Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago
Skalscy bezskutecznie starają się o dziecko. Zaniepokojona brakiem rezultatów Frania decyduje się poddać Maksa kuracji dalekowschodniego znachora. Efektem ubocznym jej starań jest krótki, lecz namiętny romans Konrada i Karoliny. Maks występuje w telewizyjnym teleturnieju z udziałem wielkich gwiazd.

Gościnnie: Marta Lipińska (doktor Sadowska); Weronika Marczuk-Pazura, Michał Piróg, Artur Cieciórski, Violetta Fiuk, Maciej Florek, Maria Foryś, Rafał Kamiński, Gabriel Piotrowski (oni sami); Grzegorz Halama (aptekarz); Anna Fam (pani Fu); Kusztar Mamytaliew (pan Fu); Tomasz Kin (prowadzący teleturniej); Marta Lewandowska (uczestniczka teleturnieju); Adam Pater (uczestnik teleturnieju)

Category

📺
TV
Transcript
00:00Dłużej tego nie zdzierży.
00:02Kochanie, już jestem.
00:04Co z nią? Co się dzieje?
00:06No bardzo mi przykro.
00:10Straciłam dziecko?
00:12Nie, nie, nie. Już tłumaczę.
00:14Otóż w odosobnionych przypadkach zdarza się,
00:18że poziom gonatropiny kosmówkowej...
00:22Kobieto, kobieto, mów jak człowiek.
00:24No zaszła pomyłka.
00:26Nie jesteś w ciąży.
00:30Jak to?
00:32Moja córka ma męża i nie jest w ciąży?
00:34Wszystko potraficie spartolić!
00:36O, o, o!
00:38Spartolić ma negatywne konotacje.
00:40Wolę wyrażenie błąd w sztuce.
00:44Ale, ale zaraz, zaraz, zaraz.
00:46Pani doktor, a te bóle brzucha?
00:48No, no musiałeś coś zjeść, no.
00:50Naprawdę bardzo mi przykro.
00:52Panie, nic się nie martw.
00:54Najważniejsze, że ci nic nie jest.
00:56Tak? Tak.
00:58Ale ty!
01:00Ty!
01:02Zadzwonisz do restauracji pod Meduzą,
01:04poprosisz Stefcie Jasińską z domu Babińską
01:06i wytłumaczysz, dlaczego odwołuje się chrzciny!
01:10Nawet nie wyobrażam sobie tego, co czujesz.
01:16Nie przejmuj się, Max.
01:18Nie ma co, no bo...
01:20No, co można zrobić?
01:22Widocznie...
01:24nie było nam dane.
01:26Ale wiesz,
01:28to ma swoją dobrą stronę.
01:30Będziesz miał więcej czasu, żeby przyzwyczaić się
01:32do imienia Raimunda.
01:34Idź, załatw wszystkie formalności, a ja się spakuję.
01:38Dobrze.
01:40Na pewno wszystko w porządku?
01:42Tak, tak, tak. Wszystko okej.
01:44Tak, tak. Wszystko okej.
01:46Wszystko okej.
01:48Tak, tak.
01:50Tak, tak.
01:52Tak, tak.
01:54Tak, tak.
01:56Tak, tak.
01:58Dzień dobry.
02:28Dzień dobry.
02:58Jak się czujesz, kochani?
03:00Dobrze.
03:01Na pewno nie chcesz, żebym zostawał.
03:03Nie, możesz iść do pracy.
03:06Kochan Cię, skarbie.
03:07Też Cię kocham.
03:11Skarbie, skarbie.
03:13A zdajesz sobie sprawę z tego, że ciągle na mnie wisisz?
03:16Aha.
03:18Kochanie?
03:18Aha.
03:19A czy jest coś, o czym chciałabyś porozmawiać, co?
03:22A powiedz mi, a czy możemy wcześniej usiąść?
03:27Aha.
03:31Co się stało?
03:33O, Max, skarbie.
03:35Tak mi smutno.
03:37Wczoraj nic nie mówiłam w szpitalu, ale już pokochałam to nasze nieistniejące dziecko.
