Skip to playerSkip to main content
  • 23 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00Telewizja prezydenta
00:47Telewizja prezydenta
01:22Telewizja prezydenta
01:58Telewizja prezydenta
02:28Telewizja prezydenta
02:29Nawet.
02:40Sądzisz, że coś mnie z nią łączy?
02:45Nie wiem.
02:47Dlatego pytam.
02:49Mylisz.
02:51Nie jest moją kochanką.
02:58Po co wysłałeś ją na Isla Dorada?
03:03Sama tego chciała.
03:05Napisałeś list z rekomendacjami.
03:08Za mało ją pochwaliłem.
03:11Jest wybitnie inteligentna.
03:16Może zna się na różnych sprawach, ale nie na kasynie.
03:22Wiesz, co się wczoraj stało?
03:24Przyjechał Emil Kalim, a ona nie odezwała się do niego ani słowem i nie okazała szacunku.
03:32Chciał ją poznać, ale odmówiła.
03:41Strzeż się, młoda dama.
03:43Mógłbym cię ukarać.
03:44Co mi grozi?
03:47Chłosta, którą wykonuje się w waszym kraju, albo w Pana Haremie?
03:51Taki człowiek jak ja potrafi się mścić.
04:05Co cię tak śmieszy?
04:08Jaki jeszcze grzech popełniła?
04:13Sprawdza mnie za moimi plecami.
04:24Straciłeś do mnie zaufanie.
04:35Nudzisz się?
04:38Nie.
04:39Książka to dobry pomysł.
04:42Samej w domu byłoby ci smutno?
04:45Na pewno.
04:47Jesteś bardzo zadowolona.
04:50To prawda.
04:52Dlaczego?
04:53Co cię tak cieszy?
04:57Nic szczególnego.
05:01Na pewno?
05:05Zaufaj mi.
05:08Powiedz mi o co chodzi.
05:13Poznałem kogoś.
05:15Poznałem kogoś.
05:18Zawsze ci ufałem.
05:20Dlaczego miałbym przestać?
05:25Nigdy mnie nie okradłaś.
05:28Od lat pracujemy razem.
05:30I nigdy nie okradłem.
05:33I nigdy nie okradłem.
05:33Wierzę.
05:36Dlaczego kazałeś mnie śledzić?
05:39To nie był mój pomysł.
05:42Gdy usłyszała, że martwię się złą sytuacją kasyna,
05:46sama postanowiła mi pomóc.
05:52Pozwoliłeś jej.
05:54Dlaczego?
05:56Z jakiego powodu takiej ufasz?
06:00To długa historia.
06:03Masz dość czasu i cierpliwości?
06:11Wystarczająco.
06:13Posłuchaj.
06:19Chodzi o mężczyznę.
06:21Bardzo mi się podoba.
06:25Gdzie go poznałaś?
06:27W kasynie, gdy tu pracowała.
06:30To gracz.
06:32Hazardzista.
06:35Przyszedł z ciekawości.
06:37Na chwilę.
06:39Nie grał?
06:41Tylko za pierwszym razem.
06:43Potem przestał.
06:46Zgłupiałaś?
06:48Kim on jest?
06:50Czym się zajmuje?
06:51Jest pilotem.
06:55Nie wierzę, że piloci w każdym mieście zabawiają się z kobietami?
07:00Nie wszyscy są tacy.
07:02Akurat.
07:05Eduardo do nich nie należy.
07:07Co o nim wiesz?
07:12Tylko to, co sam ci powiedział?
07:15Ma żonę, dzieci.
07:18Żonę, dzieci?
07:21Nie wiesz, prawda?
07:25Nie.
07:27Nie spotykaj się z nim.
07:30Zabraniam ci.
07:37Zaczekaj.
07:39Mówię do ciebie.
07:41Porozmawiajmy o tym, co zaszło między tobą i Emirę.
07:45Mów jaśniej.
07:47Przed chwilą włożył ci do ręki piękny pierścień.
07:51Rzuciłaś go na podłogę.
