- 1 day ago
Frania zdobywa na wyprzedaży wymarzony sweter. Pech chce, że nieznajoma, z którą stoczyła o niego walkę jest... nauczycielką Adasia. Tylko od niej zależy czy chłopiec zda z biologii. Rozgniewany Maks grozi wysłaniem chłopca do szkoły z internatem. Nauczycielka daje Adasiowi ostatnią szansę na poprawienie oceny. Chłopiec ma przeprowadzić jakiś eksperyment. Frania wpada na pomysł – wyhodują pisklęta. Podkładają do gniazda w ogrodzie trzy jaja i nagrzewają je lampami. Niestety, ciepło lamp okazuje się zbyt silne. Zamiast piskląt mają... jajka na twardo. Frania nie widząc innego rozwiązania, postanawia przekupić nauczycielkę Adasia. Okazuje się, że pani od biologii i nieznajoma z wyprzedaży to ta sama osoba... Panie miały co prawda kiepski początek znajomości, ale Frani udaje się załagodzić sytuację. Oddaje nauczycielce sweter, o który tak zaciekle walczyły. Nauczycielka wyznacza Adasiowi nowy termin oddania pracy. Tym razem chłopiec pisze o Teresie i jej tajemniczej wysypce. W szkole Frania poznaje dziewczynę, która bardzo jej kogoś przypomina...
Category
📺
TVTranscript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACZĘ
00:02KOCHANIE!
00:12Kochanie, kochanie! Za chwilę te drzwi się otworzą i zacznie się wielka wyprzedaż!
00:16Nie przepustamy tej pani?
00:18Nie přepustamy tej pani?
00:20Nie!
00:22Pomłku na ostatniej wyprzedaży nagle stała z wózka i zaczęła krzyczeć
00:26To cud! To cud!
00:28Hej, skarbie! Nie wygłupiaj się!
00:30Wstawaj! Możesz to zrobić teraz!
00:38Dobra, za chwilę otworzą.
00:40Uważaj na nos!
00:56To cud! Cudo! Cudo, kochanie!
01:04Cudo! Mój kolor! Zobacz, skarbie!
01:06Mój kolor!
01:12Przepraszam, ale ja pierwsza go wzięłam.
01:14Nie sądzę, złóciutka.
01:16Mam ręka. Mam drugi.
01:20Mam pani dziecko.
01:22Ha! To nie moje dziecko.
01:26Ostrzegam.
01:28Jestem na głodzie nikotynowym.
01:30Odwiedziła mnie matka.
01:32A narzeczony rzucił mnie dla mojego brata.
01:34Złóciutka. Jestem po trzydziestce.
01:36Od dwóch lat nie miałam faceta.
01:38A poza tym muszę pracować dla tej tutaj.
01:40I co? Kto ma gorzej?
01:42Chodź kotku, chodź. Trzymaj to. Trzymaj.
01:44Nic się nie bój. Tutaj trzymaj.
01:46Tu! Kotku! Nie tutaj łapka! Tu!
01:48Dziękuję.
01:50A widziałaś w kinie ten film? Świnka z kasą?
01:52Tak, i co z tego?
01:54A wiesz, z czego się robi parówki?
01:56Nikt nie słyszy.
01:58Ej, kobiety, kobiety! Tam na drugiej sali
02:00rzucili darmowe berety! Tam, tam, tam!
02:02Puszczaj!
02:04Puszczaj!
02:06Puszczaj!
02:08Puszczaj!
02:10Puszczaj!
02:12Puszczaj!
02:14Puszczaj!
02:16Puszczaj!
02:18Puszczaj!
02:20Puszczaj!
02:22Puszczaj!
02:24Puszczaj!
02:26Puszczaj!
02:28Puszczaj!
02:30Puszczaj!
02:32Puszczaj!
02:34Puszczaj!
02:36Puszczaj!
02:38Puszczaj!
02:40Puszczaj!
02:42Puszczaj!
02:44Puszczaj!
02:46Puszczaj!
02:48Puszczaj!
02:50Puszczaj!
02:52Puszczaj!
02:54Puszczaj!
02:56Puszczaj!
02:58Puszczaj!
03:00Puszczaj!
03:02Puszczaj!
03:04Puszczaj!
03:06Puszczaj!
03:08Puszczaj!
03:10Puszczaj!
03:12Mamo, to dziecko ma talent absolutny.
