Skip to playerSkip to main content
  • 19 hours ago
Konrad próbuje namówić Maksa, żeby wystawił razem z nim sztukę jego przyjaciela. Maks odmawia. Konrad mówi Frani, że chce w ten sposób zaimponować miłości swojego życia – Karolinie. Frania postanawia mu pomóc. Używając nazwisk Maksa i Karoliny wynajmują teatr i angażują aktorów. Okazuje się jednak, że łamią przepisy dotyczące wynajmu i narażają spółkę Maksa na wysoką grzywnę. Frania mówi Maksowi, co zrobiła. Ten wkracza do akcji i doprowadza do wystawienia sztuki, która okazuje się hitem. Frania namawia Konrada, że to świetna okazja, żeby powiedział Karolinie o swoich uczuciach. Nie przewiduje jednak, że ten podejdzie do Karoliny i ku jej zdumieniu... oświadczy się.
Gościnnie: Anna Korcz i Bartosz Kańtoch.

Category

📺
TV
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:00Ja wiem, że pan jest producentem seriali telewizyjnych, a to jest sztuka teatralna, ale jest znakomita, proszę pana.
01:07Ja bardzo chętnie ją panu sprzedam.
01:10Yyy, znaczy chciałem powiedzieć oddam.
01:13W spółce Skalski-Łapińska pod warunkiem, że będę partnerem biznesowym.
01:19Młodszym partnerem biznesowym.
01:22Asystentem.
01:25Sekretarką.
01:28No dobra, będę parzył kawę.
01:29Konrad, ale my już jesteśmy super partnerami.
01:32Ja zajmuję się biznesem, ty zajmujesz się domem, ja jestem najlepszy w swojej działce, ty jesteś najlepszy w swojej działce, duet wszechczasów.
01:39Prawda?
01:40Tak jest, proszę pana.
01:42Dziękuję, proszę pana.
01:45Do widzenia, proszę pana.
01:47Chyba przegrałem tę lundę, co?
01:52Chyba tak, proszę pana.
01:56A nie mówmy już o tym.
02:01Ona już zawsze będzie widziała we mnie tylko służącego.
02:05Kto?
02:06Nikt, nie ważne.
02:08Czekaj, kądzio, napisałeś tę sztukę po to, żeby zaimponować jakiejś kobiecie?
02:13Może.
02:15Trochę.
02:16Chyba.
02:17Tak jakby.
02:20Kądzio, zakochałeś się?
02:22Może.
02:24Trochę.
02:26Chyba.
02:28Tak jakby.
02:30Ale nie, nie, to tylko marzenia.
02:32Ona nigdy nie zwróci na mnie uwagi.
02:34Czekaj, ale chyba nie piszesz nadal do Moniki Baluczy.
02:37Nie no skąd.
02:40To nie jest przylutne uczucie, tym razem to jest coś naprawdę.
02:43Tym razem to jest...
02:45Właśnie co?
02:46Powiedziałeś jej?
02:49Nie no skąd.
02:51Przestań, Konrad.
02:51Musisz jej powiedzieć o swoich uczuciach.
02:53Kądziu, pomyśl tylko.
02:55No, która kobieta odrzuciłaby takiego mężczyznę jak ty?
02:59Naprawdę?
03:00Pewnie.
03:02Konrad!
03:03Tu jesteś, szukam cię od pół godziny.
03:05Nie?
03:06Pst.
03:07Pst.
03:08Dzień dobry.
03:38Dzień dobry.
04:08Dzień dobry.
04:10Dzień dobry.
04:12Dzień dobry.
04:14Dzień dobry.
04:16Dzień dobry.
04:18Dzień dobry.
04:20Dzień dobry.
04:22Dzień dobry.
04:24Dzień dobry.
04:26Dzień dobry.
04:28Dzień dobry.
04:30Dzień dobry.
04:32Dzień dobry.
04:34Dzień dobry.
04:36Dzień dobry.
04:38Dzień dobry.
04:40Dzień dobry.
04:41Dzień dobry.
04:42Dzień dobry.
04:43Dzień dobry.
04:44Dzień dobry.
04:45Dzień dobry.
04:46Dzień dobry.
04:47Dzień dobry.
04:48Dzień dobry.
04:49Karolino.
04:50Dzień dobry.
04:51Dzień dobry.
04:52Dzień dobry.
04:53Dzień dobry.
04:54Dzień dobry.
04:55Dzień dobry.
04:56Dzień dobry.
04:57Dzień dobry.
04:58Dzień dobry.
04:59Dzień dobry.
05:00Dzień dobry.
