Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Charlie’s Patient Gets Out of Jail

Pacjent Charliego o imieniu Cleo wychodzi z więzienia. Pomimo homoseksualnych skłonności interesuje go Jennifer i zaczyna się z nią umawiać.

Category

📺
TV
Transcript
00:00Przejdźmy dalej.
00:30Powiesz, co się zmieniło?
00:31Nie chcę, ale muszę.
00:37Gadaliśmy, że jak któryś wyjdzie pierwszy, to drugi się zabinie.
00:45Chciałbym to odwołać.
00:51Dzisiaj wychodzę.
00:53Tydzień temu przysłali list, że więzienie jest przepełnione.
00:57Wiesz o tym od tygodnia?
01:00Widzimy twój ból.
01:02Wyjaśnij, Leo, jak się czujesz.
01:04Inaczej ból zamieni się w dniem.
01:06Ten we wściekło ścia, stąd już prosta droga.
01:09Ja pierdniczę.
01:12Poradzę sobie.
01:14Czemu milczałeś?
01:16Żeby cię nie wkurzyć.
01:18W końcu zabił trzy osoby.
01:21Przykro mi, potworo.
01:25Nie jestem już twoim potworem.
01:28Złamałeś mi serce, Clio.
01:30A mogłem cię skandlować za galaretkę.
01:33Trzymaj.
01:35Trzymaj.
01:40Teraz?
01:42Już można.
01:45Słowa są zbędne, ale i tak powiem.
01:49Nie wolno podawać rozgniewanym ludziom drugiego krzesła.
01:52Jeden dniewny czar.
02:01Pamiętaj, żeby rozproszyć uwagę rzucającej.
02:05Mógł jej okiem, jakbyś znała jakąś tajemnicę.
02:07Że to będzie pierwsze pokolenie gorsze od rodziców i jesteśmy skazani na porażkę?
02:13Spróbuj trafić w piłkę.
02:15Postaram się.
02:17Oszaleję czyste turnieje.
02:18Jak ona wytrzymała w autobusie z narwicą na trest, przydrożne łazienki ją przerażają.
02:24To akurat dobrze.
02:28Asz ja.
02:29Mamy chwilę.
02:32Mógłbyś zerknąć.
02:33Nowy pomysł na biznes.
02:37Zielone boginie?
02:39Przez usług, w której ładne pokojówki używają ekologicznych środków.
02:44Ładne?
02:44Gdzie znajdziesz takie do czyszczenia sedesów?
02:47Mężczyźni szukają ich od tysięcy dolarów.
02:51Sieć pomoże.
02:53Za 10 tysięcy dolarów daję logo, środki czyszczące i mini spódniczki.
02:57Czysty zysk.
02:58Za 10 kawałków dostaniesz lizol oraz logo z delfina, cyckami i mopem.
03:04Przede wszystkim to jest syrena z ekologiczną głową delfina.
03:09Czy musisz być takim pesymistą?
03:12Pamiętasz psa z głową w dół?
03:15Szkołę jogi dla psów?
03:17Dla psów.
03:22Cleo?
03:23Na wolności Derek.
03:26My się chyba nie znamy.
03:28To Derek, kumpel z boiska.
03:31Moja była żona Jennifer.
03:32Jak mogłeś ją rzucić?
03:34A kto mówi, że on to zrobił?
03:38Nie kojarzę cię.
03:40Gdzie graliście?
03:41W Aperon.
03:42Świetny gracz.
03:43Dwuręczny kołkarz.
03:47Mamo, spóźnimy się na autobus.
03:51Cześć, mama.
03:53Miło było poznać.
03:54Co ty robisz?
04:00Byłem u żony.
04:01Chwileczkę.
04:02Masz żonę?
04:03Jestem WG.
04:04Więziennym biały.
04:06Wyłącznie w więzieniu.
04:08I co z żoną?
04:10Miała na mnie czekać, ale zamiast naszego domu stoi bar.