07:53Chciał mnie kupić za błyskotkę.
07:55Nie jestem na sprzedaż.
07:56Już nie wróci do kasyna, bo byłaś wobec niego arogancka.
08:01Wiesz, ile pieniędzy stracimy?
08:03Zamiast niego przyjdą inni.
08:05Nie martw się o to, co robię.
08:08Mam swoje powody.
08:10Posłuchaj.
08:11Martwię się, bo działasz irracjonalnie.
08:15W swoim kraju słabny Emir może traktować kobiety jak chce.
08:20Tu ma stosować się do naszych zasad.
08:27Czekają cię spore problemy.
08:31Karola na pewno cię wyrzuci, gdy się o tym domuje.
08:37Niech spróbuje, ale tylko straci czas.
08:41Odejdę stąd, kiedy ja zechcę.
08:44Moje zadanie jeszcze się nie skończyło.
08:47Wyjadę, gdy osiągnę swój cel.
08:50Smutna historia.
08:53Absurdalna.
08:55Ale prawdziwa.
08:57To nie powód, żebyś przysyłał mi osobę,
08:59która szaro-gęsi się w kasynie
09:01i chce przeglądać księgi.
09:07Chyba nie masz nic do ukrycia.
09:11Zaczekaj, aż się zmęczy i wyjedzie.
09:15Chciałem do ciebie napisać, ale nie miałem się.
09:23Ależandro...
09:26Może sprzedaż mi swoje udziały w kasynie?
09:33Eduardo traktuje mnie poważnie.
09:36Nie chcę, żebyś miała romans.
09:39Nie rządzi pan moim sercem.
09:44Powinnaś się uczyć, doskonalić.
09:47Nie mów, że tak szybko się zaangażowałaś.
09:52Ja go kocham.
09:54To nie miłość.
09:55Najwyżej iluzja, złudzenie.
09:59Nie kochasz go.
10:03W twoim wieku kocha się miłość.
10:05To nie to samo.
10:11Naprawdę go kocham.
10:13Niech porozmawia ze mną, ale nie zwracaj na niego uwagi.
10:24Praca przywiodła go na Isla Dorada.
10:27Tu też chce mieć kochankę.
10:32Jak w każdym miejscu, gdzie ląduje.
10:40Jak byś mnie spłaciła?
10:45Dałbyś mi ulgę.
10:47Nie mam tyle pieniędzy, co ty.
10:50Płaciłabym ci przez kilka lat.
10:53Chyba mnie nie oskubiesz.
10:56Lepiej sprzedać komuś, kto ma dość pieniędzy i dobrze mi zapłaci.
11:02Nie sądzisz?
11:02No.
11:04Pamiętaj, że mam prawo pierwokupu.
11:07Jako twoja wspólniczka.
11:12Zaczekajmy, aż kasyno się podźwignie.
11:16Wtedy porozmawiamy.
11:17Jak chcesz.
11:19Po powrocie mogę zwolnić twoją obrończynię?
11:24Nie.
11:26Ale niech dokończy zadanie.
11:36Nie dziwisz się, że mój brat się nie odzywa?
11:40Jest pilotem.
11:41Ma pracę i często lata.
11:44Poza tym uspokoił się, bo uwierzył we wszystko, co mówiłam przez telefon.
11:51Że Maricruz ma się dobrze i codziennie wysyłamy jej jedzenie.
11:56Właśnie.
11:58I pamiętaj, że dziewucha z wioski napisała do niego list.
12:03Oktavio nie miał wątpliwości, że to pismo Maricruz.
12:08Niedługo prześle nam więcej pieniędzy na budowę domu dla tej prostaczki.
12:15Czuję wewnętrzny niepokój, bo go oszukujemy.
12:19Nie życzę sobie konfliktów obrodzinnych.
12:22Wkrótce urodzi się nasze dziecko.
12:47Co u najpiękniejszej chórysy?
12:57Odmówiłem.
