Skip to playerSkip to main content
  • 7 hours ago
Charlie Breaks Up With Kate

Charlie zrywa z Kate, po tym jak kobieta nie chce się zaangażować w związek.

Category

📺
TV
Transcript
00:02Rano spojrzałem w lustro i uświadomiłem sobie, że nie mam pracy, dziewczyny, ani oszczędności.
00:10Muszę uważać, bo mogę zostać zerem.
00:15Już nim jesteś.
00:17Nolan się otworzył. Możesz nie pisać SMS-ów, gdy go obrażasz?
00:22Przepraszam.
00:23Już nim jesteś.
00:26Macie się wspierać. Kto wesprze Nolana?
00:31Poświęcę się.
00:33Nolan, wspieram cię na 110%.
00:36Jeśli wierzysz, że możesz zostać zerem, zrób to.
00:41Dzięki, Ed.
00:44To, że nie masz wszystkiego, czego chcesz, nie znaczy, że jesteś zerem.
00:49Znaczy.
00:52Po prostu musi się postarać.
00:55Napisałem mnóstwo próśb o dofinansowanie, bez skutku.
00:59Nie rozpamiętuję tego.
01:00Nie życzę źle tym, którzy dostali dofinansowanie.
01:04No może czasem.
01:05Ale nie uważam, że jestem zerem.
01:08Naprawdę?
01:09Na co czekasz?
01:13Ludzie się pogubili.
01:15Może nie masz tego, czego chcesz, ale masz to, czego potrzebujesz.
01:19Łatwo ci powiedzieć.
01:20Wkrótce skończę 30 lat, a jeszcze nie spędziłem wakacji na wyspie Marta's Vineyard.
01:25Wspaniale ukrywasz swoje cierpienie.
01:27Lacey, co z pracami społecznymi?
01:29Zostało mi tylko 300 godzin.
01:31Odwalę to w weekend.
01:33Wraz z Sam pomagam w kuchni dla bezdomnych.
01:37Chciałbym, żebyście przepracowali tam kilka dni przed kolejną sesją.
01:40Mam plany na weekend.
01:41Idę na zajęcia z...
01:43wymyślania lepszych wymówek.
01:48Potraktuję to jako jedną sesję.
01:50Na pewno poczuję ci się spełnieni.
01:52Do zobaczenia we wtorek.
01:55Pójdziesz z nami?
01:57Muszę przeanalizować te prośby o dofinansowanie.
02:00Czuję się jak...
02:01Zero?
02:01Nie.
02:02Nieudacznik?
02:03Bliżej.
02:07Jeden gniewny Charlie.
02:13Można je kupić w sklepie.
02:15Są strasznie drogie.
02:16Twoje są dostępniejsze.
02:19Pójdziesz ze mną na derby wrotkalskie?
02:21Masz piętnaście lat?
02:28Wrotki wróciły do mody.
02:30Czy jest coś lepszego niż dwumetrowe, szczerbate panienki atakujące się łowciami?
02:38Może zęby?
02:41Masz coś lepszego do roboty?
02:43Nie sypiasz już z Kate.
02:45Przyjaźnijmy się.
02:46Chciałem ją odwiedzić.
02:47Może coś by z tego wynikło.
02:50Pokłóciliście się, więc zamknęłaś się.
02:51Nie ma interes, żeby postawić na swoim.
02:53Zostaw ją w spokoju, to wróci.
02:55Znasz kobiety.
02:56Ja nie znam, ale ty tak.
03:00Masz rację.
03:01Poczekam na jej ruch.
03:02A więc, idziemy na derby?
03:04Nie.
03:07Jeśli zmienisz zdanie, spotkajmy się na miejscu.
03:10Jak cię znajdę?
03:11Będę jedynym czarnym.
03:16Już idę?
03:19Co tu robisz?
03:21Wpadłem po naszą córkę.
03:23Chyba, że bardzo nie chcesz jej pozbywać.
03:26Zaraz wróci.
03:28Muszę ci coś opowiedzieć.
03:31Pamiętasz Shona, z którym się spotykałam?
03:35To ten palant, który powiedział sam, że studia są stratą czasu?
