- 7 hours ago
Frania robi badanie kontrolne przebiegu ciąży. Ginekolożka proponuje państwu Skalskim udział w ciekawym doświadczeniu, które ma pomóc w przygotowaniu do roli rodziców. Początkowo ciekawe doświadczenie przemienia się w prawdziwy koszmar# Skoro więc Maks i Frania nie umieją poradzić sobie z gumowymi lalkami, to czy staną na wysokości zadania i będą dobrymi rodzicami dla maleństwa, które na razie rośnie w brzuszku Frani? Czy Konrad pogodzi się z tym, że Karolina nie przyjęła jego oświadczyn?
Gościnnie: Magdalena Różczka.
Gościnnie: Magdalena Różczka.
Category
📺
TVTranscript
00:00Karolino.
00:01Co? Muszę przyznać, że nawet mnie troszeczkę zaskoczyłaś.
00:04Widać nie ze wszystkiego, za co się zabierasz. Wychodzi pasztet.
00:08Jesteś po prostu kry...
00:11Poruszasz się jak...
00:14Wyjdź!
00:17Za mnie.
00:30Karolina?
00:32Karolina, jesteś tu?
00:33O nie.
00:35Karolina, co mu powiedziałeś, a co on ci odpowiedział? Muszę wszystko wiedzieć.
00:40Nieniu, Franiu. Jestem w trakcie czegoś bardzo osobistego.
00:44Mogłabyś tak nie stać pod drzwiami od kabiny?
00:46A, przepraszam. Nie chciałam być namolna.
00:56Dobra, chcę wiedzieć, co zaszło między tobą a Konradem.
00:58Zostaw mnie w spokoju.
01:00Nie rozumiem. Czemu ludzie nie cierpią, kiedy to robię?
01:07Właśnie już musisz wiedzieć.
01:09Chcę.
01:11Właśnie poprosił mnie o rękę najbardziej nadęty i żałosny substytut mężczyzny.
01:16O mój Boże, o co mu odpowiedziałaś?
01:19Kochana, ja zawsze marzyłam, żeby sprzedać mój luksusowy apartament i wprowadzić się do jego pokoiku.
01:25Karolina, odmówiłaś mu tylko dlatego, że jest biedny?
01:28A co podpowiadało ci twoje serce?
01:31Nie wychodź za gosposie.
01:34Okej, w takim razie co podpowiadała ci twoja wątroba? Co?
01:38Nie chcę drinka z Konradem?
01:39Skąd takie nagłe zainteresowanie moim życiem osobistym?
01:44Czy ja się wpychałam między ciebie i Maxa?
01:46Nie, ale wpychałaś mnie pod autobus.
01:48To było tylko raz i przeprosiłam.
01:50Muszę znaleźć Apolonię i jej o wszystkim opowiedzieć.
01:53Ale czemu Apolonię?
01:54Bo ona ma sklerozę.
01:57Mogę jej to powtarzać w kółko, ona ciągle jest zaskoczona.
02:00Boże, człowieku, czemu taka jesteś?
02:04Dlaczego mu to robisz?
02:06Błagam, nie znęcaj się nad nim.
02:08Dlaczego?
02:09Przecież po to żyję.
02:11Jest jednak niesamowite.
02:14Oświadczył mi się przy ludziach, gdzie mogłam go publicznie zgnębić.
02:19Co go do tego skłoniło?
02:20Nie mam pojęcia.
02:35Przepraszam pana bardzo, ale to jest toaleta damska.
02:43Dziękuję ci za wspaniałą radę.
02:45Wyszedłem na kompletnego głupka.
02:47Wiem, słyszałam, Konrad.
02:49Ale ja ci tylko powiedziałam, żebyś poszedł za głosem własnego serca.
02:53Pozrobiłem to.
02:54Oświadczyłem się Łapińskiej.
02:56Wiesz co, kochany?
02:57Jak się następnym razem będziesz chciał oświadczać,
03:00to się oświadcz kobiecie, do której przynajmniej mówisz na ty.
03:04Zniszczyłaś mi życie.
03:06Nigdy ci tego nie zapomnę.