03:41No wiem, ja tak samo.
03:43Ale nie możemy się poddawać, wiesz?
03:46Nie udało się raz.
03:47Spróbujemy jeszcze raz.
03:50A potem jeszcze jeden raz.
03:53I jeszcze raz.
03:54I jeszcze, i jeszcze, i jeszcze.
03:58Uwielbiam Cię, kochanie.
03:59Ja też Cię uwielbiam.
04:01Coś Ci pokażę.
04:06Max, zobacz, co kupiłem dla naszego dzidziunia.
04:12No dobrze, jeżeli urodzi się chłopiec.
04:17Jeszcze się nie urodził, a Ty robisz z niego doktora, tak?
04:19Wiem, kochanie, ale nie było strojów dla małych prawników.
04:22Jak ja Cię kocham.
04:24Wiesz co, nie mogę się doczekać, jak wrócę z pracy.
04:27Zamkniemy się w sypialni i zaczniemy pracować nad naszym małym prawnikiem.
04:34Chcę Wam powiedzieć, że ja i Max postanowiliśmy bez żadnych odpoczynków i przystanków
04:39od razu zająć się dzieckiem.
04:41Chwała Bogu, no chwała Bogu!
04:43Tak, tak, tak, ale ja muszę lecieć do pracy.
04:46Ale, ale mój ty złoty, mój ty złoty.
04:48Wszystko będzie dobrze, zmontujecie raz, dwa, bo basa jak ta lala.
04:54Jak ta lala, tak.
04:56Nie no, nic z tego nie będzie.
04:58Co Ty, plemniki w tym wieku to leżą z piwem na wersalce i oglądają piłkę zupełnie jak Twój ojciec.
05:04Co ty gadasz? Co Ty mówisz, maja?
05:06Nie no, mówię.
05:07Słuchajcie, że bez dopingu nie strzeli gola, no.
05:11Jak będziesz w moim wieku, to zrozumiesz, że różne rzeczy się zdarzają.
05:15Ja słyszałam u jednej babce, co wyszła za mąż, myślała, że jest w ciąży, a potem się okazało, że wcale nie.
05:20Babciu, hej, chodzi o mnie, to byłam ja.
05:24A, no to dokończ.
05:27Słuchajcie, moja mamusia też nie mogła zajść w ciąży przez bardzo długi czas i wiecie co zrobiła?
05:33Ona poszła do zielarza i raz, dwa urodziła.
05:36No, najgłupsze dziecko jaki świat widział.
05:39Babciu, mówisz o Jolce.
05:42A, no właśnie.
05:44No to niech ona dokończy.
05:45Słuchajcie, słuchajcie.
05:47To jest niegłupi pomysł z tym zielarzem.
05:50No.
05:50Bo ciotka Cześka poszła kiedyś do takiego zielarza.
05:54Ty pamiętasz, nazywał się pan, pan Fu.
05:57I co z tego?
05:58Mamo, nie będę szła do jakiegoś chińczyka, który ma chińską budę w centrum.
06:01Ale nie chińczyka, tylko tego typenca metania.
06:06I faceć się zna na rzeczy.
06:07I wyobraź sobie, że ta ciotka Cześka jeszcze nie dopiła tej herbatki i ona już była w ciąży.
06:16Naprawdę, mamo?
06:18No to dobra, może powiem o tym Maxowi.
06:20Nie!
06:22To o czemu?
06:24Co się facetowi nie można mówić o takich rzeczach.
06:27Bo od razu, rozumiesz, traci pewność siebie, włosy, wigor i ochotę na tego śleges, no.
06:34No dobra, dobra, wszystkie znamy, Stefan.
06:36Dzień dobry, dzień dobry.
06:47Dzień dobry.
06:49A to na przykład na co to jest?
06:52To na głowę.
06:53Z maga inteligencja.
06:54Kosztuje pięć złotych za słoik.
06:56A za dwa słoiki ile?
06:57To pani proponowałbym tą większą.
07:01O, dziękuję.
07:03Przepraszam.
07:04Przepraszam pana.
