- 3 days ago
Charlie & Jen Together Again
Z powodu pleśni w swoim domu Jen wprowadza się do Charliego.
Z powodu pleśni w swoim domu Jen wprowadza się do Charliego.
Category
📺
TVTranscript
00:02Sam, przepraszam, że nie słuchaliśmy, gdy mówiłaś, że w domu jest pleśń.
00:08Zwlekaliście dwa tygodnie z wezwaniem specjalisty.
00:11Wiecie, czego się nawdychaliśmy?
00:13To nie musi być szkodliwa pleśń.
00:15Może jest dobra, jak penicylina.
00:19Niechęć mamy do sprzątania na pewno dobrze nam zrobi.
00:23Kabina prysznicowa się nie brudzi.
00:25Przecież polewasz ją wodą z mydłem.
00:28Poczekajmy na opinię fachowca.
00:33Wszędzie jest czarna pleśń.
00:35Wynieście się jeszcze dziś.
00:38Mieszkałem tu 10 lat i nigdy nie widziałem czarnej pleśni.
00:41Zajmuję się tym od dawna.
00:43Potrafię ją rozpoznać.
00:49W porządku?
00:50Nie mogę wyleczyć grypy.
00:55Sam, idziemy do mnie.
00:57A co ze mną?
00:58Nie wiadomo, kiedy to usuną.
01:00Koleżanka czekała ponad miesiąc.
01:04Zatrzymaj się u niej.
01:05Już ma czysto.
01:07Ostatnio, gdy mieszkaliśmy razem, nie skończyło się to najlepiej.
01:10Były krzyki, płacze, policjanci, helikoptery, jak w końcówce ET, tyle że my wspólnie wychowujemy kosmitę.
01:17Gdzie mam się podziać?
01:20A twój nowy chłopak?
01:21Nie jest moim chłopakiem.
01:23Miezialiśmy się tylko na parkingu za restauracją.
01:25Dwukrotnie.
01:27Zresztą chyba ma żonę.
01:30Ktoś cię przygarnie.
01:32Pewnie potrzebujesz spokoju, żeby zastanowić się, kto to.
01:35Powodzenia, ptaszku.
01:38Co ja gadam?
01:40Chyba przystęp leśni.
01:41Wyprowadź się jak najszybciej.
01:47Proszę.
01:49Czy jesteś socjopatą?
01:52Połączymy to z pijaską grą.
01:54Będę czytać opisy.
01:56Ten, kto ma podane cechy, musi się napić.
01:59Zaczynaj.
02:00Nie czuję wyrzutów sumienia, żalu, ani wstydu.
02:02To o mnie.
02:06Ile jest punktów?
02:08Dwadzieścia.
02:09Od razu wezwę ci taksówkę.
02:11Kto to mówi?
02:13Właśnie zostawiłeś żonę w domu pełnym czarnej pleśni.
02:16Do dna psycholu.
02:17Nie jestem psychopatą.
02:20Dobrze się dogaduję z Jen, ale wspólne mieszkanie to murowana katastrofa.
02:24Robię to, bo mi na niej zależy.
02:27Nieprzekonywujące przejawy ludzkich emocji.
02:30Masz mnie.
02:33Od razu wypijmy za alkohol i niebezpieczne życie i przejdźmy do rozwiązłości.
02:45Smakujesz jak w Kentucky.
02:51Jesteś tu, Charlie?
02:59Musimy porozmawiać o naszym domu.
03:04Skąd przyszliście?
03:06Szliśmy za tobą.
03:08Wracamy z seminarium o socjopatach.
03:10Wiesz, że z łatwością kłamią jak znów?
03:13Wczoraj spałam na łóżku piętrowym w pokoju dziecięcym u kuzynki Bonnie.
03:17A nade mną jej córka Louise.
03:19Jest w czwartej klasie, waży ze 100 kilo i wciąż sika do łóżka.
03:23Czułam się jak w hamaku w lesie deszczowym.
03:26A wszystko przez ciebie.
03:28Jak to?
03:29Odradzałem Bonnie ciąże po pięćdziesiątce.
03:34Po rozwodzie dałeś mi dom pełen pleśni.
03:37Przypomniałam sobie, że nie zgodziłeś się na inspekcję.
03:42Miałem nadzieję, że termity zjedzą pleśń albo pleśń zabije termity.
