17Prześpij się trochę.
07:21Ser pomaga.
07:23No już.
07:24Połóż się, a ja zjem do końca.
07:33Obudzę cię.
07:59Jeszcze dziś w nocy.
08:00Dziś w nocy.
08:28Dopiero teraz mogłam przyjść.
08:30Mam tyle na głowie.
08:31Państwo mnie wyrzucili.
08:35Zasnął.
08:39Źle wygląda.
08:42Niech odpoczywa.
08:57Gdy dziadek się obudzi,
09:00daj mu ziółka.
09:03Przyjdę rano.
09:05Pilnuj się.
09:05Ewę córki.
09:0761.
09:09Exę.
09:25Niech.
09:30Pewne lata.
09:54Już lepiej się czuję.
09:59Ale tęsknię za Maricruz.
10:05Biedaczka siedzi w więzieniu.
10:27Gdybyś był ze mną, wszystko byłoby inaczej.
10:31Nie wpadłabym w pułapkę.
10:33Właśnie.
10:36Właśnie.
11:30Dzięki za oglądanie!
12:00Dzięki za oglądanie!
12:03Dzięki za oglądanie!
12:33Zabraknie na wyjazd Maricruz i jej rodziny.
12:38Najważniejsze, żeby adwokat wyciągnął ją z więzienia.
12:41Wyjazd może zaczekać.
12:47Myślałem, że chcesz się ich pozbyć.
12:52Może wkrótce sami stąd wyjadą.
12:57Coś się stanie?
13:01Co tym razem wymyśliłaś?
13:03Zabraknie na wyjazd Maricruz.
13:22Po co ci chodzi?
13:24Pomyśl, jak zareaguje, gdy adwokat wyciągnie ją z więzienia.
13:29Będzie jej wstyd, bo siedziała za kradzież.
13:33Na pewno zechce wyjechać z dziadkiem i niemową.
13:38Oby tak było.
13:41Mam dość niespodzianku.
13:59Miguelu, już lepiej się czuję.
14:02Jestem optymistą.
14:05Zadzwoniłbym, ale nie chcę rozmawiać z Lucią.
14:12Ty do mnie zadzwoń.
14:15Znajdziesz mnie pod tym numerem.
14:25Opowiesz mi o Maricruz.
14:29Bardzo za nią tęsnię.
14:33Bądź wyrozumiałe i zajmij się nią.
14:46Ze względu na dziecko, z którego oczekujecie.
14:52Nie martw się, Lucio.
14:56Eusebio na pewno wykona twój rozkaz.
15:06Co się stało?
15:09Uspokój się.
15:10Santa i Maria podeszły.
15:13Bogu niech będą dzięki.
15:14Znanie.
15:16Znanie.
15:26Znanie.
15:29Znanie.
15:43Przodzowieść.
15:49Dziadku, solita, pełno dymu.
16:03Zostawiłaś coś w piecu?
16:06Pomóż mi wstać.
16:10Chata się pali.
16:14Pomóż mi.
16:25Nie wychodzą.
16:27Nie zauważyli ognia?
16:31Pani Lucia chce, żeby zdechli.
16:36Starzec tak, ale nie solita.
16:45Chata się zajęła.
16:47Cała się pali.
16:49Wyjdźmy na zewnątrz.
16:52Czekaj.
16:53Moja skrzynka ze skarbami.
16:56Tam są papiery mojej córki, Lupe i Marie Cruz.
17:04Dziadek, solita, nie.
17:10Chodź, musimy stąd wejść.
17:13Biegnij.
17:14Wezmę strzelbę dla obrony.
17:19Szybko dogonię cię.
17:21Otwórz drzwi i uciekaj.
17:26Biegiem, pospiesz się.
17:42Nie wracaj, tam go skłonisz.
17:46Wchodź ze mną.
17:56Nic nie mogę zrobić.
17:58Zamknęli mnie.
18:00Jestem niewinna.
