- 22 minutes ago
Do Warszawy przyjeżdża Zoya, Nigeryjka, którą Frania i Jolka zaopiekowały się w ramach akcji adopcja na odległość. Zoya mówi świetnie po polsku, ponieważ uczyła się w szkole, prowadzonej przez zakonnice z polskiej misji charytatywnej. Frania jest zachwycona dziewczyną, pożycza jej swoje ubrania i godzi się, aby ta poszła na imprezę razem z Małgosią. Jolka jest coraz bardziej zazdrosna o zażyłość, jaka łączy Franię i Zoyę. Ostatecznie Frania i Jolka idą do psychologa na spotkanie w ramach terapii małżeńskiej. Sesja kończy się jednak wielką kłótnią. Tymczasem Zoya postanawia zrobić wszystko, by już na zawsze zostać w domu Skalskich...
Category
📺
TVTranscript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:02Twoja babcia zupełnie zdemenciowa.
00:04Ty ona myśli, że wygrała 100 tysięcy
00:06w tej darmowej gazetce, rozumiesz?
00:08Powiedz jej, że
00:10ta pseudo wygrana jest w każdej gazecie.
00:12Widzicie? Zazdrości mi fortuny.
00:14Ty!
00:16Teresa!
00:18Ty pamiętaj, bądź dla mnie Mirsza,
00:20bo ja mam lepszą pamięć niż ci się wydaje.
00:22Dla mnie skarbie
00:24to kawka z mlekiem
00:26i od razu rachuneczek.
00:28Mam dla ciebie list.
00:30O mój Boże!
00:32Jorka, to od Zoi!
00:34Kto to Zoi?
00:36Mamo, Zoya
00:38to jest afrykańska sierota
00:40i te dwie siostry miłosierdzia
00:42adoptowały ją na odległość
00:44za złotówkę dziennie.
00:46No to zrobiły dobry interes.
00:48U nas za złotówkę
00:50to dostaniesz najwięcej kilo ziemniaków.
00:52Nie żadne siostry miłosierdzia, mamo.
00:54Tylko tam jest Afryka, rozumiesz?
00:56Tam ludzie walczą o każdy kęs.
00:58Oddań to!
01:00Oddań!
01:02Oddań! Mamo!
01:04Krajka!
01:06Zoya ma przyjechać do Warszawy na kilka dni!
01:08Kiedy, kiedy, kiedy?
01:10No jak na za trzy tygodnie!
01:12To znaczy jutro!
01:14Jutro! Jutro!
01:16O mój mamo!
01:18Oj przepraszam, przepraszam!
01:20Przykleiłam go na drzwi od lodówki,
01:22ale jakoś nie rzuciły mi się w oczy.
01:24A wiesz dlaczego?
01:25Bo drzwi twoje lodówki nigdy się nie zamykają!
01:27Nigdy, rozumiesz?
01:28Tak, nie!
01:30Nasza dziewczynka przyjeżdża!
01:32Zbraka ciekawe, do której ona z nas jest podobna.
01:36Do czy?
01:37Do żadnej Jolka!
01:38Do żadnej z nas!
01:40Bo myśmy ją adoptowały, Jolu!
01:44A no tak, no jaka ja jestem niemądra, no!
01:47Ale ja mam nadzieję, słuchaj, że ona mózg to ona ma po tobie, nie?
01:56Porzucił ją zimny drań
01:58Co szaną sukien ślubnych miał
02:00Nie miała dokąd udać się
02:02Jej świat zawalił się
02:04W tem skarskich dom
02:06Co w nim znalazła kąt
02:08Choć nie było łatwo, nie?
