Skip to playerSkip to main content
  • 5 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:04Dzikie serce odcinek 28
00:46Dzikie serce odcinek 29
00:59Dzikie serce odcinek 29
01:57Dzikie serce odcinek 29
02:26Dzikie serce odcinek 29
02:41Dzikie serce odcinek 29
03:26Dzikie serce odcinek 29
03:53Dzikie serce odcinek 29
03:58Taka kobieta jak ona patrzy na inne z wyższością
04:03Denerwuje ją młodość i niewinność Araceli
04:10Wycofaj się
04:13Araceli mnie lubi
04:15Dlatego jej nie kuź
04:18Prawisz mi morały, bo ożeniłeś się z dzikuską?
04:23Skradła mi serce
04:27Araceli bardzo mi się podoba
04:29Nie zamierzam zmarnować takiej szansy
04:43Nie chcesz, żeby odeszła?
04:47Nie chcesz, żeby odeszła?
04:47Nie znosiłeś jej
04:51Dotarło do mnie, ile wycierpiała
05:01Za wcześnie, żeby o tym mówić
05:05Nie wiadomo, czy moja córka się odnajdzie
05:08I czy Maricruz zechce odejść?
05:12Gdzie się podzieje z dzieckiem i głuchoniemą siostrą?
05:19Mogłaby tu zostać
05:23Ale czy dogada się z moją córką?
05:25Na pewno
05:26I chętnie zostanie
05:36Sejrzę dokumenty w gabinecie
05:44Kiedyś mu powiem, że Maricruz jest jego córką
05:49Śpij, sen dobrze ci zrobi
05:53Co się z tobą dzieje?
05:57Wiem, że pożar chaty i śmierć dziadka bardzo tobą wstrząsnęły
06:02Ale minęło tyle czasu
06:06Razno powinnaś się z tym oswoić
06:11Może chusta ma rację
06:13I powinnaś iść do lekarza
06:20Wszystko się zmieni, gdy zjawi się jego córka
06:23Nie polubi mnie i Solity
06:25I Don Alejandro nas przegoni
06:30Chciałabym mieć ojca, który martwi się o córkę
06:33Mój się mną nie zajmował
06:35Nie szukał mnie
06:38Byłam mu obojętna
06:55Tu jest jego adres
06:58Mam odszukać ojca?
07:12Jesteś dziś bardzo radosna
07:15Obudziłam się w dobrym humorze
07:17Bardzo się cieszę
07:22Mogę wziąć trochę pieniędzy?
07:25Na nową sukienkę
07:29Są twoje
07:30Dziękuję
07:36Tyle wystarczy?
07:37Jasne
07:38Wiesz, kup sobie co chcesz
07:41Bądź szczęśliwa
07:45Już jestem
07:47Mam pracę
07:49I opiekuna, który o mnie dba
07:54Zaczynam rozumieć, czym jest szczęście
07:58Wspaniale
07:59A z czasem będzie lepiej, niż sobie wymarzyłaś
08:07Przebieram się i wychodzę
08:13Araceli nie wie, że mamy tyle pieniędzy
08:18Powiem jej, gdy osiągnę wyznaczony cel
08:22Gdy będę bardzo bogaty
08:29Złożę świat u jej stóp
08:35Wczoraj było dużo lepiej
08:38Alejandro i ty możecie być zadowoleni
08:41Ty też?
08:42Sporo zarobiłam
08:44Ostatnio nieźle sobie radzę
08:47Bez sensu nalegałam na ślub, do którego i tak nie dojdzie
08:52Kobiety bywają bardzo głupie
08:55Nigdy nie jest za późno
08:57Odkąd posłuchałam rady Alejandra
09:01I wyznaczyłam sporą kwotę
09:02Za informację o złodzieju
09:03Ataki ustały
09:10Policję bardziej interesuje nagroda
09:12Niż mały zorro
09:15Wszyscy na tym skorzystamy
09:16Głównie Teobaldo
09:18Podniosłaś mu pensję, prawda?
09:20Ma więcej obowiązków
09:23Ten odrażający typ kompromituje ludzkość
09:27Nie wszyscy tak uważają
09:28Zwłaszcza teraz, gdy spotkał Araceli
09:31Światłość swojego życia
09:34Z jej powodu nasz Quasimodo
09:37Otrzyma niespodziewany cios
09:41O czym mówisz?