03:46Nie sądziłem, że można mieć jedno i drugie.
03:48Chcę być blisko córki, a ty masz u mnie dług.
03:52Jeśli nie chcesz ze mną mieszkać, sam śpij pod stukilową gąbką.
03:57Nie oceniam jej.
04:02Możesz tu zostać.
04:04Zachowałem się samolubnie.
04:06Powinienem był ci to zaproponować.
04:08Nie jesteśmy już małżeństwem, ale wciąż tworzymy rodzinę.
04:12Dziękuję.
04:13Myślę podobnie.
04:14Przyniosę rzeczy z auta.
04:19Jako twoja terapeutka jestem pod wrażeniem.
04:22Zrobiłeś postępy.
04:24Ani jedno słowo nie było szczere.
04:26I kto tu jest socjopatą?
04:34Zanim się rozstaniemy, wręczę wam listy, które napisaliście do siebie na pierwszym spotkaniu.
04:41Czas je przeczytać i zobaczyć, jak daleko zaszliście.
04:46Ed, zaczniesz?
04:48Nie wierzę, że to mi pomoże.
04:51Ed, machaj ołówkiem, żeby oni myśleli, że coś robisz.
04:56Ta terapia to głupota.
05:01Miałeś rację.
05:03Nie poznaję gościa.
05:06Patrick?
05:09Charlie, przykro mi, że nie będę obecny, gdy odczytasz ten list w swoim klubie terapeutycznym.
05:15Jeśli oglądasz telewizję i śledzisz brukowce, wiesz, że występuję w przebojowym reality show o modzie z przyjacielem Andersonem Cooperem.
05:25Nie mogę tego czytać.
05:29Czy ktoś jeszcze chciałby przeczytać swój list?
05:31Lacey?
05:32Cześć, ślicznatko.
05:36Ten dziadyka mnie przeraża.
05:39Geja chyba zdzielę w grdykę.
05:41Jestem pewna, że ten kudłaty obok mnie jest dzieckiem specjalnej troski.
05:47A teraz znasz ich imiona.
05:49Co za postęp.
05:52Witaj, Nolanie, z przyszłości.
05:55Wiedz, że jestem z ciebie dumny.
05:56Jeśli zrobiłeś postępy, to osiągnąłeś sukces.
06:00Bądź z siebie zadowolony.
06:02Jesteś wspaniałym facetem.
06:04Mogę zobaczyć ten list?
06:08To rysunek kota za kierownicą wyścigówki.
06:16A co ja napisałem?
06:21Patrzę, jak ciężko pracują nad swoimi listami.
06:23Na pewno cię szanują i chcą jak najszybciej wyjść na prostą,
06:26zamiast przychodzić tu tydzień w tydzień.
06:31Do zobaczenia za tydzień.
06:43Rozmawialiście dziś o twoim swetrze?
06:45Istna tragedia.
06:48Dzięki, Sam.
06:50Cieszę się, że w końcu posłuchałaś mojej rady i udusiłaś garderobę.
06:55Wygrałem.
06:59Co się stało?
07:01Jan rozstawiła swoją domową siłownię Chucka Norrisa w garażu.
07:05Chciałem poćwiczyć, ale uszczepnąłem się w palec, przesuwając siedzisko.
07:09Jeśli zaklejasz plastrem uszczepnięty palec, Chuck Norris, nie chcę, żebyś używał jego siłowni.
07:16Dziwnie jest mieszkać z byłą?
07:19Nie mogę parkować w garażu, dom jest pełen much, bo ona nie zamyka drzwi i znów kłócimy się o termostat,
07:26jak w 98.
07:27Kate nie jest zazdrosna?
07:29Nie, i to jest dziwne.
07:33Czy ona hałasuje podczas seksu?
07:36Chyba tak.
07:37O czym to świadczy?
07:39O niczym, chciałem tylko wiedzieć.
07:44Ależ to zimno.
07:45Dziwne, że te muchy nie padły.
07:48Może ktoś wpuścił nowe?
07:51Będę spadał.
07:55Padaj kiedy chcesz.
07:56Nasze drzwi zawsze stoją otworem.
08:02To nie jest jeden z tych magicznych kranów na lotnisku, które same się zakręcają.
08:07Zaraz będę myła owoce.
08:09Racja.
08:10Włączę piekarnik, bo może zechcę upiec indyka na święto dziękczynienia.
08:13Znów to samo.