02:10Choć nie było łatwo
02:12Ona ma swój styl
02:14Co rozbraja wszystkich
02:16Ona to przewie
02:18Ona to rządzić do mnie
02:20Ona sposób zna
02:22Jak rozbawić bliskich
02:24Ona ma swój wciek
02:28To nie nie chodzania, ja nie chodzania
02:30To nie nie chodzania, ja nie chodzania
02:32To nie nie chodzania, ja nie chodzania
02:34To nie nie chodzania, ja nie chodzania
02:36Niania, niania, niania
02:38Nadszedł niani czas
02:40Niania, frania, wieka was
02:42Pański lunch
03:00Dziękuję Konradzie
03:02Nie ma sprawy, proszę pana
03:04Tak się pan troszczył o mnie
03:06Podczas zawału
03:08Że nawet najcięższa angina nie powstrzymał mnie
03:10Przed wystawaniem po pańskie ulubione maślane bułeczki
03:12O czwartej nad rano
03:14Maślacie Konradzie, ja ciebie nie doceniam
03:16O proszę pana, to pewnie dlatego, że za rzadko tutaj bywam
03:18Ale może byś to zmienił Konradzie
03:20Nie, nie mogę, bo leniewa ze mnie kwoka
03:22Bo leniewa ze mnie kwoka
03:24Chodzi mi o zwykłe, dziękuję
03:26Żeby
03:28Zdobyć pańskie
03:30Zainteresowanie, powinienem wskoczyć na blat biurka
03:32W moim ulubionym
03:34Obcisłym mini
03:36Szanowni, powiedziałeś w moim ulubionym
03:38Obcisłym mini?
03:40Tak, chciałem wejść w skórę Frani
03:42Tak, to schodnie czterdzieści kilo i sobie wydepiluj nogi
03:44Ktoś kto nosi bokserki w misie nie powinien się odzywać
03:46I tak jestem najbardziej męski
03:48W tym domu
03:54Przynajmniej do tej chwili
03:58Panie Skalski
04:00Panie Skalski
04:02Czy pan pamięta co pan powiedział jak kiedyś na weekend mieli do nas przyjechać mojej kuzyni?
04:06No ja pamiętam o pani
04:08No dobra, ale
04:10Zrobiłby pan wyjątek gdyby chodziło o moją córkę?
04:14Przepraszam o kogo?
04:15Moją córkę, nie mówiłam panu
04:17Mam dziewiętnastoletnią córkę
04:18Zaraz, zaraz, to jest niemożliwe
04:19Przecież miałaby pani wtedy
04:20Dziesięć lat
04:21Dziesięć
04:22Adoptowałam ją, wie pan
04:23Adoptowałam ją w ramach takiej akcji
04:25Adopcja na odległość, wie pan
04:27To było dawno jak byłam w liceum
04:29W gimnazjum
04:31W podstawówce
04:33Jest pani dla niej drugą matką
04:35No to wspaniałe, fantastycznie
04:37Wspaniałe
04:38A, podoba się panu
04:40Pan jest Skalski
04:42No więc jak będzie
04:44Ja mam dzieci
04:46Pan ma dzieci
04:47Może by się pobawiły
04:48Jeśli zgodzę się na tą wizytę
04:52Pani przestanie robić
04:54Dzięki
04:58Jest pan kochany
05:00Mam nadzieję, że Zoya mnie polubi
05:02Słabo sobie radzę z dziećmi
05:04To znaczy ze swoimi
05:06O
05:07Ze swoimi
05:12Nasza mała już jest
05:14Nasza mała dziewczynka przyjechała
05:18Poczekaj, poczekaj
05:24O mój Boże
05:26Jak na złotówkę dziennie
05:28To nieźle wyrosłaś
05:30Witaj Zoya
05:32To my, twoja mama
05:34I mama
05:36Jezu jaka jestem głupia, mówię tak jakby w ogóle mogła mnie zrozumieć
05:40To pani musi być Jola
05:42To pani musi być Jola
05:44O rany, mówisz po polsku?
05:46Dzięki wam chodziłam do szkoły
05:48Uczyły mnie siostry z polskiego zakonu
05:50Nie szkodzi, kochanie
05:52Rozgość się
05:54Piękny dom, to pani?
05:56Pracuję nad tym
05:58Bardzo bym chciała poznać pani męża
06:00Jest tu gdzieś?