03:08Chłopcze!
03:10Przynieś mi taką samą, tylko w rozmiarze 36.
03:14Rozumiesz?
03:14Porzucił ją zimny drań.
03:21Zosaną sukiem ślubnych miał.
03:23Nie miała dokąd udać się.
03:26Jej świat zawalił się.
03:28Wtem skarbskich dom.
03:30Kto w nim znalazła kąt.
03:32Choć nie było łatwo, nie.
03:34Choć nie było łatwo.
03:36Ona ma swój styl.
03:38Co rozbraja wszystkich.
03:40Ona to przebie.
03:42Ona to przebie.
03:44Ona w sposób zna, jak rozbawić bliskich.
03:49Ona ma swój wciek.
04:01Nadszedł niani czas.
04:03Niania Frania wita was.
04:08Witaj, kochany.
04:09Hej, skarbiem.
04:10Przepraszam za spóźnienie.
04:12Ale wiesz, co się stało?
04:13Zatrzymał mnie Konrad.
04:15Był strasznie czymś przybić.
04:16Ty strapiony.
04:17Oj, Boże, biedny Konrad.
04:19Gdybym tylko mogła...
04:21A mówił o kimś konkretnie?
04:23Nie, nie.
04:24Nic konkretnego.
04:25Powtarzał tylko ciągle w kółko.
04:26Ja nie mam po co żyć.
04:27Nie mam dla kogo żyć.
04:29A, pewnie chodziło mu o to, że zmechacił się twój nowy sweter.
04:32To jest niewykluczone.
04:33Bardzo możliwe.
04:34A jednak wydaje mi się, że chodziło o coś innego.
04:40O co?
04:41Na przykład o to, że dostał kosza od Karoliny, bo właśnie się jej oświadczył.
04:44A doradziła mu to pewna kobieta z tapirem.
04:48Ale kto to mógł być?
04:50Mhm, no właśnie.
04:51Okej, kochanie.
04:54Dobra, doradziłam mu.
04:55Jest moim przyjacielem.
04:57Skąd mogłam wiedzieć, że on od razu...
04:59Nie podoba ci się mój tapir?
05:01Kochanie, a pamiętasz, co ja ci od czterech lat powtarzam?
05:03Nie, ale pamiętam, czego mi nie powiedziałeś przez pierwsze trzy.
05:06Od czterech lat powtarzam ci, żebyś nie wtrącała nosa w nie swoje sprawy.
05:09Dlaczego ty się tak wszędzie wtrącasz?
05:11Ale co, już podnosisz głos.
05:11Ale powiedz mi, dlaczego?
05:12Przyrzekni, przysięgi mi, że nie będzie się nigdzie jeszcze więcej wtrącała.
05:16Nie będę się wtrącała.
05:19Dzień dobry.
05:21Doktor Sadowska kazała Państwa przeprosić, ale jest na Krajowym Zjeździe Kobiet Ginekologów.
05:26Mam na imię Gosia i jestem córką doktor Sadowskiej.
05:29Gosia Sadosia.
05:31Spójrzmy.
05:33Wyniki są w porządku.
05:36Wygląda na to, że wszystko przebiega tak, jak powinno.
05:39Pani doktor, pani doktor, mój mąż jest na mnie zły.
05:42Niech pani powie, że coś ze mną jest nie tak, żebym ich współczuł.
05:47Ma pani za duży tapir?
05:48Mam dla Państwa propozycję.
05:51Jako nowa mama, spodziewająca się bliźniot, powinna pani poćwiczyć, jak to jest być rodzicem.
05:56Przedstawiam Państwu małego Henia i malutką Zosię.
06:07Proszę bardzo.
06:11Przepraszam, co mogę z nimi robić?
06:14Poćwiczyć.
06:15Są zaprogramowane.
06:17Płaczą i moczą pieluszki, zupełnie jak prawdziwe dzieci.
06:20Właśnie moje się coś ulało na mój nowy żakiet.
06:23A widzi pani?
06:24Zupełnie jak prawdziwe dziecko, dlatego te lalki są dość drogie.
06:28Mój żakiet też.