07:05Proszę pana, ja i mąż mamy kłopoty.
07:08Wie pan, chcielibyśmy mieć dziecko, ale jakoś...
07:10Rozumiem.
07:11Rozumiem, rozumiem o co chodzi.
07:13Tu mam specjalny pekielek.
07:15Z himalajskich grzybów.
07:17To po chińsko nazywa się cincua.
07:19Co znaczy bardzo mocny.
07:22Niech mąż rozpuści szczyptę w szklance wody i pije co dwadzieścia cztery godziny.
07:30Czyli ile razy dziennie?
07:32Ja, panie mam tę większą.
07:35O, dziękuję.
07:38Okej, myśli pan, że dzięki temu jego armia ruszy do boju?
07:43O, a niech pani zapyta moją żonę.
07:48O, gratuluję.
07:53O, mój Boże.
07:54I tylko dzięki temu specyfikowi jest pani w ciąży?
07:57Niestety.
07:59Pana Fu też musiałam do tego używać.
08:05A propos.
08:07U tego potrzebna była mała zachęta.
08:11Polecam te ciasteczka.
08:14Od razu nabiorą państwo na siebie ochotę.
08:16O, nie, wie pani, akurat w tej kwestii ja i mąż nie mamy kompletnie żadnych problemów.
08:23Wiesz co, kot Hanu, daj spokój.
08:26Przecież kobietom przed trzydziestką to w ogóle nie jest potrzebne.
08:30To może jednak wezmę kilka.
08:33Wezmę całe.
08:38Czekaj, strasznie skomplikowane.
08:40Ten przepis.
08:41Oj, to jest spokój, Franka.
08:43Przecież to jest proste.
08:44No spójrz, no.
08:45No robimy napój na pobudzenie tak zwane w plemniku.
08:50Ty podasz go Maxowi.
08:52A jeżeli akurat nie byłby w nastroju,
08:55podasz mu erotyczne ciacho.
08:58Kochanie, erotyczne ciacho w tym domu to jestem ja.
09:03Franka, ale nasuwa się konkluzja, iż nowoczesna medycyna zachodnia,
09:08ona krępuje swój rozwój,
09:10wyzdragając się przed zaczerpnięciem ze skarbnicy wielowiekowych doświadczeń
09:16mentaustycznej sztuki lekarskiej.
09:19Jolka, te tabletki na rozum dały ci niezłego kopa, nie?
09:22W istocie.
09:24Gradient stymulacji neuronowej mego płata czołowego jest
09:27perahsalosy bezprecedensowy.
09:31Paradoksalne, prawda?
09:32Tylko nie przydawki.
09:39Braniu, pomóż mi z pracą domową.
09:41O co masz, kochanie? Zawsze możesz na mnie liczyć.
09:43O co chodzi?
09:44O trygonometrę.
09:46Popatrzcie, Franka, no kotangens, pomyliły się z tangensem.
09:53No, faktycznie.
09:54Faktycznie. Wiesz co, Jolanto,
09:57może w takim razie idź na górę i pomóż, Zóż.
10:00Dla mnie to jest takie jakby, wiesz, zbyt paradoksalne.
10:04Chodźmy, jasne, tak.
10:07O, nianufraniu.
10:09O, jakaś nowa dieta cud.
10:11Kochanie, dobra dieta.
10:13Lepsza niż podnieta.
10:15Czego to kobieta nie zrobi, żeby nie zostać sama?
10:19Ja na przykład zastanawiam się nad pewną operacją.
10:21Masz rację.
10:22Jako facet będziesz miała branie.
10:24Ty za to bierzesz gacie swojego pana.
10:30No, gotowa się ta frania nie umie.
10:34Ale przyznam, że do gotowych produktów ma nosa.
10:39Świetne są do ciasteczka.
10:41Niezłe.
10:42Oczywiście niczego.
10:43Kądziu, sprawiłeś sobie nowy fartuszek?
10:57Nie, nie tylko.
11:03A czy któryś z was ostatnio widziałą mama albo tatę?
11:06Oboje gdzieś przypadli.
11:08Ciekawe, co robią.