08:15Nie będę tu niczego dotykać.
08:17Może twoja gosposia zajmie się gotowaniem.
08:20Nie mam gosposi.
08:22Akurat.
08:23Ten dom aż lśni.
08:25Wszystko, co nie jest pokryte pleśnią, wydaje ci się czyste.
08:28Ale dziękuję.
08:30Od kiedy tak dbasz o dom?
08:33Nie sprzątałeś, gdy byliśmy małżeństwem.
08:35Ty też nie robiłaś wtedy wielu rzeczy.
08:38Teraz je robię i jestem w nich dobra.
08:41Gdybyś była dobra, miałabyś gdzie mieszkać.
08:44Mam gdzie mieszkać.
08:45I nie muszę nic robić.
08:48Frajerze.
08:53Masz ochotę na chińszczyznę?
08:55Zamówię wołowinę po mongolsku.
08:57Chcesz coś?
08:58Może kurczaka w cytrynie, sajgonki i biały ryż.
09:01Jestem pod wrażeniem.
09:04Po 18 latach odsyłania jedzenia z powrotem w końcu zapamiętałem.
09:11Może przyjdziesz dziś wcześniej?
09:15Właśnie zamawiamy chińszczyznę.
09:19Wpadnę później.
09:21Zamawiacie razem jedzenie?
09:23Nie kłócicie się?
09:24Wcale.
09:27Siedzi obok.
09:28Nie możesz mówić.
09:29Mogę mówić, jest naprawdę dobrze.
09:33Nie wkurza cię?
09:34Nie kontroluje twojego życia?
09:36Nie.
09:37Do zobaczenia.
09:40A tak przy okazji.
09:42Wolisz, żebym ubrała się w lateksowy kombinezon,
09:44czy strój uczennicy?
09:52To drugie.
09:55Powiedz to na głos, bo niczego dziś nie dostaniesz.
09:58Daj spokój.
10:00Boisz się?
10:01Ani trochę.
10:02Boisz się to powiedzieć.
10:05Strój uczennicy, choć tak naprawdę to...
10:09mundurek amerykańskiej skautki.
10:11To dumna organizacja, która ma szczytne cele.
10:15Nie pozwolę, byś się z niej naśmiewała.
10:17Padnę później i odbiorę pudełko ciasteczka.
10:34Wstawaj.
10:34Chyba zasnęliśmy.
10:37Oglądając zawody wieśniaków w łowieniu ryb gołymi rękoma?
10:41Tak.
10:42Miałem ich za ignorantów, ale teraz...
10:46Ile odcinków obejrzeliśmy?
10:48Sześć.
10:51To ciekawi ludzie z normalnymi problemami.
10:54Tyle, że lubią łowić ryby gołymi rękoma.
11:01Jest dziewiąte rano.
11:03Zapomniałem o spotkaniu z Kate.
11:05Na pewno to zrozumie.
11:07Przecież chodziło tylko o ciasteczka skautek.
11:10Tylko nie mówię, że upiłeś się winem z byłą żoną
11:12i zasnąłeś oglądając łowienie ryb gołymi rękoma.
11:16To brzmi sprośnie.
11:22Przepraszam za wczoraj.
11:24Nic się nie stało.
11:27Naprawdę się zatrułeś?
11:28To pewnie ta ryba.
11:33Mieliście zamówić chińszczyznę.
11:35To prawda.
11:37A potem zamówiliśmy rybę.
11:39Nigdy nie mieszaj chińszczyzny ze specjałami z południa.
11:44Chyba, że chcesz, żeby twój dzieciak grał koncerty na tarce.
11:51Cieszę się, że już ci lepiej.
11:53Porozmawiajmy o Jen.
11:54W domu zrobiło się gęsto?
11:56Jak jest? Gdzie ona śpi?
11:58Nie, dobrze, w pokoju gościnnym.
12:02Zaskoczyłeś mnie.
12:03Byliście ze sobą tak długo,
12:04że moglibyście spać w jednym łóżku.
12:09To byłoby dziwne.
12:11Niektórzy faceci lubią, jak jest dziwnie.
12:13I znajomo.
12:17Nic ci nie jest?
12:19Jesteś moim pacjentem.
12:20Ja zadaję pytania.
12:21Przeleciałeś ją?
12:24Nie.
12:25Zasnęliśmy przy łowieniu ryb gołymi rękoma.