18:16Opanuj się, bo zginiesz.
18:18Nie mogę.
18:22Nie mogę.
18:33Palę się.
18:34Na pomoc.
18:37Ratunku, palę się.
18:40Niech mi ktoś pomoże.
18:53Mój dziadek.
18:54Mój dziadek.
19:00Palę się.
19:01Dziadek.
19:04Zapomnij o staruchu.
19:06Był do niczego.
19:08Teraz jesteś moją.
19:13Zajmę się tobą.
19:16Będzie ci dobrze.
19:22Pali się.
19:26Lejcie wodę.
19:28Don Ramiro jest w środku.
19:29Pojech.
19:30Nie możemy jej w koło.
19:32Nie kötü.해.
19:38Niez
19:40będę nadzieję. Niez.
20:10KONIEC
20:39KONIEC
21:09Skąd wracasz?
21:15Nie zadawaj pytań. Pobudź don Nigela.
21:18Stało się coś złego. Co takiego? Pan musi o tym wiedzieć.
21:24Mów, bo go nie obudzę. Jest bardzo wcześnie.
21:27Nie bądź głupia.
21:29W nocy spaliła się chata Maricruz. W środku był stary Ramiro.
21:34Serio? A nie mowa? Nie.
21:37Skąd masz pewność? Zawiadomisz go? Obudź panem.
21:41Zawiadomisz go? Zawiadam się? Zawiadam się, proszę co.
22:10Co się dzieje? Bardzo przepraszam. O co chodzi?
22:14W nocy spłonęła chata Maliklus.
22:17Stary Ramiro był w środku.
22:19Podobno się spalił.
22:24Dzień dobry.
22:28Wcześniej pani wstała.
22:32Chcę pojeździć.
22:34Osiodła i konia.
22:35Oczywiście.
22:38Już pani wie? O czym?
22:43W nocy spłonęła chata Maliklus.
22:48Złodziejka ocalała, bo siedzi w więzieniu.
22:51Jej siostra też przeżyła.
22:55Ale staruch spalił się w środku.
23:05Nie mów pani Lucy.
23:07Zaraz będę gotowy.
23:16Już wstałeś?
23:18Nie chce mi się spać.
23:21Wypiję kawę.
23:22Tak wcześnie?
23:23Śpij dalej.
23:25Już się obudziłam.
23:28Lesz.
23:29Naprawdę jest wcześnie.
23:32Stałeś lewą nogą.
23:34Źle spałem.
23:37Spróbuj zasnąć.
23:40Ubiorę się.
23:44Stało się.
23:47Staruch poniósł karet.
23:49Był bezużyteczny.
23:52Muszę zachować spokój.
23:54Osiągnęłam cele.
23:59Pozbyłam się ich z naszego rancza.
24:04Koń jest gotowy.
24:08Straciłam ochotę.
24:10Nie będę jeździć.
24:26Dokąd idziesz?
24:27Spakuję się.
24:29Wracam do stolicy.
24:45Co to za mina?
24:47Kazałaś spalić chatę Maricruz?
24:56Wspominałaś o tym.
25:00Eusebio wykonał twój rozkaz.
25:03Tak spokojnie mówił o tej tragedii.
25:06Nie zostanę tu ani chwili dłużej.
25:09Wracam do stolicy.
25:15Jesteś potworem.
25:19Uspokój się.
25:21Przestań gestykulować.
25:23Nie możesz wyjechać,
25:24bo Miguel nabierze podejrzeń.
25:28Już go zawiadomiłam.
25:55Nic nie ocalało.
25:56Na pewno starzec zapruszył ogień.
26:01Nie zgasił pieca albo świecy.
26:05Zostały tylko zgliszcza.
26:08Lekarz obejrzy spalone ciało.
26:11Co z niemową?
26:13Zniknęła.
26:15Może zdążyła uciec.
26:18Kazałem przeszukać okoliczne tereny.
26:21Trzeba jej pomóc.