12:59Gdybyś widział wściekłą minę mojej wspólniczki,
13:04postąpił pan właściwie.
13:07Posłuchałem twojej rady.
13:10Dlatego nie wysłałem na isla do Maricruz.
13:15Postanowiła pojechać na isla do rada,
13:17bo odkryła, że kasyno nie przynosi mi zysków.
13:22Napisała do mnie.
13:24Na temat Karoli.
13:29Chyba pomylił par pokoje.
13:32Karim nigdy się nie myli.
13:35Nie mam wątpliwości, że chodzi mi o ciebie.
13:39Czym mogę służyć jego wysokości?
13:41Przez całą noc śnił mi się twój piękny wizerunek.
13:45Nie wierzę.
13:48Niezwykłem kłamać.
13:50Załóżmy, że panu wierzę.
13:54Zapraszam cię na spacer.
13:56Zostałaś wyróżniona, bo przyszedłem osobiście,
13:59wbrew zasadom protokołu.
14:00Dziękuję za wyróżnienie, ale...
14:04Nie przywykłam spacerować z takimi osobistościami.
14:08Proszę.
14:11Pan mnie prosi?
14:13Nie rozumiem, czym pana zainteresowałam.
14:16Ma pan do dyspozycji wiele pięknych kobiet.
14:20Pragnę tylko twojego towarzystwa.
14:24Czyli to kaprys.
14:26Zabiorę cię na moją prywatną wyspę.
14:28Jest bliziutko.
14:29Spędzimy niezapomniane chwile.
14:32Kusi mnie pan.
14:34Zgódź się.
14:36Prawie mnie pan przekonał.
14:40Mam jeden warunek.
14:43Jaki?
14:44Wezmę kogoś ze sobą.
14:47Zgoda?
14:52Tak myślałem.
14:55Co pisze Marie Cruz?
14:57Jeśli mogę wiedzieć.
14:58Oczywiście.
15:00Podobno kasyno coraz więcej zarabia.
15:03Karola jest skorumpowana.
15:05Zamierza ją zdemaskować.
15:08Na pewno pisze prawdę.
15:12Gdybyś widział oburzenie Karoli,
15:17kilku razy powtórzyła,
15:19że nigdy by mnie nie okradła.
15:23Chciała mnie przekonać.
15:25Nie mieściło mi się w głowie,
15:27że wszystkie kasyna przynoszą zyski.
15:29Z wyjątkiem mi sladorada.
15:33Niech pan nie każe jej wracać.
15:36Nie zamierzam.
15:39Zwłaszcza teraz.
15:41Niech zostanie tak, jak długo trzeba.
15:47Podoba mi się, że walczy o moje interesy zębami i pazurami.
15:52Nie zamierzam cię zjeść.
15:54Wiem, ale chcę kogoś zabrać.
15:57Kogo?
15:58Przyjaciółkę?
15:59Nie.
16:00A kogo?
16:02Powiedzmy...
16:03Pracownika.
16:05Pracownika?
16:06Proszę się zgodzić i już.
16:09Stawiasz mnie pod ścianą.
16:11Pan decyduje.
16:14Chcę Cię mieć blisko.
16:16Zgadzam się.
16:17O której się zobaczymy?
16:21Decyzja należy do pana.
16:23Może o 12 w południe.
16:25Doskonale.
16:26Mam czas do 5.
16:27Będę zaszczycony, jeśli spotkamy się w lobby.
16:30Proszę bardzo.
16:31Jak dotrzemy na pańską prywatną wyspę?
16:34Mam mawionetkę.
16:36Lot potrwa pół godziny.
16:38Muszę iść do kasyna.
16:40Może spotkamy się na lotnisku.
16:42Każę pod władnym, żeby panią przywieźli.
16:45Dziękuję, ale wolę przyjechać sama.
16:48Nie zgadzam się.
16:49Odbiorę panią z kasyna.
16:51Rozumiem.
16:53Pan rozkazuje.
16:54Wszyscy słuchają.
16:55Oprócz mnie?
16:56Oczywiście.