03:39Tak.
03:40Dobrze się razem bawiliście.
03:42Próbowałem zdzielić go lampą.
03:45No właśnie.
03:46Mam dobre wieści.
03:49Umarł?
03:52Wróciliśmy do siebie.
03:54Niesamowite, prawda?
03:56Prawda.
03:57Spotykasz się z trupem.
03:59On się zmienił.
04:01Sprzedał Ferrari i klub nocny.
04:03To arogant.
04:05Już nie.
04:07Stał się bardzo pokorny.
04:09Mylisz arogancję z pokorą.
04:14Nie spodziewałem się ciebie tu.
04:16Zombie atakują.
04:20Nie wiem o co ci chodzi.
04:22Miło cię widzieć.
04:24Wzajemnie.
04:25Hej, Sam.
04:28Sean zabiera Sam na zakupy?
04:30To ja go zabrałam.
04:32Pozwolił mi prowadzić.
04:34Co?
04:35Udzielił mi pierwszej lekcji.
04:37Świetnie sobie poradziła.
04:38Kojarzy mi się z tą zawodniczką.
04:40Z tą brunetką?
04:42Tak.
04:42Grała w tej reklamie.
04:43Nazywa się Dana...
04:47Kojarzę ją.
04:49Jest ładna.
04:50Danica Patrick.
04:54Jest bardzo ładna.
04:57Zacznę szykować kolację.
04:59Będę mógł zmienić pokój.
05:01Pomogę ci.
05:05Udzielił mojej córce pierwszej lekcji
05:07prowadzenia auta.
05:08Już po nim.
05:09Wybierz lampę.
05:10Nie wiedziałam, że to planuję.
05:12Nie rób scen.
05:15Mogę spać dziś tu?
05:16Sean nauczy mnie robić ravioli.
05:19Oczywiście.
05:24Jej pierwsze ravioli.
05:28Gdzie moja pizza?
05:30Co z waszą polityką?
05:33Dowozimy w niecałe 20 minut?
05:36Zarzuciliście ją 20 lat temu?
05:39Walcie się.
05:39Przepraszam.
05:40Mam problemy z dziewczyną i córką.
05:43Moja była spotyka się z palantem.
05:45Dlaczego ci się zwierzę?
05:47Dowieście moją pizzę.
05:48W końcu.
05:57Nie jesteś pizzą, tylko kobietą.
06:00Dzwoniłam.
06:01Dlaczego nie odbierałeś?
06:03Mam sporo na głowie.
06:05Zamówiłem pizzę.
06:06To wszystko.
06:09Rozmawiałam z Jen o Shonie.
06:12Pomyślałam, że przyda ci się towarzystwo.
06:17Dlaczego?
06:18Bo jestem twoją przyjaciółką i się martwię.
06:23Przyjaciółką?
06:25Chodź tu.
06:26Co robisz?
06:28Oh, proszę.
06:29Dałem ci czas.
06:31Uspokoiłaś się.
06:32Teraz masz ochotę na seks.
06:33Przyjechałaś tu szybciej niż pizza.
06:35To był zły pomysł.
06:38Dobranoc.
06:39Spotkamy się jutro podczas sesji.
06:41Omówmy to w łóżku.
06:42Przecież o to ci chodziło.
06:45Nieprawda.
06:47Myślę, że to zinterpretowałem.
06:49Czy się mylę?
06:51Czy się mylę?
06:54Dobranoc.
06:59On chyba też ma na ciebie ochotę, skoro cię odwiedził.
07:09O chyda.
07:10Nie wierzę, że to robię.
07:12Nie wierzę, że to zjesz.
07:16Myślałem, że to restauracja, a nie kuchnia dla bezdomnych.
07:19Byłem tu już z pięć razy.
07:22To takie przykre.
07:23Patrzę na tych ludzi i uświadamiam sobie, że nigdy nie zamówili szampana w sali dla VIP-ów.
07:30Stoi pan po złej stronie lady.
07:32Zaraz dostanie pan ciepły posiłek.
07:36Nie jestem bezdomny.
07:39Wstydzi się tego.
07:41Zajmijcie się nim i bo nie słuchajcie.