09:42Araceli się zakocha
09:44A z miłością trudno wygrać
10:14O Buczyn
10:17Śniło ci się coś złego?
10:20Jesteś spocona?
10:22Co się dzieje?
10:46Nareszcie napisałem list do brata.
10:50Gdzie byłaś?
10:52Szukałem cię.
10:53Wejdź.
10:56Zamknij drzwi.
10:59Kto to?
11:01Marie Cruz.
11:03Słucham?
11:04Na skrobie list do Octavia.
11:08Przekona go, że jest tu szczęśliwa i spokojna.
11:13Podejdź.
11:14Siadaj.
11:17Usiądź.
11:21Papier.
11:26Długopis.
11:36Zasnęłaś i przyśnił ci się koszmar, prawda?
11:39Źle wyglądasz.
11:42Co się dzieje?
11:45Powiedz mi.
11:47Co ci jest?
11:49Kiepsko się czujesz.
11:52Zabiorę cię do lekarza.
11:54Zostań tu, a ja zawiadomię Dona Lechandra.
11:57Nie ruszaj się.
11:58Siedź spokojnie.
12:15Proszę.
12:17Proszę.
12:19Muszę z panem pomówić.
12:21Co się stało?
12:23Źle z moją siostrą.
12:25Co jej jest?
12:27Zasnęła i bardzo się skociła.
12:29Chyba miała koszmarny sen.
12:32A potem prawie zemdlała.
12:34Nie po raz pierwszy.
12:35Mogę wezwać lekarza?
12:37Zaraz do niego zadzwonię.
12:38Dziękuję.
12:42Mówi Alejandro Mendoza.
12:45Proszę mnie połączyć z lekarzem.
12:49Proszę jak najszybciej przyjechać.
12:52Co panu dolega?
12:54Chodzi o dziewczynę, która u mnie mieszka.
12:57W tej chwili mam pacjenta.
13:00Może pan ją przywieźć?
13:02Zaoszczędzimy sporo czasu.
13:05Zajmę się tym.
13:09Tobias pojedzie z wami do doktora Ortegi.
13:12Ja nie jestem w stanie.
13:15Rozumiem i dziękuję.
13:18Pospiesz się.
13:26Proszę mi pomóc.
13:28Moja siostra źle się czuje.
13:30Trzeba ją zawieźć do doktora Ortegi.
13:33Każę podstawić auto.
13:39M.
13:41K.
13:43E.
13:43O.
13:47C.
13:49Jak ciasto.
13:53Nie tak.
13:55To jest E.
13:57Nieważne, niech tak zostanie.
13:59Una U.
14:01H.
14:03Una I.
14:06K.
14:07Koja.
14:09Nie.
14:10Una E.
14:13Una R.
14:16R.
14:18Aby.
14:19Aby.
14:20K.
14:21L.
14:23E.
14:37Niech wejdą.
14:48Zapraszam.
14:52Proszę usiąść.
14:56Dziękuję.
15:00Co jej jest?
15:02To poważna choroba?
15:05Pani siostra jest wrażliwa.
15:09Bardzo się denerwuje.
15:11Moim zdaniem przeżyła wielki wstrząs.
15:14Może ktoś ją skrzywdził.
15:16Cudem wydostała się z pożaru, ale nie zdołała pomóc dziadkowi.
15:21Dręczą ją wyrzuty sumienia.
15:27Ma narzeczonego?
15:29Albo męża?
15:31Ależ skąd?
15:33Jest jeszcze dzieckiem.
15:36Dlaczego pan pyta?
15:38W takim razie będzie wam znacznie trudniej.
15:44O czym pan mówi?
15:47Pani siostra jest w ciąży.
15:56Solita nigdy nie była z żadnym mężczyzną.
15:59Nie zauważyliście.
16:05Objawy pojawiły się po śmierci naszego dziadka.
16:08Zaczęła się wszystkiego balić.
16:11Była nerwowa, przerażona.
16:13Pytałam, co się z nią dzieje, ale nie chciała mi powiedzieć.
16:18Zawsze była taka nieśmiała?
16:21Przeciwnie.
16:22Od urodzenia jest głuchoniema, ale zawsze była wesoła, zadowolona, uśmiechnięta.