16:57Zrobię panu przyjemność.
16:59Będę gotowa za 20.12.
17:03Zgoda.
17:06Zaczynamy się rozumieć, piękna damo.
17:09Możliwe.
17:10Do widzenia.
17:12I dziękuję.
17:40Nie chcę jej spotkać, ale wiem, że tak się stanie.
17:42Jest taka inna i taka podobna do Maricruz.
17:47Nie odezwę się do niej słowem.
17:50Potraktowała mnie z góry.
18:04Szczęście Ci dopisuje Maricruz.
18:07Odniesiesz sukces.
18:16Dam nauczkę zarozumiałemu emirowi.
18:19Ten pajac przekona się, kim jest Maricruz Olivares.
18:28Albo Marię Alejandra Mendoza.
18:43Pani Karola wróciła.
18:47Zrealizowała swój plan?
18:50Kiedyś przejmie całe kasyno.
18:54Karola Canseco jest przebiegła.
18:58Ale ta druga jeszcze bardziej.
19:01Mamy trama zasz tutaj, jak ja.
19:09Dzień dobry.
19:10Dzień dobry.
19:11Witam.
19:13Dzień dobry.
19:15Cześć.
19:19Dlaczego pan tak patrzy?
19:23Mogę tylko na panią patrzeć.
19:26Z podziwem i szacunkiem.
19:29Dziękuję.
19:32Życzy sobie pani czegoś?
19:34Mogłabym pana zatrudnić?
19:37Pracuję dla pani Karoli.
19:39Na 4-5 godzin.
19:42Dobrze zapłacę.
19:45Pieniądze są niepotrzebne.
19:47Chcę pani służyć.
19:52Dziękuję.
19:53To znaczy, że...
19:57Co mam robić?
19:59Nie zażądam zapłaty.
20:03Proszę mi towarzyszyć na prywatną wyspę Emira.
20:08Emir panią zaprosił?
20:11Tak.
20:13Wie pani czego oczekuję?
20:17Oczywiście.
20:19Ale nie spodziewa się, że zakpie z jego wysokości.
20:25Tak właśnie zrobię.
20:28Zakpie z niego.
20:35Nie mogę się oszukiwać.
20:39Przyjechałem tu, bo chcę ją zobaczyć.
20:45Przyznaj się, Octavio.
20:47Czekasz na kobietę, która zwróciła twoją uwagę, bo przypomina Marie Cruz.
20:51Maricruz Olivares.
20:54Śmieję się z ciebie.
20:56Nie pojawia się.
20:59Tu jej nie zobaczysz.
21:01Ale wieczorem na pewno będzie w kasynie.
21:04Co wtedy zrobisz?
21:07Jeśli nie teraz, to może w kasynie.
21:12W jakim charakterze mam wystąpić?
21:15Jako mój towarzysz?
21:17Emir wie, że nie będzie pani sama?
21:21Oczywiście.
21:22Pod takim warunkiem się zgodziłam.
21:25Nie boi się pan?
21:26Ja?
21:28Nikogo i niczego.
21:30Dlatego o panu pomyślałam.
21:35Jestem na pani rozkazy.
21:37Przyjadą po nas o 12.00.
21:40Będę gotowy.
21:42Bardzo dziękuję.
21:44Nie ma za co.
21:45A, tak.
21:56Ile bym dał, żeby mieć taką kobietę?
21:59Moje się.
22:08Przejmę kasynom.
22:11Prędzej czy później będzie tylko moje.
22:17Alejandro niedługo umrze,
22:19a jego córka się nie odnalazła,
22:21więc wszystko trafi w moje ręce.
22:25Proszę.
22:28Można szefowo?
22:32Jestem bardzo zmęczona
22:33i nie nazywaj mnie szefową,
22:35bo tego nie znoszę.
22:39Przepraszam.
22:41Źle poszło u dona Alejandra?
22:44Nie, ale nie będę o tym rozmawiać.
22:47Czego chcesz?