05:00Dzień dobry.
05:01Dzień dobry.
05:03Dzień dobry.
05:04Dzień dobry.
05:06'Macu .
05:07Macy, cinco, no co ty tyś, że się tylko wygłupiała.
05:08Przyjaźnimy się.
05:09Tak jak się przyjaźniłam z twoją poprzednią żoną Anitą.
05:12Anną.
05:13Anną.
05:14Hmmm.
05:19Uwielbiam.
05:20Uwielbiam ten zapach kremu do depilacji, który się za nią unosi.
05:25Kim ty jesteś?
05:27Człowieku.
05:28Przez te cztery lata, kiedy wsypujesz jej sól do kawy,
05:32kiedy wciskasz jej klej do kremów,
05:34kiedy mówisz do niej krowo, flirtujesz z nią?
05:37Co, niedobrze?
05:40Konrad, czemu po prostu jej nie powiesz?
05:43Nie, nie, nie, nie, nie.
05:44Najpierw muszę zrobić karierę, muszę zrobić pieniądze,
05:46muszę kupić dom.
05:47Oj.
05:47Co?
05:48Ona nigdy się nie dowie?
05:52Mam pomysł. Dobra, wiem.
05:54Gdzie jest ta sztuka?
05:55Posłuchaj mnie, człowieku.
05:56Wystawisz tą sztukę, a ja ci w tym pomogę.
05:59Wiesz dlaczego?
06:00Bo jesteś moim przyjacielem i cię kocham
06:02i życzę ci wszystkiego dobrego.
06:04Czy chcesz przez to powiedzieć, że zaprosisz na chrzciny
06:06dwa razy więcej osób?
06:07Będę musiał gotować na siedemdziesiąt?
06:09Może trochę chyba tak jakby sto.
06:15Dobrze, partnerze.
06:16W takim razie musisz przeczytać sztukę,
06:18żeby robić sobie o niej opinię.
06:20Nie, oczywiście.
06:21Aha, dobra, zrobię to.
06:23Na pewno.
06:24Wiesz co?
06:25Strasznie ciężka ta sztuka.
06:28Konrad, jak mówisz, że jest dobra, to jest dobra.
06:30Ja ci ufam, ja ci wierzę.
06:31Nie, nie, nie.
06:33Chcesz być producentką?
06:34Musisz odrobić pracę domową.
06:37Masz rację.
06:40Zuzia przeczyta.
06:40Cześć.
06:53Mała.
06:55Na razie mam się twojemu ojcu
06:56i potrzebuję twojej pomocy,
06:58żeby wkupić się w jego łaski.
07:00Nie, bo dlaczego miałem ci pomóc?
07:02Podam ci Tysia?
07:03To dla ciebie, Zosiu.
07:08Zuziu.
07:09Właśnie.
07:10Ale to nie o ciebie mi chodziło.
07:12Ty jesteś ta mała, nie?
07:14Nie, ta duża mi jest potrzebna.
07:16Ta taka, taka, taka z tymi takimi tutaj,
07:18te, w tych kapciach taka tutaj chodzi,
07:20takie.
07:23Małgosia!
07:24Słucham.
07:27Zgadła?
07:31Słuchaj.
07:33Zawsze czułam, że jesteśmy sobie bliskie.
07:36Patrzyłam, jak dorastasz.
07:38Tańczyłam na twoim weselu.
07:40Jak się bawiłaś?
07:42Wystarczy powiedzieć,
07:43że nie wróciłam do domu sama.
07:45Mama nie jest marzatką.
07:47Chłopak.
07:48Potrzebny mi chłopak.
07:49Chłopak.
07:50Ale, Krzysiu!
07:54Tak.
07:56Znowu zgadłam.
07:59Słuchaj, zawsze czułam, że jesteśmy sobie bliskie.
08:02Patrzyłam, jak dorastasz.
08:03Tańczyłam na twoim wes...
08:04Tak.
08:07I właśnie to wszystko sprawiłam.
08:10Hello, darling!
08:12Jak ci idzie, mój wspólniku?
08:14Fatanie.
08:15Oj.
08:15Żadna aktorka do mnie nie oddzwoniła.
08:18Żadna nie zna Konrada.
08:19Jak tu przychodzą, widzą moje koreczki,
08:20piszą z zadowolenia.
08:22Konrad.
08:23Cztery lata patrzyłam, jak Max robi to z Karoliną
08:26i powiem ci coś, chłopie.
08:27Zrobimy to samo.
08:28To znaczy co?
08:30Użyjemy ich nazwisk.
08:32Ale to wtedy będą myśleli, że my to oni.