16:30Może się zakochała, chciała to ukryć.
16:34Nie wierzę.
16:36Zawsze była ze mną związana.
16:38Obie byśmy się cieszyły, gdyby kogoś miała.
16:44Pozostaje jedyne wyjaśnienie.
16:47Pani siostra została zgwałcona.
17:04Dlaczego tak na mnie patrzysz?
17:07Coraz mniej cię znam.
17:10Nie przesadzaj.
17:13Nie sądziłem, że się do tego posuniesz.
17:16Zrobię wszystko, żeby zapewnić spokój sobie, naszemu dziecku i mojemu mężowi.
17:23Bądź tego pewien.
17:28Posuwasz się za daleko.
17:32Tak trzeba.
17:33Nie chcę, żeby Octavio złożył nam wizytę,
17:36bo zasypie nas pretensjami.
17:40Niedługo urodzi się nasze dziecko, a ja zostanę mamą.
17:47Koniec tematu.
17:51Przeczytam ci list Maricruz.
17:52Sam go ocenisz.
17:53Octavio, kochanie, wszystko po staremu.
17:57Żyję sobie spokojnie.
17:59Nie martw się, kochają mnie.
18:01Pa, Maricruz.
18:15Usiądźmy.
18:18Jesteśmy tu same.
18:21Bądź ze mną szczera, jak zawsze.
18:28Lekarz mi wszystko powiedział.
18:33Spodziewasz się dziecka?
18:41Ktoś cię zmusił, żebyś z nim była?
18:45Mów.
18:47Ktoś cię skrzywdził?
19:05Co doktor Ortega powiedział na temat Solity?
19:08Rozmawiał z panienką Maricruz.
19:11I?
19:15Nie mów, że to coś poważnego.
19:23Mogę mieć prośbę.
19:24Niech pan spyta panienkę.
19:32Dobrze.
19:39Proszę.
19:43Co stwierdził lekarz?
19:45Tobias nie chciał mi powiedzieć.
19:50Co się dzieje?
19:52Ty też?
19:54Nie ma.
19:56Nie ma.
19:57Nie ma.
19:58Nie ma.
19:59Nie ma.
19:59Mów.
20:03Wierzę, że was nie zawiodę.
20:06Zapewnie solicie pomoc.
20:09Lekarstwa, operacje, wszystko co trzeba.
20:14O co chodzi?
20:17Nie jest tak źle.
20:21Ale solita też spodziewa się dziecka.
20:36Nie martw się.
20:37Kochają mnie.
20:38Pa, Maricruz.
20:41I jak?
20:43Nie wiem, czy Octavio da się nabrać.
20:49Uwierzy, że Maricruz to napisała.
20:52Spójrz na te gry z moły.
20:56Trudno je odczytać.
21:00Skończyłeś swój list?
21:02Tam leży.
21:04Przeczytam go.
21:05Mam nadzieję, że byłeś ostrożny.
21:11Dopisz, że Maricruz też napisała list zgodnie z jego prośbą.
21:17Włóż oba do koperty i zyślij ekspresę.
21:20Dostanie je jutro rano.
21:24Kiedy to się skończy?
21:26We właściwym momencie.
21:28Pozbyliśmy się tej prostaczki.
21:30Teraz uwolnimy się od twojego brata.
21:34Gdyby znał prawdę, zniszczyłby nas bez wahania.
21:47Nie wiem, jak to się stało.
21:49Solita nigdy nie miała chłopaka.
21:51Nikt jej nie odwiedzał.
21:53Nie oddalała się od naszej chaty.
21:55Wychodziła tylko ze mną.
21:59Zawsze była nieśmiała.
22:00Aż dziadek się nad nią litował.
22:05Takie cuda rzadko się zdarzają.
22:09Nie sądzisz.
22:13Doktor Ortega stwierdził, że jest nerwowa i przerażona,
22:17bo...
22:18to był gwałt.
22:24Oj!
22:27Gwałt?
22:31Skąd mieliśmy wiedzieć?
22:33Solita nie mówi, nie słyszy.
22:36Po pożarze zauważyłam, że jest zagubiona, załamana.
22:41Ktoś ją wykorzystał.
22:44Dlatego się zmieniła.