22:49Niech mi pani pozwoli oddalić się na 4 godziny.
22:53Dokąd się wybierasz?
22:55Książę Fajsal zaprosił panią Marikros
22:58na swoją prywatną wyspę.
23:01Poprosiła, żebym jej towarzyszył.
23:11Chcesz się narazić Emirowi?
23:15Jest bardzo potężny.
23:18Nie dbam o to.
23:21Jeśli Karim da ci pieniądze,
23:23żebyś zostawił ich samych,
23:26weź dużą kwotę i zniknij.
23:29Nie by nie zaoferował,
23:31nie zdradzę jej.
23:35Masz szansę zarobić.
23:39Nie w ten sposób.
23:48Skoro i tak z nią pojedziesz,
23:49obserwuj wszystko i mi opowiedz.
23:51Obserwuj, co się dzieje.
23:52Żeby mi opowiedz.
23:55Byłabym szczęśliwa,
23:56gdyby wyjechała z Karimem
23:57albo z kimkolwiek.
24:02Nie pojawiła się.
24:03Na pewno jest już w kasynie.
24:05Co jeszcze tu robię?
24:07Muszę tam iść.
24:17Prawie dwunasta.
24:20Na pewno się nie spóźnią.
24:31Co z niego wyciągnęłaś?
24:34Niewiele.
24:35Przysłał ją tutaj,
24:36bo się uparła.
24:38Moim zdaniem
24:39chciał się jej pozbyć.
24:42Sądzisz, że
24:44kazał cię szpiegować?
24:46Alejandro twierdzi,
24:47że ma do mnie zaufanie.
24:49Cieszę się.
24:51Opowiem ci,
24:52co jeszcze wyczyniła.
24:56Wczoraj wieczorem
24:57na oczach wszystkich.
25:00Co takiego?
25:02Emir dał jej
25:03pierścień z szafirami.
25:06Odmówiła
25:07i rzuciła go na ziemię.
25:09Diem z szafirami.
25:10look.
25:20Oczach.
25:24Prawie przyjeżdżami.
25:26Oczach.
25:27Do zobaczenia.
25:30Uczyszeli.
25:34Tata.
25:34Daję.
25:37Wczoraj.
25:38Daję.
25:39Daję.
25:50Nasz Emir się zabujał i zgłupiał jak każdy zakochany facet na ziemi.
25:56Co za idiotka. W jednej chwili może się wzbogakić, ale to odrzuca.
26:01Tym razem skorzysta.
26:03Co to znaczy?
26:04Jej zachowanie to rodzaj taktyki, żeby zdobyć Karima.
26:09Rezultaty już widać.
26:11Umówiła się z nim na randkę.
26:14Ona?
26:14Tak, jedzie na jego prywatną wyspę.
26:20Co knuje ta kobieta?
26:24Allah błogosławi ten dom za sprawą Twojej obecności.
26:28Witaj w moim skromnym miastku.
26:32Bardzo skromnym.
26:39Usiądźmy.
26:43Piękny widok.
26:53Szampan.
26:57Poproszę coś zimnego bez alkoholu.
27:00Szampan na pewno jest zimny.
27:02Nie smakuje.
27:03Wolę jakiś napój.
27:06Sok z owoców tropikalnych dla Pani.
27:09Nic więcej.
27:10Pan się nie napije?
27:13Nie chcę być niegrzeczny wobec mojego gościa.
27:16Pani pije sok, więc ja też.
27:22Twój towarzysz musi stać tak blisko?
27:26Pana strażnicy też się tu kręcą.
27:29Jestem emirem, a ja słabą kobietą.
27:32A ja dżentelmenem.
27:33Z kraju, gdzie kobieta nic nie znaczy.
27:38Przerażam Cię?
27:40Podjęłam środki ostrożności.
27:42Nie przeszkadzają, panu?
27:44Ani trochę.
27:45Zaakceptowałem Twój warunek.
27:47Zapamiętał pan.
27:49Może pójdziemy na plażę?
27:54Widać, że jest łatwą kobietą.