06:29To jest ich plan dnia.
06:32Proszę go przestrzegać zupełnie, jakby to były wasze dzieci.
06:35Wie Państwo tak, ale chyba nie przez cały czas, bo na przykład dzisiaj wieczorem mamy wyjście i raczej tak zrobimy, a poławimy się nimi dopiero jutro, dobra?
06:42Oczywiście.
06:43Jeżeli chcecie, żeby w tym czasie umarły.
06:45Kądziu, kądziu, musimy porozmawiać.
06:58Po co?
06:58Co mam pójść do telewizji i tam oświadczyć się, Karolinie?
07:02Żebym nie upokorzyła przed milionem widzów?
07:04Posłuchaj, kądziu.
07:05Obiecałam mojemu mężowi, że już nigdy w życiu nie będę się wtrącać w twoje sprawy i dotrzymam słowa.
07:11Z tych ust nie wypadnie żadna dobra rada.
07:14Teraz!
07:20Konrad!
07:21Tak, Karolino?
07:22Jeszcze mu dostałeś kosza?
07:24Wyjdziesz za mnie?
07:25I to był twój błąd, kamerdynerku.
07:28Wszystko w swoim czasie.
07:30Myślisz, że kim jestem?
07:32Tą namiętną, seksowną franią?
07:39Masz króciutkie nóżki, więc rób małe kroczki.
07:42Najpierw zaproś mnie na romantyczną kolację.
07:47Och, jakimż byłem głupcem przedwcześnie oświadczając ci się.
07:52Och, pochopne to było.
07:55Pochopne.
07:55Chcesz powiedzieć, że powinienem przyhamować i zaprosić najpierw Karolinę do restauracji?
08:04Kochanie, interpretacja sztuki należy do widza.
08:12Niezły byłeś.
08:13Serio?
08:13Tak, możesz posprzątać cały dom.
08:15Franiu, przecież Karolina nienawidzi Konrada.
08:23Myślisz, że zgodzi się z nim wejść?
08:24Kochanie, nie zawracałabym sobie głowy pisaniem tej całej sztuki, gdybym nie była pewna, że odpowie tak.
08:31Nie, nie.
08:32Jeszcze raz nie.
08:34Wladam.
08:35Idź z Konradem na tą kolację.
08:37Zosiu, kochanie.
08:38Mamunia musi porozmawiać.
08:40Oj, Boże Karolina, masz rękę do dzieci, naprawdę jestem pod wrażeniem.
08:55Wiesz co, jak będę kiedyś na OJOM-ie, nie odwiedzaj mnie, okej?
09:00Błagam cię, idź na tą kolację.
09:04Co ci szkodzi, to tylko jedna głupia kolacja.
09:06Dlaczego nie chcesz?
09:08Przepraszam cię, ale to jest moja sprawa.
09:10Moje intymne sprawy dotyczą mnie i tylko mnie.
09:13Jak chcesz, kochanie, ale mówię ci, we dwoje też jest bardzo fajnie.
09:18Chcę miłości, dla której oszaleję i faceta, który mnie zmiecie z nóg.
09:22Doskonale, Konrad świetnie zamiata.
09:24Błagam cię, podaj mi chociaż jeden rozsądny powód, dla którego mam iść z nim na tę głupią kolację.
09:28Karolina, kochanie, pomyśl tylko, czy nie było w życiu nigdy sytuacji, że zrobiłaś coś, bo tak trzeba.
09:35Na pewno, przypomnij sobie.
09:37No może raz.
09:38A?
09:39Wskazałam turyście kierunek.
09:41Kazałam mu iść do diabła.
09:45Mówię ci, Jolka, jak ten Konrad pięknie wyglądał, cały się wypomadował.
09:56Kupił Karolinie bukiet czerwonych róż.
09:58Mówię ci, wystroił się jak na bal.
10:00Od razu w ogóle sobie przypomniałam nasz bal maturalny.
10:04No, no.
10:05No, pięknie, Jolka, wyglądałaś.
10:09Pięknie.
10:10Wiesz co, zastanawiam się tylko, jak on robi ten biszkopt.
10:16No, no, no.