03:14Pokaż, kochanie, jak odciągnęłaś stado kobiet od półki z bluzkami.
03:18No.
03:19O Boże! To Paweł Małaszyński!
03:24No i tego z książek się nie nauczysz.
03:27O nie. Mamo, masz całą bluzkę w maśle.
03:30Nie, no tutaj troszkę tylko. Wiesz, jadłam raka.
03:33Wujek Wiesiek złowił go w Wiśle koło mostu Poniatowskiego.
03:36O Boże, to tam jeszcze coś pływa poza starymi puszkami po paprykarzu?
03:40Ty głupstwa gadasz. Nie znasz się na liśnianych rakach.
03:45A w dodatku one mają jeszcze po dwa ogony.
03:47No, to teraz powinny ci wyrosnąć dodatkowe usta, żeby się mogła jeść naraz.
03:53Mamo, co ty robisz? Co ty robisz?
03:54No co?
03:56To był eksperyment Adasia.
03:58Eksperyment. Zapleśniałe śliwki. Głupstwa opowiadasz, wiesz?
04:02Mamo, dokazałaś ojcu czekać dwie godziny?
04:05Mamy nowe radio w samochodzie i ojciec teraz słucha jakichś szarpi drutów.
04:11Strasznie lubi taką wrzaskiwą muzykę.
04:14Nie chcę tego słuchać.
04:17Przestań kląbić, to cholery! Zaraz wychodzę!
04:21Pan Nomaj, pan Nomaj, czy pani widziała jego klasówkę z biologii? On dostał mierną.
04:25O rany, kochanie, tak się cieszę. Zaliczyłeś.
04:29Zaliczyłeś, ale prawie nie zaliczyłeś. To fatalnie. Fatalnie. B, F.
04:32Siaduj tu, siadaj.
04:36Adaś, ja ciebie ostrzegałem w zeszłym semestrze,
04:38ciebie ostrzegałem, że jeżeli sytuacja z twoją biologią się nie poprawi,
04:42to ty pójdziesz do męskiej szkoły z internatem.
04:44Gdzie?
04:45Dobrze słyszałeś? Do męskiej szkoły z internatem.
04:47Tam cię nauczą dyscypliny.
04:48Pan Jaskalski, oszalał pan?
04:50Męska szkoła z internatem?
04:52Sami faceci? Zero kobiet?
04:55Mnie to by się podobało.
04:56Tato, tato, słuchaj.
04:58Ja pracuję właśnie nad genialnym projektem z biologii.
05:01Zajęło mi to kilka tygodni.
05:03Wychowawczyni będzie zachwycona.
05:11Praniu,
05:12gdzie jest moja hodowla pleśni?
05:14Już po mnie.
05:20Nie, nie, wróć, wróć.
05:21Młody człowieku, masz się zająć jakimś nowym tematem z biologii.
05:24Niech to będzie coś z klasą, coś z gracją,
05:26a nie jakaś tam prymitywna hodowla pleśni.
05:28A pani niech mu nie pomaga.
05:29Nie zamierzam, panie Skalski.
05:31Szczególnie po ostatnim eksperymencie ze śliwaczkami.
05:34A też musi nauczyć się samodzielności.
05:36Neceser spakowany.
05:37Dziękuję bardzo, bo inaczej nie będzie prawdziwym mężczyzną.
05:40Grzywka bardziej po męsku.
05:41Tak, dziękuję.
05:42Grzeczny chłopiec.
05:43Panie Skalski,
05:46co on jeszcze robi za pana?
05:47Ale to nie są żarty.
05:48Adaś musi się uczyć.
05:49Ja nie pozwolę, żeby on całe dorosłe swoje życie spędził na jakichś imprezach,
05:53na hulankach,
05:54żeby się rozbijał biznes klasą,
05:55żeby pływał tymi jachtami po akwenie Morza Śródziemnego.
05:58Zaręczam panu, panie Skalski,
06:00że Adaś jest porządnym dzieciakiem
06:02i nigdy by takich rzeczy nie zrobił.
06:05Mnie to by się podobało.
06:13Maks, przepraszam za spóźnienie,
06:16ale musiałam się spakować.
06:18Wiesz, w domu mam dezynsekcję
06:19i to potrwa kilka dni.
06:21A co, pchełki tu i tam?
06:25Wiesz, mam problem z noclegiem,
06:27bo w żadnym hotelu nie chcą przyjmować psów.