07:44Chodźmy.
07:44Chodźmy.
07:46Dlaczego bierzesz mnie za bezdomnego?
07:48Jak długo nosi pan te koszule?
07:50Nie wiem, może z tydzień?
07:53No właśnie.
07:55Woli pan ryż czy ziemniaki?
08:00Daj ziemniaki.
08:04Niech Bóg pana błogosławi.
08:08To wszystko skłania do myślenia.
08:12Miło pomagać tym ludziom.
08:14Nieprawda.
08:16Oszczędzałem pieniądze na studia modowe.
08:19Ci ludzie podjęli wiele błędnych decyzji.
08:25Idziesz na studia modowe?
08:28Skończyłem je.
08:30Poproszę kurczaka.
08:33Nie każdemu się udaje.
08:35Mnie się udało.
08:37Przez sześć lat pracowałem dla Hilfigera.
08:40Potem projektowałem dodatki dla Ralfa Lorena.
08:44Serio?
08:45Świat jest szalony.
08:47Czy ten chleb jest miękki?
08:48Bolą mnie zęby.
08:50Opuściłem 152 wizyty u dentysty.
08:57Dacie bezdomnemu deser?
08:59Za pięć minut dostanę nowe buty.
09:07Masz proszek białkowy?
09:10Dlaczego na mnie krzyczysz?
09:13Wróciłem wczoraj do domu z wrotkarką.
09:15Proszek jest dla niej.
09:17Serio?
09:18Powiedziałem jej, że mam gładki podjazd.
09:22Brawo.
09:23Mam tylko proszek do robienia naleśników.
09:29Dodaj do niego lody.
09:30To się nie zorientuje.
09:32Dzięki.
09:34Mogę umówić cię z jej gigantyczną przyjaciółką.
09:37Chyba, że Kate do ciebie wróciła.
09:39Tak mi się wydawało.
09:41Chyba zniszczyłem naszą przyjaźń.
09:44Może tak jest lepiej.
09:45Ta sytuacja ci nie służyła.
09:47Naprawdę tak myślisz?
09:48Nie. Sypiałeś z seksowną i zboczoną laseczką.
09:52Lepiej być nie mogło.
09:56Musimy porozmawiać.
09:59Uciekam.
10:02Kupię mojej dziewczynie ochraniacze na kolana.
10:06Nie chodzi o to, o czym myślisz.
10:07A może?
10:11Szonowi jest przykro.
10:13Chcę zabrać cię na drinka.
10:16Niech zabierze Sam.
10:17Kupimy jej pierwsze piwo.
10:19Chyba, że już to zrobił.
10:22Popełnił błąd.
10:24Nie ma dzieci.
10:26A szkoda.
10:28Zabrałbym je do Disneylandu.
10:30Kazałbym im stać w kolejkach i kupował drogie żarcie.
10:35Chyba jednak zabrałbym je gdzie indziej.
10:40Naprawdę go lubię.
10:42Nie podoba mi się to napięcie.
10:44Zgoda?
10:45Ale to on stawia.
10:48Wyświadczasz mi przysługę, więc ja się tym zajmę.
10:52To on dał ciała i powinien płacić za drinki.
10:54Nie stać go na to?
10:56Nie powiedziałam tego.
10:58Ale to prawda.
10:59Tak.
11:04Masz pięćdziesiąt dolarów.
11:07Bogactwo.
11:08Dostałaś moje alimenty?
11:09Właśnie wracam z banku.
11:11Zaszalejmy.
11:12Masz jeszcze dziesięć i kup sobie coś ładnego.
11:18Przepraszam za to, że uczyłem sam prowadzić samochód.
11:22Jestem palantem.
11:26Mnie mogę się nie zgodzić.
11:29Nie mam pojęcia o dzieciach.
11:31Moi rodzice byli kiepskimi wzorami.
11:33Prowadzić auto nauczył mnie pijący mąż matki mojej siostry.
11:38Czyli twój ojciec.
11:40Był tak beznadziejny, że nie używaliśmy tego określenia.
11:46Mój tata też był oryginałem.