10:19Dobra, kochanie, nie mogę teraz gadać.
10:20Na razie, papa.
10:21Skarbie, nie wiesz, dlaczego Konrad tak się wystroził i chciał pożyczyć ode mnie perfumy?
10:25Nie wiem, Skarbie.
10:26Zero wtrącania.
10:27Kochamy się?
10:28No, pewnie maleńka.
10:36Konku, pójdziesz? Jestem taka wycieńczona.
10:39Nie, ja nie będę wstawał do jakichś durnych lalek.
10:42Ale Skarbie, pomyśl, że to mogłyby być nasze dzieci.
10:45No to wtedy bym poszedł.
10:47Aha, czyli nie chcesz ukoić naszych dzieci tylko dlatego, że są z gumy.
10:51No tak, dochodzi tak.
10:54Gdybyś nie miał racji.
10:57Boże, to Zóśka nigdy nie ma dosyć.
11:14Po prostu włożyła mi jej za dobre baterie.
11:16Kochanie, posłuchaj.
11:18Ja już miałem dzieci i zrozumiałem, że nie można biegać za każdym razem, kiedy one płaczą.
11:24Trzeba się nauczyć, co on dany płacz.
11:27Oznacza, no.
11:28Tak, i ja wiem, że ten dany płacz oznacza to, że właśnie mamusia nie ma ochoty kochać się statusiem, bo nie jest w nastroju.
11:35Aha, a, no chyba, że tak.
11:37Kochanie, nie przejmuj się tym, że Henio ma przy palaną pupcie, bo po prostu trzymałam go za blisko piekarnika.
11:48Kochanie, złyżałeś, co powiedziałam?
11:50Nie przejmuj się, Max, tym, że Henio ma czarną pupcie.
11:55Przypaliłam go przy piekarniku.
11:58To była najstraszniejsza noc w moim życiu.
12:09O, mój Boże, Konrad.
12:13Co może być straszniejszego od dnia, w którym oświadczyłeś się Karolinie, a ona powiedziała ci nie?
12:18Dzisiejszy dzień.
12:19Kiedy oświadczyłem się Karolinie, a ona powiedziała nie.
12:24O, mój Boże, Konciu.
12:27Znowu się jej oświadczył człowieku.
12:31Konrad, czy ty w ogóle nic nie wywnioskowałeś z mojej sztuki?
12:35Wiedziałam.
12:36A też był za mało sugestywny.
12:38Nie rozumiem, co się stało.
12:41Wszystko szło tak dobrze.
12:45Zamówiliśmy potrawkę z kurczaka, a ona powiedziała...
12:49Aż mi ślinka cieknie.
12:52Ja nie powiedziałem nic.
12:54Konrad, na itość boską.
12:56Oświadczyłeś się jej, a ona powiedziała nie.
13:00Nie.
13:01Powiedziała, żebym się jej więcej nie oświadczał.
13:04I że za mnie nie wyjdzie.
13:06I żebym zawołał kelnera, bo jej piersi jest za mało soczysta.
13:11A ja znów nie powiedziałem nic.
13:13To wszystko.
13:15Nie mogę z nią przebywać pod jednym dachem.
13:17To zbyt upokarzające.
13:19Próbowałem zastosować się do twoich rad.
13:22Robiłem wszystko to, co kazałaś.
13:25Ale to nic nie dało.
13:27Nie pozostaje mi nic innego, jak odejść.
13:31Jak to dla to odejść?
13:34Możemy się kochać.
13:35Możemy się kochać, kochanie.
13:37Te liźniaczki są takie słodkie.
13:45Franka, ty pamiętasz, jak miałam podobną lalkę i jak ty się lubiłaś nią wawić?
13:49No.
13:50No.
13:51Ona następnego dnia mi zginęła, a następnego dnia ty dostałaś zupełnie taką samą.
13:57Ja byłam taka zazdrosna.
14:00Ty pamiętasz?
14:00Jak przez mgłę.
14:04Nie mogę zrozumieć.
14:06Naprawdę, dlaczego Max nie może mi tego wybaczyć?