06:02A, no mam nadzieję, że gdzieś prowadzi swoją własną kancelarię adwokacką albo gabinet stomatologiczny, nieważne
06:10W skarbie siadaj i opowiadaj mamie co u ciebie
06:15No momencik, ja też jestem jej mamą
06:18Tak, kochanie opowiedz lepiej skąd wzięła się pieniądze na tak wielką podróż
06:23No przez lata pracowałam na bilet do Polski
06:26Ale ty jeszcze nie byłaś pełnoletnia
06:29No cóż, czasem trzeba skłamać w kwestii wieku
06:33Moja krew, moja krew, no moja, moja, moja
06:38Jolka, ale to był mój pomysł, żeby adoptować dziecko
06:42No ale to ja przyniosłam druczki do wypełnienia
06:45Ale ja znalazłam ofertę w kościole św. Witaj
06:47Ale mamy!
06:48No nie kłóćcie się
06:50O, ranicie moje serce
06:53O mój Boże, cała Teresa Maj
06:56Jest moja!
06:57A, nie!
07:02Na co ci ta prenumerata najlepszych lasek?
07:05Przecież to jest seks pismo dla mężczyzn
07:07To, to, to nie chodzi o laski ortopedyczne?
07:11O, co za niespodziewani goście
07:15Jak długo myśmy się nie widzieli? Trzy godziny?
07:17Jak tutaj weszłyście?
07:18Zostawiłeś otwarte drzwi
07:20Dorobiłaś klucz?
07:22To druga możliwość
07:24Poczekaj, złociutki
07:26Mógłbyś się tym zająć?
07:28Ubrudziłam ją na stacji benzynowej
07:30Benzyna lotnicza?
07:32Nie, ketchup z hot doga
07:34To nie moje, to...
07:36Teres
07:38Mamo, babciu
07:48Siedzicie tu od wczoraj?
07:51Aha
07:52Córeczko
07:53Co ty założysz na urodziny cioci Basi?
07:56Mamu, ja założę sobie taką śliczną sukienkę łososiową z cekinami
07:59A na głowę założę sobie cieniuteńką czerwoną przepaskę
08:02Mówisz o tym?
08:04Ooo
08:06Wow
08:07Wyglądasz świetnie
08:08To nic, to nic
08:09Ja założę coś innego
08:10Dobra
08:11Babciu
08:12Mamo
08:13To jest Zoya
08:14Moja córka
08:16O mój Boże
08:18Mam nadzieję, że miałaś cesarkę
08:22Idziemy z Mogosią na imprezę i chciałam wyglądać tak ładnie jak moja mama
08:27Dziękuje, skarbie
08:30A co ty gadasz mi?
08:32Ale co ty gadasz?
08:34Koma już paraduje w twoich kieckach?
08:38Nieładnie dziecko, nieładnie
08:40Jak się jest w gościach nie powinno się tego nadużywać
08:43Rozumiesz?
08:45Konrad
08:47Gdzie jest moja torebka?
08:50Hej, hej, hej, aniołki
08:52Wasze torebki
08:54To co? Czas na menarż?
08:56To znaczy wrócimy wcześniej, bo Małgosia jutro idzie do szkoły
09:00Nie, to miałaś powiedzieć tacie
09:02No przecież to ona mnie tego wszystkiego uczy
09:06Miłego wieczoru
09:07Pa, pa
09:08Hej, hej, aniołki
09:13A ty wiesz chociaż gdzie ona poszła?
09:15Nie, ale też nie wiem gdzie poszła Małgosia
09:18Ale nie podoba mi się to, że Zoya założyła mi niówkę
09:22Wygląda w niej jak paninka lekkich obyczajów
09:25Ale o sobie chodzi, to jest moja miniówka
09:27No właśnie ja o tym mówię
09:29Ale przepraszam bardzo, ale co ty chcesz mi przez to powiedzieć?