22:48To był gwałt na dziecku.
22:51Właśnie.
22:52Była taka młoda i niewinna.
22:57Ale pana to nie dotyczy.
23:01Teraz obie jesteśmy w ciąży.
23:03Nie możemy nadużywać pańskiej uprzejmości.
23:08Nie mów tak.
23:09Znasz mnie.
23:12Wiesz, co nas łączy.
23:14Traktuje cię jak córkę.
23:20Nie chcę pana wykorzystywać.
23:24Wykształcił mnie pan.
23:25Na pewno znajdę jakąś pracę.
23:28Jutro stąd odejdę.
23:30Stanowczo się temu sprzeciwiam.
23:33Nie pozwolę wam odejść.
23:36Zawsze będę się wami opiekował, jak prawdziwy ojciec.
23:40Nie martw się.
23:43Tak.
23:47Ja.
24:03Przepraszam.
24:05Proszę.
24:10Możemy porozmawiać?
24:11Tak
24:11O co chodzi?
24:16Muszę pani powiedzieć coś ważnego, ale nie wiem jak
24:22Mam odejść razem z Solitą?
24:24Nie
24:25Co się dzieje?
24:29Gdzie kasetka z papierami, którą dała mi Maria?
24:34W szufladzie
24:37Proszę ją wyjąć
24:40I jej przejrzeć
24:42Po co?
24:46W środku jest ważna informacja o pani ojcu
25:14Miguel odpisał na mój list
25:31Wiem, że jest tu adres mojego ojca
25:34Dziadek mi powiedział
25:36Ale zapisał go dawno temu
25:43Gdybym chciała, mogłabym odnaleźć tatę, jeśli nadal tam mieszka
25:49Co by pani zrobiła, gdybyście się spotkali?
25:54Nie wiem
25:58Powiedziałabym, że jestem jego córką
26:01I nareszcie mam kogoś na tym świecie
26:07Ale może powtórnie się ożenił na nową rodzinę i dzieci
26:12I mnie nie chce
26:13Nie ma żony ani innych dzieci
26:19Pan go zna?
26:21Nie, ale chcę dać panience wskazówkę
26:28Nagle zaczął mnie pan lubić
26:31Może ojciec też pani szuka?
26:37Wskazówkę?
26:41Mój tata o mnie zapomniał
26:45Dziadek raz powiedział, że ojciec mnie kocha
26:48Ale mama była zazdrosna i nie chciała, żebyśmy się widywali
26:59Proszę przeczytać te papiery
27:03Wiele pani rozumie, ale to będzie niespodzianka
27:34Maricruz tu jest
27:35Tamte dwie kobiety były tylko do niej podobne
27:39Życie toczy się dalej
27:42Opiekujemy się nią
27:43Na dowód przesyłam ci liścik, który nie wprawnie nas próbała w wielkich mękach
27:55Proszę spojrzeć na adres i imię
27:59Imię znam na pamięć, Alejandro
28:06Mój tata nazywa się Alejandro
28:08Alejandro Mendoza
28:12Proszę odczytać adres
28:26Chodzi o ten dom
28:28Czyli
28:33Zgadza się
28:36Don Alejandro Mendoza jest pani ojcem
28:42Dlaczego wcześniej na to nie wpadłam?
28:44Nie przeglądała pani tych papierów
28:47I nie wiedziała, że pani prawdziwe imię i nazwisko brzmi
28:55Maria Alejandra Mendoza Olivares
28:58A nie Maricruz Olivares
29:00Po mamy
29:19Wszystko po staremu
29:21Żyje sobie spokojnie
29:22Nie martw się
29:23Kochają mnie
29:25Pa Maricruz
29:41Czego pan chce?
29:43Pomylił mnie pan z kimś?
29:45Albo kogoś zgubił?
29:53Pan znał prawdę?
29:55Tak
29:57Skąd?
29:59Nie rozumiem
29:59Miałem pewne podejrzenia, więc zajrzałem do kasetki
30:06Wtedy zdałem sobie sprawę, że się nie mylę
30:10Odkryłem, że don Alejandro właśnie pani szuka
30:18Wie, że jestem jego córką?