28:00Nie dorównuje słodniej i niewinnej Maricru.
28:09Za kogo mnie pan uważa?
28:11Skąd taka śmiałość?
28:13Muszę o niej zapomnieć.
28:15Jest nic nie warta.
28:18Nie rozumiem, co mnie w niej pociąga.
28:24Dziękuję.
28:29O tej porze plaża odpada.
28:34Albo się wywyższasz,
28:36albo nie interesują Cię piękności,
28:38które nas otaczają.
28:40Nie próbuję zdobyć względów jego wysokości.
28:44Dlatego nie dbam o ocenę moich zalet i defektów.
28:49Wszystkie kobiety są próżne.
28:53Kobiety, które pan kupuje,
28:55nie dają panu satysfakcji.
28:56Dlatego zainteresował się pan buntowniczką.
29:02Czasem mam kaprysy.
29:04W tym jesteśmy podobni.
29:06Dlaczego?
29:08Pańskim kaprysem jestem ja,
29:10a moim niechęć do bycia pańską zabawką.
29:18Wie Pani, że mam faworyty.
29:20Domyślam się.
29:22Gdyby jego wysokość mnie przejrzał,
29:25wiedziałby, że nie jestem jedną z nich.
29:29Chętnie bym stąd uciekła.
29:55Zakochałem się w Tobie.
29:59Ja też Cię kocham.
30:02Bez przerwy myślę, kiedy znów Cię zobaczę.
30:07Nigdy nie byłam taka szczęśliwa.
30:11Niedługo wybierzemy się do stolicy.
30:15Tylko Ty i ja?
30:19Pomysł Ci się nie podoba?
30:21Pokażę Ci największe i najpiękniejsze miasto świata.
30:24Znam je.
30:27Naprawdę?
30:29Mieszkałam tam.
30:30Nie chcesz wrócić?
30:34Tylko jako Twoja żona.
30:44Zaprosił mnie Pan.
30:46Chcę się bawić.
30:47Spełniając moje zachcianki i życzenia?
30:50Tak, się nie bawię.
30:51A jak?
30:53Najbardziej lubię odrzucać Pańskie zachcianki.
30:58Nie wierzę.
30:59Nie?
31:00Ani trochę.
31:01Każda kobieta ma aspiracje.
31:04Mogę spełnić wszystkie Twoje marzenia.
31:07Nie sądzę.
31:08Mam ogromną władzę.
31:11W sferze materialnej.
31:13Twoje aspiracje są natury duchowej?
31:16Właśnie.
31:17W tym też mogę pomóc.
31:21Zrobiłby Pan to?
31:22Nie żądając w zamian wysokiej ceny?
31:25Mogę spróbować.
31:26Porozmawiajmy.
31:33Nie wierzę, że ta wariatka zabrała Teobalda na randkę.
31:40Co za absurd.
31:42On jest potworem.
31:44A ona ma plan.
31:46Alejandro opowiedział mi niesamowitą bajeczkę o niej.
31:49Pozwala jej na wszystko.
31:52Spytałam, czy sprzeda mi kasynu.
31:54Kup je.
31:56Przej mi całość.
31:57Jeszcze się nie zdecydował.
32:00Może znajdzie innego kupca.
32:03Ktoś zapłaci więcej niż sobie?
32:05Oby tak się nie stało.
32:08Obiecaj, że nigdy mnie nie opuścisz.
32:13Dlaczego tak myślisz?
32:16Oczywiście, że nie.
32:19Chcę, żeby Teobaldo miał satysfakcję.
32:25Był dla mnie dobry.
32:29Traktuję go jak starszego brata.
32:32Nie jest nim.
32:34Ale prawie.
32:36Porozmawiasz z nim?
32:38Powiedz mu, że mnie kochasz.
32:41Oszalałaś.
32:42Nigdy mnie nie zaakceptuje.
32:44Jest agresywny jak sto diabłów.
32:47Musi wiedzieć o naszych zaręczynach.