11:09O, kądziu, widziałeś gdzieś rodziców?
11:14Pracują wspólnie nad pewnym nowym projektem.
11:18Tata dopuścił frania do swojego interesu?
11:24Nie garb się.
11:30Cześć, kaczuszko.
11:34Cześć, tygrysku.
11:35Cześć, to tak ładnie pachnie.
11:39Odświeżać powietrza?
11:42Morska bryza.
11:44Czy włożyłaś dzisiaj podwójne poduszki na ramiona?
11:48Nie.
11:49Dziesięć kilo na sztanga.
11:54Skryciłam jakoś apetyt.
11:56Ja też.
11:56Słucham.
12:02Wyrzuć ten test, ksiązowy.
12:05To nie tutaj.
12:06Tyle to ja sam mogłem zrobić.
12:07Do śmietnika na ulicy.
12:09To też pan może sam zrobić.
12:11Znowu wynik negatywny.
12:12Ja nie mogę dopuścić, żeby ona to zobaczyła.
12:14Się załamie, biedulka.
12:16Tak, no.
12:18Tak.
12:19A, Max, słuchaj, mam dla ciebie ważną informację.
12:22No przezej, no.
12:26Lucjan Klemens Kutyś dostałabym propozycję udziału w Graj z Gwiazdami.
12:33Lucjan Klemens Kutyś, tak.
12:35Ten to się zawsze pcha wszędzie, gdzie to jest tylko możliwe.
12:38Ma parcie na szkło, buf, on jeden.
12:40Wszystko nas przetarz, wszystko.
12:41I on śmie się nazywać duszą artystyczną.
12:43Nie, nie.
12:44On nie może, jest zajęty.
12:46Pytają, czy ty weźmiesz udział.
12:48Ja z Graj z Gwiazdami?
12:52Max, kochanie, nie widziałeś gdzieś mojego testu ciążowego?
12:59Kto spotka dziewięć gwiazd i zabierze za sobą aparat?
13:03O czym ty mówisz?
13:05Kochanie, wystąpi w Graj z Gwiazdami.
13:08O, mój Boże, Max, cudownie, skoro.
13:12Uwielbiam Graj z Gwiazdami.
13:13To taki cudowny quiz.
13:15Jestem taka podekscytowana.
13:16Gdzie jest mój test?
13:18I posłuchaj, w tym odcinku wystąpi Weronika Marczuk-Pazura
13:21i, aha, aha, i będziesz mogła ze sobą wziąć swoją mamę.
13:26O, Boże, Max, pozwalasz zabrać mi moją matkę?
13:30To znaczy, że test był negatywny.
13:34Franiu, tak mi przykro.
13:36Dlaczego, kochanie, dlaczego nie możemy zejść w ciążę, Max?
13:43Przecież ciągle próbujemy i próbujemy i próbujemy i próbujemy.
13:47Ja wiem, wiem, wiem, kochanie, kochanie, ale może właśnie dlatego jesteśmy obydwoje zmęczeni.
13:53Może powinniśmy trochę odsapnąć, a potem oczywiście spróbować.
13:57Znowu.
13:58I co mówisz na to?
13:59Ja wystąpię w tym show, a potem zaproszę moją żonę
14:05piękną, uroczą, na romantyczną kolację, co?
14:09O, uwielbiam cię, kochanie.
14:12Nie odsapniemy.
14:14Będziemy próbowali znowu.
14:17Zaraz.
14:18Idziemy na górę?
14:20Teraz?
14:20Teraz?
14:20Teraz?
14:21Teraz?
14:21Franka, ale nie łam się.
14:29Doktor Sadowska sama mówiła, że ani tobie, ani Maxowi nic nie dolega.
14:34Czeka, dlaczego przepisała mi te durne hormony?
14:36Hormony to rzecz naturalna.
14:39Ciotka Ryśka brała hormony, wujek Rysiek brał hormony.
14:41Tak, pewnie, bo ciotka Ryśka to kiedyś był wujek Rysiek, mamo.
14:44Cicho, bierze dwie emeryturzy.
14:46Cicho.
14:48Woda to...