26:24To straszne.
26:25Ktoś powinien się nią zająć, dopóki Maricruz siedzi w więzieniu.
26:29Gdyby nie my, Don Ramiro by żył.
26:33Proszę się nie obwiniać.
26:37Tak mu było pisane.
26:39Biedacy nie mają łatwego życia.
26:43Protokół podpisze dwóch świadków.
26:48Nic tu po nas.
26:55Co wiadomo o pożarze?
26:58Nic.
27:00Pan prosił, żebym pani nie mówiła.
27:05Tego nie da się ukryć, bo wszyscy o tym plotkują.
27:11Maricruz ma pecha.
27:13Siedzi w więzieniu.
27:15A jej dziadek umarł.
27:19Już wiesz o nieszczęściu.
27:22Tak.
27:26Byłeś tam?
27:30Zostały tylko zgliszcza.
27:31I spalone szczątki z tarca.
27:36A niemowa?
27:38Zniknęła.
27:40Szukają jej.
27:43Trzeba jej pomóc.
27:45Znajdziesz się.
27:47Takie jest życie.
27:52Dziękuję.
28:00Dlaczego ester wyjeżdża?
28:10Dobrze, że cię widzę.
28:12Muszę zrobić pranie.
28:14Co się stało?
28:17Tylko się nie denerwuj.
28:21W nocy doszło do tragedii.
28:25Spłonęła chata Don Ramira.
28:27Nie wiadomo, co z nim.
28:36Nie zostanie, aż urodzisz?
28:39Esther się tu nudzi.
28:40Nie mamy przyjaciół wiekiem.
28:45Myślałem, że coś się stało.
28:47Ależ skąd.
28:49Była bardzo poważna i przerażona.
28:54Nie wiem dlaczego.
28:57Co u Maricruz?
28:59Siedzi w więzieniu.
29:03Zdobędziesz pieniądze na adwokata?
29:05Mam nadzieję.
29:07Obiecali mi.
29:10Nie złożyliśmy oficjalnego doniesienia przeciwko niej.
29:13Wszystko zejdzie na wolno.
29:16Wkrótce ją wypuszcza.
29:17Nie oskarżysz jej?
29:21Nie.
29:31Święta panienko.
29:37Co się stało?
29:41Tylko tyle zostało.
29:45To nie może być prawda.
29:51Gdzie Don Ramiro i Solita?
29:53Dziewczyna zniknęła.
29:57Znaleźli zwęglone zwłoki.
30:00Don Ramiro się udusił.
30:02I spalił.
30:14Nikt nie zauważył pożaru?
30:16Nie pomógł im?
30:20Panie Boże.
30:21Ogień wszystko zniszczył.
30:26Wiadomo coś o Solicie?
30:30Znaleźli tylko ciało Don Ramira.
30:33Policja sądzi, że zdołała uciec.
30:36Szukają jej.
30:42Oby nie zginęła jak on.
30:46Był dobrym człowiekiem.
30:49Niech spoczywa w pokoju.
30:52Wolę nie myśleć, co zrobi Maricruz, gdy się dowie.
30:58Więzienie.
30:59I taka tragedia.
31:04Pójdę tam.
31:05Poproszę, żeby mnie do niej wpuścili.
31:09Też chcę ją zobaczyć.
31:11Co zrobimy?
31:13Jak powiemy jej prawdę?
31:15Nie odważę się.
31:17Ani ja.
31:20Musi się dowiedzieć.
31:35Nie wrócę.
31:37Nawet z powodu dziecka, które urodzi się w więzieniu.
31:44Zostaniesz tu, bo okradłaś Lucina.
31:47Nie wrócę.
31:48Nie zrobiłam tego.
31:52Nie mogłabym.
31:57Wpadłam w pułapkę.
32:01Jestem niewinna.
32:10Co za brak kompetencji.
32:13Detektyw nie znalazł mojej córki.
32:16Przysłał mail?