32:49Chciałby, żebyś dopełnił formalności.
32:53Ale ja nie chcę.
32:56Przecież to anachronizm.
32:59Jeśli masz dobre intencje, na pewno to zrobisz.
33:04Mam dobre intencje, ale nie chcę prosić o Twoją rękę obcego Ci faceta.
33:09Przepędzi mnie, zanim się odezwę.
33:14Może najpierw ja mu powiem?
33:18Na razie nic mu nie mów.
33:20Trzymajmy naszą miłość w tajemnicy.
33:24Ale...
33:28Najsłodsza miłość
33:30to ta, która dojrzewa.
33:35A najlepszy całus jest kradziony.
33:42Tak jak ten.
33:45Tak jak ten.
34:03Karim nie różni się od innych mężczyzn.
34:07Dostał cokolwiek i złagodniał jak baranek.
34:10Mam go w rękach.
34:12Mogę z nim zrobić, co chcę.
34:16Zemścić się na nim za podłość Oktawia.
34:20Co można zarzucić Karimowi, oprócz tego, że jest wyniosły i pewny siebie,
34:24bo kobiety mu się narzucają.
34:26Przynajmniej jest szczery, nie ta i swoich uczuć.
34:30Sam ten je ukrywał i zagnił ze mnie.
34:34Na karę zasługuje Oktawio.
34:44Zabawiła się pani?
34:50Oczywiście.
34:52Ja nudziłem się w hotelu.
34:54Serio?
34:54Jaka szkoda.
34:55Nie wierzy mi pani?
34:57Mam to gdzieś.
35:00Chileczkę.
35:01Zejdzie mi pan z drogi?
35:02Chcę z panią porozmawiać.
35:04Ale ja nie chcę.
35:05Dlaczego jest pani taka wyniosła?
35:08A pana taki namolny?
35:10Nigdy nie okazałem pani braku szacunku.
35:12Też mi zaleta.
35:14Proszę zmienić nastawienku.
35:17Zostańmy przyjaciółmi.
35:34Szpiewaj dalej.
35:35Dobrze ci idzie.
35:38Co się stało?
35:42Moja obecność cię krępuje.
35:46Co z tobą?
35:49Ze mną?
35:50Tak.
35:53Wiem.
35:54Spodztałaś się z tym pilotem.
35:57Mylę się?
35:58Nie.
35:59Nigdy mnie nie słuchasz.
36:02Niestety pożałujesz tego, gdy będzie za późno.
36:08Niech się pan nie gniewa.
36:10Eduardo jest dobry i mnie kocha.
36:14Nie będę tego żałować.
36:18Jesteś optymistką.
36:19Jesteś optymistką.
36:20Idealizujesz mężczyznę, który ewidentnie nie ma dobrych intencji.
36:24We właściwej chwili porozmawia z panem.
36:27Nic z tego.
36:30Wiesz, że nigdy nie zaakceptuję tego związku.
36:37Jestem bardzo głodny.
36:39Podasz mi coś do jedzenia?
36:43Oczywiście, już podaję.
36:46Nie pójdzie pan do pracy bez obiadu.
36:59Po co panu moja przyjaźń?
37:04Przypomina pani kobietę imieniem Marie Cruz.
37:07Nie jestem nią i nie chcę pańskiej przyjaźni.
37:10Ten pretekst jest dziecinny.
37:13Nie nabiorę się.
37:16Co pani sugeruje?
37:17Nie wierzę, że jestem podobna do jakiejś Marie Cruz.
37:20To stara sztuczka, żeby zacząć rozmowę i zbliżyć się do kogoś.
37:25Jestem doświadczoną kobietą.
37:27Wracam ze spotkania z Emirem.
37:31Bawiłam się jego kosztem.
37:35I pani z mężczyzn.
37:40Nie tak, jak mężczyźnik piąsł kobiet.
37:45Nigdy pan nie przeszkadza.
37:47Sowicie się pani odwdzięczę.
37:49To dla mnie zaszczyt.