04:13A ona przeniosła się z jakimś winczykiem do Sandiego i mają trójkę dzieci.
04:18I hulernego psa Cleo.
04:23Koszmar.
04:24Napijesz się wody?
04:32Wiesz, po co przyszedłem.
04:33Po wodę?
04:35Kurator powiedział, że muszę mieć adres, albo wrócę do więzienia.
04:40Potrzebuję mieszkania.
04:43Kans nie bym pomógł, ale jesteś moim pacjentem.
04:47Z radością przyjmę cię na terapię.
04:50Kiedy najbliższa sesja?
04:54Jutro o drugiej.
04:55Świetnie.
04:55Zaczekam na kanapie.
04:56Poznajcie Derek'a.
05:05Należał do mojej więziennej grupy.
05:07Jak zawsze, wasze prywatne sprawy są rzeczą poufną i nic nie wyjdzie poza te ściany.
05:12Chyba, że ukradnie.
05:13Kontynuujmy.
05:18Patryk?
05:20Jadłem w restauracji obiad z kolegą, a jakiś fajfus powiedział, że jestem za głośno i chciał wzywać menadżera.
05:26Miałem podobnie.
05:29Dzieliłem cele z rosyjskim gangsterem.
05:31Powiedział, że jeśli się nie uciszę, zawiążę mi jaja na szyi.
05:38Moskiewska mucha.
05:44Widzicie, ile nas mączy?
05:48I co dalej?
05:50Nieważne.
05:51Co u twojej mamy, Lacey?
05:55Oszalała.
05:56Zabierze mi kieszonkowe, jeśli nie pójdę do pracy.
05:59Rodzice powinni finansować bezwarunkowo.
06:03Kochać bezwarunkowo.
06:05Tylko psy tak robią.
06:07Pies dostaje kieszonkowe, a nie musi pracować.
06:11Znam to.
06:11Matki potrafią zirytować.
06:13Moja przypalała mnie papierosami.
06:15Człowiek szybko się uczy nie sięgać po jedzenie przez stół.
06:21Zgaduję, że nie chcesz teraz mówić o gumach do rzucia, Ed.
06:27Ano.
06:31Nie tylko skazany na śmierć miał ciężkie życie.
06:35Zapomniałem imienia.
06:37Mnie matka też przypalała.
06:40Niekończącą się tyradą narzekań na moje stroje.
06:44Nie widać tego, ale mam blizny.
06:47Niech to będzie dla nas nauczką.
06:49Kiedy myślisz, że masz poważny problem,
06:52pomyśl, że przynajmniej nikt nie owija ci interesy wokół szyi.
06:57Nie cytujcie tego.
07:01Jak się masz, Derek?
07:03W porządku.
07:05Charlie pozwolił mi się zatrzymać na parę dni,
07:08więc postanowiłem pomóc.
07:10Mną się nie przejmuj.
07:11Skorzystam tylko z prawdy.
07:12Moja ciągle wyświetla brak równowagi.
07:15Właśnie ze mnie naśmiewa.
07:18Pomogę.
07:20Sam miałem zrobić pranie.
07:22Wow, dziękuję.
07:24Babciny Galoty nie należą do mnie.
07:27Już były w koszu.
07:31Lubię majstrować.
07:32Mógłbym naprawić pralkę.
07:33Serio?
07:34Byłabym bardzo wdzięczna.
07:41Dlaczego wziął twoje pranie?
07:45Zaoferował pomoc.
07:46Jak na dżentelmena przystało.
07:49Jest jakaś pani dżentelmen?
07:50Chyba powinnaś coś o nim wiedzieć.
07:57Nie grał w bejsbolu.
07:59Przychodził na terapię w więzieniu.
08:01Żartujesz.
08:02Prawdziwy kryminalista.
08:0412 lat za kratkami.
08:05Złodziej samochodów.
08:07Przystojny.
08:07Nie boi się zobowiązań.
08:08Zawsze jeździ nowym wozem.