32:18Tak.
32:19Okoliczni mieszkańcy nie wiedzą, kim jest Maria Alejandra Mendoza.
32:27Minęło wiele lat.
32:29Proszę się nie załamywać.
32:32Masz rację.
32:35Muszę czekać.
32:39Zadzwonię do agencji po nową pokojówkę.
32:42Benita odchodzi pod koniec miesiąca.
32:44Oczywiście.
32:46Możesz zatrudnić kogo chcesz.
32:50Chodzi tylko o pokojówkę.
32:56Ciągle mieszkam w tym ogromnym domu.
33:03Ale znam powód.
33:06Czekam na córkę i jej matkę.
33:10Jeśli wciąż żyje, odnajdzie je pan.
33:14Szczere życzenia zawsze się spełniają.
33:18Oczywiście.
33:28Przepraszam.
33:30Przed domem czeka jakiś pan ze stolicy.
33:34To prywatny detektyw.
33:36Interesuje go stary Ramiro i jakaś Maria Alejandra Mendoza.
33:50Kapitan Noguera bardzo Cię chwali.
33:53Chyba przydzielą Ci loty do Monterrey.
33:55Pod warunkiem, że jego nie przesuną.
33:58Co z tego?
33:59Myślę o sobie.
34:01Mogę być drugim.
34:03Przyzwyczaiłem się.
34:03Zarabiam i zdołam spełnić obietnicę.
34:08Domek dla Maricruz.
34:11Wysłałem bratu pierwszą ratę.
34:14Dlatego nie wyciągaj mnie na drogie imprezy.
34:18Jak dotrzymasz słowa?
34:20Nawet mały domek sporo kosztuje.
34:22Nie zarobisz tyle.
34:26Próbuję żyć skromnie.
34:28Na pewno uzbieram potrzebną kwotę.
34:33Maricruz interesuje Cię bardziej, niż chcesz to przyznać.
34:37Może.
34:38Chyba nie.
34:40Ale mam wyrzuty sumienia.
34:46Znowu nie jesz?
34:50Nie.
34:54Bez żarcia trudno wytrzymać.
34:57Pochorujesz się.
34:59Bardzo dobrze.
35:02Nie chcę dłużej żyć.
35:05Wolę umrzeć.
35:10Spodziewasz się dziecka.
35:13Pomyśl o nim.
35:20Do wszystkich jednostek, panie władzo.
35:24O co chodzi?
35:26Mamy prośbę.
35:27Niech pan nas wpuści do panienki Maricruz.
35:30Niech pan nas wpuści do panienki Maricruz.
35:40Maricruz.
35:42Podejdź.
35:49Tu jest.
35:52Chciałyśmy Cię zobaczyć.
35:54Nie chcę rów.
35:55Nie chcę rów.
35:57Jak dobrze, że przyszliście.
36:07Proszę wejść.
36:09Chciał się pan ze mną zobaczyć.
36:12Usiądźmy.
36:14Coś do picia?
36:15Nie trzeba.
36:17Możesz odejść.
36:20Przepraszam za najście, ale rozglądam się po okolicy.
36:24Przypadkiem zobaczyłem pani posiadłość.
36:27Liczę na pomoc.
36:28Jaką?
36:29Mój klient chce odszukać córkę.
36:31Od lat nie ma wiadomości o niej i żonie.
36:35Nie wie, czy żyją.
36:38Co to za człowiek?
36:41Nazywa się Alejandro Mendoza.
36:43Jest właścicielem wielu firm, w tym kasyn.
36:47Zaginiona córka nazywa się Maria Alejandra Mendoza-Ulivares.
36:55Nie znam nikogo o takim nazwisku.
36:58Bardzo możliwe, że je zmieniła.
37:00Zdjęcie matki i wygląd ojca sugerują, że jest bardzo piękna.
37:05Ma jakieś 20 lat.
37:12Dobrze, że tu jesteście.
37:15Chcieliśmy cię zobaczyć.