09:31Nie, no ty dokładnie wiesz co ja chcę przez to powiedzieć
09:33Przecież to to wielkie mi rewelacje
09:35Ty zawsze ubierałaś jak bezguście
09:37O mój Boże, Jolka też znasz znaczenie słowa rewelacje
09:41A wiesz co Franka, ty nie jak pisz ze mnie
09:43Naprawdę, ja już mam tego dosyć
09:45Po prostu nie podoba mi się jak rozpuszczasz Zoję
09:49Ty dajesz jej swoje sukienki
09:51Daję, bo mnie na to stać
09:53Ale wcale cię nie stać
09:55Przecież to nie są twoje pieniądze, tylko Skalskiego
09:57Oni cię wynajęli tutaj tylko do opieki i nic poza tym
10:01Pięknie, Jolka
10:03Pięknie
10:05Patrzcie Państwo
10:07Ile się można dowiedzieć o człowieku
10:09Jak masz z nim dziecko
10:11No właśnie
10:13Dobrze
10:15Właśnie poznałam cię
10:19I się ode mnie powiedziałam ty
10:21Ale ty w ogóle mnie nie dotykaj
10:23Słys Maria, kobieto
10:25Mnie w ogóle nie chcecie słuchać
10:27Wyczuwam dużo skumulowanej złości
10:31To ważne
10:33Z praktyki wiem, że parom bardzo dobrze robi
10:35Kiedy pomyślą sobie
10:37Co im się w sobie podoba
10:39Na przykład moja żona twierdzi, że to jest mój promienny uśmiech
10:45Dobra
10:47Doktorze, znamy się z Jolką od przedszkola
10:49O
10:50Przychro mi to powiedzieć, ale niestety
10:52Wydaje mi się, że ją przerosłam
10:54O nie, nie, nie, no
10:55Słyszy pan, co ona mówi
10:56Co ty gadasz?
10:57Co ona cały czas się wywyższa
10:59I dlatego wszyscy w liceum
11:01Po prostu ją nienawidzili
11:03Durna baba, no
11:04No durna baba
11:05No durna baba, słyszy pan
11:06Co ona gada, no
11:07Jak ty do mnie mówisz?
11:08Ja byłam królową szkoły, kochanie
11:10Nie, wystarczyło poczytać
11:11Ściany w kiblu
11:13Ona od dwudziestu lat
11:15się ze mnie nabija
11:16Rozumie pani
11:17Ja już mam tego dosyć
11:18Ja już jestem
11:19Ja już jestem po prostu
11:20Boże
11:21Boże, co ty mówisz?
11:22Co ty mówisz?
11:23Ja cię przez całe życie bronię
11:26Rozumiem?
11:27Jak ludzie mówią ci, że jesteś stuknięta
11:29Jaka stuknięta
11:30Jaka stuknięta
11:31Przecież ja cię broniłam
11:32Kiedy wszyscy mówili w liceum
11:33Że jesteś zdziną
11:34I ani
11:37no
11:38Ty żał pan?
11:39Ona myśli, że to to jest obelga
11:40Ona myślałam na tej kawa痛ki
11:41Ona myślałam lifetime
11:43Ona myślałam to
11:45Przecież
11:46To ja biorę Right
11:46Jest sprawy w swoje ręce
11:47I jak ty zamierzasz wychowalc nasze dziecko
11:48Przycheż
11:49Przecież ty nawet mieszkaż z mężczyzną
11:52Bez ślubu, no
11:53Zabije
11:54No? Zabiję. Zabiję tą kobietę!
11:57Zabiję ją! Boże, zabiję ją!
11:59Posłuchaj mnie, tłumaczę ci po raz setny,
12:02że między mną a Skalskim nic nie ma, rozumiesz?
12:05Nie ma nic! Nul, zero!
12:07Jestem wyłącznie jego nianią.
12:09No brawo, Fran.
12:11Wreszcie dopuściłaś to do swojej świadomości.
12:14Zabiję. Zabiję.
12:16Zabiję, mówię! Koniec!
12:19Koniec.
12:21Oświadczam ci, Jolanto B.,
12:23że po dwudziestu latach znajomości
12:25spotykamy się w sądzie.
12:28Ostrzegam cię.