06:30Obiecałaś im,
06:31że nie będziesz obłąkiwać bojów hotelowych?
06:33Wiesz, ja strasznie żałuję,
06:36że tak mało czasu spędzamy razem.
06:39Maks, pomyślałam sobie,
06:40że może mogłabym się zatrzymać
06:41na te kilka dni u ciebie.
06:43Tak, nie ma sprawy.
06:44Konrad, zajmij się wszystkim,
06:45przygotuj pokój gościnny.
06:48Wiesz, jest mały problem.
06:49Futrzak ma biegunkę.
06:51Dawaj mu te tabletki
06:52po jednej, trzy razy dziennie.
06:54Włożę mu do jedzenia.
06:56Ale to się podaje drugą stroną.
06:59Ile się rozpakować?
07:03Panie Skalski,
07:08nie wiem, jak to się stało,
07:09ale robiłam sobie herbatę
07:11i parująca para
07:12rozkleiła właśnie tę oto kopertę,
07:15gdzie zobaczyłam w środku
07:16formularz przyjęcia do szkoły męskiej
07:20z internatem.
07:21Co to jest?
07:22Chce mi pan zabrać dziecko?
07:23Boże!
07:24Mieszkam z panem dwa lata
07:25i w ogóle nie wiem, kim pan jest.
07:27Proszę pani, surowość czy dyscyplina
07:29to jest również sposób na okazywanie miłości.
07:32Naprawdę? Co pan powie?
07:33Nie znałam pana od tej strony,
07:35ale to też bardzo intrygujące.
07:39O kurczę, kotek!
07:42Kotek nagrawa się.
07:43Pewnie jest głodny.
07:44Ja zawsze go karmię o tej porze.
07:46Naprawdę?
07:48Jest śliczny.
07:49Myślałam, że pan nie lubi zwierząt.
07:50Jedyne zwierzę, którego nie lubię
07:52to ten gad kutyw.
07:54No masz, mały, masz.
07:56On pewnie jest czyjś.
07:58Ma obrożę.
07:59To pewnie podsłuch.
08:01Żartowałam.
08:02Ale trzeba uważać na tego kotka, wie pan?
08:06Bo tam, tam na drzewie jest gniazdko z jajeczkami.
08:10Wie pan?
08:10Cud natury.
08:11No, prawdziwy cud.
08:13Mamy jesienie, a ptaki składają jaja na wiosnę.
08:16A co pan myśli, panie Skalski,
08:17że każda samiczka musi od razu złożyć jajeczka
08:20zaraz po tym, jak otfrunie z rodzinnego gniazda?
08:23Może właśnie ta samiczka przez ostatnie dwa lata
08:26wysiadywała czyjeś jajeczka?
08:29Czekając, aż jakiś dudek
08:32porzuci swój czubek
08:34i wreszcie coś zrobi.
08:36Kochanie, co ty wyrabiasz?
08:49A?
08:50To jest mój nowy projekt.
08:52Małga się go wymyśliła.
08:53Sprawdzam, jakie kolory szminy
08:55kryją największe wrażenie
08:56na samcach z gatunku homo sapiens.
09:00O.
09:01To jest niezła.
09:02Powiem ci coś, skarbie.
09:04Ten eksperyment
09:05na pewno nie zapewni ci piątki z biologii,
09:08ale za to może cię uchronić
09:10przed męskim internatem.
09:11Masz rację.
09:12To jest zdobanie.
09:15W sumie
09:15może męski internat
09:18to nie jest taka zła rzecz?
09:19Co ty mówisz?
09:20Mam pustkę w głowie
09:22i zero pomysłu na projekt.
09:24Posłuchaj mnie.
09:25Posłuchaj mnie, skarbie.
09:27Niestety nie mogę ci w niczym pomóc.
09:29Będziesz musiał sam nauczyć się
09:30odpowiedzialności i samodzielności.
09:36Posłuchaj mnie, skarbie.
09:38Na tarasie, w gabinecie
09:40jest drzewo,
09:41a tam jest gniazdko,
09:43a w gniazdku są jajeczka.
09:44Podświetlaj je lampami,
09:46zapewnij im ciepło
09:47i zobaczysz, któregoś dnia
09:48wyklują się małe pisklaki,
09:50a wtedy zrobisz im foty
09:51i eksperyment gotowy.
09:53Genialny!