08:13Nawet nie próbuj.
08:14Słucham?
08:15Nie zadowaj się z nim.
08:16Masz mnie aż za taką idiotkę?
08:20Dlaczego zawsze musisz mnie krytykować?
08:25Naprawdę mam odpowiedzieć?
08:28Przestań.
08:30Jak tylko wypiszesz mi alimenty,
08:34dasz kawałek pizzy,
08:35a on skończy pranie,
08:36wynoszę się stąd.
08:38Potrafię sama o ciebie zadbać.
08:40Nagrałeś mi program o modzie?
08:42Tak.
08:43Pójdę obejrzeć.
08:50Widzisz tamtego wrogu?
08:56Mój pasjent.
08:56To on nie potrafi spaść w gniew?
09:00Przekonamy się.
09:01Myśli, że umówiłem go na randkę,
09:03a tak naprawdę doprowadzisz go do ostateczności.
09:06Może za niego wyjdę.
09:09Chcemy go wkurzyć, nie zabić.
09:10Przepraszam.
09:20Mam nadzieję, że nie zniszczyłam ubrania.
09:25Umówiłem się z dziewczyną,
09:26ale nie szkodzi.
09:28To był wypadek.
09:33Nie do końca przypadkowy.
09:35Poproszę orzeszki.
09:44Przynajmniej teraz masz cokolwiek w spodniach.
09:48Jak masz moje imię?
09:53Chciałem nazwać Jen idiotką.
09:58A uważasz, że jest głupia?
10:00Skąd?
10:00My mamy dyplomy, wiedzę książkową,
10:04a Jen potrafi znaleźć w windzie drugą parę drzwi,
10:09kiedy pierwsze się nie otworzą.
10:13Przestań się tak puszczyć, kolego.
10:17Znam Jen.
10:18Nie to stanie naukowego grantu,
10:20ale pod wieloma względami jest mądrzeć od Ciebie.
10:24Powiedem nie.
10:25Ja wiem, czy jest grant naukowy.
10:27Jest wiele odmian inteligencji.
10:31Umiałabym sprawić, że poczujesz się głupio.
10:34Na przykład inteligencja wizualno-przestrzenna.
10:40Przestaw dwie zapałki, żeby ułożyć dekagon.
10:45Łatwizna.
10:48Zdefiniuj dekagon.
10:5110 obok.
10:52Nie przejmuj się.
10:54Jesteś głupi, ale ładny.
10:55I pójdę z Tobą dobrze.
10:59Co to?
11:00Trzeba ułożyć 10 obok, przestawiając dwie zapałki.
11:05Wystarczy jedno.
11:07Jest geniuszem.
11:11A kiedy zrobię tak,
11:14będzie ludek ze wzwodą.
11:21To mógł być fart.
11:25Słusznie.
11:27Mogę być lepszy.
11:28Przepraszam.
11:30Spotkamy się u Ciebie.
11:31A dla jasności.
11:36Ludek kokainista.
11:42Ludek po wypadku.
11:48Spowodowanym przez kokainę.
11:54Ludek w namiocie.
11:57Bo stracił dom.
11:59Przez swoje nałogi.
12:02Kto jest tygoniuszem?
12:09Chwilkę.
12:16Powinienem był zadzwonić.
12:18To byłby dobry pomysł.
12:21Drodzy do domu, uznałem, że jestem Ci winien.
12:23Przeprosimy.
12:24Nie jesteś głupia.
12:25Masz rozum i doskonale wiesz, co robisz.
12:29Weźmy jedzenie do łóżka.
12:30Zrobię Ci masaż.
12:39O kurczę.
12:43Nie otwierasz, kiedy masz mokre paznokcie,
12:46ale w czasie masaży
12:47puszczasz wszystkich.
12:55Ile głupoty pomieści się w jednej kobiecie?
12:59Nikt zgadnę.
13:00Chodzi o Sarah Palin, Nancy Pelosi albo o Twoją byłą żonę.