30:26Nie odważyłem się mu powiedzieć
30:29Jest zbyt chory
30:31Wzruszenie może wywołać drugi zawał
30:38Święta panienka skierowała mnie do tego domu
30:40Wie ile wycierpiałam
30:42Choć trochę chciała złagodzić mój ból
30:46Dzięki niej odnalazłam tatę
30:49Jestem szczęśliwa
30:53Niebo zawsze czuwa nad niewinnymi istotami
30:59Dlatego zmieniłem nastawienie wobec pani
31:02Cieszyłem się, że don Alejandro się panią zajął
31:06Uspokoił się
31:07A pani mogła się kształcić, żeby kiedyś mu dorównać
31:13Od lat pragnął odnaleźć swoją córkę
31:19Mam tatę
31:22Kogoś, kto mnie chroni
31:25Wie pan, ile to dla mnie znaczy?
31:28Nie jestem sama na świecie
31:33Łączą nas w język krwi
31:35To mój ojciec
32:03Jak zawsze dba pan o kwiaty
32:07Są ważną częścią mojego życia
32:09Od kilku dni zamierzałem z panem porozmawiać
32:15Wiesz, gdzie można mnie znaleźć?
32:17Racja
32:17Ale nie miałem odwagi
32:19Aż do dziś
32:23O co chodzi?
32:24O Araceli
32:25Co z nią?
32:28Wiem, że pan ją kontroluje
32:30Chce mieć tylko dla siebie
32:36Chronię ją
32:37Jest młodziutka
32:39A w kasynie grasują wilki, którym mogą ją pożreć
32:47Ktoś musi jej bronić
32:49Nie krytykuje pana
32:53Ale radzę uważać
32:55Zwłaszcza na panią Raisę
32:57Co ma do mnie i Araceli?
33:00Chce ją panu odebrać
33:02I podsunąć jakiemuś facetowi
33:10Dzięki ojcu
33:11Nikt już pani nie skrzywdzi
33:16Mój tata mnie ochroni
33:19Któregoś dnia zmierzę się
33:20Bez strachu
33:21Z ludźmi, którzy sprawili mi ból
33:24I zniszczę Łotra
33:26Który wykorzystał niewinną solitę
33:31Nienawidzę ich wszystkich
33:34Mówię o tym szczerze i bez ogromu
33:38Nienawiść zawsze jest zła
33:39Nie umiem jej zwalczyć
33:43Jeszcze nie wiem jak
33:45Ale zemszczę się na naszych oprawcach
33:51Na razie don Alejandro nie może poznać prawdy
33:55Musimy zaczekać aż mu się polepszy
34:02Zaopiekuję się nim
34:05Włożę w to całą miłość
34:07Kto mam w sercu
34:09Nic mu nie powiemy
34:10Najpierw musi dojść do siebie
34:16Nie wyzdrowieje w pełni
34:17Ale w spokoju i ciszy
34:19Może żyć jeszcze wiele lat
34:23Nie ożenił się powtórnie
34:27Kochał tylko panią Guadalupe
34:29Zawsze był pędzi wiatrem
34:33Pani mama była zbyt zazdrosna i wymagająca
34:37Ale nigdy o niej nie zapomniał
34:39I zawsze chciał odnaleźć córkę
34:43W sypialni trzyma zdjęcie żony
34:47Pani ma identyczne
34:55To?
34:57Tak
34:58Pokaże pani to drugie
35:00Don Alejandro pojechał do doktora Ortegi
35:03Dom jest pusty
35:04Chodźmy
35:34Chodźmy
35:39Twoim zdaniem Raisa wtrąca się w moje życie.
35:45Chcę pana ostrzec.
35:47Bez przerwy szuka faceta dla Araceli.
35:51Nieraz to widziałem.
35:57Co konkretnie?
35:59Dwaj piloci często bywają na wyspie, zwłaszcza w kasyni.
36:04Jeden z nich nagabuje pańską protegowaną.
36:08Pani Raisa mu w tym pomaga.
36:14Niech będzie przeklęta.
36:17On nie jest najgorszy.
36:18Gdy go nie ma, pani Raisa próbuje spiknąć ją z podstarzałymi milionerami.
36:27Sam byłem tego świadkiem.
36:29Jak reaguje Araceli?
36:33Nie zgadza się.
36:34Jest dojrzała.
36:35Ale jeśli dalej tak będzie,
36:38może zrobić coś...