09:54Jak na to wpadłaś?
09:55A, kochanie,
09:56kto wie więcej o wysiadywaniu
09:57cudzych jajek ode mnie?
09:59Dzień dobry!
10:04Hej!
10:07Hej!
10:13Max!
10:14Jesteś już w łóżku?
10:16Nie masz ochoty na małą przekąskę
10:18przed zaśnięciem?
10:19Mam tu dla ciebie
10:20dwa fyszne pączki!
10:23Nie, no nie będę robił tego w domu.
10:25Spotkajmy się w hotelu Venos
10:26za godzinę.
10:29A co ty robisz?
10:45I chciałbym zapytać,
10:46jak panu poszło z tym kamareciarzem?
10:48Czy zgodził się zagrać
10:49w pana nowym serialu?
10:51No jasne.
10:52No pewnie.
10:52Ja byłem jak miałem
10:53i odpowiedziałem do niego
10:54chcę widzieć ciebie
10:55w stroju klauna,
10:56bo to będzie ekscytujące.
10:58Dziękuję panu.
11:04Dziękuję panu.
11:12Co ty, kochanie, wyrabiasz?
11:14Dziś w galerii szukuje się kosmiczna wyprzedaż.
11:17Skarbie oszalałaś?
11:19Wyprzedaż jest jutro.
11:21Aha, szkoda.
11:22Halo.
11:27Franiu, ratuj!
11:29Trzeba włączyć lampy na 15 minut,
11:31żeby nagrzeć jaja w gnieździe.
11:33Kochanie,
11:34sam miałeś się tym zajmować.
11:36Przecież zawsze mnie ratujesz.
11:38Jesteś dla mnie jak matka.
11:41Wiesz co?
11:42Daruj sobie,
11:43nie działa to na mnie.
11:44Oczywiście jesteś za młoda,
11:45żeby być moją matką.
11:47Dobra, lepiej zadziałało.
11:49Adaś, skoda,
11:51ale mówię ci,
11:52ostatni raz zajmuję się twoimi jajnikami, mamusiu.
11:57Pani, doznacza matką,
11:58ja mam dwa słowa, dobrze?
12:00Pani Tereso,
12:01a ja a propos tych dwóch biletów,
12:02o które pani prosiła...
12:05Niestety!
12:06Ja mogę rozmawiać,
12:07panie z kolskich!
12:10No, to pa pa.
12:12Mamuniu,
12:14wszystko zrozumiałeś, Adaś?
12:15Zobaczysz,
12:16jak tak dalej pójdzie,
12:17to sama wyląduję w szkole z internatem przez ciebie.
12:20Nie to by się podobało.
12:23Max!
12:24O!
12:26Karolina,
12:27coś się stało?
12:28Od rana jesteś taka milcząca,
12:29słowem się do mnie nie realizowałeś?
12:31Jak się udało spotkanie w hotelu Wenus?
12:34Wiesz co?
12:34Uznałem, że poradzę sobie sam.
12:38Max,
12:38ale ja naprawdę chciałam ci pomóc.
12:40Doceniam to,
12:41że chciałaś mi pomóc,
12:41ale bez ciebie poszło szybciej.
12:47Wróciłem.
12:50Wróciłem.
12:52Ile można siedzieć w galerii handlowej?
12:54Sześć godzin?
12:55I kto to mówi?
12:56Kobieta, która trzy godziny wybiera tuż do rzęs.
12:59Mhm.
13:01Pamiętałaś o lampach?
13:02Oczywiście, kochanie, że pamiętałam.
13:03Boże, co to będzie,
13:04jak mnie zabraknie w tym domu?
13:06Jak ja odejdę,
13:06albo wyjdę za mąż,
13:07urodzę dzieci?
13:08Nie, no to może nie jest dobry przykład.
13:10Właściwie ja nie wiem,
13:11o co ci chodzi,
13:11bo ja prosiłam tylko,
13:13żebyś włączyła lampy na piętnaście minut.
13:14I włączyłam.
13:16I jest git.
13:19O ile je wyłączyłam.
13:23Jestem ugotowany.
13:26W porządku, kochanie, zobacz.
13:28W porządku wyglądają identycznie.
13:30Co tylko dowodzi faktu,
13:33że nic się z nich jeszcze nie wykluło.
13:38Myślisz, że się rozbiło?
13:40Na pewno nic mu się nie stało.