11:48Pierwszy raz prowadziłem jadąc po pasek, którym mnie zlał.
11:53Zlałcie paskiem kupionym w sklepie?
11:55Elegancko.
11:58Ojciec lał go gałęzią.
12:00Każdy chce, żeby jego dzieci miały lepiej.
12:06Proszę cię o jedno.
12:07Pamiętaj o mnie, gdy jesteś sam.
12:09Nie ma sprawy.
12:11Nie wprowadzę się do nich bez uprzedzenia.
12:15Dziękuję.
12:16Chcesz się wprowadzić?
12:19Tak.
12:20Jen ci nie mówiła?
12:24Nie.
12:28Masz coś przeciwko?
12:31Pozwól, że się zastanawię.
12:34Nie masz kasy ani pracy
12:35i chcesz mieszkać w domu, za który płacę.
12:40Z drugiej strony jesteś bardzo arogancki.
12:43Mam coś przeciwko rachunek.
12:47To było krępujące.
12:51Jen dała ci pieniądze na moje drinki?
12:55Tak.
12:57Coś z tego zostanie?
12:59Mógłbym kupić sobie kanapkę.
13:02To nie są pieniądze.
13:04Jen tylko moje.
13:06Zaraz zdejmę mój pasek.
13:16Nie przesadzasz z tym strojem?
13:19Podnoszę morale tych ludzi.
13:21Myślą sobie, że to miejsce nie jest takie straszne,
13:23skoro pracuje tu taka laseczka.
13:28Wydawało mi się, że jestem lepszy od innych.
13:32Miałem tak samo.
13:35Nie uświadamiałem sobie, że każdy z nas może skończyć na ulicy.
13:40Nie sypiam na ulicy, tylko wróżę na budowie.
13:46Lato spędzę na placu zabaw przed McDonald'sem, blisko plaży.
13:53To twoja wyspa.
13:55Dam ci swoje pieniądze.
13:58Nie trzeba.
13:59Dość już zrobiłeś.
14:00Czuję się winny.
14:01Weź 20 dolarów.
14:04Więcej nie mam.
14:08Muszę wracać do pracy.
14:11Zazdroszczę ci.
14:12Żałuję, że nikt nie powiedział mi, że pycha bywa z gubna.
14:17Nawet w przypadku projektantów mody.
14:20Żegnaj.
14:27Ed, miałeś pracować.
14:29Od kiedy tu rządzisz?
14:33Nie muszę tu służyć.
14:35Swoje odsłużyłem w jadłodajni zwanej Wietnamem.
14:39Tyle, że tam jedzenie było darmowe.
14:42Gdy zabiło się kilka osób.
15:02Czego chcesz?
15:03Służyłeś w Wietnamie?
15:08Jako kto?
15:10Byłem w armii.
15:11Ja też.
15:13Pustynna burza.
15:15Uwielbiałem to, ale tęskniłem za Teksasem.
15:21Masz dom w Teksasie?
15:24Miałem.
15:27Przykro mi.
15:33Miło, że przyszłaś.
15:35Powiedz Caroline, że nie pomogę jej zwalczyć strachu przed wychodzeniem z domu, jeśli nadal będzie przysyłać asystentkę na sesję.
15:47Przepraszam za tamten wieczór.
15:50Rozumiem, że koniec z seksem.
15:52Na stole, podłodze i innych miejscach.
15:56Dzięki.
15:57Wiem, że nowe zasady naszej przyjaźni są skomplikowane.
16:00Zajmijmy się innymi problemami.
16:03Nie rozmawiajmy już o nas.
16:04Mam sporo do opowiadania.
16:08Co się dzieje?
16:11Rujnujesz mi życie.
16:14Żartuję tylko.
16:17No to wieści.
16:18Bezrobotny Sean wprowadza się do Jen i moich alimentów.
16:23Musisz być zły.
16:25Ale to jej życie i decyzje.
16:27Musisz to zaakceptować.
16:29Wiem, ale nie potrafię.
16:31Dlaczego pociągają mnie kobiety, które nie wiedzą, z kim powinny być?
16:37Tu nie chodziło o Jen, tylko o nas.
16:41Nie zrobiłem tego świadomie.