36:43niewłaściwego.
36:44Wiem, jak ją pan lubi.
36:47Dlatego o tym wspominam.
36:50Proszę coś z tym zrobić.
37:04Dlaczego nie zapukałeś?
37:09Ma pani chwilę?
37:12Wszedłeś.
37:13Co się dzieje?
37:15Proszę zwolnić Araceli.
37:21Moja mama.
37:24Zawsze o niej myślą?
37:28Zawsze.
37:33Mój ojciec jest dystryngowanym dżentelnelem.
37:39Wszyscy nazywali mnie prostaczką.
37:42Szkoda, że Lucia Narvaez go nie zna.
37:47O jego klasie świadczy wiele cech.
37:49Zwłaszcza szlachetne serce.
37:55Jestem taka podekscytowana.
37:57Nie wiem, co robić.
37:59Wszystko musi być jak dotąd.
38:02Proszę słuchać poleceń Dona Alejandra.
38:05Oczywiście.
38:07Nie musi pan tego mówić.
38:10Tamta dziewczynka już nie istnieje.
38:13Dzięki mojemu ojcu.
38:16Wieśniaczce, która nie umiała się wysłowić,
38:18zerwał opaskę z oczu
38:19i pokazał prawdziwy świat.
38:28Przedtem byłam głupia i nalizna.
38:31Żyłam jak we mgle.
38:34Ten świat jest inny.
38:38Bez trudu spełnię twoją prośbę.
38:43Zwolnię Araceli.
38:45Ale chcę znać powód.
38:50Powiem jej, że ty?
38:52Nie, ja.
38:55Proszę jej powiedzieć,
38:57że urzędnik państwowy nie zgadza się
38:59na zatrudnienie tak młodej osoby w kasynie.
39:07Dobrze.
39:08Zwolnię ją z końcem miesiąca.
39:15Zmiana jest niewątpliwa.
39:18Stała się pani damą.
39:20Prawdę mówiąc,
39:22ja też nie potrafię wyjaśnić mojej transformacji.
39:25W końcu zrozumiałam,
39:27że na ranczu mieszkają przestępcy,
39:29którzy zasługują na karę.
39:33Dlatego pani ojciec nie może o tym wiedzieć.
39:36Świadomość krzywd, które pani wyrządzili,
39:39mogłaby go skłonić do popełnienia jakiegoś głupstwa.
39:42Mógłby to odchorować.
39:44Najważniejsze jest zdrowie i życie mojego ojca.
39:49Ale to nie znaczy, że zmienię zdanie.
39:55Sam pan widzi, że jestem już inną osobą.
39:59Będę taka, jaką chcieli, żebym była.
40:03Przez nich moje serce pękło i stało się dzikiem.
40:10Nie zejdę z obranej drogi.
40:15I we właściwym momencie zniszczę rodziny Narbaesów.
40:19Wierzę, że Bóg da mi taką szansę.
40:22Powtarzam, nienawiść jest zła.
40:25Gorsza niż pani sądzi.
40:27Proszę mi wybaczyć,
40:29ale mówi pani jak tamta dziewczynka.
40:31Byłam dziewczynką, ale już nie jestem.
40:34Teraz zmienię się w potwora.
40:36Dzień dobry.
40:38Gdzie Solita?
40:40Została w kuchni.
40:42Pójdę do niej.
40:43Przypominam, że zjawi się nauczyciel.
40:46Dziękuję.
40:59Jestem zachwycona.
41:01Od teraz wszystko się zmieni.
41:04Będziemy szczęśliwe jak nigdy dotąd.
41:08Nikt nas nie wyrzuci z tego wspaniałego, pięknego domu.
41:13Don Alejandro nas ochroni, bo jest moim tatą.
41:19Nie kłamie, to prawda.
41:23Odkryłam, że jest moim prawdziwym ojcem, którego od lat szukałam i pragnęłam.
41:32Zawsze będziemy razem.
41:35Pod opieką mojego taty.
41:40Wkrótce dowiem się, kto cię skrzywdził.
41:44Twój oprawca drogo za to zapłaci.
41:49Przysięgam.
42:00Opracowanie wersji polskiej Iwona Ufnal.
42:03Czytał Kasper Kaliszewski.