13:42Masz rację.
13:42Każde jajeczko ma dwa życia.
13:44Boję się spojrzeć.
13:48Nie, dobrze jest, kochanie.
13:51Zobacz, jest bardzo dobrze.
13:53Nie rozbiło się.
13:54Nie rozbiło się.
13:56Bo się ugotowało na twardo.
13:58O nie.
13:59Czy w internacie dadzą mi osobną łazienkę?
14:01Niewykluczone skarbie.
14:03Wiesz co?
14:05Ale możemy jeszcze te jajka wykorzystać.
14:07Jak?
14:09Masz sól?
14:10Witam.
14:14Tu Karolina Łapińska.
14:16Po usłyszeniu sygnału zostaw wiadomość.
14:18Chcę widzieć ciebie w stroju klauna.
14:20Bo to będzie ekscytujące.
14:22O tak.
14:26Życie jest piękne.
14:31Kądziu, pan Skalski ma rację.
14:33Nie mogę pomagać Adasiowi dla jego własnego dobra.
14:36A co, pomagałaś i projekt nie wypalił?
14:39Aha.
14:40Teraz muszę je przyznać, wiesz?
14:41Ale nic.
14:42Mam dwa genialne pomysły.
14:44Kochaniu, kochanie zobacz, to jest rak od wujka Wiesia.
14:49Musisz spróbować.
14:51Oszalałaś nieszczęsna kobieto.
14:53Nie będę jadła czegoś, co ma dwa ogony i do tego tak dziwnie rusza brwiami.
14:57No tobie to nigdy nie można dogodzić i dlatego nie wyszła zamoc.
15:00Ty lepiej zobacz, jakie ty masz uczulenie.
15:02O patrz, rzuciło mi się tutaj na dekolt.
15:05To chyba od brody twojego ojca, bo mam jeszcze tutaj na łydce i na udzie.
15:09Nie chcę tego słuchać, mamo.
15:11Idź się wykąp i posmaruj maścią.
15:14No dobrze.
15:16Cześć, kąta.
15:17Chyba nie myślałaś o naszej łazience.
15:19Oczywiście, że nie.
15:22Panno Maj, ja jestem taki dumny z Adama.
15:26Siedzi w swoim pokoju, pracuje nad projektem z biologii.
15:29W ogóle nie wychodzi.
15:31Czy pani z pełną odpowiedzialnością może mi powiedzieć, że pani mu nie pomagała?
15:35Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że moja pomoc na nic mu się nie przydała.
15:39W takim razie brawo.
15:41Należy się pani nagroda.
15:44O, dzięki.
15:45Ja dziękuję.
15:46Ja też nie pomagałem Adasiowi w żadnym projekcie.
15:53Czy możesz mi zdradzić tajemnicę? Jak to robisz, że...
15:56Kochanie, po prostu, bardzo dużo włosów, bardzo krótka mini.
16:01Tobie polecam krótką mini.
16:04A kiedy zamierzasz powiedzieć prawdę panu Skalskiemu?
16:07Niebawem.
16:08Jak tylko załatwię Adasiowi poprawkę.
16:11Żaden nauczyciel nie oprze się mojej perswazji.
16:14Ale to jest nauczycielka.
16:15A, masz pożyczyć kasę?
16:22Zabierz to, zwierzę.
16:28O, rany, skąd ja to znam?
16:29Jesteś tu za karę?
16:34Ehe.
16:35Malowałaś się na lekcji?
16:37Ehe.
16:38Nie maluj się, wiesz, na lekcji.
16:40To zabronione.
16:41Nie wolno.
16:43Szkoła nie jest od tego, wiesz, dziewczyno.
16:45Trzeba się uczyć.
16:46Po co mi buda?
16:48Wyjdę za bogatego kolesia z piękną chatą.
16:51A mamę wywiozę do wujka na wieś.
16:54Myślałaś kiedyś o pracę niani?
16:56Nie?
16:57Pomyśl.
17:04Zajefajny sweterek.
17:06Dzięki.
17:07Gdzie go pani kupiła?
17:08Kupiłam go wczoraj na wy...
17:10O Boże, to pani?
17:12Franka, możesz wyjść.
17:18Chciałam panią serdecznie przeprosić
17:21za zachowanie mojej siostry bliźniaczki.
17:26Bardzo mi zależało na tym, żeby mieć ten sweterek.