14:49Woda toaletowa?
14:50Kto sprzedaje wodę ze swojej toalety?
14:54Czeka, ale tych tabletek na inteligencję to już nie bierzesz, nie?
14:57Ui, ja musiałam je odstawić, bo miałam po nich takie gazy.
15:02Słuchaj, co mi po inteligencji, jak wszyscy ode mnie uciekają?
15:06Pani Skalska, pani hormony są gotowe.
15:08Cicho, człowieku.
15:10Dziękuję bardzo.
15:11Czy wszyscy o tym muszą wiedzieć?
15:13Nie, ale hormony to i tak lepiej niż liszaj ten, co poprzednio.
15:17Dziękuję, bardzo, dziękuję.
15:18Zrealizował pan receptę, to proszę jeszcze dołożyć to, to.
15:20I to, i test owulacyjny.
15:23Uuu, ciężka sprawa.
15:24Dobrze, że nie dałem się pani mamusi namówić na randkę z panią.
15:28No co, też nie miałaś wtedy męża i...
15:32I co, i co?
15:33No to chyba tyle.
15:35Tyle.
15:36Dobra, Jorka.
15:37Musimy pędzić, wiesz?
15:38Za godzinę jestem umówiona z Maksem.
15:40Tyle dobrego z tego całego zamieszania.
15:43Pani Skalska, proszę do owulacji powstrzymać się od współżycia.
16:00Widzisz, kochanie, jak dotąd bardzo dobrze wychodzi nam ten post.
16:03Kochanie, to dopiero pięć minut.
16:08Może telewizję pooglądamy?
16:10O nie, nie, nie, nie chce mi się.
16:11Poza tym musielibyśmy zejść na dół.
16:12Nie, ale tu jest telewizor.
16:14Naprawdę?
16:15Tak, tylko do tej pory nie był nam potrzebny.
16:21A może sobie po prostu porozmawiamy?
16:22No, to jest świetny pomysł.
16:23No, po prostu porozmawiajmy, tak.
16:40Co się stało?
16:43Max wychodzi na to, że łączy nas wyłącznie seks.
16:46Nie, kochanie, myślisz, to nieprawda.
16:49To jakiś absurd.
16:50Łączy nas znacznie więcej.
16:55Może i tak, kochanie, ale jakoś na to nie wygląda.
16:58Nie, no mówię ci, naprawdę, no.
17:00Oj.
17:01Chyba powinniśmy przestać.
17:03Wiem.
17:05Teraz, też zaraz.
17:06Wiem.
17:08Nie, no, ale to nie ma żartów, mówię ci koniec.
17:09Wiem, wiem, Max, wiesz, mam taką propozycję.
17:13Liczysz do trzech i przestajemy, okej?
17:16Dobra.
17:18Raz.
17:18Dwa.
17:20Dwa.
17:21Ale poczekaj, ustalmy precyzyjnie.
17:23Puszczam cię po trzech czy na trzy.
17:25O, mój Boże, Max, nic do trzech tu.
17:29Nie, nie, nie, nie, nie, Max, nie, o Boże, nie.
17:33O, mój Boże, o mój Boże, nie, Max.
17:37Jezucia, dziecko, rozumiesz?
17:38O, nie.
17:39Najważniejsze jest dziecko.
17:42To jest jakiś absurd.
17:44Jak ty wytrzymałaś ostatnie cztery lata?
17:46Trzy, dwa, jeden.
17:57Witamy, grali z gwiazdami, gdzie gwiazdy grają i grają z okniem, a ich do wstrzykła riposty bawił nas do west.
18:04Dzisiaj powitajmy serdecznie gwiazdy You Can Dance, po prostu tańcz.
18:07Są z nami Maciej Glewa-Florek, Rafał Rupi-Kamiński, Maria Poryk, Antur Cieczurski, Gabriel Kieprowski, Biola Piuk i jak zawsze w doskonałej formie Michał Pirów.
18:23A w środkowym kwadracie niezastąpiona, Veronita Marczuk-Pazura.
18:30A w samym rogu, w którym tu mamy, Maksymiu Janskalski.