14:08W końcu to nie była najgorsza rzecz, jaką w życiu zrobiłam.
14:11Dlaczego właśnie teraz?
14:13No bo to się wydało.
14:16Fakt, masz rację.
14:17Wspominają się czasy, kiedy byłam młodą matką.
14:24Mamo, powiedz, co robiłaś, jak ja się tak darłam?
14:26Chodziłam w spokoju, bo nie mogłam znieść tego ryku.
14:29Paniu, kamrat chce pożyczyć tą walizkę.
14:32Dobrze, nie ma sprawy, kochanie.
14:34Ta walizka wykrola dokładnie tak samo, jak tamta, którą pożyczyła pani moja mama.
14:40Tam byla pani, była pani w Bugarii i oni ją na lotnisku pani zabrali, czy zgubili ją?
14:49Jak przez mgłę.
14:51Boże, naprawdę, już nie wiem, co mam robić.
14:54Jak mam przekonać Konrada, żeby się nie wyprowadzał?
14:56Wiesz, ja bym chciała nie wtrącać się do jego spraw, ale nie mogę, wiesz.
14:59Jak już zacznę, to nie mogę skończyć.
15:01Zupełnie jak zjedzenie możesz.
15:03Panka, to może porozmawiaj z Karoliną.
15:08Ona nie może być bez serca.
15:09Musicie tego posłuchać.
15:17Karolinu, wyjdź za mnie.
15:23Chyba sobie zrobię z tego dzwonek na komórkę.
15:32Boże, nigdy mi się nie uda zmusić jej do tego, żeby przestała go upokarzać.
15:37Fraka, spróbuj właśnie teraz.
15:40Ona jest w fantastycznym nastroju.
15:44Karolina, błagam cię.
15:46Przeproś Konrada i obiecaj, że już nigdy w życiu nie będziesz się nad nim znęcać.
15:51Hmm, nie.
15:56Pamiętasz, mówiłam ci, że szukam mężczyzny, który mnie zmiecie z nóg.
16:00Tak.
16:01To mnie zmiotło.
16:03Więc wybacz, ale zamierzam na tym ugrać tyle, ile tylko się da.
16:06O, Karolina, wspaniale.
16:09Konrad!
16:10A teraz posłuchaj mnie uważnie.
16:11Ja nie pozwolę odejść Konradowi tylko dlatego, że was połączyła jakaś absurdalna relacja.
16:15Dlatego przeprosisz Konrada i obiecasz, że więcej to się nie powtórzy, tak?
16:19Tak.
16:20No.
16:20No nie.
16:22Nie, nie.
16:23Wracaj tu, Konrad.
16:27Karolina.
16:29Dobra, słuchaj.
16:31Przepraszam za wszystko.
16:33Sprawa jest zamknięta, no.
16:35Oświadczyłeś mi się cztery razy, no wielkie rzeczy.
16:38Cztery razy?
16:40Wystarczy.
16:41Więcej upokorzeń nie zniosę.
16:43Spróbuję być miła, nie widzisz?
16:45Franka pomóż, no.
16:47Konrad, Konrad, poczekaj, posłuchaj mnie.
16:49Karolina chciała powiedzieć, że byłaby z tobą bardzo szczęśliwa, ale...
16:56Woli kobiety.
16:58Nieprawda.
17:00O, słuchaj, no.
17:01Co to się stało?
17:03Już się nie odstanie.
17:05A...
17:07To jest sprawa wyłącznie naszej czwórki.
17:09Obiecuję, że nikt się nie dowie.
17:11Wyjdź!
17:12Za mnie.
17:13Przepraszam, naprawdę, to było niechcący, przyrzekam.
17:15Ona się nie zmieni.
17:16Słonice nigdy nie zapominają.
17:18Wiesz co, zaczynasz się powtarzać.
17:20Trzy lata temu też mnie tak nazwałeś.
17:22Nie mówiłem.
17:24Wybacz, Max, ale nie potrafię.
17:27Wiesz co, przykro mi, że odchodzisz.
17:30Ale mam nadzieję, że przygotowałeś sobie jakiś plan B na wypadek, gdybym odrzuciła twoje oświadczyny i twoje marzenie się nie spełniło.