17:29Idealnie pasował mi do spódniczki,
17:30którą kupiłam w tym cholernym sklepie.
17:32Rozumiem, ale po co wspominać przeszłość?
17:34Jestem nianią Adesia Skalskiego.
17:37Chciałabym prosić o nowy temat doświadczenia.
17:40Co pani ma w ręku?
17:42Pytanie brzmi, co pani ma w ręku?
17:44Dwie stówki?
17:48Bardzo pani zależy, co?
17:50Cholernie.
17:55Jak to jest?
17:58Bardzo czegoś pragnąć.
17:59Mieć to w zasięgu ręki.
18:01I stracić.
18:03Jest to bardzo niefajnie, prze pani.
18:06Czy mnie się wydaje, czy ty żujesz gumę?
18:08Aha.
18:12Wyjmij gumę.
18:12Przyklej ją sobie do nosa.
18:24Usiądź w ławce.
18:26No, a teraz pomyśl nad swoim zachowaniem, moja panno.
18:43O Boże, skąd ona wiedziała, że ja jestem panną?
18:52Adaś!
19:00Adaś!
19:02Załatwiłam ci poprawkę z biologii.
19:04Oczywiście, jeżeli wymyślisz jakiś nowy, inteligentny temat doświadczenia.
19:07Już wymyśliłem.
19:09Zobacz.
19:09O Boże, co to za ochyda?
19:11Jakaś nowa hodowla pleśni?
19:14To dekolt swojej mamy.
19:17Mamo, nie uważasz, że powinnaś przestać jeść te promieniotwórcze raki?
19:21Nie, wiesz co, rzeczywiście, coś z nimi jest nie tak.
19:24Ale ostatnio mój egwiesiek złowił cudownego węgorza.
19:28Mamusiu, czy ten cudowny węgorz przypadkiem nie świeci w nocy?
19:32Ale to zupełnie zdrowa sztuka, słuchaj.
19:34Pólchniutki z takimi mackami, wiesz?
19:37Pa!
19:39Panno Maj, panno Maj.
19:43Gdzie jest, Adaś?
19:45A, pracuję na górze nad biologią.
19:47Już.
19:49Co?
19:51Zapomniałem nakarmić tego kotka.
19:54I zniknęły jajka z gniazda.
19:56No, to ten mały kotek je pożarł.
19:58O Boże, jak mogłam na to nie wpaść?
20:02Jak pani mogła nie wpaść? Jak pani wpadła?
20:04Przecież pani mnie ostrzegała, no.
20:07A, ja pana ostrzegałam, ale oczywiście.
20:10Właśnie, ja pana ostrzegałam, ale pan mnie nie słuchał, prawda?
20:15No widzi pani, jestem beznadziejny, no.
20:16O, no i co my teraz z panem zrobimy?
20:19Chyba pożegna się pan z dzieciakami i drogę.
20:21Znaczy co, wysyła mnie pani do internatu?
20:22Nie, myślałem, że może skoczymy gdzieś w plener.
20:25No dobrze, no a co teraz, no?
20:27No nie wiem, nie wiem, nie wiem, panie Skalski.
20:29No, może uda mi się jakimś cudem załatwić poprawkę z biologii dla Adasia,
20:33ale nie wiem, nie wiem, nie obiecuję.
20:35Chyba, że uda mu się wymyślić jakiś nowy, inteligentny temat, doświadczenie.
20:40Premia panią nie ominie.
20:43Nie potrzeba, panie Skalski.
20:45I niech pani uważa z tą nauczycierką, bo słyszałam, że naprawdę jest ostra.
20:48Dzięki, dzięki.
20:50Myślę, że sobie poradzę.
20:52Wiesz, to załatwiłaś?
20:54No raczej.
20:55Jak ci się udało?
20:57Kochanie, zastosowałam nową argumentację.
21:02Potęga logiki.
21:03Pan mnie wzywał?
21:20Jest pod Krosno, tam musisz znaleźć kabaryciarza, bo jemu się zepsuł samochód.
21:24Ja nie wiem, gdzie on jest, czy od strony południowej, czy zachodniej.
21:26Nie wejesz pod uwagę to, że są burze, idzie fala powodziowa, dobrze?
21:29Za dwie godziny chcę cię widzieć z powrotem tutaj.
21:31A ja.
21:36Dzięki za oglądanie!
22:06Dzięki za oglądanie!
Comments