13:05Sypia z Drake'iem.
13:06Pójdę pod prąd i postawię na Pelosi.
13:10Gatki w dół.
13:14Zabroniłem jej, więc się wkurzyła.
13:16Gdzie wylądowała?
13:18Na geju kryminaliście.
13:20Wiesz, że jest gejem?
13:22Tak, jest dorosła.
13:24Zabezpiecza się.
13:25Obawiam Cię kryminalisty.
13:26Masz podstawy do obaw.
13:29Zabieram koszulę.
13:32Nie chcę go w swoim życiu.
13:33No, siedział.
13:34Krawnie i kowa rzeczy w dupie.
13:37Gdzie są świece?
13:39Sprawdź w tyłku chłopaka mojej byłej żony.
13:43Charlie, jesteś zły.
13:46Porozmawiamy o tym na jutrzejszej sesji.
13:48A teraz weź to i naciśnij trzy razy niebieski guzik.
13:54Wie, co robi.
13:58Celowo mnie wkurza.
14:00No właśnie.
14:01Do czego jeszcze jest zdolna?
14:04Słucham?
14:05Potrafię robić dwie rzeczy na raz.
14:08Skoro robi Ci na złość, to najlepiej...
14:14Nie okazuj złość.
14:17Jednak nie potrafię.
14:22Przestań zachowywać się jak wariat.
14:25Słuchaj, nie odpowiem na jej prowokacje.
14:28A teraz skup się na mnie.
14:29Jedyne, co Cię obchodzi, to moja przyjemność.
14:37Znowu wcisnąć?
14:38Tak.
14:43Czy ja biorę się nudzią?
14:45Podałem śniadanie.
14:55Przykro mi za wczoraj.
14:57Spoko.
14:57Możesz uderzać do dżem.
14:59Nie jest już moją flądrą.
15:01Tylko mateczką.
15:03Gadaż jak czarny?
15:05Trochę.
15:08Tak się wozi Charlie.
15:09Nie rób tego.
15:17Jestem z Ciebie dumny.
15:19Na terapii mówisz, żeby odrzucić gniec.
15:22I naprawdę tak robisz.
15:25Dzięki.
15:26W normalnych okolicznościach, gdyby facet wszedł Ci do domu, wyjadał zapasy, spał w Twoim łóżku i naolibiał żonę, miałbyś prawo się wkurzyć.
15:35Trzeba dawać przykład.
15:37Podrasz masło?
15:38Oh, tak.
15:41To moje masło!
15:44Nie zapytałeś, tylko wziąłeś.
15:46A teraz rozsmarujesz na moim oczach.
15:50Gostarczy powiedzieć, że mam nie używać.
15:54Nie używaj.
15:56Szkoda dobrego masełka.
15:59Nie mówimy o maśle.
16:01Wiem o tym.
16:05A mogę skorzystać z miotku?
16:08Miód nie ma ukrytych znaczeń.
16:12Cześć Charlie.
16:14Idziemy na plażę?
16:18Możemy o tym pomówić na ganku?
16:28Ciasteczka z miotkiem.
16:29Ty gnoju.
16:43Kazałeś mu przestać się ze mną widywać.
16:46Co ci zależy?
16:48Robiłaś mi nazłość.
16:50Jesteś niemożliwie nadęty.
16:52A jeśli go lubię, to skazaniec.
16:55Były.
16:56A ja jestem samotną, czterdziestoletnią matką w Los Angeles.
17:00Nie mogę wybrzydzać.
17:01Otworzyłam się na barmanów, piratów i magików.
17:05Na jasności długo siedziałem, ale mam maturę, a za chwilę kończę kurs naprawy magnetowidów.
17:11Ciągle próbujesz mnie kontrolować.
17:20Ale z tym koniec.
17:22Od teraz robię, na co mi przyjdzie ochota, a tobie nic do tego.
17:26Nie zgadzam się.
17:28Mam to w nosie.