12:29Ochyda.
12:31To nie tak, jak myślisz.
12:33Zrobili o tym program.
12:34Wiem.
12:35I jest ochybny.
12:41W zeszłym tygodniu Wayne nie potrafił postawić się na miejscu swoich ofiar,
12:46więc poprosiłem go, żeby napisał sztukę o przestępstwie, które popełnił.
12:50Może w ten sposób zrozumie, co czują pokrzywdzeni.
12:53Clio zagra moją żonę, a Nesto jej kochanka.
12:57Sztukę nazwałem chłopiec, który nie mógł płakać.
13:00Ładnie.
13:03Nie chodzi o mnie, tylko o chłopca za ścianą.
13:06Zakleiłem mu usta taśmą klejącą.
13:09Zdradziłem fabułę.
13:10Charlie, będziesz narratorem.
13:12Starym wujkiem Stanem.
13:13Zaczynaj.
13:17Nie widziałem cię.
13:19Witaj w mieście Mięczaków.
13:23To miejsce istnieje naprawdę.
13:25Mieszkają tam beksy i mięczaki.
13:28Poznajcie naszego słynnego obywatela, Wayne'a, Duane'a, Ella.
13:33Chyba słyszę jego samochód.
13:35Właśnie podjeżdża pod dom.
13:37Mam nadzieję, że jego żona nie uprawia seksu z sąsiadem i najlepszym przyjacielem,
13:41a Wayne nie zastrzeli obojga.
13:47Wróciłeś do domu.
13:49To nie tak, jak myślisz.
13:56Należało nam się.
14:00Byłem złym przyjacielem.
14:11Wystarczy.
14:12Nie wiem, czy zrozumiałeś sens zadania.
14:16Miałeś zastanowić się, co czuły twoje ofiary.
14:19I stąd te krzyki.
14:20Czuły ból.
14:24Postaw się na miejscu pokrzywdzonych.
14:30Charlie chce, żebyśmy pomyśleli o tym, co czują inni,
14:34zanim się wkurzymy, uniesiemy zazdrością i ich zabijamy.
14:38Wszyscy mamy problemy z gniewem.
14:40Zazdrość go potęguje.
14:42Unikajmy zazdrosnych partnerów.
14:43Czyli wszystkich kobiet.
14:46Generalizujesz.
14:47Nie wszystkie kobiety są zazdrosne.
14:49Niektóre są, ale się do tego nie przyznają.
14:54Mam cię.
14:56Czuję, że mówisz o sobie.
15:00Masz mnie.
15:01Mówię o kobiecie, z którą się spotykam.
15:06Dlaczego nie przyzna, że jest zazdrosna?
15:09Bo nie chce normalnego związku.
15:10Jeśli przyzna, że jest zazdrosna, wyda się, że coś do mnie czuje.
15:14Sprowokuj ją.
15:15Prześpij się z inną.
15:16Niech kobieta robot się o tym dowie.
15:19Kobieta robot dobre.
15:23Dziękuję za radę.
15:24Przemyślę to.
15:25Nie myśl.
15:26Działaj.
15:27Jak ja, gdy zadźgałem gościa za buty.
15:32Nie żałujesz, że tego nie przemyślałeś?
15:36Żałuję, że nie sprawdziłem rozmiaru butów.
15:39Co za bezsensowna zbrodnia.
15:42Co za bezsensowna zbrodnia.
15:49Ktoś sobie dziś powzyka.
15:53Zaprosiłem byłą na kolację.
15:54Mówię o sobie.
15:56Poznałam kogoś na Żyrandce.
15:58Spotykasz się z Żydami.
16:00O to chodzi w tej nazwie?
16:03A o czym myślałaś?
16:04Ja nie myślałam.
16:08Czekasz na telefon?
16:10Myślałem, że Kate napisze.
16:12Mieliśmy razem wyjść,
16:14ale odwołałem to w ostatniej chwili.
16:16Chciałem, żeby wiedziała,
16:17że spędzam wieczór z Jen.
16:18W zeszłym tygodniu miałam tak samo
16:20ze Shlomo i Malakiem.
16:23I nie wpadłaś na to,
16:24że w nazwie jest skrót od słowa Żyd?
16:27Nie.
16:28Ajwaj.
16:33Dziękuję.
16:36Na zdrowie.
16:38Ale miło.