17:36Jeśli chodzi o niespełnione marzenia, to chylę głowę przed mistrzynią gatunki.
17:42Ja twoją żoną, błagam.
17:45Jesteś żałosną kopią mężczyzny.
17:46I kto to mówi?
17:48Ja przynajmniej wiem, kiedy można zrobić krok do przodu, a ty?
17:52Będziesz się do końca życia śliniła, patrząc na mężczyznę, który cię nie kocha.
17:56I który się ożenił z kobietą dwa razy młodszą od ciebie.
17:59Konrad, nie odchodź.
18:03Spójrz na nich.
18:04Są małżeństwem, będą rodzicami, a ty za 15-20 lat będziesz na odwyku.
18:12I będziesz myślała, jakie piękne mogło być twoje życie.
18:17Wyjeżdżam z samego rana.
18:26O Boże.
18:29On ma rację.
18:33Najlepsze lata mojego życia już minęły i były do kitu.
18:39Za długo tkwiłam w jednym miejscu.
18:43Muszę to zmienić.
18:48Max.
18:50Moja rezygnacja będzie na twoim biurku z samego rana.
18:52Dziękuję.
18:59Widzisz, Max? Tak to jest.
19:02Jak się człowiek wtrąca.
19:13Kochanie.
19:16Ale nie położyłaś ich tutaj.
19:18Nie.
19:19A.
19:19Skarbnik, przepraszam.
19:27Kochanie, przepraszam cię bardzo.
19:30Ale one tak strasznie przeżyły tę sprawę z komradem.
19:34Max.
19:35Uwierz mi, one naprawdę potrafią to wyczuć.
19:38Kochanie.
19:39One są gumowe.
19:41Są made in China.
19:42Co one niby mogłyby wyczuwać?
19:45Na przykład to, że tatuś ich nie kocha.
19:48Jak tatuś ich nie kocha?
19:50A kto z nas dwóch dla przypalił Henię?
19:54Chciałam ci zrobić jajecznicę.
19:58Kochanie.
19:59Strasznie się martwię.
20:01Ja sobie nie dam rady bez Konrada.
20:02No, jesteście przyjaciółmi.
20:04Na pewno będziesz za nim tęskniła.
20:06Tobie też będzie brak Karoliny.
20:08Ha!
20:09Zważywszy na wasz długoletni romans.
20:11Jaki romans?
20:13Tak tylko sprawdzałam.
20:15Nie, ale sam nie wiem.
20:17A może to wyjdzie im na lepsze.
20:19Przecież my w naszym życiu tyle pozmienialiśmy.
20:21Może oni powinni zrobić to samo.
20:23Masz rację, Max.
20:24Masz rację, wiesz.
20:25Jak teraz o sobie myślę,
20:27to uważam, że naprawdę byłam samoludna.
20:29Pomyśl tylko,
20:30ile Konrad w tej chwili
20:32może zrobić ze sobą rzeczy.
20:34Na przykład...
20:36Jaki przykład?
20:37Na przykład.
20:38A na przykład Karolina sobie poradzi.
20:41Tak.
20:41Tyle firm mogłoby ją zatrudnić.
20:45Tyle...
20:45Musimy ich powstrzymać.
20:48Tak.
20:51Max, Max, Max.
20:52No słuchaj, mam pomysł.
20:53Najpierw pójdziemy do Konrada.
20:55Powiemy mu, że go bardzo kochamy
20:57i że jest najważniejszym członkiem naszej rodziny.
21:00Okej.
21:01Gdzie jest jego pokój?
21:02Na którym piętrze?
21:05Ja za tobą.
21:07Dobrze.
21:12Konrad.
21:12To straszny śpioch.
21:24Czasami prosza go o wodę
21:25o drugiej, trzeciej rano,
21:26a on nic.
21:26KONRACZE
21:39KONRACZE
21:40KONRACZE
21:42KONRACZE
21:42KONRACZE
21:44Dzięki za oglądanie!
22:14Dzięki za oglądanie!
22:44To ty mi zrób kotleta, a ty przynieś kawy.
Comments