12:30Ostrzegam, zażądam wszystkich praw rodzicielskich.
12:36Nie idź tutaj!
12:37Zabij sobie, zabij sobie!
12:39Proszę, proszę, pa, pa, pa!
12:41Zada tutaj, zaraz wróć.
12:44Ja ją przywiozłam autą, ona ma moje kluczyki.
12:46Co się stało?
13:03Mamo!
13:07Ja nawet nie mogę o tym mówić.
13:10Kochanie, to bardzo dobrze, bo ja właśnie
13:12wybieram się z ojcem do kina.
13:14Mamo!
13:15Nie no, jeżeli ja teraz nie wyjdę,
13:17to ja nie dostanę chodobu.
13:18Skarbie, nie płacz, nie jest tak źle.
13:33Na pewno, tak jak myślisz, nie jest tak źle.
13:34Nie jest tak źle, mamo.
13:36To koniec, rozumiesz?
13:37Między nami wszystko skończone.
13:40Nie!
13:40Nie uwierzę!
13:42To prawda.
13:43I do powielkiej kłótni.
13:46O, moje serce!
13:49O Jezu, daj mi jakieś lekarstwa.
14:00Lekarz mówi.
14:03Mój terapeuta.
14:04Że to jest zróżnica
14:06charakterów.
14:08Je zabiję, Jezu!
14:10Konowało, zabiję!
14:12Wracaj!
14:13Przeproś!
14:14Pal sześ, honor!
14:16Pal sześ!
14:17Jesteś starą paną na Boga!
14:20O czym ty mówisz, mamo?
14:22Idź i przeproś Skalskiego natychmiast!
14:26Jakiego Skalskiego, mamo?
14:28Ja mówię o Jolce!
14:30To ja przez tą kretynkę straciłam wszystkie hot-dogi?
14:37Bardzo dobrze.
14:38Przynajmniej ludzie za tobą w kinie będą ci wdzięczni.
14:40A o co wyście się do diabła pokucimy, no?
14:42O co?
14:43Na początku poszło o Zoję, a potem Jolka powiedziała, że...
14:48A, i to jest pies pogrzebany.
14:53Zoja jest problemem.
14:56Najpierw Zoja wyszła między ciebie a Jolkę,
14:59a teraz zajmie się Skalskim.
15:02Co ty gadasz, mamo?
15:04Co ty opowiadasz w ogóle?
15:05Przecież Zoja to jeszcze dziecko.
15:07Ona ma 19 lat.
15:08A co ty robiłaś w tym wieku?
15:14Ja?
15:14Ja, ale ja to zupełnie inna sprawa.
15:16Ja zawsze byłam bardzo dojrzała.
15:18Ja jak miałam lat 24, to właśnie miałam 19.
15:23Zresztą Skalski nigdy by nie zrobił czegoś takiego,
15:27że zacząłby romansować z własną posierbicą.
15:29Tego jestem pewna.
15:30Kochanie, trzy słowa.
15:32Kryzys wieku średniego.
15:35Idę do kina.
15:38Aha.
15:49Ciekawe, dlaczego jest pan w środku dnia w domu?
15:52Panno Maj, ja tutaj w domu mam swoje biuro.
15:54Naprawdę?
15:55Co pan nie powie?
15:56Panie, mam odpowiedź na każde pytanie.
15:58Dobra, spytam wprost.
15:59Czy ma pan romans z Zoją?
16:02Czy pani jest zdrowa na umysle?
16:03Nigdy nie byłam zdrowsza
16:05i szczuplejsza.
16:08Okej.
16:10A nawet jeśli mówi pan prawdę,
16:12to dlaczego pan od rana tak dobrze wygląda?
16:13Dlaczego pan jest taki przystojny?
16:15I skąd ten błysk w oczach?
16:17Bo patrzę na panią.
16:21Naprawdę?
16:22Mhm.
16:23To w takim razie,
16:24dlaczego pan się jeszcze na mnie nie rzucił?
16:26Mhm.
16:26Nadal nie jestem przekonana.