16:40Nie spodziewałam się,
16:41że wproszenie się do ciebie
16:42tak się skończy.
16:44Mam słabość do seksownych wpraszaczy.
16:48Przepraszam.
16:49Co ja wygaduję?
16:50Możesz tak mówić.
16:51Wiem, że jestem seksowna.
16:55Gdy byliśmy małżeństwem,
16:57nie dogadywaliśmy się tak dobrze.
16:59Zmieniliśmy się.
17:04A to kto?
17:10Co tu robisz?
17:12Śledzę cię.
17:18Jak jedzenie?
17:20Chcę kupić tę budę.
17:22Nie wiedziałam, że chcesz kupić restaurację,
17:25bo nie chcę.
17:26Powiem ci, co tu robię.
17:28Zanim to zrobisz, mam propozycję.
17:30Lecz do toalety i zwymiotuj.
17:33Nic mi nie jest.
17:36On jest taki dobry i opiekuńczy.
17:40Tobą też się opiekuje?
17:43Kto chce placek?
17:45Ja.
17:48Myślę, że zjadłeś już wystarczająco dużo placków.
17:52Myślę, że w tym stanie
17:53daj spokój z metaforą.
17:56Co naprawdę tu robisz?
17:59Masz mnie.
18:01Wróćmy do punktu wyjścia.
18:04Wrzucam wsteczny.
18:06Przyszłam tu, bo zostałam wystawiona.
18:08Bez nadzieja.
18:12Nie chcę cię urazić,
18:15bo nie znam zbyt wielu lesbijek,
18:17ale tej zdziży należy skopać tyłek.
18:21Jest taką dziewczynką.
18:25Mieliśmy uprawiać seks
18:27bez zobowiązań,
18:28ale ona ma uczucia.
18:32Chce, żebym i ja je miała.
18:35Jestem złym człowiekiem,
18:37bo nie mam uczuć?
18:40I co z tego?
18:42Jestem zmęczona.
18:49Odwieź ją do domu.
18:51Nie można prowadzić
18:53z otwartą butelką
18:54na siedzeniu pasażera.
18:55Idziemy.
19:00Zmieniłam zdanie.
19:02Nie kupię tego miejsca.
19:03Podłoga się rusza.
19:09Co za wstyd.
19:11Nie przejmuj się.
19:12Nikt niczego nie zauważył.
19:14Kobiety często osikają
19:16na środku chodnika.
19:19To mnie nie martwi.
19:21Poczułam zazdrość.
19:23Zachowałam się jak
19:24głupia licealistka.
19:26Jest z inną.
19:28Porysuję mu auto kluczem.
19:30Musisz pojechać do lakiernika.
19:35Nic się nie stało.
19:37Miło, że ci na mnie zależy.
19:39Choć się do tego nie przyznajesz.
19:41Chcesz, żeby mówiły ci to
19:43dwie kobiety?
19:44Co?
19:46Widziałam, jak na ciebie patrzy.
19:48Niby jak.
19:50Tak.
19:55Oczy odjeżdżały jej w tył głowy?
20:00Doceniam szczerość.
20:02Sam coś ci wyznam.
20:04Zaplanowałem to.
20:06Powiedziałem ci o randce z Jen,
20:07żebyś zrobiła się zazdrosna.
20:09Tak?
20:10Powiedziałam, że jestem zazdrosna,
20:11żebyś się przyznał,
20:12że mnie wkręciłeś.
20:14Sofam to.
20:17Wygrałaś.
20:18Byłaś zazdrosna.
20:21Od razu mi lepiej.
20:27Co się dzieje?
20:30Napisałam do faceta,
20:31z którym się spotykam.
20:33Zaprosił mnie do siebie.
20:34Pewnie się cieszysz.
20:37Rób co chcesz.
20:39A więc nie ma żony?
20:42Nosi obrączkę,
20:43żeby odstraszać wariatki.
20:45Tym razem mu się nie udało.
20:53Doceniam to,
20:54że pozwoliłeś mi tu zamieszkać.
20:56Miło było znów spędzić
20:57z tobą trochę czasu.
21:05Gdybyś czegoś potrzebowała,
21:07wiesz, gdzie mnie szukać.
21:08Always are.
21:09D见em.
21:10Bye.
21:11Bye.
21:15Oh, just once,
21:16czy she please
21:17shut the damn door?
21:22KONIEC
Comments