08:34Hello.
08:35Albo raczej hello, hello, hello.
08:38Potrafisz naśladować męski głos?
08:40Mogę spróbować.
08:43Hello.
08:44Cudownie.
08:45Będziesz cudownym Maxem,
08:46ale niestety, niestety,
08:48to nie rozwiązuje wszystkich naszych problemów.
08:50Nie mamy pieniędzy nawet nie stać nas na to,
08:53żeby wysłać scenariusze do przeczytania,
08:54a co mówić o reszcie,
08:55skąd weźmiemy forsa.
08:56Hmm.
09:00O nie, kochanie.
09:02Użyć ich nazwisk,
09:03to nie to samo,
09:04co użyć ich firmowego konta.
09:06Ja tego nie zrobię, Konrad.
09:06Sorry, nie.
09:07Ale za to
09:08użyję naszego wspólnego konta z Maxem.
09:12Uuu, hello.
09:13Zrobię to.
09:14Całe szczęście Max dał mi
09:16absolutny dostęp do konta.
09:19Dużo tam jest?
09:20Właśnie nie, wiesz.
09:21On jakoś mi nie ufa,
09:22czy coś takiego.
09:23W każdym razie mówi,
09:24że ja nie mam ręki do pieniędzy,
09:25że nie potrafię oszczędzać.
09:26Dobra, trzeba na swoim miejscu.
09:27Na miejscu Maxa.
09:29A ja zadzwonię do agencji aktorskiej.
09:33Aktorskiej agencji Actors Productors.
09:39Halo?
09:40Dzień dobry pani.
09:41Tutaj mówi Karolina Łapińska
09:42ze spółki Skalski-Łapińska.
09:44Chciałabym rozmawiać z prezesem.
09:46Szybciutko, kochanie.
09:47Już łączę.
09:49Już łączę, Kwoniu.
09:51To dla nas będzie bułka z masłem.
09:54Karolino,
09:55jesteś genialna.
09:57O mój Boże,
09:58Max,
09:59jaka cudowna z nas para.
10:01O mój Boże,
10:02chociaż wiem,
10:03że tak naprawdę
10:04wolisz tą cudowną,
10:05seksowną brunetkę,
10:06z którą się zresztą
10:07ożeniłeś.
10:13Mamy cię.
10:15Wiedzieliśmy,
10:15że tutaj wejdziesz.
10:18Wiem ci,
10:18że to nie jest śmieszne.
10:20No, no, no, mówił, mówił.
10:22Przepraszam.
10:23Wrócę do swoich obowiązków.
10:25To był jej pomysł.
10:26To był jego pomysł.
10:29Wow, wow, wow, kądziu.
10:36Wyglądasz jak prawdziwy producent.
10:39Karolina byłaby z ciebie dumna.
10:40Pamiętaj, kochanie.
10:42Kobiety uwielbiają wpływowych,
10:44silnych mężczyzn.
10:46Co tak pachnie?
10:47Wyczyściłem fotele.
10:48Oj, ale tego jej nie mów.
10:50Wiesz, że to jest świetna sztuka.
10:52Szkoda, że nie można było zdobyć
10:55jakiejś większej gwiazdy niż Dunin.
10:57Czemu?
10:58To świetna aktorka.
10:59Oglądałeś z nią kiedyś taki serial
11:00Wspaniałe Lata?
11:02Trzydzieści lat temu,
11:03zanim go zdjęli.
11:04Co ona robiła?
11:05W się stęczała.
11:06To.
11:08Bardzo przepraszam za spóźnienie.
11:10Okropna kolejka w restauracji.
11:13Już jestem.
11:14Dobrze.
11:15Pani Magdaleno,
11:17gdzie jest mój wspólnik Konrad?
11:19Magdalena Dunin.
11:20Bardzo mi miło.
11:21Ja.
11:22Czy dała pani sztukę?
11:23Nie, okropnie ciężka.
11:26A, dobrze.
11:27Pani Magdaleno,
11:28bardzo się cieszę,
11:29że przyjęła pani naszą propozycję.
11:31Zaraz do pani przyjdę.
11:32Dobra.
11:34Przecież nikt nie uwierzy,
11:36że to jest dwudziestoletnia panienka.
11:37Oj, uwierzą, kądziu, uwierzą.
11:39Nie mamy za dużo pieniędzy
11:40na dobre oświetlenie.
11:41Ale byłoby dziwne,
11:42gdyby ta sztuka okazała się hitem,
11:44a laury zdobyli Skalski i Łapińska.
11:47I całe życie dziękowaliby Bogu,
11:49że nas spotkali.