16:44Skąd panie przyszło do głowy,
16:54że mnie może łączyć coś z Zoją?
16:56Przecież ja nie mam nastu lat.
17:00Adam!
17:00Adam!
17:01Jeszcze raz.
17:06O jasny gwint.
17:08Mordeczko ty moja.
17:10Mordeczko ty moja.
17:11Mordeczko.
17:13Mordeczko.
17:14Czy my tutaj wyrabiaczego diabła?
17:20Co?
17:21Ale...
17:21Tato.
17:23Tato.
17:24To ona przyszła i powiedziała,
17:26żebym ją nauczył paru przekleństw
17:27i mnie pocałowała.
17:29Jak mogłaś?
17:31Niezły pomysł.
17:32Muszę spróbować.
17:33Ale jak mogłaś?
17:36Ale...
17:37O co chodzi?
17:37Jesteśmy zaręczeni.
17:39Co?
17:39Ona nie jest dla ciebie.
17:42Dokładnie. Ale co? A dlaczego?
17:44Ale że co, że niby moja córka nie jest wystarczająco dobra, czy co?
17:47Nie o to mi chodzi. Po prostu nie ma mowy o zaręczynach, no.
17:50Ale to przepraszam, jak ja inaczej mogę zdobyć obywatelstwo.
17:55O mój Boże, wychodzi z niej, wychodzi z niej cała Jolka.
17:59Cała Jolka.
18:00Ty, jak ty się dałeś tak usiedlić, co?
18:03No, pomyślmy.
18:05Ja jestem młody, ona jest piękna, ja jestem młody, no i tyle.
18:14Rozejść się. Rozejść się, o mój Boże. O mój Boże. Rozejść się.
18:21Aha, Franka.
18:24No ja właśnie odszukałam twoją wiadomość.
18:27Cochanie.
18:28No ptasie w głowie nie mieści.
18:31Lepcie myśmy popełniły bło.
18:33Nie mam pojęcia, Skarbie, po prostu byłyśmy za młode, żeby mieć dziecko.
18:41A nie przepraszam.
18:42Przepraszam, tak bym zginiłem.
18:47Obiecajmy sobie, że już nie podzwonimy nigdy, by dzieci nas rozdzieliły.
18:51Jakie dzieci, Skarbie, jakie dzieci?
18:54Że ja w ogóle ja im się wyrzekam, rozumiesz?
18:56Ja ją w ogóle, ja ją w ogóle, ja ją w ogóle wydziedziczam.
18:59No, ja też.
19:06No, pocenisz żyć tej bluski, nie?
19:13Witajcie, mamy.
19:15Koniec z tym mamowaniem.
19:17Od dzisiaj, kochanie, ja jestem dla ciebie Panna Maj,
19:20a to jest Panna Jola.
19:23Przepraszam, że sprawiłam wam tyle bólu.
19:25Odchodzę, ale nie martwcie się.
19:28Zamieszkam u koleżanki, ma duże mieszkanie w centrum.
19:31Idź, idź, idź, idź, idź, idź, idź.
19:33Idę do drzwi.
19:35Do widzenia.
19:37Prawie jestem.
19:38Nie, ale no...
19:42Czyż my nigdy nie będziemy rozmawiać?
19:45Nie wiesz.
19:45Kochanie, o czym ty mówisz?
19:47Wykorzystałaś nas, rozumiesz?
19:49Doprowadziłaś do tego, że prawie skłóciłaś swoje dwie matki.
19:53My już się prawie patrzeć na ciebie nie możemy.
19:55W ogóle nie możemy.
19:56Fe, be.
19:57Be.
19:57Jeśli jednak zmienicie zdanie...
20:04Tu wam zostawiam swój numer telefonu.
20:07Jak ja bym nie mogła odebrać, to odbierze ta moja koleżanka.
20:12Kaja.
20:14Do widzenia, panio.
20:27Do widzenia, panio.
20:57Kaja.
20:57Kaja.
20:58Kaja.
21:06Kaja.
Comments