17:30Od dzisiaj jesteśmy rozwodnikami, a nie przyjaciółmi.
17:35Przypadkowe spotkania nas krępują.
17:37Spóźnij się z córką o pięć minut, a pożałujesz.
17:39I przy okazji, kobieta, która kupiła zielone boginię, podpisała mnóstwo kontraktów.
17:46Sprząta gruby szmal.
17:49Celowo tak powiedziałam.
17:54Nie wolno przyjaźnić się z byłą żoną.
17:58To wbrew naturze.
18:00Nie było łatwo, ale opłacało się.
18:03Poza tym lubię Jen.
18:04My z byłą żoną nie możemy na siebie patrzeć.
18:07A dzieci?
18:08Ich też nie znosili.
18:11Co się dzieje?
18:14Wiedziałem, że sprowadzi kłopoty.
18:16Wezwił policję.
18:18Nie każdy czarny facet to zbrodni.
18:21Ścigają mnie.
18:22Ukradłem samochód.
18:24Zawstydzasz mnie przy koledze.
18:26Wracam do ciupy.
18:27Próbowałem, ale tęskni za Don Juanem.
18:29Muszą mnie aresztować w San Bernardino, żebym trafił w to samo miejsce.
18:33A co jest Jennifer?
18:35Jest piękną kobietą, ale stęskniłem się za podporem.
18:41Muszę lecieć.
18:43Mam nadzieję, że mi wybaczysz.
18:44Szkoda, że nie ułożyłeś sobie życia na wolności.
18:47Czas na chwilę, a ty się rozwlekasz.
18:49Jennifer już wie i się rozkleiła.
18:54Zajrzyj do niej.
18:56Spotkamy się na terapie.
19:08Przeszedłeś się nabawać?
19:10Po raz kolejny udowodniłeś, że zjadłeś wszystkie mózgi.
19:16Rozumiem.
19:16Nieistotne.
19:20Nie po to przyszedłem.
19:23Co mi dolega?
19:26Nie umiem znaleźć...
19:28Czego?
19:30Podejmuję złe decyzje.
19:31Nieprawda.
19:32Rzuciłaś mnie.
19:34Głównie za sprawą mamy.
19:37Oraz sióstr.
19:37I paru wróżek.
19:41To nie ty musisz się zmienić.
19:43Faktycznie próbuję cię kontrolować.
19:46Być może lubię myśleć, że mnie potrzebujesz.
19:49Albo jesteś dupkiem.
19:53Nie kłóśmy się o smutku.
19:58Najważniejsze, byśmy pozostali przyjaciółmi.
20:02To służy córce.
20:04I mi także.
20:04Dobrze.
20:05Dobrze.
20:07Nie w ogóle, tylko mnie nie oceniaj.
20:10Słowo.
20:11A teraz nie zgub czapki.
20:14Co?
20:15To nazwa firmy.
20:18Robią rzepy do przypinania czapki do kołnierza.
20:20Co roku ludzie gubią tysiące czapek w czasie bichury na łodziach i blu na parkach.
20:26Brak dokładnych danych, ale straty sięgają milionów.
20:33Co o tym myślisz?
20:35Nikt nie lubi gubić czapek.
20:40Niesamowite.
20:41Tak brzmi nasze motto.
20:42Nikt nie lubi gubić czapek.
20:44Przykro mi, nie mogę.
20:48To koszmarny pomysł.
20:50Wszystko stracisz.
20:52Tylko cię sprawdzałam.
20:54Nie wierzę.
20:55Zainwestowałam tysiąc dolarów.
20:59Muszę się leczyć.
21:02Znajdziemy ci odbyt dla anonimowych inwestorów.
21:07Mogłabym taki otworzyć.
21:09Cicho, bo.
21:14Wersja polska, MTG Network z Polska.
21:19Tekst Michał Orzechowski.
21:20Nadzór merytoryczny, Michał Wdowiak.
21:23Czytał Piotr Borowiec.
Comments

Recommended