11:51Pan Skalski i pani Łapińska?
11:54A wie pan, jak oni wyglądają?
11:57Nie.
11:57To my, to my.
11:58Dziękuję.
11:59To dla państwa.
12:04Mniejszym pismem zawiadamia się,
12:06że spółka Skalski i Łapińska
12:08złama przepisy P-Poż, BHP,
12:10jakieś paragrafy tu są
12:11i winna jest zapłacić grzywne
12:14w wysokości stu tysięcy.
12:17Pani Pelagio!
12:18Natychmiast limuzyna,
12:20apartament w hotelu
12:21i butelkę koniaku.
12:23Czego się drzesz, człowieku?
12:25Czemu na nią krzyczysz?
12:26Przecież to nie jest jej wina.
12:27To nie jest krzyk.
12:29To jest łabędzi śpiew producenta.
12:31Pocieszające jest jednak to,
12:39że są jeszcze dwa przepisy,
12:40których nie złamaliśmy.
12:43A nie, nie ma.
12:44Nie miałem, co zrobić.
12:46Mój plan, żeby zainponować
12:47Karolinie nie wypalił.
12:49Dlaczego po prostu jej nie powiesz
12:50o swoich uczuciach?
12:51Może ona jest wrażliwsza,
12:52niż myślisz, kąciu.
12:53Dwoje ludzi nie musi być
12:54na tej samej płaszczyźnie społecznej,
12:56żeby być razem.
12:57To prawda.
12:57Skalski zakochał się w tobie,
12:59kiedy jeszcze byłaźniania.
12:59Dokładnie.
13:00Nie miałeś wykształcenia
13:01i nie wpasowałeś się
13:02w gusty jego znajomych.
13:03Ale za to wpasowałam się w mini
13:05i tym sposobem wytrzedziłam
13:07cały peleton.
13:10Ale nie tylko dlatego, kochanie.
13:12Również dlatego,
13:12że po prostu mu powiedziałam,
13:14że go kocham.
13:15Przez wszystkie cztery lata.
13:17Jak jesteś taka odważna,
13:18powiesz mu,
13:18że musi zapłacić
13:19100 tysięcy złotych żywy?
13:21Oczywiście.
13:22Z jedną tylko poprawką.
13:24Wszystko zwalę na ciebie.
13:26Kochanie, wybacz.
13:28Już teraz tak łatwo
13:28nie wcisnę się w mini.
13:32Karolina.
13:33Karolina.
13:35No i idź z nią porozmawię.
13:36Powiedz jej.
13:37Co?
13:39Idź.
13:39Ja wiem.
13:43Kocham cię.
13:45Co?
13:46Nic.
13:46Nianiu, Franiu, wyglądasz ślicznie.
13:55Pani Skalska!
13:58Uwielbiam twoje...
14:00Nie mogę.
14:04Muszę coś wymyślić,
14:05że będzie jakoś tolerować,
14:06bo Skalski mnie stąd wyrzuci.
14:07Dobra.
14:09Od tej pory
14:10możesz mówić
14:12i robić, co zechcesz,
14:14a i tak będę traktowała cię
14:15z szacunkiem
14:16i uprzejmie.
14:19Co zechcę.
14:21Dokładnie.
14:22Nawet jeżeli naprawdę
14:23będziesz miała powody,
14:24żeby mnie znienawidzić.
14:25Tak.
14:25Ja i Konrad
14:27wystawiliśmy sztukę teatralną,
14:28podając się za ciebie i Maksa
14:29i naraziliśmy waszą firmę
14:31na stutysięczną grzywnę.
14:35Zabiję cię,
14:36ty wredna mała perełka!
14:39Jakie szczęście będą miały
14:41twoje dzieci!
14:42Karolino, jak to miło widzieć,
14:44jak się dogazujecie.
14:46Tak trzymaj,
14:47oby tak dalej.
14:50Posłuchaj, Karolina.
14:51Posłuchaj mnie.
14:52Mam pomysł.
14:53Jeżeli wykaraskasz mnie
14:54i Konrada
14:55z tej całej afery,
14:56to przysięgam,
14:57że powiem Maksowi,
14:58że mnie traktujesz na leżycie,
14:59nawet jeżeli tak nie będzie.
15:01Mam lepszy pomysł.
15:03Jak Maks dowie się,
15:04co zrobiłaś,
15:05nie będą już musiała być
15:06dla ciebie miła,
15:07bo on cię znienawidzi
15:07tak samo jak ja.
15:10Ha, ha!
15:11To będzie rzeźnia!
15:17Co on w niej widzi?