37:18Nawet bardzo, ale Maria i ja musiałyśmy opuścić rancho.
37:21Co?
37:22Tak.
37:23Musiałyśmy zabrać nasze rzeczy.
37:25Dlatego nie miałyśmy czasu.
37:28Baliśmy się, że nas nie wpuszczą.
37:31Jak się czujesz?
37:32Bardzo źle.
37:34Jestem załamana.
37:35Nie ukradłam na szyjnika.
37:39Wiemy.
37:40Nie jestem złodziejką.
37:43Zastawili na ciebie pułapkę.
37:46Uprzedzałam cię.
37:48Nie denerwuj się.
37:49My ci wierzymy.
37:52Modlę się do Boga, żeby prawda wyszła na jaw i żeby cię wypuścili.
37:58A poza tym...
38:01Coś się stało?
38:03Nie.
38:05Nic gorszego nie może mnie spotkać.
38:08Wiem, że długo tu posiedzę.
38:12Najbardziej martwię się o dziadka.
38:15Nie przyszedł do mnie.
38:17Na pewno nie może.
38:21Solita też.
38:25Dziadek na pewno pochorował się ze smutku.
38:29A Solita się nim opiekuje.
38:32Bo za nie mógł.
38:36Ale zrobią mi niespodziankę i przyjdą, prawda?
38:43Co się dzieje?
38:44Czemu milczycie?
38:46Dziadek jest chory?
38:49Co mu się stało?
38:51Co jest dziadkowi?
38:56Co?
39:00Z nieznanych mi powodów jego żona i maleńka córeczka zostały tutaj.
39:06Teraz ten pan jest chory.
39:07Przed śmiercią pragnie odnaleźć córkę.
39:12Życie bywa dziwne.
39:14Ten człowiek z pewnością jest ojcem Maricruz.
39:17Ma ogromne wpływy.
39:21Może dowiedzieć się o pożarze chaty
39:23i mnie go skarżyć.
39:30Mówcie prawdę.
39:32Co z moim dziadkiem?
39:33Ty mi powiedz.
39:41Musisz być bardzo silna.
39:44Jestem silna.
39:47Mówcie.
39:49Don Ramiro...
39:53umarł.
40:07Don Ramiro...
40:09Jedyny znany mi Don Ramiro
40:11przeniósł się do stolicy stanu,
40:13ale nie wiem, kim jest Maria Alejandra.
40:15Może jego krewną,
40:17o której nie słyszałam.
40:20Proszę mi pomóc.
40:21Niech pani wysili pamięć.
40:23Gdzie może mieszkać ten starzec?
40:26Chętnie pomówię z pani sąsiadami
40:28albo służącymi.
40:30Może coś wiedzą.
40:31Nie warto.
40:32Mój pracownicy urodzili się tutaj.
40:35Nigdzie nie wyjeżdżali
40:37i nie mieli kontaktu z obcymi.
40:42Może coś słyszeli.
40:46Powiedzieliby mi.
40:50Jestem pewna,
40:51że Don Ramiro wyjechał dawno temu.
40:54Nie wiem, czy żyje.
41:00Dziadku, nie.
41:17Mój dziadek umarł?
41:21Z bólu i smutku,
41:23bo siedzę w więzieniu, prawda?
41:29Myślał, że ukradłam na szyi.
41:33Nie.
41:37Tak.
41:39Mój dziadek uwierzył,
41:40że jestem złodziejką.
41:52Zdarzył się wypadek.
41:53Zdarzył się wypadek.
41:56Jaki wypadek?
41:58Chata się zapaliła.
42:01Dziadek nie zdążył wyjść.
42:06Spłonął w środku.
42:15Opracowanie wersji polskiej
42:17Iwona Ufnal
42:18Czytał Kacper Kaliszewski
42:20Iwona co powinny
42:20NAVYJĄC?
42:22hot.
42:24naszych webinarów,
42:28KONIEC