16:44Rozdzielmy te tematy.
16:45Jeszcze raz.
16:46Jen podjęła decyzję, z którą się nie zgadzam, a która ma na mnie wpływ.
16:52Dlaczego was kobiet nie obchodzą uczucia innych ludzi?
16:57Chwileczkę.
16:58Znów zwracasz się do mnie.
17:03Przepraszam, najwyraźniej nasz nieistniejący związek odbija się na moich wypowiedziach.
17:09Zapanuję nad tym.
17:11Kontynuujmy.
17:14Zgrabnie ujęte.
17:16Dziękuję.
17:17O co chodzi z Jen?
17:19To proste.
17:21Czym problem?
17:23Powinniśmy uprawiać seks i być razem.
17:26Tym razem wiedziałem, co robię.
17:36Prosiłem was, żebyście zapisali tytuły ulubionych lektur z dzieciństwa.
17:40Testo, napisałeś, że to playboye twojego ojca z lat osiemdziesiątych.
17:47Te kobiety były cudowne.
17:51Dowiedziałem się też, jak rozstawić głośniki w salonie.
17:56Donovan, napisał, miejsca, które powinieneś odwiedzić.
18:01Szkoda, że nie miejsca, których nie powinieneś odwiedzać.
18:05Na przykład stacji benzynowej z pistoletem w dłoni.
18:10Albo Disneylandu.
18:11Siedzę tu za kawałek pizzy za 10 dolarów.
18:16Porwałeś autobus, choć faktycznie pizza jest tam za droga.
18:21Wayne czytał Alicję w Krainie Czarów.
18:25Uwielbiam te książki.
18:27Jest coś urzekającego w dziewczynce, która wpada do dziury i nie może z niej wyjść.
18:35Dzięki tobie ta dziwna książka stała się jeszcze dziwniejsza.
18:38A jakie książki ty czytałeś?
18:42Komiksy, głównie z Batmanem.
18:44Dlaczego nękany przez Batmana Joker nie przeniósł się do innego miasta?
18:50Bo jest wariatem.
18:53Wariaci robią wciąż to samo, spodziewając się innych skutków.
18:57Racja.
18:58Zabijałem ludzi myśląc, że głosy ucichną, ale tak się nie stało.
19:03Świetny przykład.
19:05Wiem, że głosy ucichły.
19:07Już nie chcesz zabijać małych słoniątek.
19:10Nie chcę?
19:13Takie zachowanie nie ogranicza się jedynie do zabijania.
19:17Zgadzam się.
19:19Gdy mnie zamknęli, zakochałem się w pewnym młodzieńcu, ale nie potrafiłem go zmienić i od niego odszedłem.
19:25Mieszkał w mojej celi, więc nie odszedłem daleko.
19:31Kto to?
19:33Zabiję go.
19:34Już to zrobiłeś.
19:43Nie każdy myśli tak trzeźwo jak ty.
19:46Niektórzy nie potrafią odejść.
19:49Walą głową w mur raz za razem, aż uświadomią sobie, że ona nigdy się nie zmieni.
19:58Kiedy podali mi leki?
20:00Były w gofrach?
20:04Tylko ty dostajesz gofry.
20:07Właśnie.
20:14Masz chwilę?
20:16Chciałam zadzwonić.
20:17Przeczytaj.
20:21Zrobię to w swoim czasie.
20:23Teraz chcę mówić.
20:27Zerwałaś nasz związek.
20:29Jestem skrzywdzony i odrzucony.
20:32Nasze spotkania mi nie pomagają.
20:34Cierpię patrząc na ciebie.
20:36Powinienem iść do przodu.
20:38Nie chcę cię więcej widywać.
20:41Nie chcę cię widzieć.
20:43Nie chcę cię rozmawiać.
20:44To wszystko.
20:49Skończyłeś?
20:50Tak.
20:54Przeczytaj to.
20:57Zawsze chodzi o ciebie i o to, czego pragniesz.
21:01Oraz o to, że dostaliśmy dofinansowanie i będziemy pracować razem przez kolejne pół roku.
21:11Podekscytowany?
Comments

Recommended