15:20Karolina, naprawdę
15:21jestem kiepskim aktorem.
15:23Od razu mnie przejrzy.
15:24Kochanie,
15:25spojrzysz prosto w oczy
15:27i mu po prostu to powiesz.
15:28Nie, Franja, nie.
15:30Tato!
15:33Frania płacze w salonie
15:35i potrzebuje
15:35tego, no...
15:37Pocieszenia, baranie!
15:40Pocieszenia, baranie!
15:42Synku,
15:43nie przejmuj się.
15:48Frania jest w ciąży
15:49i przez ciążę ma
15:51huśtawki nastroju.
15:53To było wszystko w porządku.
15:54kochanie,
15:56coś się stało?
16:09Któreś z dzieci
16:10coś nagroiło?
16:10ja?
16:18Czujesz się zaniedbana?
16:21Ja wiem, że ostatnio jestem zajęty,
16:23ale ja mam naprawdę,
16:24mam tyle spraw przed tą przeprowadzką
16:25do Hollywood.
16:26Kochanie, wiesz co?
16:28Uważam, że powinnaś
16:29więcej wychodzić z domu.
16:32Rezerwij się!
16:33Powinnaś naleźć sobie jakieś zajęcie.
16:34Naprawdę?
16:37Nie miałbyś nic
16:39przeciwko temu?
16:41Kochanie,
16:43Franiu,
16:43ja z całego serca
16:44popieram wszystko to,
16:45co robisz.
16:48Wszystko?
16:52Powiedziała mu.
16:55Wzięła wszystko na siebie
16:56ta prawdziwa przyjaciółka.
16:59Konrad!
17:04O mój Boże,
17:17byłaś cudowna.
17:18To było genialne.
17:19Wielkie,
17:20ale zawsze wierzyliśmy.
17:22Twoja kariera
17:23z pewnością jest odbudowana.
17:24Bardzo dziękuję.
17:25Wspaniała premiera.
17:27Przykro mi,
17:28że muszę iść.
17:29Ależ skąd?
17:29Nie możesz.
17:30Musisz z nami
17:30teraz świętować.
17:32Nie.
17:33Muszę uzupełnić
17:33cukier w cukierniczkach
17:35na rano.
17:36No tak.
17:37Może cię odprowadzę
17:38do drzwi.
17:39Dziękuję.
17:39Dobranoc.
17:41Apolo,
17:42nie masz ochotę
17:42na pączkę?
17:43A jak to jest
17:44na pączkę?
17:46Kochanie,
17:48muszę ci powiedzieć,
17:48że bardzo spodobało mi się
17:50robienie teatru.
17:51Przyznasz,
17:52że całkiem niej
17:52wle mi poszło.
17:53O mało,
17:53nie zapłaciłem kary.
17:54100 tysięcy złotych,
17:55gdybym za to wszystko
17:56się nie zabrał
17:56i nie zaczął naprawiać.
17:58Byłaby katastrofa.
17:59I właśnie na tym
18:00Max polega spółka.
18:01Jedno jest do niczego,
18:02a drugie jest do wszystkiego.
18:05To może zjesz
18:06chociaż ciastko.
18:07A jakie są?
18:11Takowe.
18:14Ciesz tostowe.
18:17Papilowe.
18:18Dawaj.
18:20Komrad,
18:21jesteś wielkim producentem.
18:23Co tak sterczysz sam?
18:26A tam za tobą
18:28stoi Karolina,
18:29kobieta twojego życia.
18:34Idź do niej.
18:36Nie wiem,
18:37co powiedzieć.
18:37Trzęsę się jako sika.
18:39Tego jej nie mów.
18:42Konrad,
18:43jesteś moim przyjacielem
18:44i życzę ci wszystkiego najlepszego,
18:46dlatego powiem ci coś.
18:48Nie trać czasu.
18:49Carpe diem,
18:50człowieku.
18:56Karolinu.
18:57Muszę przyznać,
18:58że nawet mnie troszeczkę
18:59zaskoczyłeś.
19:00Widać nie ze wszystkiego,
19:01za co się zabierasz.
19:02Wychodzi pasztet.
19:04Jesteś po prostu
19:05kryty.
19:07Porusza się jak...
19:10Wyjdź.
19:13Za mnie.
19:14...
19:28KONIEC
19:58KONIEC
20:28KONIEC
20:58KONIEC
21:00KONIEC
21:02KONIEC
21:04KONIEC
21:08Mamo, chodź. Stefan czeka w samochodzie.
21:11No idę, idę przecież idę, idę no.
21:16Idę no...
21:21KONIEC
Comments

Recommended