18:34O mój Boże, Babkiu, jak ty wyglądasz?
18:41Jezus Maria, mamo, coś ty założyła.
18:45Jak chcesz trafić do telewizji, no, to musisz się rzucać w oczy, nie?
18:50Franka, tylko nie bierz tego do siebie, ale co tu twój, Maksio, robisz z tymi wszystkimi wielkimi sławami?
18:58Oszalałaś, Jolka? Maks to Szycha, wszyscy go znają.
19:01Aha.
19:03Niech odpowie pan, który zastępuje producenta Lucjana Klemensa Kutysia.
19:07To pan Maksymiu Jan Skalski, producent czterech seriali telewizyjnych, laureat niezliczonych telekamery Wiktorów, kawaler orderu zasłuszonych.
19:16Panie Maksylianie, parę słów o ciebie.
19:18To są fakty z życia pana Kutysia.
19:21Pardonsi, pardonsi, to teraz może przejdźmy do rzeczy, co dostanę od Ślązaczki, jeśli poproszę ją o nudelkulę.
19:30Pewnie, pewnie morda Dimenża.
19:37Dziękuję, dziękuję pani za podpowiedź.
19:39Nie ma problemu.
19:41Ciężko się skupić w tych warunkach.
19:43Dobrze, no może jak...
19:45Weź telefon do przyjaciela!
19:47Wałek do ciasta.
19:53O, że ten pan ma rację.
19:55I to jest dobra odpowiedź!
19:57Puch za pani!
19:59Nie dałem.
20:01Przepraszam, ja bym chciał prosić o zamianę miejsca.
20:03W końcu jestem polskim Georgem Kulneyem i chciałbym mieć jakąś prawdziwą gwiazdę pod sobą.
20:07Michałku, gdybyś był prawdziwym Kulneyem, to może byś miał.
20:12No dobrze, a teraz uwaga!
20:14Pytanie do gleby.
20:15Co było przyczyną śmierci smoka wawelskiego?
20:19Hmm...
20:20Kuchnia polska!
20:25Gdzie Fania?
20:27Poszła sobie zrobić test na owulację.
20:31Ale co, akurat teraz?
20:32No tak, no bo ona musi robić sobie to codziennie o tej samej porze.
20:36Jolka!
20:37Co?
20:38Jolka, ja owuluję!
20:40Ale ja...
20:41Max mi potrzebny na gwałt.
20:43Ale jak, akurat on przecież jest w teleturnium, no?
20:46No wiem, wiem, wiem, wiem.
20:49No praca, ty naprawdę przesadzasz.
20:51Czekałaś już tyle lat, no to nie możesz poczekać jeszcze miesiąc.
20:55Jolka!
20:57Jolka!
20:58Jolka!
20:58Jolka!
20:59Jolka!
20:59Jolka!
20:59Max, kochanie!
21:04Panie Boże, nie mogę kochanie uwierzyć, że to ty tak się cieszę.
21:08Wszystko o tobie wiem, wszystkie gazety przeczytałam, wszystkie zdjęcia mam w zeszycie.
21:12Innym razem sobie pogadamy, teraz muszę lecieć na tego z Shmega's.
21:15Jolka, spojrzymy.
21:16Kochanie, chodź. Wszystko jest dobrze, jak temperatura się zgadza, chodź.
21:19Ja zapraszłam, ja zapraszłam, zapraszłam...
21:21Chodź...
21:22Tak, przepraszam.
21:39Myślę, kochanie, że tym razem się udało.
21:41Znowu ta morska bryza?
21:52Owszem
21:53Smród jak w męskiej toalecie
21:56Powinnaś być przyzwyczajony
21:57Wiesz co?
21:59Nie wiem co ja w tobie widziałam przez te kilka dni
22:01Jesteś odpychający
22:02Ty też
22:03Kochanenka
22:08Posłaby ze mną do jacuzzi
22:38KONIEC
22:42KONIEC
22:44KONIEC
22:46KONIEC
22:50KONIEC
22:52KONIEC
22:54KONIEC
Comments

Recommended