37:51Czym mogę służyć?
37:53Chodzi o kobietę, która u pani pracuje.
37:55Nazywa się Mendoza.
37:57Wiem, że pojechała z panem na wyspę.
38:00Powiedziała pani?
38:01Nie ona.
38:03Ale niektóre sprawy trudno ukryć.
38:10Proszę mnie uważnie posłuchać.
38:13Zapłacę za nią fortunę.
38:16Prawdziwą fortunę.
38:22Powinnaś jechać ze mną.
38:24Przepraszam.
38:26Poznałam cię w domu Teobalda?
38:28Rozmawiałyśmy.
38:30Mój narzeczony Eduardo.
38:33Jeszcze nieoficjalnie.
38:35Dopiero się poznajemy.
38:38Znam pana.
38:40Przyjaźni się pan z pilotem, który lata na wyspę.
38:43Owszem.
38:45Czyli jest pan lubieżny jak ona.
38:50Lepiej wracaj do Teobalda.
38:57Bardzo mi przykro, ale nie mam władzy nad tą panią.
39:03Dostaję pensję?
39:04Nie.
39:05Co robi w kasynie?
39:08Jest protegowaną mojego wspólnika.
39:11Porozmawiam z nim.
39:13Jak się nazywa i gdzie mieszka?
39:17Araceli jest ze mną.
39:19Nie musi pani słuchać.
39:23Nalegam.
39:24Wróć do niego.
39:26Troszczy się o Ciebie.
39:28Wolisz, żeby Cię tu znalazł?
39:31Proszę mu nie mówić.
39:34Nadużywasz zaufania dobrego człowieka.
39:37Ryzykujesz, że facet, który na pewno ma kochankę w każdym mieście, zakrpi z Ciebie.
39:43Ale...
39:45Źle mnie pani ocenia.
39:47I bardzo się myli.
39:50Proszę mnie nie obrażać.
39:54Zapewniam, że kocham tę kobietę.
39:57W takim razie chodźmy do Teobalda.
40:00Niech pan mu powie o planowanym ślubie.
40:08Karim naprawdę się w niej zakochał.
40:12A ta idiotka go odtrąca.
40:17Gdyby miała odrobinę oleju w głowie, zrozumiałaby, że to najlepsza i jedyna taka szansa w jej życiu.
40:25Pod razu byłaby bogata.
40:29Ja zamierzam wykorzystać kapry z Karima.
40:37O co chodzi? Nie idzie pan?
40:39Chodźmy tam razem.
40:42Spokojnie.
40:43Wszystko w swoim czasie.
40:46Jakim prawem śmie pani ingerować w nieswoje sprawy?
40:52Robi pan uniki.
40:54Nie wolno igrać z uczuciami Araceli.
40:56Niestety, niektórzy mężczyźni wykorzystują takie niewinne dziewczęta.
41:02Moje uczucie jest szczer.
41:05Chodźmy do Teobalda.
41:06Powie mu pan, że planujecie ślub.
41:09W tej chwili to niemożliwe.
41:11Samolot, który pilotuje z przyjacielem, a pani znajomym wkrótce startuje.
41:18Wiedziałam, że się nie odważy.
41:21Jestem pewna, że ten typ chce się z tobą zabawić.
41:24Jak jego przyjaciel, który też wykorzystuje kobiety.
41:28Obaj nie chcą się wiązać, a zwłaszcza żenić.
41:34Myślałam, że...
41:37Posłuchaj mnie.
41:38Idź stąd.
41:39Robię to dla twojego dobra, żebyś nie cierpiała.
41:42Chcę ci oszczędzić bólu i wstydu.
41:47Podobny los spotkał wiele dziewcząt.
41:50Rzuć go.
42:08Araceli mnie znienawidzi.
42:10Widać, że się zakochała.
42:12Ale jeszcze jest czas, żeby ją ocalić.
42:16że powinieneś być podobnie.
42:56Opracowanie wersji polskiej Iwona Ufnal czytał Kacper Kaliszewski.